Przepiękny krasowy krajobraz Parku Narodowego Jezior Plitwickichplitvice-optimized-for-print-ivo-biocina 1
© NARODOWY OŚRODEK INFORMACJI TURYSTYCZNEJ REPUBLIKI CHORWACJI/IVO BIOCINA

MAGDALENA BARTCZAK


Położona na Półwyspie Bałkańskim Chorwacja jest ciągle jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych w Europie. Serca odwiedzających ją podróżników podbija oszałamiającą architekturą miast i miasteczek, bajeczną, często niemal dziką przyrodą, różnorodnością wysp i wybrzeża, doskonałą kuchnią i wyśmienitymi winami oraz niezwykłą gościnnością i serdecznością mieszkańców. Nic więc dziwnego, że co roku, nie tylko w okresie wakacyjnym, przybywa tu mnóstwo obcokrajowców.


Choć ten kraj nie należy do największych na kontynencie europejskim (ma powierzchnię ok. 56,6 tys. km² i 4,2 mln mieszkańców), łączy w sobie wszystko, czego szukają spragnieni rozmaitych wrażeń turyści. Znajdują się w nim piękne zabytkowe miasta, po których można spacerować godzinami, idylliczne plaże doskonałe na odpoczynek po zwiedzaniu i liczne wyspy rozrzucone wśród lazurowych wód Morza Adriatyckiego. Region wybrzeża to idealne miejsce na rejs jachtem, snorkeling czy nurkowanie.


Na atrakcyjność Chorwacji wpływa też jej przyjemny śródziemnomorski klimat, który sprawia, że warto do niej przyjechać praktycznie o każdej porze roku. Średnie temperatury nad Adriatykiem latem rzadko przekraczają 30°C, zwykle wynoszą 28–30°C. Zimą z kolei prawie nigdy nie spadają poniżej zera i najczęściej sięgają 9–13°C. Jednak tym, co czyni ten kraj tak bardzo wyjątkowym, jest przede wszystkim przyroda. W wielu miejscach pozostaje wciąż nienaruszona, w innych harmonijnie komponuje się z wytworami rąk ludzkich. Wszędzie zachwyca swoim pięknem, dlatego jej urokowi nie sposób się nie poddać.


PROPOZYCJA DLA AKTYWNYCH

Podczas podróży po Chorwacji nie wolno ominąć największego tutejszego skarbu przyrodniczego, czyli Parku Narodowego Jezior Plitwickich (ok. 297 km² powierzchni), położonego w środkowej jej części, ok. 140 km od stołecznego Zagrzebia, niedaleko granicy z Bośnią i Hercegowiną. Składa się on z dwóch wielkich kompleksów, a na jego terenie znajduje się 16 niezmiernie malowniczych jezior krasowych połączonych ze sobą prawie setką większych i mniejszych wodospadów, wśród których wyróżnia się liczący 78 m wysokości Veliki slap, czyli Wielki Wodospad (największy w kraju). Najrozleglejszym zbiornikiem w tym rejonie jest Kozjak, mający ponad 815 tys. m2 powierzchni i niemal 47 m głębokości. Krystalicznie przejrzyste, lśniące w słońcu turkusowe akweny wraz ze wznoszącymi się nad nimi białymi skalnymi ścianami i rosnącymi wokół gęstymi bukowymi lasami tworzą jedyny w swoim rodzaju krajobraz.


Park można przemierzać kilkoma trasami. Niektóre ich odcinki pokonuje się pieszo, inne – niewielkimi statkami pasażerskimi i specjalnymi pociągami drogowymi. Poszczególne szlaki charakteryzują się różnym stopniem trudności. Przejście tych łatwiejszych zajmuje 2–3 godz., na wyprawę trudniejszymi trzeba przeznaczyć co najmniej 7–8 godz. Miłośnicy turystyki aktywnej odwiedzają tę okolicę także z innego powodu. Wytyczono tu jedne z najbardziej spektakularnych ścieżek rowerowych w Europie.

               
Kolejnymi świetnymi pomysłami na spędzenie czasu w Chorwacji są spływy kajakowe i rafting. W ich trakcie można również podziwiać tutejszą przyrodę. Na takie wycieczki znakomicie nadaje się choćby płynąca niedaleko Jezior Plitwickich 64-kilometrowa rzeka Mrežnica, należąca do najpiękniejszych w całym kraju. Dzięki powstałym na niej licznym wodospadom oraz występującej w tym rejonie bogatej florze i faunie wyprawa kajakiem czy pontonem staje się niezapomnianym przeżyciem. Niesamowite chorwackie pejzaże obejrzymy też w innym miejscu, które spodoba się wszystkim wielbicielom kontaktu z naturą i aktywnego wypoczynku. Mowa o Parku Narodowym Krka (109 km² powierzchni), leżącym w pobliżu Szybenika (Šibenika) – urokliwego niemal 50-tysięcznego miasta z zabytkowym centrum historycznym. Wznosząca się tutaj gotycko-renesansowa Katedra św. Jakuba uchodzi za jeden z najcenniejszych i najwspanialszych kościołów w Chorwacji. Nic więc dziwnego, że od 2000 r. znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Do samego parku z Szybenika najłatwiej dostać się autobusem. Podczas zwiedzania nie wolno ominąć wodospadów (do największych zaliczają się Manojlovac, Skradinski buk i Roški slap) i doliny 73-kilometrowej rzeki Krka, przybierającej miejscami kształt potężnego kanionu. W północnej części obszaru parkowego usytuowane jest Jezioro Visovačkie (Visovačko jezero) z wysepką Visovac. Stoi na niej franciszkański klasztor otoczony wysokimi cyprysami, topolami i wierzbami.

               
Turyści lubiący ruch na świeżym powietrzu koniecznie powinni zajrzeć do położonego w paśmie górskim Welebit Parku Narodowego Paklenica (95 km² powierzchni), który co roku przyciąga tysiące alpinistów i amatorów trekkingu z całego świata. Obejmuje on swoimi granicami dwa imponujące kaniony krasowe. Wielka Paklenica (Velika Paklenica) ma długość ponad 14 km, a jej ściany wznoszą się na wysokość powyżej 700 m. Sąsiednia Mała Paklenica (Mala Paklenica), choć nie osiąga tak dużych rozmiarów, charakteryzuje się za to o wiele bardziej wymagającymi trasami wspinaczkowymi. Na terenie gór Welebit warto także odwiedzić Park Narodowy Welebitu Północnego (109 km² powierzchni). Został utworzony w 1999 r. i jest najmłodszym tego typu obszarem chronionym w Chorwacji. W samym jego sercu leżą dwa duże rezerwaty przyrody Hajdučki kukovi i Rožanski kukovi, w których znajdziemy niezwykłe formacje krasowe, liczne ogrody botaniczne i jedną z najgłębszych jaskiń świata Lukiną jamę (1431 m głębokości). Na pobliskim szczycie Zavižan (1678 m n.p.m.) działa najwyżej położona stacja meteorologiczna w kraju. Rozpościera się stąd niezmiernie malowniczy widok na góry ciągnące się aż do wybrzeża Adriatyku.


NIEISTNIEJĄCY KRAJ

Aż trudno uwierzyć, że jeszcze niewiele ponad 20 lat temu na terytorium dzisiejszej Chorwacji toczył się jeden z najkrwawszych konfliktów w historii Europy. Wojna domowa w byłej Jugosławii, która trwała od 1991 do 1995 r., na zawsze zmieniła obraz całego regionu. Przyczyny rozpadu tego państwa wiązały się z kryzysem gospodarczym i nastrojami nacjonalistycznymi narastającymi po śmierci jego przywódcy Josipa Broza Tity (1892–1980). Ten polityk, urodzony w chorwackiej wiosce Kumrovec (koło granicy ze Słowenią), miał świadomość, że stoi na czele kraju niejednorodnego pod względem etnicznym i religijnym. W trakcie swoich rządów zwalczał separatystyczne dążenia poszczególnych grup narodowych i wymuszał kompromisy pomiędzy nimi. Na stabilną sytuację w ówczesnej Jugosławii wpływał również poziom życia jej mieszkańców – można było odnieść wrażenie, że cieszyli się oni większym dobrobytem niż obywatele pozostałych państw bloku socjalistycznego. Otrzymali też więcej swobód. Właściwie bez przeszkód mogli wyjeżdżać za granicę. Także turyści bez problemu dostawali wizy wjazdowe. Po śmierci Tity wszystko się zmieniło. Kraj, wcześniej całkowicie podporządkowany charyzmatycznemu przywódcy, przestał funkcjonować. Odżyły konflikty między narodami, dotychczas tłumione silną ręką marszałka. Przerodziły się w wojnę domową trwającą do grudnia 1995 r. (oficjalne podpisanie listopadowego układu z Dayton w Paryżu). W przeciągu tych kilku lat w wyniku rozpadu Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii powstały nowe państwa: Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Macedonia oraz Federalna Republika Jugosławii (istniejąca do lutego 2003 r.), obejmująca Serbię, Czarnogórę, Wojwodinę i Kosowo.

               
Po Słowenii, najspokojniejszej, najzamożniejszej i najbardziej rozwiniętej, to właśnie Chorwacja najszybciej stanęła na nogi. Odzyskanie równowagi i przyspieszenie rozwoju ekonomicznego zawdzięczała m.in. powracającej do dawnego rozkwitu turystyce, która podźwignęła gospodarkę. Ślady wojny są – oczywiście – widoczne do dziś. Wciąż pamiętają o niej ludzie żyjący kiedyś w tym kraju, którego już nie ma, jak nazwał go narrator na początku słynnego filmu Underground (1995) Emira Kusturicy. Zaraz potem w dziele serbskiego reżysera pojawia się stwierdzenie, że tu nadzieja, radość życia i śmiech były silniejsze niż gdziekolwiek indziej. Podobnie jest we współczesnej Chorwacji, gdzie gorący bałkański temperament, szczodrość i gościnność jej mieszkańców nadal ujmują przybyszy. Ten wyjątkowy charakter Chorwatów świetnie oddaje zresztą jedno ze znanych tutejszych przysłów w formie życiowej porady: Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech. Łatwo się przekonać, że miejscowi naprawdę stosują się do tego zalecenia.


ŚRÓDZIEMNOMORSKIE SKARBY

Riva, bulwar wzdłuż nabrzeża w Splicie

split-optimized-for-print-ivan-coric

© NARODOWY OŚRODEK INFORMACJI TURYSTYCZNEJ REPUBLIKI CHORWACJI/IVAN CORIC

Oprócz niesamowitej przyrody i serdeczności mieszkańców, Chorwacja przyciąga turystów wspaniałą architekturą i niezwykłym klimatem miast i miasteczek, przypominających o fascynującej historii tych ziem. W starożytności te tereny zamieszkiwały plemiona iliryjskie. Nie można również zapomnieć o pierwszych koloniach greckich utworzonych w IV w. p.n.e. na wyspach Vis i Hvar. W I stuleciu przed Chrystusem obszar obecnej Chorwacji włączono do Cesarstwa Rzymskiego, a później Cesarstwa Bizantyjskiego. W VI–VII w. przywędrowali tutaj Słowianie, a wśród nich właśnie Chorwaci. Początkowo zajęli część prowincji nazwanych jeszcze przez Rzymian Dalmacją i Panonią. Następnie terytorium podbijali kolejno m.in. Węgrzy i Turcy. Wreszcie trafiło ono pod panowanie dynastii Habsburgów, stało się częścią cesarstwa austriackiego, a potem Austro-Węgier (do 1918 r.).


Wpływy habsburskie do dziś widać w Chorwacji niezmiernie wyraźnie, choćby w Zagrzebiu (ponad 1,1 mln mieszkańców w obszarze metropolitalnym), jej tętniącej życiem stolicy, łączącej w sobie tradycję i nowoczesność. Śmiało można ją uznać za najbardziej kosmopolityczny ośrodek w kraju i prawdziwe centrum polityczne, gospodarcze, edukacyjne i kulturalne. Szczególnie warto odwiedzić najstarszą część metropolii, znajdującą się w tzw. Górnym Mieście (Gornji Grad), do którego dostaniemy się kolejką linowo-terenową (Zagrebačka uspinjača). Wznosi się tu np. Kościół św. Marka – jedna z największych świątyń w stolicy, wybudowana najpewniej w pierwszej połowie XIII w. (później przekształcona ze stylu romańskiego na gotycki). Do jej najcharakterystyczniejszych i zarazem najbardziej rozpoznawalnych elementów dekoracyjnych należy przepiękna mozaika z dachówek, którą ułożono w latach 1876–1882. Przedstawia ona herby Zagrzebia i dawnego Trójjedynego Królestwa Chorwacji, Slawonii i Dalmacji na tle wielokolorowej szachownicy otoczonej geometrycznym ornamentem. W pobliżu świątyni znajdują się też m.in. XVII-wieczny barokowy Kościół św. Katarzyny, imponujący gmach jednoizbowego parlamentu (Zgromadzenia Chorwackiego – Hrvatski sabor) i Pałac Bana (Banski dvori), czyli siedziba rządu.

               
Miasto wypełniają także interesujące galerie i placówki muzealne. Na uwagę zasługują np. Muzeum Etnograficzne (Etnografski muzej), Muzeum Archeologiczne (Arheološki muzej),Muzeum Mimara (Muzej Mimara) czy jedno z najoryginalniejszych na świecie Muzeum Zerwanych Związków, założone w 2010 r. przez dwójkę osób, które się rozstały. Początkowo była to tylko tymczasowa wystawa, ale wkrótce zmieniła się w stałą ekspozycję. Na imponujące, wciąż rozbudowywane zbiory obiektu składają się przedmioty przekazane przez ludzi po zakończeniu związku. Znajdziemy tutaj więc m.in. otrzymane od dawnych partnerów płyty, ubrania czy książki, wyrzucone róże, listy miłosne, zdjęcia, a nawet… siekierę, którą zdradzony kochanek zniszczył meble niewiernej dziewczyny. Równie ciekawy jak sam pomysł jest też interaktywny charakter muzeum. Każdy odwiedzający może uzupełnić jego kolekcję o rzeczy dokumentujące jego własną miłosną relację. Poza tym w Zagrzebiu obowiązkowo trzeba udać się również na spacer jedną z najdłuższych stołecznych ulic, czyli Ilicą. Działa przy niej mnóstwo sklepików, kawiarni i restauracji. Warto choćby na chwilę przysiąść w którejś z knajpek, wczuć się w rytm tej klimatycznej metropolii i przyjrzeć życiu jej mieszkańców.

               
Wiele podobnych atrakcji znajduje się w oddalonym ok. 400 km od stolicy 180-tysięcznym Splicie, drugim największym mieście Chorwacji. Ze względu na oryginalną zabudowę nazywa się go „śródziemnomorskim kwiatem architektury”. Położony na dalmatyńskim wybrzeżu ośrodek zachwyca majestatycznym stylem, elegancją i cudownym widokiem na Morze Adriatyckie. Najbardziej znanym obiektem są w nim pozostałości ogromnego pałacu cesarza Dioklecjana, wzniesionego na przełomie III i IV w. Rzymski władca chciał postawić dla siebie rezydencję na stare lata, w której oprócz części mieszkalnej i reprezentacyjnej znalazłyby się także m.in. pomieszczenia przeznaczone dla oddziałów gwardii cesarskiej. Pałac był więc ogromny – miał ok. 30 tys. m2 powierzchni – i obejmował budynki, dwie ulice i dziedzińce, a cały kompleks otoczono imponującymi murami obronnymi z czterema bramami. Dawne korytarze, komnaty i inne elementy wspaniałej willi cesarza stanowią dziś historyczne centrum Splitu. Z tego powodu zwie się go „cesarskim miastem”. Po tym labiryncie można spacerować godzinami. Podczas przechadzki z pewnością nie wolno ominąć Katedry św. Dujama (Katedry św. Duje), w której do VII stulecia znajdowało się mauzoleum Dioklecjana, i dawnej świątyni Jowisza, przekształconej w VI w. w chrześcijańskie baptysterium. W całym Splicie fragmenty architektury starożytnego Rzymu sąsiadują z zabudową zarówno XV-, XVII- i XIX-wieczną, jak i znacznie nowszą. Na zainteresowanie zwiedzających zasługują też m.in. urokliwie usytuowany port oraz otoczona palmami promenada (Riva), wokół której toczy się życie towarzyskie mieszkańców.

   
Stare Miasto w Dubrowniku objęto ochroną organizacji UNESCO            

dubrovnik-banje-beach-optimized-for-print-boris-kacan

© NARODOWY OŚRODEK INFORMACJI TURYSTYCZNEJ REPUBLIKI CHORWACJI/BORIS KACAN

W trakcie wizyty w Chorwacji nie sposób nie odwiedzić niemal 45-tysięcznego Dubrownika, od lat trafiającego na listy najbardziej malowniczych miast Europy, urzekającego niezwykłą atmosferą i uważanego za prawdziwą perłę Adriatyku. Warto wyruszyć do tego miejsca właśnie bezpośrednio ze Splitu (oddalonego o ok. 250 km), ponieważ Magistrala Adriatycka (Jadranska magistrala) łącząca oba ośrodki rozciąga się wzdłuż najpiękniejszego odcinka wybrzeża, pełnego plaż i zacisznych wiosek rybackich. Na początek najlepiej wejść na jeden z licznych tarasów widokowych i obejrzeć panoramę okolicy – z góry znakomicie widać, jak morze czerwonych dachówek poprzecinane wąskimi uliczkami wspaniale kontrastuje z błękitnym niebem. Dubrownik prezentuje się okazale o każdej porze dnia i nocy. Tutejsze Stare Miasto (Stari grad), otoczone koroną wysokich nawet na 25 m kamiennych murów obronnych, dzięki którym nigdy nie zostało zdobyte, zachwyca zabytkami. Na zwiedzenie ich wszystkich trzeba przeznaczyć co najmniej dwa dni. Do najciekawszych obiektów należą dwie imponujące barokowe świątynie – Kościół św. Błażeja i Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – oraz średniowieczna ulica Stradun (Placa), przy której znajdziemy m.in. dwie słynne fontanny Wielką i Małą Studnię Onofria. Właśnie w Dubrowniku natrafimy również na prawdopodobnie najstarszą nieprzerwanie działającą aptekę w całej Europie. Powstała ona w 1317 r. i mieści się w gotyckim klasztorze Franciszkanów.

               
Osoby lubiące miejskie wycieczki i mające trochę więcej czasu powinny zajrzeć także do 75-tysięcznego Zadaru, położonego w północnej części dalmatyńskiego wybrzeża w sąsiedztwie czarującego Archipelagu Zadarskiego. Na szczęście jednak nawet w sezonie nie przyjeżdża tutaj aż tak wielu turystów, więc można w spokoju odkrywać uroki miasta. Poza spacerem po klimatycznym historycznym rejonie Zadaru, którego znacząca część została odbudowana po II wojnie światowej, warto przejść się nadmorskim bulwarem (Rivą). Na jego końcu ustawiono w 2008 r. nowoczesną instalację przedstawiającą Układ Słoneczny i noszącą nazwę Powitanie Słońca (Pozdrav Suncu). Jej autorem jest architekt Nikola Bašić, który wśród kamieni promenady zamontował szklane płyty, w ciągu dnia przetwarzające energię słoneczną w elektryczną, a w nocy tworzące niezwykłą grę kolorowych świateł. Obok bielą się stopnie Morskich Organów (Morske orgulje), innego niezmiernie oryginalnego obiektu zaprojektowanego przez tego Chorwata. Wydobywające się z nich dźwięki powstają w wyniku uderzeń fal. W pobliżu centrum miasta znajdziemy również liczne plaże idealne do tego, aby przysiąść na chwilę, napić się kawy, skosztować lokalnego wina, spróbować słynnego zadarskiego specjału, za jaki uchodzi wiśniowy likier Maraschino, czy też podziwiać późnym popołudniem mieniące się wielobarwnie niebo nad lazurowymi wodami Adriatyku. Ponoć właśnie w tym miejscu można oglądać najcudowniejsze zachody słońca na całym chorwackim wybrzeżu.


WINO, KUCHNIA I WYSPY

Niezmiernie popularna wśród turystów plaża Złoty Róg na wyspie Brač

zlatni-rat-bol-optimized-for-print-boris-kacan
© NARODOWY OŚRODEK INFORMACJI TURYSTYCZNEJ REPUBLIKI CHORWACJI/BORIS KACAN

Turystów rozkochuje w Chorwacji także jej wspaniała kuchnia – bogata i różnorodna, pełna świeżych ryb i owoców morza – oraz jej nieodłączny element, czyli wino. Kieliszek lokalnego szlachetnego trunku będzie znakomitym zwieńczeniem dnia pełnego wrażeń. Znane chorwackie przysłowie mówi: Kiedy głowa w winie się nurza, z serca płynie moc duża. Świetnie oddaje ono nie tylko właściwości miejscowych napitków, lecz również fakt, jak ważną część narodowej kultury stanowią dla Chorwatów. Choć tutejsze wino nie cieszy się taką popularnością jak choćby włoskie, hiszpańskie czy francuskie i dopiero od niedawna zaczyna być rozpoznawane na świecie, to historia jego wytwarzania jest bardzo długa, bo sięga czasów antycznych – kolonizacji greckiej na wyspach Vis, Hvar i Korčula (ok. 2,5 tys. lat temu) oraz panowania na tych ziemiach Cesarstwa Rzymskiego. Pierwsze winnice zakładali tu właśnie starożytni Grecy i Rzymianie. Amatorzy turystyki winnej plantacje winogron znajdą praktycznie na terenie całego kraju.

               
Chorwacja słynie przede wszystkim z czerwonego dingača, powstającego z winorośli uprawianej na półwyspie Pelješac w południowej części dalmatyńskiego wybrzeża. Według znawców to jedno z najlepszych win europejskich. Oprócz produktów uznanych marek (np. Badel 1862, Tomac czy Vinarija Kozlović), w wielu restauracjach bez problemu zamówimy też wino domowe (domaće vino). Chorwacką specjalnością jest szczególny sposób serwowania tego trunku, który być może u Francuzów lub Włochów wywołałby dezaprobatę. Białe wino często podaje się tutaj z wodą gazowaną (gemišt), a czerwone – z coca-colą (bambus). W tej czy innej formie zawsze idealnie pasuje ono do lokalnych potraw. Zdecydowanie najpopularniejszy tutejszy smakołyk stanowi burek – rodzaj placka z delikatnego ciasta filo (przypominającego nieco ciasto francuskie) najczęściej nadziewanego mięsem mielonym, białym serem lub szpinakiem. W tym kraju wszędzie natkniemy się również na przepyszną pastę ajwar (ajvar), przyrządzaną ze słodkiej papryki i bakłażanów, z dodatkiem czosnku, octu oraz przypraw takich jak sól, pieprz i chili. Dostępna jest ona w wersji łagodnej (blagi) i ostrej (ljuti). Serwuje się ją do wielu dań, m.in. mięsiw z rusztu i ryb, a nawet smaruje się nią kanapki. Poza tym jada się tu też dużo potraw rybnych, jak np. pieczony dorsz ze szpinakiem i ziemniakami, grillowana dorada, tuńczyk czy makrela. Podobnie jak na Bałkanach w ogóle, także w Chorwacji na stołach króluje ćevapčići – paluchy z mielonego mięsa podawane zwykle w towarzystwie rozmaitych przypraw i ziół, sera, pasty ajwar, pieczonych ziemniaków, ryżu czy grillowanych warzyw. Ważne miejsce w chorwackiej kuchni zajmują oprócz tego owoce morza. Często serwuje się homary, langusty, kalmary, małże, ostrygi i ośmiornice.


Prawdziwym kulinarnym rajem są położone wzdłuż wybrzeża wyspy (w sumie ok. 1240 o łącznej powierzchni mniej więcej 3,3 tys. km²), na które ściągają chętnie miłośnicy aktywnego wypoczynku i uprawiania sportów wodnych. To wręcz wymarzony region zarówno na rodzinne wakacje, jak i pełne różnorodnych atrakcji wyjazdy motywacyjne bądź integracyjne. Szczególnie dużą popularnością cieszą się w tej okolicy rejsy jachtami lub katamaranami, wind- i kitesurfing, wędkarstwo, kajakarstwo, snorkeling czy nurkowanie w lazurowym Adriatyku. Wyspiarska Chorwacja pod wieloma względami wypada niezmiernie atrakcyjnie na tle innych krajów w basenie Morza Śródziemnego. Dzięki ciepłym i czystym wodom oraz sprzyjającym warunkom klimatycznym utrzymującym się niemal przez okrągły rok niezmiennie przyciąga mnóstwo żeglarzy. Nie bez znaczenia pozostaje w tym przypadku również fakt, że między urozmaiconym kontynentalnym wybrzeżem (cała linia brzegowa ma tutaj długość 1777 km) a długim pasem wysp leży tzw. morze wewnętrzne. Takie warunki umożliwiają zorganizowanie naprawdę bezpiecznego rejsu, co wydaje się szczególnie zachęcające dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z żeglowaniem.


Gdybyśmy chcieli przyjrzeć się bliżej wyspiarskiemu rejonowi Chorwacji, musielibyśmy poświęcić mu oddzielny artykuł. Zarówno amatorom sportów wodnych, jak i wielbicielom wylegiwania się na uroczych plażach (w większości kamienisto-żwirowych, położonych w malowniczych zatoczkach) bez wątpienia warto polecić Hvar (ok. 300 km² powierzchni i ponad 11 tys. mieszkańców), noszący dumne miano „królowej chorwackich wysp”. Znany jest także jako „lawendowa wyspa”, bo właśnie uprawa i sprzedaż lawendy (poza turystyką) należy do głównych źródeł dochodów jego mieszkańców, czy też „wyspa słońca”, ponieważ odnotowuje się tu najwięcej słonecznych dni w roku. Dla odmiany jedną z najdłuższych plaż (ciągnącą się przez 1,8 km), odpowiednią dla dzieci i osób nie potrafiących pływać, znajdziemy na Krk (405,78 km² powierzchni), największej wyspie Chorwacji (razem z sąsiednią Cres), w miejscowości Baška (popularna Vela plaža, wzdłuż której biegnie nadmorska promenada). Na wschodzie tego urokliwego lądu usytuowanego w zatoce Kvarner wznoszą się góry, w jego zachodniej części dominują natomiast gęste lasy i winnice. Dużym zainteresowaniem cieszy się również Brač (niemal 400 km² powierzchni i 15 tys. mieszkańców), gdzie najpopularniejsze i najchętniej odwiedzane przez turystów miejsce stanowi Złoty Róg (Zlatni rat) – złocista plaża położona na cyplu w miasteczku Bol. Na koniec zdecydowanie trzeba poświęcić trochę uwagi pełnej wspaniałych winiarni i oliwkowych ogrodów górzystej Korčuli, oblewanej krystalicznie czystymi turkusowymi wodami Adriatyku. Jej główne miasto (o tej samej nazwie) zachwyca nie tylko przepięknym wybrzeżem i kolorowymi targami ze świeżymi rybami i owocami morza, ale też swoją starożytną, romańsko-gotycką, renesansową i barokową architekturą. Obowiązkowo powinni więc zatrzymać się tutaj tak wielcy miłośnicy sportów wodnych, zwłaszcza wind- i kitesurfingu, snorkelingu, nurkowania czy żeglarstwa, jak i pasjonaci historii i sztuki. Prawdopodobnie właśnie w tej miejscowości przyszedł na świat w 1254 r. sam Marco Polo, wenecki kupiec i podróżnik. Porzucił te urocze strony na zawsze dla dalekich krain. Dziś możemy zaryzykować stwierdzenie, że w pewnym sensie jego postać była zapowiedzią tego, jak ważnym celem dla globtroterów z różnych stron świata stanie się w przyszłości Chorwacja. Temu niewielkiemu krajowi, mającemu niezmiernie bogate dzieje, słynącemu z cudownej przyrody, zapierających dech w piersiach krajobrazów, pysznej kuchni i wyśmienitych win oraz zamieszkanemu przez ludzi potrafiących po prostu cieszyć się życiem, naprawdę trudno się oprzeć.

Artykuły wybrane losowo

Urlop na sportowo

Galiny to idealne miejsce dla miłośników wędkowania i jazdy konnej

Staw konie

© PAŁAC I FOLWARK GALINY

Plaża Acquavivetta (La Sorgente) na północnym wybrzeżu Elby

Acquavivetta copia

© ASSOCIAZIONE ALBERGATORI ISOLA D'ELBA

SYLWIA JEDLAK-DUBIEL

Nie każdy marzy o tym, żeby w czasie wolnym wylegiwać się bez końca na plaży lub na leżaku nad basenem. Niektórzy po prostu muszą być stale w ruchu, dbać o kondycję fizyczną, walczyć z wiatrem i falami, stawiać sobie wyzwania, sprawdzać swoją wytrzymałość na wysiłek i zdobywać nowe umiejętności. Wcale nie trzeba być niespokojnym duchem, żeby czerpać radość z aktywnego wypoczynku. Nie od dziś wiadomo, że uprawianie sportu, szczególnie na świeżym powietrzu, nie tylko wpływa korzystnie na zdrowie, lecz także poprawia samopoczucie. W zdrowym ciele zdrowy duch!

Więcej…

Dominikańska przygoda

ŁUKASZ KUDELSKI


Ten wyspiarski kraj położony na Karaibach na wyspie Hispanioli (to używana w Polsce do XIX w. nazwa Haiti) kojarzy mi się przede wszystkim z wyśmienitym rumem, wyborną kawą, motocyklami, pięknymi plażami i kobietami, gorącą muzyką, a także górami, jeziorami, wodospadami, sawannami i pustynią. Gdy rzucimy okiem na mapę świata i dostrzeżemy sąsiadów Dominikany – Haiti, Kubę, Jamajkę i Portoryko – nie będziemy mieć wątpliwości. To musi być wyjątkowo egzotyczne i pełne ciekawych niespodzianek miejsce. 

Więcej…

Czarująca różnorodność Indonezji

opracował

MICHAŁ DOMAŃSKI

Indonezja jest największym na świecie krajem wyspiarskim, który oferuje turystom z Polski moc atrakcji, m.in. słońce zimą, malownicze egzotyczne plaże, górskie trekkingi, wyprawy w głąb dziewiczej dżungli oraz wręcz wymarzone miejsca do uprawiania surfingu, raftingu, kanioningu, wędkarstwa morskiego, żeglarstwa, snorkelingu czy nurkowania. Można tu podziwiać cenne zabytki, delektować się wyśmienitą i różnorodną kuchnią oraz odkrywać wspaniałe kultury wyróżniające się kolorowymi strojami ludowymi, tradycyjnymi tańcami, oryginalnymi wierzeniami, fascynującymi świętami i tajemniczymi zwyczajami. Jest tu tak dużo do zobaczenia i przeżycia, że nawet jeśli będziemy wracać do Indonezji wiele razy, to nie grozi nam nuda. To doskonały kierunek turystyczny, idealny na udane wakacje nie tylko dla miłośników przygód i prawdziwych odkrywców, ale także dla rodzin z dziećmi, zakochanych par, nowożeńców oraz amatorów luksusowych hoteli SPA & Wellness. Specjalnie dla Państwa poprosiliśmy kilka osób, które znają dość dobrze Indonezję, o krótkie wypowiedzi na temat – ich zdaniem – najbardziej fascynujących i zniewalających miejsc w tym niezmiernie interesującym, olbrzymim i różnorodnym kraju, leżącym na ponad 17 tys. wysp. Zapraszamy więc teraz w magiczną podróż po niepowtarzalnym regionie świata stanowiącym pomost pomiędzy dwoma kontynentami – Azją i Australią…

Więcej…