DSC 7945 wiatrak w Antigua

Antigua – jeden z odrestaurowanych wiatraków na Fuerteventurze

© LESZEK MIKA/WWW.WYSPY-SZCZESLIWE.PL

 

Joanna Cybulska-Mika

www.wyspy-szczesliwe.pl 

 

W dzisiejszym zabieganym świecie każdy czasem musi odpocząć od nadmiaru bodźców. Na Fuerteventurze znajdziemy niesamowite plaże, idealne miejsca do uprawiania sportów wodnych, bazującą na świeżych i naturalnych produktach smaczną kuchnię i najwyższej klasy hotele. Wypożyczonym samochodem, quadem lub motocyklem udamy się na wyprawę wśród zachwycających rozległych przestrzeni i niewielkich, białych miasteczek. Może nawet obudzimy w sobie ducha odkrywcy.

 

Niemal każdy turysta wraca z wycieczki po Fuerteventurze z pamiątkowym zdjęciem dwóch tajemniczych prawie nagich posągów sprawiających wrażenie, jakby pilnowały okolicy. Te odlane z brązu, sięgające 4 m umięśnione sylwetki umieszczone na widokowej platformie przy drodze FV-30 na terenie Parku Krajobrazowego Betancuria (Parque Rural de Betancuria) przedstawiają królów wyspy Ayoze (Ayose) i Guize (Guise). Władali oni jej obszarem podzielonym kamiennym murem na dwie części: południową, Jandía, i północną, Maxorata, do czasu, gdy w 1404 r. francuscy żeglarze i odkrywcy Jean de Béthencourt (1362–1425) i Gadifer de la Salle (1340–1415) na zlecenie Kastylii podbili ten ląd. Miasto założone przez pierwszego z nich otrzymało nazwę od jego nazwiska. Betancuria stała się pierwszą stolicą Fuerteventury i Wysp Kanaryjskich. W tym miejscu powstała też w 1410 r. pierwsza katedra na archipelagu, siedziba biskupstwa (Obispado de Fuerteventura) istniejącego w latach 1424–1431 – Kościół Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia (Iglesia Matriz de Nuestra Señora de la Concepción). To miasto, otoczone wulkanicznymi wzgórzami w kolorze ochry, jest jednym z najpiękniejszych na wyspie. Dziś pełni funkcję stolicy gminy zamieszkałej przez zaledwie ok. 800 osób. Lśniąca w intensywnym słońcu biel domów odbudowanego po atakach piratów i objętego ochroną w 1979 r. centrum historycznego kontrastuje z zielenią owocowych sadów, poletek uprawnych i bujnego palmowego gaju.

 

Szczególną rolę w historii Fuerteventury odegrało również założone w 1500 r. miasteczko La Oliva będące od XVIII do początku XIX w. siedzibą władz wojskowych. Coroneles, czyli pułkownicy, zamieszkiwali wraz z rodzinami wzniesioną w drugiej połowie XVII stulecia na zlecenie rodu Cabrera Béthencourt reprezentacyjną rezydencję nazywaną Casa de los Coroneles. Ten najbardziej emblematyczny budynek wyspy, o którym potocznie mówi się, że ma tyle okien i drzwi, ile jest dni w roku, znajduje się w programie tzw. Szlaku Pułkowników (Ruta de los Coroneles). To odbywająca się co piątek wycieczka w formie przedstawienia teatralnego odgrywanego w czterech językach (hiszpańskim, angielskim, francuskim i niemieckim). Jego aktorzy oprowadzają turystów po pięciu historycznych obiektach miejscowości, wcielając się w postacie pani Sebastiany (doña Sebastiana) i pana Augustyna (don Agustín), ówczesnych mieszkańców. Zwiedzanie wieńczy wizyta na Targu Tradycji (Mercado de las Tradiciones), gdzie można kupić na pamiątkę drobiazg z ceramiki, którą na Fuerteventurze nadal wytwarza się bez użycia koła garncarskiego, lub ręcznie haftowany obrus. 

 

SZLAKIEM WIATRAKÓW

 

Gdy patrzy się na tutejsze pustynne krajobrazy trudno jest uwierzyć, że ta najstarsza geologicznie i najbardziej sucha z Wysp Kanaryjskich pełniła niegdyś funkcję spichlerza archipelagu. Świadectwo rolniczej przeszłości stanowi ok. tysiąc wiatraków, rozsianych na obszarze całego lądu, głównie między miejscowościami La Oliva i Tuineje. Zbudowane w XVIII i XIX w. konstrukcje poruszane siłą niemal wszędzie wiejącego na Fuerteventurze wiatru służyły pozyskiwaniu drogocennej wody i mieleniu ziarna. 

 

W znajdującym się w wiosce Tiscamanita młynie i sąsiadujących z nim zabudowaniach o tradycyjnej architekturze urządzono ośrodek informacyjny poświęcony wiatrakom (Centro de Interpretación de los Molinos). Przedstawia historię i produkcję gofio, czyli mąki z prażonych ziaren stanowiącej najistotniejszy na przestrzeni wieków składnik diety Majoreros (tak nazywa się mieszkańców tej wyspy). Można tu spróbować tego specjału, poznać budowę młyna wiatrowego i zobaczyć, jak pracuje.

 

Jedną z piękniejszych pamiątek przeszłości jest wiatrak włączony do kompleksu muzeum sera z Fuerteventury (Museo del Queso Majorero) w miejscowości Antigua. Urządzono wokół niego zieloną oazę z roślinnością typową dla archipelagu – spotkamy w tym miejscu m.in. żmijowce białe (tajinastes blancos), draceny, palmy, krzewy o nazwie tabaibas, sukulenty z rodziny astrowatych zwane verodes, cardones de Jandía z wilczomleczowatych czy kaktusy. Budynki mieszczą interaktywne ekspozycje poświęcone pasterstwu i wytwarzaniu serów. Działa tutaj też sklep z rękodziełem, za którego ośrodek uchodzi Antigua. Organizowane są w niej duże targi rzemiosła artystycznego (Feria Insular de Artesanía) z udziałem ok. 200 wystawców ze wszystkich siedmiu Wysp Kanaryjskich. Tegoroczna, XXX edycja imprezy odbyła się w dniach od 11 do 14 maja. 

 

Kolejną miejscowością wartą zainteresowania na szlaku młynów jest Tefía, gdzie w muzeum etnograficznym (Ecomuseo de La Alcogida) funkcjonującym w zabudowaniach opuszczonej wioski odwiedzający mogą zobaczyć, jak jeszcze kilka dziesięcioleci temu wyglądało życie jej mieszkańców pielęgnujących przekazywane od pokoleń zwyczaje i tradycje. W czasie przeniesiemy się także, jeśli zdecydujemy się zatrzymać w którymś z domków agroturystycznych (casas rurales) lub pensjonatów urządzonych na terenie odrestaurowanych posiadłości. Ich właściciele opowiadają swoim gościom o ciekawostkach w okolicy, do śniadania podają owoce z własnego ogrodu, a dla dzieci wyczarowują jakąś zabawkę. Wyspę pokrywa dobra sieć dróg, koszt wynajmu samochodu jest przystępny, a odległości od wybrzeża są stosunkowo niewielkie, można więc bez problemu korzystać z przyjemności kąpieli w Atlantyku codziennie w innej z bajecznych zatoczek. 

 

PLAŻA WYSP KANARYJSKICH

 

5104

Morro Jable – urokliwa i zadbana plaża w pobliżu centrum kurortu

© TURISMO DE CANARIAS/PROMEDIA EXCLUSIVAS PUBLICITARIAS SL

 

Turyści cenią Fuerteventurę jako miejsce na spędzenie wakacji przede wszystkim ze względu na panujący tu klimat, charakteryzujący się ponad 3 tys. godzin słońca w roku, sprzyjające błogiemu relaksowi warunki, jakie stwarzają spokojne miejscowości letniskowe bez głośnych dyskotek, i spektakularne wybrzeże z ponad 150 km plaż. Najbardziej niezwykła z nich, rozciągająca się na 9 km na południowo-wschodnim brzegu wyspy Playa Sotavento oczarowuje powstającymi na niej pod wpływem przypływów lagunami oraz intensywnie turkusową i lazurową barwą oceanu. Plażowiczów zachwycą też położone w okolicach El Cotillo zatoczki La Concha i Los Lagos, w których śnieżnobiały piasek kontrastuje z naturalnymi falochronami z wulkanicznych kamieni. Przepiękne jest również wybrzeże w pobliżu Morro Jable. Tutejsza plaża została wyróżniona prestiżową Błękitną Flagą przyznawaną za wyjątkową czystość wody i piasku oraz wysoką jakość infrastruktury (dyżury ratownika, udostępnienie przebieralni, toalet, pryszniców, przystosowanie obszaru do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się i rodzin z dziećmi).

 

Turyści z najmłodszymi pociechami mogą wybrać się także do Corralejo. Osłonięte od fal miejskie plaże o płytkiej przy brzegu wodzie leżą tu niedaleko historycznej części kurortu z klimatycznymi barami, kawiarniami i restauracjami. Ze względu na niewielką odległość od lotniska (ok. 7 km) warto też rozważyć zatrzymanie się w miejscowości Caleta de Fuste położonej nad spokojną zatoczką.

 

Ponad 70 proc. hoteli na Fuerteventurze to obiekty 4- i 5-gwiazdkowe. Do najbardziej luksusowych należy Gran Hotel Atlantis Bahía Real (5 gwiazdek), wyróżniany w kategorii najlepszy hotel plażowy Europy. Leżący bezpośrednio przy jednej z malowniczych plaż Corralejo ze spektakularnymi widokami na pobliską wysepkę Lobos i Lanzarote, rozpieszcza gości w restauracjach gourmet. Na szczególną uwagę zasługuje „La Cúpula”, której szef Carles Gaig otrzymał gwiazdkę Michelin.

 

Spośród obiektów 4-gwiazdkowych (z plusem) wyróżnia się komfortowy Hotel Meliã Gorriones, położony tuż przy plaży Barca będącej częścią przepięknego wybrzeża Sotavento i otoczony pełnymi tropikalnej roślinności ogrodami i palmową oazą. Stanowi doskonałą bazę m.in. dla osób lubiących długie spacery wzdłuż brzegu oceanu oraz amatorów wind- i kitesurfingu.

 

NA TROPIE TAJEMNIC

 

DSC 8065 Faro de La Entallada

Faro de La Entallada stoi w odległości ok. 100 km od brzegów Afryki

© LESZEK MIKA/WWW.WYSPY-SZCZESLIWE.PL

 

Gdy opuścimy nasz kompleks hotelowy i udamy się na wycieczkę poza kurort, odkryjemy rozległe, niczym nie zmącone krajobrazy Fuerteventury. Na wielu osobach robią one wrażenie tajemniczości, a są ku temu rozliczne powody. Wystarczy wypożyczyć samochód, najlepiej terenowy, i wyruszyć w drogę, aby poczuć się odkrywcą. Będziemy przemierzać wyspę, która dzięki swoim niezwykłym pejzażom i bogactwu przyrodniczemu w maju 2009 r. w całości została objęta ochroną jako Rezerwat Biosfery UNESCO.

 

Możemy udać się na urokliwy półwysep Jandía, prawie niezamieszkany, gdzie występują rzadkie, a nawet endemiczne gatunki ptaków i roślin (choćby dwa symbole naturalne Fuerteventury – avutarda, czyli hubara z rodziny dropi, i cardones de Jandía z wilczomleczowatych). Jest on otoczony pięknymi dzikimi plażami z białym piaskiem i turkusową wodą. Na jego północnym wybrzeżu rozciąga się malownicza Playa de Cofete, miejsce o niezwykłej atmosferze. W jej sąsiedztwie znajduje się niewielki stary cmentarz z prostymi krzyżami ogrodzony niepozornym murkiem. Jego położenie wydaje się zastanawiające, ponieważ w okolicy nie brakuje terenów z bardziej trwałym gruntem, lepiej nadającym się do pochówków.

 

W pobliżu plaży, u stóp góry Pico de la Zarza (Pico de Jandía, 807 m n.p.m., najwyższy szczyt na wyspie), dostrzeżemy budynek niepodobny do innych na Fuerteventurze. Ma on charakterystyczną wieżę i półokrągłe łuki. To Villa Winter (Casa Winter), należąca kiedyś do niemieckiego inżyniera Gustava Wintera (1893–1971). O jej przeznaczeniu krążą liczne legendy, ale brakuje dokumentów, które pozwoliłyby je zweryfikować. Budowla zaczęła powstawać prawdopodobnie na samym początku lat 40. XX stulecia, gdy cały półwysep Jandía był już odgrodzony przez Niemców od reszty wyspy na mocy umowy o wynajmie lub darowizny. Dotychczasowi mieszkańcy zostali przesiedleni w inne miejsca i mogli powracać tu tylko na dzień do pracy na budowie i jedynie pod warunkiem zachowania pełnej tajemnicy o tym, co robią. Najczęściej powtarzane opowieści wspominają o przeznaczeniu militarnym tego obszaru, wizytach nazistów, także w łodziach podwodnych. Najbardziej śmiałe hipotezy mówią o tunelach, które miałyby łączyć plażę w Cofete z podziemiami Villi Winter. Trudno stwierdzić, ile jest w nich prawdy. Faktycznie istnieje w tym miejscu za to niewielkie lotnisko z czasów II wojny światowej, które dość łatwo możemy sami odnaleźć na najdalszym zachodnim skraju Fuerteventury.

 

Gustav Winter po wojnie pozostał na wyspie i przysłużył się rozwojowi rolnictwa, za co zyskał szacunek miejscowych. W latach 50. XX w. rozebrał ogrodzenie na półwyspie Jandía i zajął się promowaniem turystyki na tym terenie.

 

Na północy, w głębi lądu znajduje się góra Tindaya (Montaña de Tindaya, 401 m n.p.m.), zwana również Świętą Górą Tindaya. Było to miejsce kultu pierwotnych mieszkańców Fuerteventury, którzy pozostawili tutaj po sobie liczne inskrypcje.

 

W środkowej części wyspy, na zachodnim wybrzeżu, odnajdziemy nadmorskie jaskinie w Ajuy. Groty są atrakcyjne z powodu swojej niewątpliwej urody, ale szczególnie zainteresują się nimi pasjonaci geologii, którzy obejrzą w ich wnętrzu najstarsze skały na archipelagu. 

 

Natomiast na północy Park Natury Corralejo (Parque Natural de Corralejo o powierzchni niemal 27 km²) przyciąga tłumy plażowiczów, także tych lubiących opalać się w strojach Adama i Ewy. Obszar wydmowy jest ogromny i każdy z pewnością znajdzie tu miejsce tylko dla siebie. Naturyści chętnie korzystają z osłoniętych wulkanicznymi kamieniami grajdołków. Można też wzorem Brada Pitta, który w maju 2016 r. kręcił w tym rejonie film Sprzymierzeni (Allied), wypożyczyć motocykl i wyruszyć na szosy zasypywane piaskiem, żeby napawać się widokami z wysokości siodełka. Osoby z dobrą kondycją mogą wystartować w organizowanym w listopadzie półmaratonie (Alltours Media Maratón Internacional Dunas de Fuerteventura, w 2017 r. odbędzie się on 4 listopada).

 

Ciekawy pomysł stanowi wyprawa szlakiem latarni morskich Fuerteventury. Jeden z tego rodzaju obiektów stoi na półwyspie Jandía – działa w nim centrum informacyjne Parku Natury Jandía (Parque Natural de Jandía). Kolejny, Faro de La Entallada (Faro de Punta La Entallada), znajduje się na południowym wschodzie, w miejscu położonym najbliżej kontynentu afrykańskiego. Na północy w El Cotillo czeka na nas Faro de El Tostón (pochodzi z 1897 r.) z dwiema wieżami – wewnątrz budowli funkcjonuje Muzeum Tradycyjnego Rybołówstwa (Museo de la Pesca Tradicional). Na koniec warto dotrzeć promem na wysepkę Lobos (4,58 km² powierzchni), gdzie postawiono jeszcze jedną latarnię (Faro de Punta Martiño). Odkryjemy tu poza tym intensywnie zielony zagajnik złożony z sięgających wysokości 2 m krzewów tabaibas, wejdziemy na wulkan La Caldera (127 m n.p.m.) i wykąpiemy się w naturalnych basenach z krystalicznie czystą wodą.

 

W stolicy Fuerteventury – Puerto del Rosario – można wybrać się na spacer szlakiem rzeźb w plenerze i zwiedzić muzeum urządzone w domu, w którym przez kilka miesięcy w 1924 r. mieszkał Miguel de Unamuno (1864–1936). Ten hiszpański pisarz i filozof zesłany w te strony w okresie dyktatury generała Miguela Primo de Rivery (1870–1930) pokochał wyspę i jej mieszkańców.

 

ZWIEDZANIE ZE SMAKIEM

 

Od czasu do czasu warto zrobić sobie przerwę, aby wzmocnić się daniami wybornej wyspiarskiej kuchni. Kanaryjski posiłek często rozpoczyna się od serów, a te na Fuerteventurze wytwarzane są przeważnie z mleka koziego lub mieszanego. Co roku kilka z nich zdobywa złote i srebrne medale na międzynarodowym konkursie World Cheese Awards. Do listy najlepszych serów świata produkowanych na wyspie dołączył w 2016 r. m.in. ten marki Selectum – curado pimentón (twardy, obtoczony w papryce), który otrzymał medal o randze super gold. 

 

Produkcją tych specjałów zajmują się często rodzinne wytwórnie pozyskujące mleko z własnych hodowli. Chętnie zapraszają one w swoje progi turystów zainteresowanych poznaniem procesu produkcji, degustacją i zakupami. Ciekawą propozycją dla smakoszy może być udział w wycieczce quadami lub samochodami buggy obejmującej odwiedzenie pięciu kameralnych zakładów (tzw. Ruta del Queso, czyli Szlak Sera).

 

W trakcie podróżowania po interiorze wyspy warto spróbować koźliny, której przyrządzanie miejscowi kucharze opanowali do perfekcji. W menu znajdziemy takie dania jak carne de cabra guisada (kozie mięso duszone w sosie z dodatkiem ziół) czy cabrito frito lub asado (młoda koźlina smażona lub pieczona na grillu). 

 

W miejscowościach nadmorskich ryby i owoce morza trafiają do restauracji często prosto z rybackiego kutra. Siedząc przy stoliku z widokiem na ocean, zamówmy caldo de pescado majorero, potrawę z gotowanych na wolnym ogniu ryb i warzyw, do której tradycyjnym dodatkiem jest gofio rozrobione z rybnym bulionem. Oprócz smażonych, pieczonych czy grillowanych świeżych owoców morza lub ryb jada się również dania przygotowywane z jareas, czyli ryb suszonych na słońcu. 

 

Na deser spróbujmy musu lub lodów z gofio. Wegetarianom i weganom przypadną do gustu warzywa i owoce z rodzinnych gospodarstw. Szczególnie smaczne są pomidory podawane z awokado, posypane oregano i polane wytłaczaną na Fuerteventurze świetną oliwą. Nie wolno pominąć także kanaryjskich pomarszczonych ziemniaków – papas arrugadas – gotowanych ze skórką w wodzie z dużą ilością oceanicznej soli i podawanych z sosami mojo. Warto przywieźć też do domu zapas pozyskiwanej ekologicznie soli z salin w gminie Antigua (Salinas del Carmen), gdzie urządzono muzeum tego minerału (Museo de la Sal). 

 

Mekką osób o zamiłowaniach kulinarnych jest sobotni targ rolniczy w Puerto del Rosario – Mercado Agrícola de la Biosfera, na którym można kupić warzywa i owoce bezpośrednio od rolników, sery, ekologiczne pieczywo, słodycze czy świeże ryby. 

 

Na podstawie badań i przez reprodukcję odnajdowanych starych szczepów próbuje się odtworzyć kulturę winiarską, istniejącą na wyspie w przeszłości. W marcu 2017 r. Conatvs jako pierwsza winnica na Fuerteventurze spełniła normy znakowania win certyfikatem pochodzenia DOP Islas Canarias. Conatus po łacinie oznacza „wysiłek”, a naprawdę dużo wytężonej pracy wymaga uprawa winorośli na glebach tego surowego lądu. 

 

NA SKRZYDŁACH WIATRU

 

areneegli overview free

Plaża Sotavento z Hotelem Meliã Gorriones i centrum René Egli by Meliã

© RENÉ EGLI BY MELIÃ

 

Nie musimy się obawiać, że po cieszeniu się rozkoszami stołu nie uda nam się zrzucić zbędnych kilogramów – wyspa jest idealna do uprawiania wielu aktywności. Niewątpliwie najważniejszy punkt na sportowej mapie Fuerteventury stanowi istniejące od 1984 r. centrum kite- i windsurfingu René Egli by Meliã, położone przy bajecznej plaży Sotavento. Ośrodek zajmuje jej część o długości ok. 4 km i szerokości ponad 200 m. To wprost wymarzone miejsce dla miłośników tych sportów wodnych na każdym poziomie zaawansowania, gdyż dzięki pływom morskim tworzy się tu płytka, co najwyżej metrowej głębokości laguna pozwalająca bezstresowo mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami w operowaniu żaglem czy latawcem. Warto podkreślić również fakt, że w tym niezmiernie malowniczym zakątku wyspy wieje praktycznie przez okrągły rok oraz panują wysokie temperatury powietrza i wody. Gwarantuje nam to zjawisko tunelu wietrznego. 

 

Centrum wind- i kitesurfingu René Egli by Meliã uważa się obecnie za największą na świecie tego typu szkołę. Kursy prowadzone są przez wykwalifikowanych instruktorów, także po polsku. Ośrodek zapewnia najnowocześniejszy, markowy sprzęt, wymieniany w całości co 6–12 miesięcy, udostępnia kursantom przechowalnie własnego wyposażenia, zaplecze z przebieralniami, szafkami i prysznicami, przy plaży działa bar, a nad bezpieczeństwem szkolących się czuwa ekipa ratunkowa. Znajduje się w tym miejscu wszystko, czego potrzebuje nawet najbardziej wymagający wind- lub kitesurfer – nie zapomniano o umieszczeniu w ofercie również możliwości skorzystania z masażu, fizjoterapii czy indywidualnego treningu siłowego, a nawet usługi profesjonalnej sesji fotograficznej.

 

O poziomie tego rozbudowanego centrum sportów wodnych świadczy fakt, że już 31 razy z rzędu organizowane były tu zawody Fuerteventura Windsurfing & Kiteboarding World Cup. Kolejna, 32. ich edycja planowana jest w dniach od 21 lipca do 5 sierpnia 2017 r. 

 

W pobliżu plaż północnego wybrzeża wyspy, gdzie występują bardzo dobre warunki do uprawiania surfingu, funkcjonuje dużo ośrodków dla amatorów tej dyscypliny. Ciekawą ofertę ma np. Spanish & Surf School Fuerteventura w Corralejo – ujarzmianie fal można połączyć z nauką języka hiszpańskiego i zajęciami z jogi.

 

Natomiast Stars by Night z Lajares organizuje prowadzone przez astronomów wycieczki na obserwowanie gwiazd z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu. Umożliwiają to doskonałe warunki gwarantowane certyfikatem Rezerwatu Starlight UNESCO zobowiązującym do utrzymania obszarów wolnych od zanieczyszczeń świetlnych i atmosferycznych. W ofercie znajdują się także warsztaty fotografii nocnej czy wieczór Astronomia i Gastronomia.

 

Dla osób grających w golfa przygotowano trzy 18-dołkowe pola z widokiem na Atlantyk. Kilka klubów hippicznych oferuje kursy, a nawet możliwość wypożyczenia konia na romantyczną przejażdżkę po plaży. Cykliści będą usatysfakcjonowani małym ruchem drogowym na wyspie, na której nie ma większych miast, i wytyczonymi ok. 255 km tras rowerowych.

 

Po wysiłku fizycznym warto wybrać się do któregoś z luksusowych ośrodków spa i talasoterapii. Wykonywane są w nich m.in. zabiegi z zastosowaniem alg, kamieni wulkanicznych czy uprawianego na Fuerteventurze aloesu, wysoce cenionego ze względu na swoje właściwości.

 

ŚWIĘTOWANIE Z WYSPIARZAMI

 

Jeśli po odpoczynku będziemy mieć ochotę na zabawę, udajmy się, wzorem Majoreros, na któryś z lokalnych festiwali. Miejscowi są dumni ze swojej kultury. Na tradycyjne procesje (romerías) przybywają ubrani w barwne stroje ludowe w towarzystwie muzykantów i tancerzy. Chętnie pozują do zdjęć, częstują winem i kawałkiem placka zwanego pella de gofio. Jednym z ciekawszych świąt jest odbywająca się w trzeci piątek września Romería Virgen de la Peña (Romería de La Peña) w gminie Betancuria. Warto wybrać się też na widowiskowe procesje po oceanie, np. podczas Fiestas del Carmen w Corralejo w lipcu lub Fiestas del Buen Viaje w El Cotillo w sierpniu.

 

Na wyspie przez kilka tygodni świętuje się hucznie karnawał. Największe imprezy odbywają się m.in. w Puerto del Rosario w lutym i Corralejo w marcu. Turystom z dziećmi spodobają się w stolicy Fuerteventury regaty zabawnych obiektów pływających (Regata de Achipencos) i wyścigi dziwnych pojazdów (Carrera de Arretrankos) prowadzonych przez ich konstruktorów, występujących – oczywiście – w karnawałowych przebraniach. 

 

ATRAKCJE DLA NAJMŁODSZYCH

 

Z każdej miejscowości wypoczynkowej odjeżdżają codziennie autobusy do położonego w miasteczku La Lajita pełnego atrakcji parku zoologicznego Oasis Park Fuerteventura. Ośrodek może poszczycić się ponad 3 tys. zwierząt, reprezentującymi 250 różnych gatunków, ogrodem botanicznym z największą w Europie kolekcją kaktusów oraz pokaźną hodowlą wielbłądów (również zajmującą pierwsze miejsce na naszym kontynencie). Weźmiemy tutaj udział w zabawach z lemurami, pływaniu z lwami morskimi, karmieniu zwierząt i przejedziemy się na wielbłądzim grzbiecie. Zatrudnione dawniej przy pracach na polu wielbłądy odgrywają współcześnie również rolę wierzchowców dla Trzech Króli (Reyes Magos), którzy co roku 5 stycznia wieczorem przybywają w karawanach z prezentami dla dzieci.

 

Ciekawą propozycją dla całej rodziny będzie także rejs statkiem stylizowanym na piracki. Podczas niego można nawet zobaczyć delfiny w ich środowisku naturalnym. Okazją do obserwowania życia stworzeń morskich jest też wycieczka łodzią ze szklanym dnem organizowana przez ośrodek Oceanarium Explorer w miasteczku Caleta de Fuste.

 

Nie wolno przegapić również odbywających się w listopadzie dwóch niezmiernie kolorowych imprez: Międzynarodowego Festiwalu Latawców (Festival Internacional de Cometas), który gości na plażach Corralejo i El Cotillo, oraz Festiwalu Klaunów (Festival de Payasos de Fuerteventura „Tran Tran”) w miejscowości Gran Tarajal.

 

Fuerteventura to prawdziwy ocean możliwości, o czym, drodzy Czytelnicy, sami się przekonacie, jeśli wybierzecie się w podróż na tę gościnną i malowniczą kanaryjską wyspę.

Artykuły wybrane losowo

Apetyt na Gruzję

NATALIA ŚWIĘCHOWICZ

<< Podróżowanie po tym usytuowanym na Kaukazie Południowym (Zakaukaziu), na pograniczu Europy i Azji, pięknym, dzikim i szalonym państwie to doświadczanie świata wszystkimi zmysłami. Podczas podziwiania majestatycznych kaukaskich szczytów rozlewamy do kieliszków kolejną butelkę aromatycznego czerwonego wina Saperavi lub białego Rkatsiteli. W naszych ustach rozpływają się wyborne, domowej roboty sery, a na suto zastawionym stole czekają kolejne przysmaki, które kuszą apetycznym wyglądem, zapachem i przede wszystkim smakiem. Pora wznieść toast za przodków i rozpocząć gruzińską „suprę”, czyli huczną i radosną ucztę. „Gaumardżos!” – „Na zdrowie!”. Niech żyje Gruzja! >>

Więcej…

Andaluzja w kwiatach pomarańczy i jaśminu

DARIA SANETRA

<< Andaluzja to wyjątkowa kraina położona na południu Półwyspu Iberyjskiego. Ta najludniejsza wspólnota autonomiczna Hiszpanii, zamieszkana przez ok. 8,5 mln ludzi, została podzielona na osiem prowincji: Huelvę, Sewillę, Kadyks, Kordobę, Malagę, Grenadę, Jaén i Almeríę. Jej stolicą jest Sewilla. NazwęAndalucía” wywodzi się od arabskiego określenia „Al-Ándalus”, pochodzącego z czasów średniowiecza, kiedy te tereny znajdowały się pod panowaniem muzułmanów. >>

 

Alcazaba – dawna muzułmańska twierdza na zboczach góry Gibralfaro w Maladze

©© EXTENDA, AGENCJA PROMOCJI REGIONU ANDALUZJI

 

 

Andaluzja to jedyny region europejski z wybrzeżem leżącym nad Morzem Śródziemnym i Atlantykiem. W rejonie Cieśniny Gibraltarskiej wydzielono tu brytyjskie terytorium zamorskie Gibraltar (zajmujące powierzchnię ok. 6,8 km²). Kulturę tego obszaru tworzyli Iberowie, Fenicjanie, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, Wandalowie, Wizygoci, Bizantyjczycy, Żydzi, Romowie, Maurowie czy Kastylijczycy, którzy osiedlali się w tej części współczesnej Hiszpanii w ciągu setek lat. Dziś Andaluzja fascynuje swoimi bogatymi tradycjami. Każde miasto, miasteczko i wioska mają własne kolorowe fiesty i święta.

 

Przy planowaniu wyjazdu do tego fascynującego regionu warto pamiętać, że praktykuje się tu zwyczaj sjesty. Sklepy są zamknięte od godz. 14.00 do 17.00. W miesiącach letnich zdarza się, że nie bywają otwierane ponownie po obiedzie lub wcale nie pracują. W Andaluzji zdecydowanie celebruje się życie i czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi – te wartości ceni się o wiele bardziej niż pracę.

 

NA POCZĄTEK

Odkrywanie regionu najlepiej zacząć od zjedzenia pysznych tapas (niewielkich przekąsek) i wypicia orzeźwiającej sangrii. Potem można wyruszyć na zwiedzanie kolejnych miejsc wybranych w zależności od indywidualnych upodobań i zainteresowań. Trzy najsłynniejsze historyczne miasta Andaluzji to Sewilla, Grenada (Granada) i Kordoba. Z pewnością zachwycą one każdego. Grenada kojarzy się z zapierającym dech w piersiach warownym kompleksem pałacowym Alhambra, niezmiernie klimatyczną dawną arabską dzielnicą Albaicín i wszechobecnym dźwiękiem gitar. Sewilla przyciąga wspaniałym placem Hiszpanii (Plaza de España de Sevilla) i królewską cytadelą Alkazar (Real Alcázar de Sevilla). W Kordobie trzeba zobaczyć Mezquitę – historyczny wielki meczet z VIII w. uchodzący za jedno z najbardziej spektakularnych dzieł architektury mauretańskiej. Oprócz tych trzech miast według mnie na uwagę zasługują również Jerez de la Frontera (znane z produkcji sherry i stadnin koni), Malaga (modne kąpielisko na Costa del Sol i miejsce narodzin takich osobistości jak Pablo Picasso i Antonio Banderas) czy zjawiskowy Kadyks (najstarszy stale zamieszkany ośrodek miejski w całej Europie Zachodniej). Warto je odwiedzić, zwłaszcza wtedy, kiedy planuje się zawitać do Andaluzji tylko raz w życiu. Każde z tych miejsc pozostaje w pamięci na zawsze.

Jest luty, środek zimy. Siedzę pod drzewem pomarańczowym w kawiarnianym ogródku w magicznej Esteponie w zachodniej części Costa del Sol (Wybrzeża Słońca). Wśród zielonych liści wiszą okrągłe pomarańcze. Wygrzewam się na słońcu i piję świeżo wyciśnięty sok z tych owoców. Takie właśnie przyjemności sprawiają, że ten region urzeka przyjezdnych. Po raz pierwszy oczarował mnie w 2006 r. Dziesięć lat później nie udało mi się oprzeć temu czarowi i zatrzymałam się tu na dłużej. Andaluzja to dla mnie kraina autentyczności, cierpliwości, uśmiechu i serdeczności, gdzie przechodnie spontanicznie pozdrawiają się zwyczajnym Hola! („Cześć!”), bo tak jest po prostu przyjemnie.

 

SŁONECZNA ZIMA

Grudzień smakuje tutaj pierwszymi pomarańczami i soczystymi granatami. To najlepszy czas na wygrzewanie się na pustej plaży z widokiem na piękne góry i przyglądanie się zielonym, ujmująco skrzeczącym papugom (mnichom) fruwającym z palmy na palmę. Warto wybrać się też wtedy na narty na stoki pasma Sierra Nevada, znajdującego się tuż koło Grenady, niecałe dwie godziny drogi samochodem od przepięknej Estepony czy Marbelli. W Andaluzji jednego dnia można najpierw opalać się na piaszczystym brzegu, a potem stąpać po śniegu, a wszystko to w rejonie Tropikalnego Wybrzeża (Costa Tropical), którego stolicą jest urokliwe miasto Motril. Słoneczne lato i biała zima zaklęte są tu w jednym miejscu.

W grudniu Andaluzyjczycy żyją dla rodziny. Liczą się święta Bożego Narodzenia (Navidad), praca schodzi na dalszy plan i wszyscy nastawiają się na odpoczynek. Miejscowi wychodzą na ulice, aby cieszyć się życiem. Wokół oczy radują świąteczne oświetlenie i dekoracje oraz szopki. Bardzo uroczyście obchodzi się także Święto Trzech Króli (los Reyes Magos) przypadające na 6 stycznia. Dzień wcześniej odbywają się uliczne parady, na których czele podążają mędrcy ze Wschodu z palmami i wielbłądami. Na wielkich wozach jadą dorośli i maluchy, wszyscy poprzebierani za postacie z bajek, i obsypują zebranych słodyczami. Choć zima jest w pełni, w Andaluzji trwa sezon na cytryny i pomarańcze, ale również kremowe awokado, które wybornie smakuje z odrobiną świeżego soku cytrynowego, szczyptą soli i garścią szczypiorku. To prosta przekąska będąca jednocześnie nadzwyczajnym daniem.

Szybkim krokiem nadchodzą też zbiory dzikich szparagów i słynnych tagarninas – roślinnych ostryg. Na niedzielnych targach można zaopatrzyć się w te sezonowe specjały u lokalnych rolników. W lutym pojawiają się już pierwsze truskawki, a drzewa cytrusowe zaczynają na nowo rozkwitać i niedługo będą rozsiewać swoje boskie zapachy w andaluzyjskich miastach i miasteczkach, na plażach i w ogrodach. 

 

ZAPACH WIOSNY

Na zwiedzanie Andaluzji warto wybrać się o każdej porze roku, ale to właśnie wiosną panują najprzyjemniejsze temperatury, idealne do spacerów wśród licznych zabytków i w otoczeniu przyrody. Marzec będzie dobrym okresem na podróż dla osób stroniących od tłumów. Wieczory są wtedy co prawda jeszcze chłodne, ale w dzień jest słonecznie i ciepło. W powietrzu unosi się słodki zapach kwiatów pomarańczy zaczynających się otwierać pod koniec miesiąca. Początek marca to świetny czas na przechadzkę wśród migdałowców i podziwianie widoków, których nie da się zapomnieć. Pola w prowincji Malaga pokrywa wtedy biały płaszcz. Różowe i białe kwiaty migdałowców zmieniają krajobraz wokół miejscowości Almogía, Álora, Cártama i Pizarra. Znakomity rejon do podziwiania tego cudu natury stanowi żyzna dolina rzeki Guadalhorce (między wioskami Almogía i Cártama).

 

Najmodniejsze plaże Torremolinos na Costa del Sol to Playamar i El Bajondillo

©© TOURIST OFFICE TORREMOLINOS

 

SEZON NA ŚWIĘTOWANIE

W Andaluzji interesujące wydarzenia kulturalne odbywają się przez okrągły rok. Sezon fiest rozpoczyna w kwietniu widowiskowa Feria de Abril w Sewilli, stolicy słynnego hiszpańskiego flamenco. W tym mieście mieszka także moja sąsiadka dr Emilia Dowgiało, wybitnie utalentowana polska tancerka i badaczka tego zjawiska kulturowego, na które składa się muzyka, śpiew, taniec i strój. Przy okazji pobytu w magicznej Sewilli warto wybrać się na występ flamenco. Przed kwietniową fiestą w stolicy regionu bardzo uroczyście obchodzi się Wielki Tydzień (Semana Santa). Ulice rozkwitają kolorami, a wiosenne powietrze pachnie kwiatami pomarańczy i jaśminu.

Kwiecień w Andaluzji to też czas Ferias de Primavera. Fiesty celebrujące nadejście wiosny odbywają się w różnych miastach, miasteczkach i wioskach, można więc wyruszyć ich śladem na zwiedzanie regionu. Andaluzyjczycy uwielbiają świętować i potrafią zarazić swoim entuzjazmem turystów.

W kwietniu i maju koniecznie trzeba odwiedzić Kordobę. W ostatnią niedzielę tego pierwszego miesiąca organizuje się w niej paradę zwaną Bitwą Kwiatów (Batalla de las Flores; w 2018 r. wypada 29 kwietnia) i można podziwiać najpiękniejsze patia. Ze względu na gorący, suchy klimat już w czasach Rzymian zaczęto tu stawiać domy z wewnętrznym dziedzińcem. Ten zwyczaj przejęli później Maurowie. Patio dekorowano roślinami, umieszczano na nim również małe zbiorniki wodne. Dzięki temu temperatura powietrza w jego obrębie obniżała się. Tutaj domownicy mogli ukryć się przed upałami. Jednak patia oprócz odgrywania tej praktycznej roli szybko zaczęły spełniać także funkcję dekoracyjną. Mieszkańcy Kordoby wpadli więc na pomysł, żeby raz do roku prezentować wspaniałe wewnętrzne dziedzińce, na co dzień zasłonięte murami, szerszej publiczności. W ten sposób chcieli też zachęcić właścicieli domów do kultywowania tradycji dbania o te osobliwe ogrody. Dziś w maju (w 2018 r. od 1 do 13 maja) można wybrać się na oglądanie ukrytych oaz Kordoby z okazji specjalnego festiwalu (Fiesta de los Patios). Prezentacji dziedzińców towarzyszą poczęstunki czy koncerty flamenco. Poza tym patia biorą również udział w konkursie. Z myślą o zwiedzających na stronie internetowej patios.cordoba.es umieszczono interaktywną mapę. 

 

LETNIE FIESTY

W sezonie letnim w Andaluzji także nie brakuje fiest. Zwykle zaczynają się one w środku tygodnia i kończą w niedzielę wieczorem. W większych miastach rozpoczynają się w sobotę o północy lub niedzielę wieczorem i trwają przez tydzień. Poniedziałek po fieście jest często lokalnym świętem przeznaczonym na odpoczynek.

W czerwcu można wybrać się na coroczny Dzień Czereśni (Día de la Cereza) do Alfarnate. Miejscowość ta leży na wschód od Antequery, nazywanej sercem Andaluzji (el corazón de Andalucía). Oprócz pysznych czereśni spróbujemy wówczas regionalnych dań i napojów.

W Hiszpanii celebruje się też wigilię św. Jana (23 czerwca). Fiestę de San Juan spędza się zwykle w gronie przyjaciół i rodziny na plażach. Andaluzyjczycy organizują prywatne spotkania przy grillu, ale lokalne władze włączają się w świętowanie – zapewniają oprawę muzyczną i przygotowują ogromne ognisko. Poza tym pojawiają się również stoiska z rękodziełem artystycznym czy jedzeniem. Podczas magicznej nocy św. Jana ogień łączy się z wodą. Tego wydarzenia nie wolno przegapić, a najlepiej wziąć w nim udział w Maladze. To miasto zachwyca swoim klimatem, mnie nawet bardziej niż Barcelona. Warto w nim się wybrać do znanej bodegi i baru „El Pipmi” i skosztować słynnego lokalnego, malagijskiego wina. Współwłaścicielem tego modnego lokalu został ostatnio Antonio Banderas. 

 

URLOP NA PLAŻY

Linia brzegowa Andaluzji ma długość ponad 1,1 tys. km i ciągnie się od Pulpí w prowincji Almería do miasta Isla Cristina (Huelva), które leży ok. 7 km od granicy z Portugalią. Wybrzeże jest tu w większości pokryte miękkim, złotym piaskiem. Nic więc dziwnego, że zarówno turyści, jak i miejscowi lubią spędzać czas wolny na plaży. Sezon na plażowanie trwa od Wielkanocy lub połowy maja do końca września – wtedy otwarte są chiringuitos (małe bary na plaży) z leżakami ustawionymi rzędami obok parasoli oraz wypożyczalnie sprzętu do uprawiania sportów wodnych. Dostęp do brzegu od strony morza dla łodzi motorowych oznacza się żółtymi bojami. Wybrzeże oblegane jest zwłaszcza podczas wakacji szkolnych, a szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień, kiedy wielu mieszkańców Madrytu, Kordoby, Grenady, Sewilli i innych miast w Hiszpanii przybywa tu na coroczny urlop. W tym okresie będziemy mieć trudności z zaparkowaniem samochodu w okolicy.

Najpopularniejszy i najlepiej pod względem turystycznym rozwinięty rejon stanowi Costa del Sol. Znajdują się tutaj takie znane kąpieliska, jak np. Estepona, Marbella, Torremolinos, Benalmádena, Fuengirola, Málaga, Rincón de la Victoria, Nerja czy Manilva. Wody Morza Śródziemnego są ciepłe i czyste. W wielu nadmorskich miejscowościach wzdłuż plaż ciągną się zadbane spacerowe deptaki. 

 

Patio de las Doncellas (Dziedziniec Panien) w Real Alcázar de Sevilla

©© TURISMO DE SEVILLA

 

SMACZNA KUCHNIA

Wśród potraw andaluzyjskiej kuchni każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Słynna na całym świecie dieta śródziemnomorska jest bogata w naturalne produkty. W Andaluzji używa się oliwek i oliwy oraz sezonowych warzyw. Popularne są też ryby, owoce morza i różne mięsa, a także surowa szynka zwana jamón serrano (znawcy twierdzą, że najlepsza pochodzi z Trevélez, Jabugo lub Serón). Wsród lokalnych dań warto wymienić gambas pil pil (słodko-pikantne, soczyste krewetki w czosnkowym oleju z chili), paellę czy salmorejo, czyli kremowy chłodnik z pomidorów, czosnku, chleba i oliwy, pochodzący z Kordoby. Klasyczną potrawę stanowi hiszpańska tortilla (tortilla española) z ziemniakami. Do moich ulubionych specjałów należą bakłażany w melasie trzcinowej (berenjenas con miel de caña) i pimientas fritas – paprykowe frytki (zawsze proszę o te w wersji grillowanej). Na deser w Andaluzji je się churros i popija się gorącą czekoladę. Osobom, które dbają o linię, polecam owoce flaszowca peruwiańskiego (cherimoyas, chirimoyas).

W tym regionie Hiszpanii spodoba się także miłośnikom wina. Podczas wizyty w spektakularnie położonym mieście Ronda warto wybrać się do rejonu Serranía de Ronda na zwiedzanie winnic i winiarni połączone z degustacją. Znana mi Bodega Gonzalo Beltrán produkuje czerwone wino Perezoso z ekologicznie uprawianego szczepu syrah (shiraz). Znajduje się ona w charakterystycznym punkcie, w okolicy głębokiego wąwozu El Tajo. Polecam odwiedzić również usytuowaną na północ od Rondy Bodegę Joaquín Fernández, w której wytwarza się organiczne wina.

W Maladze można udać się do otwartego w 2008 r. muzeum prezentującego historię tradycji winiarskich w prowincji Malaga (Museo del Vino Málaga). Okolica ta od dawna słynie ze słodkich win wzmacnianych, produkowanych z odmian winogron moscatel (muscat) i Pedro Ximénez. Właśnie moscatel jest prawdopodobnie drugim najbardziej znanym gatunkiem wina w Andaluzji.

Najpopularniejszy andaluzyjski szlachetny trunek stanowi niewątpliwie jerez (sherry). To oryginalne wytwarza się na obszarze leżącym w prowincji Kadyks między miastami Jerez de la Frontera, El Puerto de Santa María i Sanlúcar de Barrameda. Są one wierzchołkami tzw. trójkąta sherry. W tym pierwszym warto wybrać się na degustację do centrum Consejo Regulador de los Vinos de Jerez y Manzanilla, gdzie można poznać historię i sposób produkcji tego słynnego wina. Według mnie na zainteresowanie zasługują szczególnie takie odmiany sherry jak Palo Cortado i seria VORS marki Lustau.

 

UROKI JESIENI

Po wakacjach, we wrześniu Andaluzję powoli zaczynają opuszczać turyści, choć gorące lato trwa do końca miesiąca. Nawet październik rozpieszcza ciepłem i promieniami słonecznymi. Słońce świeci już nieco niżej, jego światło jest delikatniejsze. Kolory wydają się głębsze, cienie są dłuższe, a kontrasty większe. Region zachęca do rozkoszowania się pięknem przyrody. Jesienna Andaluzja kojarzy się z kasztanami, grzybami i feerią barw. Lasy kasztanowe stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów w rejonie łańcuchów górskich Sierra de Aracena i Sierra de las Nieves. Kolorowe liście drzew kontrastują z kolczastymi owocami. Po deszczu pojawiają się liczne grzyby, od borowików przez kurki do trufli. W ich poszukiwaniu należy kierować się na El Andévalo (w prowincji Huelva). Na wzgórzach jesienią dojrzewają winogrona. Winnice w Andaluzji ciągną się nieraz aż po horyzont. Na amatorów świeżych owoców czekają słodkie figi i soczyste cherimoyas (chirimoyas).

 

WEEKEND Z GOLFEM

Ze względu na dużą liczbę słonecznych dni w roku (ponad 300!) ten region Hiszpanii stał się rajem dla golfistów. Ze spektakularnie położonych profesjonalnych pól golfowych (aż ok. 120) rozpościerają się wspaniałe widoki na morze lub góry. Andaluzja jest jednym z najważniejszych miejsc w Europie dla miłośników tego sportu. Do najlepszych ośrodków na Wybrzeżu Słońca (Costa del Sol), nazywanym też Costa del Golf, należy klub Santa Clara Golf Marbella znajdujący się niedaleko centrum modnego kurortu Marbella. Pole golfowe zostało tu stworzone w 2001 r. z poszanowaniem środowiska naturalnego i wykorzystaniem miejscowej roślinności. Golfiści bardzo chętnie odwiedzają prowincje Malaga i Kadyks, szczycące się długimi liniami brzegowymi i spektakularną zielenią. Przyciągają ich w te malownicze okolice tak znane i cenione ośrodki jak choćby Real Club Valderrama w Sotogrande, La Reserva Sotogrande, Real Club de Golf de Sotogrande, Río Real Golf & Hotel Marbella, Los Naranjos Golf Club w tzw. Dolinie Golfowej Marbelli (Valle del Golf de Marbella), usytuowany zaledwie kilka minut od luksusowego Puerto Banús, a także Golf Torrequebrada koło Benalmádeny, Montenmedio Golf & Country Club w Vejer de la Frontera czy Alcaidesa Links Golf Resort. W Almeríi można z kolei pograć w golfa na pustyni (w Desert Springs Golf Club w gminie Cuevas del Almanzora).

 

Białe miasteczko Olvera z pozostałościami arabskiego zamku z końca XII w.

©© WWW.CADIZTURISMO.COM

 

NA DWÓCH KÓŁKACH

Świetnym pomysłem na zwiedzanie Andaluzji jest również wyprawa rowerowa. Spodoba się ona szczególnie osobom lubiącym spędzać urlop aktywnie. Taką wycieczkę można połączyć z podziwianiem wyjątkowych pueblos blancos – białych miasteczek, które leżą w prowincjach Kadyks i Malaga. Jazda na rowerze cieszy się popularnością w tej części Hiszpanii i często zdarza się, że grupy rowerzystów spędzają razem weekend, podróżując po okolicy. Zawsze podziwiam ludzi przemierzających na dwóch kółkach tutejsze górzyste tereny, ale dla takich zapierających dech w piersiach widoków zdecydowanie warto zdobyć się na ten wysiłek. Do najsłynniejszych miast na trasie (Ruta de los Pueblos Blancos) należą m.in. Arcos de la Frontera, Olvera, Ubrique czy niesamowita Ronda wzniesiona po obu stronach głębokiego wąwozu rzeki Guadalevín (tzw. Tajo de Ronda). Vejer de la Frontera ma mauretański charakter – przy wąskich, krętych uliczkach stoją tu dawne arabskie domy. Miejscowość znajduje się zaledwie 8 km od morza i z wielu jej punktów rozpościerają się cudowne panoramiczne widoki na wybrzeże. Amatorom słonecznych plaż polecam szczególnie te w miasteczku Salobreña na Costa Tropical koło Grenady.

Na zainteresowanie zasługuje poza tym jedyna w Andaluzji niebieska wioska Júzcar w prowincji Malaga. Wizyta w niej spodoba się zwłaszcza dzieciom. W czerwcu 2011 r. w związku z premierą filmu Smerfy amerykański producent Sony Pictures zaproponował przekształcenie miejscowości w pierwszą na świecie osadę smerfów i pomalował jej budynki na niebiesko. Dziś naprawdę można się tutaj poczuć jak w bajkowej krainie.

 

SZLACHETNE RUMAKI

Nierozerwalnie związane z andaluzyjską kulturą są też konie. Te dostojne stworzenia z imponującymi długimi grzywami pojawiają się na wielu miejscowych festiwalach. Do największych zawodów jeździeckich w Europie należą te organizowane w Vejer de la Frontera, zwane Circuito Hípico del Sol (Sunshine Tour). W lutym i marcu jeźdźcy z całego świata (przez pięć tygodni) rywalizują tu w skokach i ujeżdżaniu. Wydarzenie jest otwarte dla publiczności, odbywa się na specjalnym terenie kompleksu Montenmedio. Co roku przeprowadzane są także niezmiernie widowiskowe sierpniowe wyścigi konne na plaży w Sanlúcar de Barrameda w prowincji Kadyks.

W Andaluzji można zobaczyć wspaniałe pokazy jeździeckie. Te najsłynniejsze organizuje Królewska Andaluzyjska Szkoła Sztuki Jeździeckiej (Real Escuela Andaluza del Arte Ecuestre) mieszcząca się w Jerez de la Frontera. Występy robią ogromne wrażenie na widzach. Do Jerez najlepiej zawitać wiosną, w maju, kiedy to odbywa się Feria del Caballo – festiwal koni mający ponad 750-letnią tradycję. Podczas niego nie tylko obejrzymy wspaniałe rumaki i będziemy mogli podziwiać ich niezwykłą grację. Spróbujemy też pysznych tapas czy lokalnego sherry. Wydarzeniu towarzyszą również występy muzyczne i pokazy flamenco. Najbliższą Ferię del Caballo będzie się świętować w Jerez de la Frontera od 5 do 12 maja 2018 r.

 

WAKACJE NA SPORTOWO

Do Andaluzji ściągają co roku liczni amatorzy sportów wodnych. Nie ma w tym nic dziwnego – temperatury powietrza i wody są wysokie, słońce świeci bardzo często, a widoki zapierają dech w piersiach. W ostatnich czasach dużą popularnością cieszy się w tym regionie tzw. dzikie pływanie (natación en plena naturaleza). Uprawia się je w miejscach nieprzystosowanych do ruchu turystycznego (rzekach, jeziorach, zatoczkach, zbiornikach wodnych przy wodospadach), gdzie nie znajdziemy żadnych udogodnień ani infrastruktury w postaci toalet, przebieralni czy barów. W takich okolicach nie ma też tłumów ludzi i to właśnie ogromna zaleta tej aktywności. Wokół panuje błoga cisza i spokój. Często trzeba przejść przez las lub wzgórza, aby dotrzeć do idealnego miejsca do popływania tylko w otoczeniu natury.

Wybrzeże w pobliżu białego miasteczka Salobreña pokrywają długie plaże. Ze względu na ciepły klimat w okolicy uprawia się tropikalne owoce i trzcinę cukrową. Dania ze świeżych ryb i owoców morza smakują tu doskonale. Położona wśród malowniczych krajobrazów Salobreña jest doskonałym miejscem dla turystów, którzy lubią spędzać czas na świeżym powietrzu i uprawiać sporty wodne.

Leżąca na przepięknym Wybrzeżu Światła (Costa de la Luz) Tarifa nazywana bywa pełną przygód stolicą Europy. Ściągają do niej głównie wind- i kitesurferzy, którzy okupują plaże w okolicy. Z pobytu w tym mieście z pewnością zapamiętamy świetne jedzenie, wyśmienite wino, przyjaznych mieszkańców i cudowną rodzinną atmosferę. Ja uwielbiam Tarifę nie tylko dlatego, że stanowi znakomite miejsce na wypoczynek, ale również ze względu na fakt, że wypływają stąd statki do nieodległego Maroka. Jedynie krótki rejs dzieli nas więc od kolorowych medin i gwarnych targów Maghrebu.

 

IDEALNE MIEJSCE

Osoby planujące wyjazd do słonecznej Andaluzji mają ogromny wybór miejsc zakwaterowania i to na każdą kieszeń. Do wynajęcia są tutaj urocze, zaciszne wille z basenem, luksusowe rezydencje, sielskie domki letniskowe i apartamenty w malowniczych białych miasteczkach położonych na uboczu. Możemy zatrzymać się w środku miasta, małej, spokojnej miejscowości, nadmorskim kurorcie lub odludnej okolicy. Na gości czekają także pensjonaty B&B o rozmaitych profilach oraz tradycyjne hotele w różnym standardzie usług. Odpowiednie miejsce na pobyt znajdziemy również za pośrednictwem internetu, np. serwisy letsmalaga.com, mymalaga.pl czy pisanewsewilli.com, udostępnione w języku polskim, podpowiadają, gdzie warto zatrzymać się w Maladze, Sewilli i ich rejonach, na jakie atrakcje i wydarzenia zwrócić uwagę. Proponuję zastanowić się też, czy nie połączyć wycieczki do Andaluzji z nauką języka hiszpańskiego.

Nic tak nie ekscytuje, nie dodaje rumieńców życiu i nie otwiera nas na inność jak podróże. Choć wydajemy na nie pieniądze, to dzięki nim stajemy się bogatsi. Andaluzja jest regionem, który potrafi zafascynować już podczas pierwszej wizyty w jej gościnnych progach. Sama się o tym kiedyś przekonałam.

 

Wydanie Wiosna 2018

 

 

 

Wenezuela – wakacje pełne przygód

ANNA JANOWSKA

 

 FOT. MINISTERIO DE TURISMO DE VENEZUELA (MINTUR)

Na południu kraju budzi podziw najwyższy wodospad świata – Salto Ángel. Na północy zachwycają wenezuelskie Malediwy, czyli rajski archipelag Los Roques, oraz karaibska wyspa Margarita. Poza tym znajdziemy tu jeszcze jedną z większych atrakcji atlantyckiego wybrzeża – gigantyczną deltę rzeki Orinoko, krainę Indian Warao. Wenezuela jest wymarzonym miejscem na podróż pełną przygód zakończoną relaksem na karaibskiej plaży w ciepłych promieniach słońca – odwiedzenie tego południowoamerykańskiego państwa może stać się dla każdego wyprawą życia.

Wenezuelskie wyspy przyciągają co roku setki tysięcy turystów. Jedni przyjeżdżają tu, żeby nurkować wśród przepięknych raf koralowych, inni – by godzinami wylegiwać się na piaszczystych plażach. Jednak oprócz błogiego relaksu wśród rajskich krajobrazów Wenezuela oferuje także niezapomniane emocje. Wystarczy wybrać się na odkrywczą wyprawę po kontynentalnej części tego kraju. Wędrówka pośród olbrzymich płaskich szczytów gór stołowych (tepuyes), rejs łodzią przez kręte meandry jednej z wielkich rzek Ameryki Południowej czy połów drapieżnych piranii – to tylko niektóre z czekających na nas tutaj atrakcji.

Więcej…