W tym wydaniu magazynu All Inclusive przedstawiamy Państwu Polkę, która odniosła sukces w branży turystyczno-hotelarskiej w Hiszpanii, na oferującej mnóstwo niezapomnianych przygód uroczej Fuerteventurze. Rozmawiamy z Magdaleną Tabaką, radzącą sobie wyśmienicie w turystyce na Wyspach Kanaryjskich, pracującą jako menedżerka ds. sprzedaży międzynarodowej sieci Atlantis Hotels & Resorts, mogącej się pochwalić niezmiernie luksusowym 5-gwiazdkowym Gran Hotel Atlantis Bahía Real. W kolejnym numerze (wiosną 2015 r.) przeniesiemy się trochę bliżej Polski, bo na magiczną i pełną wspaniałych tajemnic Sardynię. Spotkamy się z Renatą Olejnicką, która działa prężnie w branży turystycznej na tej pasjonującej wyspie należącej do Włoch. Już teraz zapraszamy gorąco do lektury!
MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Jak to się stało, że znalazła się Pani w Hiszpanii, na Wyspach Kanaryjskich? Dlaczego wybór padł właśnie na malowniczą Fuerteventurę?  
12 lat temu przygotowywałam się do wyjazdu do Anglii i już wyobrażałam sobie siebie spacerującą po londyńskiej dzielnicy Notting Hill po zajęciach z moimi studentami, ale jak to w życiu często bywa, moje plany odmienił przypadek. Zaoferowano mi podróż na Fuerteventurę. W tym czasie wiedza o tej wyspie w Polsce była znikoma lub prawie żadna. Samo wymówienie jej nazwy na głos wzbudzało we mnie ogromną ciekawość i ochotę poznania tajemniczego lądu. Moja przygoda rozpoczęła się w pięknym miasteczku Corralejo, jednym z najciekawszych tutaj miejsc ze względu na wyjątkową atmosferę. Rdzenni wyspiarze (majoreros) ujęli mnie swoją gościnnością, otwartością i skradli moje serce od razu pierwszego dnia. Pamiętam, jak po wyjściu z samolotu zobaczyłam księżycowy pejzaż wokół lotniska i zadałam sobie pytanie: Czy ta wyspa nadaje się do wypoczynku? Dziś wiem, że tak.

FOT. ATLANTIS HOTELS & RESORTS

Restauracja Las Columnas w Gran Hotel Atlantis Bahía Real

 

Fuerteventura, choć jest mało zagospodarowana i rzadko pokryta niespotykaną, egzotyczną roślinnością, potrafi mile zaskoczyć. Turystom oferuje niekończące się, czyste wybrzeże nad bezkresnym, błękitnym oceanem, malownicze krajobrazy, interesującą lokalną kulturę i różnorodne formy spędzania wolnego czasu. Piękne zakątki można na niej znaleźć na każdym kroku. Osoba, która przebywa w ciągu urlopu tylko w hotelu, nie będzie jednak w stanie doświadczyć wszystkich tych wspaniałości. Klimat wyspy należy do najkorzystniejszych na świecie, są tu najlepsze plaże w Europie i rozwinęła się wyjątkowa kuchnia na bardzo wysokim poziomie. Kiedy zamieszkałam na Fuerteventurze na stałe, otworzyłam się jeszcze bardziej na nowe doznania. Nawet dziś łapię się na tym, że wciąż odkrywam na niej zaskakujące miejsca.
Co zadecydowało o tym, że postanowiła Pani związać swoje życie z branżą turystyczno-hotelarską? W jaki sposób trafiła Pani do zespołu Atlantis Hotels & Resorts?  
Zawsze byłam osobą otwartą, ciekawą świata, łatwo nawiązującą kontakty. Biegle władam kilkoma językami, z chęcią poznaję nowych ludzi, niezwykłe rejony i kultury. Sektor turystyczno-hotelarski daje mi duże możliwości. Podróżowanie zawsze stanowiło jeden z najważniejszych elementów w moim życiu. Każdy wyjazd wzbogacał mnie o doświadczenia, skłaniał do podejmowania wyzwań, motywował do nauki języków, inwestowania w siebie i wspinania się na coraz wyższe szczeble w karierze zawodowej. W okresie kryzysu gospodarczego zaproponowano mi pracę na Wyspach Zielonego Przylądka w charakterze dyrektora hotelu i współpracownika instytucji rządowej (byłam w niej jedynym obcokrajowcem i uważałam to za wielki zaszczyt). Jednak po 5 latach zaczęłam tęsknić za moją kochaną Fuerteventurą i wróciłam na nią. Nie miałam wątpliwości, że stanowisko w Gran Hotel Atlantis Bahía Real stanie się dla mnie kolejnym ważnym krokiem. Sieć Atlantis Hotels & Resorts uchodzi za wyznacznik wysokiego poziomu usług. Nad objęciem tej posady nie zastanawiałam się więc ani chwili i z przyjemnością dołączyłam do zespołu prawdziwych profesjonalistów.
Czy trudno pracuje się w turystyce i hotelarstwie na Wyspach Kanaryjskich? Czym charakteryzuje się tamtejszy rynek?
Praca w turystyce to chyba najlepsze, co mogło mnie spotkać. Na co dzień obracam się w środowisku zawodowców, podróżuję, promuję miejsce, w którym się zakochałam 12 lat temu, i reprezentuję wspaniały ekskluzywny obiekt. Ostatnio zauważyłam wzrost liczby połączeń lotniczych na Wyspy Kanaryjskie, co przy promowaniu kierunku wyjazdowego stanowi niezmiernie istotny atut. Nawet z Polski mamy kilka lotów czarterowych oferowanych przez największych touroperatorów, a od niedawna na archipelag latają też bezpośrednio z naszego kraju Ryanair czy Norwegian. Goście na Fuerteventurę coraz częściej wybierają się nie tylko na wypoczynek, lecz także np. ze względu na możliwość uprawiania turystyki aktywnej i sportów wodnych. Dzięki temu corocznie odwiedza nas więcej osób, które szukają czegoś więcej niż słońce i plaża. Warto przy tej okazji również wspomnieć o nowym trendzie w branży kinematograficznej, czyli wykorzystywaniu niepokazywanych wcześniej scenerii jako tło akcji filmów. W 2014 r. mieliśmy zaszczyt gościć w naszym hotelu słynnego brytyjskiego reżysera Ridleya Scotta, który kręcił na wyspie obraz Exodus: Bogowie i królowie.
Jakiego typu obiekty należą do sieci Atlantis Hotels & Resorts? Czym się wyróżniają? Gdzie znajdą je polscy turyści?   

FOT. ATLANTIS HOTELS & RESORTS

Błogi relaks w klimatycznym klubie Coco Beach Chill Out


Atlantis Hotels & Resorts to 3 hotele w różnych kategoriach z unikatową ofertą dla klientów. Przeznaczony tylko dla dorosłych 4-gwiazdkowy Hotel Atlantis Dunapark, położony w samym sercu Corralejo, przypadnie do gustu osobom lubiącym komfort i chcącym zatrzymać się blisko wszelkich atrakcji nadmorskiego kurortu. Z kolei 4-gwiazdkowy Suite Hotel Atlantis Fuerteventura Resort jest idealny dla rodzin z dziećmi i zapewni im szeroki wybór rozrywek i animacji. Poza tym został zaprojektowany w stylu typowej wioski kanaryjskiej, otoczonej tropikalnymi ogrodami, ze strefami do spędzania czasu z najmłodszymi oraz sektorem Premium Club dla gości powyżej 16 roku życia, pragnących cieszyć się odpoczynkiem w ciszy i spokoju. Niedawno obiekt wyposażono w nowoczesne rozwiązania technologiczne, które pozwalają nawet podczas wakacji pozostać w kontakcie ze światem i znajomymi. Za nasz skarb uważamy Gran Hotel Atlantis Bahía Real leżący tuż przy białej plaży, w pobliżu najpiękniejszych wydm Fuerteventury, oferujący wyjątkowe widoki na wyspy Lobos i Lanzarote oraz szczycący się jedynym w swoim rodzaju klubem plażowym Coco Beach Chill Out, którego inauguracja odbędzie się w 2015 r. Aby zadbać o wyśmienite samopoczucie naszych klientów, przygotowaliśmy szeroki wachlarz usług. W pięciu tutejszych restauracjach spróbują oni wyśmienitej i zróżnicowanej kuchni, a obsługa wspaniałego Spa Bahía Vital zadba o relaks ich duszy i ciała. Oferta naszych hoteli dostępna jest w salonach najlepszych touroperatorów w Polsce: TUI, Rainbow Tours, Neckermann oraz na naszej stronie internetowej www.atlantishotels.com.
Jacy goście zatrzymują się w Państwa hotelach? Czy widać wśród nich Polaków? Jeżeli tak, to który obiekt Atlantis Hotels & Resorts wybierają zazwyczaj nasi rodacy?
Grupa klientów odwiedzających nasze hotele odzwierciedla rodzaj turystów przyjeżdżających na Fuerteventurę. Mamy gości z pozostałych Wysp Kanaryjskich, Hiszpanii kontynentalnej i Balearów, Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Francji. Z naszych usług korzystają pary, rodziny i pojedyncze osoby. Gran Hotel Atlantis Bahía Real może poszczycić się znaczną liczbą stałych klientów, a z roku na rok wciąż ich przybywa. Ci, którzy 10 lat temu zatrzymywali się u nas we dwoje, dziś wracają w rodzinnym gronie. Poza tym dzięki zwiększonej liczbie połączeń lotniczych staliśmy się małą społecznością zbudowaną z członków wielu europejskich narodowości. Również Polacy, coraz częściej wybierający tę wyspę na spędzenie urlopu, z każdym sezonem chętniej rezerwują pobyt w naszych progach.
W jaki sposób stara się Pani promować swoją firmę oraz atrakcje turystyczne malowniczej Fuerteventury na rynku polskim?
Biorę udział w wielu wydarzeniach komercyjnych organizowanych przez różne instytucje promujące wyspę. Uczestniczę również w rozmaitych targach turystycznych.
Dlaczego – Pani zdaniem – podczas urlopu na Wyspach Kanaryjskich warto zdecydować się na nocleg w obiekcie należącym do Atlantis Hotels & Resorts? Co takiego specjalnego czeka na Fuerteventurze na jego gości?
Nasza sieć jest godna uwagi ze względu na ukierunkowanie na różne profile turystów. Dbamy o najmniejsze szczegóły, wysoką jakość oferty gastronomicznej oraz indywidualne podejście do klienta. Co roku staramy się zaskakiwać nowymi usługami, tym razem zapraszamy do wyjątkowego miejsca – wspomnianego klubu Coco Beach Chill Out przy Gran Hotel Atlantis Bahía Real, cudownej oazy relaksu nad oceanem. Znajdują się tam łoża balijskie, bar, rozbrzmiewają dźwięki muzyki chillout, kelnerzy roznoszą modne koktajle, a wszystko to w niezmiernie odprężającej atmosferze. Od stycznia 2014 r. Hotel Atlantis Dunapark przyjmuje tylko dorosłych gości i oferuje im w pełni profesjonalną obsługę. Suite Hotel Atlantis Fuerteventura Resort stawia na nowoczesne technologie – wyposażono go w darmową sieć WiFi na obszarze całego kompleksu oraz sprzęt do gry terenowej geocaching i strefę Atlantis Teen Lounge dla młodzieży. Połączenie malowniczych krajobrazów Fuerteventury z oryginalnymi, komfortowymi usługami Atlantis Hotels & Resorts to gwarancja udanych wakacji.

 

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.                www.atlantishotels.com   

Artykuły wybrane losowo

Kostaryka – podróż od wschodu do zachodu słońca

24182453665 8d5ff41d97 o Tortuguero

© COSTA RICAN TOURISM BOARD

 

Jerzy Pawleta

www.jerzypawleta.pl 

 

Gdzie w ciągu jednego dnia można zobaczyć wschód i zachód słońca nad dwoma różnymi oceanami – pierwszy nad należącym do basenu Atlantyku Morzem Karaibskim, a drugi nad Pacyfikiem? Szansę na to mamy w uroczej Kostaryce. Najmniejsza odległość, jaka dzieli oba malownicze wybrzeża w tym kraju, to ponad 100 km. Z karaibskich plaż nad pacyficzny brzeg dostaniemy się bez problemu samochodem albo autobusem. Szybciej pokonamy ten dystans, jeśli skorzystamy z usług lokalnych przewoźników – SANSA czy Nature Air – oferujących przeloty samolotami na kilka lub kilkanaście osób.

Więcej…

Wyspy Zielonego Przylądka – ostatni raj na Atlantyku

KAROLINA SYPNIEWSKA-WIDA
www.karolinasypniewska.pl


<< Ten niezasiedlony aż do przybycia Portugalczyków w drugiej połowie XV w. archipelag, należący dziś do Republiki Zielonego Przylądka (República de Cabo Verde), znany był niegdyś wśród żeglarzy z produkcji wspaniałego grogu robionego z trzciny cukrowej oraz handlu niewolnikami. Obecnie wciąż zachwyca niezwykłą naturą, przepięknymi plażami nad oceanem i jedyną w swoim rodzaju europejsko-afrykańską kulturą wyspiarską. To świetny kierunek nie tylko dla indywidualnych turystów, miłośników sportów wodnych, ale również na firmowe wyjazdy integracyjne i motywacyjne (tzw. incentive), spotkania biznesowe, kongresy czy konferencje. Odkryjmy zatem ostatni raj na Atlantyku! >>

Więcej…

Sri Lanka – w harmonii z naturą

ANNA MOLĘDA-KOMPOLT

 

<< Sri Lanka leży na malowniczej wyspie Cejlon położonej w Azji na południowy wschód od Półwyspu Indyjskiego, w odległości ok. 50 km od wybrzeży Indii. Od południa oblewają ją wody Oceanu Indyjskiego, od wschodu Zatoki Bengalskiej, a od północnego zachodu cieśniny Palk i zatoki Mannar. Swoim kształtem przypomina spadającą kroplę lub łzę. >>

 

Maharadża Wihara w jednej z 5 jaskiń buddyjskiej Złotej Świątyni w Dambulli

© SRI LANKA TOURISM

 

Na Sri Lance występują dwie pory monsunowe. Na zwiedzanie i plażowanie można tu wybrać się przez cały rok. Wyspa jest zróżnicowana pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym. Zamieszkują ją głównie Syngalezi i Tamilowie. Poza tym żyją tutaj również osoby pochodzenia arabskiego, chińskiego, malezyjskiego czy portugalskiego, holenderskiego i brytyjskiego. Lankijczycy są bardzo mili, serdeczni i pomocni. Na ich twarzach niemal zawsze widnieje ciepły i przyjazny uśmiech.

Do największych lankijskich miast należą Kolombo (blisko 800 tys. mieszkańców, obszar metropolitalny – ponad 5,6 mln ludności), Dehiwala-Mount Lavinia, Moratuwa, Negombo i Kandy. W sanskrycie Sri Lanka oznacza Lśniący Kraj. Nazwa ta nawiązuje do eposu Ramajana, gdzie wyspa określana jest jako Lanka. Na Cejlonie można odkryć mądrość ajurwedy w stylowych i wytwornych spa oraz rozkoszować się smakiem pysznej herbaty.

 

Sigirija, niesamowity kompleks pałacowy zbudowany w V w. na szczycie Lwiej Skały

© SRI LANKA TOURISM

 

CUDA WYSPY

Sri Lanka pomimo swojej niewielkiej powierzchni (65 610 km²) szczyci się zaskakującą liczbą miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Sześć z nich stworzył człowiek, podczas gdy dwa są dziełem samej natury. Do tych ostatnich należy Rezerwat Leśny Sinharaja, znajdujący się w południowo-zachodniej części wyspy, w odległości ok. 80 km od miasta Galle, i charakteryzujący się ogromnym zróżnicowaniem przyrodniczym. Rośnie tu jeden z ostatnich dziewiczych lasów deszczowych. Obszar zamieszkują ssaki, liczne ptaki i gatunki motyli. Najlepszą okazją do poznania fauny i flory Cejlonu są niezapomniane wyprawy trekkingowe w głąb dżungli.

Turysta przybywający na Sri Lankę może spodziewać się wielu atrakcji. Wrażenie zrobi na nim z pewnością wizyta w Kandy, dawnej stolicy wyspy, której historyczne zabudowania także umieszczono w 1988 r. na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Ślady kolonialnej przeszłości mieszają się w niej ze współczesnym chaosem. To dzisiaj ważny kulturalny ośrodek w kraju. Na uwagę zasługuje tu Świątynia Zęba (Sri Dalada Maligawa), gdzie przechowuje się jedną z najcenniejszych dla Lankijczyków relikwii. Ząb Buddy znajduje się w głównej części obiektu. Kryjący go złoty relikwiarz można oglądać trzy razy dziennie (o poranku, przed południem i wieczorem) w czasie wyjątkowej ceremonii. Raz w roku relikwię umieszcza się na grzbiecie słonia, za którym kroczy pochód wiernych pielgrzymów. Odbywa się to podczas festiwalu Esala Perahera (znanego również jako Festiwal Zęba) organizowanego w lipcu i sierpniu. W trakcie jego trwania ulicami miasta przechodzą niesamowite korowody bębniarzy, tancerzy i batożników oraz pięknie udekorowane słonie. To święto jest jednym z ważniejszych religijnych wydarzeń na wyspie, którą w większości (w ok. 70 proc.) zamieszkują buddyści. Sama świątynia należała niegdyś do kompleksu pałacowego. W pobliżu znajduje się interesujące Muzeum Słonia Raja, uczestnika uroczystych ceremonii w Kandy przez ponad 50 lat, i Międzynarodowe Muzeum Buddyjskie (International Buddhist Museum) w dawnym pałacu. W tym ostatnim zachował się drewniany dach i strop, jak również wiele przedmiotów z czasów przedkolonialnych. Poza tym na uwagę zasługują Łaźnie Królewskie, Sala Audiencyjna i Muzeum Narodowe. Wyjątkowe wrażenie wywiera na zwiedzających widok świątyń pięknie podświetlonych po zapadnięciu zmroku.

Ważnym elementem krajobrazu Kandy jest także jezioro o tej samej nazwie, które można obejść pieszo. W mieście warto też odwiedzić jeden z najstarszych na świecie dzikich obszarów objętych ochroną – Leśny Rezerwat Udawattakelle (utworzony już w 1856 r. na obszarze 103 ha). Miłośnikom natury spodobają się również Królewskie Ogrody Botaniczne (o powierzchni 59 ha), położone na przedmieściach Kandy w zakolu rzeki Mahaweli, najdłuższej na Sri Lance (335 km). Godny polecenia jest poza tym oddalony od miasta o ok. 40 km sierociniec dla słoni w miejscowości Pinnawala. Obecnie znajduje się w nim kilkadziesiąt młodych osobników, które zostały porzucone w dżungli lub okaleczone przez miny. Kandy stanowi także świetną bazę wypadową do wypraw na zielone pola herbaciane.

Kolejnym obiektem z Listy Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Anuradhapura, historyczna stolica syngaleskiego państwa. Na tronie zasiadało w niej ponad 100 monarchów, którzy dbali o rozkwit kultury i sztuki, wznosili wspaniałe pałace, zamawiali wymyślne rzeźby i tworzyli bogato zdobione ogrody. Miasto leży ok. 200 km na północny wschód od Kolombo i nadal uchodzi za ważny ośrodek buddyzmu. Wśród starożytnych ruin zachowało się kilka budowli sakralnych i pałaców oraz dom jałmużny. Na uwagę zasługuje 122-metrowa Jetavanaramaya, uważana za najwyższą stupę na świecie. W Anuradhapurze rośnie także od 288 r. p.n.e. figowiec pagodowy, znany jako Jaya Sri Maha Bodhi, pochodzący od świętego drzewa, pod którym Budda według tradycji osiągnął oświecenie. To prawdopodobnie najstarsze drzewo na ziemi o udokumentowanej historii.

Na południowy wschód stąd znajdują się kolejne pozostałości dawnego miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – Polonnaruwa.Największy rozkwit ośrodka przypadł na lata 1153–1186, kiedy to panował król Parakramabahu I. Duże wrażenie robią tu cztery wykute w jednej granitowej skale posągi Buddy z XII w. Jeden z nich przedstawia go jako kilkunastometrowej długości postać pogrążoną we śnie, inny – jako stojącego mężczyznę (ma niemal 7 m wysokości). Należą one do świątyni Gal Vihara (Uttararama). Na uwagę zasługuje też Gal Pota – kamienna księga o długości blisko 9 m i szerokości 1,5 m. Cały kompleks zajmuje kilka kilometrów kwadratowych, a w jego centrum stoi cytadela.

W 1991 r. pod ochroną organizacji UNESCO znalazła się lankijska Złota Świątynia w Dambulli, kompleks właściwie pięciu sanktuariów w jaskiniach, powstałych w okresie od I w. p.n.e. do XVIII w. n.e. Pierwsze z nich, Dewadżara Wihara, zachwyca posągiem Buddy o długości 14 m, wyrzeźbionym z jednego kawałka skały. Drugie, Maharadża Wihara, jest największe ze wszystkich. Zdobią je piękne malowidła przedstawiające życie Buddy. Trzecie, Maha Alut Wihara, pochodzi z XVIII stulecia. Poza tym znajduje się tu jeszcze świątynia (Pachima Wihara) poświęcona królowej Somawathi i Dewana Alut Wihara, najmłodsza ze wszystkich, wyremontowana w XX w., w której posąg leżącego Buddy otacza pięć innych figur wykonanych z cegieł i gipsu.

Najbardziej interesującym i popularnym miejscem na Sri Lance wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest Sigirija (Sigiriya,Lwia Skała), nazywana ósmym cudem świata. Na ogromnej skale król Kassapa I (panujący w latach 473–495) zbudował tu niezwykły pałac. Zdobiły go zmysłowe freski przedstawiające przepiękne dziewczęta. Niektóre malowidła przetrwały do dziś wraz z niezwykłym kompleksem wodnych ogrodów, będącym niezmiernie zaawansowanym projektem hydrologicznym. Miejsce to przypomina ogromną galerię ściennych obrazów.

Organizacja UNESCO umieściła na swojej liście jeszcze inny lankijski zabytek – historyczne centrum i fortyfikacje miasta Galle. Tutejszy kompleks fortowy jest uważany za najlepiej zachowany tego typu zespół architektoniczny wzniesiony przez Europejczyków w całej Azji Południowej. Utkane z wąskich ulic obsadzonych holenderskimi parterowymi domami Galle tętni życiem jak w okresie, kiedy było ważnym portem pasażerskim. Zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce podczas zwiedzania południa wyspy.

  

DWA OBLICZA STOLICY

Największym miastem na Sri Lance jest jej handlowa stolica Kolombo (administracyjna to Sri Dźajawardanapura Kotte lub po prostu Kotte). Stanowi ona najważniejsze centrum kulturalne i biznesowe kraju, a swoje siedziby mają w niej przedstawicielstwa dyplomatyczne i liczne instytucje państwowe. Kolombo leży w południowo-zachodniej części wybrzeża. Przyjeżdżający do niego turyści mogą zwiedzać buddyjskie, hinduistyczne, muzułmańskie i chrześcijańskie świątynie, oglądać kolonialne budynki czy odpoczywać na przepięknych piaszczystych plażach. Z jednej strony finansową stolicę Sri Lanki wypełnia wiele sklepów, drapaczy chmur, banków i nowoczesnych centrów handlowych, ale z drugiej mamy tu też wspaniałe zabytki, teatry, galerie i placówki muzealne. Warto odwiedzić neoklasycystyczny gmach Muzeum Narodowego, które działa od 1 stycznia 1877 r. Znajdują się w nim m.in. reprodukcje XIX-wiecznych obrazów przedstawiających wyspę, historyczne rzeźby i szkielety zwierząt oraz biblioteka. Poza tym na zainteresowanie zasługują trzy obszary administracyjne: Ogrody Cynamonowe (Cinnamon Gardens), Fort (dzielnica biznesowa z oficjalną siedzibą prezydenta Sri Lanki – President’s House) i Wyspa Niewolników (Slave Island).

Zupełnie inaczej wygląda Pettah, usytuowana na wschód od centralnej dzielnicy Fort. Jest zatłoczona i chaotyczna, a na jej ulicach panuje typowy azjatycki rozgardiasz. Wypełniają ją sklepy, restauracje, kawiarnie i stragany. Warto tutaj podejść do protestanckiej świątyni Wolvendaal, wzniesionej przez Holendrów w połowie XVIII stulecia, starego Ratusza czy dworca kolejowego. Na uwagę zasługuje również biało-czerwony meczet Dżami Ul-Alfar. Został on ukończony w 1909 r. i zbudowany dla wspólnoty muzułmańskiej pochodzącej z Indii. Znajduje się w samym sercu dzielnicy i góruje nad okoliczną zabudową.

Z kolei Bambalapitiya w Kolombo stanowi ważne centrum edukacyjne z mnóstwem uczelni wyższych i szkół. Można tutaj również podziwiać wspaniałe, niezmiernie barwne sanktuarium hinduistyczne Kathiresan Kovil poświęcone bogu śmierci i wojny – Karttikei (Muruganowi lub Skandi).

Świątyń w Kolombo jest naprawdę bardzo dużo, a należą do wyznawców różnych religii. Jeden z ciekawszych obiektów stanowi Seema Malaka na wodach jeziora Beira. Ta buddyjska świątynia wchodzi w skład kompleksu sakralnego Gangaramaya i została zaprojektowana przez najsłynniejszego lankijskiego architekta – Geoffreya Bawę (1919–2003). Stanęła w miejscu starej konstrukcji z końca XIX stulecia, która zaczęła się zapadać. Seema Malaka wznosi się na trzech platformach połączonych ze sobą mostami pontonowymi. Obecnie pełni funkcję głównie ośrodka nauki i medytacji dla wielu mnichów.

Wbrew pozorom pobyt w głośnym, zatłoczonym Kolombo może być miłym początkiem podróży po Sri Lance. Miasto ma swój specyficzny urok i warto poznać je bliżej. Reszta wyspy jest zupełnie inna od biznesowej stolicy. Wypełniają ją głównie pachnące plantacje herbaty, rezerwaty przyrody i plaże rozciągające się nad malowniczymi lagunami.

 

Historyczny budynek firmy Cargills (Ceylon) PLC w dzielnicy Fort w Kolombo

© VISIT COLOMBO/VISITCOLOMBO.COM

 

RAJSKIE PLAŻE

Sezon turystyczny trwa na cieszącej się popularnością Sri Lance przez cały rok. Mające 1340 km długości wybrzeże usiane jest skalnymi zatokami ze srebrnobiałym piaskiem opadającym w stronę wody i wysmukłymi palmami kokosowymi dającymi błogi cień. Na zachodzie znajdują się spektakularne piaszczyste plaże takie jak Negombo, Mount Lavinia, Bentota i Hikkaduwa. Na południu leżą Mirissa, Weligama, Dickwella (Dikwella), Koggala, Tangalle i Unawatuna. Ta ostatnia uchodzi słusznie za jedną z najlepszych plaż na świecie. Na wschodnim wybrzeżu położone są Nilaveli, Uppuveli, Passekudah, Kalkudah i zatoka Arugam, która słynie ze znakomitych warunków do surfowania. Spokojne, szafirowe wody Oceanu Indyjskiego mają idealną temperaturę do nurkowania. Pod ich powierzchnią kryją się zachwycające rafy koralowe. Nurkowie mogą oglądać wiele niesamowitych gatunków ryb, takich jak graniki, barakudy, manty czy ogończe, oraz żółwie morskie. Na dnie oceanu w pobliżu wyspy spoczywają także wraki statków. Na szczególną uwagę zasługuje tankowiec SS Conch, który należał do koncernu Shell i zatonął w 1903 r. Poza tym pod wodą znajduje się tu również brytyjski lotniskowiec HMS Hermes zatopiony przez japońskie samoloty w kwietniu 1942 r., gdy wypłynął z portu Trikunamalaja (Trinkomali).

 

ZIELONY SKARB

Jednym z głównych towarów eksportowych kraju i produktem spożywczym najczęściej kojarzonym ze Sri Lanką jest herbata, a dokładniej herbata cejlońska. Krajobraz wyspy, w którym dominuje soczysta zieleń i lazur wody, dodatkowo urozmaicają wzniesienia, na których uprawia się ten dający wyjątkowo aromatyczne liście krzew. Sadzonki tej rośliny Brytyjczycy przywieźli w XIX w., kiedy zaraza zniszczyła uprawianą tu do tej pory kawę. Herbata dobrze rośnie w ciepłym klimacie na odpowiednio wysoko leżących, pochyłych terenach.

Liczne lankijskie plantacje znajdują się w okolicy miejscowości Nuwara Elija (Nuwara Eliya), Dimbula, Kandy, Matale, Haputale czy Badulla – stąd pochodzą produkty doceniane przez koneserów na całym świecie. Warto odwiedzić jedną z nich i zobaczyć, jak przetwarza się zielone liście, które później trafiają do naszych domów. Na szczególną uwagę zasługuje także rytuał parzenia herbaty, celebrowany na Cejlonie z największą dokładnością i trwający mniej więcej pół godziny. Aby móc go przeprowadzić we właściwy sposób, potrzeba sporej wiedzy i doświadczenia. Warto dodać, że mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów Sri Lanka jest drugim największym eksporterem herbaty na świecie (zaraz po Chinach). Rocznie wytwarza się jej ponad 300 mln kg, co stanowi mniej więcej 10 proc. światowej produkcji. Z Cejlonu w 2017 r. wyjechał towar o łącznej wartości 1,5 mld dolarów (to aż 19,3 proc. globalnego eksportu herbaty).

Kraj ten słynie też z aromatycznych przypraw, takich jak cynamon, kardamon czy goździki, oraz tradycyjnych wyrobów rękodzielniczych ze srebra, brązu, drewna, skóry i trzciny. Wydobywa się tu również wiele rodzajów kamieni szlachetnych, m.in. rubiny, szafiry, topazy, granaty i ametysty.

 

Centra spa na Cejlonie mają w ofercie szereg zabiegów relaksacyjnych

©SRI LANKA TOURISM

 

KLUCZ DO ZDROWIA

Na Sri Lance można zadbać zarówno o ciało, jak i o duszę. Praktykowana na niej od lat ajurweda, wypracowana w starożytnych Indiach, jest jednym z najstarszych systemów medycyny i oznacza wiedzę o życiu. Opiera się na holistycznym podejściu do leczenia człowieka. Jej podstawowe założenie stanowi teoria trzech energii życiowych (dosz). Są to vata (siła odpowiadająca za ruch), pitta (kontrolująca trawienie i procesy wytwarzania energii) i kapha (odpowiadająca za budowę organizmu i jego stabilność). Każdy człowiek charakteryzuje się ich unikatowym połączeniem, które określa jego naturę. W przypadku gdy elementy te rozkładają się harmonijnie, cieszy się on dobrym zdrowiem i samopoczuciem, ale kiedy równowaga zostanie zachwiana, zaczynają się problemy, dlatego należy ją szybko przywrócić.

Praktykujący ajurwedę stosują wiele leczniczych ziół i roślin rosnących na Sri Lance. Łączą liście, korę, owoce, korzenie i kwiaty w specjalne mikstury, olejki i maści. W zaciszu błogich centrów i gabinetów spa terapeuci dobierają indywidualnie do potrzeb pacjenta najbardziej skuteczną kurację. Zabieg swedhanaprzeprowadza się na drewnianej skrzyni, w której gotowane są zioła. Ulatująca otworami para otula ciało i pozwala oczyścić organizm z wielu toksyn. Pizhichil polega na zastosowaniu relaksującego masażu, podczas którego w okolice stawów wciera się kojące olejki. Abhyanga to całościowy masaż olejowy, wykonywany w celu przywrócenia równowagi psychofizycznej, usprawnienia pracy narządów oraz optymalnego odżywienia, ujędrnienia i uelastycznienia skóry. Oczyszczające działanie ma również masaż udvartana (antycellulitowy), w którym wykorzystuje się techniki mocnego uciskania i ugniatania. Jest to ziołowo-olejowy zabieg na całe ciało poprawiający gładkość i ukrwienie skóry. Ukojenie i głębokie odprężenie przynosi shirodhara. Osoba ją wykonująca delikatnie polewa olejkami bądź innym płynem czoło pacjenta w miejscu tzw. trzeciego oka. Ten głęboko relaksujący zabieg stosowany bywa w przypadku występowania bólów głowy i napięcia nerwowego. Masaże ajurwedyjskie wpływają na układ odpornościowy i pomagają zachować zdrowie. Wykonywane systematycznie regulują funkcjonowanie organizmu na poziomie fizycznym i duchowym. Poza już wspomnianymi warto wymienić jeszcze takie zabiegi jak gandusha (płukanie jamy ustnej olejami), akshitarpana (zabieg regenerujący i oczyszczający oczy), karna purna (zabieg na uszy) i shirovasti (masaż głowy z wykorzystaniem olejków).

W ajurwedzie istotnym elementem leczenia jest także dieta wegetariańska. Według niej każdy posiłek powinien składać się z produktów należących do sześciu kategorii smakowych i być świeżo przygotowywany z użyciem ziół i przypraw zbieranych z lokalnych pól. Ważne wskazanie stanowi tu też umiarkowanie w jedzeniu i spożywanie posiłków w odpowiednim czasie.

Wiele lankijskich centrów zajmujących się terapią ajurwedyjską oferuje również uzupełniające zajęcia z jogi, refleksologii i medytacji pod okiem wysoce wyspecjalizowanych w tych dziedzinach osób. Dzięki temu każdy może w nich liczyć na dostosowanie kuracji do jego osobistych potrzeb. Po wizycie w ośrodku na Sri Lance wyjeżdża się z tego kraju z nowymi siłami i energią. Poza tym taki leczniczy pobyt pozwala się odstresować i dla wielu ludzi stanowi prawdziwe przeżycie duchowe.

Na wyspie zabiegi ajurwedy wykonywane są w licznych stylowych kompleksach spa. Znajdują się one często w najspokojniejszych i najpiękniejszych zakątkach na Sri Lance. Do popularnych miejsc należą złote plaże zachodniego i południowego wybrzeża (np. Wadduwa, Kalutara, Mount Lavinia czy Talalla), okolice starożytnego miasta Polonnaruwa oraz pokryte bujną zielenią górzyste tereny w rejonie Kandy. Nieco inna sceneria czeka w tradycyjnych lankijskich wioskach, gdzie można doświadczyć bliższego kontaktu z naturą, tak ważnego w przypadku ajurwedy.

Warto również dodać, że według tego systemu medycyny umiar, ład i symetria to najważniejsze elementy umożliwiające osiągnięcie równowagi, która jest podstawą zdrowia i szczęścia każdego człowieka. Umysł i ciało wzajemnie na siebie wpływają, dlatego też należy zadbać o swój organizm całościowo.

Tropikalna Sri Lanka przyciąga bujną, egzotyczną roślinnością, zróżnicowaną fauną, malowniczymi piaszczystymi plażami, a także unoszącym się w powietrzu zapachem przypraw. Można tutaj wypoczywać na słonecznym wybrzeżu, zwiedzać wspaniałe starożytne miasta, spacerować wśród krzewów herbacianych i relaksować się w ajurwedyjskim spa. Podczas pobytu na wyspie każdy zgromadzi z pewnością wiele niezapomnianych wspomnień i nauczy się czegoś o sobie.

 

Wydanie Lato 2018