POLACY W TURYSTYCE NA ŚWIECIE

W tym jesienno-zimowym numerze magazynu All Inclusive przybliżamy Państwu Polkę, która odniosła sukces w Hiszpanii, na słonecznej i przepięknej Majorce. Rozmawiamy z naszą rodaczką Majką Romel, radzącą sobie doskonale w branży turystyczno-hotelarskiej, pracującą jako menedżerka ds. kontraktów na Europę Środkową i Wschodnią w międzynarodowej sieci Bahía Príncipe Hotels & Resorts, mogącej pochwalić się luksusowymi ośrodkami wypoczynkowymi typu all inclusive na Balearach, Wyspach Kanaryjskich, Dominikanie, Jamajce i w Meksyku. W kolejnym wydaniu (wiosną 2014 r.) przeniesiemy się znacznie dalej, bowiem do krainy kangurów – pasjonującej Australii. Spotkamy się z Tomaszem Nowakowskim, który działa prężnie w turystyce na tym najmniejszym kontynencie świata. Już teraz zapraszamy serdecznie do lektury!

MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Z naszą rodaczką Majką Romel, menedżerką ds. kontraktów na Europę Środkową i Wschodnią w międzynarodowej grupie hotelowej Bahía Príncipe Hotels & Resorts z siedzibą główną na hiszpańskiej Majorce, rozmawia Michał Domański

 

Jak to się stało, że znalazła się Pani w Hiszpanii, na archipelagu Balearów? Dlaczego wybór padł właśnie na uroczą Majorkę?

Jak to często w życiu bywa, pomógł mi przypadek. W trakcie studiów (oczywiście, kierunek turystyka) postanowiłam wyjechać na rok do Niemiec w celu doskonalenia języka Goethego. Zamiast u naszych zachodnich sąsiadów znalazłam się jednak na Majorce... Z tą uroczą wyspą w archipelagu Balearów jest tak, że jak raz się na nią przyleci, to nie chce się potem jej opuszczać. Ma ona w sobie jakąś trudną do opisania magię.

  FOT. BAHÍA PRÍNCIPE HOTELS & RESORTS

Co zadecydowało o tym, że związała Pani swoje życie z branżą turystyczno-hotelarską? Jak trafiła Pani do Bahía Príncipe Hotels & Resorts?

Jeżeli chodzi o związanie się na stałe z branżą turystyczno-hotelarską, decyzja zapadła już przy wyborze kierunku studiów. Wydawało mi się wówczas, że praca w tym sektorze gospodarki będzie najbardziej odpowiadała mojemu charakterowi i zainteresowaniom. Jak się okazało, trafiłam w dziesiątkę. Dziś nie wyobrażam sobie robienia czegoś innego.  

Co do Bahía Príncipe Hotels & Resorts, ponieważ znałam już wcześniej obiekty tej sieci i wiedziałam, że mają one naprawdę bardzo wysoki standard, kiedy zaproponowano mi pracę w centrali tej grupy hotelowej na Majorce, nie wahałam się ani chwili. Byłam pewna, że tak dobry produkt będzie łatwo i przyjemnie sprzedawać potencjalnym partnerom. Zadowolenie naszych klientów jest dla mnie najważniejsze. Poza tym cieszę się, że często stanowimy dla nich bramę do Karaibów…  

 

Czy trudno jest pracować w turystyce i hotelarstwie w Hiszpanii, na Balearach? Czym się wyróżnia tamtejszy rynek?

Myślę, że wszystko zależy od podejścia, chęci i oczekiwań. Moim zdaniem najważniejsze w życiu jest to, aby robić to, co się naprawdę lubi i co sprawia nam przyjemność. Wówczas nie ma znaczenia, czy się pracuje w Polsce, czy za granicą, czy to sektor turystyczny, czy bankowy… Trzeba po prostu znaleźć swoje miejsce na ziemi. Nasz zawód powinien być naszą pasją.

Praca w branży turystyczno-hotelarskiej wymaga stałego zaangażowania, ale jest o tyle fajna, że daje możliwość poznawania ciekawych ludzi z całego globu. Poza tym pozwala podróżować, zwiedzać i odkrywać nowe miejsca. Niestety, osoby zatrudnione w tym sektorze gospodarki na Balearach mają ten problem, że Majorka, Minorka, Ibiza czy Formentera są typowo letnimi kierunkami turystycznymi. To oznacza, iż poza sezonem dla wielu z nich brakuje pracy. Z uwagi na to, że większość ośrodków wypoczynkowych Bahía Príncipe Hotels & Resorts położonych jest na Karaibach (na Dominikanie, Jamajce i w Meksyku) nie dotyczy to – na szczęście – naszej centrali. My mamy ręce pełne roboty przez cały rok!  

 

Jakiego typu resortami zarządza Bahía Príncipe Hotels & Resorts? Gdzie znajdują się Państwa luksusowe obiekty? Co stanowi ich charakterystyczną cechę?  

Jak już wspomniałam, większość, aż 17, naszych hoteli znajduje się na Karaibach. Poza tym posiadamy 3 obiekty na Teneryfie oraz 1 na Majorce. Dużym atutem Bahía Príncipe Hotels & Resorts jest to, że np. w Republice Dominikańskiej poza bardzo popularnym przylądkiem Punta Cana oferujemy również inne, równie piękne rejony tego kraju, jak choćby półwysep Samaná, gdzie mieści się mój ulubiony hotel all inclusive Grand Bahía Príncipe El Portillo), czy prowincje La Romana i Puerto Plata. Staramy się zaspokoić wymagania każdego klienta. Dlatego też w naszej ofercie znajdują się obiekty przeznaczone dla rodzin z dziećmi (oferujące nie tylko animacje dla najmłodszych, ale także całe parki wodne – tzw. Bahía Scout WaterPark) oraz tylko dla dorosłych. Poza tym mamy również ekskluzywną markę Don Pablo Collection, zaprojektowaną specjalnie z myślą o najbardziej wymagających gościach.

 

Jacy turyści odwiedzają Państwa hotele i resorty? Czy jest wśród nich wielu Polaków? Jeśli tak, to który obiekt Bahía Príncipe Hotels & Resorts upodobali sobie szczególnie nasi rodacy? 

Mamy klientów z całego świata, wśród nich, co mnie osobiście bardzo cieszy, są też Polacy. Liczba turystów znad Wisły nie jest zbyt duża, jednak zwiększa się co roku. Mam nadzieję, że Bahía Príncipe Hotels & Resorts stanie się marką coraz bardziej rozpoznawalną na polskim rynku. Na razie wśród naszych rodaków największą popularnością cieszą się hotele położone na modnym przylądku Punta Cana na Dominikanie. Chciałabym jednak, aby Polacy poznali i polubili inne kierunki turystyczne, gdzie jesteśmy obecni, jak Meksyk i Jamajka czy też wspomniane już wcześniej przeze mnie na razie mniej modne rejony Republiki Dominikańskiej – półwysep Samaná, prowincje La Romana i Puerto Plata. Mogę im z czystym sumieniem polecić wszystkie nasze obiekty.

 

Co – według Pani obserwacji – cieszy się największą popularnością wśród polskich turystów odwiedzających Baleary, Wyspy Kanaryjskie, Dominikanę, Jamajkę i Meksyk? Czego zazwyczaj szukają Polacy?  

Naszych rodaków przyciągają zawsze rajskie plaże z wysmukłymi palmami, ciepłe morze, świecące niemal bez przerwy słońce i gwarantowana dobra pogoda... Jednym słowem – wszystko to, czego mamy deficyt w Polsce. Czeka to na nich właśnie latem na Balearach, a przez okrągły rok na Wyspach Kanaryjskich i Karaibach.

 

Dlaczego – Pani zdaniem – podczas urlopu warto zamieszkać w jednym z obiektów Bahía Príncipe Hotels & Resorts? Co takiego specjalnego czeka na nas w Państwa ośrodkach wypoczynkowych na Balearach, Wyspach Kanaryjskich, Dominikanie, Jamajce i Meksyku?  

Dla Bahía Príncipe Hotels & Resorts charakterystyczna jest wspomniana już różnorodność obiektów, dostosowanych do potrzeb każdego klienta. Do naszych mocnych punktów zaliczyłabym też z pewnością doskonałe lokalizacje hoteli. Zazwyczaj są one usytuowane bezpośrednio przy plaży albo na małej, ekskluzywnej wyspie, jak w przypadku Luxury Bahía Príncipe Cayo Levantado na Dominikanie. Poza tym przyciągają przestronnymi i komfortowymi pokojami często z uroczym widokiem na morze, bogatą ofertą gastronomiczną i formułą all inclusive z prawdziwego zdarzenia, zapewniającą przekąski i napoje orzeźwiające 24 godz. na dobę. Nie można również zapomnieć o rozbudowanych programach animacyjnych, wspaniałych basenach, parkach wodnych itd. Dzięki temu ośrodki wypoczynkowe Bahía Príncipe Hotels & Resorts spełniają marzenia nawet najbardziej wymagających gości!

FOT. BAHÍA PRÍNCIPE HOTELS & RESORTSDominikana – 5-gwiazdkowy hotel Luxury Bahía Príncipe Cayo Levantado

 

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.                        www.bahia-principe.com 

 

 

Artykuły wybrane losowo

Sun of Jamaica

ANNA GORDON

 

<< HasłoJamajka”uruchamia całą serię skojarzeń: słońce, plaża, relaks, muzyka, taniec... Na tej wyspie czeka nas jednak o wiele więcej. Charakterystyczna kultura, burzliwa i ciekawa historia, język ze specyficznym śpiewnym akcentem oraz otwarci i uśmiechnięci ludzie stanowią niemniej silny magnes przyciągający corocznie miliony turystów z całego świata. W 1988 r. na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w kanadyjskim Calgary reprezentacja tego gorącego karaibskiego kraju wzięła udział w zawodach bobslejowych. Jak więc widać, dla Jamajczyków nie ma rzeczy niemożliwych. >>

Ojczyzna muzyków reggae Boba Marleya i Shaggy’ego leży na niewielkiej wyspie na Morzu Karaibskim (prawie 11 tys. km² powierzchni). Największa liczba ludności zamieszkuje portowe Kingston, stolicę państwa od 1872 r. (wcześniej głównym ośrodkiem administracyjnym było Spanish Town). Eksportuje się stąd cukier wytwarzany z trzciny cukrowej, aromatyczną kawę arabikę oraz wyśmienity złocisty rum.

Więcej…

Wśród turkusowych miast Uzbekistanu

fot_11.jpg

Błękitno-turkusowa fasada budynku w nekropolii Szach-i Zinda

© SŁAWEK JANAS/ODPRAWIENI.PL


Sławomir Janas

Magdalena Oczkowska-Janas

 www.odprawieni.pl

 

Bajkowe krajobrazy, egzotyczny klimat, miasta spowite błękitem, atmosfera jak z „Baśni tysiąca i jednej nocy”, a do tego najsłodsze arbuzy i melony pod słońcem – tak wyobrażaliśmy sobie Uzbekistan, zanim go odwiedziliśmy. Te przewidywania w większości się sprawdziły, ale dziś możemy powiedzieć, że przed wyjazdem nasz obraz tego serca Azji Środkowej był niepełny. Trudno przecież tak naprawdę poznać jakiś region bez ruszania się z domu. Zapraszamy więc do zapoznania się z naszymi doświadczeniami z podróży do tej wyjątkowej azjatyckiej republiki.

Więcej…

„Sisi tuna enda Uganda”, czyli jedziemy do Ugandy!

ROBERT GONDEK „GERBER“

www.stronagerbera.pl

<< Tajemnicza i dla wielu egzotyczna Uganda nie należy jak na razie do najpopularniejszych kierunków turystycznych na Czarnym Lądzie. Swoim gościom ma jednak niezmiernie wiele do zaoferowania i pod względem atrakcji nie ustępuje słynniejszym sąsiadom – Kenii czy Tanzanii. Niestabilna sytuacja w tym wschodnioafrykańskim kraju przez wiele lat skutecznie odstraszała turystów. Dziś prowadzone przez ugandyjskie władze statystyki pokazują, że od 2006 do 2010 r. liczba odwiedzających 10 tutejszych parków narodowych (m.in. Park Narodowy Królowej Elżbiety – Queen Elizabeth National Park, Nieprzenikniony Park Narodowy Bwindi – Bwindi Impenetrable National Park, Park Narodowy Doliny Kidepo – Kidepo Valley National Park, czy Park Narodowy Kibale – Kibale National Park) zwiększyła się wyraźnie – ze 109 tys. do 190 tys. osób. Miejscowa przyroda przyciąga przede wszystkim bogactwem dzikiej fauny – zobaczymy tu np. szympansy i bardzo rzadkie goryle górskie. Oprócz tego warto polecić także wędrówkę po masywie Rwenzori (Rwenzori Mountains), rafting po burzliwych wodach Nilu Wiktorii w Parku Narodowym Wodospadów Murchisona (Murchison Falls National Park) oraz wyprawę nad największe w Afryce Jezioro Wiktorii. >>

Więcej…