MARZENA PAWŁOWICZ

 

Jeśli zdecydujemy się na podróż na słoneczny południowy kraniec Włoch, będziemy czuć się na miejscu jak prawdziwi odkrywcy. W Kalabrii można delektować się pełnym relaksem nad ciepłym Morzem Tyrreńskim, odpoczynkiem na pięknych plażach, uprawianiem sportów wodnych, bogatą przyrodą, wspaniałymi zabytkami, przepyszną kuchnią i słynnym, przyjemnym dolce vita, czyli „słodkim życiem”.

 

Region ten oferuje jednak znacznie więcej: małe wsie i miasteczka, w większości nietknięte przez masową turystykę i wszechobecną komercję, oraz wspaniałe krajobrazy – urwiste klify, wysokie szczyty, gaje palmowe czy górskie lasy… Kalabria to także tygiel różnych kultur oraz niezmiernie gościnni, przyjaźni i sympatyczni mieszkańcy. Na południu Włoch odniesiemy wrażenie, że czas płynie zupełnie inaczej – spokojniej i wolniej. Życie jest zdecydowanie słodsze…

Kalabria to bez wątpienia wymarzone miejsce na urlop. Ten uroczy zakątek Włoch skradł już serce niejednemu podróżnikowi. Wystarczy tylko poznać kilka tutejszych magicznych miejscowości, żeby się zakochać w tym fascynującym regionie. Poniżej prezentuję 11 – moim zdaniem – najprawdziwszych perełek Kalabrii, które powinny oczarować nawet najwybredniejszych gości. Oczywiście, musiałam dokonać trudnej selekcji, gdyż południowy kraniec Włoch, gdzie dominuje śródziemnomorska kultura i atmosfera dolce vita, ma znacznie więcej niepowtarzalnych atrakcji…


AMANTEA
To 14-tysięczne miasteczko jest centrum turystycznym południowego wybrzeża Morza Tyrreńskiego. Warto pospacerować po tej starej, średniowiecznej miejscowości, która – co typowe w Kalabrii – została wzniesiona na górskich zboczach, dzięki czemu słynie teraz ze wspaniałych punktów widokowych. Nie można tu przegapić ruin bizantyjskiego zamku (Castello di Amantea), który został następnie rozbudowany przez Arabów. Schodząc z niego w dół, mija się piękne kościoły: barokowy – Santa Maria del Carmine z XVII stulecia, gotycki – Świętego Bernardyna ze Sieny z XV w. Amantea jest znana również z wyśmienitej kuchni. Koniecznie trzeba tu spróbować przepysznych świeżych pomidorów, fig, anchois oraz skosztować doskonałych lokalnych win.

CAPO COLONNA  
Ten malowniczy przylądek znajduje się na wybrzeżu Morza Jońskiego, na południe od miasta Crotone. Znajdziemy tu zarówno interesujące stanowisko archeologiczne, jak i piękny punkt widokowy. Starożytne ruiny na Capo Colonna były niegdyś ważnym miejscem kultu bogini Hery. Jej olbrzymie sanktuarium składało się z trzech budynków – B, H i K, które zbudowano w okresie od VIII do IV w. p.n.e. Ze wspaniałych 48 doryckich kolumn potężnej greckiej świątyni przetrwała do dzisiaj tylko jedna! Fragmenty dekoracji architektonicznych z marmuru, ceramikę z białej glinki i figury z brązu pochodzące z Capo Colonna można też podziwiać w pobliskim Narodowym Muzeum Archeologicznym w Crotone.

CAPO VATICANO  

Jest to urocze kąpielisko na wybrzeżu Morza Tyrreńskiego, położone tuż koło miasteczka Ricadi. Przylądek (Capo) został uformowany przez niezmiernie rzadki biało-szary granit. Miejscową plażę uważa się za jedną z najpiękniejszych w całych Włoszech. W pogodne dni z Capo Vaticano można nawet zobaczyć siedem Wysp Liparyjskich (Alicudi, Filicudi, Lipari, Panareę, Salinę, Stromboli i Vulcano), wybrzeże Sycylii i wulkan Etnę.

CATANZARO  

Ta ponad 90-tysięczna, tętniąca życiem stolica Kalabrii, usytuowana na wysokości 320 m n.p.m., oddalona jest ok. 10 km od wybrzeża Morza Jońskiego. Wzniesiono ją na trzech wzgórzach (San Trifone, del Vescovato i del Castello), które są połączone malowniczymi mostami. Catanzaro zostało założone prawdopodobnie w czasach Bizancjum, a w okresie od IX do XVI w. było słynnym w Europie centrum produkcji jedwabiu. Do uroczego Starego Miasta z dominującą nad nim Katedrą (Duomo) dotrzemy kolejką linową (funicolare). Eleganckie historyczne centrum Catanzaro jest bez wątpienia warte zwiedzenia, znajdziemy tu zadbane place i wspaniałe parki, interesujące muzea, liczne zabytkowe kościoły, Teatr Politeama czy luksusowe sklepy.


COSENZA
To 70-tysięczne miasto od wielu stuleci pełni rolę niezmiernie ważnego centrum kulturalnego w regionie, dlatego też nazywa się je „Kalabryjskimi Atenami”. Jego malownicze średniowieczne centrum historyczne znajduje się na wzgórzu Pancrazio, u zbiegu rzek Crati i Busento. W 410 r. pochowano w Cosenzy słynnego króla Wizygotów – Alaryka I, pierwszego wodza plemion germańskich, który zdobył Rzym. W połowie XI w. wzniesiono tu piękną Katedrę (Duomo), a w XIII stuleciu cesarz Fryderyk II Hohenstauf rozbudował zamek dominujący nad miastem. W XVI w. miejscowy filozof natury Bernardino Telesio, kierujący znaną Accademią Cosentiną, zapoczątkował rozwój nauki i myśli renesansu na terenie Kalabrii. W Cosenzy warto zobaczyć m.in. urocze zabytkowe domy, park miejski Villa Vecchia, Teatr im. Alfonsa Rendana (włoskiego pianisty i kompozytora) oraz centralny Plac 15 Marca. Koniecznie trzeba zajrzeć do historycznego lokalu, jakim jest Gran Caffe’ Renzelli przy deptaku Telesio (otwarty w 1803 r.), gdzie możemy się napić wyśmienitego espresso, a także przejść się po głównej ulicy miasta – Corso Mazzini – z eleganckimi sklepami i kawiarniami.

CROTONE (STAROŻYTNY KROTON)
To obecnie ponad 60-tysięczne miasto zostało założone już w VIII w. p.n.e. przez Greków i było jednym z największych ośrodków starożytnej Wielkiej Grecji, ważnym centrum kulturalnym i naukowym. Lekarze z Krotonu cieszyli się wielką sławą w całym ówczesnym świecie (Demokedes i Alkmeon). Działały tu słynne szkoły: Scuola Pitagorica (Pitagorasa) i Scuola Atletica (założona przez Milona – najsilniejszego Greka żyjącego w VI w. p.n.e.). Dzisiaj Crotone jest głównym centrum przemysłowym Kalabrii i ważnym portem na wybrzeżu Morza Jońskiego. Warto tu zobaczyć m.in. Zamek Karola V i interesujące Narodowe Muzeum Archeologiczne oraz zabytkowe Stare Miasto i centralny Plac Pitagorasa, na którym co tydzień organizowany jest targ.


GERACE
Ten średniowieczny klejnot na wybrzeżu Morza Jońskiego został założony w X w. W okresie swego największego rozkwitu (w XV stuleciu) posiadał nawet ok. 100 kościołów i nazywany był „Włoską Jerozolimą”. Warto wybrać się na wycieczkę prowadzącą spod dominujących nad miastem ruin zamku do interesującej Katedry (Duomo) z XI w. Jej budowę rozpoczęto w późnym okresie bizantyjskim, a ukończyli ją Normanowie. Wielu turystów podziwia w Gerace tzw. Plac Trzech Kościołów (Piazza delle Tre Chiese). Wznoszą się przy nim trzy świątynie: barokowa – Sacro Cuore (Najświętszego Serca), XIII-wieczna, gotycka – San Francesco d’Assisi (św. Franciszka z Asyżu) oraz najmniejsza z nich, bizantyjska, pochodząca z przełomu X i XI stulecia – San Giovannello. To malownicze i zabytkowe 3-tysięczne miasteczko położone jest na wysokości 470 m n.p.m. Można stąd podziwiać zapierające dech w piersiach widoki.

PIZZO
Ta 10-tysięczna średniowieczna miejscowość, usytuowana nad Zatoką św. Eufemii, nazywana „miastem lodów”, ma niezmiernie romantyczną atmosferę. Czarujące wąskie uliczki ze schodami prowadzą tu do centralnego placu. Naszym oczom ukazują się po drodze urocze sklepiki z owocami, warzywami, rybami, jak również z ubraniami. Sercem miasteczka jest Plac Republiki (Piazza della Repubblica), który wypełniony jest zawsze stolikami, krzesłami i parasolami – to gelaterie (lodziarnie), tłumie odwiedzane przez turystów. Pizzo słynie z przepysznych lodów, przede wszystkim z wyjątkowych Tartufo. Nad miastem czuwa wzniesiony na górze Zamek Aragoński z XV w. (Castello Aragonese), nazywany dziś Zamkiem Murata. W październiku 1815 r. rozstrzelano tutaj Joachima Murata, szwagra Napoleona, francuskiego marszałka, byłego króla Neapolu. Oznaczało to koniec francuskiej dominacji we Włoszech. W zamku działa teraz Muzeum Murata, a w XVII-wiecznym, barokowym Kościele San Giorgio znajduje się jego grób. Jedynie 3 km od Pizzo leży magiczna, maleńka świątynia Piedigrotta. Wykuto ją w XVII stuleciu w skale (tufie wulkanicznym) na plaży. W jej wnętrzu można podziwiać wspaniałe rzeźby oraz cudowny obraz Madonny, który nadal ma wielką moc i robi wrażenie na wszystkich zwiedzających ten niepowtarzalny kościółek.

REGGIO CALABRIA
Jest to największe miasto Kalabrii, w którym mieszka 190 tys. osób. W Reggio Calabria mieści się słynne Narodowe Muzeum Wielkiej Grecji, w którym można podziwiać m.in. dwie bezcenne greckie rzeźby z brązu wojowników z Riace (Bronzi di Riace z V w. p.n.e.). Odkryli je w 1972 r., zachowane niemal w idealnym stanie, dwaj nurkowie. Miasto leży malowniczo nad Cieśniną Mesyńską, która łączy ciepłe wody Morza Tyrreńskiego i Jońskiego i oddziela Sycylię od południowego krańca Półwyspu Apenińskiego – Kalabrii. Nad Reggio Calabria wznosi się potężny masyw Aspromonte (prawie 2 tys. m n.p.m.). Rozciąga się stąd wspaniała panorama na Sycylię, Etnę i Wyspy Liparyjskie. Miasto, położone na obszarze starożytnej Wielkiej Grecji, zostało założone już w VIII w. p.n.e. przez Greków. Może się pochwalić niezmiernie bogatą i burzliwą historią. Ślady po sobie pozostawili tutaj także Rzymianie, Saraceni, Longobardowie, Bizantyjczycy, Normanowie, Andegawenowie czy Aragończycy. Silne trzęsienia ziemi w 1783 i 1908 r. dokonały ogromnych zniszczeń, przez to dzisiaj Reggio Calabria wydaje się raczej młodym i nowoczesnym miastem. W eleganckim centrum odbudowano wiele zabytków, a stare ruiny przy pięknej nadmorskiej promenadzie (Lungomare Falcomatà) są symbolem dawnej świetności. Przy głównym deptaku  – Corso Giuseppe Garibaldi – znajdują się liczne sklepy i kawiarnie. Prowadzi on do zabytkowego Placu Katedralnego (Piazza Duomo), gdzie uwagę turystów przykuwa wspaniała fasada Katedry Reggio Calabria (Duomo di Reggio Calabria). Świątynię tę odbudowano po trzęsieniu ziemi w 1908 r. W jej wnętrzu możemy podziwiać wiele cennych obrazów, marmurowych zdobień i kolumn, wspaniały drewniany strop, okna z witrażami oraz kaplicę z XVI w. W pobliżu znajduje się potężny Zamek Aragoński (Castello Aragonese) z XV stulecia. Warto też pospacerować po uroczym i zabytkowym Placu Wiktora Emanuela II, znanym jako Piazza Italia, gdzie możemy podziwiać liczne pałace i interesujące stanowiska archeologiczne.

 

SCILLA  
Ta mała, 5-tysięczna miejscowość rybacka leży na przepięknym Costa Viola (Fioletowym Wybrzeżu), trochę na północ od Reggio Calabria, nad Cieśniną Mesyńską. Według mitologii greckiej, w tutejszych wodach miał czyhać na żeglarzy potwór morski – Scylla. Nad tym magicznym miasteczkiem i uroczą plażą Marina Grande dominuje XVI-wieczny Zamek Ruffo (Castello Ruffo di Scilla), usytuowany malowniczo na skale (słynna Rocca). Scilla jest podzielona na cztery części – San Giorgio, Jeracari, Marina Grande i Chianalea. Pierwsza z nich to historyczne centrum miasta. Znajduje się tu główny plac (Piazza San Rocco) z Kościołem św. Rocha (Chiesa di San Rocco). Rozciąga się stąd zapierająca dech w piersiach panorama na Wyspy Liparyjskie. Drugą urzekającą dzielnicą Scilli jest Marina Grande z romantyczną promenadą ciągnącą się wzdłuż plaży, wyśmienitymi restauracjami ze świeżymi rybami i owocami morza, wspomnianym już niesamowitym Zamkiem Ruffo oraz z późnobarokowym Kościołem św. Ducha (Chiesa dello Spirito Santo) z XVIII w., częściowo zniszczonym przez straszne trzęsienie ziemi w 1908 r. Po drugiej stronie skały (Rocca) znajduje się już Chianalea – pięknie odnowiony mały port rybacki. Od maja do lipca można tutaj obserwować tradycyjne połowy włócznika (pesce spada). Nic więc dziwnego, że ryba ta jest specjalnością wielu restauracji w Scilli i na Costa Viola…

TROPEA

Ze względu na swoje wspaniałe położenie na wysokim i urwistym klifie (prawie 50-metrowym), nosi nazwę „Perły Morza Tyrreńskiego”. Historia tego miasteczka sięga epoki rzymskiej. Dzisiaj można tu podziwiać pozostałości bizantyjskich murów miejskich z VI w., Katedrę (Cattedrale di Tropea) wzniesioną przez Normanów na początku XII stulecia oraz interesujące XVIII- i XIX-wieczne pałace arystokracji. To cudowne, stare miasto posiada także liczne zabytkowe świątynie. Najbardziej znaną z nich jest średniowieczny Kościół św. Marii na Wyspie (Chiesa di Santa Maria dell'Isola), który stał się turystycznym symbolem Kalabrii i całych Włoch. Leży on malowniczo na potężnej skale na plaży, ale kiedyś był otoczony ze wszystkich stron wodą, stąd też wzięła się jego nazwa. Niesamowitą atmosferę 7-tysięcznego miasteczka tworzą wąskie, brukowane uliczki, po których jeszcze nie tak dawno poruszano się na osiołkach. Obecnie mieści się tu wiele sklepików oraz wyśmienitych kawiarenek i restauracji. Tropea słynie z licznych przepięknych punktów widokowych, z których można podziwiać okolice, a nawet pobliskie Wyspy Liparyjskie (na czele z wulkanem Stromboli). W 2007 r. brytyjski The Sunday Times (niedzielne wydanie słynnego dziennika The Times) uznał miejscową plażę za najpiękniejszą w Europie. Nic więc dziwnego, że – mając takie perełki – Tropeę uważa się nie tylko za prawdziwy klejnot Kalabrii, ale i całych Włoch…

 


 

 

Artykuły wybrane losowo

Południowe i północne oblicze Indii

IT-11.jpg

Mauzoleum Tadź Mahal w Agrze upamiętnia żonę cesarza Szahdżahana

©MINISTRY OF TOURISM, GOVERNMENT OF INDIA

 


Monika Skiba


Kto chce poznać prawdziwą potęgę natury, zobaczyć niezwykłe krajobrazy, zachwycić się pięknem architektury, a także potrzebuje duchowego ukojenia lub – przeciwnie – pragnie nasycić oczy intensywnymi kolorami i jest gotowy na zastrzyk życiowej energii, powinien pojechać do Indii. Ten kraj zadziwia, wywołuje różnorakie emocje, działa na wszystkie zmysły. Pozwala wyjść poza swoją strefę komfortu i równocześnie zajrzeć w głąb siebie. To naprawdę inny świat. 

Więcej…

Singapurski kalejdoskop

Sg - Kopia

SS Resort Marina Bay Sands nad zatoką

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

ANNA MOLĘDA-KOMPOLT

 

Singapur to państwo-miasto położone w Azji Południowo-Wschodniej przy krańcu Półwyspu Malajskiego. Ma powierzchnię ok. 720 km², a swoimi granicami obejmuje główną wyspę (również nazywaną Singapurem bądź Pulau Ujong) i mniej więcej 60 mniejszych wysp. Archipelag otaczają wody cieśnin: Malakka, Johor i Singapurskiej. Singapur został oficjalnie założony 6 lutego 1819 r. przez przedstawiciela Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej Thomasa Stamforda Rafflesa. Jego nazwa pochodzi od dwóch sanskryckich słów: „singa” („lew”) i „pura” („miasto”), dlatego bywa zwany Miastem Lwa. Dzisiaj Republika Singapuru to wielkie centrum finansowe, najeżone nowoczesnymi drapaczami chmur, i bardzo bezpieczny kraj. Znajduje się tu ogromne międzynarodowe lotnisko ze świetnymi połączeniami na cały świat i mnóstwo zapierających dech w piersiach atrakcji turystycznych.

 

Warto podkreślić, że ta azjatycka republika, będąca członkiem Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, należy do najmniejszych i jednocześnie najzamożniejszych państw na naszym globie. Kraj zamieszkuje ponad 5,6 mln ludzi, z czego największą grupę stanowią Chińczycy (powyżej 74 proc.). Poza tym żyją tutaj m.in. Malajowie, Hindusi, a także Europejczycy. Pod względem wyznaniowym najliczniejszą społecznością są buddyści (ok. 34 proc.), za nimi plasują się chrześcijanie i muzułmanie, a dalej taoiści i hinduiści. Nie brakuje także osób nie wyznających żadnej religii, które stanowią mniej więcej 18,5 proc. całej populacji.

 

Singapore - Kopia

Spotkanie z sympatycznymi orangutanami na terenie Singapore Zoo

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

Singapur słynie dzisiaj z restrykcyjnego prawa, pedantycznego porządku i doskonałej organizacji. Kojarzy się z gorącym klimatem, egzotycznym jedzeniem, zachwycającymi parkami i ogrodami. Stanowi też zakupowe i rozrywkowe centrum tego regionu Azji. W tym fascynującym kraju jest wiele niepowtarzalnych atrakcji. Z pewnością każdy znajdzie tutaj coś idealnego dla siebie i dla swoich zmysłów.

 

GBTB HR 02

Niesamowite gigantyczne drzewa w rozległym kompleksie Gardens by the Bay

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

KIEDYŚ I DZIŚ

 

Serce Singapuru stanowi rzeka o tej samej nazwie i ulokowane wokół niej dzielnice. Główny obszar miejski nosi nazwę Central Area. Pomimo niewielkich rozmiarów powstała w nim wyjątkowa mieszanka wpływów licznych kultur żyjących od lat obok siebie.

 

Na uwagę zasługuje historyczna dzielnica kolonialna, w której znajdują się interesujące zabytki w stylu wiktoriańskim. Przy jednej z ulic stoi ormiański Kościół św. Grzegorza Oświeciciela z 1835 r., najstarsza singapurska świątynia chrześcijańska. Nieopodal wznosi się ukończona w 1847 r. katolicka Katedra Dobrego Pasterza i anglikańska Katedra św. Andrzeja z lat 1856–1861. Ta ostatnia zbudowana została w stylu neogotyckim, a jej białe ściany i kolorowe okienne witraże tworzą niezwykłą kompozycję. Do zabytków z czasów kolonialnych należy również odlana z brązu statua Thomasa Stamforda Rafflesa – założyciela miasta, nazywanego często Ojcem Singapuru. Budynek Ratusza (City Hall) pochodzi z kolei z lat 1926–1929. Ciekawymi obiektami w historycznej dzielnicy (Downtown Core) są niemal 14-metrowa fontanna (Fountain of Wealth), wpisana w 1998 r. do Księgi rekordów Guinnessa jako największa na świecie, oraz Merlion – półlew, półryba – symbol azjatyckiego państwa-miasta. Oprócz zabudowań kolonialnych znajdują się tu także gmachy rządowe, kościoły i drapacze chmur dominujące w architekturze Singapuru. Ogromne centra handlowe łączy ze sobą sieć klimatyzowanych podziemnych przejść, w których funkcjonują różnorakie sklepy. To prawdziwy raj dla osób lubiących robić zakupy.

 

Nieco odmiennym rejonem od historycznej dzielnicy jest sąsiadujący z nią bulwar o długości 2,2 km – Orchard Road. W tej okolicy przeważają centra finansowe, galerie handlowe, ambasady, wysokie biurowce i luksusowe hotele. Dla odmiany na południowy wschód stąd, na nabrzeżu w 2010 r. otwarto resort Marina Bay Sands. To drugi najdroższy budynek na świecie, zaraz po kompleksie hotelowym Abradż Al Bajt (Abraj Al Bait) w Mekce w Arabii Saudyjskiej. Wzniesienie spektakularnego obiektu nad singapurską zatoką kosztowało aż 8 mld dolarów amerykańskich. Dzięki wysokiemu standardowi usług cieszy się on dużą popularnością wśród zamożnych turystów z całego globu. Odbywają się w nim też największe wystawy międzynarodowe. Na sam hotel składają się trzy 55-piętrowe wieżowcepołączone jednym dachem z ogromnym tarasem Sands SkyPark na szczycie, na którym znajduje się najdłuższy na świecie, 146-metrowy, podwyższony basen (położony na wysokości 191 m). Są tu także restauracje i bary, ogrody oraz punkt obserwacyjny dostępny nie tylko dla hotelowych gości. Według wielu osób to miejsce stanowi turystyczną wizytówkę Singapuru – widok rozpościerający się z dachu jest imponujący. Polecam wjechać na górę wieczorem, aby podziwiać różnobarwną i niepowtarzalną panoramę okolicy. W pobliżu można poza tym obejrzeć wówczas niesamowity pokaz Spectra łączący światło, dźwięk i wodę.

 

Niewątpliwą atrakcją w tej części Singapuru są ogrody wchodzące w skład kompleksu Gardens by the Bay, zajmującego powierzchnię 101 ha i zaprojektowanego przez wielu znakomitych architektów, inżynierów i ogrodników z różnych stron świata. Uwagę zwracają w nich m.in. dwie ogromne szklane konstrukcje – Kwiatowa Kopuła (Flower Dome) i Mglisty Las (Cloud Forest). W ich wnętrzu stworzono warunki sprzyjające rozwojowi zróżnicowanej roślinności z rozmaitych zakątków naszego globu. W Mglistym Lesie można przenieść się do tropikalnego górskiego klimatu, zobaczyć gigantyczny, 35-metrowy wodospad i przejść się licznymi zawieszonymi w powietrzu kładkami – taki spacer przypomina wędrówkę po zaginionej krainie. Pod dachem Kwiatowej Kopuły, wpisanej w 2015 r. do Księgi rekordów Guinnessa jako największa szklana cieplarnia na świecie, zebrano rośliny z basenu Morza Śródziemnego, Kalifornii, Australii, Ameryki Południowej i Afryki, które rosną w stałej temperaturze 23–25°C. Warto wśród nich odpocząć od panującego w tym rejonie Azji upału. Podczas zwiedzania Gardens by the Bay trudno również nie zauważyć olbrzymich metalowych drzew. Mają one od 25 do 50 m wysokości i są porośnięte bujną roślinnością. Tuż pod ich futurystycznymi koronami (na poziomie 22 m) poprowadzono kładkę widokową o długości 128 m (OCBC Skyway). Rozciągają się z niej wspaniałe widoki na ogrody i malowniczą zatokę. Wieczorem drzewa rozbłyskują kolorowymi światłami, a sceneria staje się wręcz bajkowa. Jestem przekonana, że wizyta w tym magicznym miejscu na długo pozostanie w pamięci zwiedzających, dlatego gorąco polecam je wszystkim.

 

Z LOTU PTAKA

 

W zasadzie z każdej strony zatoki Marina (Marina Bay) rozpościera się malownicza panorama Singapuru, więc wieczorny spacer wzdłuż jej brzegów stanowi naprawdę wielką przyjemność. Po drodze można zatrzymać się, aby posłuchać ciekawych koncertów, obejrzeć interesujące pokazy i spróbować potraw z różnych kuchni świata.

 

Osobom, które chcą zobaczyć okolicę z lotu ptaka (a dokładnie z wysokości 165 m), proponuję wybranie się na gigantyczne koło widokowe (Singapore Flyer). Obecnie uchodzi ono za jedną z największych tutejszych atrakcji. Konstrukcję wyposażono w 28 klimatyzowanych kapsuł, z których w każdej mieści się 28 pasażerów. Dzięki powolnemu ruchowi koła podczas przejażdżki można dostrzec wiele interesujących miejsc położonych wzdłuż rzeki Singapur i w rejonie zatoki Marina, takich jak historyczne nabrzeża Clarke Quay i Boat Quay z klubami, barami i kawiarniami, luksusowy resort Marina Bay Sands, fantastyczny kompleks Gardens by the Bay, imponujący, 280-metrowy stalowy most dla pieszych o kształcie inspirowanym strukturą DNA (Helix Bridge) oraz Parlament (Parliament House) i Muzeum Cywilizacji Azjatyckich (Asian Civilisations Museum) z cennymi eksponatami. Na uwagę zasługuje również centrum sztuk scenicznych The Esplanade (Esplanade – Theatres on the Bay) – budowla przypominająca ogromne oczy muchy, gmach Muzeum Sztuki i Nauki (ArtScience Museum) w formie kwiatu lotosu czy drapacze chmur centrum biznesowego. Po zapadnięciu zmroku podświetlone budynki i mosty czynią panoramę tego państwa-miasta jeszcze bardziej niesamowitą, przypomina ona wręcz kadr ze świata przyszłości.

 

TRZY ŚWIATY

 

HR STB39140 64-r1

Masjid Sultan – meczet przy Muscat Street w dzielnicy muzułmańskiej

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

Nieopodal historycznego kolonialnego centrum i Orchard Road znajduje się niezmiernie urokliwa dzielnica muzułmańska (Kampong Glam) zamieszkana głównie przez wyznawców islamu, w tym Malajów. Aby przywrócić jej dawny wygląd i ożywić okolicę, przeprowadzono w niej prace restauracyjne, podobnie jak w dystrykcie hinduskim i chińskim. Najbardziej znanymi ulicami są tu Arab Street, Baghdad Street, Bussorah Street, Muscat Street czy Kandahar Street. Turystów przyciągają klimatyczne kawiarenki i lokale ze smacznymi daniami kuchni bliskowschodniej. W tym rejonie można nie tylko zjeść pyszny posiłek, lecz także kupić produkty charakterystyczne dla muzułmańskich regionów Azji i przyjrzeć się ciekawej architekturze. Mimo iż w Singapurze znajduje się kilkadziesiąt różnych meczetów, szczególnie warto wybrać się właśnie do tego tutejszego – Masjid Sultan z 1928 r. Wielka, złota kopuła zwieńczona półksiężycem z gwiazdą odznacza się na tle nowoczesnych wieżowców. Duża centralna sala przeznaczona jest wyłącznie dla osób modlących się. Meczet robi niesamowite wrażenie, a wizyta w nim pozwala się wyciszyć i odpocząć przez chwilę.

 

W pobliżu dzielnicy muzułmańskiej leży wielobarwny dystrykt hinduski (Little India). Osiedlali się tu emigranci z Indii, którzy przybywali za czasów Brytyjczyków. Główną ulicą handlową jest Serangoon Road. Wyjątkową atmosferę okolicy tworzą sklepy z kolorowymi sari, hinduską biżuterią i egzotycznymi przyprawami. W dzielnicy znajduje się kilka obiektów sakralnych różnych religii. Do najciekawszych należą: kościół metodystów (Kampong Kapor Methodist Church), najstarsza singapurska świątynia hinduistyczna Sri Veeramakaliamman (wzniesiona w 1881 r.), świątynia Sri Vadapathira Kaliammanoraz meczet Angullia. Niedaleko stąd stoi dobrze zachowany Masjid Abdul Gaffoor, meczet, który został ukończony w 1910 r. i stanowi wyjątkowo udaną mieszankę stylu mauretańskiego, wpływów europejskich i hinduskich.

 

We wspomnianej dzielnicy chińskiej (Chinatown) panuje ład i porządek, jaki można zobaczyć tylko w Singapurze. Warto pamiętać, że w początkowym okresie rozwoju ośrodka właśnie tutaj znajdowało się jego centrum. W tym rejonie koniecznie trzeba zobaczyć najstarszą miejscową świątynię – Thian Hock Keng z 1839 r. – uważaną za perłę architektury chińskiej. W 1973 r. została ona uznana za pomnik narodowy. Swoim wyglądem zadziwia również Świątynia Zęba Buddy i Muzeum (Buddha Tooth Relic Temple and Museum). Spadziste, wielopoziomowe dachy budowli kontrastują z wysokimi wieżowcami wznoszącymi się dookoła niej. Obiekt przypomina pałac rodziny cesarskiej z Chin. W Chinatown poza podziwianiem architektury warto także spróbować potraw kuchni chińskiej i kupić kilka pamiątek. Właściciele obwoźnych stoisk z jedzeniem przemierzają wąskie uliczki, a za nimi ciągnie się zapach orientalnych przypraw. Niektórzy twierdzą, że właśnie tutaj można zjeść najlepszy w Singapurze durian (owoc o specyficznej, niezbyt przyjemnej woni). Obowiązkowo trzeba też zatrzymać się na pieczone kasztany.

 

Miłośnikom orientalnej kultury i kuchni z pewnością spodoba się w tych trzech dzielnicach, które czasem wydają się przenosić zwiedzających w inne rejony globu. Polecam poza tym popularne centra gastronomiczne z daniami z różnych stron świata (hawker centres albo food courts). Jest ich w Singapurze bardzo dużo i wszystkie oferują smaczne i niezmiernie zróżnicowane jedzenie. Znajdują się w nich stoiska z kuchnią chińską, indyjską, tajską czy malezyjską. Spróbujemy tu m.in. intrygujących zup i azjatyckich słodkości, w tym przysmaków z tapioki. Singapurskie centra gastronomiczne robią niesamowite wrażenie, bo zwykle usytuowane są w sąsiedztwie szklanych wieżowców i niemal przez cały dzień tętnią życiem. To miejsca, które każdy turysta zapamięta na długo.  

 

W OTOCZENIU PRZYRODY

 

Pomimo mnóstwa drapaczy chmur Singapur wypełnia zieleń, dzięki czemu w wielu okolicach można usłyszeć kojący śpiew ptaków. Nieopodal Orchard Road znajdują się słynne tropikalne Singapurskie Ogrody Botaniczne (Singapore Botanic Gardens) założone w dzisiejszej lokalizacji w 1859 r. Zajmują obecnie powierzchnię 82 ha. To jedno z najczęściej odwiedzanych tego rodzaju miejsc na całym świecie. W 2015 r. Singapore Botanic Gardens zostały umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Można tu podziwiać mnóstwo wspaniałych egzotycznych roślin i odwiedzić imponujący, trzyhektarowy Narodowy Ogród Orchidei (National Orchid Garden) z 1,2 tys. różnych gatunków storczykowatych i ponad 2 tys. ich hybryd. Największe wrażenie wywiera storczyk o kwiatach osiągających długość aż 30 cm i kwitnących przez ok. 10 dni (Bulbophyllum echinolabium)! Warto tutaj zajrzeć również do kilku szklarni, w których prezentowana jest rzadka i unikatowa flora strefy tropikalnej. Singapurskie Ogrody Botaniczne to idealne miejsce dla miłośników przyrody, a także osób chcących wypocząć, pospacerować czy wybrać się na piknik. Tereny zielone są wspaniale utrzymane i niezmiernie malownicze. W weekendy często odbywają się tu koncerty. W tym miniaturowym królestwie roślin trzeba złożyć choćby jedną wizytę. Jest to pierwszy obiekt na terenie Singapuru i zarazem jedyny tropikalny ogród botaniczny na świecie wpisany na prestiżową listę UNESCO.

 

W granicach tego fascynującego państwa-miasta znajdują się też cztery rezerwaty przyrody i ogromny otwarty ogród zoologiczny bez klatek i metalowych ogrodzeń (Singapore Zoo). Ten ostatni ma powierzchnię 26 ha, na której żyje ponad 300 gatunków zwierząt (w sumie powyżej 2,8 tys. okazów). Ludzi od jego mieszkańców oddzielają w nim zwykle tylko kanały wypełnione wodą lub szklane ściany. Zwiedzający korzystają z licznych punktów widokowych i stanowisk do obserwacji stworzeń wodnych czy drapieżników. W singapurskim zoo spotkamy wiele zupełnie wyjątkowych przedstawicieli fauny, takich jak Inuka – jedyny niedźwiedź polarny na tej szerokości geograficznej (urodzony w grudniu 1990 r.), ok. 80-letni żółw olbrzymi Astove i niezmiernie rzadkie białe tygrysy bengalskie. Ciekawą atrakcję dla turystów stanowi również park Nocne Safari (Night Safari). Prowadzące nocny tryb życia zwierzęta ogląda się w nim podczas wędrówki ścieżkami tematycznymi lub przejażdżki specjalnym pociągiem.

 

Pasjonatom ornitologii polecam Jurong Bird Park, w którym żyje ponad 5 tys. ptaków. Podobnie jak we wspomnianym zoo w ptaszarni odbywają się interesujące pokazy. Tukany, papugi czy pelikany przelatują przez obręcze, grają w rozmaite gry, przynoszą różne przedmioty oraz mówią i śpiewają. Przedstawienia trwają po ok. 45 min. i są świetną atrakcją dla małych i dużych. W Jurong Bird Park znajdują się także liczne zbiorniki wodne i wspaniały wodospad. Największe wrażenie robią jednak ptaki przelatujące tuż nad głowami zwiedzających.

 

CENTRUM ROZRYWKI

 

Aby odpocząć trochę od miejskiego zgiełku, najlepiej udać się na malowniczą wyspę Sentosę. W języku malajskim jej nazwa oznacza „pokój i spokój”, ale dzisiaj to modne miejsce nie należy już do zbyt spokojnych i cichych. Wyspa uchodzi za centrum rozrywki i wypoczynku z wieloma atrakcjami. Jedną z nich jest park tematyczny Universal Studios Singapore (część Resorts World Sentosa), czyli kompleks z wesołym miasteczkiem inspirowanym motywami filmowymi. Można tu m.in. przejechać się niesamowitą kolejką górską Battlestar Galactica: HUMAN vs. CYLON™, odwiedzić Jurassic Park, Shreka czy słynne pingwiny z Madagaskaru oraz przyjrzeć się procesowi powstawania filmów. Zdecydowanie warto zajrzeć również do S.E.A. Aquarium z ponad 100 tys. zwierząt morskich reprezentujących niemal 1 tys. gatunków z różnych części świata. Na zainteresowanie zasługuje poza tym czterotrasowy tor zjazdowy z jednoosobowymi pojazdami (Skyline Luge Sentosa) i wieża obserwacyjna (Tiger Sky Tower) o wysokości 110 m, z której rozciąga się widok na okolicę. Sentosa słynie z trzech malowniczych plaż. Najbardziej zatłoczona jest Siloso, przy której działa popularny klub muzyczny – Azzura Beach Club – z restauracją, barami, basenami i jacuzzi. Wypożyczymy tutaj kajaki, deski do skimboardingu i surfingu oraz inny sprzęt do uprawiania sportów wodnych czy rowery górskie lub rolki. Pozostałe dwie plaże to Palawan z wiszącym mostem i egzotyczna, ocieniona wysmukłymi palmami, najspokojniejsza z całej trójki Tanjong. Na Sentosie każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie, a pobyt na niej będzie potem miło wspominał.

 

Osoby lubiące wycieczki rowerowe powinny wybrać się do urokliwego Parku East Coast, który leży w południowo-wschodniej części Singapuru. Można tu wypożyczyć rower i udać się na przejażdżkę długą, ponad 15-kilometrową trasą biegnącą wzdłuż plaży. Miejsce to jest także idealne do uprawiania sportów wodnych, takich jak wind- czy kitesurfing. Oprócz tego w parku po prostu wypoczniemy, popływamy i nacieszymy się pięknem natury.

 

W Singapurze Zachód spotyka się ze Wschodem. Z jednej strony znajdują się tutaj nowoczesne biurowce, centra handlowe i biznesowe, a z drugiej obok języka angielskiego usłyszymy na ulicy mandaryński, kantoński, malajski, tamilski czy singlish (oparty na angielskim język kreolski). Mówi się, że to państwo-miasto jest Azjąw miniaturze. Uważam jednak, że Singapur można wręcz nazwać całym światem w miniaturze.Ten niewielki kraj zachwyca i w dzień, i w nocy. Wizyta w nim dostarcza tysiąca wspaniałych wrażeń.

 

Peru zawsze gościnne dla Polaków

Martha Chavarri-Dupuy – ambasador Republiki Peru w Polsce – odpowiada na pytania Michała Domańskiego.

W tym roku przypada 90. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Peru a Polską. Co łączy oba nasze kraje?

Rocznicę tę obchodzimy dokładnie w dniu 6 września br. Z tej okazji planujemy zorganizowanie licznych wydarzeń, prezentujących rozwój relacji pomiędzy naszymi państwami w różnych dziedzinach. Należy jednak podkreślić, że historia kontaktów mieszkańców obu krajów jest dużo dłuższa. W połowie XIX w. przybyło do Peru wielu wybitnych Polaków, którzy w znacznym stopniu przyczynili się do rozwoju nauk i infrastruktury naszej republiki. Warto wspomnieć, że jeszcze do niedawna najwyżej położona linia kolejowa na świecie, za jaką uważano Ferrocarril Central del Perú (obecnie Ferrocarril Central Andino, czyli Centralną Kolei Andyjską), została zaprojektowana przez polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego.

Więcej…