ANNA GRZEŚKOWIAK
<< Brazylia kojarzy się wielu osobom głównie z karnawałem, pięknymi plażami, pyszną kawą, sambą i… piłką nożną. Gdy umilkną już uderzenia bębnów i letnia bryza rozwieje tysiące piór i cekinów pozostałych na ulicach po karnawałowym szaleństwie, przygotowania do drugiego największego wydarzenia sportowego na świecie, zaraz po Letnich Igrzyskach Olimpijskich, wejdą w ostatnią fazę. To właśnie ten południowoamerykański kraj będzie w tym roku po raz drugi w historii gospodarzem Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. >>

 Rio de Janeiro leży malowniczo nad brzegiem zatoki Guanabara

Trudno wyobrazić sobie właściwsze miejsce dla tego wydarzenia, wszakże Brazylię nazywa się centrum światowego futbolu. Miłość do tej dyscypliny sportu jest tutaj tak ważna, że traktuje się ją niemal na równi z religią. Ze świecą można by szukać Brazylijczyka, który nie uważa się za fana brazylijskiej drużyny narodowej. Słynni Canarinhos wywalczyli już 5 tytułów mistrzów świata. Do tej pory nie udało się to żadnemu innemu zespołowi. Jednak ten kraj posiada przecież również niezwykłą kulturę, wspaniałe krajobrazy, smaczną kuchnię i przede wszystkim życzliwych mieszkańców, dzięki którym wyprawa na mundial ma szansę stać się podróżą życia.
Po raz pierwszy w historii mistrzostw mecze zostaną rozegrane aż w 12 miastach, bardzo różnych i często znacznie od siebie oddalonych: od najbardziej znanego turystom Rio de Janeiro aż po ukryte w sercu amazońskiej dżungli Manaus. Większość wytypowanych miejscowości leży jednak nad Oceanem Atlantyckim lub w jego pobliżu. Dzięki temu miłośnicy piłki nożnej będą mogli skorzystać z dobrodziejstw brazylijskiego słońca i piaszczystych plaż.

 

RIO DE JANEIRO – „CIDADE MARAVILHOSA”
Na tutejszym Estádio do Maracanã (Stadionie Maracanã) – największym w Ameryce Południowej (po remoncie 78 838 miejsc) – odbędzie się aż 7 meczów (m.in. między Argentyną i Bośnią i Hercegowiną, Hiszpanią i Chile, Belgią i Rosją, Ekwadorem i Francją), w tym ten najważniejszy, finałowy, w dn. 13 lipca 2014 r. Tę świątynię brazylijskiego futbolu wybudowano na Mistrzostwa Świata w 1950 r., podczas których zupełnie niespodziewanie pewnych zwycięstwa gospodarzy pokonała 2:1 reprezentacja Urugwaju. Porażka ta urosła do rangi tragedii narodowej i zapewne Brazylijczycy zechcą zmazać plamę na honorze i „odczarować” murawę swojego stadionu.  
Rio de Janeiro nie potrzebuje reklamy. Przybyszów wita w nim feeria barw oraz uderzenie gorącego powietrza z wyczuwalną nutą zapachu słodkiego mango. To niezwykłe, usytuowane na porośniętych tropikalną roślinnością wzgórzach miasto zachwyca i uzależnia, mimo iż pojawiające się w mass mediach co rusz doniesienia o rosnącej przestępczości rzucają cień na jego słoneczny wizerunek.  
Do najbardziej znanych tutejszych atrakcji turystycznych należą kolorowy karnawał, bossa nova, rozsławiona przez piosenkę z lat 60. XX w. dzielnica Ipanema i najsłynniejsza plaża świata Copacabana. Choć popularność tej ostatniej wydaje się nieco przesadzona, na pewno warto wybrać się tu na spacer (koniecznie w klapkach havaianas) lub na przejażdżkę rowerową wzdłuż wybrzeża. Rio najpiękniej wygląda z góry, zatem nie można zapomnieć o wizycie na Corcovado z ogromnym pomnikiem Chrystusa Odkupiciela, który został uznany za jeden z siedmiu nowych cudów świata i jest niekwestionowanym symbolem miasta. Warto wjechać również na Pão de Açúcar (Głowę Cukru) i obejrzeć zachód słońca, który ponoć z tej perspektywy prezentuje się najwspanialej.
Centrum wypełniają głównie szerokie aleje i piękne kolonialne kamienice sąsiadujące z nowoczesną zabudową. Turyści spragnieni mocniejszych wrażeń i szukający lokalnego kolorytu powinni udać się na największy miejscowy bazar Saara. Nieopodal znajduje się malownicza dzielnica Santa Teresa – najstarsza część Rio, lubiana szczególnie przez bohemę. Wśród jej przytulnych knajpek, sklepików oferujących rękodzieło i świetnych restauracji czas zdaje się płynąć nieco wolniej. Do niedawna docierał tutaj zabytkowy żółty tramwaj (bonde). Jednak po tragicznym wypadku w 2011 r. wszystkie przejazdy wstrzymano. Mimo to istnieje szansa, że na mistrzostwa linia zostanie znowu uruchomiona.
Miłośnikom samby spodoba się Cidade do Samba (Miasto Samby), gdzie wszystkie największe szkoły przygotowują swoje karnawałowe pokazy. Poza tym na zainteresowanie zasługuje też miejski Jardim Botânico (Ogród Botaniczny). Warto poświecić trochę czasu na spacery wśród jego egzotycznej roślinności. Późnym wieczorem najlepiej wybrać się do tętniącej życiem dzielnicy Lapa. Zobaczymy w niej zabytkowy akwedukt, pokryte kolorową mozaiką Escadaria Selarón (Schody Selarón) i odwiedzimy sklepy w stylu vintage, bary serwujące doskonałą caipirinhę, ale przede wszystkim najlepsze kluby, w których zabawa trwa do białego rana.

 

SALVADOR DA BAHIA – ROZTAŃCZONE ULICE
Pierwsza stolica Brazylii fanów piłki nożnej ugości na całkowicie przebudowanym Estádio Octávio Mangabeira (Stadionie Octávia Mangabeiry), noszącym obecnie nazwę Itaipava Arena Fonte Nova (50 000 miejsc), na którym zaplanowano rozegranie 6 meczów (w tym między Hiszpanią i Holandią, Niemcami i Portugalią, Szwajcarią i Francją, Bośnią i Hercegowiną i Iranem).
Salvador to kolebka kultury afrobrazylijskiej. Zaledwie 15–20 min. dzieli stadion od największej atrakcji miasta, czyli Pelourinho. To mieniące się kolorami centrum historyczne wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Można natknąć się tu na ludzi odprawiających rytuały candomblé (synkretycznej religii łączącej elementy wierzeń afrykańskich i chrześcijaństwa) lub na grupy trenujące capoeirę (brazylijską sztukę walki). Zewsząd dobiega muzyka i odgłosy bębnów. Dlatego na czas zwiedzania polecam zaopatrzyć się w wygodne obuwie, bo nogi same rwą się do tańca. Swoje muzyczne pasje mieszkańcy najpełniej mają okazję wyrazić podczas miejscowego karnawału, uznanego za największą imprezę uliczną na świecie.

FOT. COPA2014.GOV.BR

Itaipava Arena Fonte Nova w Salvadorze

 

W historycznym centrum Salvadoru warto zajrzeć do najstarszej jego lodziarni A Cubana, która oferuje ponad 40 smaków lodów! Koniecznie należy również spróbować lokalnego przysmaku acarajé (rodzaj kotlecika z fasoli nadziewanego krewetkami), sprzedawanego przez baianas – kobiety ubrane w charakterystyczne białe, obszerne spódnice.
Do najbardziej znanych tutejszych świątyń zalicza się barokowy Igreja de São Francisco (Kościół św. Franciszka), Igreja Nossa Senhora do Rosário dos Pretos (Kościół Matki Boskiej Różańcowej z Pretos) oraz Igreja de Nosso Senhor do Bonfim (Kościół Naszego Pana Dobrego Końca). To przed tym ostatnim m.in. otrzymamy słynną wstążeczkę (fita) z napisem Lembrança do Senhor do Bonfim da Bahia, którą zawiązuje się na nadgarstku, jednocześnie myśląc życzenie. Spełni się ono jedynie wtedy, jeśli tasiemka sama odpadnie.
Salvador dzieli się na Cidade Alta i Cidade Baixa (Górne i Dolne Miasto). Łączy je 72-metrowa winda Lacerda. To drugie, nowocześniejsze, rozciąga się nad Baía de Todos os Santos (Zatoką Wszystkich Świętych). Tuż przy przystani działa w nim Mercado Modelo, czyli duży targ pełen rękodzieła i różnych pamiątek. Jeżeli zmęczy nas uliczny gwar, odpoczniemy na jednej z okolicznych plaż, np. na popularnej wśród surferów i amatorów piłki nożnej Porto da Barra. Jednak o wiele piękniejsze wybrzeża znajdziemy poza miejskimi rogatkami (choćby Praia do Forte czy te na wyspach Boipeba i Itaparica). Z uroków nocnego życia skorzystamy w artystycznej dzielnicy Rio Vermelho. Łyk chłodnego piwa na jednym z placów, wypity przy dźwiękach muzyki na żywo, to świetne zwieńczenie dnia.

 

SÃO PAULO – NOWOCZESNA METROPOLIA
Ponoć to właśnie w São Paulo narodził się brazylijski futbol. Nowo wybudowany stadion Arena Corinthians (48 000 miejsc, 66 000 na czas mundialu) w dzielnicy Itaquera będzie świadkiem 6 mundialowych spotkań (m.in. Urugwaju z Anglią, Holandii z Chile czy Korei Południowej z Belgią), w tym prestiżowego meczu otwarcia, w którym Brazylia zmierzy się z Chorwacją.
Mimo iż to biznesowe miasto nie zalicza się do najpiękniejszych w Brazylii, na odwiedzających je turystów czeka mnóstwo atrakcji (wielobarwne targi, doskonałe lokale gastronomiczne, ciekawa architektura) oraz bogata oferta kulturalna (liczne muzea). Zwiedzanie warto zacząć od starej części São Paulo i Praça da Sé (placu Katedralnego), na którym stoi neogotycka Katedra Metropolitalna z 92-metrowymi wieżami, a potem obejrzeć także Teatro Municipal (Teatr Miejski), Edifício Copan – wieżowiec Copan w kształcie litery „s”, dzieło Oscara Niemeyera, oraz budynek Museu de Arte de São Paulo Assis Chateaubriand (Muzeum Sztuki Assisa Chateaubrianda w São Paulo – MASP). Poza tym na uwagę zasługują też inne placówki, jak np. Pinacoteca do Estado (Pinakoteka Stanowa), Museu da Imigração (Muzeum Imigracji) czy Museu do Futebol (Muzeum Futbolu).
Najliczniejszą grupę wśród lokalnych mniejszości narodowych stanowią Włosi i Japończycy. W nieoficjalnej dzielnicy Bixiga, zwanej „Małą Italią”, działają znakomite włoskie restauracje, a japońską Liberdade, gdzie na każdym kroku natkniemy się na sklepy z artykułami pochodzenia azjatyckiego oraz knajpki z kuchnią orientalną, pięknie oświetlają tradycyjne japońskie latarnie. W mieście znajduje się również największy targ świeżych towarów spożywczych i kwiatów w całej Ameryce Łacińskiej – Entreposto Terminal São Paulo (ETSP). Od zapachów przeróżnych owoców świata aż kręci się na nim w głowie.
Na spacery polecam miejskie parki, szczególnie Parque Ibirapuera (odpowiednik nowojorskiego Central Parku). Z kolei w soboty na Praça Benedito Calixto (placu Benedita Calixto) wystawiają się artyści, rzemieślnicy i sprzedawcy antyków. Można przyjść coś przekąsić i posłuchać na żywo choro (brazylijski gatunek muzyczny). W artystycznej dzielnicy Vila Madalena kwitnie sztuka uliczna. Tu wieczorami przesiaduje bohema São Paulo. Fani piłki nożnej ściągają raczej do São Cristóvão na Rua Aspicuelta, lokalu przesiąkniętego historią brazylijskiego futbolu. Jego ściany pokrywa ok. 2,5 tys. zdjęć, a stojący za kontuarem barman zaproponuje nam 100 różnych rodzajów cachaçy (napój alkoholowy z trzciny cukrowej). W Vila Madalena sobota uchodzi za dzień samby, której rytmy rozbrzmiewają w co drugim lokalu, a najlepszym miejscem do jej posłuchania jest bar Samba na Rua Fidalga.

 

MANAUS – W SERCU DŻUNGLI
Ten najbardziej egzotyczny gospodarz tegorocznych mistrzostw zaprasza na 4 mecze fazy grupowej (Anglia – Włochy, Kamerun – Chorwacja, USA – Portugalia, Honduras – Szwajcaria) na nowy stadion Arena da Amazônia (42 374 miejsc). Metalowa konstrukcja obiektu przypomina tradycyjny kosz indiański, a jego architekci zadbali o to, aby zachował swoją funkcjonalność w specyficznych tropikalnych warunkach.
Manaus leży w samym środku dżungli, dlatego podróżników wabi do niego głównie otaczająca go przyroda. Podziwiają m.in. niesamowity spektakl natury Encontro das Águas (Spotkanie Wód), w miejscu, gdzie brunatna rzeka Negro wpada do jasnobrązowej Solimões (górnego odcinka Amazonki). Ze względu na odmienne pH, temperaturę i gęstość wody oraz prędkość przepływu, nie łączą się one, lecz oddzielnie, choć jednym korytem, zmierzają w kierunku Atlantyku.
W samym mieście trzeba wybrać się do Teatro Amazonas, symbolu złotych czasów Manaus, epoki boomu kauczukowego. W latach jego świetności na deskach bogato zdobionego budynku opery występowali słynni śpiewacy z Europy, dziś posłuchamy w nim koncertu lub obejrzymy widowiska folklorystyczne. Praça de São Sebastião (plac św. Sebastiana), przy którym wznosi się teatr, służy za punkt wieczornych spotkań. Można tu dobrze zjeść, napić się i potańczyć. Polecam spróbować lokalnego przysmaku tacacá, czyli rosołu z manioku z suszonymi krewetkami i listkami jambu. Warto zajrzeć też do dzielnic Adrianópolis i Cachoeirinha oraz do doków i tętniącego życiem portu, gdzie zobaczymy, jak wygląda życie codzienne mieszkańców.
Spragnieni mocniejszych wrażeń powinni udać się na jedną z wypraw w głąb dżungli oferowanych przez miejscowe biura podróży. Dużą atrakcję stanowi również festiwal folklorystyczny Boi-Bumbá, organizowany w amazońskim mieście Parintins (z Manaus dostaniemy się do niego drogą wodną). Odbywa się on pod koniec czerwca, zatem w tym samym czasie, co rozgrywki Pucharu Świata. Każdego roku na to wydarzenie zjeżdżają tysiące turystów, aby posłuchać brazylijskich rytmów i podziwiać tancerzy w bogatych kostiumach z piór, przedstawienia teatralne, plemienne tańce indiańskie i na koniec wielki pokaz sztucznych ogni.

 

NATAL – W PROMIENIACH SŁOŃCA
Stolica stanu Rio Grande do Norte, aby zostać jednym z 12 miast goszczących kibiców piłki nożnej, musiała wybudować stadion kształtem nawiązujący do największej atrakcji regionu, czyli imponujących wydm. Na Arena das Dunas (42 000 miejsc) odbędą się 4 mecze fazy grupowej (Meksyk – Kamerun, Ghana – USA, Japonia – Grecja, Włochy – Urugwaj).
Natal kojarzy się głównie z tropikalnym klimatem, pięknymi plażami i ponad 300 słonecznymi dniami w roku. Wielką popularnością cieszą się tutaj zwłaszcza przejażdżki tzw. buggy (mały otwarty jeep) po okolicznych olbrzymich wydmach. Najlepiej wybrać się na te wokół plaży Genipabu, jednej z najciekawszych na świecie ze względu na nietypowe położenie.
Na południu miasta znajduje się malownicze piaszczyste wzniesienie Morro do Careca (Łyse Wzgórze) – najbardziej rozpoznawalny jego symbol. U jego stóp leży plaża Ponta Negra. Przy tutejszej promenadzie toczy się nocne życie. Najlepsze restauracje, bary i kluby kuszą atrakcyjną ofertą kulinarną i rozrywkową. To raj dla smakoszy krewetek – miejscowi kucharze serwują je na kilkadziesiąt sposobów! Z głośników rozbrzmiewa rytmiczne forró – muzyczna wizytówka północnej części Brazylii. Jego miłośników zapraszają w swoje progi kluby Rastapé Casa de Forró i Forró com Turista.

FOT. COPA2014.GOV.BR

Arena das Dunas w mieście Natal


Z kolei na północy miasta rozciąga się Praia de Redinha. To właśnie na tej plaży spróbujemy lokalnego smakołyku ginga com tapioca (małych smażonych rybek ginga w naleśniku z mąki maniokowej). Natomiast za jedyną budowlę historyczną wartą zobaczenia uważam Forte dos Reis Magos – Fort Trzech Króli, którego biel efektownie odcina się od turkusowych wód oceanu.
Z Natalu turyści wyruszają do Pirangi do Norte, aby zobaczyć  największe drzewo nerkowca zachodniego na świecie, wpisane do Księgi rekordów Guinnessa, oraz do znanego kurortu Tibau do Sul, gdzie znajduje się słynna Praia da Pipa. Niegdyś zamieszkiwały ją grupki hippisów, a dziś okupują surferzy. W czasie przypływu niedaleko wybrzeża pojawiają się delfiny.

 

RECIFE – „BRAZYLIJSKA WENECJA”
Zorganizowanie 5 spotkań tegorocznego mundialu (w tym Wybrzeża Kości Słoniowej z Japonią, Włoch z Kostaryką, Chorwacji z Meksykiem, USA z Niemcami) przyjęły na swoje barki władze Recife, w którym powstał stadion Itaipava Arena Pernambuco (46 000 miejsc).
Stolica stanu Pernambuco stanowi doskonały przykład mariażu tradycji z nowoczesnością. Z uwagi na dużą liczbę kanałów i mostów zyskała przydomek „Brazylijskiej Wenecji”. W jej architekturze widać wpływy kolonialne, zwłaszcza portugalskie i holenderskie. Bliżej przyjrzymy się im w czasie spaceru po centrum: po Praça da República (placu Republiki) i Praça Rio Branco (placu Rio Branco) oraz wśród budynków różowego Teatro de Santa Isabel (Teatru św. Izabeli), Torre Malakoff (Wieży Malakoff) czy Palácio da Justiça (Pałacu Sprawiedliwości). Nieopodal, przy małej, niegdyś bardzo ważnej, żydowskiej Rua do Bom Jesus (ulicy Dobrego Jezusa) mieszczą się domy w stylu holenderskim i liczne galerie sztuki. Na ich tle wyróżnia się historyczna pierwsza synagoga w Brazylii, obecnie Centro Cultural Judaico de Pernambuco (Centrum Kultury Żydowskiej w Pernambuco). Koniecznie trzeba też zwiedzić Capela Dourada – Złotą Kaplicę Trzeciego Zakonu św. Franciszka, Casa da Cultura (Dom Kultury, pełniący wcześniej funkcję więzienia) oraz warsztat ceramiczny Oficina Brennand, produkujący słynne brazylijskie kafle.
Na zakupy można zajść na Mercado do São Jose (Targ św. Józefa) lub do potężnych rozmiarów centrum handlowego Shopping Recife. Chwilę relaksu zapewni plaża Boa Viagem, najbardziej turystyczny rejon stolicy Pernambuco z wieloma klubami, restauracjami i sklepami.
Z Recife niedaleko już do Olindy, umieszczonej na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO dzięki swoim barokowym kościołom i kolonialnej architekturze. Warto nie tylko zgubić się choć na kilka chwil wśród jej wąskich, brukowanych uliczek, lecz także obejrzeć zachód słońca z placu Alto da Sé, zrobić zdjęcie pocztówkowej panoramy miasta, spróbować tapioki z serem, wstąpić do Convento de São Francisco (Klasztoru św. Franciszka) oraz posłuchać średniowiecznych serenad i pieśni miłosnych (w każdy piątek na Praça João Alfredo – placu João Alfredo).

 

BRASÍLIA – FUTURYSTYCZNA STOLICA
W brazylijskiej stolicy przygotowano na przyjęcie fanów futbolu Estádio Nacional de Brasília – Stadion Narodowy w Brasílii (72 788 miejsc). Piłkarze zagrają na nim aż 7 meczów (zmierzą się tu m.in. Szwajcaria z Ekwadorem, Kolumbia z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Kamerun z Brazylią, Portugalia z Ghaną).
Nowoczesna Brasília, zbudowana na planie samolotu, to przede wszystkim imponująca architektura Lúcio Costy i Oscara Niemeyera. Jako jedyne XX-wieczne miasto widnieje na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Zainteresowanie przyjezdnych wzbudzają budynki Kongresu Narodowego i Sądu Najwyższego, Memorial Juscelino Kubitschek (Pomnik Juscelino Kubitschka), siedziba prezydenta Palácio do Planalto czy też Praça dos Três Poderes (plac Trzech Władz), przy którym znajdują się muzea czy ministerstwa. Tutaj również stoi rzeźba Os Guerreiros (Wojownicy) – symbol metropolii, a także maszt z największą na świecie flagą narodową. Za ważny punkt turystyczny uchodzi też 224-metrowa Wieża Telewizyjna, z której rozciąga się spektakularny widok.
Jednak najczęściej odwiedzanym obiektem jest zaprojektowana przez Oscara Niemeyera Catedral Metropolitana Nossa Senhora Aparecida (Katedra Metropolitalna Matki Boskiej z Aparecidy), przypominająca swym kształtem koronę cierniową Chrystusa. Jej wnętrza oprócz imponujących witraży zdobią 3 rzeźby aniołów w locie.
Brasília nie ma dostępu do morza, ale posiada za to sztuczne jezioro Paranoá o powierzchni 48 km2. To nad jego brzegami najchętniej odpoczywają, spacerują i uprawiają sporty mieszkańcy stolicy. Powstało tu ponad 30 klubów i barów oraz centrum rekreacyjno-rozrywkowe – obowiązkowy punkt na trasie każdego turysty.   

 

BELO HORIZONTE – PO PROSTU BEAGÁ
Całkowicie przebudowanym Estádio Mineirão – Stadionem Mineirão (62 547 miejsc) szczyci się położona pośród gór stolica stanu Minas Gerais, nazywana Beagą. Kibice, aby obserwować walkę o mistrzostwo, zasiądą na jego trybunach 6 razy (w tym podczas spotkań Kolumbii z Grecją, Belgii z Algierią, Argentyny z Iranem czy Kostaryki z Anglią).
Belo Horizonte nie zyskało jeszcze popularności na świecie. Jego nazwa, czyli w tłumaczeniu „Piękny Horyzont”, sugeruje urokliwe położenie. Wspaniałe krajobrazy najlepiej podziwiać z punktu widokowego Mirante das Mangabeiras lub z Praça Israel Pinheiro (placu Israela Pinheira, znanym jako Praça do Papa – plac Papieża). W pobliżu tego ostatniego znajduje się też jedna z największych atrakcji turystycznych – Rua do Amendoim. Co roku tysiące turystów parkuje na niej swoje samochody i obserwuje, jak za sprawą iluzji optycznej poruszają się one pod górę zostawione na biegu jałowym.
Udane zakupy zrobimy na oferującym mnóstwo regionalnych produktów Mercado Central (Targu Centralnym) na Avenida Augusto de Lima. Polecam odwiedzić go choć na chwilę, aby ugasić pragnienie zimnym piwem i skosztować lokalnych specjałów, a w szczególności słynnego w całym kraju sera z Minas Gerais.
Belo Horizonte uchodzi za barową stolicę Brazylii. Utarło się w nim nawet powiedzenie se não tem mar, vamos pro bar („skoro nie ma morza, idziemy do baru”). Na jednego mieszkańca przypada tutaj więcej knajp niż w jakimkolwiek innym brazylijskim mieście. Po zmroku życie przenosi się do dzielnic Savassi, Santa Tereza, Lourdes, Santo Antônio i Pampulha. W artystycznej Santa Terezie do miłego spędzenia wieczoru zachęca szczególnie wielokrotnie nagradzany bar Bolão. Wyjątkowej urody Pampulha ze sztucznym jeziorem i parkiem ekologicznym zachwyca także w ciągu dnia, a doceniają ją m.in. miłośnicy rozmaitych sportów.

FOT. COPA2014.GOV.BR/EMBRATUR

Mozaiki z tyłu Kościoła św. Franciszka z Asyżu w Belo Horizonte


Podczas pobytu w Minas Gerais nie wolno nie wybrać się do przepięknego kolonialnego Ouro Preto, które rozkwitło w XVIII w. za sprawą gorączki złota. Dawny przepych zachował się do dziś w jego barokowej architekturze. Miasto słynie też z bogatego życia nocnego oraz jednego z najlepszych karnawałów w Brazylii.  

 

CUIABÁ – ZIELONA OAZA
8 zespołów (Chile i Australia, Rosja i Korea Południowa, Nigeria i Bośnia i Hercegowina, Japonia i Kolumbia) stanie naprzeciw siebie podczas fazy grupowej na murawie nowego stadionu Arena Pantanal (42 968 miejsc) w 600-tysięcznej stolicy stanu Mato Grosso. To najmniejsza z miejscowości goszczących mundial.
Cuiabá nazywana jest „Zielonym Miastem”. Tytuł ten zawdzięcza usytuowaniu na granicy trzech ekosystemów: sawanny Cerrado, nizinnych mokradeł Pantanal i lasów deszczowych Amazonii.  Dodatkowo od brzegów obu oceanów dzieli ją po ok. 2 tys. km, co sprawia, że stanowi centralny punkt Ameryki Południowej. Smakosze muszą zawitać na Mercado do Porto (Targ Portowy), aby spróbować chociażby typowego dania regionu Maria Isabel (potrawa na bazie ryżu i mięsa suszonego na słońcu) czy też niezwykłych owoców cupuaçu i bocaiuva. Powinni również odwiedzić donę Eulálię, która od ok. 55 lat otwiera podwoje swojego domu w dzielnicy Lixeira i sprzedaje wspaniałe bułeczki z serem, słodkie kuleczki i inne pyszności własnego wypieku.
Poszukiwaczy prawdziwego oblicza Brazylii usatysfakcjonuje wycieczka do nieco oddalonego od centrum osiedla rybaków i rzemieślników São Gonçalo Beira Rio. Będą mogli w nim obejrzeć i kupić wyroby ceramiczne, lokalne instrumenty oraz typowe dla regionu rękodzieło. Duży ruch panuje tu zwłaszcza w weekendy i święta. Wieczorami ożywia się głównie śródmiejski Praça Popular, pełny restauracji i barów z muzyką na żywo.
Na północ od Cuiaby rozpościera się Parque Nacional da Chapada dos Guimarães (Park Narodowy Chapada dos Guimarães). Jego unikalną scenerię tworzą niezwykłe formacje skalne, wodospady, jaskinie, rzeki i jeziora. Odpoczynek na łonie natury na pewno rozładuje nieco piłkarskie emocje.

 

KURYTYBA (CURITIBA) – STOLICA BRAZYLIJSKIEJ POLONII
Jedno z najbardziej europejskich miast Brazylii będzie gospodarzem 4 spotkań w fazie grupowej (Iranu z Nigerią, Hondurasu z Ekwadorem, Australii z Hiszpanią i Algierii z Rosją). Widzowie obejrzą je na żywo na odnowionym stadionie Arena da Baixada (41 456 miejsc).
Mieszkańcy położonej z dala od wybrzeża Kurytyby mawiają: nasze parki to nasze plaże. Jest ich w niej aż ponad 30. Do jej symboli należy wspaniały Jardim Botânico (Ogród Botaniczny) oraz otwarty przy nim Jardim das Sensações (Ogród Wrażeń), w którym można dotknąć, powąchać, a nawet posmakować najróżniejszych roślin. Wśród parkowej zieleni (w Parque das Pedreiras) wznosi się także ażurowy pawilon otoczonej wodą Ópery de Arame (Opery z Drutu). W Parque Barigui będą obywały się wszystkie oficjalne imprezy towarzyszące rozgrywkom Mistrzostw Świata.
Wysoka jakość życia, nowoczesny system komunikacji miejskiej oraz międzynarodowa atmosfera Kurytyby robią wrażenie na przyjezdnych. Imigranci, głównie z Włoch, Niemiec, Ukrainy i Polski, chętnie zasiedlali tutejsze ziemie i obecnie w stolicy stanu Paraná mieszkają liczne grupy mniejszości narodowych. Dzielnica Santa Felicidade to prawdziwa „Mała Italia” z włoskimi sklepami i restauracjami prowadzonymi przez rodowitych Włochów (np. Famiglia Fadanelli). Kurytyba stanowi też największy ośrodek brazylijskiej Polonii. W Bosque do João Paulo II (Lasku Jana Pawła II), upamiętniającym wizytę papieża, na powierzchni ponad 48 tys. m2 ustawiono stuletnie chaty polskich osadników, pełne przedmiotów z czasów, kiedy pierwsi Polacy pojawili się w tej części Ameryki Południowej. Na jego terenie działa również Kawiarnia Krakowiak, oferująca specjały naszej kuchni.
Turystów przyciągają przede wszystkim kolonialne centrum i pobliska wieża widokowa, z której rozpościera się wspaniała panorama okolicy. Jednak większość atrakcji znajduje się w dalszych rejonach miasta. Aby do nich dotrzeć, najlepiej skorzystać z autobusowej linii turystycznej, której trasa prowadzi obok wszystkich istotniejszych punktów na mapie, takich jak choćby niezwykłe Museu Oscar Niemeyer (Muzeum Oscara Niemeyera) w kształcie ludzkiego oka.
Z Kurytyby do miasteczka Morretes (a w niedziele również do miejscowości Paranaguá) nad oceanem wyrusza pociąg Serra Verde Express. 3-godzinna przejażdżka kolejką przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom niesamowitych widoków. Jej trasa wiedzie przez góry pokryte lasami deszczowymi, 30 mostów i 13 tuneli.  

 

PORTO ALEGRE – U BRAZYLIJSKICH „GAÚCHOS”
Z Porto Alegre pochodzą najbardziej utalentowani młodzi piłkarze w Brazylii. Na tutejszym Estádio Beira-Rio – Stadionie Beira-Rio (51 800 miejsc) odbędzie się 5 meczów Mistrzostw Świata (m.in. Francji z Hondurasem, Australii z Holandią, Korei Południowej z Algierią, Nigerii z Argentyną).
Wybudowane na wschodnim brzegu rzeki Guaíba, przy Lagoa dos Patos (Lagunie Kaczek) miasto to kolejna oaza zieleni na mundialowej mapie. Ponoć rośnie w nim więcej drzew niż w innych miejscowościach w kraju. Słynną Rua Gonçalo de Carvalho, przez niektórych uznawaną za najpiękniejszą ulicę na świecie, okala szpaler potężnych okazów z gatunku tipuana.
Do Porto Alegre sprowadziło się wielu emigrantów z Portugalii i Włoch, jednak najłatwiej odczujemy w nim wpływy ościennych państw: Urugwaju i Argentyny, co poświadcza np. popularność mate (chimarrão), naparu z ostrokrzewu paragwajskiego. Wśród miejskich parków wyróżnia się Parque Farroupilha, w którym napotkamy różnych artystów i dużo osób uprawiających sport oraz natkniemy się na targi rękodzieła i staroci. Charakterystycznym widokiem są również grupki mieszkańców popijających w cieniu drzew wspomniany już napój typowy dla całej kultury pasterzy bydła gaúcho. Z parkiem sąsiaduje artystyczna dzielnica Cidade Baixa, ośrodek życia nocnego. Warto udać się w niej do baru Toca da Coruja, gdzie podaje się piwo Coruja, jedno z najlepszych w całym kraju. Centrum miasta to przede wszystkim Mercado Público (Targ Publiczny), ulubione miejsce spotkań miłośników dobrej kuchni. Wielbiciele sztuki powinni zajrzeć do futurystycznego gmachu Fundação Iberê Camargo (Fundacji Iberê Camargo) i Museu de Arte do Rio Grande do Sul Ado Malagoli (Muzeum Sztuki Rio Grande do Sul Ada Malagolego).
Jeśli wyruszymy na południe, wzdłuż brzegu zatoki Guaíba, dotrzemy na plażę Ipanema. Godne polecenia są wycieczki łodzią oferowane przez lokalne biura podróży. Z kolei na wzgórzu Pedra Redonda w południowej dzielnicy znajduje się niezwykle usytuowane Santuário Mãe de Deus (Sanktuarium Matki Boskiej), z którego roztacza się panorama całego miasta.
O 2 godz. drogi od Porto Alegre rozciągają się najsłynniejsze brazylijskie winnice Vale dos Vinhedos. Wina z tego regionu nie cieszą się może taką popularnością jak chilijskie czy argentyńskie, ale od kilku lat zbierają pozytywne opinie znawców tego trunku.

 

FORTALEZA – W RYTMIE „FORRÓ”
Jako pierwszy przed zbliżającymi się mistrzostwami do użytku został oddany tutejszy stadion Arena Castelão (64 846 miejsc), jeden z największych w Brazylii. Rozegra się na nim aż 6 meczów (m.in. Urugwaju z Kostaryką, Brazylii z Meksykiem, Niemiec z Ghaną, Grecji z Wybrzeżem Kości Słoniowej).
Fortaleza ze względu na swoją betonową zabudowę nie należy do najpiękniejszych brazylijskich miast, ale zdecydowanie rekompensują to doskonały klimat i okoliczne cudowne plaże. Mieszkańcy najchętniej odpoczywają na Praia do Futuro (Plaży Przyszłości). Wzdłuż niej powstało wiele eleganckich restauracji i typowych plażowych barracas. To obecnie najmodniejsze miejsce, gdzie ściągają także turyści. Przy Avenida Beira Mar codziennie odbywa się targ, na którym zakupimy hamaki, instrumenty, koronki, rękodzieło, lokalne przysmaki i różne pamiątki.
W sercu miasta, przy Praça do Ferreira (placu Ferreiry), mieści się wiele znanych obiektów, takich jak kino São Luiz w stylu art déco, uznawane za jedno z najładniejszych w kraju, czy Hotel Excelsior. Warto wybrać się tu do cukierni Leão do Sul na ciastko i sok z trzciny cukrowej, a potem przejść się pod Katedrę Metropolitalną, Theatro José de Alencar (Teatr José de Alencara) i Centro Dragão do Mar de Arte e Cultura (Centrum Sztuki i Kultury Dragão do Mar). Po obejrzeniu zachodu słońca na molo Ponte Metálica polecam ruszyć do najmniejszej dzielnicy Varjota, szczycącej się najbogatszą ofertą gastronomiczną.
Nie wolno również zapomnieć, że Fortaleza stanowi stolicę forró i, szczególnie podczas festas juninas (czerwcowych świąt), wszyscy tańczą w niej w jego rytmie. Uroczystości pokryją się w tym roku z rozgrywkami Pucharu Świata, zatem udział w nich będzie nie lada atrakcją dla turystów. Jeśli to wciąż za mało, do pobliskiej miejscowości Aquiraz zaprasza największy park wodny w Ameryce Łacińskiej – Beach Park. Nieco dalej znajdziemy prawdziwie rajskie plaże w Cumbuco, Canoa Quebradzie czy Jericoacoarze.

 

***

12 odmiennych i fascynujących miast, tysiące kilometrów do przebycia, różne strefy czasowe i klimatyczne – mistrzostwa w Brazylii zapowiadają się niezmiernie ciekawie. Najważniejsze jednak, aby nie zabrakło na nich sportowego ducha fair play, a piłkarze i kibice przeżyli je w zgodzie z tegorocznym hasłem mundialu Juntos num só ritmo („Wszyscy razem w jednym rytmie”).

Artykuły wybrane losowo

Sri Lanka – w harmonii z naturą

ANNA MOLĘDA-KOMPOLT

 

<< Sri Lanka leży na malowniczej wyspie Cejlon położonej w Azji na południowy wschód od Półwyspu Indyjskiego, w odległości ok. 50 km od wybrzeży Indii. Od południa oblewają ją wody Oceanu Indyjskiego, od wschodu Zatoki Bengalskiej, a od północnego zachodu cieśniny Palk i zatoki Mannar. Swoim kształtem przypomina spadającą kroplę lub łzę. >>

 

Maharadża Wihara w jednej z 5 jaskiń buddyjskiej Złotej Świątyni w Dambulli

© SRI LANKA TOURISM

 

Na Sri Lance występują dwie pory monsunowe. Na zwiedzanie i plażowanie można tu wybrać się przez cały rok. Wyspa jest zróżnicowana pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym. Zamieszkują ją głównie Syngalezi i Tamilowie. Poza tym żyją tutaj również osoby pochodzenia arabskiego, chińskiego, malezyjskiego czy portugalskiego, holenderskiego i brytyjskiego. Lankijczycy są bardzo mili, serdeczni i pomocni. Na ich twarzach niemal zawsze widnieje ciepły i przyjazny uśmiech.

Do największych lankijskich miast należą Kolombo (blisko 800 tys. mieszkańców, obszar metropolitalny – ponad 5,6 mln ludności), Dehiwala-Mount Lavinia, Moratuwa, Negombo i Kandy. W sanskrycie Sri Lanka oznacza Lśniący Kraj. Nazwa ta nawiązuje do eposu Ramajana, gdzie wyspa określana jest jako Lanka. Na Cejlonie można odkryć mądrość ajurwedy w stylowych i wytwornych spa oraz rozkoszować się smakiem pysznej herbaty.

 

Sigirija, niesamowity kompleks pałacowy zbudowany w V w. na szczycie Lwiej Skały

© SRI LANKA TOURISM

 

CUDA WYSPY

Sri Lanka pomimo swojej niewielkiej powierzchni (65 610 km²) szczyci się zaskakującą liczbą miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Sześć z nich stworzył człowiek, podczas gdy dwa są dziełem samej natury. Do tych ostatnich należy Rezerwat Leśny Sinharaja, znajdujący się w południowo-zachodniej części wyspy, w odległości ok. 80 km od miasta Galle, i charakteryzujący się ogromnym zróżnicowaniem przyrodniczym. Rośnie tu jeden z ostatnich dziewiczych lasów deszczowych. Obszar zamieszkują ssaki, liczne ptaki i gatunki motyli. Najlepszą okazją do poznania fauny i flory Cejlonu są niezapomniane wyprawy trekkingowe w głąb dżungli.

Turysta przybywający na Sri Lankę może spodziewać się wielu atrakcji. Wrażenie zrobi na nim z pewnością wizyta w Kandy, dawnej stolicy wyspy, której historyczne zabudowania także umieszczono w 1988 r. na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Ślady kolonialnej przeszłości mieszają się w niej ze współczesnym chaosem. To dzisiaj ważny kulturalny ośrodek w kraju. Na uwagę zasługuje tu Świątynia Zęba (Sri Dalada Maligawa), gdzie przechowuje się jedną z najcenniejszych dla Lankijczyków relikwii. Ząb Buddy znajduje się w głównej części obiektu. Kryjący go złoty relikwiarz można oglądać trzy razy dziennie (o poranku, przed południem i wieczorem) w czasie wyjątkowej ceremonii. Raz w roku relikwię umieszcza się na grzbiecie słonia, za którym kroczy pochód wiernych pielgrzymów. Odbywa się to podczas festiwalu Esala Perahera (znanego również jako Festiwal Zęba) organizowanego w lipcu i sierpniu. W trakcie jego trwania ulicami miasta przechodzą niesamowite korowody bębniarzy, tancerzy i batożników oraz pięknie udekorowane słonie. To święto jest jednym z ważniejszych religijnych wydarzeń na wyspie, którą w większości (w ok. 70 proc.) zamieszkują buddyści. Sama świątynia należała niegdyś do kompleksu pałacowego. W pobliżu znajduje się interesujące Muzeum Słonia Raja, uczestnika uroczystych ceremonii w Kandy przez ponad 50 lat, i Międzynarodowe Muzeum Buddyjskie (International Buddhist Museum) w dawnym pałacu. W tym ostatnim zachował się drewniany dach i strop, jak również wiele przedmiotów z czasów przedkolonialnych. Poza tym na uwagę zasługują Łaźnie Królewskie, Sala Audiencyjna i Muzeum Narodowe. Wyjątkowe wrażenie wywiera na zwiedzających widok świątyń pięknie podświetlonych po zapadnięciu zmroku.

Ważnym elementem krajobrazu Kandy jest także jezioro o tej samej nazwie, które można obejść pieszo. W mieście warto też odwiedzić jeden z najstarszych na świecie dzikich obszarów objętych ochroną – Leśny Rezerwat Udawattakelle (utworzony już w 1856 r. na obszarze 103 ha). Miłośnikom natury spodobają się również Królewskie Ogrody Botaniczne (o powierzchni 59 ha), położone na przedmieściach Kandy w zakolu rzeki Mahaweli, najdłuższej na Sri Lance (335 km). Godny polecenia jest poza tym oddalony od miasta o ok. 40 km sierociniec dla słoni w miejscowości Pinnawala. Obecnie znajduje się w nim kilkadziesiąt młodych osobników, które zostały porzucone w dżungli lub okaleczone przez miny. Kandy stanowi także świetną bazę wypadową do wypraw na zielone pola herbaciane.

Kolejnym obiektem z Listy Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Anuradhapura, historyczna stolica syngaleskiego państwa. Na tronie zasiadało w niej ponad 100 monarchów, którzy dbali o rozkwit kultury i sztuki, wznosili wspaniałe pałace, zamawiali wymyślne rzeźby i tworzyli bogato zdobione ogrody. Miasto leży ok. 200 km na północny wschód od Kolombo i nadal uchodzi za ważny ośrodek buddyzmu. Wśród starożytnych ruin zachowało się kilka budowli sakralnych i pałaców oraz dom jałmużny. Na uwagę zasługuje 122-metrowa Jetavanaramaya, uważana za najwyższą stupę na świecie. W Anuradhapurze rośnie także od 288 r. p.n.e. figowiec pagodowy, znany jako Jaya Sri Maha Bodhi, pochodzący od świętego drzewa, pod którym Budda według tradycji osiągnął oświecenie. To prawdopodobnie najstarsze drzewo na ziemi o udokumentowanej historii.

Na południowy wschód stąd znajdują się kolejne pozostałości dawnego miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – Polonnaruwa.Największy rozkwit ośrodka przypadł na lata 1153–1186, kiedy to panował król Parakramabahu I. Duże wrażenie robią tu cztery wykute w jednej granitowej skale posągi Buddy z XII w. Jeden z nich przedstawia go jako kilkunastometrowej długości postać pogrążoną we śnie, inny – jako stojącego mężczyznę (ma niemal 7 m wysokości). Należą one do świątyni Gal Vihara (Uttararama). Na uwagę zasługuje też Gal Pota – kamienna księga o długości blisko 9 m i szerokości 1,5 m. Cały kompleks zajmuje kilka kilometrów kwadratowych, a w jego centrum stoi cytadela.

W 1991 r. pod ochroną organizacji UNESCO znalazła się lankijska Złota Świątynia w Dambulli, kompleks właściwie pięciu sanktuariów w jaskiniach, powstałych w okresie od I w. p.n.e. do XVIII w. n.e. Pierwsze z nich, Dewadżara Wihara, zachwyca posągiem Buddy o długości 14 m, wyrzeźbionym z jednego kawałka skały. Drugie, Maharadża Wihara, jest największe ze wszystkich. Zdobią je piękne malowidła przedstawiające życie Buddy. Trzecie, Maha Alut Wihara, pochodzi z XVIII stulecia. Poza tym znajduje się tu jeszcze świątynia (Pachima Wihara) poświęcona królowej Somawathi i Dewana Alut Wihara, najmłodsza ze wszystkich, wyremontowana w XX w., w której posąg leżącego Buddy otacza pięć innych figur wykonanych z cegieł i gipsu.

Najbardziej interesującym i popularnym miejscem na Sri Lance wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Sigirija (Sigiriya,Lwia Skała), nazywana ósmym cudem świata. Na ogromnej skale król Kassapa I (panujący w latach 473–495) zbudował tu niezwykły pałac. Zdobiły go zmysłowe freski przedstawiające przepiękne dziewczęta. Niektóre malowidła przetrwały do dziś wraz z niezwykłym kompleksem wodnych ogrodów, będącym niezmiernie zaawansowanym projektem hydrologicznym. Miejsce to przypomina ogromną galerię ściennych obrazów.

Organizacja UNESCO umieściła na swojej liście jeszcze inny lankijski zabytek – historyczne centrum i fortyfikacje miasta Galle. Tutejszy kompleks fortowy jest uważany za najlepiej zachowany tego typu zespół architektoniczny wzniesiony przez Europejczyków w całej Azji Południowej. Utkane z wąskich ulic obsadzonych holenderskimi parterowymi domami Galle tętni życiem jak w okresie, kiedy było ważnym portem pasażerskim. Zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce podczas zwiedzania południa wyspy.

  

DWA OBLICZA STOLICY

Największym miastem na Sri Lance jest jej handlowa stolica Kolombo (administracyjna to Sri Dźajawardanapura Kotte lub po prostu Kotte). Stanowi ona najważniejsze centrum kulturalne i biznesowe kraju, a swoje siedziby mają w niej przedstawicielstwa dyplomatyczne i liczne instytucje państwowe. Kolombo leży w południowo-zachodniej części wybrzeża. Przyjeżdżający do niego turyści mogą zwiedzać buddyjskie, hinduistyczne, muzułmańskie i chrześcijańskie świątynie, oglądać kolonialne budynki czy odpoczywać na przepięknych piaszczystych plażach. Z jednej strony finansową stolicę Sri Lanki wypełnia wiele sklepów, drapaczy chmur, banków i nowoczesnych centrów handlowych, ale z drugiej mamy tu też wspaniałe zabytki, teatry, galerie i placówki muzealne. Warto odwiedzić neoklasycystyczny gmach Muzeum Narodowego, które działa od 1 stycznia 1877 r. Znajdują się w nim m.in. reprodukcje XIX-wiecznych obrazów przedstawiających wyspę, historyczne rzeźby i szkielety zwierząt oraz biblioteka. Poza tym na zainteresowanie zasługują trzy obszary administracyjne: Ogrody Cynamonowe (Cinnamon Gardens), Fort (dzielnica biznesowa z oficjalną siedzibą prezydenta Sri Lanki – President’s House) i Wyspa Niewolników (Slave Island).

Zupełnie inaczej wygląda Pettah, usytuowana na wschód od centralnej dzielnicy Fort. Jest zatłoczona i chaotyczna, a na jej ulicach panuje typowy azjatycki rozgardiasz. Wypełniają ją sklepy, restauracje, kawiarnie i stragany. Warto tutaj podejść do protestanckiej świątyni Wolvendaal, wzniesionej przez Holendrów w połowie XVIII stulecia, starego Ratusza czy dworca kolejowego. Na uwagę zasługuje również biało-czerwony meczet Dżami Ul-Alfar. Został on ukończony w 1909 r. i zbudowany dla wspólnoty muzułmańskiej pochodzącej z Indii. Znajduje się w samym sercu dzielnicy i góruje nad okoliczną zabudową.

Z kolei Bambalapitiya w Kolombo stanowi ważne centrum edukacyjne z mnóstwem uczelni wyższych i szkół. Można tutaj również podziwiać wspaniałe, niezmiernie barwne sanktuarium hinduistyczne Kathiresan Kovil poświęcone bogu śmierci i wojny – Karttikei (Muruganowi lub Skandi).

Świątyń w Kolombo jest naprawdę bardzo dużo, a należą do wyznawców różnych religii. Jeden z ciekawszych obiektów stanowi Seema Malaka na wodach jeziora Beira. Ta buddyjska świątynia wchodzi w skład kompleksu sakralnego Gangaramaya i została zaprojektowana przez najsłynniejszego lankijskiego architekta – Geoffreya Bawę (1919–2003). Stanęła w miejscu starej konstrukcji z końca XIX stulecia, która zaczęła się zapadać. Seema Malaka wznosi się na trzech platformach połączonych ze sobą mostami pontonowymi. Obecnie pełni funkcję głównie ośrodka nauki i medytacji dla wielu mnichów.

Wbrew pozorom pobyt w głośnym, zatłoczonym Kolombo może być miłym początkiem podróży po Sri Lance. Miasto ma swój specyficzny urok i warto poznać je bliżej. Reszta wyspy jest zupełnie inna od biznesowej stolicy. Wypełniają ją głównie pachnące plantacje herbaty, rezerwaty przyrody i plaże rozciągające się nad malowniczymi lagunami.

 

Historyczny budynek firmy Cargills (Ceylon) PLC w dzielnicy Fort w Kolombo

© VISIT COLOMBO/VISITCOLOMBO.COM

 

RAJSKIE PLAŻE

Sezon turystyczny trwa na cieszącej się popularnością Sri Lance przez cały rok. Mające 1340 km długości wybrzeże usiane jest skalnymi zatokami ze srebrnobiałym piaskiem opadającym w stronę wody i wysmukłymi palmami kokosowymi dającymi błogi cień. Na zachodzie znajdują się spektakularne piaszczyste plaże takie jak Negombo, Mount Lavinia, Bentota i Hikkaduwa. Na południu leżą Mirissa, Weligama, Dickwella (Dikwella), Koggala, Tangalle i Unawatuna. Ta ostatnia uchodzi słusznie za jedną z najlepszych plaż na świecie. Na wschodnim wybrzeżu położone są Nilaveli, Uppuveli, Passekudah, Kalkudah i zatoka Arugam, która słynie ze znakomitych warunków do surfowania. Spokojne, szafirowe wody Oceanu Indyjskiego mają idealną temperaturę do nurkowania. Pod ich powierzchnią kryją się zachwycające rafy koralowe. Nurkowie mogą oglądać wiele niesamowitych gatunków ryb, takich jak graniki, barakudy, manty czy ogończe, oraz żółwie morskie. Na dnie oceanu w pobliżu wyspy spoczywają także wraki statków. Na szczególną uwagę zasługuje tankowiec SS Conch, który należał do koncernu Shell i zatonął w 1903 r. Poza tym pod wodą znajduje się tu również brytyjski lotniskowiec HMS Hermes zatopiony przez japońskie samoloty w kwietniu 1942 r., gdy wypłynął z portu Trikunamalaja (Trinkomali).

 

ZIELONY SKARB

Jednym z głównych towarów eksportowych kraju i produktem spożywczym najczęściej kojarzonym ze Sri Lanką jest herbata, a dokładniej herbata cejlońska. Krajobraz wyspy, w którym dominuje soczysta zieleń i lazur wody, dodatkowo urozmaicają wzniesienia, na których uprawia się ten dający wyjątkowo aromatyczne liście krzew. Sadzonki tej rośliny Brytyjczycy przywieźli w XIX w., kiedy zaraza zniszczyła uprawianą tu do tej pory kawę. Herbata dobrze rośnie w ciepłym klimacie na odpowiednio wysoko leżących, pochyłych terenach.

Liczne lankijskie plantacje znajdują się w okolicy miejscowości Nuwara Elija (Nuwara Eliya), Dimbula, Kandy, Matale, Haputale czy Badulla – stąd pochodzą produkty doceniane przez koneserów na całym świecie. Warto odwiedzić jedną z nich i zobaczyć, jak przetwarza się zielone liście, które później trafiają do naszych domów. Na szczególną uwagę zasługuje także rytuał parzenia herbaty, celebrowany na Cejlonie z największą dokładnością i trwający mniej więcej pół godziny. Aby móc go przeprowadzić we właściwy sposób, potrzeba sporej wiedzy i doświadczenia. Warto dodać, że mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów Sri Lanka jest drugim największym eksporterem herbaty na świecie (zaraz po Chinach). Rocznie wytwarza się jej ponad 300 mln kg, co stanowi mniej więcej 10 proc. światowej produkcji. Z Cejlonu w 2017 r. wyjechał towar o łącznej wartości 1,5 mld dolarów (to aż 19,3 proc. globalnego eksportu herbaty).

Kraj ten słynie też z aromatycznych przypraw, takich jak cynamon, kardamon czy goździki, oraz tradycyjnych wyrobów rękodzielniczych ze srebra, brązu, drewna, skóry i trzciny. Wydobywa się tu również wiele rodzajów kamieni szlachetnych, m.in. rubiny, szafiry, topazy, granaty i ametysty.

 

Centra spa na Cejlonie mają w ofercie szereg zabiegów relaksacyjnych

©SRI LANKA TOURISM

 

KLUCZ DO ZDROWIA

Na Sri Lance można zadbać zarówno o ciało, jak i o duszę. Praktykowana na niej od lat ajurweda, wypracowana w starożytnych Indiach, jest jednym z najstarszych systemów medycyny i oznacza wiedzę o życiu. Opiera się na holistycznym podejściu do leczenia człowieka. Jej podstawowe założenie stanowi teoria trzech energii życiowych (dosz). Są to vata (siła odpowiadająca za ruch), pitta (kontrolująca trawienie i procesy wytwarzania energii) i kapha (odpowiadająca za budowę organizmu i jego stabilność). Każdy człowiek charakteryzuje się ich unikatowym połączeniem, które określa jego naturę. W przypadku gdy elementy te rozkładają się harmonijnie, cieszy się on dobrym zdrowiem i samopoczuciem, ale kiedy równowaga zostanie zachwiana, zaczynają się problemy, dlatego należy ją szybko przywrócić.

Praktykujący ajurwedę stosują wiele leczniczych ziół i roślin rosnących na Sri Lance. Łączą liście, korę, owoce, korzenie i kwiaty w specjalne mikstury, olejki i maści. W zaciszu błogich centrów i gabinetów spa terapeuci dobierają indywidualnie do potrzeb pacjenta najbardziej skuteczną kurację. Zabieg swedhanaprzeprowadza się na drewnianej skrzyni, w której gotowane są zioła. Ulatująca otworami para otula ciało i pozwala oczyścić organizm z wielu toksyn. Pizhichil polega na zastosowaniu relaksującego masażu, podczas którego w okolice stawów wciera się kojące olejki. Abhyanga to całościowy masaż olejowy, wykonywany w celu przywrócenia równowagi psychofizycznej, usprawnienia pracy narządów oraz optymalnego odżywienia, ujędrnienia i uelastycznienia skóry. Oczyszczające działanie ma również masaż udvartana (antycellulitowy), w którym wykorzystuje się techniki mocnego uciskania i ugniatania. Jest to ziołowo-olejowy zabieg na całe ciało poprawiający gładkość i ukrwienie skóry. Ukojenie i głębokie odprężenie przynosi shirodhara. Osoba ją wykonująca delikatnie polewa olejkami bądź innym płynem czoło pacjenta w miejscu tzw. trzeciego oka. Ten głęboko relaksujący zabieg stosowany bywa w przypadku występowania bólów głowy i napięcia nerwowego. Masaże ajurwedyjskie wpływają na układ odpornościowy i pomagają zachować zdrowie. Wykonywane systematycznie regulują funkcjonowanie organizmu na poziomie fizycznym i duchowym. Poza już wspomnianymi warto wymienić jeszcze takie zabiegi jak gandusha (płukanie jamy ustnej olejami), akshitarpana (zabieg regenerujący i oczyszczający oczy), karna purna (zabieg na uszy) i shirovasti (masaż głowy z wykorzystaniem olejków).

W ajurwedzie istotnym elementem leczenia jest także dieta wegetariańska. Według niej każdy posiłek powinien składać się z produktów należących do sześciu kategorii smakowych i być świeżo przygotowywany z użyciem ziół i przypraw zbieranych z lokalnych pól. Ważne wskazanie stanowi tu też umiarkowanie w jedzeniu i spożywanie posiłków w odpowiednim czasie.

Wiele lankijskich centrów zajmujących się terapią ajurwedyjską oferuje również uzupełniające zajęcia z jogi, refleksologii i medytacji pod okiem wysoce wyspecjalizowanych w tych dziedzinach osób. Dzięki temu każdy może w nich liczyć na dostosowanie kuracji do jego osobistych potrzeb. Po wizycie w ośrodku na Sri Lance wyjeżdża się z tego kraju z nowymi siłami i energią. Poza tym taki leczniczy pobyt pozwala się odstresować i dla wielu ludzi stanowi prawdziwe przeżycie duchowe.

Na wyspie zabiegi ajurwedy wykonywane są w licznych stylowych kompleksach spa. Znajdują się one często w najspokojniejszych i najpiękniejszych zakątkach na Sri Lance. Do popularnych miejsc należą złote plaże zachodniego i południowego wybrzeża (np. Wadduwa, Kalutara, Mount Lavinia czy Talalla), okolice starożytnego miasta Polonnaruwa oraz pokryte bujną zielenią górzyste tereny w rejonie Kandy. Nieco inna sceneria czeka w tradycyjnych lankijskich wioskach, gdzie można doświadczyć bliższego kontaktu z naturą, tak ważnego w przypadku ajurwedy.

Warto również dodać, że według tego systemu medycyny umiar, ład i symetria to najważniejsze elementy umożliwiające osiągnięcie równowagi, która jest podstawą zdrowia i szczęścia każdego człowieka. Umysł i ciało wzajemnie na siebie wpływają, dlatego też należy zadbać o swój organizm całościowo.

Tropikalna Sri Lanka przyciąga bujną, egzotyczną roślinnością, zróżnicowaną fauną, malowniczymi piaszczystymi plażami, a także unoszącym się w powietrzu zapachem przypraw. Można tutaj wypoczywać na słonecznym wybrzeżu, zwiedzać wspaniałe starożytne miasta, spacerować wśród krzewów herbacianych i relaksować się w ajurwedyjskim spa. Podczas pobytu na wyspie każdy zgromadzi z pewnością wiele niezapomnianych wspomnień i nauczy się czegoś o sobie.

 

Wydanie Lato 2018

Przez Irlandię ze św. Patrykiem

JUSTYNA MAZUREK-SCHRAMM

                                                                                                               FOT. TOURISM IRELAND

<< W IV i V w., gdy w Hibernii (łacińska nazwa Irlandii) ludzie żyli głównie z rolnictwa, jej terytorium podzielone było na wiele małych królestw. Mimo iż Rzymianie podbili sąsiednią Brytanię, nigdy nie pokusili się, aby zająć ziemie po drugiej stronie dzisiejszego Morza Irlandzkiego. Dlatego bez problemu mogła się tu rozwijać kultura celtycka. To wtedy rozpoczęła się chrystianizacja tej krainy, a dawne tradycje w połączeniu z nową religią zapoczątkowały rozwój irlandzkiej sztuki i literatury. >>

Szmaragdowa wyspa należy obecnie do dwóch państw: Republiki Irlandii (Éire) oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Te oddzielone od siebie granicą obszary łączy jednak nierozerwalnie wspólna historia, której częścią jest postać pewnego wczesnochrześcijańskiego duchownego...

Więcej…

Beneluks – prekursor Unii Europejskiej

PAWEŁ PAKIEŁA

 

Belgia kojarzy się nam przede wszystkim z centrum Unii Europejskiej. Podróż po tym zróżnicowanym etnicznie, językowo i kulturalnie kraju turyści często zaczynają od jego stolicy – Brukseli, stanowiącej jeden z trzech regionów państwa według podziału dokonanego w 1963 r. Na południe od niej rozciąga się francuskojęzyczna Walonia, z mnóstwem wartych zobaczenia miejsc, takich jak Durbuy, Tournai, Namur, Dinant, Bastogne, Liège czy Mons. Przemieszczając się z belgijskiej metropolii na północ, znajdziemy się w niderlandzkiej strefie językowej, Regionie Flamandzkim, gdzie do miejsc najczęściej odwiedzanych należą Brugia i Antwerpia. Historyczna kraina Flandria rozciąga się też dalej na zachód wzdłuż wybrzeża Morza Północnego i wchodzi m.in. w skład kolejnego z państw Beneluksu – Holandii. Zwiedzając ten kraj, oprócz słynnych atrakcji Rotterdamu, Hagi czy Amsterdamu, nie wolno zapomnieć o farmach serowarskich. Kończąc naszą podróż w Wielkim Księstwie Luksemburga, powinniśmy w naszych planach uwzględnić jego stolicę – miasto Luksemburg, malowniczą miejscowość Vianden czy dolinę rzeki Mozeli oraz zielone Ardeny.  

Więcej…