ANNA GRZEŚKOWIAK
<< Brazylia kojarzy się wielu osobom głównie z karnawałem, pięknymi plażami, pyszną kawą, sambą i… piłką nożną. Gdy umilkną już uderzenia bębnów i letnia bryza rozwieje tysiące piór i cekinów pozostałych na ulicach po karnawałowym szaleństwie, przygotowania do drugiego największego wydarzenia sportowego na świecie, zaraz po Letnich Igrzyskach Olimpijskich, wejdą w ostatnią fazę. To właśnie ten południowoamerykański kraj będzie w tym roku po raz drugi w historii gospodarzem Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. >>

 Rio de Janeiro leży malowniczo nad brzegiem zatoki Guanabara

Trudno wyobrazić sobie właściwsze miejsce dla tego wydarzenia, wszakże Brazylię nazywa się centrum światowego futbolu. Miłość do tej dyscypliny sportu jest tutaj tak ważna, że traktuje się ją niemal na równi z religią. Ze świecą można by szukać Brazylijczyka, który nie uważa się za fana brazylijskiej drużyny narodowej. Słynni Canarinhos wywalczyli już 5 tytułów mistrzów świata. Do tej pory nie udało się to żadnemu innemu zespołowi. Jednak ten kraj posiada przecież również niezwykłą kulturę, wspaniałe krajobrazy, smaczną kuchnię i przede wszystkim życzliwych mieszkańców, dzięki którym wyprawa na mundial ma szansę stać się podróżą życia.
Po raz pierwszy w historii mistrzostw mecze zostaną rozegrane aż w 12 miastach, bardzo różnych i często znacznie od siebie oddalonych: od najbardziej znanego turystom Rio de Janeiro aż po ukryte w sercu amazońskiej dżungli Manaus. Większość wytypowanych miejscowości leży jednak nad Oceanem Atlantyckim lub w jego pobliżu. Dzięki temu miłośnicy piłki nożnej będą mogli skorzystać z dobrodziejstw brazylijskiego słońca i piaszczystych plaż.

 

RIO DE JANEIRO – „CIDADE MARAVILHOSA”
Na tutejszym Estádio do Maracanã (Stadionie Maracanã) – największym w Ameryce Południowej (po remoncie 78 838 miejsc) – odbędzie się aż 7 meczów (m.in. między Argentyną i Bośnią i Hercegowiną, Hiszpanią i Chile, Belgią i Rosją, Ekwadorem i Francją), w tym ten najważniejszy, finałowy, w dn. 13 lipca 2014 r. Tę świątynię brazylijskiego futbolu wybudowano na Mistrzostwa Świata w 1950 r., podczas których zupełnie niespodziewanie pewnych zwycięstwa gospodarzy pokonała 2:1 reprezentacja Urugwaju. Porażka ta urosła do rangi tragedii narodowej i zapewne Brazylijczycy zechcą zmazać plamę na honorze i „odczarować” murawę swojego stadionu.  
Rio de Janeiro nie potrzebuje reklamy. Przybyszów wita w nim feeria barw oraz uderzenie gorącego powietrza z wyczuwalną nutą zapachu słodkiego mango. To niezwykłe, usytuowane na porośniętych tropikalną roślinnością wzgórzach miasto zachwyca i uzależnia, mimo iż pojawiające się w mass mediach co rusz doniesienia o rosnącej przestępczości rzucają cień na jego słoneczny wizerunek.  
Do najbardziej znanych tutejszych atrakcji turystycznych należą kolorowy karnawał, bossa nova, rozsławiona przez piosenkę z lat 60. XX w. dzielnica Ipanema i najsłynniejsza plaża świata Copacabana. Choć popularność tej ostatniej wydaje się nieco przesadzona, na pewno warto wybrać się tu na spacer (koniecznie w klapkach havaianas) lub na przejażdżkę rowerową wzdłuż wybrzeża. Rio najpiękniej wygląda z góry, zatem nie można zapomnieć o wizycie na Corcovado z ogromnym pomnikiem Chrystusa Odkupiciela, który został uznany za jeden z siedmiu nowych cudów świata i jest niekwestionowanym symbolem miasta. Warto wjechać również na Pão de Açúcar (Głowę Cukru) i obejrzeć zachód słońca, który ponoć z tej perspektywy prezentuje się najwspanialej.
Centrum wypełniają głównie szerokie aleje i piękne kolonialne kamienice sąsiadujące z nowoczesną zabudową. Turyści spragnieni mocniejszych wrażeń i szukający lokalnego kolorytu powinni udać się na największy miejscowy bazar Saara. Nieopodal znajduje się malownicza dzielnica Santa Teresa – najstarsza część Rio, lubiana szczególnie przez bohemę. Wśród jej przytulnych knajpek, sklepików oferujących rękodzieło i świetnych restauracji czas zdaje się płynąć nieco wolniej. Do niedawna docierał tutaj zabytkowy żółty tramwaj (bonde). Jednak po tragicznym wypadku w 2011 r. wszystkie przejazdy wstrzymano. Mimo to istnieje szansa, że na mistrzostwa linia zostanie znowu uruchomiona.
Miłośnikom samby spodoba się Cidade do Samba (Miasto Samby), gdzie wszystkie największe szkoły przygotowują swoje karnawałowe pokazy. Poza tym na zainteresowanie zasługuje też miejski Jardim Botânico (Ogród Botaniczny). Warto poświecić trochę czasu na spacery wśród jego egzotycznej roślinności. Późnym wieczorem najlepiej wybrać się do tętniącej życiem dzielnicy Lapa. Zobaczymy w niej zabytkowy akwedukt, pokryte kolorową mozaiką Escadaria Selarón (Schody Selarón) i odwiedzimy sklepy w stylu vintage, bary serwujące doskonałą caipirinhę, ale przede wszystkim najlepsze kluby, w których zabawa trwa do białego rana.

 

SALVADOR DA BAHIA – ROZTAŃCZONE ULICE
Pierwsza stolica Brazylii fanów piłki nożnej ugości na całkowicie przebudowanym Estádio Octávio Mangabeira (Stadionie Octávia Mangabeiry), noszącym obecnie nazwę Itaipava Arena Fonte Nova (50 000 miejsc), na którym zaplanowano rozegranie 6 meczów (w tym między Hiszpanią i Holandią, Niemcami i Portugalią, Szwajcarią i Francją, Bośnią i Hercegowiną i Iranem).
Salvador to kolebka kultury afrobrazylijskiej. Zaledwie 15–20 min. dzieli stadion od największej atrakcji miasta, czyli Pelourinho. To mieniące się kolorami centrum historyczne wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Można natknąć się tu na ludzi odprawiających rytuały candomblé (synkretycznej religii łączącej elementy wierzeń afrykańskich i chrześcijaństwa) lub na grupy trenujące capoeirę (brazylijską sztukę walki). Zewsząd dobiega muzyka i odgłosy bębnów. Dlatego na czas zwiedzania polecam zaopatrzyć się w wygodne obuwie, bo nogi same rwą się do tańca. Swoje muzyczne pasje mieszkańcy najpełniej mają okazję wyrazić podczas miejscowego karnawału, uznanego za największą imprezę uliczną na świecie.

FOT. COPA2014.GOV.BR

Itaipava Arena Fonte Nova w Salvadorze

 

W historycznym centrum Salvadoru warto zajrzeć do najstarszej jego lodziarni A Cubana, która oferuje ponad 40 smaków lodów! Koniecznie należy również spróbować lokalnego przysmaku acarajé (rodzaj kotlecika z fasoli nadziewanego krewetkami), sprzedawanego przez baianas – kobiety ubrane w charakterystyczne białe, obszerne spódnice.
Do najbardziej znanych tutejszych świątyń zalicza się barokowy Igreja de São Francisco (Kościół św. Franciszka), Igreja Nossa Senhora do Rosário dos Pretos (Kościół Matki Boskiej Różańcowej z Pretos) oraz Igreja de Nosso Senhor do Bonfim (Kościół Naszego Pana Dobrego Końca). To przed tym ostatnim m.in. otrzymamy słynną wstążeczkę (fita) z napisem Lembrança do Senhor do Bonfim da Bahia, którą zawiązuje się na nadgarstku, jednocześnie myśląc życzenie. Spełni się ono jedynie wtedy, jeśli tasiemka sama odpadnie.
Salvador dzieli się na Cidade Alta i Cidade Baixa (Górne i Dolne Miasto). Łączy je 72-metrowa winda Lacerda. To drugie, nowocześniejsze, rozciąga się nad Baía de Todos os Santos (Zatoką Wszystkich Świętych). Tuż przy przystani działa w nim Mercado Modelo, czyli duży targ pełen rękodzieła i różnych pamiątek. Jeżeli zmęczy nas uliczny gwar, odpoczniemy na jednej z okolicznych plaż, np. na popularnej wśród surferów i amatorów piłki nożnej Porto da Barra. Jednak o wiele piękniejsze wybrzeża znajdziemy poza miejskimi rogatkami (choćby Praia do Forte czy te na wyspach Boipeba i Itaparica). Z uroków nocnego życia skorzystamy w artystycznej dzielnicy Rio Vermelho. Łyk chłodnego piwa na jednym z placów, wypity przy dźwiękach muzyki na żywo, to świetne zwieńczenie dnia.

 

SÃO PAULO – NOWOCZESNA METROPOLIA
Ponoć to właśnie w São Paulo narodził się brazylijski futbol. Nowo wybudowany stadion Arena Corinthians (48 000 miejsc, 66 000 na czas mundialu) w dzielnicy Itaquera będzie świadkiem 6 mundialowych spotkań (m.in. Urugwaju z Anglią, Holandii z Chile czy Korei Południowej z Belgią), w tym prestiżowego meczu otwarcia, w którym Brazylia zmierzy się z Chorwacją.
Mimo iż to biznesowe miasto nie zalicza się do najpiękniejszych w Brazylii, na odwiedzających je turystów czeka mnóstwo atrakcji (wielobarwne targi, doskonałe lokale gastronomiczne, ciekawa architektura) oraz bogata oferta kulturalna (liczne muzea). Zwiedzanie warto zacząć od starej części São Paulo i Praça da Sé (placu Katedralnego), na którym stoi neogotycka Katedra Metropolitalna z 92-metrowymi wieżami, a potem obejrzeć także Teatro Municipal (Teatr Miejski), Edifício Copan – wieżowiec Copan w kształcie litery „s”, dzieło Oscara Niemeyera, oraz budynek Museu de Arte de São Paulo Assis Chateaubriand (Muzeum Sztuki Assisa Chateaubrianda w São Paulo – MASP). Poza tym na uwagę zasługują też inne placówki, jak np. Pinacoteca do Estado (Pinakoteka Stanowa), Museu da Imigração (Muzeum Imigracji) czy Museu do Futebol (Muzeum Futbolu).
Najliczniejszą grupę wśród lokalnych mniejszości narodowych stanowią Włosi i Japończycy. W nieoficjalnej dzielnicy Bixiga, zwanej „Małą Italią”, działają znakomite włoskie restauracje, a japońską Liberdade, gdzie na każdym kroku natkniemy się na sklepy z artykułami pochodzenia azjatyckiego oraz knajpki z kuchnią orientalną, pięknie oświetlają tradycyjne japońskie latarnie. W mieście znajduje się również największy targ świeżych towarów spożywczych i kwiatów w całej Ameryce Łacińskiej – Entreposto Terminal São Paulo (ETSP). Od zapachów przeróżnych owoców świata aż kręci się na nim w głowie.
Na spacery polecam miejskie parki, szczególnie Parque Ibirapuera (odpowiednik nowojorskiego Central Parku). Z kolei w soboty na Praça Benedito Calixto (placu Benedita Calixto) wystawiają się artyści, rzemieślnicy i sprzedawcy antyków. Można przyjść coś przekąsić i posłuchać na żywo choro (brazylijski gatunek muzyczny). W artystycznej dzielnicy Vila Madalena kwitnie sztuka uliczna. Tu wieczorami przesiaduje bohema São Paulo. Fani piłki nożnej ściągają raczej do São Cristóvão na Rua Aspicuelta, lokalu przesiąkniętego historią brazylijskiego futbolu. Jego ściany pokrywa ok. 2,5 tys. zdjęć, a stojący za kontuarem barman zaproponuje nam 100 różnych rodzajów cachaçy (napój alkoholowy z trzciny cukrowej). W Vila Madalena sobota uchodzi za dzień samby, której rytmy rozbrzmiewają w co drugim lokalu, a najlepszym miejscem do jej posłuchania jest bar Samba na Rua Fidalga.

 

MANAUS – W SERCU DŻUNGLI
Ten najbardziej egzotyczny gospodarz tegorocznych mistrzostw zaprasza na 4 mecze fazy grupowej (Anglia – Włochy, Kamerun – Chorwacja, USA – Portugalia, Honduras – Szwajcaria) na nowy stadion Arena da Amazônia (42 374 miejsc). Metalowa konstrukcja obiektu przypomina tradycyjny kosz indiański, a jego architekci zadbali o to, aby zachował swoją funkcjonalność w specyficznych tropikalnych warunkach.
Manaus leży w samym środku dżungli, dlatego podróżników wabi do niego głównie otaczająca go przyroda. Podziwiają m.in. niesamowity spektakl natury Encontro das Águas (Spotkanie Wód), w miejscu, gdzie brunatna rzeka Negro wpada do jasnobrązowej Solimões (górnego odcinka Amazonki). Ze względu na odmienne pH, temperaturę i gęstość wody oraz prędkość przepływu, nie łączą się one, lecz oddzielnie, choć jednym korytem, zmierzają w kierunku Atlantyku.
W samym mieście trzeba wybrać się do Teatro Amazonas, symbolu złotych czasów Manaus, epoki boomu kauczukowego. W latach jego świetności na deskach bogato zdobionego budynku opery występowali słynni śpiewacy z Europy, dziś posłuchamy w nim koncertu lub obejrzymy widowiska folklorystyczne. Praça de São Sebastião (plac św. Sebastiana), przy którym wznosi się teatr, służy za punkt wieczornych spotkań. Można tu dobrze zjeść, napić się i potańczyć. Polecam spróbować lokalnego przysmaku tacacá, czyli rosołu z manioku z suszonymi krewetkami i listkami jambu. Warto zajrzeć też do dzielnic Adrianópolis i Cachoeirinha oraz do doków i tętniącego życiem portu, gdzie zobaczymy, jak wygląda życie codzienne mieszkańców.
Spragnieni mocniejszych wrażeń powinni udać się na jedną z wypraw w głąb dżungli oferowanych przez miejscowe biura podróży. Dużą atrakcję stanowi również festiwal folklorystyczny Boi-Bumbá, organizowany w amazońskim mieście Parintins (z Manaus dostaniemy się do niego drogą wodną). Odbywa się on pod koniec czerwca, zatem w tym samym czasie, co rozgrywki Pucharu Świata. Każdego roku na to wydarzenie zjeżdżają tysiące turystów, aby posłuchać brazylijskich rytmów i podziwiać tancerzy w bogatych kostiumach z piór, przedstawienia teatralne, plemienne tańce indiańskie i na koniec wielki pokaz sztucznych ogni.

 

NATAL – W PROMIENIACH SŁOŃCA
Stolica stanu Rio Grande do Norte, aby zostać jednym z 12 miast goszczących kibiców piłki nożnej, musiała wybudować stadion kształtem nawiązujący do największej atrakcji regionu, czyli imponujących wydm. Na Arena das Dunas (42 000 miejsc) odbędą się 4 mecze fazy grupowej (Meksyk – Kamerun, Ghana – USA, Japonia – Grecja, Włochy – Urugwaj).
Natal kojarzy się głównie z tropikalnym klimatem, pięknymi plażami i ponad 300 słonecznymi dniami w roku. Wielką popularnością cieszą się tutaj zwłaszcza przejażdżki tzw. buggy (mały otwarty jeep) po okolicznych olbrzymich wydmach. Najlepiej wybrać się na te wokół plaży Genipabu, jednej z najciekawszych na świecie ze względu na nietypowe położenie.
Na południu miasta znajduje się malownicze piaszczyste wzniesienie Morro do Careca (Łyse Wzgórze) – najbardziej rozpoznawalny jego symbol. U jego stóp leży plaża Ponta Negra. Przy tutejszej promenadzie toczy się nocne życie. Najlepsze restauracje, bary i kluby kuszą atrakcyjną ofertą kulinarną i rozrywkową. To raj dla smakoszy krewetek – miejscowi kucharze serwują je na kilkadziesiąt sposobów! Z głośników rozbrzmiewa rytmiczne forró – muzyczna wizytówka północnej części Brazylii. Jego miłośników zapraszają w swoje progi kluby Rastapé Casa de Forró i Forró com Turista.

FOT. COPA2014.GOV.BR

Arena das Dunas w mieście Natal


Z kolei na północy miasta rozciąga się Praia de Redinha. To właśnie na tej plaży spróbujemy lokalnego smakołyku ginga com tapioca (małych smażonych rybek ginga w naleśniku z mąki maniokowej). Natomiast za jedyną budowlę historyczną wartą zobaczenia uważam Forte dos Reis Magos – Fort Trzech Króli, którego biel efektownie odcina się od turkusowych wód oceanu.
Z Natalu turyści wyruszają do Pirangi do Norte, aby zobaczyć  największe drzewo nerkowca zachodniego na świecie, wpisane do Księgi rekordów Guinnessa, oraz do znanego kurortu Tibau do Sul, gdzie znajduje się słynna Praia da Pipa. Niegdyś zamieszkiwały ją grupki hippisów, a dziś okupują surferzy. W czasie przypływu niedaleko wybrzeża pojawiają się delfiny.

 

RECIFE – „BRAZYLIJSKA WENECJA”
Zorganizowanie 5 spotkań tegorocznego mundialu (w tym Wybrzeża Kości Słoniowej z Japonią, Włoch z Kostaryką, Chorwacji z Meksykiem, USA z Niemcami) przyjęły na swoje barki władze Recife, w którym powstał stadion Itaipava Arena Pernambuco (46 000 miejsc).
Stolica stanu Pernambuco stanowi doskonały przykład mariażu tradycji z nowoczesnością. Z uwagi na dużą liczbę kanałów i mostów zyskała przydomek „Brazylijskiej Wenecji”. W jej architekturze widać wpływy kolonialne, zwłaszcza portugalskie i holenderskie. Bliżej przyjrzymy się im w czasie spaceru po centrum: po Praça da República (placu Republiki) i Praça Rio Branco (placu Rio Branco) oraz wśród budynków różowego Teatro de Santa Isabel (Teatru św. Izabeli), Torre Malakoff (Wieży Malakoff) czy Palácio da Justiça (Pałacu Sprawiedliwości). Nieopodal, przy małej, niegdyś bardzo ważnej, żydowskiej Rua do Bom Jesus (ulicy Dobrego Jezusa) mieszczą się domy w stylu holenderskim i liczne galerie sztuki. Na ich tle wyróżnia się historyczna pierwsza synagoga w Brazylii, obecnie Centro Cultural Judaico de Pernambuco (Centrum Kultury Żydowskiej w Pernambuco). Koniecznie trzeba też zwiedzić Capela Dourada – Złotą Kaplicę Trzeciego Zakonu św. Franciszka, Casa da Cultura (Dom Kultury, pełniący wcześniej funkcję więzienia) oraz warsztat ceramiczny Oficina Brennand, produkujący słynne brazylijskie kafle.
Na zakupy można zajść na Mercado do São Jose (Targ św. Józefa) lub do potężnych rozmiarów centrum handlowego Shopping Recife. Chwilę relaksu zapewni plaża Boa Viagem, najbardziej turystyczny rejon stolicy Pernambuco z wieloma klubami, restauracjami i sklepami.
Z Recife niedaleko już do Olindy, umieszczonej na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO dzięki swoim barokowym kościołom i kolonialnej architekturze. Warto nie tylko zgubić się choć na kilka chwil wśród jej wąskich, brukowanych uliczek, lecz także obejrzeć zachód słońca z placu Alto da Sé, zrobić zdjęcie pocztówkowej panoramy miasta, spróbować tapioki z serem, wstąpić do Convento de São Francisco (Klasztoru św. Franciszka) oraz posłuchać średniowiecznych serenad i pieśni miłosnych (w każdy piątek na Praça João Alfredo – placu João Alfredo).

 

BRASÍLIA – FUTURYSTYCZNA STOLICA
W brazylijskiej stolicy przygotowano na przyjęcie fanów futbolu Estádio Nacional de Brasília – Stadion Narodowy w Brasílii (72 788 miejsc). Piłkarze zagrają na nim aż 7 meczów (zmierzą się tu m.in. Szwajcaria z Ekwadorem, Kolumbia z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Kamerun z Brazylią, Portugalia z Ghaną).
Nowoczesna Brasília, zbudowana na planie samolotu, to przede wszystkim imponująca architektura Lúcio Costy i Oscara Niemeyera. Jako jedyne XX-wieczne miasto widnieje na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Zainteresowanie przyjezdnych wzbudzają budynki Kongresu Narodowego i Sądu Najwyższego, Memorial Juscelino Kubitschek (Pomnik Juscelino Kubitschka), siedziba prezydenta Palácio do Planalto czy też Praça dos Três Poderes (plac Trzech Władz), przy którym znajdują się muzea czy ministerstwa. Tutaj również stoi rzeźba Os Guerreiros (Wojownicy) – symbol metropolii, a także maszt z największą na świecie flagą narodową. Za ważny punkt turystyczny uchodzi też 224-metrowa Wieża Telewizyjna, z której rozciąga się spektakularny widok.
Jednak najczęściej odwiedzanym obiektem jest zaprojektowana przez Oscara Niemeyera Catedral Metropolitana Nossa Senhora Aparecida (Katedra Metropolitalna Matki Boskiej z Aparecidy), przypominająca swym kształtem koronę cierniową Chrystusa. Jej wnętrza oprócz imponujących witraży zdobią 3 rzeźby aniołów w locie.
Brasília nie ma dostępu do morza, ale posiada za to sztuczne jezioro Paranoá o powierzchni 48 km2. To nad jego brzegami najchętniej odpoczywają, spacerują i uprawiają sporty mieszkańcy stolicy. Powstało tu ponad 30 klubów i barów oraz centrum rekreacyjno-rozrywkowe – obowiązkowy punkt na trasie każdego turysty.   

 

BELO HORIZONTE – PO PROSTU BEAGÁ
Całkowicie przebudowanym Estádio Mineirão – Stadionem Mineirão (62 547 miejsc) szczyci się położona pośród gór stolica stanu Minas Gerais, nazywana Beagą. Kibice, aby obserwować walkę o mistrzostwo, zasiądą na jego trybunach 6 razy (w tym podczas spotkań Kolumbii z Grecją, Belgii z Algierią, Argentyny z Iranem czy Kostaryki z Anglią).
Belo Horizonte nie zyskało jeszcze popularności na świecie. Jego nazwa, czyli w tłumaczeniu „Piękny Horyzont”, sugeruje urokliwe położenie. Wspaniałe krajobrazy najlepiej podziwiać z punktu widokowego Mirante das Mangabeiras lub z Praça Israel Pinheiro (placu Israela Pinheira, znanym jako Praça do Papa – plac Papieża). W pobliżu tego ostatniego znajduje się też jedna z największych atrakcji turystycznych – Rua do Amendoim. Co roku tysiące turystów parkuje na niej swoje samochody i obserwuje, jak za sprawą iluzji optycznej poruszają się one pod górę zostawione na biegu jałowym.
Udane zakupy zrobimy na oferującym mnóstwo regionalnych produktów Mercado Central (Targu Centralnym) na Avenida Augusto de Lima. Polecam odwiedzić go choć na chwilę, aby ugasić pragnienie zimnym piwem i skosztować lokalnych specjałów, a w szczególności słynnego w całym kraju sera z Minas Gerais.
Belo Horizonte uchodzi za barową stolicę Brazylii. Utarło się w nim nawet powiedzenie se não tem mar, vamos pro bar („skoro nie ma morza, idziemy do baru”). Na jednego mieszkańca przypada tutaj więcej knajp niż w jakimkolwiek innym brazylijskim mieście. Po zmroku życie przenosi się do dzielnic Savassi, Santa Tereza, Lourdes, Santo Antônio i Pampulha. W artystycznej Santa Terezie do miłego spędzenia wieczoru zachęca szczególnie wielokrotnie nagradzany bar Bolão. Wyjątkowej urody Pampulha ze sztucznym jeziorem i parkiem ekologicznym zachwyca także w ciągu dnia, a doceniają ją m.in. miłośnicy rozmaitych sportów.

FOT. COPA2014.GOV.BR/EMBRATUR

Mozaiki z tyłu Kościoła św. Franciszka z Asyżu w Belo Horizonte


Podczas pobytu w Minas Gerais nie wolno nie wybrać się do przepięknego kolonialnego Ouro Preto, które rozkwitło w XVIII w. za sprawą gorączki złota. Dawny przepych zachował się do dziś w jego barokowej architekturze. Miasto słynie też z bogatego życia nocnego oraz jednego z najlepszych karnawałów w Brazylii.  

 

CUIABÁ – ZIELONA OAZA
8 zespołów (Chile i Australia, Rosja i Korea Południowa, Nigeria i Bośnia i Hercegowina, Japonia i Kolumbia) stanie naprzeciw siebie podczas fazy grupowej na murawie nowego stadionu Arena Pantanal (42 968 miejsc) w 600-tysięcznej stolicy stanu Mato Grosso. To najmniejsza z miejscowości goszczących mundial.
Cuiabá nazywana jest „Zielonym Miastem”. Tytuł ten zawdzięcza usytuowaniu na granicy trzech ekosystemów: sawanny Cerrado, nizinnych mokradeł Pantanal i lasów deszczowych Amazonii.  Dodatkowo od brzegów obu oceanów dzieli ją po ok. 2 tys. km, co sprawia, że stanowi centralny punkt Ameryki Południowej. Smakosze muszą zawitać na Mercado do Porto (Targ Portowy), aby spróbować chociażby typowego dania regionu Maria Isabel (potrawa na bazie ryżu i mięsa suszonego na słońcu) czy też niezwykłych owoców cupuaçu i bocaiuva. Powinni również odwiedzić donę Eulálię, która od ok. 55 lat otwiera podwoje swojego domu w dzielnicy Lixeira i sprzedaje wspaniałe bułeczki z serem, słodkie kuleczki i inne pyszności własnego wypieku.
Poszukiwaczy prawdziwego oblicza Brazylii usatysfakcjonuje wycieczka do nieco oddalonego od centrum osiedla rybaków i rzemieślników São Gonçalo Beira Rio. Będą mogli w nim obejrzeć i kupić wyroby ceramiczne, lokalne instrumenty oraz typowe dla regionu rękodzieło. Duży ruch panuje tu zwłaszcza w weekendy i święta. Wieczorami ożywia się głównie śródmiejski Praça Popular, pełny restauracji i barów z muzyką na żywo.
Na północ od Cuiaby rozpościera się Parque Nacional da Chapada dos Guimarães (Park Narodowy Chapada dos Guimarães). Jego unikalną scenerię tworzą niezwykłe formacje skalne, wodospady, jaskinie, rzeki i jeziora. Odpoczynek na łonie natury na pewno rozładuje nieco piłkarskie emocje.

 

KURYTYBA (CURITIBA) – STOLICA BRAZYLIJSKIEJ POLONII
Jedno z najbardziej europejskich miast Brazylii będzie gospodarzem 4 spotkań w fazie grupowej (Iranu z Nigerią, Hondurasu z Ekwadorem, Australii z Hiszpanią i Algierii z Rosją). Widzowie obejrzą je na żywo na odnowionym stadionie Arena da Baixada (41 456 miejsc).
Mieszkańcy położonej z dala od wybrzeża Kurytyby mawiają: nasze parki to nasze plaże. Jest ich w niej aż ponad 30. Do jej symboli należy wspaniały Jardim Botânico (Ogród Botaniczny) oraz otwarty przy nim Jardim das Sensações (Ogród Wrażeń), w którym można dotknąć, powąchać, a nawet posmakować najróżniejszych roślin. Wśród parkowej zieleni (w Parque das Pedreiras) wznosi się także ażurowy pawilon otoczonej wodą Ópery de Arame (Opery z Drutu). W Parque Barigui będą obywały się wszystkie oficjalne imprezy towarzyszące rozgrywkom Mistrzostw Świata.
Wysoka jakość życia, nowoczesny system komunikacji miejskiej oraz międzynarodowa atmosfera Kurytyby robią wrażenie na przyjezdnych. Imigranci, głównie z Włoch, Niemiec, Ukrainy i Polski, chętnie zasiedlali tutejsze ziemie i obecnie w stolicy stanu Paraná mieszkają liczne grupy mniejszości narodowych. Dzielnica Santa Felicidade to prawdziwa „Mała Italia” z włoskimi sklepami i restauracjami prowadzonymi przez rodowitych Włochów (np. Famiglia Fadanelli). Kurytyba stanowi też największy ośrodek brazylijskiej Polonii. W Bosque do João Paulo II (Lasku Jana Pawła II), upamiętniającym wizytę papieża, na powierzchni ponad 48 tys. m2 ustawiono stuletnie chaty polskich osadników, pełne przedmiotów z czasów, kiedy pierwsi Polacy pojawili się w tej części Ameryki Południowej. Na jego terenie działa również Kawiarnia Krakowiak, oferująca specjały naszej kuchni.
Turystów przyciągają przede wszystkim kolonialne centrum i pobliska wieża widokowa, z której rozpościera się wspaniała panorama okolicy. Jednak większość atrakcji znajduje się w dalszych rejonach miasta. Aby do nich dotrzeć, najlepiej skorzystać z autobusowej linii turystycznej, której trasa prowadzi obok wszystkich istotniejszych punktów na mapie, takich jak choćby niezwykłe Museu Oscar Niemeyer (Muzeum Oscara Niemeyera) w kształcie ludzkiego oka.
Z Kurytyby do miasteczka Morretes (a w niedziele również do miejscowości Paranaguá) nad oceanem wyrusza pociąg Serra Verde Express. 3-godzinna przejażdżka kolejką przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom niesamowitych widoków. Jej trasa wiedzie przez góry pokryte lasami deszczowymi, 30 mostów i 13 tuneli.  

 

PORTO ALEGRE – U BRAZYLIJSKICH „GAÚCHOS”
Z Porto Alegre pochodzą najbardziej utalentowani młodzi piłkarze w Brazylii. Na tutejszym Estádio Beira-Rio – Stadionie Beira-Rio (51 800 miejsc) odbędzie się 5 meczów Mistrzostw Świata (m.in. Francji z Hondurasem, Australii z Holandią, Korei Południowej z Algierią, Nigerii z Argentyną).
Wybudowane na wschodnim brzegu rzeki Guaíba, przy Lagoa dos Patos (Lagunie Kaczek) miasto to kolejna oaza zieleni na mundialowej mapie. Ponoć rośnie w nim więcej drzew niż w innych miejscowościach w kraju. Słynną Rua Gonçalo de Carvalho, przez niektórych uznawaną za najpiękniejszą ulicę na świecie, okala szpaler potężnych okazów z gatunku tipuana.
Do Porto Alegre sprowadziło się wielu emigrantów z Portugalii i Włoch, jednak najłatwiej odczujemy w nim wpływy ościennych państw: Urugwaju i Argentyny, co poświadcza np. popularność mate (chimarrão), naparu z ostrokrzewu paragwajskiego. Wśród miejskich parków wyróżnia się Parque Farroupilha, w którym napotkamy różnych artystów i dużo osób uprawiających sport oraz natkniemy się na targi rękodzieła i staroci. Charakterystycznym widokiem są również grupki mieszkańców popijających w cieniu drzew wspomniany już napój typowy dla całej kultury pasterzy bydła gaúcho. Z parkiem sąsiaduje artystyczna dzielnica Cidade Baixa, ośrodek życia nocnego. Warto udać się w niej do baru Toca da Coruja, gdzie podaje się piwo Coruja, jedno z najlepszych w całym kraju. Centrum miasta to przede wszystkim Mercado Público (Targ Publiczny), ulubione miejsce spotkań miłośników dobrej kuchni. Wielbiciele sztuki powinni zajrzeć do futurystycznego gmachu Fundação Iberê Camargo (Fundacji Iberê Camargo) i Museu de Arte do Rio Grande do Sul Ado Malagoli (Muzeum Sztuki Rio Grande do Sul Ada Malagolego).
Jeśli wyruszymy na południe, wzdłuż brzegu zatoki Guaíba, dotrzemy na plażę Ipanema. Godne polecenia są wycieczki łodzią oferowane przez lokalne biura podróży. Z kolei na wzgórzu Pedra Redonda w południowej dzielnicy znajduje się niezwykle usytuowane Santuário Mãe de Deus (Sanktuarium Matki Boskiej), z którego roztacza się panorama całego miasta.
O 2 godz. drogi od Porto Alegre rozciągają się najsłynniejsze brazylijskie winnice Vale dos Vinhedos. Wina z tego regionu nie cieszą się może taką popularnością jak chilijskie czy argentyńskie, ale od kilku lat zbierają pozytywne opinie znawców tego trunku.

 

FORTALEZA – W RYTMIE „FORRÓ”
Jako pierwszy przed zbliżającymi się mistrzostwami do użytku został oddany tutejszy stadion Arena Castelão (64 846 miejsc), jeden z największych w Brazylii. Rozegra się na nim aż 6 meczów (m.in. Urugwaju z Kostaryką, Brazylii z Meksykiem, Niemiec z Ghaną, Grecji z Wybrzeżem Kości Słoniowej).
Fortaleza ze względu na swoją betonową zabudowę nie należy do najpiękniejszych brazylijskich miast, ale zdecydowanie rekompensują to doskonały klimat i okoliczne cudowne plaże. Mieszkańcy najchętniej odpoczywają na Praia do Futuro (Plaży Przyszłości). Wzdłuż niej powstało wiele eleganckich restauracji i typowych plażowych barracas. To obecnie najmodniejsze miejsce, gdzie ściągają także turyści. Przy Avenida Beira Mar codziennie odbywa się targ, na którym zakupimy hamaki, instrumenty, koronki, rękodzieło, lokalne przysmaki i różne pamiątki.
W sercu miasta, przy Praça do Ferreira (placu Ferreiry), mieści się wiele znanych obiektów, takich jak kino São Luiz w stylu art déco, uznawane za jedno z najładniejszych w kraju, czy Hotel Excelsior. Warto wybrać się tu do cukierni Leão do Sul na ciastko i sok z trzciny cukrowej, a potem przejść się pod Katedrę Metropolitalną, Theatro José de Alencar (Teatr José de Alencara) i Centro Dragão do Mar de Arte e Cultura (Centrum Sztuki i Kultury Dragão do Mar). Po obejrzeniu zachodu słońca na molo Ponte Metálica polecam ruszyć do najmniejszej dzielnicy Varjota, szczycącej się najbogatszą ofertą gastronomiczną.
Nie wolno również zapomnieć, że Fortaleza stanowi stolicę forró i, szczególnie podczas festas juninas (czerwcowych świąt), wszyscy tańczą w niej w jego rytmie. Uroczystości pokryją się w tym roku z rozgrywkami Pucharu Świata, zatem udział w nich będzie nie lada atrakcją dla turystów. Jeśli to wciąż za mało, do pobliskiej miejscowości Aquiraz zaprasza największy park wodny w Ameryce Łacińskiej – Beach Park. Nieco dalej znajdziemy prawdziwie rajskie plaże w Cumbuco, Canoa Quebradzie czy Jericoacoarze.

 

***

12 odmiennych i fascynujących miast, tysiące kilometrów do przebycia, różne strefy czasowe i klimatyczne – mistrzostwa w Brazylii zapowiadają się niezmiernie ciekawie. Najważniejsze jednak, aby nie zabrakło na nich sportowego ducha fair play, a piłkarze i kibice przeżyli je w zgodzie z tegorocznym hasłem mundialu Juntos num só ritmo („Wszyscy razem w jednym rytmie”).

Artykuły wybrane losowo

Na krańcu świata w Chile

DOROTA STAŃCZYK

<< Republika Chile jest jednym z nielicznych krajów, które mogą poszczycić się wielką różnorodnością krajobrazów i stref klimatycznych. Na północy występuje najsuchsza pustynia świata – Atakama, a na południu – potężne lodowce. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami znajdziemy wszystko: od skąpanych w słońcu plaż, poprzez bujne winnice, wiecznie zielone lasy ze szmaragdowymi jeziorami, aż do niekończących się patagońskich stepów. Dopełnieniem tego wszystkiego są szczyty Andów i dymiące wulkany. To właśnie w Chile cuda natury i ciekawa historia składają się na wspaniałe atrakcje turystyczne. >>

Więcej…

12 najlepszych miejsc na świecie do uprawiania kitesurfingu

MAŁGORZATA CHOLEWA
MAGDALENA LASOCKA

Z roku na rok coraz więcej Polaków wsiada na deskę z latawcem, wystarczy latem zawitać nad Zatokę Gdańską, aby przekonać się o dużej popularności tego sportu wodnego w naszym kraju. Niestety, pogoda na wybrzeżu Morza Bałtyckiego pozwala cieszyć się wysokimi temperaturami, wiatrem i falami jedynie przez kilkanaście letnich tygodni. W chłodniejszym okresie miłośnicy tej widowiskowej dyscypliny muszą trenować w rejonach o cieplejszym klimacie. Nic więc dziwnego, że w Polsce niezmiernie szybko rozwija się turystyka kitesurfingowa, co wiąże się również ze zwiększającym się zapotrzebowaniem na odkrywanie coraz to nowych, egzotycznych zakątków świata.

Więcej…

Rozgrzej się zimą w Budapeszcie i okolicach

SYLWIA JEDLAK

<< Kiedy już nadejdą długie zimowe wieczory wielu z nas marzy jedynie o kubku herbaty i ciepłym kocu lub rozgrzewającej kąpieli. A gdyby tak zanurzyć się w basenie wypełnionym wodą z gorących źródeł, gdy wokół leży biały puszysty śnieg... Tę fantazję można urzeczywistnić na niezmiernie gościnnych, bliskich naszym sercom Węgrzech! >>

Polacy korzystali z dobroczynnego wpływu źródeł termalnych już w średniowieczu, ale zagraniczne  wyjazdy do wód zaczęły się cieszyć większą popularnością dopiero w XVII w. Na tego typu podróże mogli sobie wtedy pozwolić raczej tylko przedstawiciele arystokracji. Do Baden pod Wiedniem (Baden bei Wien) jeździł nawet król Władysław IV Waza (1595–1648). Kuracje lecznicze szybko stały się dla niektórych jedynie pretekstem do towarzyskich spotkań lub alternatywą dla wycieczek do najbardziej znaczących europejskich miast. Sama Izabela Czartoryska (1746–1835), żona księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego (1734–1823), jeździła do Spa (obecnie w Belgii) wraz ze swoimi adoratorami. Dziś turystyka uzdrowiskowa razem z sektorem spa i wellness jest dostępna dla każdego i ciągle się rozwija. Coraz częściej podróżujący w celach zdrowotnych uzupełniają swój pobyt w kurortach interesującymi wyprawami krajoznawczymi.

Więcej…