PAWEŁ PAKIEŁA

 

 FOT. ISOLADELBA.CA

Od czasów Etrusków poprzez panowanie rzymskie aż do renesansu, jak się powszechnie uważa, największą na świecie skarbnicą dzieł sztuki jest położona w środkowych Włoszech historyczna kraina –Toskania. Zgromadzono tu niezwykłe malowidła, rzeźby, freski czy arcydzieła architektoniczne. Można wymienić jednak więcej powodów, dla których warto przyjechać do tego magicznego miejsca. Tym, co przyciąga tutaj ludzi, jest również ciepły, śródziemnomorski klimat oraz sielskie i malownicze krajobrazy, które pozwalają odpocząć od miejskiego gwaru. Smakosze wina znajdą w tym regionie urocze restauracje z prostym, lecz smacznym jedzeniem i dużym wyborem szlachetnych trunków z miejscowych winnic. Amatorzy wycieczek pieszych i rowerowych mogą cieszyć się licznymi trasami, z kolei spragnieni kąpieli słonecznych wypoczywać na piaszczystych plażach. Nic dziwnego, że Toskania stała się tłem dla wielu filmów i książek skutecznie zachęcających do odwiedzenia tego niezwykłego miejsca.

 

Bez nadmiernej przesady można stwierdzić, że region ten należy do jednych z najczęściej odwiedzanych przez turystów na świecie. Jest tu jednak tyle do obejrzenia, że naprawdę trudno odpowiedzieć na pytanie, od czego zacząć naszą wędrówkę… Na pewno warto polecić Florencję, a także inne miasta, jak np. Siena, Piza czy Lukka. Niezapomnianych wrażeń dostarczą nam również San Gimignano, Arezzo, Cortona i wiele innych. W Toskanii trudno oprzeć się odczuciu, że zewsząd otacza nas historia. Niezależnie od tego, czy stoimy przed fasadą florenckiej Duomo (Katedry), czy delektujemy się atmosferą spokoju przy filiżance popołudniowej kawy wśród wzgórz ze średniowiecznymi zamkami.

Ogromna popularność Toskanii związana jest być może z wrażeniem, które nieodparcie nasuwa się każdemu, kto zawita w te strony. Chodzi tu o niezwykłe odczucie, jakby czas w tym miejscu nie tylko się zatrzymał, ale nawet nie miał żadnego znaczenia. W cieniu starych budowli i winnic czuć ten sam nastrój nieśpiesznie mijającego życia, co 500 lat temu. I nic nie wskazuje na to, że coś mogłoby się zmienić…                                                                                                                                                                              

MIASTO  ZABYTEK                                                                                               

                                                                                                             FOT. PAWEŁ PAKIEŁA

Najbardziej wyraźny, widoczny z daleka element florenckiej Katedry Santa Maria del Fiore (Duomo) – jej kopuła, stanowi symbol miasta. Historyczne centrum Florencji przyciąga co roku miliony turystów. Biorąc pod uwagę artystyczne i architektoniczne dziedzictwo, amerykański magazyn Forbes uznał to miejsce za jedno z najpiękniejszych na świecie. W burzliwej historii stolicy Toskanii, przeplatanej rewolucjami oraz wstrząsami politycznymi i religijnymi, szczególnie wyróżnia się okres działalności rodziny Medyceuszów. Ostatnia przedstawicielka tego rodu, Anna Maria Medycejska, przekazała miastu w darze w 1737 r. gromadzoną przez wieki rodzinną kolekcję dzieł sztuki. Obecnie możną ją oglądać w 45 salach drugiego piętra jednego z najsłynniejszych muzeów na świecie – Galerii Uffizi.  Posiada ono najwybitniejsze przykłady malarstwa florenckiego, jak również szkoły weneckiej, flamandzkiej oraz słynny zbiór autoportretów. Galeria eksponuje też bezcenną kolekcję starożytnych rzeźb i gobelinów.

Miłośnicy historii i sztuki powinni obejrzeć nie tylko Uffizi, lecz także niezliczone zabytki Florencji. Wychodząc z muzeum, warto udać się nad rzekę Arno, na rozciągnięty nad nią Ponte Vecchio z 1345 r. Po obu stronach mostu stoją małe kamieniczki, pierwotnie używane przez rzeźników i garbarzy, a później przez jubilerów, dlatego nazywa się go „Mostem Złotników”. Dzisiaj turyści mogą tu kupić pamiątki. Niedaleko znajduje się największy kościół franciszkański na świecie – Bazylika św. Krzyża (Basilica di Santa Croce). Stał się on miejscem spoczynku wielu osobistości Florencji. Z tego powodu często bywa nazywany „Panteonem”. Zostali tu pochowani m.in. Michał Anioł, Dante Alighieri, Galileusz czy Niccolo Machiavelli.  

Oddalając się od rzeki, zauważymy wspomniany już symbol Florencji – kopułę Duomo. Zaprojektowano ją jako największą tego typu ceglaną konstrukcję na świecie. Autorem projektu był Filippo Brunelleschi, wybrany w drodze konkursu w 1420 r. słynny florencki rzeźbiarz, architekt i inżynier. Sama Katedra Santa Maria del Fiore, która powstała zgodnie z kanonami gotyckiej architektury włoskiej, cechuje się niezwykłą przestrzennością (jest to czwarty pod względem wielkości kościół na ziemi). Imponująco wygląda również dzwonnica zaprojektowana przez mistrza Giotto. W pobliżu wejścia do Duomo znajduje się Baptysterium św. Jana, powstałe na przełomie IV i V w., ze słynnymi „Drzwiami Raju” – tak nazwał dzieło Lorenza Ghibertiego sam Michał Anioł.

Spacerując po tym historycznym mieście, natkniemy się na wiele obiektów opisywanych w przewodnikach. Wśród nich znajdują się m.in. kościół i muzeum Orsanmichele (XIV w.), dominikański Kościół Santa Maria Novella (XIII–XV w.), Bazylika San Lorenzo (IV w., XV w.) z Kaplicą Medyceuszów (XVI–XVII w.) z rzeźbami Michała Anioła z XVI w., Pałac Medyceuszów (Palazzo Medici) z XV w., Klasztor św. Marka (San Marco) z XV w., Pałac Pittich (Palazzo Pitti) z XV–XVIII w. i wiele innych. W życiu współczesnej Florencji ważną rolę odgrywa również moda, która kreuje światowe trendy i jest rodzajem przedłużenia jej bogatego dziedzictwa kulturowego. 

 

W ROLI GŁÓWNEJ: TOSKANIA

Jeżeli mielibyśmy wskazać ulubiony region reżyserów filmowych i dokumentalistów, z pewnością byłaby to malownicza Toskania. Jej popularność wśród nich rozpoczęła się już na początku XX w. Jednym z pierwszych dzieł kinematografii, w których posłużyła za tło, był film Romola z 1924 r. z gwiazdą kina niemego Lillian Gish w roli głównej. W 1962 r. Roger Vadim nakręcił w plenerach olśniewającego opactwa w San Galgano Le repos du guerrier (Odpoczynek wojownika) z udziałem Brigitte Bardot. We Florencji rozgrywa się akcja współczesnej produkcji – thrillera Hannibal z 2001 r. w reżyserii Ridleya Scotta, kontynuacji głośnego Milczenia owiec z wstrząsającą kreacją Anthony’ego Hopkinsa.

San Gimignano z jego średniowiecznymi wieżami jest chyba najbardziej fotogenicznym miastem w całych Włoszech. Dlatego właśnie tu nakręcono sceny do Fratello sole, sorella luna (Brat Słońce, siostra Księżyc) Franca Zeffirellego z 1972 r., pięknej opowieści o życiu św. Franciszka z Asyżu.  Natomiast Montepulciano i okolice wokół Pienzy stały się tłem dla Angielskiego pacjenta z 1996 r., zdobywcy 9 Oscarów. To w pięknym Klasztorze Sant’Anna Juliette Binoche opiekuje się zranionym żołnierzem. Reżyser Bernardo Bertolucci do swojego filmu Ukryte pragnienia z tego samego roku wybrał malownicze San Regolo.                                                                                                                                                   

Nie wolno nam w tym miejscu – oczywiście – zapomnieć o sympatycznym filmie Pod słońcem Toskanii z 2003 r. Opowiada on historię amerykańskiej pisarki z San Francisco, która po rozwodzie wyjeżdża do Toskanii. Z czasem zakochuje się w tym miejscu, ludziach i kupionej pod wpływem impulsu starej willi. Czuje, że odnalazła tu swoje miejsce na ziemi. Akcja filmu rozgrywa się wokół Montepulciano, Cortony oraz na wybrzeżu Amalfi w Kampanii, a obok Diane Lane gra w nim m.in. młody polski aktor Paweł Szajda. 

Nie tylko amerykańscy i europejscy twórcy zachwycili się Toskanią. Zainteresował się nią również chiński reżyser Wang Xiaoshuai, nagrodzony w Cannes w 2005 r. za film Szanghajskie sny, który stworzył siedem lat temu dokumentalny obraz Tuscan Dreams (Toskańskie sny). Chciał w nim pokazać mniej znane oblicze tego regionu, życie zamieszkującej go ludności, ich tradycje i zwyczaje. Do swojego filmu wybrał takie miejsca, jak Piza, Florencja, Chianti i Maremma. Toskanię znajdziemy – oczywiście – również w wielu innych obrazach, jak choćby Listy do Julii, Zapiski z Toskanii, Pod słońce itd.

 

SIENA OTWIERA SWOJE SERCE PRZED TOBĄ             

  FOT. FOTOTECA ENIT                               

Na Porta Camollia, jednej z bram w murach starego miasta Sieny, umieszczono łaciński napis: Cor magis tibi Siena pandit, który oznacza „Siena otwiera swoje serce przed tobą szerzej [niż tę bramę]”. Tak mogłoby z pewnością brzmieć jej motto, ponieważ sentencja ta doskonale oddaje atmosferę tego miejsca. Miejscowość znaną z prastarej tradycji gonitw konnych organizowanych podczas słynnego Palio di Siena należy odwiedzić przede wszystkim ze względu na szczególny, zniewalający klimat średniowiecza, jaki tu panuje.

Siedząc na Piazza del Campo, możemy podziwiać wyrastającą nad nim wieżę ratuszową –Torre del Mangia (dosłownie „Wieża Zjadacza”). Swą dziwną nazwę wzięła od przezwiska dzwonnika miejskiego Giovanniego di Balduccio, który potrafił przetrwonić cały majątek na jedzenie i w ten sposób zasłużył sobie na miano „Mangiaguadagni” („Przejadacz majątku”). Sam plac należy do najpiękniejszych i najciekawszych w Europie. Właśnie tutaj odbywa się co roku 2 lipca i 16 sierpnia festyn na cześć Matki Boskiej – Palio di Siena. Wokół odpowiednio przygotowanego placu (pokrywa się go piaskiem) rozgrywa się słynna, sięgająca czasów średniowiecza konna gonitwa. Jej nazwa pochodzi od głównej nagrody wyścigu, którą jest właśnie Palio, czyli sztandar z herbem.

Niedaleko Piazza del Campo znajduje się jedna z najwspanialszych katedr romańsko-gotyckich we Włoszech – Cattedrale di Santa Maria Assunta. Jej wnętrze udekorowali słynni włoscy twórcy, m.in. Donatello, Michał Anioł czy Gian Lorenzo Bernini.       

 

MIASTO KRZYWEJ WIEŻY

Kto z nas nie uczył się na lekcji geografii o Krzywej Wieży w Pizie? Co ciekawe, to piękne miasto znane jest obecnie na całym świecie głównie dzięki błędom popełnionym przez konstruktorów i budowniczych słynnej Torre Pendente. Przechylenie konstrukcji miało miejsce już kilka lat po rozpoczęciu budowy w 1173 r. Przyczyniło się do tego muliste podłoże, na którym położono fundamenty. Wieża w rzeczywistości jest dzwonnicą Katedry Santa Maria Assunta. Warto zwiedzić tę wspaniałą świątynię, nawiązującą do architektury islamskiej, którą poznano dzięki kontaktom handlowym z mauretańską Hiszpanią i północną Afryką. Obok niej wznosi się największe we Włoszech baptysterium pochodzące z XIII w.      

 

ŚREDNIOWIECZNY MANHATTAN                                                                               

                                                                                                            FOT. PAWEŁ PAKIEŁA

Znajdujący się w prowincji Siena symbol średniowiecznej Toskanii – San Gimignano, robi naprawdę ogromne wrażenie na osobach, które po raz pierwszy go oglądają. Niezależnie od tego, czy przyzwyczailiśmy się już do toskańskiego krajobrazu nierozłącznie związanego z zabytkowymi wieżami, zbliżając się do tego miasta, już z daleka przecieramy ze zdumienia oczy. Przed nami pojawiają się na horyzoncie wysokie ceglane budowle przypominające swoją strzelistością współczesne drapacze chmur. Te średniowieczne wieże z XIII–XIV w. pełniły funkcje obronne, ale były też wyrazem prestiżu i zamożności ich właścicieli. W samym mieście na każdym kroku możemy napotkać klimatyczne restauracyjki oferujące smaczne toskańskie potrawy i tutejszą dumę – białe, wytrawne wino Vernaccia di San Gimignano, którego początki produkcji sięgają XIII w. Zwiedzając San Gimignano, warto poczekać do wieczora, kiedy stare mury oświetlają najpierw promienie zachodzącego słońca, a potem specjalnie zamontowane reflektory. Ta gra świateł tworzy magiczny, niezapomniany nastrój.  

 

TOSKANIA DLA MIŁOŚNIKÓW MUZYKI I SZTUKI

Melomani nie powinni przegapić Festiwalu Pucciniego odbywającego się nad brzegiem uroczego jeziora Massaciuccoli w teatrze na świeżym powietrzu w miejscowości Torre del Lago koło pięknego średniowiecznego miasta Lukka, w którym przyszedł na świat autor jednych z najsłynniejszych oper (m.in. Cyganerii, Madame Butterfly i Toski). To wielkie wydarzenie dla miłośników muzyki klasycznej jest organizowane co roku (od 1930 r.), według życzenia zmarłego w 1924 r. kompozytora. Obok oddanego do użytku w 2008 r. nowego Gran Teatro all’Aperto wznosi się Villa Puccini, w której mieszkał i pracował ten wspaniały artysta. Melomani z całego świata mają możliwość delektowania się muzyką Giacoma Pucciniego w ukochanym przez niego miejscu. W tym roku od 20 lipca do 25 sierpnia odbędzie się już 58. Festival Puccini.     

                Kolejnym wielkim wydarzeniem jest The Tuscan Sun Festival (Festival del Sole), czyli Festiwal Słońca. Miał on dotychczas miejsce w przepięknym średniowiecznym mieście Cortona i w jego malowniczych okolicach. To prawdziwe święto muzyki i sztuki. W jego interesującym programie znajdują się nie tylko wieczorne koncerty artystów najwyższej klasy, które odbywały się do tej pory w klimatycznym teatrze z czasów rzymskich – Teatro Signorelli. W ciągu dnia organizowane są również liczne wydarzenia kulturalne, m.in. wystawy sztuk pięknych, pokazy filmów z udziałem gwiazd kina czy degustacje toskańskich potraw i win. W tym roku, w związku ze swoją 10. jubileuszową edycją i co za tym idzie przewidywaną większą liczbą znanych gości z całego świata, Festival del Sole ma zostać przeniesiony do stolicy Toskanii – Florencji. Będzie miał miejsce od 11 do 18 czerwca.   

 

ODKRYJ CHIANTI

Chianti należy do najpiękniejszych i najbardziej znanych rejonów Toskanii. Kojarzy się przede wszystkim z kulturą winiarską. Między Florencją i Sieną napotkamy wiele farm, winnic i piwnic z dumą oferujących swoje produkty. Popularności temu obszarowi przysporzyły wytwarzane tu czerwone wina, powszechnie znane jako chianti. Co ciekawe, jak poświadczają dokumenty z 1398 r., na samym początku ten szlachetny trunek był biały. Jednak od XVIII w. kojarzył się on już tylko z winem czerwonym. W 1967 r. włoski rząd nadał chianti apelację DOC (Denominazione di Origine Controllata), definiując jego skład w oparciu o formułę Ricasoli – bazę stanowi szczep Sangiovese z 10–30-procentowym udziałem Malvasii i Trebbiano. W XX w. zaczęto je sprzedawać w charakterystycznej pękatej butelce w słomianej plecionce, zwanej fiasco. W 1984 r. otrzymało apelację DOCG (Denominazione di Origine Controllata e Garantita), certyfikat potwierdzający najwyższą jakość trunku. Po wielu regulacjach dotyczących jego struktury najbardziej korzystną dla winiarzy decyzją jest jednak ta pozwalająca na wytwarzanie Chianti Classico wyłącznie z winorośli Sangiovese. Jednocześnie grupa producentów zaczęła pracować nad podniesieniem prestiżu wina, który spadł w czasach powojennych. W ten sposób doszło do powstania klasy Super Tuscan. Jej wytwórcy nie używają Sangiovese jako dominującej odmiany, lecz innych gatunków winorośli, jak np. Cabernet Sauvignon czy Merlot. Obecnie część najdroższych toskańskich win stanowią właśnie Super Tuscany: Sassicaia, Tignanello, Solaia, Magari, Ornellaia i Picconero.

 

W ŁAGODNYCH OBJĘCIACH TOSKANII                                                     

Klimat tej niezmiernie malowniczej historycznej krainy Włoch jest rzeczywiście łagodny, chociaż między jej poszczególnymi rejonami występują niewielkie różnice. Zasadniczo lato na wybrzeżu bywa bardziej gorące niż w głębi lądu. Deszcz pada częściej wiosną lub jesienią, ale wciąż dominują zazwyczaj suche, słoneczne dni. Zima jest łagodna i również pogodna, choć zdarzają się zimne noce. W najcieplejszym miesiącu roku – lipcu – średnia temperatura powietrza waha się od 23 do 30oC, zaś w najzimniejszym – styczniu – termometry wskazują ok. 7oC na wybrzeżu Toskanii i 3,5–5,5oC w jej wnętrzu. Sezon turystyczny trwa tutaj od wiosny do niezwykle barwnej jesieni.

 

NA ELBIE U NAPOLEONA

Elba słynie w świecie przede wszystkim jako miejsce zesłania Napoleona Bonapartego, który przebywał na tej wyspie u wybrzeży Toskanii od maja 1814 r. do lutego 1815 r. Znajdziemy na niej cenne znaleziska archeologiczne, wojskowe fortyfikacje, jak np. Castello del Volterraio (Fortezza del Volterraio), czy też piękną Palazzina dei Mulini w Portoferraio, rezydencję przeznaczoną dla wielkiego cesarza Francuzów.  

Najbardziej jednak przyciągają tutaj turystów czyste, błękitne morze i urocze plaże. Poza tym na Elbie panują doskonałe warunki do uprawiania sportu, szczególnie kolarstwa górskiego, wspinaczki i żeglarstwa. Popularnością cieszy się San Giovanni, gdzie można zrelaksować się i nabrać sił w basenach termalnych. Na miłośników kąpieli słonecznych na wyspie czeka ponad 70 plaż, zaś amatorów nurkowania, dla których przygotowano tu wiele centrów, zachwyci piękno podwodnego świata.                                                                                                            

Na Elbę można bez problemu dostać się zarówno drogą powietrzną, jak i morską. Podczas szczytu sezonu promy kursują co pół godziny. Rejs trwa od 40 min. do godziny (najpopularniejsza trasa prowadzi z Piombino do Portoferraio). Samoloty przylatujące z turystami na wyspę lądują na lotnisku Marina di Campo, które znajduje się ok. 2 km na północ od miejscowości o tej samej nazwie. Na Elbie działa też dobrze rozwinięta sieć połączeń autobusowych. Istnieje również możliwość wypożyczenia samochodu bądź skorzystania z taksówki.

Dla Europejczyka pragnącego poznać nie tylko dokonania współczesności, lecz także korzenie cywilizacji, z której wyrósł, Toskania jest obowiązkowym punktem w edukacji kulturowej. W tym słonecznym regionie Włoch wszystko smakuje lepiej i bardziej cieszy. Dlatego też nawet ci turyści, którzy podczas swojej toskańskiej podróży pragną znaleźć jedynie chwilę wytchnienia i spokoju, a nie zwiedzać bezcenne zabytki, z pewnością nie wyjadą stąd rozczarowani. To miejsce ich zaczaruje…

 

WYJAZDY INTEGRACYJNO-MOTYWACYJNE DO TOSKANII           

Toskania jest wymarzonym kierunkiem podróży incentive. Uroki tego przepięknego i pełnego atrakcji regionu w sercu Włoch można odkrywać praktycznie przez cały rok. Przelot samolotem z Polski do Florencji jest szybki, tani i wygodny. Od 7 czerwca do 25 października br. będzie można polecieć do toskańskiej stolicy także i polskimi liniami Eurolot z lotniska w Krakowie (dwa połączenia w tygodniu – w czwartek i niedzielę). Grupy incentive mają do wyboru szeroki wachlarz komfortowego i niebanalnego zakwaterowania – począwszy od uroczych wiejskich posiadłości i winnic, poprzez zabytkowe rezydencje, wille i pałace, a skończywszy na luksusowych hotelach SPA & Wellness. Usługi turystyczne i gastronomia są w Toskanii na najwyższym światowym poziomie.

                W programie wyjazdów integracyjno-motywacyjnych do tego czarującego regionu Włoch mogą się znaleźć następujące atrakcje: wycieczki historycznym Fiatem 500, lekcje malarstwa i przygotowywania typowych toskańskich potraw, rajdy rowerowe, regaty na wybrzeżu lub rejsy od jednej do drugiej wyspy Archipelagu Toskańskiego, rafting w górskim rejonie Garfagnana, zwiedzanie miast na skuterach Vespa, udział w licznych festiwalach, testy sportowych samochodów Ferrari, degustacje wyśmienitych win, nauka slow food, czyli cieszenia się jedzeniem itd. Pobyt w Toskanii z pewnością pozostawi wspaniałe i niezapomniane wrażenia wśród uczestników podróży incentive.         

 


 

Artykuły wybrane losowo

10 rzeczy, które należy przeżyć w Meksyku

OLA SYNOWIEC


<< Meksyk jest jak piniata. Ta popularna, szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia, tutejsza zabawa polega na rozbiciu kijem wiszącej pod sufitem kuli wypełnionej słodyczami. Na początku wydaje się ona tak twarda, że nie sposób jej przebić, ale już po kilku próbach pęka i wysypuje się z niej deszcz różnorodnych słodkości. Również Meksyk przy pierwszej wizycie sprawia wrażenie świata skrywającego przed obcokrajowcami mnóstwo tajemnic, lecz wystarczy nieco uporu, aby odsłonił przed nami wszystkie swoje wspaniałości. >>

To drugie pod względem powierzchni (niemal 2 mln km²) i liczby ludności (ponad 118 mln osób) państwo Ameryki Łacińskiej, zaraz po Brazylii, leży między Stanami Zjednoczonymi a Gwatemalą i Belize. Powszechnie kojarzy się m.in. z kadrami z filmu Roberta Rodrigueza Desperado, kapeluszami z szerokim rondem, orkiestrami mariachi, kaktusami czy tequilą. Warto jednak wiedzieć, że Meksykańskie Stany Zjednoczone to nie tylko coraz gęściej zaludnione miasta oraz małe wioski na odludziu, lecz także przepiękne plaże nad Pacyfikiem i Atlantykiem, olbrzymie wydmy Wielkiej Pustyni Altar – Gran Desierto de Altar, rozległa selwa w stanie Chiapas czy pasmo Kordyliery Wulkanicznej z najwyższym szczytem kraju wulkanem Citlaltépetl (Pico de Orizaba – 5610 m n.p.m.) oraz niezmiernie bogata kultura o wielu korzeniach.

Więcej…

Gdy sport staje się pasją

SYLWIA JEDLAK-DUBIEL

 

<< Mogłoby się wydawać, że Polska to kraj, który piłką nożną stoi. Trudno nie odnieść takiego wrażenia zwłaszcza, gdy przychodzi czas mistrzostw świata czy Europy i nawet osoby nie interesujące się na co dzień sportem zmieniają się w zagorzałych kibiców. Jednak prawda wygląda tak, że zawodnicy z innych dyscyplin dają nam ostatnio dużo więcej powodów do dumy. Nie od dziś znaczące sukcesy na arenie światowej odnoszą polscy siatkarze, znakomicie radzą sobie też nasi lekkoatleci. Z ostatnich Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce, które odbyły się w sierpniu 2018 r. w Berlinie, wróciliśmy z aż siedmioma złotymi medalami. Tyle samo razy pierwsze miejsce zajęli Brytyjczycy. To właśnie Polska i Wielka Brytania zdobyły największą liczbę złotych medali podczas tych zawodów. >>

Polacy dość chętnie uprawiają sport, choć większość z nich traktuje tego typu aktywność jako rekreację. Z powodu braku czasu zwykle ograniczają się do wyjazdów połączonych z surfowaniem, wycieczkami rowerowymi, kajakowymi, konnymi, grą w golfa czy jazdą na nartach i snowboardzie. Aby zadbać o zdrowie, zapisują się do klubów fitness lub na siłownię albo zaczynają regularnie biegać, ćwiczyć, jeździć na rowerach (szosowym i górskim). Sport potrafi być jednak prawdziwą pasją. Poświęcenie czasu na treningi uczy cierpliwości i pokory, pozwala lepiej poznać możliwości organizmu. Nie bez znaczenia jest także satysfakcja, jaką daje stawanie się coraz lepszym w tym, co się robi. Nie można również zapomnieć o wydzielaniu się podczas wysiłku fizycznego endorfin, czyli hormonów szczęścia. Kto chce na poważnie zająć się jakąś dyscypliną sportową, wcale nie musi od razu zostawać zawodowcem. W Polsce, podobnie jak na całym świecie, organizuje się coraz więcej zawodów dla amatorów czy półprofesjonalistów. Branie w nich udziału przynosi podobną przyjemność co uczestniczenie w letnich lub zimowych igrzyskach olimpijskich.

 

Obóz Wavecamp na greckiej wyspie Karpatos

© Olek Pobikrowski/WaveCamp

 

Najłatwiej chyba zarazić pasją sportową dzieci. W dobie rozwoju nowych technologii, które angażują człowieka raczej intelektualnie niż fizycznie, wydaje się to szczególnie ważne. Lekarze nie od dziś podkreślają, że ruch jest niezmiernie ważny dla zdrowia. Jednak im człowiek starszy, tym trudniej go przekonać do uprawiania jakiejś aktywności ruchowej. A przecież sport to nie tylko pot, łzy i wyrzeczenia. Dzięki niemu możemy spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach, znaleźć swoje miejsce w społeczności pasjonatów i… odwiedzić mnóstwo ciekawych zakątków świata. Zapalonych narciarzy i snowboardzistów przyciągają ośnieżone stoki Alp, surferzy, wind- i kitesurferzy wyjeżdżają nad Atlantyk, żeby mierzyć się z falami. Na szczęście, większość rodzajów sportu da się uprawiać i w Polsce, i za granicą. Musimy jedynie wybrać taki typ aktywności, który będzie nam sprawiał największą przyjemność i najlepiej pasował do naszego charakteru.

 

PROFESJONALNE PRZYGOTOWANIE

Rozbudowaną bazę sportowo-szkoleniową oferuje Centralny Ośrodek Sportu (COS). Do jego głównych zadań należy zapewnienie odpowiednich warunków do prowadzenia treningów organizowanych przez polskie związki sportowe oraz przygotowywanie kadry narodowej (zarówno seniorów, jak i juniorów) do startowania w międzynarodowych zawodach (w tym igrzyskach olimpijskich i paraolimpijskich, mistrzostwach Europy i świata). Poza tym w kręgu jego działań znajduje się też organizacja wydarzeń sportowych i obsługa zgrupowań polskich sportowców. W siedmiu obiektach COS można trenować np. lekkoatletykę, narciarstwo zjazdowe i biegowe oraz skoki narciarskie, łyżwiarstwo, hokej na lodzie, siatkówkę, koszykówkę, piłkę nożną, tenis, judo, boks, podnoszenie ciężarów, kajakarstwo, żeglarstwo czy wioślarstwo. Położone są one w Cetniewie (dzielnicy Władysławowa), Giżycku (nad jeziorem Kisajno), Spale (w województwie łódzkim), Szczyrku (w Beskidzie Śląskim), Wałczu (nad jeziorem Raduń), Warszawie i Zakopanem. W tym ostatnim w skład kompleksu wchodzą m.in. Wielka Krokiew i inne skocznie narciarskie, lodowisko (największe na Podhalu), tor lodowy, trasy dla narciarzy biegowych, stadion lekkoatletyczny, boiska i korty tenisowe oraz hala wielofunkcyjna, kryta pływalnia i sale o różnym przeznaczeniu. W Warszawie COS zarządza halami Torwar I i Torwar II Lodowisko przy ulicy Łazienkowskiej. Odbywają się tu np. różnego rodzaju zawody sportowe czy treningi łyżwiarskie i hokejowe. W Wałczu znajduje się tor wioślarsko-kajakowy, stadion lekkoatletyczny, pływalnia „Delfin”, boisko do gry w hokeja na trawie i inne boiska oraz sale sportowe (w tym sala z ergometrami wioślarsko-kajakowymi). Szczyrk to przede wszystkim ośrodek narciarski na górze Skrzyczne (1257 m n.p.m.) z ponad 10 km tras narciarskich (w tym jedną z homologacją FIS), czteroosobową linową kolejką kanapową i dwoma wyciągami orczykowymi. Oprócz tego są tutaj także skocznie narciarskie, pływalnia, boiska do siatkówki plażowej, hale sportowe, stadion czy korty tenisowe. W Spale można uprawiać m.in. szermierkę, sporty zespołowe lub pływanie, jak również doskonalić się w konkurencjach lekkoatletycznych i podnoszeniu ciężarów. COS Giżycko zaprasza do hal sportowych (dużej i małej), na ściankę wspinaczkową czy kort tenisowy mogący służyć też jako boisko. W pobliżu znajduje się port jachtowy z wypożyczalnią sprzętu (łodzi, kajaków, rowerów wodnych). W Cetniewie czekają korty tenisowe, pływalnia „AQUARIUS”, stadion lekkoatletyczny, rozmaite hale i boiska (także stanowiska do rzutu młotem, dyskiem, kulą i oszczepem). Jak widać, mamy więc w Polsce gdzie trenować.

 

POWIEW DALEKIEGO WSCHODU

Warto również z pewnością wspomnieć o pewnym nietypowym miejscu w naszym kraju. Tu nietrudno poczuć się jak w zupełnie innym zakątku świata. Mowa o Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki „Dojo – Stara Wieś” położonym w województwie łódzkim, na południowy wschód od Piotrkowa Trybunalskiego. Powstało ono na drodze porozumienia między Fundacją Rozwoju Karate Tradycyjnego a Polskim Związkiem Karate Tradycyjnego.

Umieszczony wśród polskich pejzaży obiekt nawiązuje do tradycyjnej architektury japońskiej. Został stworzony do treningów dalekowschodnich sportów walki i zajmuje powierzchnię 60 ha. W budynku treningowym znajdują się trzy sale ze specjalistyczną podłogą, matami do karate i judo, lustrami i workami treningowymi oraz trzy szatnie z natryskami, podgrzewaną podłogą i jacuzzi (japońskie ofuro). Po drugiej stronie kompleksu stoi pawilon herbaty, w którym odbywają się pokazy tradycyjnej ceremonii jej parzenia. Otoczenie sprzyja nie tylko odpoczynkowi i delektowaniu się aromatycznym naparem. Herbaciarnia leży nad małym zbiornikiem wodnym, sąsiadującym z większym i budynkiem do odnowy biologicznej z sauną i salą z leżankami. W środkowej części terenu centrum usytuowana jest jadalnia wyposażona zarówno w zwykłe stoły, jak i te w stylu japońskim (mogąca pomieścić 120 osób). W pobliżu wybudowano 16 domków noclegowych z futonami do spania (tradycyjnymi japońskimi materacami wypełnionymi bawełną), kominkami i połączeniem z internetem. Do wyboru mamy wersję standard lub VIP. W ośrodku organizuje się też dodatkowe zajęcia prezentujące kulturę Japonii, takie jak warsztaty przyrządzania sushi, kaligrafii, ikebany (sztuki układania kwiatów), origami i kitsuke (sztuki zakładania kimona). Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki „Dojo – Stara Wieś” leży w malowniczym otoczeniu Przedborskiego Parku Krajobrazowego. Oprócz dwóch połączonych ze sobą sztucznych jezior znajdują się tu kamienne ogrody. Samo dojo (miejsce przeznaczone na treningi) położone jest na wzgórzu. Szczególna harmonia, z jaką został zaprojektowany ten obszar, ma sprzyjać doskonaleniu umiejętności w ciszy i spokoju.

 

NA POŁUDNIU EUROPY

Klimat, w granicach którego leży Polska, nie sprzyja uprawianiu niektórych dyscyplin sportowych przez cały rok. Jednak aby utrzymać odpowiednią formę, nie można zaprzestać treningów w okresie zimowym. Dlatego dobrym wyjściem w tej sytuacji jest wybranie się w rejony o bardziej korzystnych warunkach pogodowych. Zresztą obecnie Polacy coraz częściej mogą sobie pozwolić nie tylko na wakacyjne wyjazdy za granicę, lecz także te profilowane. Korzystają więc z możliwości uprawiania ulubionego sportu w innych krajach. Chętnie odwiedzane miejsce stanowią np. południowe regiony Europy. Znajdują się nie tak daleko od Polski, a zima jest w nich łagodna.

                Zagraniczne wyjazdy sportowe to świetna propozycja nie tylko dla dorosłych. Dla dzieci sport bywa nie mniej ważną pasją, a jeśli chcą związać z nim swoją przyszłość, muszą ciągle doskonalić umiejętności. Z drugiej strony wielu rodziców chce, aby ich pociechy spędzające dużo czasu na treningach nie traciły okazji do poznawania świata. W młodym wieku chłonie się najwięcej i to nie tylko w trakcie nauki. Niektóre dyscypliny sportowe w Polsce są dofinansowywane przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, co stanowi znaczne ułatwienie w przypadku wysyłania dzieci na obozy za granicę.

                Dużą popularnością w przypadku tego typu wyjazdów cieszy się słoneczna Hiszpania. Na południu kraju zimą można trenować na świeżym powietrzu, bo temperatury utrzymują się tu na poziomie 15–20°C. Dla Polaków to z pewnością miła odmiana. Obozy sportowe w tej części Europy organizuje m.in. polskie biuro podróży Iberotravel z siedzibą w Katalonii. Zajmuje się ono tym już od pięciu lat. Oferuje wyjazdy na Dzikie Wybrzeże (Costa Brava) i w okolice Barcelony, a także do innych części Hiszpanii, np. do Andaluzji. Współpracuje z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki (PZLA), klubami piłki nożnej, siatkówki, nordic walkingu i nie tylko. Najwięcej obozów Iberotravel organizuje w mieście Lloret de Mar. To jeden z najpiękniejszych kurortów Costa Brava. Słynie m.in. z malowniczych plaż. Na klifie nad brzegiem morza wznosi się tutaj średniowieczny Zamek św. Jana (Castell de Sant Joan). Lloret de Mar jest bardzo korzystnie położone – znajduje się niedaleko portów lotniczych leżących w rejonie Barcelony i Girony. Od Polski dzieli kurort na tyle nieduża odległość (z Warszawy – ok. 2,3 tys. km), że dzieci i młodzież mogą pokonać ją również autokarem. W centrum miasta usytuowane są nowoczesne obiekty sportowe: stadion lekkoatletyczny, boiska piłkarskie, hale, basen olimpijski, siłownie. Biuro Iberotravel zajmuje się wszystkimi kwestiami dotyczącymi wyjazdu. Rezerwuje hotele i obiekty sportowe, organizuje transport i dodatkowe atrakcje (takie jak wycieczki do Barcelony, niezmiernie interesującej stolicy wspólnoty autonomicznej Katalonia). Na miejscu zapewnia opiekę polskiego rezydenta. Ponieważ ma siedzibę w Lloret de Mar, jego pracownicy mogą na bieżąco koordynować wszelkie sprawy związane z obsługą każdej grupy. Warto też podkreślić, że koszty obozów sportowych w Hiszpanii w okresie zimowym są dość niskie, porównywalne do cen w Polsce.

 

UJARZMIĆ FALE

Polacy chętnie zajmują się także różnorodnymi sportami wodnymi. Choć przez większość roku woda w Bałtyku i jego zatokach nie ma szczególnie przyjemnej temperatury, wiele osób uprawiających wind- i kitesurfing odwiedza Mierzeję Helską, aby doskonalić umiejętności. To często jedno z pierwszych miejsc, gdzie próbują swoich sił w ślizgu na falach. W sezonie letnim miejscowe szkoły organizują kursy i obozy zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i dorosłych. Jednak ze względu na warunki klimatyczne surferów, wind- i kitesurferów z Polski coraz częściej przyciągają inne regiony na świecie. W tym przypadku ogromne znaczenie ma nie tylko temperatura powietrza i wody. Ważna jest również siła wiatru. Dlatego dużym zainteresowaniem cieszą się m.in. Wyspy Kanaryjskie, atlantyckie wybrzeże Maroka czy okolice miasta Tarifa na Wybrzeżu Światła (Costa de la Luz) w hiszpańskiej Andaluzji. Osoby pasjonujące się sportami wodnymi chętnie odwiedzają też miejsca, gdzie odbywają się międzynarodowe zawody, aby sprawdzić się w warunkach, w których walczą profesjonalni sportowcy. Przybywają więc m.in. na słoneczną Fuerteventurę. Na tej drugiej największej z Wysp Kanaryjskich (ok. 1660 km² i ponad 110 tys. mieszkańców), w rejonie pięknej plaży Sotavento rozgrywa się już od 33 lat na przełomie lipca i sierpnia Fuerteventura Windsurfing & Kitesurfing World Cup. Organizatorem tej widowiskowej imprezy jest tutejsze prężne, profesjonalne centrum René Egli by Meliã. Warto dodać, że sporty wodne stają się coraz bardziej znaczącymi dyscyplinami na świecie. Na XXXII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w 2020 r., zaplanowanych w Tokio, po raz pierwszy pojawi się surfing. Zmagania zawodników będą rozgrywać się w okolicy plaży Tsurigasaki w mieście Ichinomiya (prefektura Chiba). Do programu kolejnych Igrzysk XXXIII Olimpiady (w 2024 r. w Paryżu) ma zostać włączony kitesurfing.

                Na zagraniczne szkolenia windsurfingowe Polacy mogą wyjechać np. z firmą Wavecamp. Firma powstała z inicjatywy Macieja Kapusty Kapuścińskiego, instruktora Polskiego Stowarzyszenia Windsurfingu (PSW), współorganizatora i pomysłodawcy zawodów windsurfingowych rangi mistrzostw Polski. Pierwszy taki wyjazd zorganizował on w maju 2010 r. i od tamtej pory dzieli się doświadczeniem i pasją z kolejnymi ludźmi chcącymi spróbować swoich sił w tej dyscyplinie. Obecnie oferta Wavecamp skierowana jest do osób na każdym poziomie zaawansowania: od początkujących przez średnio zaawansowanych do zaawansowanych. W części kursów mogą uczestniczyć także dzieci. Szkolenia prowadzą znakomici polscy instruktorzy, którzy nie tylko mają świetne umiejętności, ale potrafią również odpowiednio przekazywać wiedzę. Kursanci uczą się i trenują m.in. na Wyspach Kanaryjskich (np. Fuerteventurze, Gran Canarii, Teneryfie), na greckiej wyspie Karpatos, położonej u zachodnich brzegów Afryki São Vicente (w archipelagu Wysp Zielonego Przylądka, w grupie Wysp Zawietrznych) czy na południowo-wschodnim wybrzeżu Wietnamu, w Mỹ Hòa koło miasta Long Xuyên w prowincji An Giang. W grudniu można z Wavecampem spędzić windsurfingowego sylwestra właśnie w wietrznej Republice Zielonego Przylądka. Maciej Kapuściński na stronie internetowej swojej firmy prowadzi też blog, na którym pisze o różnych kwestiach związanych z windsurfingiem i o zrealizowanych kursach.

                Na brak możliwości nie powinni także narzekać amatorzy kitesurfingu. Różne atrakcyjne rejony naszego globu odwiedzą m.in. dzięki KiteWyjazdy.pl Marcina Remplewicza – znanej marce w świecie kite’owym. Firma już od 10 lat zabiera swoich klientów do Brazylii (np. do miejscowości Cumbuco, Jericoacoara, Ilha do Guajirú, Guajiru), Egiptu (Soma Bay), Grecji, Kenii, na Kubę (Playa El Paso na Cayo Coco i Playa Pilar na Cayo Guillermo), Mauritius i Fuerteventurę. Przygotowuje też wyjazdy kitesurfingowe do dowolnego, oczywiście odpowiednio wietrznego, miejsca na świecie, jeżeli zgłosi się większa liczba osób chcących spróbować swoich sił w tym widowiskowym sporcie. Oferta obejmuje wszystkie aspekty wyprawy (ubezpieczenie, lot, zakwaterowanie, transfery), a dodatkowo zawiera również czasem wycieczki turystyczne. KiteWyjazdy.pl organizuje profesjonalne szkolenia kitesurfingowe dla osób indywidualnych, grup i firm. Warto też wspomnieć o założonej w 2001 r. przez Piotra Szewlakowa szkole Kite Park z Mierzei Helskiej. Właśnie w tym rejonie w sezonie letnim działa jej baza. Oprócz kursów kitesurfingu oferuje szkolenia z windsurfingu, wakeboardingu, surfingu, skimboardingu i stand up paddlingu (SUP) oraz udostępnia wypożyczalnię sprzętu do uprawiania sportów wodnych. Jednym z instruktorów tego centrum jest Victor Borsuk, siedmiokrotny zdobywca tytułu mistrza Polski i czterokrotny wicemistrz Polski w kitesurfingu, który trenuje dzieci i młodzież od 8. roku życia (osoby początkujące i zaawansowane) w ramach Borsuk CAMPS. Kite Park ma na swoim koncie również organizację wyjazdów do Brazylii, Wietnamu, Wenezueli, Egiptu, na Rodos, Zanzibar, Filipiny, Grenadyny czy Sardynię. Na zainteresowanie zasługuje poza tym profesjonalna polska baza kite- i windsurfingu SKYHIGH znajdująca się we Włoszech, w sardyńskiej miejscowości Porto Botte. Dostępne są w niej także kursy surfingu i wakeboardingu. Dodatkowo otwarto tutaj też wypożyczalnię rowerów.

 

Obozy jogi w Los Angeles w Kalifornii z Fun Travel

© Żaneta Auler/FUNtravel

 

TEST NA WYTRZYMAŁOŚĆ

Jednym z najmodniejszych tematów z dziedziny szeroko rozumianego sportu jest w Polsce od kilku lat również fitness i inne rodzaje zajęć, które ogólnie zaliczylibyśmy do gimnastyki (takie jak crossfit czy joga). Choć ta forma aktywności kojarzy się raczej z odwiedzaniem siłowni i klubów oraz dbaniem o zachowanie sprawności ruchowej, potrafi naprawdę wciągnąć i stać się prawdziwą pasją. Poza tym osoby regularnie uprawiające tego typu ćwiczenia często zmieniają swój dotychczasowy tryb życia i starają się żyć zdrowiej, zaczynają zwracać uwagę na to, co jedzą, i jak spędzają czas wolny. Niewątpliwie wpływ na wzrost zainteresowania fitnessem wśród Polek i Polaków miały znane obecnie trenerki, które wyczuły trend i wyrobiły sobie na nim swoją markę, przekształcając tę dziedzinę w dochodowy biznes. Trudno jednak nie dostrzec w tej popularności samych plusów – w końcu wszystko sprowadza się do tego, aby ruszać się więcej i nie spędzać całych dni za biurkiem. Inną niezmiernie modną w ostatnich latach aktywnością jest bieganie. I nie chodzi tu o zwykły, codzienny jogging, ale o sport związany z realizacją wyznaczonych sobie celów i ciągłym doskonaleniem się. W wielu miejscach w Polsce organizuje się obecnie różnego rodzaju biegi, w których może wziąć udział praktycznie każdy. Obok amatorów pojawiają się jednak na nich także osoby przygotowujące się do kilku takich zawodów w roku, trenujące mocno przed każdym wyścigiem, interesujące się tym, jak polepszyć swoją technikę, i stawiające na bicie własnych rekordów. Podobne podejście da się zaobserwować w przypadku odbywających się też w całym kraju imprez rowerowych (m.in. TAURON Tour de Pologne Amatorów, Lang Team Race, Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe, Cisowianka Mazovia MTB Marathon czy Maratony Rowerowe Kellys Cyklokarpaty). Polacy chętnie zajmują się sportem w zupełnie nieamatorski sposób, nawet jeśli nie walczą o stanięcie na podium w mistrzostwach o randze krajowej, kontynentalnej czy światowej.

                Oferta wyjazdów sportowych skierowana jest również do osób uprawiających tego typu aktywności. Połączenie zagranicznej podróży z poświęcaniem się swojej pasji stanowi znakomity sposób na poznanie innych krajów i ich mieszkańców od nieco odmiennej strony. Na maratony w różnych miejscach na świecie zabierają klientów np. biuro Logos Travel Marek Śliwka z Poznania, które opracowało program Maratony na 7 kontynentach, MK Tramping Travel & Incentive z Krakowa (pod sportową marką MK Active Sport), Biuro Podróży GRYF i Travel2Run z Katowic, Albatros Travel (przedstawicielstwo największego skandynawskiego organizatora wycieczek objazdowych) oraz Venga Travel i Tritraveler (specjalizujące się też w wyjazdach na triatlony) z Warszawy czy RAZevent ze Szczecina. Turystyką aktywną zajmuje się m.in. polska firma turystyczna Fun Travel ze Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA). Jej założycielka, Żaneta Auler, jest także właścicielką klubu fitness YogaCycle w Los Angeles w Kalifornii, gdzie odbywają się zajęcia z różnego rodzaju jogi i spinningu (jazdy na rowerze stacjonarnym) oraz treningi TRX, do których wykorzystuje się specjalny zestaw regulowanych pasów i taśm. To właśnie do USA zaprasza swoich klientów. Oferta Fun Travel obejmuje rozmaite sposoby aktywnego spędzania czasu. Znajdują się w niej np. obozy jogi w Los Angeles i mieście Sedona (w północnej części stanu Arizona), wycieczki rowerowe po dolinie Napa (Napa Valley) pokrytej licznymi winnicami, w których produkuje się wyśmienite kalifornijskie wina, wyprawy na narty do Kolorado i Utah. Firma służy też pomocą w organizacji wyjazdów na maratony (w Nowym Jorku, Los Angeles czy Bostonie) i triatlony (łącznie ze słynnym Ironmanem). Poza tym oferuje pobyty szkoleniowe dla trenerów i właścicieli klubów fitness w Polsce, podczas których zapoznają się oni z nowymi trendami i spotykają z osobami z branży w Stanach Zjednoczonych. Z Fun Travel można również wybrać się na zwiedzanie USA urozmaicone zajęciami jogi lub spinningu czy jazdą na rowerze w plenerze.

 

W ramach programu Maratony na 7 kontynentach Logos Travel można wyjechać do Jerozolimy

© Logos Travel

 

ZOSTAĆ MISTRZEM STOKU

Na koniec należy z pewnością poruszyć jeszcze jeden temat, a mianowicie sporty zimowe. Polacy mają swoje góry, które zimą odwiedzają bardzo chętnie, ale na prawdziwe śnieżne szaleństwo wybierają się głównie w rejon Alp. Tu od lat wśród ulubionych miejsc naszych rodaków królują Włochy. W sezonie zimowym przybywa ich do tego kraju tak wielu, że w niektórych górskich miejscowościach można natknąć się w lokalach gastronomicznych na polskie menu. Nie ma się zresztą co temu dziwić, warunki do jazdy na nartach lub snowboardzie na północy Italii są znakomite, zarówno ze względu na ukształtowanie terenu i pogodę, jak i rozbudowaną infrastrukturę (także hotelową), a Włosi uchodzą za wyjątkowo sympatycznych i otwartych ludzi. Ogromną popularnością cieszy się zwłaszcza okolica Marmolady (3343 m n.p.m.) – najwyższego szczytu Dolomitów. W rejonie słynnej Doliny Słońca (Val di Sole) w Trentino znajduje się jedna z najlepszych i najdłuższych nartostrad w Europie. Co ważne, w Dolomitach można w sezonie zimowym korzystać z jednego skipassu. Pomiędzy poszczególnymi ośrodkami kursują specjalne busy i autobusy. Do najpopularniejszych kurortów w regionie należą Madonna di Campiglio czy elegancka Cortina d’Ampezzo.

                Ze względu na ogromne zainteresowanie oferta zagranicznych obozów i wyjazdów narciarskich do Włoch (i nie tylko) przygotowana przez polskie firmy jest naprawdę bardzo szeroka. Każdy z pewnością znajdzie więc coś dla siebie. Do wyboru są propozycje dla dorosłych, dzieci i młodzieży na wszystkich poziomach zaawansowania. Można też zdecydować się na sportową wyprawę rodzinną. Na ośnieżone włoskie stoki udamy się np. z warszawskim Klubem Tenisowym, Narciarskim i Żeglarskim Sporteum. W sezonie 2018/2019 oferuje on wyjazdy do Carezzy w Tyrolu Południowym, Monte Bondone i Folgarii w Trentino czy miejscowości w okolicy Val di Sole – Passo Tonale, Madonna di Campiglio i Pinzolo. Poza tym prowadzi specjalną sportową sekcję narciarską dla dzieci w każdym wieku, która organizuje treningi i obozy oraz przygotowuje chętnych do startowania w zawodach. Dorośli mogą trenować jazdę na nartach w ramach przeznaczonej dla nich grupy Sporteum Masters.

Panama – na skrzyżowaniu Ameryk

GRZEGORZ MAŁYGA

 

Chcąc przebyć ten środkowoamerykański kraj z zachodu na wschód, od granicy z Kostaryką po Kolumbię, trzeba pokonać niemal tysiąc kilometrów. W najwęższym miejscu natomiast wody atlantyckie i pacyficzne, omywające piaszczyste plaże i wiecznie zielone lasy namorzynowe, oddziela od siebie jedynie 50-kilometrowy pas lądu. Z pewnością położenie i ukształtowanie geograficzne są jednymi z wielkich atutów Panamy i sprawiły, że właśnie na jej obszarze stało się możliwe wybudowanie transoceanicznego kanału. Lecz nawet jeśli nie jest się kapitanem wielkiej jednostki pływającej, korzystającym z udogodnień morskiego skrótu, warto odwiedzić ten piękny kraj i podziwiać jego liczne atrakcje turystyczne!

2490 kilometrów urozmaiconego wybrzeża, ponad tysiąc wysp i wysepek dla wielbicieli wodnych atrakcji, spowite w chmurach wulkaniczne szczyty i obszary dzikiego lasu deszczowego dla żądnych przygód wędrowców, a do tego wszystkiego kolonialna architektura (Panama Viejo i historyczna dzielnica stolicy Panamy oraz fortyfikacje nad Morzem Karaibskim – Portobelo i San Lorenzo) wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO oraz – oczywiście – słynny Kanał Panamski, który zafascynuje nie tylko miłośników techniki. Poza tym spotkamy tutaj także niepowtarzalną mieszankę ludzi, którzy właśnie w tym środkowoamerykańskim kraju znaleźli swoje miejsce na ziemi.

Więcej…