TOMASZ ŁADA
www.najamajke.pl

<< Na hasło „Jamajka” wyobraźnia najczęściej podsuwa nam obraz egzotycznego, porośniętego palmami kraju, leżącego gdzieś na końcu świata i zamieszkanego przez wyluzowanych, beztroskich i kolorowo ubranych ludzi z dredami i tlącym się w ustach papierosem z marihuany. Poza tym ta karaibska wyspa kojarzy się także z Bobem Marleyem, muzyką reggae, rajskimi plażami, piratami i najszybszymi sprinterami na ziemi (na czele z Usainem Boltem, rekordzistą na dystansie 100 i 200 m). Taki właśnie jej wizerunek jest bardzo bliski rzeczywistości, z którą spotykają się każdego roku przybywający tu turyści. Zapraszamy na krótką podróż po liczącej blisko 3 mln mieszkańców Jamajce, odkrytej w 1494 r. przez Krzysztofa Kolumba i uznanej przez niego za najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widział. >>

To karaibskie państwo, zajmujące jedną z wysp Wielkich Antyli (do archipelagu należą też Kuba, Hispaniola – Haiti i Portoryko), uzyskało niepodległość dopiero w sierpniu 1962 r. Dzisiaj znaczące dochody przynosi mu turystyka. Funkcje stolicy pełni w nim Kingston, założone na południowo-wschodnim wybrzeżu Jamajki pod koniec XVII w. Oficjalny język kraju to angielski, ale Jamajczycy posługują się najczęściej kreolskim Jamaican Patois (jamajski patois).

FOT. JAMAICA TOURIST BOARD/FOTOSEEKER.COM

Kolorowy lokalny jamajski bar


Niesamowitych wrażeń dostarcza nam już spektakularne lądowanie na międzynarodowym jamajskim lotnisku w Montego Bay (Sangster International Airport). Samolot szybko zbliża się do lekko falującej powierzchni Morza Karaibskiego, jakby pilot chciał posadzić go wprost na przezroczystej wodzie. Podróżni z lekkim niepokojem obserwują to wszystko przez okna, gdy nagle, nieomal w ostatniej chwili, pod kołami maszyny pojawia się pas startowy. Po kilku standardowych procedurach lotniskowych i popularnym radosnym powitaniu słowami Welcome to Jamaica! stajemy w progach karaibskiego raju i rozpoczynamy naszą przygodę z tą roztańczoną, słoneczną i egzotyczną krainą, zamieszkiwaną przez gościnnych i przyjaznych Jamajczyków, zachwycającą olśniewająco piękną przyrodą i kuszącą przysmakami swojej oryginalnej kuchni.

PRAWDZIWY SKARB
Pierwsze dni spędzamy na odpoczynku po długim przelocie i dostosowaniu się do 6-godzinnej różnicy czasu oraz przywyknięciu do 30-stopniowej temperatury i wszechobecnego słońca. Do lokalnych warunków aklimatyzujemy się w spokojnej wiosce o wdzięcznej nazwie Treasure Beach, którą serdecznie polecam jako miejsce pobytu i bazę wypadową do dalszego odkrywania cudów Jamajki. Leży ona na południowym wybrzeżu wyspy w regionie administracyjnym St. Elizabeth przy 4 uroczych piaszczystych i rzadko uczęszczanych plażach, z daleka od popularnych szlaków turystycznych. Centralnym jej punktem jest jedna ze wspomnianych plaż i kilka przyległych do niej lub sąsiadujących z nią barów, sklepików i restauracji. W kilkunastu małych hotelikach, domach gościnnych i kwaterach w Treasure Beach zatrzymuje sie niewielu przyjezdnych, którzy szybko integrują się z jej mieszkańcami, otwartymi i chętnie nawiązującymi przyjacielskie kontakty z obcymi, i zaczynają uczestniczyć w życiu wioski. Znajdziemy tutaj zarówno tanie pokoje do wynajęcia, jak i ekskluzywne hotele oraz prywatne wille z całodobową obsługą.

PIERWSZE KROKI NA WYSPIE
Po rozgoszczeniu się w naszym tymczasowym domu ruszamy na jednodniową wyprawę do oddalonych o 1,5 godz. jazdy samochodem malowniczych Wodospadów YS (YS Falls). Tworzy je 7 połączonych ze sobą kaskad na krystalicznie czystej rzece, wijącej się wśród niezliczonych gatunków drzew, krzewów i pnączy. Różnokolorowe kwiaty chętnie częstują słodkim  nektarem stołujące się wśród ich kielichów kolibry oraz rozmaite owady. Możemy tu skakać do wody, pływać w naturalnie wyrzeźbionych basenach, zjeżdżać na długiej linie ponad spienionym nurtem i relaksować się na miękkiej trawie przy akompaniamencie ptasiego chóru. Wodospady YS dzieli jedynie kilkanaście minut drogi od słynnej fabryki rumu Appleton Estate (działającej już od 1749 r.), dokąd zmierzamy po kilkugodzinnym pobycie w tym naturalnym parku wodnym. W destylarni odbywamy godzinną wycieczkę edukacyjną, podczas której poznajemy historyczny oraz współczesny sposób produkcji tego najpopularniejszego na Karaibach trunku. Na koniec bierzemy udział w degustacji wybornych alkoholi marki Appleton. Do Treasure Beach wracamy zabytkową Aleją Bambusową (Bamboo Avenue), będącą niechlubną pamiątką po czasach niewolnictwa.

KROKODYLE, DELFINY I BAR NA WODZIE
Kolejnego dnia wybieramy się na niezapomniany rejs łodzią po Morzu Karaibskim oraz pełniej krokodyli rzece Czarnej (Black River). W jego trakcie mamy okazję podziwiać Jamajkę z nieco innej perspektywy i obserwować życie drapieżnych gadów, delfinów oraz wielu innych przedstawicieli naziemnego i podwodnego świata fauny. Wreszcie docieramy do niesamowitej knajpki położonej z dala od lądu – Pelican Bar. Można tutaj zjeść świeże ryby lub homara, ponurkować z morskimi zwierzętami, zagrać w domino z rybakami i zostawić po sobie trwały ślad na drewnianej konstrukcji w postaci wydrapanego lub namalowanego pamiątkowego napisu. Naszą wycieczkę kończymy na plaży w Treasure Beach kolacją ze złowionych pod naszą nieobecność owoców morza. Pełen wrażeń dzień żegnamy tradycyjnym ogniskiem na piaszczystym brzegu, takim samym, jakie rozpalali kiedyś żeglarze i piraci, aby ułatwić nawigację przypływającym z daleka statkom.

BOB MARLEY WIECZNIE ŻYWY
Zwiedzania Jamajki nie wolno uznać za kompletne bez choćby powierzchownego zapoznania się z charakterystycznym dla niej gatunkiem muzycznym, czyli reggae. Podbiło ono serca ludzi na całym świecie, także w Polsce liczne festiwale tego rodzaju muzyki przyciągają kilkunastotysięczne tłumy i cieszą się wciąż rosnącą popularnością. Nasze dokształcanie się w tym temacie rozpoczęliśmy w Kingston w Muzeum Boba Marleya (Bob Marley Museum) – niekwestionowanego króla tego stylu, postaci uwielbianej wśród Jamajczyków, a nawet czczonej, stanowiącej niezbywalny element tutejszej barwnej kultury. Same utwory reggae mocno wpływają na zbiorową świadomość jamajskiego społeczeństwa i spełniają bardziej rolę edukacyjną niż rozrywkową. Wielu mieszkańców wyspy wciąż pozostaje niepiśmiennych i nie ma możliwości zdobycia wykształcenia. Wiedzę o świecie, zasadach moralnych, wartościach i historii od zawsze czerpią więc głównie z muzyki. Dlatego teksty piosenek są dla nich tak ważne i uchodzą często za niebezpieczne dla władzy. Mikrofon jest naszą bronią – śpiewają ze sceny liczne gwiazdy reggae.

FOT. JAMAICA TOURIST BOARD/FOTOSEEKER.COM

Rastafarianie stworzyli własną charakterystyczną kulturę

 

Boba Marleya (1945–1981) Jamajczycy uważają za swojego nauczyciela, reformatora i nie dającego się przecenić propagatora jamajskiej kultury w świecie. Podczas wyprawy na tę karaibską wyspę zachęcam do poznania przynajmniej w pewnym stopniu jego życia, twórczości i wpływu społecznego, jaki wywarł na swoich rodaków.

PIRACI, KOLONIZATORZY I NIEWOLNICY
W czasie wizyty w stołecznym, niemal 1-milionowym Kingston warto odwiedzić także sąsiedni Port Royal, założony w 1518 r., znany chociażby z filmów z serii Piraci z Karaibów. Historię tej pierwszej stolicy Jamajki tworzyli piraci, dezerterzy i banici ze wszystkich zakątków ziemi, a także Hiszpanie, Anglicy i Afrykańczycy. Kolonizatorzy praktycznie unicestwili rdzennych mieszkańców wyspy (Tainów), a ją samą zamienili w największy w regionie targ niewolników. W 1692 r. w wyniku trzęsienia ziemi i fali tsunami fragment wybrzeża wraz z częścią Port Royal został zalany i osunął się do morza. Do dziś zachowały się bardzo nieliczne pozostałości zabudowań sprzed katastrofy. Obecne jamajskie społeczeństwo to właśnie głównie potomkowie afrykańskich plemion i przybyszów z Europy. W tym tyglu kultur mieszają się ze sobą różne tradycje, zwyczaje, wierzenia i religie. Ten stan rzeczy świetnie oddaje motto kraju, które brzmi Out of Many, One People („Z wielu – jeden lud”).  

MAGICZNE GÓRSKIE PEJZAŻE
Z Kingston udajemy się na północ w Góry Błękitne (Blue Mountains) z najwyższym szczytem wyspy Blue Mountain Peak, wznoszącym się na 2256 m n.p.m. Z tego regionu pochodzi uznawana przez wielu smakoszy za najlepszą na świecie kawa Jamaica Blue Mountain Coffee. Szczegółów dotyczących jej uprawy i produkcji dowiemy się podczas odwiedzin w jednej z licznych tutejszych plantacji. Góry te zachwycają również zapierającymi dech w piersiach widokami oraz porastającą je bujną roślinnością. To także raj dla miłośników ptaków, występujących tu w zadziwiającej liczbie gatunków, oraz wielbicieli bajecznie kolorowych motyli. Wiele roślin i zwierząt, które spotkamy na wyspie, jest dla niej endemicznych (np. hutia Browna, nazywana górskim królikiem, czy też boa jamajski). W tym górzystym rejonie, wśród tajemniczych zalesionych zboczy, unosi się w powietrzu zapach kawy, ziół i kwiatów, a pogoda potrafi zmieniać się kilka razy w ciągu dnia. Na wycieczkę do tego zdecydowanie najchłodniejszego miejsca na Jamajce powinniśmy wziąć ze sobą długie spodnie i cieplejszą bluzę. W Górach Błękitnych zaglądamy jeszcze do leżącej w ich wyższych partiach i nieco ukrytej wioski, zamieszkiwanej przez kilkadziesiąt rodzin rastafariańskich, które żyją w zgodzie i harmonii z naturą.

FOT. JAMAICA TOURIST BOARD

Spektakularne widoki na Góry Błękitne z hotelowego tarasu

Zaraz po drugim noclegu w jednym z baśniowo położonych górskich hoteli wracamy do naszej bazy w Treasure Beach. Czekają tutaj już na nas zaprzyjaźnieni Jamajczycy, dzika plaża nad ciepłym morzem i pyszne posiłki ze świeżo złowionych ryb, słodkich owoców i soczystych warzyw. Podczas następnych kilku dni błogiego odpoczynku przygotowujemy się na kolejne atrakcje, czyli wyprawę na zachodnie wybrzeże wyspy.  

MIASTO, KTÓRE NIE ZASYPIA
Znajdujące się na zachodzie Negril stanowi modny turystyczny kurort z mnóstwem barów, hoteli i restauracji. Szczyci się cudowną, ocienioną palmami Siedmiomilową Plażą – Seven Mile Beach z białym piaskiem, uznaną przez znane amerykańskie czasopismo National Geographic za jedną z najpiękniejszych na naszej planecie. Leniwie falujące morze przybiera tu chyba wszelkie możliwe odmiany błękitu, szafiru, lazuru i szmaragdu. W tym popularnym wśród turystów 7-tysięcznym mieście na osoby lubiące dobrą zabawę każdego dnia czekają koncerty i kluby otwarte do rana oraz kulturalne wydarzenia z udziałem światowej sławy gwiazd muzyki reggae. Amatorzy aktywnego wypoczynku mogą uprawiać rozmaite sporty wodne, a nawet skakać z wysokich, kilkunastometrowych klifów West End wprost do wody. Poza tym w tej okolicy pojeździmy konno po plaży, popływamy w delfinarium Dolphin Cove z jego sympatycznymi mieszkańcami i weźmiemy udział w szalonej imprezie na katamaranie. W miejscowych sklepikach zakupimy pamiątki, a w knajpkach zjemy przepyszny posiłek w międzynarodowym towarzystwie. W Negril zatrzymamy się również w jednym z kilkudziesięciu najwyższej klasy hoteli oferujących pełen pakiet usług all inclusive, który zadowoli nawet najbardziej wymagających gości.

MIEJSKI KURORT LUB SPOKOJNA WIOSKA
Zróżnicowana pod względem przyrodniczym i kulturowym Jamajka przyciąga w swoje gościnne progi ludzi ciekawych świata i szukających prawdziwych doznań dzięki kontaktom z lokalną społecznością. Miłośników wakacji w formie all inclusive zaprasza z kolei do znakomicie wyposażonych kompleksów hotelowych, zapewniających gościom odpoczynek w luksusowych warunkach i mnóstwo atrakcji. Osobiście mocno zachęcam wszystkich do spędzenia przynajmniej kilku dni w jakiejś małej wiosce oddalonej od popularnych turystycznych szlaków. Mieszkańcy takich osad, choć zwykle biedni i niewykształceni, potrafią czerpać wyjątkową radość z dnia codziennego i obdarzają innych rzadko spotykanymi życzliwością i szacunkiem. Możemy się od nich nauczyć harmonijnego współżycia z drugim człowiekiem bez względu na to, jakie posiada przekonania polityczne czy status społeczny oraz jaką wyznaje religię.
Kiedyś mój jamajski przyjaciel na podsumowanie dyskusji o tragicznej historii wyspy i jej wpływie na obecny stan jego ducha powiedział: Tommy, przy tej całej krzywdzie, jaką mojemu narodowi wyrządził Krzysztof Kolumb, jestem mu wdzięczny za to, że europejscy kolonizatorzy porwali nas akurat na Jamajkę – najpiękniejsze miejsce na ziemi.

Artykuły wybrane losowo

CZARUJĄCA BIRMA W WIRZE PRZEMIAN

Karaweik

Stylizowany na wspaniałą królewską barkę pałac Karaweik w Rangunie

© MYANMAR TOURISM MARKETING/WWW.TOURISMMYANMAR.ORG

 

MAGDALENA BARTCZAK

 

Ten kraj tysiąca świątyń, w którym w marcu 2011 r. z władzą pożegnała się (przynajmniej formalnie) junta wojskowa, ulega przeobrażeniom i otwiera się na świat. Nadal jednak kryją się w nim liczne zakątki nieodwiedzane przez zagranicznych przybyszów zbyt często. Podróżników zachwyca on niesamowitymi krajobrazami, magiczną atmosferą, a przede wszystkim niezwykłym ciepłem i gościnnością mieszkańców.

Więcej…

Nasze piękne tureckie wakacje

IZABELA MISZCZAK

www.turcjawsandalach.pl

                                                                                                 FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI/ÝBRAHÝM ZAMAN
 << Turcja, kraj położony na półwyspie Azja Mniejsza, nazywanym też Anatolią, czyli Krainą Wschodzącego Słońca, oblewany wodami czterech mórz, to idealne miejsce zarówno na błogie wakacyjne lenistwo, jak i aktywny wypoczynek. Można tu podążać śladami dawnych cywilizacji i podziwiać niezwykłe krajobrazy z perspektywy łodzi kołyszącej się na błękitnych falach lub z balonu wznoszącego się o poranku nad przepiękną Kapadocją. >>

W większości wyżynne terytorium państwa otaczają wody mórz Czarnego, Marmara, Egejskiego i Śródziemnego. Linia brzegowa ma ponad 7 tys. km długości, a rozmieszczone wzdłuż niej kurorty są głównymi ośrodkami rozwijającej się dynamicznie turystyki. To one są najczęściej głównym celem letnich wyjazdów mieszkańców Europy.

Więcej…

Podróż dookoła Litwy

Delfina Zažeckė

www.nalitwie.com

<< Licząca sobie już ponad tysiąc lat historii Litwa to największy z krajów bałtyckich. Jest idealnym miejscem zarówno na weekendowy wyjazd, jak i dłuższe wakacje. Zachwyca odwiedzających spokojem, fantastycznymi widokami i mnóstwem możliwości aktywnego spędzania czasu. >>

 

Widok na fragment Starego Miasta w Kownie 

© ANDRIUS ALEKSANDRAVICIUS/KAUNAS IN

 

Piaszczyste plaże, krystalicznie czyste jeziora i bujne zielone lasy są jedynie małą częścią tego, co można zobaczyć na Litwie. Dajmy się więc porwać niezapomnianej przygodzie. Podróż w te strony przeniesie nas do świata, w którym ożywają mieszkańcy średniowiecznych zamków, damy z renesansowych dworów, a nawet postaci z najciekawszych bałtyckich legend.

Polska graniczy z Litwą od północnego wschodu. Dwa największe miasta w kraju naszych sąsiadów – stołeczne Wilno i Kowno – leżą mniej więcej 160 i 120 km od granicy. Mamy więc tutaj naprawdę niedaleko.

 

NIEZAPOMNIANE WILNO

Litewską stolicę trzeba zobaczyć chociaż raz w życiu. Główną jej atrakcją jest romantyczne Stare Miasto z wąskimi uliczkami, klimatycznymi kawiarenkami i zachwycającymi barokowymi budynkami. Górująca nad zabudowaniami Baszta Giedymina (Wieża Giedymina) to symbol Wilna. Z tarasu widokowego znajdującego się na jej szczycie rozpościera się niezapomniana panorama stolicy.

Podczas zwiedzania nie można tutaj pominąć Bazyliki Archikatedralnej św. Stanisława i św. Władysława i jej podziemi. Z katakumbami wiąże się wiele tajemnic, dramatów i historii miłosnych dotyczących największych władców Litwy, członków ich rodzin oraz najznamienitszych rodów Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Warto wybrać się też na spacer ulicą Zamkową (Pilies gatvė), prowadzącą przez niezwykłe zakątki Starego Miasta. Ulice będące jej przedłużeniem wiodą do jedynej ocalałej bramy miejskiej, nazywanej przez Litwinów Bramą Świtu (Aušros vartai), a w Polsce znanej jako Ostra Brama. Od kilku stuleci obrazowi Matki Boskiej Ostrobramskiej, znajdującemu się w tutejszej kaplicy, przypisuje się uzdrawiającą moc. Podczas swojej jedynej pielgrzymki na Litwę we wrześniu 1993 r. to właśnie tu papież Jan Paweł II odprawił mszę i spotkał się z wiernymi. Sam także modlił się przed cudownym obrazem.

Nie tylko główne ulice Starego Miasta zachwycają nieodpartym urokiem. Warto zejść z utartego szlaku, pobłądzić wąskimi, brukowanymi uliczkami i odnaleźć wyjątkową ulicę Literacką (Literatų gatvė) – artystyczną wizytówkę Wilna. Nie sposób przejść obojętnie również obok Kościoła św. Anny, który swoim urzekającym wyglądem skradł serce nawet samego Napoleona Bonapartego.

W trakcie wizyty w tym zachwycającym barokowym mieście nie wolno zapomnieć o atrakcjach znajdujących się poza obrębem historycznego centrum. Republika Zarzecze na prawym brzegu Wilejki to idealne miejsce na spacer lub spotkanie ze znajomymi w jednej z wielu klimatycznych kawiarenek. Na lunch warto wybrać się do restauracji „Paukščių takas” („Droga Mleczna”) mieszczącej się w wileńskiej wieży telewizyjnej na wysokości 165 m. Dzięki panoramicznym oknom i obrotowemu tarasowi, na którym stoją stoliki, można podziwiać stąd rewelacyjne widoki na okolicę.

Największą atrakcją Wilna są mniej więcej godzinne loty balonem nad Starym Miastem. Z kosza rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama. Po każdym locie pasażerowie otrzymują certyfikat oraz uświetniają niezwykłe wydarzenie kieliszkiem szampana.

 

Wilno zachwyca licznymi staromiejskimi ulicami z zabytkowymi kamieniczkami

© WWW.VILNIUS-TOURISM.LT

 

W DAWNEJ STOLICY

Po zwiedzeniu Wilna warto odwiedzić Troki i zobaczyć malowniczy zamek na jeziorze Galwe (Galvė). Niegdyś był on siedzibą wielkich książąt litewskich. Miasto pełniło z kolei funkcję stolicy Litwy. To właśnie z Troków pochodzi jedno z najpopularniejszych i najsmaczniejszych dań litewskiej kuchni – kibiny (pierogi z ciasta drożdżowego z farszem mięsnym).

Choć trocki zamek od razu przykuwa uwagę, nie jest jedyną atrakcją tego karaimskiego ośrodka. Warto też odwiedzić tu biały Dwór w Zatroczu (Užutrakio dvaras), znajdujący się na drugim brzegu jeziora Galwe. W należącej kiedyś do rodziny Tyszkiewiczów rezydencji dziś odbywają się koncerty muzyki poważnej oraz wystawy, na których zbiera się litewska śmietanka towarzyska. Podczas wizyty w posiadłości można również przejść się po parku urządzonym w stylu angielskim i obejrzeć stojące w nim rzeźby rzymskich bogiń.

                Poza tym w Trokach koniecznie trzeba wstąpić do jednej z karaimskich restauracji i zamówić tradycyjne lokalne danie – kibiny z jagnięciną i bulionem. Na zakończenie tak wspaniale spędzonego dnia warto wybrać się w rejs statkiem po niezmiernie malowniczej okolicy lub spędzić wieczór w centrum spa luksusowego, 5-gwiazdkowego hotelu Esperanza Resort & Spa, znajdującego się na południowy zachód od miasta, w bujnym lesie nad brzegiem pobliskiego jeziora.

 

Most prowadzący do średniowiecznego zamku na wyspie na jeziorze Galwe w Trokach

© TRAKŲ TURIZMO IR INFORMACIJOS CENTRAS

 

ZIELONE KOWNO

Położone w samym sercu Litwy Kowno zachwyca swoim wyjątkowym urokiem. Stare Miasto, usytuowane u zbiegu dwóch największych litewskich rzek, Niemna i Wilii, przyciąga tysiące zagranicznych turystów. Także sami kownianie często odwiedzają tę część Kowna ze względu na leżący w niej park, w którym pod rozłożystymi drzewami rosnącymi nad wodą można chwilę odpocząć i uciec od miejskiego zgiełku.

Główną atrakcją Starego Miasta jest częściowo zrekonstruowany w zeszłym stuleciu zamek. Nieopodal niego znajduje się najwyższy w kraju Ratusz, zwany białym łabędziem, oraz plac Ratuszowy z zachowaną do dziś oryginalną zabudową.

W Kownie są wyjątkowo piękne miejsca, o których nie wszyscy wiedzą. Jednym z nich jest dobrze ukryta Dolina Mickiewicza nieopodal Gaju Dębowego (Ąžuolyno Parkas), gdzie poeta spędzał każdą wolną chwilę, gdy mieszkał w sercu Litwy.

Na spacer idealnie nadają się okolice zespołu klasztornego w Pożajściu, położonego nad samym brzegiem Morza Kowieńskiego (Kauno marios), sztucznego zbiornika retencyjnego. Warto obejrzeć imponujące wnętrza tutejszego kościoła i skosztować wyśmienitych dań przygotowywanych w stworzonej na terenie zabytkowego kompleksu luksusowej restauracji „Monte Pacis”. W weekendy z pobliskiej przystani odpływa statek wycieczkowy zabierający turystów w malowniczy rejs po największym litewskim zalewie. Na kilka godzin przybija on do brzegu w pobliżu skansenu w Rumszyszkach (Lietuvos liaudies buities muziejus) – jednego z najciekawszych muzeów pod gołym niebem na Litwie.

 

WZDŁUŻ NIEMNA NAD BAŁTYK

Najszybszą drogą wiodącą z Kowna na wybrzeże jest autostrada Kowno–Kłajpeda, ale jeśli ktoś wybiera się w kierunku Bałtyku, powinien wziąć pod uwagę również inną trasę. Choć podróż nad morze trwa w tym przypadku dłużej, w jej trakcie można zobaczyć o wiele więcej.

Za najbardziej malowniczą drogę w kraju uchodzi ta biegnąca nad brzegami Niemna. Jednak bajeczne widoki to nie wszystko. Już ok. 10 km od Kowna w stronę Jurborka znajduje się przebudowany na pałac zamek w Czerwonym Dworze (Raudondvaris), należący niegdyś do rodziny Tyszkiewiczów. Nadal zachwyca on swoim wyglądem, a przeszklona, biała oranżeria zachęca do odwiedzin i zrelaksowania się nad filiżanką wyśmienitej kawy podawanej w środku.

Kolejnym przystankiem na trasie powinny być dwa wzgórza położone nad Niemnem, wchodzące w skład trzech wielońskich kopców (Veliuonos piliakalniai) – Zamkowe i wzniesienie z grobem Giedymina (ok. 1275–1341). Wierzono, że to właśnie tu podczas obrony zamku w Wielonie zginął wielki książę litewski Giedymin, założyciel Wilna. Wedle legendy mieszkańcy grodziska pochowali władcę i usypali na jego cześć kurhan. Stojący na wzgórzu obelisk poświęcony jest jego pamięci.

Wieżę Zamku w Raudaniu (Raudonės pilis) można zauważyć już z daleka. Z tarasu widokowego na jej szczycie rozciąga się wspaniały widok na okolicę. Po II wojnie światowej w zamku urządzono szkołę, która działa w nim do dziś. Warto przejść się także po pobliskim parku, w którym rośnie ponad 200-letni kasztan.

Potężne mury Zamku Giełgudów (Panemunės pilis – Zamku Poniemuń) przykuwają uwagę z oddali. Otoczona pięcioma kaskadowymi stawami renesansowa budowla jest obiektem, który koniecznie trzeba odwiedzić w trakcie podróży nadniemieńskim szlakiem. Na zainteresowanie w zamku zasługuje bogaty zbiór znalezisk archeologicznych i wieża widokowa. Poza tym funkcjonuje w nim 4-gwiazdkowy hotel Best Baltic Panemunės Pilis oraz restauracja podająca regionalne specjały.

Wzdłuż dalszego fragmentu nadniemeńskiego szlaku nie natrafimy już wprawdzie na monumentalne zamki, ale podczas pokonywania trasy prowadzącej przez Jurbork aż do miejscowości Šilutė (Szyłokarczma) będziemy mogli poznać Litwę od innej, mniej turystycznej strony. W Šilutė warto zatrzymać się na chwilę w centrum miasta, aby zobaczyć największy zegar w kraju, znajdujący się na wieży kościoła ewangelicko-augsburskiego.

 

NAD ZALEWEM KUROŃSKIM

Z Šilutė można wybrać się na Ruś (Rusnės sala), czyli położoną w delcie Niemna wyspę, uważaną za największą na Litwie (ok. 47 km² powierzchni). Co roku pod koniec czerwca odbywa się na niej jeden z największych festiwali muzycznych w kraju. Niedaleko leży również niezmiernie malowniczy zakątek, który koniecznie trzeba odwiedzić podczas wizyty w okolicy – przylądek Ventė. Znajduje się on nad brzegiem Zalewu Kurońskiego i przyciąga przede wszystkim osoby zainteresowane ornitologią. Ze względu na położenie na głównej trasie migracji ptaków od niemal wieku w tutejszej wsi działa stacja ornitologiczna, ze specjalną pułapką przeznaczoną do ich łapania. Dziennie obrączkowanych jest w tym miejscu nawet ponad 6 tys. osobników.

Ponad 750 lat temu na przylądku Ventė wzniesiono zamek. Zimowy lód i podnoszący się na wiosnę poziom wody nie pozwoliły zbyt długo przetrwać krzyżackiej siedzibie. Zamek nie został odbudowany, ale kamienie, które z niego pozostały, wykorzystano do postawienia pobliskiego kościoła.

Na przylądku Ventė stoi najstarsza z siedmiu latarni morskich na litewskim wybrzeżu. Pochodzi z połowy XIX w. Niedaleko niej zbudowano 250-metrowe molo, które ma chronić przylądek przed niszczącą siłą fal Zalewu Kurońskiego. Ventė od Kłajpedy dzieli tylko ok. 50 km.

 

POCZUĆ WIATR W ŻAGLACH

Zwiedzanie Kłajpedy najlepiej zacząć od najstarszej jej części. Do dziś znaleźć tu można wspaniale zachowane domy zbudowane z muru pruskiego, tak charakterystycznego dla tego regionu.

W mieście warto odwiedzić Muzeum Zegarów (Laikrodžių muziejus). W zbiorach placówki znajdują się mechanizmy wykorzystywane przez naszych przodków do pomiaru czasu w najróżniejszy sposób – przy pomocy piasku, słońca, wody, a nawet ognia. Kolekcja zgromadzonych tutaj zegarów zachwyci różnorodnością i liczbą nawet najbardziej wymagających odwiedzających.

Kłajpeda z pewnością wprawi w zachwyt turystów chcących spróbować tradycyjnych i regionalnych dań litewskich. Z tarasów portowych restauracji można podziwiać statki płynące rzeką Dangą (Danė). Warto wejść na pokład cumującego przy jej brzegu żaglowca Meridianas, żeby spróbować miejscowych specjałów oraz poczuć niepowtarzalną żeglarską atmosferę.

Wyjątkowe miejsce na spędzenie nocy w Kłajpedzie stanowi Michaelson Boutique Hotel. Ten jedyny w swoim rodzaju budynek, niegdyś wykorzystywany jako wenecki magazyn, znajduje się na liście litewskiego dziedzictwa kulturalnego ze względu na swoją wielką wartość historyczną. Wnętrze hotelu jest połączeniem XVIII-wiecznej architektury z komfortem i nowoczesnością.

Co roku w mieście odbywa się jedno z najważniejszych wydarzeń na Litwie – Święto Morza (Jūros šventė). Tysiące turystów zbiera się w porcie, aby obserwować Paradę Statków – wyjątkowy spektakl rozpoczynający obchody. Czarującą Kłajpedę warto odwiedzić także w czasie trwania największego w kraju festiwalu jazzowego (Klaipėdos Pilies Džiazo Festivalis), organizowanego zwykle na początku czerwca.

 

BLISKO NATURY

Wybrzeże litewskie przyciąga co roku mnóstwo turystów chcących odpocząć na przepięknych, piaszczystych plażach. Idealnym miejscem na zrelaksowanie się, jak również aktywny wypoczynek jest Mierzeja Kurońska. Malownicze osady, jak Preila i Pervalka (należące do miasta Neringa), położone nad brzegiem Zalewu Kurońskiego zachwycają ciszą i spokojem. Odwiedzające okolicę osoby mają wrażenie, że czas się tu zatrzymał.

Przepiękne tereny Parku Narodowego Mierzei Kurońskiej wspaniale nadają się na całodniową wycieczkę, w trakcie której podziwia się ruchome wydmy – tworzące je piaski przykryły opuszczone wioski rybackie. Bujne lasy stwarzają perfekcyjne warunki do obserwowania mieszkających w nich łosi, dzików i saren oraz ponad 300 różnorodnych gatunków ptaków.

W znajdującym się na Mierzei Kurońskiej niezmiernie interesującym Litewskim Muzeum Morza (Lietuvos jūrų muziejus) można poznać historię Bałtyku, zobaczyć wiele gatunków ryb, zaprzyjaźnić się z osieroconymi fokami, a nawet popływać z delfinami. To jedna z największych atrakcji w okolicy.

 

BURSZTYNOWA KRAINA

Niedaleko miejscowości Juodkrantė leży wyjątkowe miejsce o bajkowej nazwie. W Bursztynowej Zatoce (Gintaro įlanka) podczas nocy świętojańskiej odbywają się jedne z najhuczniejszych obchodów tego święta na Litwie. Przed ponad 150 laty w tutejszych wodach odnaleziono niezwykły skarb. W zatoce odkryto świetnie zachowane wyroby z bursztynu pochodzące jeszcze z epoki neolitu i brązu.

Z Juodkrantė warto wybrać się do parku drewnianych rzeźb znajdującego się na Wzgórzu Czarownic (Raganų kalnas). Wizyta w nim to niepowtarzalna okazja do poznania postaci z litewskich legend oraz bóstw z bałtyckiej mitologii. Mówi się, że od najdawniejszych czasów góra ta przyciągała nie tylko ludzi, ale też diabły i czarownice, które nocami urządzały w tym miejscu sabaty.

 

WIDOK Z WYDMY

Największym i najczęściej odwiedzanym przez turystów kurortem na wybrzeżu jest Nida, położona na południowym końcu litewskiej części mierzei. Charakterystyczne dla tego regionu biało-niebieskie chaty rybackie z czerwonymi dachami, rzeźbionymi drzwiami i okiennicami przyciągają uwagę oraz przypominają o historii i nie zawsze lekkim życiu rybaków mieszkających nad brzegami Zalewu Kurońskiego.

Świetny punkt widokowy w tej okolicy stanowi wydma Parnidžio (Parnidžio kopa) z zegarem słonecznym. Przy dobrej pogodzie można zobaczyć stąd nie tylko Morze Bałtyckie, ale i przylądek Ventė znajdujący się na przeciwnym brzegu Zalewu Kurońskiego. Mieszkańcy kurortu powiadają, że wydma gnana wiatrem przeszła kilka razy w historii przez miasteczko i stąd właśnie wzięła się jej nazwa, która znaczy Przechodząca przez Nidę.

 

W LETNIEJ STOLICY

Na miano letniej stolicy Litwy zasługuje z pewnością Połąga (Palanga). Szerokie, piaszczyste plaże stają się celem wycieczek nie tylko mieszkańców Wilna czy Kowna, ale również turystów z całej Europy. Poza błogim odpoczynkiem na plaży warto złożyć wizytę w Muzeum Bursztynu (Palangos gintaro muziejus) mieszczącym się w pałacu należącym niegdyś do rodziny Tyszkiewiczów.

Otoczona lasem posiadłość jest idealnym miejscem na spędzenie całego dnia na łonie natury. Przed głównym wejściem do pałacu rozpościera się ogród w stylu francuskim, a nieopodal znajduje się niewielkie zoo i ogród botaniczny z wieloma wyjątkowymi gatunkami roślin.

W Połądze koniecznie trzeba przejść się główną ulicą prowadzącą do najważniejszej atrakcji tego nadmorskiego kurortu – liczącego sobie już ponad 120 lat molo. Po drodze warto zatrzymać się w jednej z restauracji i spróbować regionalnego specjału, jakim jest zupa rybna.

 

KRAINA TYSIĄCA JEZIOR

Auksztota (Aukštaitija) to największy etnograficzny region Litwy. Leży we wschodniej części kraju. Nie sposób przeoczyć tu ogromnej liczby jezior. Właśnie w tych stronach, na granicy z Białorusią, znajdują się Dryświaty (Drūkšiai). To największe litewskie jezioro (ma powierzchnię ok. 45 km²). Warto też wybrać się do miejscowości Połusze (Palūšė), usytuowanej w jednym z najpiękniejszych regionów na Litwie. Nad brzegiem jeziora Lūšiai stoi nietypowy XVIII-wieczny, drewniany Kościół św. Jozafata, zbudowany bez wykorzystania ani jednego gwoździa. Należy do najbardziej rozpoznawalnych litewskich świątyń.

Niedaleko miasta Ignalino (Ignalina) znajduje się wzgórze, z którego szczytu rozciąga się olśniewająca panorama na sześć pobliskich jezior. Ladakalnis, czyli Góra Łady, to miejsce mistyczne. W zamierzchłej przeszłości miały być tu składane ofiary na cześć bogini harmonii, miłości i piękna – Łady. Każdy odwiedzający wzgórze powinien przynieść ze sobą kamień i zostawić go przy rosnącym na szczycie dębie. Podobno gwarantuje to łaski bogini i szczęśliwe życie.

 

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

W zielonych lasach krainy tysiąca jezior znajdują się zachwycające rezydencje, których blask nie przeminął pomimo upływu wielu lat. Najbardziej imponujący z nich jest z pewnością Pałac w Pokrojach (Pakruojo dvaras), otoczony angielskim parkiem. Położony na rzeką Kroją (Kruoją) zespół pałacowy przyciąga swoim bajkowym charakterem turystów z całej Europy. Na jego terenie wyróżniają się niezmiernie malowniczy, pięcioarkadowy most oraz tama z XIX-wiecznym młynem.

Pałac w Pokrojach to nie tylko muzeum. Można w nim przenocować w przygotowanych dla gości eleganckich pokojach i spróbować regionalnych dań w pobliskiej karczmie. Warto pamiętać, że w każdy weekend pojawiają się tu postacie z przeszłości – dawni mieszkańcy rezydencji opowiadają tajemnicze historie związane ze swoim życiem, a młynarz częstuje odwiedzających miejscowymi przysmakami i domowym piwem.

 

POŚRÓD GWIAZD

Na północ od Wilna znajduje się wyjątkowe miejsce, w którym gwiazdy wydają się być niemal na wyciągnięcie ręki. Obserwatorium Astronomiczne w Malatach (Molėtų astronomijos observatorija – MAO) to jedyna tego typu placówka w Europie. Nie tylko zajmuje się ono obserwacją ciał niebieskich, ale również odpowiada na pytania dotyczące sensu istnienia człowieka we wszechświecie.

W obiekcie znajduje się jeden z największych europejskich teleskopów (o średnicy 165 cm). Jest on przeznaczony do użytku publicznego. Dzięki specjalnym teleskopom i filtrom w obserwatorium można oglądać nawet słońce. Oprowadzanie organizuje się przez całą dobę, w zależności od tego, którą z gwiazd lub planet chcą zobaczyć odwiedzający. Naprawdę warto się tutaj wybrać, nie tylko ze względu na charakterystyczną architekturę kompleksu. Można w nim dowiedzieć się, co kryje wszechświat.

 

Fontanna na jeziorze Druskonis w Druskiennikach

© CENTRUM INFORMACJI TURYSTYCZNEJ W DRUSKIENNIKACH

 

DLA ZDROWIA I URODY

Litwa to kraj idealny na aktywny wypoczynek, lecz także świetne miejsce na wyjazd w celu zrelaksowania się, skorzystania z odnowy biologicznej i podreperowania zdrowia. Za najstarsze litewskie uzdrowisko uchodzą Druskienniki (Druskieniki, lit. Druskininkai), znane też za granicą. Warto tu zatrzymać się w hotelu Grand Spa Lietuva z bogatą ofertą usług medycznych. Na terenie obiektu znajdują się m.in. park wodny ze strefą saun oraz jedna z najlepszych restauracji w mieście.

Urokliwe Druskienniki mają do zaoferowania o wiele więcej niż tylko wspaniałe zaplecze uzdrowiskowe. Świetnym sposobem na spędzenie czasu w tym popularnym kurorcie jest wybranie się w rejs statkiem w kierunku Wyspy Miłości. Dziś znajduje się na niej rezerwat przyrody, lecz w przeszłości prowadził tutaj most, dzięki któremu kuracjusze mogli dostać się na najpiękniejszą z plaż nad Niemnem.

W Druskiennikach warto odwiedzić Snow Arenę, gdzie białemu szaleństwu można oddawać się cały rok. Jest to idealne miejsce nie tylko dla narciarzy, lecz także snowboardzistów, dla których powstał znakomicie wyposażony obszar z rampami. W kompleksie znajduje się też wypożyczalnia sprzętu, bary i restauracje, w tym jedna usytuowana powyżej stoku. Do Snow Areny można dostać się kolejką linową z centrum kurortu. Jej trasa przebiega nad malowniczym Niemnem i wierzchołkami drzew. Choć podróż trwa jedynie kilka minut, widoki rozciągające się z okien wagonika sprawiają, że jest niezapomnianym przeżyciem.

Również położone niedaleko Kowna Birsztany (Birštonas) uważane są przez mieszkańców Litwy za znakomite miejsce na weekendowy wypad. To malownicze uzdrowisko ma wyjątkowy urok. Birsztany są o wiele mniej popularne niż Druskienniki, dzięki czemu nawet w sezonie można delektować się w nich ciszą i spokojem. Piękne widoki rozpościerające się z tutejszej Góry Witolda (Vytauto kalnas) na długo zapadają w pamięć. Smakoszy wód mineralnych zadowoli z pewnością fakt, że to właśnie w tej okolicy wydobywa się najbardziej znaną i docenianą litewską wodę mineralną Vytautas oraz równie charakterystyczną w smaku Birutė.

 

Wydanie Lato 2018