Raport powstał przy współpracy Sabre Corporation z platformą TrendWatching, i ujawnia najnowsze trendy konsumenckie, które stwarzają nowe możliwości dla branży hotelarskiej w 2017 roku.

 

Sabre Corporation, które dostarcza najnowsze technologie dla ponad 32 000 hoteli na całym świecie, zajęło się badaniami, które mogą pomóc klientom hotelowym przygotować biznes plan i strategię marketingową na rok 2017 i kolejne. Ten raport był częścią serii badań, jakie Sabre Corporation przeprowadziło w tym roku, aby branża turystyczna dostarczała podróżującym jeszcze bardziej dopasowane usługi.

 

„W dzisiejszym, szybko rozwijającym się świecie, tendencje konsumenckie mogą szybko wyjść poza niszową grupę odbiorców i zacząć wpływać na dużą część konsumentów i turystów bez względu na to skąd pochodzą” powiedział Richard Wiegmann, dyrektor zarządzający i dyrektor komercyjny Sabre Hospitality Solutions w Europie, na  Bliskim Wschodzie i w Afryce. „Te marki hotelowe, które są otwarte na nowo pojawiające się trendy,  wzmocnią relacje z klientami, poprzez dostarczanie im doświadczenia, wykraczającego poza ich oczekiwanie. Jest to pierwszy dla krok branży hotelarskiej, aby być na bieżąco ze zmieniającymi się potrzebami konsumentów i zapewniać prawdziwą gościnność. "

 

Oto 4 wyróżnione trendy, które wpłyną na zmiany w branży hotelarskiej w Europie: 

 

Status Seekers’ - Poszukiwacze prestiżu

Konsumenci chcą wyrazić, kim są i jaki jest ich status społeczny,  poprzez marki których używają. Przy tak bogatym i różnorodnym asortymencie, to, co jest konsumowane, tak samo świadczy o tym, kim jestem, jak to, co mam. Hotele, które swoją ofertą mogą zapewnić doświadczenie zgodne z tym trendem poradzą sobie na rynku. Według JWT, 80% zamożnych konsumentów wybrałoby luksusowe doświadczenie ponad towar luksusowy, co stanowi wzrost o 50% w stosunku do poprzedniego roku.
 

‘Local Love’ - Lokalny patriotyzm


Pomimo powszechnej globalizacji oraz dostępności Internetu, miejsce, z którego się pochodzi, ciągle jest ważne. Może za tym stać lokalny patriotyzm, poczucie autentyczności, troska o ekologię, czy zamiłowanie do lokalnych produktów i usług - zawsze znajdą się turyści, dla których te wartości są ważne. Badanie pokazało, że to, co najbardziej pociąga turystów, to szukanie autentyczności i prawdziwych lokalnych doświadczeń - a nie ich globalnej wersji. Dla branży hotelarskiej jest to sygnał, że należy jeszcze bardziej podnosić jakość swoich usług, zwiększyć różnorodność wśród lokalnych hoteli, które powinny coraz precyzyjniej dopasowywać się do indywidualnych potrzeb klientów.


‘Post-demographic’ – Koniec podziałów demograficznych 

Konsument nie może już być zaszufladkowany ze względu na wiek, płeć, czy pochodzenie. To on sam siebie definiuje, a nie społeczeństwo narzuca mu wybory przypisane według stereotypów kulturowych i norm społecznych. Hotele muszą dotrzeć do klientów przez wykorzystanie informacji, jakie mają na ich temat i przy użyciu kanałów społecznej komunikacji, aby lepiej rozumieć indywidualne potrzeby. 

                                    

‘Infolust’ – Potrzeba  pozyskiwania istotnych i praktycznych informacji

Konsumenci pożądają przydatnych i praktycznych informacji. Dlatego chcą produktów, narzędzi i usług, które dostarczają odpowiednich dla nich informacji na czas. Hotel pomaga swoim konsumentom oszczędzić czas, gdy podróżują, sprawiając by ich obiekt był łatwy do znalezienia i dostępny do zarezerwowania, dokładnie wtedy, kiedy konsument ma taką potrzebę. Hotel może sprawić, że pobyt będzie wyjątkowy ze względu na uwzględnienie osobistych potrzeb turysty, oraz przez odkrywanie  lokalnych atrakcji oraz miejsc wartych zobaczenia. Ta bieżąca komunikacja z konsumentem pomoże branży hotelarskiej zbudować wizerunek swojej marki, zwiększyć poczucie lojalności klienta i zwiększyć przychód. Podróżujący chcą informacji na żądanie i dopasowania do swoich potrzeb.

 

Rozwój w przetwarzaniu języka naturalnego, chociażby chatbot Facebooka dla Messengera, usprawni działania na platformach komunikacyjnych (conversational commerce). Zgodnie z badaniami Gartner, do 2020 roku, klienci zrealizują 85% swoich potrzeb biznesowych bez bezpośredniej interakcji z drugim człowiekiem. 53% Brytyjczyków urodzonych w latach 1980-1995, woli rozwiązywać swoje problemy z zakupami w sieci, poprzez rozmowę na czacie, niż bezpośrednio z obsługą klienta.

 

„Sabre znacząco inwestuje w technologie danych klienta i rozwiązania mobilne, aby pomóc naszym klientom stać się lepszymi sprzedawcami, koncentruje się na dostarczaniu prawdziwie spersonalizowanego doświadczenia dla podróżujących. Przy tak wielu hotelach walczących o klienta, silna strategia technologiczna może pomóc odróżnić się na rynku” powiedział Wiegmann

 

Wiedza i trendy oczywiście nie zawsze przekładają się na zrozumienie, jak je wykorzystać. Badanie dostarcza szczegółową wiedzę i propozycje co z nią zrobić, aby pomóc przygotować się na przyszłe potrzeby klientów. Pełna treść raportu jest dostępna pod tym linkiem. 

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Sardynia – kraina sprzyjających wiatrów

Sardynia pozostałaby zapewne wyspą pasterzy, gdyby nie książę Aga Chan IV – religijny przywódca ismailickich nizarytów. W 1958 r. przybił do tutejszego brzegu swoim jachtem, szukając schronienia przed sztormem. Tak zachwycił się północnym wybrzeżem, pełnym małych zatoczek, że postanowił kupić tutaj ziemię. Wkrótce jego przedstawiciele namówili miejscowych rolników do sprzedaży 10 km nadmorskiego pasa za niską cenę. Zaradny książę ściągnął najpierw inwestorów, którzy zbudowali luksusowe hotele, a potem koronowane głowy i inne ważne osobistości. Świat dowiedział się o istnieniu Costa Smeralda (Szmaragdowego Wybrzeża) – jednego z najpiękniejszych w basenie Morza Śródziemnego. Jego nazwa pochodzi od koloru morza w tej okolicy.  więcej>>


 

Artykuły wybrane losowo

Rozgrzej się zimą w Budapeszcie i okolicach

SYLWIA JEDLAK

<< Kiedy już nadejdą długie zimowe wieczory wielu z nas marzy jedynie o kubku herbaty i ciepłym kocu lub rozgrzewającej kąpieli. A gdyby tak zanurzyć się w basenie wypełnionym wodą z gorących źródeł, gdy wokół leży biały puszysty śnieg... Tę fantazję można urzeczywistnić na niezmiernie gościnnych, bliskich naszym sercom Węgrzech! >>

Polacy korzystali z dobroczynnego wpływu źródeł termalnych już w średniowieczu, ale zagraniczne  wyjazdy do wód zaczęły się cieszyć większą popularnością dopiero w XVII w. Na tego typu podróże mogli sobie wtedy pozwolić raczej tylko przedstawiciele arystokracji. Do Baden pod Wiedniem (Baden bei Wien) jeździł nawet król Władysław IV Waza (1595–1648). Kuracje lecznicze szybko stały się dla niektórych jedynie pretekstem do towarzyskich spotkań lub alternatywą dla wycieczek do najbardziej znaczących europejskich miast. Sama Izabela Czartoryska (1746–1835), żona księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego (1734–1823), jeździła do Spa (obecnie w Belgii) wraz ze swoimi adoratorami. Dziś turystyka uzdrowiskowa razem z sektorem spa i wellness jest dostępna dla każdego i ciągle się rozwija. Coraz częściej podróżujący w celach zdrowotnych uzupełniają swój pobyt w kurortach interesującymi wyprawami krajoznawczymi.

Więcej…

Madagaskar a sprawa polska

MAREK RACHOŃ

www.e-rachon.pl

Wyobraźcie sobie egzotyczny kraj, oddalony od Warszawy o jakieś 10 godzin lotu, gdzie pół Polski z całymi rodzinami wyrusza co roku na wakacje. Do tego bez przerwy świeci tam słońce i jest przyjemnie ciepło… Wyobraźcie sobie ląd, na którym tubylcy o skórze w kolorze przypieczonego chleba mówią po polsku. Takim miejscem mógł być Madagaskar. Oczywiście, gdyby historia potoczyła się nieco inaczej. Gdyby Francuzi w latach 30. ubiegłego wieku przekazali nam tę wyspę, a naszym rodakom udało się ją skolonizować. Mielibyśmy wówczas w Afryce trochę polskiej kultury i kuchni, na plażach swojsko brzmiące napisy, a w głębi lądu przewodników posługujących się językiem Miłosza i Gombrowicza. Nasze narodowe linie lotnicze obrałyby Madagaskar za jeden ze swoich głównych wakacyjnych kierunków, a dzieci w szkole uczyłyby się historii tego kraju. Szkoda wam trochę? Bo mnie tak.

Madagaskar ma jednak jeden polski akcent. Chodzi tu o Maurycego Beniowskiego (1746–1786). Malgasze obwołali go w 1776 r. królem wyspy. Chociaż urodził się w Verbó (obecnie słowackie miasteczko Vrbové), na terenie ówczesnych Węgier, uważał się za Polaka, co podkreślał w swoim Pamiętniku.  

Więcej…

Magiczny Tybet

PAWEŁ SKAWIŃSKI

autor książki Gdy nie nadejdzie jutro  

 

Ta historyczna kraina w Azji, obecnie leżąca w większości w granicach Chin, nazywana „Dachem Świata” i „Krainą Śniegów”, pełna tantrycznych wyroczni, demonów, szamanów-uzdrowicieli i „latających lamów”, od zawsze fascynowała ludzi Zachodu. Najodważniejsi odkrywcy ginęli w poszukiwaniu Shangri-La, raju ukrytego głęboko w Himalajach. Nawet dzisiaj, w XXI w., nic w Tybecie nie jest takie, jak nam się wydaje…

 

Kiedy w 1904 r. brytyjska ekspedycja wojskowa wchodziła do Lhasy, stolicy Tybetu, żołnierzy powitała burza oklasków. Brytyjczycy byli zdziwieni i zachwyceni – najwyraźniej miejscowa ludność miała dość rządów teokracji dalajlamów i z radością przyjmowała imperialne wojska. Trochę czasu minęło zanim ktoś uprzejmie im wytłumaczył, że oklaski są tutaj wyrazem dezaprobaty, a tłum chciał sprowadzić w ten sposób nawałnicę, żeby zmyć wrogą armię z powierzchni ziemi. Energiczne klaśnięcia w dłonie miały też odpędzić przybyszów – tak samo, jak odgania się złe duchy.

Więcej…