HELENA KUCZYŃSKA-GRASSO


<< „Wydawało mi się naturalnym umiejscowienie akcji filmu w miejscu, gdzie historia jest nadal żywa i wibrująca. Jest to Sycylia, której nie należy identyfikować z mafią. Ta wyspa ma wiele innych twarzy, które ogromnie mnie fascynują” – powiedział kiedyś Krzysztof Zanussi o swoim filmie „Czarne słońce”. Zdecydowanie zgadzam się z jego słowami. Podróż po tej pasjonującej części Włoch dostarcza mnóstwa różnorodnych wrażeń i pozwala porównać rzeczywistość z powszechnymi wyobrażeniami. >>

Ten charakterystyczny trójkąt na mapie Morza Śródziemnego stanowi największy włoski region (25,7 tys. km2), który otrzymał autonomię już w 1946 r. Dlatego Palermo określa się mianem stolicy, gdyż tu, w dawnym Pałacu Normanów (Palazzo dei Normanni) zasiada sycylijski parlament i prezydent. Na wszystkich budynkach państwowych powiewa żółto-czerwona flaga z triskelionem (zwanym trinacria) po środku – to symbol Sycylii od czasów greckich. Przedstawia głowę Meduzy (kobieca twarz ze splątanymi wężami zamiast włosów), od której odchodzą trzy nogi zgięte w kolanach. Gdy Grecy odkryli trójkątny kształt wyspy, nazwali ją Trinacria (od treis – „trzy” i àkra – „cypel”), stąd wzięły się trzy kończyny ludzkie. Wizerunek mitycznego potwora, który wzrokiem zmieniał wrogów w kamień, miał natomiast ochraniać tę ziemię przed nieprzyjaciółmi.
Region zamieszkuje ponad 5 mln ludzi, którzy osiedlają się głównie wzdłuż wybrzeży, gdzie też znajdziemy największe miasta: Palermo (678 tys. mieszkańców), Katanię (316 tys.), Mesynę (241 tys.) oraz Syrakuzy (123 tys.). Centrum lądu pozostaje praktycznie niezaludnione. Niewątpliwie wpływa na to górzysto-wyżynne ukształtowanie Sycylii. Najwyższym szczytem jest Etna (3343 m n.p.m.), ale masywy górskie w północnej części wyspy również osiągają imponujące wysokości: Góry Pelorytańskie (Monti  Peloritani, do 1374 m n.p.m.), Nebrodi (do 1847 m n.p.m.) czy wreszcie Madonie z wierzchołkiem Pizzo Carbonara wznoszącym się na 1979 m n.p.m. Dwa ostanie pasma objęto ochroną pod postacią Parku Nebrodi (Parco dei Nebrodi) i Parku Madonie (Parco delle Madonie). Niestety, brak tu typowych szlaków turystycznych. Jednak zarówno strażnicy parkowi, jak i właściciele licznych gospodarstw agroturystycznych pomagają w zorganizowaniu wycieczek pieszych, a także przejażdżek konnych. Co ciekawe, w górach Nebrodi do dziś żyją w stanie wolnym piękne konie lokalnej rasy sanfratellano.

 

POLA I PLAŻE
Wyżyny w sercu wyspy zajęte są przez uprawy, przede wszystkim pszenicy. Gdy jedziemy wiosną autostradą A19 od Palermo ku Katanii, nasze oczy cieszy srebrzysta zieleń pieszczonych wiatrem pól. Ponad nimi góruje 30-tysięczne miasto Enna, noszące przydomek „pępka Sycylii”.
     Wbrew wyobrażeniom w tym regionie nie brakuje rzek. Przy ujściu Simeto do Morza Jońskiego odkryto złoża bursztynu. Alcantara w pobliżu Taorminy słynie z malowniczych wąwozów o stromych ścianach ze skał bazaltowych – tzw. Gole dell’Alcantara. Organizuje się na niej kanioning. Linia brzegowa jest też bardzo urozmaicona: od plaż piaszczystych przez kamieniste po skaliste, acz nie pozbawione uroku, jak śnieżnobiałe Schody Turków (Scala dei Turchi) niedaleko Porto Empedocle. Dziewięć z nich wyróżniono prestiżową Błękitną Flagą – trzy na Wyspach Liparyjskich (dwie na Lipari – Acquacalda i Canneto – oraz jedną na Vulcano – ta ostatnia z czarnym piaskiem wulkanicznym), dwie na południowym zachodzie Sycylii w miejscowości Menfi w prowincji Agrigento – Lido Fiori Bertolino i Porto Palo Cipollazzo, a także cztery na południu wyspy: w pobliżu Marina di Ragusa, Santa Maria del Focallo, Porto Ulisse i Ciriga. Przyciągają one również co roku zwiększającą się liczbę miłośników windsurfingu czy modnego ostatnio kitesurfingu.

 

SYCYLIJSKIE SKARBY
Podczas mojej pierwszej wizyty w tej części Włoch niemal przytłoczyły mnie bogactwo i różnorodność jej zabytków. Wszyscy zdobywcy tego rejonu – a było ich wielu – pozostawili po sobie ślad. Zanim do sycylijskich brzegów dotarli kolonizatorzy feniccy i greccy, istniały tu już prymitywne kultury Sykulów, Sykanów czy Elymów. Z licznych stanowisk archeologicznych na wyspie zachęcam do odwiedzenia rozległego wąwozu Pantalica (na północny zachód od Syrakuz), w którego wapiennych ścianach wykuto ponad 5 tys. grobowców. Jedna z ciekawszych tras zaczyna się w miasteczku Ferla. W ciągu kilkugodzinnej wędrówki nie tylko poznamy odległą historię tego miejsca, lecz także oderwiemy się od zgiełku miast i odpoczniemy na łonie natury.
     W VIII w. p.n.e. Wybrzeże Jońskie zaczęli kolonizować Grecy. W tym samym okresie Fenicjanie zakładali swoje kolonie handlowe na zachodzie Sycylii. Jedną z nich jest Mozia. Warto odwiedzić tę małą wysepkę o powierzchni 0,45 km². Wykopaliska są skromne, ale w kameralnym muzeum obejrzymy przepiękną rzeźbę Efeba z Mozii  – perłowy marmur w cudowny sposób oddaje miękkość ciała okrytego lekką tkaniną.

FOT. REGIONE SICILIANA DIPARTIMENTO TURISMO, SPORT E SPETTACOLO

Świątynia Junony z V w. p.n.e. w Valle dei Templi w Agrygencie


     Miłośnikom sztuki greckiej polecam na początek miejscowość Segesta (ponad 30 km na wschód od Trapani). Wznoszą się w niej tylko jedna świątynia i niewielki teatr, ale – wierzcie mi – robią naprawdę niesamowite wrażenie. Samotna, złocistomiodowa kolumnada świątynna stoi u stóp łagodnego wzgórza. Z rzędów otaczających teatralną scenę rozpościera się natomiast widok aż po Morze Tyrreńskie. Stąd należy wyruszyć dalej do Agrygentu (Agrigento) – dawnego greckiego Akragas ze słynną Valle dei Templi (Doliną Świątyń wpisaną w 1997 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO) i przebogatym Regionalnym Muzeum Archeologicznym (Museo Archeologico Regionale). W pobliżu Świątyni Zgody (Tempio della Concordia), najlepiej zachowanej w całym kompleksie, natkniemy się na rzeźbę naszego rodaka Igora Mitoraja (1944–2014) Ikar upadły.

 

GRECY NA WSCHODZIE
Syrakuzy, założone zostały na skalistej wysepce Ortygia (Ortigia) w 734 lub 733 r. p.n.e. Dziś to duże i ważne miasto. Koniecznie trzeba zwiedzić tutejszy Park Archeologiczny Neapolis (Parco Archeologico della Neapolis) z ruinami największego sycylijskiego teatru greckiego i kamieniołomami z osobliwym „Uchem Dionizjosa”, czyli grotą o niezwykłej akustyce. Natomiast na Ortygii pozostałości po Grekach zaadaptowali kolejni osadnicy: świątynia Ateny (V w. p.n.e.) stała się katedrą z barokową fasadą i oryginalnymi doryckimi kolumnami w środku. Na plac Katedralny (Piazza Duomo) proponuję wybrać się popołudniem – rozświetlają go wówczas promienie słoneczne, wydobywające w pełni urok okalających go zabudowań. W usytuowanym przy jego południowym krańcu Kościele św. Łucji (Chiesa di Santa Lucia alla Badia) wisi obraz Caravaggia Złożenie do grobu św. Łucji (1608 r.). Spacer polecam zakończyć przy urokliwym Źródle Aretuzy, które natchnęło Karola Szymanowskiego (1882–1937) do napisania utworu muzycznego o tym samym tytule. Zdobią je kępy papirusu (cibory papirusowej). Właśnie w okolicach Syrakuz, wzdłuż rzeczki Ciane do dziś rośnie dziko ta roślina, sprowadzona ponoć z Egiptu jeszcze przez Greków. Stąd też na syrakuzańskich straganach sprzedaje się pamiątki malowane na kartach papirusowych. Warto popłynąć w krótki rejs po Ciane ku skupiskom zielonych pióropuszy.

 

RZYMSKIE DZIEDZICTWO
Po Grekach nastali Rzymianie, którzy opanowali całą Sycylię pod koniec III w. p.n.e. Zastali na niej kwitnące miasta oraz dobrze rozwinięte rolnictwo. Początkowo ograniczono się do przebudowywania istniejących już obiektów. Najlepiej ilustruje to przykład teatru antycznego w Taorminie. Kiedy dotrzecie do tej „Perły Morza Jońskiego” – jak turyści zwykli nazywać ten ośrodek – nie ograniczajcie się do spaceru po barwnym, zatłoczonym Corso Umberto kuszącym sklepikami z pamiątkami i butikami. Koniecznie idźcie zwiedzić ruiny Teatro Antico. Z najwyższych rzędów jego widowni wulkan Etna prezentuje się wspaniale! Z kolei z widokowych balkonów rozciągają się panoramy okolicy od Cieśniny Mesyńskiej po zatokę koło Katanii. Mimo to trzeba pamiętać, że najlepsza widoczność panuje wiosną i jesienią, letnie upały sprzyjają powstawaniu wilgotnej mgiełki. W Taorminie warto także uciec przed tłumem do Villa Comunale, dawnych ogrodów angielskiej arystokratki lady Florence Trevelyan (spokrewnionej z brytyjską królową Wiktorią), która przeniosła się tu pod koniec XIX w.

FOT. REGIONE SICILIANA DIPARTIMENTO TURISMO, SPORT E SPETTACOLO

Pozostałości oryginalnie greckiego Teatro Antico w Taorminie


     Również w Katanii znajdują się pozostałości teatru grecko-rzymskiego oraz ruiny amfiteatru i niewielkich term. Niewątpliwie najcenniejszy zabytek z tych czasów stanowią jednak mozaiki podłogowe w Villa Romana del Casale (tuż obok miejscowości Piazza Armerina) z IV w. n.e. Dla mnie to „sycylijskie Pompeje”. Ziemia, która w XII w. osunęła się w postaci lawiny na tę wiejską posiadłość bogatego Rzymianina, zachowała niesamowite zdobienia do naszych czasów. Każdy pewnie zna przedstawienie dziewcząt w bikini, a to tylko jeden fragment z 42 wielobarwnych posadzek (w sumie 3500 m2). Villa Romana del Casale od 1997 r. widnieje na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Na wschodnim wybrzeżu, kilka kilometrów na południe od Noto, natrafiono w 1971 r. na inną rzymską rezydencję, nazwaną Villa Romana del Tellaro. Jest ona wiele mniejsza, lecz także posiada piękne mozaiki (IV w.), niektóre pod względem artystycznym nawet jeszcze doskonalsze.

 

OD PALERMO DO MESYNY
Dla odmiany Palermo, założone przez Fenicjan, nie zostało nigdy zdobyte przez Greków. Podczas dominacji arabskiej (IX–XI w.) pełniło funkcję stolicy, w XII stuleciu było siedzibą królów normańskich, na początku XIII w. – cesarza Fryderyka II Hohenstaufa (1194–1250), a później rezydencją wicekrólów hiszpańskich (do początku XVIII w.). Aby je dobrze poznać, zanurzyć się w atmosferę krętych uliczek i kolorowych bazarów, spróbować wszystkich lokalnych przysmaków (takich jak panelle – placki z cieciorki, pane con la milza – bułki z duszonymi podrobami, krokiety ziemniaczane itp.), należałoby spędzić w nim minimum tydzień.
     Stąd ruszamy dalej na wschód, ku Cefalù. Na naszej drodze prowadzącej wzdłuż morza najpierw pojawia się skaliste wzniesienie niczym olbrzymia głowa (po grecku kefalos, stąd nazwa miasta), potem potężna bryła normańskiej katedry otoczonej malutkimi domkami. Monumentalne surowe mury skrywają bezcenny skarb, czyli mozaiki stworzone przez bizantyńskich mistrzów w XII w. W Cefalù funkcjonuje również malutkie muzeum – Museo Mandralisca. Warto zajrzeć do niego dla jednego obrazu Portretu mężczyzny pędzla Antonella da Messiny (XV w.).

FOT. FOTOTECA ENIT

Białe zabudowania miejscowości Cefalù nad Morzem Tyrreńskim


     Jadąc dalej wzdłuż Morza Tyrreńskiego, można z portu w Milazzo przeprawić się na Wyspy Liparyjskie albo kontynuować podróż do Mesyny. Turyści często mijają ją bez zatrzymywania się, bo sądzą, że jako stosunkowo nowe miasto (wzniesione niemalże od podstaw po tragicznym trzęsieniu ziemi i tsunami w 1908 r.), nie posiada zabytków. Mimo to istnieją co najmniej 3 powody, żeby się w niej zatrzymać. Po pierwsze, mechaniczny zegar na dzwonnicy przy katedrze – największy tego typu na świecie – ożywa każdego dnia w samo południe, nieprzerwanie od 1933 r. Poza tym, z tarasu przed świątynią Chrystusa Króla rozpościera się wspaniały widok na Cieśninę Mesyńską. Wreszcie w Museo Regionale di Messina znajdują się 2 obrazy Caravaggia – Wskrzeszenie Łazarza i Pokłon pasterzy, oba z 1609 r.

 

JAK FENIKS Z POPIOŁÓW    
Południowy wschód wyspy to królestwo barocco siciliano (baroku sycylijskiego), zatem baroku dość późnego (XVIII w.), prowincjonalnego, ciężkiego od dekoracji, adaptującego obce wzory (głównie rzymskie) do specyficznego lokalnego smaku. Wszystko zaczęło się od tragedii z 1693 r., gdy potężne trzęsienie ziemi zniszczyło tę część Sycylii. Po katastrofie zaczęła się odbudowa, nie zawsze oddająca stan pierwotny (zmieniano lokalizację i układ). Złocistomiodowe Noto (zwane tu giardino di pietra – „ogród z kamienia”) powstało 8 km bliżej morza, podobnie Avola słynąca z wina Nero d’Avola (Czerń z Avoli) i migdałów. Katania otrzymała zupełnie nowy plan urbanistyczny: rozległe place i szerokie ulice. Tu od 1765 r. działał architekt polskiego pochodzenia Stefan Ittar (urodził się w 1724 r. w mieście Owrucz, obecnie na Ukrainie, a zmarł w 1790 r. na Malcie). Jego autorstwa jest fasada kolegiaty czy Kościół św. Placido. Modica, położona dla odmiany nie na wzgórzu, lecz w wąwozie, może pochwalić się niezliczonymi schodami. Najpiękniejsze z nich prowadzą do Katedry św. Jerzego (Duomo di San Giorgio). Oprócz tego to także „Miasto Czekolady”, a lokalnym specjałem są impanatigghi  – ciasteczka z nadzieniem mięsno-czekoladowym! Osiem odbudowanych w stylu późnego baroku miejscowości z doliny Noto (Val di Noto) w 2002 r. wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Caltagirone, Militello in Val di Catania, Katania, Modica, Noto, Palazzolo Acreide, Ragusa i Scicli bez wątpienia zasługują na odwiedzenie.

 

„IN VINO VERITAS”
Inny sposób na poznanie wyspy stanowi wędrówka Drogami i szlakami wina (Strade e rotte del vino). Umieszczone na trasie gospodarstwa agroturystyczne poza degustacją szlachetnych trunków zapraszają na dania regionalnej kuchni oraz oferują noclegi. Sycylia szczyci się 23 gatunkami apelacji DOC (Denominazione di Origine Controllata) i jednym DOCG (Denominazione di Origine Controllata e Garantita) – Cerasuolo di Vittoria. Dominują tu wina białe (ok. 70 proc. produkcji, np. Alcamo, Moscato di Siracusa i inne). Obok winorośli lokalnej (m.in. Nero d’Avola, Nerello Mascalese, Inzolia, Grillo) uprawia się także importowaną (Merlot, Cabernet Sauvignon, Syrah itd.). Najwięcej winnic znajdziemy na zachodzie – głównym ośrodkiem jest Trapani i jego okolice. Tu też powstaje jeden z najsłynniejszych typów: Marsala o różnych odcieniach bursztynu (słodkie, półsłodkie i wytrawne). Najcenniejsze wino Marsala Vergine Soleras Stravecchio leżakuje co najmniej 10 lat.
     Sieć dróg winnych opracowano tak, aby przy okazji miłośnicy tego trunku poznali ciekawe miejsca i zabytki. Szlak Strada del Marsala e del Moscato di Pantelleria prowadzi przez Trapani, Erice, Marsalę aż na wyspę Pantelleria. Strada del Nero d’Avola e Cerasuolo di Vittoria biegnie przez południowo-wschodnie rejony z miastami Comiso i Vittoria (ciekawe przykłady stylu Liberty – włoskiej secesji – w dekoracji fasad), Caltagirone (stolica sycylijskiej ceramiki) do Piazza Armerina. Bardzo malownicza jest Trasa Malvasia (Strada della Malvasia delle Lipari) – to deserowe wino produkowane na Wyspach Liparyjskich (głównie na Lipari i Salinie). Podczas jej pokonywania można zakupić doskonałej jakości kapary czy suszone pomidory. Na szczególną uwagę zasługuje również Vino dell’Etna, oznaczone jako pierwsze klasą DOC już w 1968 r. Niewątpliwie wulkaniczne podłoże winnic oraz specyficzne warunki klimatyczne wokół Etny nadają winogronom wyjątkowego smaku i aromatu. Na tym szlaku (Strada del Vino dell’Etna) skorzystamy z dość specyficznego środka transportu – kolejki wąskotorowej Circumetnea (Ferrovia Circumetnea), powstałej pod koniec XIX w. dla usprawnienia transportu produktów z rozsianych na stokach wulkanu piwniczek do portów w Katanii i Riposto. Do dziś linia wiedzie wokół zboczy góry właśnie od nadmorskiego Riposto do Katanii i ciągnie się przez 111 km. W tym regionie czeka na gości wiele winnic, które zapraszają do spróbowania swoich trunków i lokalnych potraw (np. Tenuta San Michele rodu Murgo w Santa Venerina).

 

PODANO DO STOŁU
Sycylia słynie ze swoich serów: pecorino siciliano i caciocavallo, posiadających ugruntowaną renomę, provola o charakterystycznej formie wielkiej gruszki, piacentinu bądź różnych rodzajów ricotty – świeżej, często wykorzystywanej przez cukierników, albo solonej i podpieczonej, zwanej ricotta salata. Za prawdziwy przysmak uchodzi sycylijskie salami (w tym najlepsze Salame Sant’Angelo) lub galaretka wieprzowa zuzo. Jako antipasti (przystawki) podaje się często grillowane warzywa, np. bakłażany, cukinie i paprykę, lub caponatę – bakłażany duszone z pomidorami, selerem naciowym i kaparami. Ryby i owoce morza królują zarówno na początku posiłku, np. zapiekane mule, sarde a beccafico (sardynki zapiekane z bułką tartą i przyprawami), sałatka z ośmiorniczek, jak i w daniach głównych takich jak calamari ripieni (faszerowane kalmary) lub pesce spada, czyli miecznik z grilla, w formie roladek (involtini) czy duszony w warzywach. Oczywiście, wśród primi piatti (pierwszych dań) prym wiodą makarony w najróżniejszych sosach: pasta alla Norma w Katanii (z sosem pomidorowym z bakłażanem, posypany serem ricotta salata), pasta con le sarde (z sardynkami, posypany bułką tartą) czy spaghetti al nero di seppia (z mątwą). Na zachodzie, zwłaszcza w okolicach Trapani, popularnością cieszy się... kuskus z kawałeczkami ryby. Co roku w San Vito Lo Capo organizuje się nawet Festiwal Kuskusu (Cous Cous Fest). XVIII jego edycja odbędzie się w dniach 18–27 września 2015 r.
     Na deser przy słodkich winach i likierach podaje się cannoli (rurki ze smażonego ciasta z nadzieniem z ricotty lub kremem czekoladowym) albo cassatę (biszkopt nasączony likierem, przełożony ricottą, polany lukrem i udekorowany owocami kandyzowanymi). Polecam też spróbować pasta di mandorle (ciasteczek migdałowych) oraz frutta martorana (masy marcepanowej w formie kolorowych owoców). Jeśli dobrniemy do końca sycylijskiej uczty, koniecznie poprośmy o kieliszek Amaro Averna. Receptura tego trunku oparta jest na licznych ziołach, a stanowi on doskonały środek wspomagający trawienie.  
     Na koniec warto jeszcze wspomnieć o tavola calda („gorącym stole”). Niemal każdy bar, a nawet panificio (piekarnia) oferują szeroki wybór przekąsek na ciepło: od drożdżowych bułek z szynką, pomidorami i mozzarellą, serem i bakłażanem oraz szpinakiem przez pizzetty (małe okrągłe pizze) po arancini („pomarańczki”) – ryżowe kulki (z nadzieniem mięsnym lub ze szpinakiem) smażone na głębokim tłuszczu, nazywane tak od ich pomarańczowej, chrupkiej skórki.

 

SPACER WŚRÓD WULKANÓW
Ciekawa forma aktywnego wypoczynku na Sycylii to wyprawa szlakiem wulkanów: od Etny do tych na Wyspach Liparyjskich – Vulcano i Stromboli. W punktach informacji turystycznej w gminach należących do Parku Etny (Parco dell’Etna) otrzymamy mapy dróg i ścieżek oraz kontakty do organizatorów pieszych lub rowerowych wycieczek (bogata oferta także w internecie). Na stokach południowych, przy Schronisku Sapienza (1910 m n.p.m.) znajduje się dolna stacja kolejki gondolowej, 500 m wyżej można przesiąść się do busów, które docierają na ok. 3000 m n.p.m. Całą tę trasę pokonamy też pieszo. Osobiście bardziej polecam wyprawę na północne zbocza – mniej zatłoczone, pokryte bujnymi lasami – przez miejscowość Linguaglossa (550 m n.p.m.) do Piano Provenzana (1800 m n.p.m.), skąd mamy do wyboru rozpocząć wspinaczkę lub wsiąść od razu do busa i wjechać wyżej albo wejść tylko na Monte Nero (2000 m n.p.m.). Trzeba pamiętać jednak, że dostęp do strefy szczytowej jest od lat zamknięty ze względu na wzmożoną aktywność wulkanu. Na zapalonych grotołazów czeka na Etnie wiele jaskiń. Mogą oni do nich schodzić pod opieką przewodnika i z odpowiednim ekwipunkiem. Najsłynniejsza z pieczar – Grotta del Gelo o ścianach pokrytych lodem – leży na stokach północnych, na 2043 m n.p.m. Wulkaniczne zbocza Etny od 2013 r. objęte są ochroną UNESCO.
     Na wysepce Vulcano bez dużego trudu zdobędziemy wierzchołek Gran Cratere (386 m n.p.m.), ale z powodu emisji gazów przez fumarole apeluje się o szybkie opuszczanie okolicy szczytu. Przed wyruszeniem na Stromboli warto odpocząć podczas kąpieli błotnej (o charakterystycznym siarkowym zapachu) lub w kompleksie basenów termalnych. Aby podejść w pobliże kolejnego czynnego krateru, potrzebna będzie opieka przewodnika i sprzęt (kaski, buty, latarka). Poza tym wymaga to nieco wysiłku – dochodzi się na wysokość ponad 900 m n.p.m. Dobrze również pomyśleć wcześniej o noclegu na wyspie, bo najwięcej emocji dostarcza nocna wspinaczka, kończąca się o świcie.

 

NIE TYLKO GOLF
Osoby poszukujące spokojniejszych form wypoczynku na otwartej przestrzeni może zainteresować informacja, że na Sycylii działa 10 profesjonalnych pól golfowych. Niektóre z nich posiadają bazę noclegową (np. w okolicach miasta Sciacca). Jeden z piękniej położonych ośrodków znajduje się na stokach Etny w pobliżu Castiglione di Sicilia (Il Picciolo Golf Club).
     Wielu sycylijskich rybaków coraz chętniej zabiera na pokłady swoich łodzi turystów. Ofert takich rejsów najlepiej szukać w miejscowych agencjach i internecie pod hasłem ittiturismo lub pescaturismo. Przyda się przy tym znajomość chociaż podstaw języka włoskiego. Z kolei Wyspy Liparyjskie, Ustica, Lampedusa i Egady uchodzą za wyśmienite rejony do uprawiania nurkowania. W każdym ich porcie reklamy lokalnych organizatorów informują o wycieczkach nurkowych, wypożyczalniach sprzętu czy kursach. Nie wolno też zapominać o Sycylii w zimie. Zarówno na Etnie (Schronisko Sapienza, Piano Provenzana), jak i w górach Madonie (wokół Piano Battaglia, 1572 m n.p.m.) działają wyciągi narciarskie i wyznaczono trasy zjazdowe, a tamtejsze schroniska zapewniają ciepłe posiłki.

 

SYCYLIA NA EKRANIE
Twórcy filmów od zawsze wybierali Sycylię jako miejsce akcji dla swoich produkcji. Do najbardziej znanych z nich należy Francis Ford Coppola (ur. w 1939 r.), reżyser Ojca chrzestnego (nagrodzonego 3 Oscarami). W swoim obrazie wykorzystał plenery wschodniej części wyspy – malowniczych miasteczek Savoca i Forza D’Agrò położonych nieopodal Taorminy, a nie – jak można by się spodziewać – Corleone, z którego pochodziła rodzina mafijna stworzona przez Maria Puza (1920–1999), autora powieści pierwowzoru. Siedzibę rodu Corleone odgrywał pałacyk zwany Castello degli Schiavi w miejscowości Fiumefreddo di Sicilia. Mimo iż od powstania tego kultowego już dzieła kinematografii minęło tyle lat, turyści, zwłaszcza Amerykanie, nadal wybierają się na wycieczki śladami jego bohaterów.
     Do historii kina przeszły także inne filmy związane z Sycylią takie jak Stromboli, ziemia Boga (Stromboli, terra di Dio) Roberta Rosselliniego z 1950 r. z Ingrid Bergman w roli Karin. Rozsławił on Wyspy Liparyjskie na cały świat, ale głównie ze względu na romans, jaki wybuchł między reżyserem a aktorką, uważany wówczas za wielki skandal. Poza tym Luchino Visconti nakręcił tutaj dwie ekranizacje powieści: Ziemia drży (La terra trema, 1948 r.) na podstawie książki Giovanniego Vergi Rodzina Malavogliów i Lampart (1963 r.) według arcydzieła literackiego Giuseppe Tomasi di Lampedusy, gdzie obok Burta Lancastera wystąpili Claudia Cardinale i Alain Delon.

FOT. REGIONE SICILIANA DIPARTIMENTO TURISMO, SPORT E SPETTACOLO

Widok na wyspę Vulcano (20,87 km²) z sąsiedniej Lipari


     Niewątpliwie szerzej znany w Polsce był serial telewizyjny Ośmiornica (La Piovra). Postać przystojnego komisarza Corrada Cattaniego grał w nim Michele Placido. Powstało w sumie 10 serii na przestrzeni lat 1984–2001. Odcinki kręcono m.in. w Trapani i Katanii. W polskiej telewizji emitowano również Komisarza Montalbano, czyli adaptacje powieści kryminalnych sycylijskiego pisarza Andrei Camilleriego (ur. w 1925 r. w Porto Empedocle). Dzięki niemu zyskał na popularności południowo-wschodni region Ragusa, odwiedzany przez miłośników serialu. Miejscowe restauracje zapraszają nawet na ulubione dania głównego bohatera (Salvo Montalbano)…
     Poza tym wyspa Salina stała się tłem pełnego poezji obrazu Listonosz (Il postino z 1994 r.) ze scenariuszem Massima Troisiego (1953–1994), który też wcielił się w rolę tytułową. Za skomponowaną do niego przepiękną, nastrojową muzykę Luis Bacalov otrzymał w 1995 r. Oscara. Tą najważniejszą w dziedzinie kinematografii statuetką nagrodzono także reżysera Giuseppe Tornatore za tytuł Cinema Paradiso (Nuovo Cinema Paradiso, 1988 r.) o chłopcu zafascynowanym filmowaniem i jego mentorze, starym operatorze projektora z prowincjonalnego kina. Polacy mieli okazję zobaczyć jeszcze dwie inne produkcje tego twórcy, których akcja dzieje się na Sycylii – Malenę (2000 r.) ze wspaniałą Monicą Bellucci oraz Baarię (2009 r.).
     Na koniec nie wolno nam zapomnieć o wspomnianym na początku artykułu filmie Krzysztofa Zanussiego Czarne słońce (2007 r.), którego punktem wyjścia jest sztuka teatralna Rocca Familiariego Agata, zainspirowana prawdziwym zdarzeniem – morderstwem popełnionym w Katanii. Właśnie Katania i Syrakuzy jako tło akcji w zamyśle reżysera nadają tej historii patos greckiej tragedii.
     Naprawdę nie można nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że Sycylia jest kinem… W ten sposób swoją rodzinną wyspę określił wybitny włoski pisarz i intelektualista Leonardo Sciascia (1921–1989). To właśnie na niej znajdują wymarzone wręcz kadry nie tylko twórcy filmowi, ale i odwiedzający ją turyści.

Artykuły wybrane losowo

Turystyka konna w Polsce i na świecie

JERZY MOSKAŁA


<< W agencjach turystycznych i biurach podróży, tak w naszym kraju, jak i za granicą, coraz częściej znajdziemy nie tylko klasyczne oferty wypoczynkowe, lecz także bardziej wyprofilowane pakiety z zakresu turystyki kulturoznawczej, np. wyprawy winiarskie, czy aktywnej, m.in. wycieczki konne. Te ostatnie zyskują sobie z każdym rokiem więcej zwolenników, również wśród osób nigdy wcześniej nie interesujących się jeździectwem. >>

Więcej…

SŁOWENIA – ZIELONY ZAKĄTEK EUROPY

TOMASZ ŁUKASZEWICZ

<< Na tegorocznych XXII Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi słoweńscy sportowcy prezentowali się w strojach z elementami koloru zielonego. Podobnie było 2 lata wcześniej podczas letniej olimpiady w Londynie. I mimo iż nie ma tej zieleni na fladze Słowenii, każdy, kto choć raz zawitał w jej gościnne progi, wie, co zainspirowało projektantów… >>

Więcej…

Z wizytą na południu Francji

 20159095

Modny kurort Saint-Tropez, widok z XVII-wiecznej cytadeli

© ATOUT FRANCE/ROBERT PALOMBA

 

ALEKSANDRA ŚWISTOW

www.pojechana.pl

                               

Francja kojarzy się wielu osobom głównie z winem i serami (wszak Francuzi sami się chwalą, że mają inny gatunek sera na każdy dzień roku, choć w rzeczywistości istnieje ich jeszcze więcej). Co ciekawe, ten kraj wciąż nie należy do tych najchętniej wybieranych przez Polaków na cel podróży. Wyjątek stanowi – oczywiście – Paryż, europejska stolica miłości, mody, kultury i wykwintnej kuchni, która cieszy się niezmiennie ogromną popularnością. Jednak we Francji jest znacznie więcej do zobaczenia niż tylko słynne miasto zakochanych.

 

20097929

Abbaye Notre-Dame de Sénanque otoczone polami kwitnącej lawendy

© ATOUT FRANCE/EMMANUEL VALENTIN

 

Gdy przychodzą pierwsze przymrozki zwiastujące zimę, wielu miłośników szaleństw na białym puchu zaczyna planować wyjazd na ośnieżone francuskie stoki Alp. Chamonix-Mont-Blanc z widokiem na najwyższy szczyt Europy czy region narciarski Trzy Doliny (Les Trois Vallées) to doskonały wybór na pierwsze rendez-vous z południem Francji. Warto rozwijać tę znajomość, gdyż ta część kraju naprawdę potrafi zauroczyć.

 

Do najciekawszych rejonów należą tutaj Alpy, Prowansja, Lazurowe Wybrzeże czy Oksytania. Właśnie je chciałabym tym razem Wam przybliżyć, drodzy Czytelnicy magazynu All Inclusive. Południe Francji można odwiedzić o każdej porze roku, bo zawsze prezentuje się niezmiernie atrakcyjnie.

 

 20101026163213-90eea71b

Katedra i górująca nad nią bazylika w Lyonie

© GALERIE LYON FRANCE/JULIA BIDAULT

 

WIDOK NA SZCZYTY

 

Najbardziej rozpoznawalną górą francuskich Alp jest Mont Blanc (4808,72 m n.p.m.). Wznosi się ona na granicy z Włochami, ale jej najwyższy wierzchołek znajduje się właśnie na terytorium Francji (przynajmniej tak twierdzą źródła francuskie). Śmiałkowie pragnący zdobyć ten najwyższy szczyt Europy zjeżdżają do położonej u jego podnóży urokliwej miejscowości Chamonix-Mont-Blanc przez cały rok. Nie trzeba być jednak znakomitym alpinistą, żeby przybyć w te strony i podziwiać słynny ośnieżony masyw. Z centrum miasteczka w 20 min. wjedziemy kolejką linową na szczyt Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.), oddalony zaledwie 8 km od Mont Blanc, który widać stąd jak na dłoni. Można tu wystawić na próbę swoje nerwy i stanąć na szklanej platformie nad przepaścią oraz zjechać na nartach lub snowboardzie jedną z najpiękniejszych tras w Europie (a według niektórych osób nawet na świecie), wijącą się przez 20 km w Białej Dolinie (Vallée Blanche). Zbocza masywu najwyższej góry Alp pokrywają liczne lodowce. Największy z nich, Morze Lodu (Mer de Glace), ma ok. 7 km długości! Pod jego południowy kraniec, do stacji Montenvers (1913 m n.p.m.) od niemal 110 lat jeździ z Chamonix-Mont-Blanc kolej zębata (Chemin de fer du Montenvers). Tuż obok znajduje się wejście do jednej z lokalnych atrakcji – wykutej w Mer de Glace jaskini z lodowymi rzeźbami i korytarzami.

 

Jednak prawdziwą gratką dla miłośników białego szaleństwa jest we Francji obszar Trzy Doliny (Les Trois Vallées), położony w Sabaudii. Zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem łącznej długości tras dostępnych bez zdejmowania nart (według lokalnych wyliczeń wynosi ona ok. 600 km). Znajduje się tu również leżąca najwyżej w Europie stacja narciarska (Val Thorens – 2300 m n.p.m.). To właśnie dzięki usytuowaniu na dużej wysokości w okolicy najważniejszych stacji Trzech Dolin (są to Courchevel, Orelle, La Tania, Méribel, Les Menuires, Saint-Martin-de-Belleville i Brides-les-Bains) można korzystać z doskonałych warunków od połowy grudnia do końca kwietnia. W rejonie Val Thorens zdecydowana większość tras jest położona powyżej 2000 m n.p.m., a osiem przełęczy i szczytów – powyżej 3000 m n.p.m., dlatego poszusujemy tutaj nawet od połowy listopada do pierwszych dni maja. Co ważne, tereny narciarskie Les Trois Vallées są dostosowane do różnych poziomów zaawansowania. Początkujący narciarze mają duży wybór oślich łączek i łatwych stoków. Liczne szerokie, dobrze przygotowane trasy zadowolą średnio zaawansowanych. Najbardziej wymagający mogą spróbować swoich sił na trasach czarnych, wśród których największą sławą cieszy się Combe de Caron, rozpoczynająca się na wysokości 3200 m n.p.m. i zachwycająca wspaniałymi widokami.

 

Francuskie Alpy to jednak nie tylko kurorty narciarskie. Znajduje się tu także mnóstwo szlaków trekkingowych, poza tym panują świetne warunki do uprawiania wspinaczki, paralotniarstwa, speleologii, kanioningu, wędkarstwa, kolarstwa i jazdy konnej w malowniczych parkach krajobrazowych, takich jak Naturalny Park Regionalny Masywu Bauges (Parc naturel régional du Massif des Bauges), mający status geoparku UNESCO. Oprócz tego region urozmaicają przepiękne jeziora polodowcowe. Są idealne na wyprawy kajakowe i rejsy łodzią żaglową, można na nich uprawiać wakeboarding, kitesurfing i inne sporty wodne. Jednym z najczystszych w Europie jest jezioro Annecy (o powierzchni ponad 27,5 km2 i głębokości sięgającej miejscami nawet 82 m). W jego turkusowej wodzie odbijają się górskie szczyty, w tym Tournette (2351 m n.p.m.). Na północnym krańcu jeziora znajduje się urokliwe górskie miasto, które również zwie się Annecy. Ze względu na przepiękne centrum poprzecinane kanałami bywa ono nazywane alpejską Wenecją. Koniecznie należy w nim wejść do jednej z restauracji, aby spróbować lokalnych przysmaków: fondue, czyli sera roztopionego w białym winie, tartiflette – ziemniaków zapiekanych z boczkiem i alpejskim serem reblochon oraz opiekanych plastrów sera raclette podawanych z gotowanymi ziemniakami, szynką parmeńską, korniszonami i marynowanymi grzybami.

 

W regionie Rodan-Alpy znajduje się też ponad 500-tysięczny Lyon, położony malowniczo nad Rodanem i Saoną. To jedno z najstarszych miast we Francji (założone przez Rzymian w 43 r. p.n.e. jako Lugdunum) szczyci się rozległym historycznym centrum, wpisanym w 1998 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Trzeba tu zdecydowanie zwiedzić romańsko-gotycką Katedrę św. Jana Chrzciciela, zobaczyć panoramę Lyonu rozpościerającą się ze schodów XIX-wiecznej Bazyliki Najświętszej Marii Panny z Fourvière, zgubić się w labiryntach przejść zwanych traboules i przespacerować po placu Terreaux (Place des Terreaux), na którym szczególną uwagę warto zwrócić na budynek Ratusza (Hôtel de Ville de Lyon). Miłośnicy nowoczesnej architektury muszą koniecznie odwiedzić powstałą na terenach poprzemysłowych dzielnicę La Confluence, a osoby lubiące sztukę – liczne galerie na ulicy Burdeau (rue Burdeau). W mieście spodoba się również amatorom wykwintnych kulinariów: znajduje się w nim sześć restauracji słynnego francuskiego szefa kuchni Paula Bocuse’a („Le Nord”, „Le Sud”, „L’Est”, L’Quest”, „Marguerite” i „Argenson”). Ci, którzy preferują tradycyjne dania, powinni zajrzeć do „Café Comptoir Abel” (lokalu gastronomicznego typu bouchon). Po zaspokojeniu głodu najlepiej wybrać się na drinka na jedną z barek zacumowanych wzdłuż brzegu Rodanu lub do baru „L’Antiquaire”, gdzie pracują najlepsi barmani we Francji.

 

SIELSKA KRAINA LAWENDY

 

Chociaż Alpy dochodzą aż do wybrzeża Morza Liguryjskiego, to nie z nimi kojarzy się Prowansja, a z ciągnącymi się po horyzont polami lawendy, winnicami i gajami oliwnymi, przytulnymi kamiennymi miasteczkami, w których wąskich uliczkach aż chce się zgubić, pachnącą ziołami kuchnią i pełnymi wrzawy targowiskami ze świeżymi warzywami, winami, wędlinami, serami, chrupiącymi wypiekami i wyrobami lokalnego rękodzieła artystycznego. Na tych ostatnich można spróbować pieczywa fougasse z rozmarynem, oliwek po prowansalsku i słynnego koziego sera z Banon owiniętego w liście kasztanowca, kupić pachnące lawendą mydła, białe naczynia ceramiczne w tradycyjne prowansalskie wzory i oliwę z Les Baux-de-Provence. Po udanych zakupach warto napić się szklaneczki anyżowego likieru pastis i wyruszyć na zwiedzanie niezmiernie urokliwej Prowansji.

 

Tutejsze miasteczka łączy sielankowa atmosfera niespiesznego celebrowania prostej codzienności. W każdym z nich czekają nas inne widoki i atrakcje. Nad miejscowością Sisteron, zwaną Bramą Prowansji, góruje monumentalna skała o spiczastych graniach (Rocher de la Baume), w którą wrosła okazała Cytadela Sisteron (Citadelle de Sisteron). W Orange, tzw. Mieście Książąt, można podziwiać doskonale zachowane pozostałości świetności imperium rzymskiego: Łuk Triumfalny z czasów panowania cesarza Oktawiana Augusta (27 r. p.n.e.–14 r. n.e.) i starożytny teatr z wykutą w zboczu wzgórza widownią na ponad 9 tys. osób. Roussillon to spokojne miasteczko w kolorze ochry położone na rdzawych wzniesieniach, których ziemia bogata jest w związki żelaza.

 

W leżącym nad Rodanem Arles, w charakterystycznym Żółtym Domu mieszkał i tworzył urzeczony prowansalskimi krajobrazami malarz Vincent van Gogh. To tu namalował swoje najsłynniejsze dzieła i stracił ucho. Nie jest to jedyna gratka dla wielbicieli sztuki w tym uroczym mieście – jak mówi legenda, na tutejszym cmentarzu Alyscamps spoczywa główny bohater Pieśni o Rolandzie, a sama nekropolia została opisana przez Dantego Alighieri w Boskiej komedii. W Arles znajdują się też ruiny antycznego teatru i doskonale zachowana rzymskaarena (Arènes d’Arles) wybudowana między 80 a 90 r., na której niegdyś odbywały się walki gladiatorów i wyścigi rydwanów oglądane przez nawet 25 tys. widzów, a dziś organizowane są walki byków. Za nie lada atrakcję okolicy uchodzi miasteczko L’Isle-sur-la-Sorgue zbudowane na wyspach i zwane prowansalską Wenecją, a słynące z handlu antykami. W pierwszą niedzielę sierpnia odbywa się tu coroczny pływający targ, podczas którego rzeka i kanały zapełniają się łódkami ze świeżymi warzywami i owocami, miodem lawendowym i innymi specjałami.

 

Podczas wizyty w Prowansji nie wolno ominąć Awinionu, dawnej siedziby papieży (w latach 1309–1377). Tutejszy Pałac Papieski (Palais des Papes) stojący w centrum otoczonej wysokimi murami historycznej części miasta to jedna z największych gotyckich budowli Europy. Kolejnym symbolem Awinionu i słynną atrakcją turystyczną jest częściowo zachowany XII-wieczny most św. Benedykta (pont Saint-Bénézet, znany również jako pont d’Avignon – most Awinioński), który podziwiać można np. z ogrodów papieskich. Zawsze pełne turystów miasto nabiera szczególnego charakteru w lipcu, kiedy odbywa się teatralny Festival d’Avignon, należący do najważniejszych wydarzeń tego rodzaju na świecie.

 

W tym rejonie Francji wartoteżodwiedzić zbudowaną na tarasach wykutych w wapiennej skale miejscowość Gordes z potężnym renesansowym zamkiem. Jednak to nie XVI-wieczna budowla stanowi tu największą atrakcję. Turystów przyciąga amfiteatralne położenie Gordes i zabudowa z jasnego kamienia, a także brukowane uliczki zachęcające do spacerów oraz fakt, że niedaleko leży najbardziej znany symbol Prowansji – Abbaye Notre-Dame de Sénanque, czyli założone w 1148 r. opactwo cysterskie otoczone polami lawendy.

 

Kolejnym słynnym kamiennym miasteczkiem położonym malowniczo na prowansalskich wzgórzach jest Bonnieux z przepięknymi rezydencjami z XVI, XVII i XVIII stulecia. Roztacza się stąd wspaniały widok na okolicę – dostrzec można Gordes, Roussillon i Mont Ventoux (1911 m n.p.m.), wietrzną górę, na której już 10 razy kończyły się etapy Tour de France. Choć wieją tu silne, nieprzyjemne wiatry (ich prędkość na szczycie często dochodzi do 100 km/godz., a notowano nawet wartości powyżej 300 km/godz.), warto się wybrać na Mont Ventoux, bo należy do tych niewielu miejsc, z których przy dobrej widoczności da się zobaczyć jednocześnie Morze Śródziemne, Alpy i Pireneje.

 

WYBRZEŻE SKĄPANE SŁOŃCEM

 

Kojarzoną głównie z palmami, złotym piaskiem i luksusem Riwierę Francuską co roku odwiedza ponad 10 mln turystów. Senne miasteczka sąsiadują na niej z głośnymi kurortami, pełne przepychu wydarzenia filmowe odbywają się koło wprawiających w zadumę nad uciekającym czasem wystaw w galeriach sztuki i muzeach. Trekkingowe ścieżki prowadzą na punkty widokowe, z których z jednej strony podziwiać można zapraszające do wypoczynku plaże, z drugiej – ośnieżone alpejskie szczyty. Na przystaniach luksusowych jachtów słychać echa gwaru lokalnych bazarów, szampan leje się na zmianę z wodą sodową. Na Côte d’Azur każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.

 

Stolicą Lazurowego Wybrzeża okrzyknięto położoną nad Zatoką Aniołów 350-tysięczną Niceę, gdzie słońce świeci 320 dni w roku. Symbolem miasta jest nadmorska Promenada Anglików (Promenade des Anglais), wzdłuż której ciągnie się kamienista plaża. Koniecznie należy w nim odwiedzić Muzeum Masséna(Musée Masséna), funkcjonujące w zabytkowej willi, i Muzeum Narodowe Marca Chagalla (Musée National Marc Chagall) otwarte przez samego artystę w 1973 r. Warto też udać się na słynny targ kwiatowo-warzywno-owocowy na Cours Saleya.

 

Zaledwie mniej więcej 30 km od Nicei leży jedno z najważniejszych miast światowej kinematografii – Cannes, goszczące w maju międzynarodowy filmowy Festival de Cannes. Co roku zgromadzona na Lazurowym Wybrzeżu publiczność ogląda nowe filmy. Przy pełnym przepychu bulwarze Croisette (Boulevard de la Croisette) stoją drogie luksusowe hotele: InterContinental Carlton Cannes, Grand Hyatt Cannes Hôtel Martinez i Hôtel Barrière Le Majestic Cannes, w których zatrzymują się największe gwiazdy Hollywoodu zjeżdżające nad Morze Śródziemne, aby pojawić się na czerwonym dywanie Pałacu Festiwali i Kongresów (Palais des Festivals et des Congrès de Cannes). Po drodze do Cannes warto zatrzymać się w Antibes i Juan-les-Pins, widowiskowo wrośniętych w nadmorskie skały.

 

Z kinem związane jest też inne miasto Riwiery Francuskiej, a mianowicie Saint-Tropez, znane głównie ze względu na komiczną postać żandarma granego przez legendarnego Louisa de Funèsa. To ulubiony letni kurort sław i bogaczy, z bajecznie kolorowymi fasadami domów zwróconymi do portu, w którym cumują luksusowe łodzie. Będzie idealnym miejscem na popołudniowy kieliszek szampana. W okolicach Saint-Tropez leżą dwie słynne piaszczyste plaże: Pampelonne i L’Escalet (obie usytuowane są w Ramatuelle).

 

Być na Lazurowym Wybrzeżu i nie odwiedzić 860-tysięcznej Marsylii byłoby dużym błędem, gdyż w tym malowniczo położonym kosmopolitycznym mieście znajduje się mnóstwo atrakcji. Należy do nich przepięknie zdobionaBazylika Najświętszej Marii Panny z La Garde (Basilique Notre-Dame-de-la-Garde)z drugiej połowy XIX w.,imponujące wielkością Opactwo św. Wiktora (AbbayeSaint-Victor) z zabytkowymi kryptami i liczne ogrody miejskie z kojącym widokiem na morze, m.in. Parc Valmeri Jardin des Vestiges, w którym zachowały się pozostałości antycznego portu. Po zwiedzaniu warto zajrzeć do pełnej tawern i restauracji starej dzielnicy portowej i spróbować lokalnych przysmaków, np. słynnej zupy rybnej bouillabaisse.

 

W SĄSIEDZTWIE HISZPANII

 

Regionem Francji wysuniętym najdalej na południe jest Oksytania, od południowego wschodu ograniczona przez Morze Śródziemne, nad którym leży ponad 200 km skąpanych w słońcu plaż. Wzdłuż granicy z Hiszpanią rozciągają się dla odmiany Pireneje. To z tej części kraju pochodzą znane na cały świat francuskie specjały, takie jak ostry ser owczy roquefort (z miasteczka Roquefort-sur-Soulzon), anchois de Collioure czy ostrygi z Bouzigues. Historyczna kraina Oksytania słynie także z winnic położonych w rejonie Corbières, Minervois i Cahors. Prawdziwi smakosze powinni też spróbować winiaku armagnac.

 

Funkcję stolicy regionu pełni 470-tysięczna Tuluza, nazywana Różowym Miastem ze względu na charakterystyczny kolor cegieł, z jakich powstała większość budynków w centrum. Choć jest czwartym pod względem liczby mieszkańców miastem we Francji i jednym z największych ośrodków akademickich w kraju, nie przytłacza wielkością. Na co dzień tętni życiem, zaprasza w progi przytulnych kawiarenek i gwarnych pubów. Do najważniejszych zabytków Tuluzy należy romańska Bazylika św. Saturnina (Basilique Saint-Sernin), będąca ważnym miejscem na szlaku pielgrzymkowym prowadzącym do Santiago de Compostela w hiszpańskiej Galicji, i ogromny gotycki kościół przy klasztorze jakobinów (Couvent des Jacobins). Centralny punkt historycznej części miasta stanowi plac Kapitolu (place du Capitole), przy którym stoi Kapitol (Capitole), obecnie siedziba rady miejskiej i teatru (Théâtre du Capitole). Niektóre z sal są otwarte dla zwiedzających (m.in. wypełniona dziełami sztuki Salle des Illustres). Warto też odwiedzić Muzeum Augustianów (Musée des Augustins) we wnętrzach XIV-wiecznego klasztoru, a następnie spróbować tradycyjnego dania o nazwie cassoulet, przyrządzanego z białej fasoli i mięsa i pieczonego w glinianym naczyniu (cassole).

 

Niedaleko Tuluzy przepływa wpisany w 1996 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO Kanał Południowy (Canal du Midi) łączący rzekę Garonnę z Étang de Thau – akwenem nad Morzem Śródziemnym. Ma on długość 241 km. Wybudowano go w XVII stuleciu z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć inżynierii (w okolicy stanowiska archeologicznego Oppidum d’Ensérune przechodzi przez długi na 173 m tunel Malpas przebity pod wzgórzem, co było pierwszym tego typu rozwiązaniem w Europie). Dziś Canal du Midi pełni głównie funkcje rekreacyjne, a najlepiej można mu się przyjrzeć podczas rejsu komfortową barką turystyczną. Po drodze warto zatrzymywać się na degustacje serów i win oraz zwiedzanie malowniczych miast Oksytanii, takich jak słynne Carcassonne z przepięknym średniowiecznym centrum i potężnymi fortyfikacjami czy Muzeum Sztuk Pięknych (Musée des Beaux-Arts) z bogatymi zbiorami europejskiego malarstwa od XVII w. do dziś.

 

W tym francuskim regionie na zainteresowanie zasługuje także Montpellier. Jego średniowieczne uliczki (rue de la Valfère, rue du Bras-de-Fer czy rue de l’Argenterie) urzekają turystów z całego świata. Jedną z największych atrakcji miasta jest Musée Fabre. Muzeum to szczyci się bogatą kolekcją obrazów malarzy francuskich, włoskich, hiszpańskich, flamandzkich i holenderskich z okresu od renesansu aż do czasów obecnych. W Montpellier znajduje się również bardzo interesujące centrum sztuki współczesnej La Panacée, w którym odbywają się liczne wystawy.

 

Nie można też zapomnieć o oksytańskim antycznym mieście i byłej rzymskiej kolonii (Colonia Nemausus), czyli Nîmes, zwanym francuskim Rzymem. Rzymianie zostawili w nim po sobie m.in. wzniesiony w drugiej połowie I w. amfiteatr na nawet 24 tys. widzów (Arènes de Nîmes) i świątynię Maison Carrée – obydwie budowle są dziś jednymi z najlepiej zachowanych zabytków starożytnych na całym świecie. Park (Jardins de la Fontaine) założony w XVIII stuleciu przy dawnym sanktuarium kryje takie skarby jak świątynia Diany i ponad 30-metrowa wieża Magne. Przez cały rok odbywają się tu liczne festiwale, koncerty, spektakle teatralne i rekonstrukcje historyczne. Ciekawostkę stanowi fakt, że Pont du Gard, rzymski akwedukt sprzed 2 tys. lat, uważany za jeden z najatrakcyjniejszych francuskich zabytków, został wybudowany po to, aby dostarczać wodę właśnie do Nîmes.

 

Oksytania to nie tylko niezmiernie urokliwe miasta o długiej historii. Zachwycają w niej również piękne krajobrazy i niezwykłe cuda natury. W podróż do środka Ziemi zabiera jaskinia Gouffre de Padirac w dolinie rzeki Dordogne. Ma aż 103 m głębokości i 35 m średnicy i jest uznawana za największą ciekawostkę geologiczną Francji. Jej pierwszego badacza, Édouarda-Alfreda Martela (1859–1938), uważa się za twórcę nowoczesnej speleologii. Do jaskini można dostać się schodami z 208 stopniami, windą lub... na linie. W środku czeka nas rejs po podziemnej rzece, która zamienia się w przepiękne jezioro. Potem przechodzi się do sali nazywanej Grand Dôme. To wielka podziemna katedra o wysokości 94 m, udekorowana wspaniałymi naturalnymi rzeźbami.

 

Dla odmiany przy samej granicy z Hiszpanią znajduje się Cirque de Gavarnie, czyli cyrk lodowcowy o średnicy ok. 6 km, który leży w Parku Narodowym Pirenejów (Parc National des Pyrénées). Na parkowym terenie nad rwącym strumieniem na wysokości mniej więcej 1500 m n.p.m. wnosi się też monumentalny kamienny most (Pont d’Espagne). Okolica doskonale nadaje się na piesze wędrówki, wspinaczkę, jazdę na rowerze czy loty na paralotni, a także do uprawiania wszelkich sportów zimowych, w tym wspinaczki po zamarzniętych wodospadach. Jak widać, pełne wspaniałych atrakcji południe Francji zaprasza o każdej porze roku.

 

 

 

CRTMP 0019893 MD - Gavarnie 

Szlak w okolicy Cirque de Gavarnie w Parku Narodowym Pirenejów

© CRT MIDI-PYRÉNÉES/PATRICE THEBAULT