Z naszą rodaczką Luizą Nowakowską, dyrektorką biura podróży UNIQ Travel z Australii, rozmawia Michał Domański.


Jak to się stało, że trafiła Pani aż na antypody? Dlaczego wybór padł właśnie na odległą „Krainę Oz”?  

Do oddalonej od Polski o ok. 20 godz. lotu krainy kangurów przyciągnęły mnie sprawy sercowe. Mój obecny mąż był już mieszkańcem Australii od wielu lat. Poznaliśmy się w Polsce podczas jego kilkuletniego pobytu w ojczyźnie. Wielokrotnie słyszałam od niego opowieści o tym słonecznym kontynencie, zrelaksowanym stylu życia mieszkańców, błękitnym oceanie, doskonałych winach i wspaniałej kuchni… Kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy razem na wakacje na antypody, zrozumiałam, dlaczego tak bardzo fascynuje go to miejsce. Kilka lat później przeprowadziliśmy się do Australii Południowej. I tak już prawie od dziesięciu lat mieszkam na końcu świata z Tomkiem w krainie kangurów...

 

Dlaczego związała Pani swoje życie z branżą turystyczną? Jak powstało biuro UNIQ Travel?

Moja kariera zawodowa (zarówno w Polsce, jak i Australii) związana była z marketingiem. Liczne biznesowe i prywatne podróże po świecie stanowiły dla mnie inspirację do rozpoczęcia przygody z branżą turystyczną. Ale ostatecznie zadecydowała o tym praca w Australian Tourism Commission… Polegała ona na promowaniu tego wspaniałego miejsca i natchnęła mnie do założenia własnej firmy oraz dzielenia się nabytą wiedzą z turystami przyjeżdżającymi do Australii. Bogate doświadczenia, kontakty i dostęp do ważnych informacji branżowych pomogły mi w przygotowaniu ofert zaspokajających nawet najbardziej wymagających klientów.

 

Czy trudno jest pracować w turystyce w Australii? Czym się charakteryzuje tamtejszy rynek?

Według mnie jest on bardzo specyficzny. W Australii nie ma lotów czarterowych, a wielkość tego kontynentu uniemożliwia zobaczenie wszystkich jego głównych atrakcji w czasie jednego 14-dniowego pobytu. Coraz więcej turystów to tzw. experience seekers, czyli osoby, które chcą zaznać i doświadczyć prawdziwej Australii – tajemniczej kultury aborygeńskiej, spieczonego słońcem, bezkresnego Outbacku, wielonarodowej kuchni, a nie tylko przejść się wokół zatoki w Sydney.   

                Jeśli mogłabym coś doradzić podróżnikom planującym 2- czy 3-tygodniową wyprawę na australijską ziemię, byłoby to skupienie się podczas takiej wycieczki na 3–4 najbardziej interesujących ich miejscach. Jest to z pewnością zdecydowanie lepsza opcja od zaliczenia wszystkich atrakcji w biegu i spędzenia większości urlopu na lotniskach czy w samolocie.

                Jeżeli mówimy o pracy w branży turystycznej w Australii, wysoki standard obsługi klienta i bardzo przyjazne usposobienie Australijczyków stanowią niewątpliwe atuty, które ją uprzyjemniają na co dzień. Jednak nawet i tutaj znalezienie godnego zaufania partnera, dbającego o najmniejsze szczegóły, nadal może być prawdziwym wyzwaniem.  

 

Czy stara się Pani promować Polskę w Australii? W jaki sposób?

UNIQ Travel to przede wszystkim wyjazdy do Australii i Nowej Zelandii, ale drugą część naszej działalności stanowią wycieczki z antypodów do Europy Środkowej i Wschodniej, a w szczególności do Polski. Australijczycy i Nowozelandczycy bardzo dużo podróżują i są ciekawi innych kultur. Moje polskie nazwisko zawsze wywołuje ich zaciekawienie, co prowadzi do serii pytań. Niekiedy dają one początek wielogodzinnym opowieściom o Polsce, jej kuchni, bogatej historii i przepięknych krajobrazach… Wiele osób, które spotkałam w Australii, miało zresztą okazję odwiedzić Polskę podczas swoich podróży po Europie. Niezmiernie miło jest usłyszeć z ich ust, jak bardzo podoba im się nasz kraj.

  FOT. TOURISM AUSTRALIA

Czym się charakteryzują organizowane przez Panią wyprawy po antypodach? Na co zwraca Pani szczególną uwagę? 

Praca nad podróżą marzeń dla naszych klientów rozpoczyna się od poznania ich potrzeb, zainteresowań, pasji oraz stylu podróżowania. Dzięki temu możliwe jest stworzenie oferty szytej na miarę, przeznaczonej dla wybranego turysty. Nasze programy wyróżniają się zamiłowaniem do podróży, perfekcją i oryginalnością. Mają zawsze unikatowy charakter i są mocno spersonifikowane. Na plan wyprawy składa się wiele detali – od transferów i wycieczek aż po rezerwacje kolacji w restauracjach. Organizujemy podróże do najwspanialszych miejsc w Australii, warsztaty malarskie z Aborygenami, lekcje gotowania ze znanymi szefami kuchni czy spacery ze stylistami po modnych butikach w Sydney, a nawet loty prywatnym samolotem do najbardziej niedostępnych zakątków kontynentu. Szczególną uwagę zwracamy na zainteresowania, pasje i potrzeby turystów, aby czuli się z nami naprawdę wyjątkowo.

FOT. TOURISM AUSTRALIA
Wyspa Kangura wchodzi w skład stanu Australia Południowa

 

Co – Pani zdaniem – cieszy się największą popularnością wśród polskich podróżników przybywających do Australii? O czym marzą, co chcą zobaczyć i przeżyć na antypodach? 

Każdy zakątek bezkresnej krainy kangurów dostarcza niezapomnianych wrażeń. Popularność poszczególnych atrakcji zależy więc tak naprawdę od tematyki wyjazdu oraz zainteresowań danego turysty, który zdecyduje się zrealizować swoje marzenie o podróży na ten magiczny koniec świata.

                Niewątpliwymi australijskimi hitami są wspinaczka na most w Sydney czy kolacja pod gwiazdami z widokiem na Uluru (świętą formację skalną dla Aborygenów) w samym centrum kontynentu. Relaksujący rejs po wyspach Whitsunday na pokładzie prywatnego jachtu, romantyczny spacer o zachodzie słońca po bezkresnej plaży w Port Douglas, podwodny świat Wielkiej Rafy Barierowej czy nauka surfingu na słynnej Bondi Beach to tylko nieliczne atrakcje tego niezmiernie przyjaznego kraju. Lot helikopterem nad Dwunastoma Apostołami (The Twelve Apostles), czyli okazałymi kominami skalnymi znajdującymi się na południowym wybrzeżu krainy kangurów, czy wyprawa samochodem terenowym przez lasy deszczowe Queensland zaspokoją pragnienia każdego prawdziwego odkrywcy. Dla poszukujących dreszczyku emocji proponuję pływanie w Australii Południowej z rekinami w ich naturalnym środowisku albo z zabawowo usposobionymi lwami morskimi. Każdy znajdzie tutaj na pewno coś dla siebie.  

            Podczas europejskiej zimy, kiedy w Australii panuje pełnia lata, gorące słońce rozgrzeje zmarzluchów. Natomiast australijskie ośrodki narciarskie, działające w tutejszym okresie zimowym, dorównują najlepszym na świecie. A wszystko to bez tłumów turystów spotykanych w Europie...

            Oczywiście, żaden wyjazd do Australii nie może się obyć bez spróbowania wspaniałych specjałów miejscowej kuchni. Wielokulturowe społeczeństwo tego kraju stworzyło prawdziwą fuzję smaków. Potrafi ona zaspokoić nawet najbardziej wybredne gusta. Unikalne składniki, których nie znajdziemy nigdzie indziej na ziemi, zadziwią swoim smakiem i będą niezapomnianym doświadczeniem. Australia to chyba jedyny kraj na świecie, gdzie można zjeść na kolację bohaterów godła narodowego, czyli emu i kangura… Rejony winiarskie Barossa, McLaren Vale czy Margaret River produkują wyborne wina zachwycające wszystkich miłośników szlachetnych trunków.

                Ogromną popularnością cieszą się również wyprawy, których główną atrakcję stanowią najważniejsze wydarzenia w Australii. Warto tu wymienić choćby słynną imprezę sylwestrowo-noworoczną w Sydney, międzynarodowy turniej tenisowy Australian Open, etapowy wyścig kolarski Tour Down Under, Grand Prix Australii Formuły 1 na torze w Melbourne czy też regaty żeglarskie Sydney-Hobart.

 

W jaki sposób stara się Pani promować swoją ofertę na rynku polskim?

Programy przygotowane przez UNIQ Travel skierowane są do podróżników z całego świata. Dlatego też promocja naszej firmy odbywa się głównie za pośrednictwem internetu. Reklama w Polsce to na ogół tzw. word of mouth, czyli marketing szeptany. Nasza oferta jest niezmiernie elastyczna i zawsze szyta na miarę. Preferujemy bezpośredni kontakt z klientem. Tylko w taki sposób możemy dopasować każdy detal planu podróży do jego oczekiwań i marzeń.

 

Dlaczego – według Pani – warto odwiedzić Australię? Co magicznego czeka na śmiałków podróżujących po tym najmniejszym kontynencie? 

Przy obecnych nastrojach panujących na świecie Australia wyróżnia się spośród innych egzotycznych kierunków wyjazdów stabilną sytuacją polityczną, dobrobytem i niezmiernie przyjaźnie usposobionymi mieszkańcami, co dla osób odwiedzających ją oznacza bezpieczeństwo i bezstresową podróż. Od wielu już lat kraj ten zajmuje pierwsze miejsce w rankingach na wyprawę marzeń, co zupełnie mnie nie dziwi. Niespotykana nigdzie indziej flora i fauna, spokojny i zrelaksowany styl życia Australijczyków, rozległy i pustynny Outback (środkowa Australia), przepełnione energią metropolie, doskonałe wina i wyborna kuchnia z pewnością usatysfakcjonują nawet najbardziej wybrednych globtroterów... 

 

 

 

 

 

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.  

www.uniqtravel.com

                                               


 

 

 

Artykuły wybrane losowo

Gwatemala – wulkaniczna ziemia Majów

 Arco_de_Antigua.jpg

Arco de Santa Catalina w Antigu

©INSTITUTO GUATEMALTECO DE TURISMO (INGUAT)

 


KAROLINA SYPNIEWSKA-WIDA

www.karolinasypniewska.pl

W tym niezwykłym kraju usianym wulkanami świątynie Majów wyrastają ponad korony drzew tropikalnej puszczy. Ekstremalna przejażdżka po lokalnych drogach odbyta „chicken busem” w towarzystwie kolorowo ubranych Gwatemalczyków dostarcza wielu wrażeń i satysfakcji prawdziwym podróżnikom. Kto zawita do Gwatemali, nie zazna spokoju, dopóki nie wróci do niej po raz kolejny, aby znów zanurzyć się w ten niesamowity świat.

Więcej…

Namibia w fotograficznym kadrze

JAKUB WOLSKI

 

Są takie miejsca na naszym globie, które mimo upływu setek lat zachowały swój pierwotny charakter. Taka właśnie jest Namibia wraz z bogatym światem fauny Parku Narodowego Etosha, olbrzymim Kanionem Rzeki Rybnej (Fish River Canyon) czy niesamowitym spektaklem światła, jaki odgrywa codziennie wschodzące i zachodzące słońce nad wydmami pustyni Namib. Dlatego też każdy, kto marzy o zrobieniu niezwykłych zdjęć w Afryce, powinien odwiedzić ten kraj. Na pewno przywiezie stąd mnóstwo wspaniałych wspomnień zatrzymanych w fotograficznym kadrze.

To jedno z największych afrykańskich państw jest 34. krajem na świecie pod względem powierzchni (825 418 km2). Jednak w jego granicach żyje ok. 19-krotnie mniej mieszkańców niż w Polsce (2,1 mln ludzi). Nazwa Namibia pochodzi od najstarszej na ziemi pustyni Namib, położonej wzdłuż wybrzeża Atlantyku. Mimo zdecydowanie pustynnego klimatu to na terenie tego kraju znajduje się olbrzymi park narodowy, w którego wodopojach gaszą pragnienie tysiące dzikich zwierząt. Tutaj również osiedliły się grupy rdzennej ludności afrykańskiej, które znakomicie przystosowały się do miejscowych warunków.

Więcej…

Fotografowanie przyrody

Mandryl barwnolicy (Gabon)
IMG 8889

Jenot azjatycki (Polska, Warmia)

Jenot

ROBERT GONDEK

www.szczytyafryki.pl

Podróżuję po różnych zakątkach naszego globu od ponad dwudziestu lat. Najchętniej wyjeżdżam do Afryki, ale nie tylko tam. Odwiedziłem już ponad pięćdziesiąt państw na całym świecie, w tym siedemnaście właśnie na tym kontynencie. Lubię chodzić po górach. W trakcie swoich wyjazdów skupiam się na przyrodzie. Fotografuję ptaki, zwierzęta i krajobrazy. To moja wielka pasja.

Więcej…