DOROTA STAŃCZYK

<< Republika Chile jest jednym z nielicznych krajów, które mogą poszczycić się wielką różnorodnością krajobrazów i stref klimatycznych. Na północy występuje najsuchsza pustynia świata – Atakama, a na południu – potężne lodowce. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami znajdziemy wszystko: od skąpanych w słońcu plaż, poprzez bujne winnice, wiecznie zielone lasy ze szmaragdowymi jeziorami, aż do niekończących się patagońskich stepów. Dopełnieniem tego wszystkiego są szczyty Andów i dymiące wulkany. To właśnie w Chile cuda natury i ciekawa historia składają się na wspaniałe atrakcje turystyczne. >>

 

Ten fascynujący południowoamerykański kraj graniczy z Peru, Boliwią i Argentyną. To niewątpliwie najwęższe państwo na kontynencie. Najdłuższy odcinek między jego zachodnią a wschodnią granicą wynosi jedynie 445 km, a najkrótszy – 90 km. Jednocześnie ze względu na swoją rozciągłość południkową wyróżnia się na chilijskim terytorium aż 4 strefy klimatyczne: zwrotnikową, podzwrotnikową, umiarkowaną, a nawet subpolarną. Nic więc dziwnego, że znajdziemy tu aż 36 parków narodowych.

Chilijczycy wierzą, że ich niezwykły zakątek był ostatnim dziełem Boga. Legenda głosi, że po stworzeniu świata spostrzegł on, iż zostało mu trochę tworzywa i postanowił spożytkować je na jeszcze jeden kraj. Rozsypał piaski Atakamy, do łańcucha Andów dorzucił ośnieżone wulkany, słodką wodą wypełnił rzeki i jeziora, a resztki wysepek umieścił wzdłuż wybrzeża Patagonii. Ta niesamowita kraina, ciągnąca się długim pasem na zachodnim wybrzeżu Ameryki Południowej, dzięki zapierającym dech w piersiach widokom każdego roku przyciąga coraz większą liczbę zagranicznych turystów, także z Polski (w 2012 r. chilijską ziemię odwiedziło ok. 4 tys. Polaków).

 

W Dolinie Centralnej

Większość podróżnych zwiedzanie Chile rozpoczyna od jego stolicy. Santiago (Santiago de Chile) założył hiszpański konkwistador Pedro de Valdivia (1497–1553). Oficjalne powstanie miasta datuje się na 12 lutego 1541 r. Chilijska stolica ma wiele twarzy, ale na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie nowoczesnej metropolii. W jej aglomeracji mieszka mniej więcej 6 mln ludzi, co odpowiada ok. 30 proc. populacji tego 17-milionowego kraju. Santiago to siedziba rządu, najważniejszych organów administracyjnych i sądowych (wyjątek stanowi m.in. parlament Chile – Kongres Narodowy, czyli Congreso Nacional de la República de Chile, który obraduje w Valparaíso), a także instytucji kulturalnych czy finansowych. Dzięki prężnemu międzynarodowemu portowi lotniczemu (Aeropuerto Internacional Comodoro Artuto Merino Benítez) jest bramą dla turystów pragnących odkrywać tajemnice i skarby chilijskiej ziemi.

Do jednych z największych tutejszych atrakcji należą Plaza de Armas de Santiago, czyli zabytkowy centralny plac miejski z Palacio de la Real Audiencia, nazywanym też Palacio de la Independencia (obecnie w pałacu tym mieści się Historyczne Muzeum Narodowe – Museo Histórico Nacional), oraz gmach Palacio de La Moneda (siedziba prezydenta republiki), który we wrześniu 1973 r. został zbombardowany przez chilijskie lotnictwo podczas wojskowego zamachu stanu, tzw. puczu Augusta Pinocheta (1915–2006). Interesujący punkt turystyczny stanowi również Wzgórze św. Krzysztofa (Cerro San Cristóbal – 880 m n.p.m.), wznoszące się w rozległym Parku Metropolitalnym (Parque Metropolitano de Santiago) w północnej części miasta. Na jego szczyt dostać się można koleją linowo-terenową z 1925 r. (Funicular de Santiago), samochodem, bądź specjalnym szlakiem pieszym i rowerowym. Na samym wierzchołku stoi Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia (Santuario de la Inmaculada Concepción) i ponad 22-metrowa statua Matki Boskiej. Roztacza się stąd cudowna panorama stolicy. W parku znajdują się także Narodowy Ogród Zoologiczny Chile (Zoológico Nacional de Chile), Ogród Botaniczny Chagual (Jardín Botánico Chagual) oraz dwa duże baseny na świeżym powietrzu. W Santiago na turystów czekają też liczne restauracje i bary, galerie sztuki, sklepy, puby, kluby muzyczne i dyskoteki. Ulice chilijskiej metropolii są zawsze pełne handlarzy oraz artystów.

Zmęczonym zgiełkiem tego wielkiego miasta polecam jedno- lub kilkudniowe wycieczki po okolicy. Najbliższe ośrodki narciarskie (Valle Nevado, El Colorado, Farellones, La Parva czy Lagunillas) leżą zaledwie mniej więcej godzinę jazdy samochodem od stolicy Chile. W jej pobliżu rozciągają się również winnice, w których produkuje się jedne z najlepszych win na naszym globie. Do okolicznych wspaniałych obszarów ochrony przyrody (np. Narodowy Rezerwat Rzeki Clarillo – Reserva Nacional Río Clarillo, Naturalny Pomnik El Morado – Monumento Natural El Morado) możemy wybrać się na piesze wędrówki, przejażdżki konne, kemping, a nawet do gorących źródeł. Z kolei do wybrzeża Pacyfiku dojedziemy w niecałe 2 godziny. Wypoczniemy tutaj na jednej z pięknych i gorących plaż kurortu Viña del Mar albo popływamy w największym basenie świata San Alfonso del Mar (o powierzchni niemal 8 ha i długości ponad 1 km!) w północnej części miasta Algarrobo, ok. 90 km od Santiago. Miliony turystów przyciąga także portowe Valparaíso, słynące z malowniczych wzgórz i prowadzących na nie historycznych wind, zabytkowych kolorowych domów, swojego artystycznego charakteru i pięknych nadmorskich widoków. Setki budynków wzniesionych gęsto nad samym brzegiem Oceanu Spokojnego tworzą prawdziwy labirynt uroczych ulic i uliczek.

 

W słońcu Atakamy

Na tym najsuchszym obszarze na świecie, obejmującym powierzchnię ok. 105 tys. km², odkryjemy też najwyższe szczyty na całym kontynencie. Pustynia Atakama (Desierto de Atacama) to przede wszystkim unikalne atrakcje naturalne. Najdalej wysunięte północne wyżyny w Parku Narodowym Lauca (Parque Nacional Lauca) w regionie Arica y Parinacota znane są przede wszystkim ze swoich suchych, słonych jezior i niebieskich lagun z osiągającymi ponad 6 tys. m n.p.m. wulkanami Parinacota, Pomerape, Guallarite czy Acotango w tle. Poruszając się na południe, natkniemy się na dymiące pola gejzerów El Tatio (ok. 4200 m n.p.m.) i solniska m.in. Salar de Huasco, Salar de Pintados oraz najsłynniejsze, a zarazem największe w Chile – Salar de Atacama (o powierzchni 3 tys. km², leżące na wysokości 2305 m n.p.m.). Tłumy turystów przyciągają również rejony pustynnej Doliny Księżycowej (Valle de la Luna) oraz Doliny Śmierci (Valle de la Muerte), gdzie spotkamy nietypowe formacje skalne wyrzeźbione przez siłę wiatru i wody. Tym niesamowitym miejscom wielkiego uroku dodaje imponujące bogactwo kształtów, kolorów i tekstur. Szczęściarzom uda się także zobaczyć „kwitnącą pustynię” w Parku Narodowym Llanos de Challe (Parque Nacional Llanos de Challe), czyli klimatyczny fenomen powodowany przez wiosenne ulewne deszcze, które pozwalają rozkwitnąć ponad 220 rodzajom roślin. Tak naprawdę jednak Atakama budzi się dopiero nocą. Na tej wysokości nad poziomem morza przy krystalicznie czystym niebie wydaje się, że jest się bliżej gwiazd niż gdziekolwiek indziej.

 FOT. SERVICIO NACIONAL DE TURISMO CHILE

Indianie z lamami w Valle de la Luna

 

Rejon tej pustyni to też liczne ślady historii – wymarłe osady górnicze Santiago Humberstone i Santa Laura, w których wydobywano saletrę (wpisane w 2005 r. na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO), miasto San Pedro de Atacama z jedną z najstarszych świątyń katolickich w Chile (Kościół św. Piotra – Iglesia de San Pedro) oraz wspaniałymi wykopaliskami archeologicznymi. W tych ostatnich odnaleziono najstarsze mumie świata należące do kultury Chinchorro, pochodzące z okresu od 5 tys. do 2,8 tys. lat przed Chrystusem, czyli znacznie bardziej wiekowe niż te ze starożytnego Egiptu.

 

W labiryncie wysp

W chilijskich granicach, między zatoką Reloncaví (Seno de Reloncaví) i przylądkiem Horn (Cabo de Hornos) leży wiele interesujących wysp i wysepek. Jednak największą sławą wśród podróżników cieszą się niepowtarzalna Wyspa Wielkanocna (Isla de Pascua) oraz archipelag Juan Fernández. Za najbardziej znaną uchodzi ta pierwsza, zwana Rapa Nui, położona w południowo-wschodniej części Oceanu Spokojnego, w Polinezji – jeden z najbardziej oddalonych od kontynentu zamieszkałych skrawków lądu. Sprawia ona wrażenie zawieszonej między magią a rzeczywistością. To tutaj legendy związane z majestatycznymi posągami moai, nieprzeniknione glify i kult boga Make-Make, stwórcy świata, przenoszą turystów do pełnej tajemnic przeszłości. Kontrowersyjna historia wyspy (epidemie, wojna domowa, kolonializm, niewolnictwo, katastrofa ekosystemu) wciąż fascynuje mnóstwo ludzi.

Wyspy Juan Fernández zostały odkryte przypadkiem w listopadzie 1574 r. przez hiszpańskiego żeglarza Juana Fernándeza (ok. 1528/1530–1599), który podróżował między Peru i Valparaíso. Tutejszy jedyny w swoim rodzaju ekosystem stwarza warunki do występowania rzadkich, a nawet endemicznych roślin i zwierząt, niespotykanych nigdzie indziej na świecie, jak np. fernandezik wyspowy – mały ptak z rodziny kolibrowatych, czy też koza Juan Fernández. Największa na archipelagu jest wyspa Robinson Crusoe (47,9 km² powierzchni), rozsławiona dzięki historii szkockiego żeglarza Aleksandra Selkirka (1676–1721), który przebywał na niej samotnie przez 4 lata od 1704 r. Angielski pisarz Daniel Defoe przy pisaniu powieści Przypadki Robinsona Crusoe (1719) zainspirował się najprawdopodobniej właśnie jego losami.

Nie mniejsza sława otacza także należący do regionu Los Lagos archipelag Chiloé na czele z Wielką Wyspą Chiloé (Isla Grande de Chiloé), jedną z największych w Ameryce Południowej (o powierzchni 8394 km²). Znajduje się tutaj 16 drewnianych jezuickich kościołów (Iglesias de Chiloé), powstałych między XVIII a początkiem XX w., które wpisano w 2000 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Głównymi miejscowymi atrakcjami są też Park Narodowy Chiloé (Parque Nacional Chiloé) z wiecznie zielonymi lasami oraz Naturalny Pomnik Wysepek Puñihuil (Monumento Natural Islotes de Puñihuil) z kolonią pingwinów Humboldta i pingwinów magellańskich. Na wyspie odbywa się też coroczny, jeden z najpopularniejszych w Chile, lutowy Festival Costumbrista Chilote, który stanowi idealną okazję do poznania niepowtarzalnej kultury i historii tego miejsca.

 FOT. SERVICIO NACIONAL DE TURISMO CHILE Endemiczny kaktus Browningia candelaris przy drodze do Putre

 

W krainie rzek, jezior i wulkanów

Warunki klimatyczne na południu sprawiają, że ten rejon kraju można nazwać chilijską krainą czarów. Tutejsze parki narodowe zachwycają wulkanicznymi szczytami, jeziorami, rzekami i wodospadami oraz bogactwem roślinności. Turyści, szczególnie miłośnicy aktywnego spędzania wolnego czasu, chętnie odwiedzają miasto Pucón, leżące malowniczo u podnóża wulkanu Villarrica (2847 m n.p.m.). Ściągają do niego przede wszystkim amatorzy wspinaczki górskiej, raftingu, kajakarstwa, wędkarstwa sportowego, jazdy konnej, narciarstwa czy snowboardingu. Po pełnym wrażeń dniu relaksują się tu w gorących źródłach.

Dla wielbicieli trekkingu rajem na ziemi okażą się pobliskie parki narodowe Parque Nacional Villarrica i Parque Nacional Huerquehue, a także te trochę dalsze (w regionie Los Lagos) – Parque Nacional Puyehue czy Parque Nacional Vicente Pérez Rosales. Oferują one szereg wspaniałych szlaków turystycznych z zapierającymi dech w piersiach punktami widokowymi. Główne centrum narciarstwa w tym rejonie to Antillanca, położona u stóp wulkanu Casablanca (2240 m n.p.m.). Niedaleko stąd do gorących źródeł Puyehue i Aguas Calientes. Na granicy prowincji Osorno i Llanquihue wnosi się natomiast majestatyczny stożek wulkanu Osorno (2652 m n.p.m.). U jego podnóża, na terenie Parque Nacional Vicente Pérez Rosales, znajduje się osada Petrohué, z której odpływają słynne wśród podróżników promy do Argentyny. Na uwagę zasługuje też krajobraz okolic jeziora polodowcowego Llanquihue, jednego z największych naturalnych akwenów w Ameryce Południowej (860 km² powierzchni). W usytuowanych nad jego brzegiem miejscowościach turystycznych Puerto Varas, Frutillar, Puerto Octay, Fresia czy Llanquihue bez trudu dostrzeżemy znaki kolonizacji niemieckiej na tym obszarze.

 

W wietrznej Patagonii

Region Aysén – serce chilijskiej Patagonii – rozpoznawany jest dzięki zapierającym dech w piersiach krajobrazom oraz rozległym terenom, z których część nadal pozostaje nieodkryta. Fiordy, lodowce, rwące rzeki, rozległe łąki, jeziora i lasy oraz dzikie zwierzęta to tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowała tutaj dla turysty matka natura. Aysén warto polecić miłośnikom pieszych wędrówek, wędkarstwa, jazdy konnej oraz przyrodnikom. Najbardziej znaną trasę wiodącą wzdłuż Patagonii stanowi 1240-kilometrowa Carretera Austral (Ruta CH-7), łącząca stolicę regionu Los Lagos Puerto Montt z osadą Villa O’Higgins przy granicy z Argentyną. Ze względu na niezmiernie malownicze pejzaże szlak ten stał się prawdziwym rajem dla rowerzystów i amatorów fotografii.

Patagonię można również podziwiać od strony oceanu w czasie wycieczki statkiem należącym do firmy Navimag, która dostarczy każdemu pasażerowi niecodziennych wrażeń i widoków. Dzięki rejsom wycieczkowym oferowanym przez armatora Skorpios, rozpoczynającym się w Puerto Montt, obejrzymy za to z bliska olbrzymi lodowiec San Rafael (Glaciar San Rafael) liczący sobie ponad 30 tys. lat. Za niezmiernie interesującą atrakcję uchodzą też marmurowe wysepki, jaskinie i tunele największego akwenu Patagonii – jeziora General Carrera (po argentyńskiej stronie znanego jako Buenos Aires), mającego aż 1850 km² powierzchni. Te niezwykłe formacje geologiczne, utworzone w wyniku działania fal na przestrzeni ostatnich 6 tys. lat, posiadają niesamowicie żywy niebieski kolor i zanurzone są w równie wspaniałych turkusowych wodach. Cały ten niepowtarzalny kompleks składa się z trzech głównych miejsc: Catedral de Mármol (Marmurowa Katedra), Capilla de Mármol (Marmurowa Kaplica) i Caverna de Mármol (Marmurowa Grota), a turyści zwiedzają go w małych łodziach bądź kajakach.

 

W blasku Ziemi Ognistej

Według legendy ten archipelag u południowych wybrzeży Ameryki Południowej zawdzięcza swoją nazwę blaskom indiańskich ognisk, które widzieli z daleka żeglarze z Ferdynandem Magellanem (1480–1521) na czele. To tutaj łańcuch Andów gwałtownie opada do Oceanu Spokojnego, aby pośród niezliczonych fiordów zniknąć całkowicie w Cieśninie Magellana (Estrecho de Magallanes). W granicach regionu Magallanes leży Park Narodowy Torres del Paine (Parque Nacional Torres del Paine), okrzyknięty w 2013 r. 8 cudem świata przez internautów w ramach konkursu portalu VirtualTourist (otrzymał ponad 5 mln głosów!). Jego nazwa pochodzi od Torres del Paine – małej grupy górskiej złożonej m.in. z trzech charakterystycznych wież skalnych – tzw. Wież Paine (na czele z Cerro Paine Grande – ok. 2750 m n.p.m.). Popularnością cieszą się w nim kilkudniowe wędrówki, podczas których turyści korzystają z noclegów w schroniskach, zwanych tu refugios, oraz na polach namiotowych. Jeden z głównych szlaków turystycznych prowadzi z Refugio Pehoé (Refugio Paine Grande), przez Refugio Grey, Campamento Italiano (Włoskie Obozowisko), Campamento Británico (Brytyjskie Obozowisko) i Los Cuernos (Rogi), aż do wspaniałego punktu widokowego Las Torres (Wieże).

FOT. SERVICIO NACIONAL DE TURISMO CHILE

Wycieczka konna do Torres del Paine

 

Najważniejszym centrum turystycznym na południowym krańcu Chile jest ponad 130-tysięczne miasto Punta Arenas, główna baza wypadowa dla ekspedycji antarktycznych. Warto przejść się tu na plac Muñoza Gamery (Plaza Muñoz Gamero), obejrzeć budynek Palacio Sara Braun (ogłoszony Pomnikiem Narodowym – Monumento Nacional) oraz zwiedzić Muzeum Regionalne Magallanes (Museo Regional de Magallanes), mieszczące się w zabytkowym Palacio Braun Menéndez. Mniej więcej 35 km od Punta Arenas na wyspie Magdalena (2024 km²) i sąsiedniej wysepce Marta znajduje się również kolejny naturalny pomnik – Monumento Natural Los Pingüinos, czyli największa kolonia pingwinów magellańskich na południu Chile (ok. 100 tys. okazów).

 

W lodowych objęciach Antarktydy

Pokrywa lodowa Antarktydy stanowi największą masę lodu na ziemi. Żyje tutaj wiele różnych gatunków zwierząt morskich. To jedno z ostatnich prawdziwie dzikich miejsc na naszym globie i ważny rezerwat biosfery. Jego piękno kontrastuje z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, które nie odstraszają jednak odkrywców, naukowców i podróżników. Za bramę do Antarktydy uchodzi Wyspa Króla Jerzego (terytorium sporne Chile, Argentyny i Wielkiej Brytanii) w archipelagu Szetlandów Południowych, na której powstało najwięcej baz badawczych należących m.in. do Chile, Argentyny, Urugwaju, Korei Południowej, a także Polski (Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego).

FOT. SERVICIO NACIONAL DE TURISMO CHILE
Niebieskawy lodowiec Grey ma długość 28 i szerokość 6 km

 

W położonej tu chilijskiej osadzie Villa Las Estrellas, usytuowanej niemal 1600 km na południe od Punta Arenas, mieszka latem mniej więcej 150 osób, a zimą – 80. Założono ją w kwietniu 1984 r. Turyści podróżujący z Punta Arenas na Biały Kontynent (Antarktydę) mają okazję podziwiać m.in. kolonie fok w Cieśninie Drake'a (Pasaje de Drake), pingwiny białobrewe na wyspie Ardley, lodowiec Collins (Glaciar Collins) oraz przyjrzeć się, jak wygląda dzień zwykłego mieszkańca na tym niezwykłym zakątku ziemi. Właśnie tak magiczne jest całe niezmiernie fascynujące i pełne niespodzianek Chile...


 

Artykuły wybrane losowo

Bawaria mlekiem i piwem stoi

Dominika Rotthaler
polkawmonachium.blogspot.com

 

<< Powszechnie Bawaria kojarzy się ze świętem Oktoberfest, odbywającym się corocznie w Monachium, z piwem, charakterystycznym strojem ludowym, Alpami, zamkami Ludwika II i może jeszcze z barokowymi kościołami. Popełniłby jednak błąd ten, kto chciałby na tym zakończyć jej opis. Największy kraj związkowy w Niemczech, zajmujący ok. 20 proc. ich terytorium, jest niezwykle zróżnicowanym, ciekawym regionem, bogatym w walory przyrodnicze i rozwiniętym pod względem kulturowym i przemysłowym. >>

Doskonałe położenie geograficzne – zarówno bezpośrednie sąsiedztwo Austrii, Czech i Szwajcarii, jak i bliskość Włoch – sprawiają, że Bawaria stanowi chętnie odwiedzany land, a Monachium – jedno z najczęściej wizytowanych niemieckich miast. Bawarczycy posługują się aż pięcioma różnymi dialektami. Język niemiecki z akcentem bawarskim uchodzi natomiast za bardzo trudny do zrozumienia dla niewprawionego ucha. Jednak serdeczność mieszkańców i ich życzliwość w stosunku do przybyszów jest w stanie pokonać językowe trudności i pomaga przełamać pierwsze lody.

Więcej…

W Japonii, krainie kontrastów

 

 

 

m_151551.jpg

Park Kakuzan w mieście Tsuyama z uroczo kwitnącymi drzewami wiśniowymi

© OKAYAMA-KEN KANKO RENMEI/JNTO

 

Anna Bielak

WWW.JAPONIA-ONLINE.pl

 

Zanim miałam okazję postawić pierwsze kroki na japońskiej ziemi, interesowałam się Krajem Kwitnącej Wiśni przez wiele lat. Jego obraz w mojej głowie wykreowały książki, filmy, zdjęcia, relacje znajomych. Kiedy więc zbliżał się upragniony dzień wylotu, z jednej strony byłam bardzo podekscytowana, z drugiej – obawiałam się, czy moje wyobrażenia nie okażą się błędne, a oczekiwania nazbyt bajkowe. W końcu każdy ląd wygląda podobnie, jedne drzewa przypominają inne drzewa, ludzie nie różnią się aż tak od siebie nawzajem, a niebo nad nami jaśnieje to samo... Nie zawiodłam się jednak.

Więcej…

Sri Lanka – w harmonii z naturą

ANNA MOLĘDA-KOMPOLT

 

<< Sri Lanka leży na malowniczej wyspie Cejlon położonej w Azji na południowy wschód od Półwyspu Indyjskiego, w odległości ok. 50 km od wybrzeży Indii. Od południa oblewają ją wody Oceanu Indyjskiego, od wschodu Zatoki Bengalskiej, a od północnego zachodu cieśniny Palk i zatoki Mannar. Swoim kształtem przypomina spadającą kroplę lub łzę. >>

 

Maharadża Wihara w jednej z 5 jaskiń buddyjskiej Złotej Świątyni w Dambulli

© SRI LANKA TOURISM

 

Na Sri Lance występują dwie pory monsunowe. Na zwiedzanie i plażowanie można tu wybrać się przez cały rok. Wyspa jest zróżnicowana pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym. Zamieszkują ją głównie Syngalezi i Tamilowie. Poza tym żyją tutaj również osoby pochodzenia arabskiego, chińskiego, malezyjskiego czy portugalskiego, holenderskiego i brytyjskiego. Lankijczycy są bardzo mili, serdeczni i pomocni. Na ich twarzach niemal zawsze widnieje ciepły i przyjazny uśmiech.

Do największych lankijskich miast należą Kolombo (blisko 800 tys. mieszkańców, obszar metropolitalny – ponad 5,6 mln ludności), Dehiwala-Mount Lavinia, Moratuwa, Negombo i Kandy. W sanskrycie Sri Lanka oznacza Lśniący Kraj. Nazwa ta nawiązuje do eposu Ramajana, gdzie wyspa określana jest jako Lanka. Na Cejlonie można odkryć mądrość ajurwedy w stylowych i wytwornych spa oraz rozkoszować się smakiem pysznej herbaty.

 

Sigirija, niesamowity kompleks pałacowy zbudowany w V w. na szczycie Lwiej Skały

© SRI LANKA TOURISM

 

CUDA WYSPY

Sri Lanka pomimo swojej niewielkiej powierzchni (65 610 km²) szczyci się zaskakującą liczbą miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Sześć z nich stworzył człowiek, podczas gdy dwa są dziełem samej natury. Do tych ostatnich należy Rezerwat Leśny Sinharaja, znajdujący się w południowo-zachodniej części wyspy, w odległości ok. 80 km od miasta Galle, i charakteryzujący się ogromnym zróżnicowaniem przyrodniczym. Rośnie tu jeden z ostatnich dziewiczych lasów deszczowych. Obszar zamieszkują ssaki, liczne ptaki i gatunki motyli. Najlepszą okazją do poznania fauny i flory Cejlonu są niezapomniane wyprawy trekkingowe w głąb dżungli.

Turysta przybywający na Sri Lankę może spodziewać się wielu atrakcji. Wrażenie zrobi na nim z pewnością wizyta w Kandy, dawnej stolicy wyspy, której historyczne zabudowania także umieszczono w 1988 r. na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Ślady kolonialnej przeszłości mieszają się w niej ze współczesnym chaosem. To dzisiaj ważny kulturalny ośrodek w kraju. Na uwagę zasługuje tu Świątynia Zęba (Sri Dalada Maligawa), gdzie przechowuje się jedną z najcenniejszych dla Lankijczyków relikwii. Ząb Buddy znajduje się w głównej części obiektu. Kryjący go złoty relikwiarz można oglądać trzy razy dziennie (o poranku, przed południem i wieczorem) w czasie wyjątkowej ceremonii. Raz w roku relikwię umieszcza się na grzbiecie słonia, za którym kroczy pochód wiernych pielgrzymów. Odbywa się to podczas festiwalu Esala Perahera (znanego również jako Festiwal Zęba) organizowanego w lipcu i sierpniu. W trakcie jego trwania ulicami miasta przechodzą niesamowite korowody bębniarzy, tancerzy i batożników oraz pięknie udekorowane słonie. To święto jest jednym z ważniejszych religijnych wydarzeń na wyspie, którą w większości (w ok. 70 proc.) zamieszkują buddyści. Sama świątynia należała niegdyś do kompleksu pałacowego. W pobliżu znajduje się interesujące Muzeum Słonia Raja, uczestnika uroczystych ceremonii w Kandy przez ponad 50 lat, i Międzynarodowe Muzeum Buddyjskie (International Buddhist Museum) w dawnym pałacu. W tym ostatnim zachował się drewniany dach i strop, jak również wiele przedmiotów z czasów przedkolonialnych. Poza tym na uwagę zasługują Łaźnie Królewskie, Sala Audiencyjna i Muzeum Narodowe. Wyjątkowe wrażenie wywiera na zwiedzających widok świątyń pięknie podświetlonych po zapadnięciu zmroku.

Ważnym elementem krajobrazu Kandy jest także jezioro o tej samej nazwie, które można obejść pieszo. W mieście warto też odwiedzić jeden z najstarszych na świecie dzikich obszarów objętych ochroną – Leśny Rezerwat Udawattakelle (utworzony już w 1856 r. na obszarze 103 ha). Miłośnikom natury spodobają się również Królewskie Ogrody Botaniczne (o powierzchni 59 ha), położone na przedmieściach Kandy w zakolu rzeki Mahaweli, najdłuższej na Sri Lance (335 km). Godny polecenia jest poza tym oddalony od miasta o ok. 40 km sierociniec dla słoni w miejscowości Pinnawala. Obecnie znajduje się w nim kilkadziesiąt młodych osobników, które zostały porzucone w dżungli lub okaleczone przez miny. Kandy stanowi także świetną bazę wypadową do wypraw na zielone pola herbaciane.

Kolejnym obiektem z Listy Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Anuradhapura, historyczna stolica syngaleskiego państwa. Na tronie zasiadało w niej ponad 100 monarchów, którzy dbali o rozkwit kultury i sztuki, wznosili wspaniałe pałace, zamawiali wymyślne rzeźby i tworzyli bogato zdobione ogrody. Miasto leży ok. 200 km na północny wschód od Kolombo i nadal uchodzi za ważny ośrodek buddyzmu. Wśród starożytnych ruin zachowało się kilka budowli sakralnych i pałaców oraz dom jałmużny. Na uwagę zasługuje 122-metrowa Jetavanaramaya, uważana za najwyższą stupę na świecie. W Anuradhapurze rośnie także od 288 r. p.n.e. figowiec pagodowy, znany jako Jaya Sri Maha Bodhi, pochodzący od świętego drzewa, pod którym Budda według tradycji osiągnął oświecenie. To prawdopodobnie najstarsze drzewo na ziemi o udokumentowanej historii.

Na południowy wschód stąd znajdują się kolejne pozostałości dawnego miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – Polonnaruwa.Największy rozkwit ośrodka przypadł na lata 1153–1186, kiedy to panował król Parakramabahu I. Duże wrażenie robią tu cztery wykute w jednej granitowej skale posągi Buddy z XII w. Jeden z nich przedstawia go jako kilkunastometrowej długości postać pogrążoną we śnie, inny – jako stojącego mężczyznę (ma niemal 7 m wysokości). Należą one do świątyni Gal Vihara (Uttararama). Na uwagę zasługuje też Gal Pota – kamienna księga o długości blisko 9 m i szerokości 1,5 m. Cały kompleks zajmuje kilka kilometrów kwadratowych, a w jego centrum stoi cytadela.

W 1991 r. pod ochroną organizacji UNESCO znalazła się lankijska Złota Świątynia w Dambulli, kompleks właściwie pięciu sanktuariów w jaskiniach, powstałych w okresie od I w. p.n.e. do XVIII w. n.e. Pierwsze z nich, Dewadżara Wihara, zachwyca posągiem Buddy o długości 14 m, wyrzeźbionym z jednego kawałka skały. Drugie, Maharadża Wihara, jest największe ze wszystkich. Zdobią je piękne malowidła przedstawiające życie Buddy. Trzecie, Maha Alut Wihara, pochodzi z XVIII stulecia. Poza tym znajduje się tu jeszcze świątynia (Pachima Wihara) poświęcona królowej Somawathi i Dewana Alut Wihara, najmłodsza ze wszystkich, wyremontowana w XX w., w której posąg leżącego Buddy otacza pięć innych figur wykonanych z cegieł i gipsu.

Najbardziej interesującym i popularnym miejscem na Sri Lance wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Sigirija (Sigiriya,Lwia Skała), nazywana ósmym cudem świata. Na ogromnej skale król Kassapa I (panujący w latach 473–495) zbudował tu niezwykły pałac. Zdobiły go zmysłowe freski przedstawiające przepiękne dziewczęta. Niektóre malowidła przetrwały do dziś wraz z niezwykłym kompleksem wodnych ogrodów, będącym niezmiernie zaawansowanym projektem hydrologicznym. Miejsce to przypomina ogromną galerię ściennych obrazów.

Organizacja UNESCO umieściła na swojej liście jeszcze inny lankijski zabytek – historyczne centrum i fortyfikacje miasta Galle. Tutejszy kompleks fortowy jest uważany za najlepiej zachowany tego typu zespół architektoniczny wzniesiony przez Europejczyków w całej Azji Południowej. Utkane z wąskich ulic obsadzonych holenderskimi parterowymi domami Galle tętni życiem jak w okresie, kiedy było ważnym portem pasażerskim. Zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce podczas zwiedzania południa wyspy.

  

DWA OBLICZA STOLICY

Największym miastem na Sri Lance jest jej handlowa stolica Kolombo (administracyjna to Sri Dźajawardanapura Kotte lub po prostu Kotte). Stanowi ona najważniejsze centrum kulturalne i biznesowe kraju, a swoje siedziby mają w niej przedstawicielstwa dyplomatyczne i liczne instytucje państwowe. Kolombo leży w południowo-zachodniej części wybrzeża. Przyjeżdżający do niego turyści mogą zwiedzać buddyjskie, hinduistyczne, muzułmańskie i chrześcijańskie świątynie, oglądać kolonialne budynki czy odpoczywać na przepięknych piaszczystych plażach. Z jednej strony finansową stolicę Sri Lanki wypełnia wiele sklepów, drapaczy chmur, banków i nowoczesnych centrów handlowych, ale z drugiej mamy tu też wspaniałe zabytki, teatry, galerie i placówki muzealne. Warto odwiedzić neoklasycystyczny gmach Muzeum Narodowego, które działa od 1 stycznia 1877 r. Znajdują się w nim m.in. reprodukcje XIX-wiecznych obrazów przedstawiających wyspę, historyczne rzeźby i szkielety zwierząt oraz biblioteka. Poza tym na zainteresowanie zasługują trzy obszary administracyjne: Ogrody Cynamonowe (Cinnamon Gardens), Fort (dzielnica biznesowa z oficjalną siedzibą prezydenta Sri Lanki – President’s House) i Wyspa Niewolników (Slave Island).

Zupełnie inaczej wygląda Pettah, usytuowana na wschód od centralnej dzielnicy Fort. Jest zatłoczona i chaotyczna, a na jej ulicach panuje typowy azjatycki rozgardiasz. Wypełniają ją sklepy, restauracje, kawiarnie i stragany. Warto tutaj podejść do protestanckiej świątyni Wolvendaal, wzniesionej przez Holendrów w połowie XVIII stulecia, starego Ratusza czy dworca kolejowego. Na uwagę zasługuje również biało-czerwony meczet Dżami Ul-Alfar. Został on ukończony w 1909 r. i zbudowany dla wspólnoty muzułmańskiej pochodzącej z Indii. Znajduje się w samym sercu dzielnicy i góruje nad okoliczną zabudową.

Z kolei Bambalapitiya w Kolombo stanowi ważne centrum edukacyjne z mnóstwem uczelni wyższych i szkół. Można tutaj również podziwiać wspaniałe, niezmiernie barwne sanktuarium hinduistyczne Kathiresan Kovil poświęcone bogu śmierci i wojny – Karttikei (Muruganowi lub Skandi).

Świątyń w Kolombo jest naprawdę bardzo dużo, a należą do wyznawców różnych religii. Jeden z ciekawszych obiektów stanowi Seema Malaka na wodach jeziora Beira. Ta buddyjska świątynia wchodzi w skład kompleksu sakralnego Gangaramaya i została zaprojektowana przez najsłynniejszego lankijskiego architekta – Geoffreya Bawę (1919–2003). Stanęła w miejscu starej konstrukcji z końca XIX stulecia, która zaczęła się zapadać. Seema Malaka wznosi się na trzech platformach połączonych ze sobą mostami pontonowymi. Obecnie pełni funkcję głównie ośrodka nauki i medytacji dla wielu mnichów.

Wbrew pozorom pobyt w głośnym, zatłoczonym Kolombo może być miłym początkiem podróży po Sri Lance. Miasto ma swój specyficzny urok i warto poznać je bliżej. Reszta wyspy jest zupełnie inna od biznesowej stolicy. Wypełniają ją głównie pachnące plantacje herbaty, rezerwaty przyrody i plaże rozciągające się nad malowniczymi lagunami.

 

Historyczny budynek firmy Cargills (Ceylon) PLC w dzielnicy Fort w Kolombo

© VISIT COLOMBO/VISITCOLOMBO.COM

 

RAJSKIE PLAŻE

Sezon turystyczny trwa na cieszącej się popularnością Sri Lance przez cały rok. Mające 1340 km długości wybrzeże usiane jest skalnymi zatokami ze srebrnobiałym piaskiem opadającym w stronę wody i wysmukłymi palmami kokosowymi dającymi błogi cień. Na zachodzie znajdują się spektakularne piaszczyste plaże takie jak Negombo, Mount Lavinia, Bentota i Hikkaduwa. Na południu leżą Mirissa, Weligama, Dickwella (Dikwella), Koggala, Tangalle i Unawatuna. Ta ostatnia uchodzi słusznie za jedną z najlepszych plaż na świecie. Na wschodnim wybrzeżu położone są Nilaveli, Uppuveli, Passekudah, Kalkudah i zatoka Arugam, która słynie ze znakomitych warunków do surfowania. Spokojne, szafirowe wody Oceanu Indyjskiego mają idealną temperaturę do nurkowania. Pod ich powierzchnią kryją się zachwycające rafy koralowe. Nurkowie mogą oglądać wiele niesamowitych gatunków ryb, takich jak graniki, barakudy, manty czy ogończe, oraz żółwie morskie. Na dnie oceanu w pobliżu wyspy spoczywają także wraki statków. Na szczególną uwagę zasługuje tankowiec SS Conch, który należał do koncernu Shell i zatonął w 1903 r. Poza tym pod wodą znajduje się tu również brytyjski lotniskowiec HMS Hermes zatopiony przez japońskie samoloty w kwietniu 1942 r., gdy wypłynął z portu Trikunamalaja (Trinkomali).

 

ZIELONY SKARB

Jednym z głównych towarów eksportowych kraju i produktem spożywczym najczęściej kojarzonym ze Sri Lanką jest herbata, a dokładniej herbata cejlońska. Krajobraz wyspy, w którym dominuje soczysta zieleń i lazur wody, dodatkowo urozmaicają wzniesienia, na których uprawia się ten dający wyjątkowo aromatyczne liście krzew. Sadzonki tej rośliny Brytyjczycy przywieźli w XIX w., kiedy zaraza zniszczyła uprawianą tu do tej pory kawę. Herbata dobrze rośnie w ciepłym klimacie na odpowiednio wysoko leżących, pochyłych terenach.

Liczne lankijskie plantacje znajdują się w okolicy miejscowości Nuwara Elija (Nuwara Eliya), Dimbula, Kandy, Matale, Haputale czy Badulla – stąd pochodzą produkty doceniane przez koneserów na całym świecie. Warto odwiedzić jedną z nich i zobaczyć, jak przetwarza się zielone liście, które później trafiają do naszych domów. Na szczególną uwagę zasługuje także rytuał parzenia herbaty, celebrowany na Cejlonie z największą dokładnością i trwający mniej więcej pół godziny. Aby móc go przeprowadzić we właściwy sposób, potrzeba sporej wiedzy i doświadczenia. Warto dodać, że mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów Sri Lanka jest drugim największym eksporterem herbaty na świecie (zaraz po Chinach). Rocznie wytwarza się jej ponad 300 mln kg, co stanowi mniej więcej 10 proc. światowej produkcji. Z Cejlonu w 2017 r. wyjechał towar o łącznej wartości 1,5 mld dolarów (to aż 19,3 proc. globalnego eksportu herbaty).

Kraj ten słynie też z aromatycznych przypraw, takich jak cynamon, kardamon czy goździki, oraz tradycyjnych wyrobów rękodzielniczych ze srebra, brązu, drewna, skóry i trzciny. Wydobywa się tu również wiele rodzajów kamieni szlachetnych, m.in. rubiny, szafiry, topazy, granaty i ametysty.

 

Centra spa na Cejlonie mają w ofercie szereg zabiegów relaksacyjnych

©SRI LANKA TOURISM

 

KLUCZ DO ZDROWIA

Na Sri Lance można zadbać zarówno o ciało, jak i o duszę. Praktykowana na niej od lat ajurweda, wypracowana w starożytnych Indiach, jest jednym z najstarszych systemów medycyny i oznacza wiedzę o życiu. Opiera się na holistycznym podejściu do leczenia człowieka. Jej podstawowe założenie stanowi teoria trzech energii życiowych (dosz). Są to vata (siła odpowiadająca za ruch), pitta (kontrolująca trawienie i procesy wytwarzania energii) i kapha (odpowiadająca za budowę organizmu i jego stabilność). Każdy człowiek charakteryzuje się ich unikatowym połączeniem, które określa jego naturę. W przypadku gdy elementy te rozkładają się harmonijnie, cieszy się on dobrym zdrowiem i samopoczuciem, ale kiedy równowaga zostanie zachwiana, zaczynają się problemy, dlatego należy ją szybko przywrócić.

Praktykujący ajurwedę stosują wiele leczniczych ziół i roślin rosnących na Sri Lance. Łączą liście, korę, owoce, korzenie i kwiaty w specjalne mikstury, olejki i maści. W zaciszu błogich centrów i gabinetów spa terapeuci dobierają indywidualnie do potrzeb pacjenta najbardziej skuteczną kurację. Zabieg swedhanaprzeprowadza się na drewnianej skrzyni, w której gotowane są zioła. Ulatująca otworami para otula ciało i pozwala oczyścić organizm z wielu toksyn. Pizhichil polega na zastosowaniu relaksującego masażu, podczas którego w okolice stawów wciera się kojące olejki. Abhyanga to całościowy masaż olejowy, wykonywany w celu przywrócenia równowagi psychofizycznej, usprawnienia pracy narządów oraz optymalnego odżywienia, ujędrnienia i uelastycznienia skóry. Oczyszczające działanie ma również masaż udvartana (antycellulitowy), w którym wykorzystuje się techniki mocnego uciskania i ugniatania. Jest to ziołowo-olejowy zabieg na całe ciało poprawiający gładkość i ukrwienie skóry. Ukojenie i głębokie odprężenie przynosi shirodhara. Osoba ją wykonująca delikatnie polewa olejkami bądź innym płynem czoło pacjenta w miejscu tzw. trzeciego oka. Ten głęboko relaksujący zabieg stosowany bywa w przypadku występowania bólów głowy i napięcia nerwowego. Masaże ajurwedyjskie wpływają na układ odpornościowy i pomagają zachować zdrowie. Wykonywane systematycznie regulują funkcjonowanie organizmu na poziomie fizycznym i duchowym. Poza już wspomnianymi warto wymienić jeszcze takie zabiegi jak gandusha (płukanie jamy ustnej olejami), akshitarpana (zabieg regenerujący i oczyszczający oczy), karna purna (zabieg na uszy) i shirovasti (masaż głowy z wykorzystaniem olejków).

W ajurwedzie istotnym elementem leczenia jest także dieta wegetariańska. Według niej każdy posiłek powinien składać się z produktów należących do sześciu kategorii smakowych i być świeżo przygotowywany z użyciem ziół i przypraw zbieranych z lokalnych pól. Ważne wskazanie stanowi tu też umiarkowanie w jedzeniu i spożywanie posiłków w odpowiednim czasie.

Wiele lankijskich centrów zajmujących się terapią ajurwedyjską oferuje również uzupełniające zajęcia z jogi, refleksologii i medytacji pod okiem wysoce wyspecjalizowanych w tych dziedzinach osób. Dzięki temu każdy może w nich liczyć na dostosowanie kuracji do jego osobistych potrzeb. Po wizycie w ośrodku na Sri Lance wyjeżdża się z tego kraju z nowymi siłami i energią. Poza tym taki leczniczy pobyt pozwala się odstresować i dla wielu ludzi stanowi prawdziwe przeżycie duchowe.

Na wyspie zabiegi ajurwedy wykonywane są w licznych stylowych kompleksach spa. Znajdują się one często w najspokojniejszych i najpiękniejszych zakątkach na Sri Lance. Do popularnych miejsc należą złote plaże zachodniego i południowego wybrzeża (np. Wadduwa, Kalutara, Mount Lavinia czy Talalla), okolice starożytnego miasta Polonnaruwa oraz pokryte bujną zielenią górzyste tereny w rejonie Kandy. Nieco inna sceneria czeka w tradycyjnych lankijskich wioskach, gdzie można doświadczyć bliższego kontaktu z naturą, tak ważnego w przypadku ajurwedy.

Warto również dodać, że według tego systemu medycyny umiar, ład i symetria to najważniejsze elementy umożliwiające osiągnięcie równowagi, która jest podstawą zdrowia i szczęścia każdego człowieka. Umysł i ciało wzajemnie na siebie wpływają, dlatego też należy zadbać o swój organizm całościowo.

Tropikalna Sri Lanka przyciąga bujną, egzotyczną roślinnością, zróżnicowaną fauną, malowniczymi piaszczystymi plażami, a także unoszącym się w powietrzu zapachem przypraw. Można tutaj wypoczywać na słonecznym wybrzeżu, zwiedzać wspaniałe starożytne miasta, spacerować wśród krzewów herbacianych i relaksować się w ajurwedyjskim spa. Podczas pobytu na wyspie każdy zgromadzi z pewnością wiele niezapomnianych wspomnień i nauczy się czegoś o sobie.

 

Wydanie Lato 2018