Dubaj Marina

 

Dni są coraz krótsze, a co za tym idzie coraz mniej słońca. Do tego spada temperatura powietrza, często pada deszcz i niekiedy śnieg. Nieubłaganie nadeszła jesień. Miłośnicy słońca i wysokich temperatur z nostalgią wspominają lato. A może tak zabezpieczyć się przed niedoborem słońca, na który cierpimy jesienią oraz zimą, i wybrać się na wycieczkę do pięknego, egzotycznego zakątka?

 

Nic tak dobrze nie ładuje akumulatorów, jak podróż do egzotycznych krajów. Przyciąga nas do nich słońce, wysokie temperatury, złote plaże i turkusowa woda. Za wojażami tego typu przemawia też ich niższy koszt. Jesienią i zimą w ofercie biur podróży znajduje się wiele ofert wycieczek last minute. Poza tym poza sezonem w większości najbardziej atrakcyjnych miejsc jest znacznie mniej turystów. Czego więc chcieć więcej?

 

Oto kilka najchętniej odwiedzanych w porze jesienno-zimowej miejsc, które przyciągają wiecznym latem.

 

Dominikana

 

Urlop w tym karaibskim zakątku na pewno będzie należał do udanych. Krzysztof Kolumb na widok tej rajskiej ziemi miał ponoć wykrzyknąć, że nie ma piękniejszej wyspy na świecie. To malownicze miejsce przyciąga całe rodziny krystalicznie czystym morzem, śnieżnobiałym piaskiem, kaskadami wodospadów i fascynującą egzotyczną przyrodą. Niemal przez cały rok panuje tu doskonała pogoda, a tutejsze plaże uznawane są za najpiękniejsze na świecie. Do najpopularniejszych kurortów należą Punta Cana nad Oceanem Atlantyckim oraz La Romana nad Morzem Karaibskim.

 

Wyspy Zielonego Przylądka

 

Należą do położonych z dala od utartych szlaków rajskich części Oceanu Atlantyckiego, usytuowane są na zachód od wybrzeży Afryki. Jedną z zalet tego wulkanicznego archipelagu, który liczy 15 wysp, jest stosunkowo małe zagospodarowanie turystyczne w porównaniu z innymi tropikalnymi wyspami. Doskonały wypoczynek zapewniają turkusowa woda, piaszczyste plaże i błogi spokój. Jednym z innych atutów tego miejsca są okoliczne wody, w których spotkać można 14 gatunków wielorybów oraz delfinów. Wyspy Zielonego Przylądka to również idealne miejsce dla miłośników sportów wodnych.

 

Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) stanowią synonim przepychu oraz nowoczesności. Kraj ten oferuje niezapomniane wrażenia – tradycyjne beduińskie wioski, targi wielbłądów, oazy, a także malownicze piaszczyste plaże. ZEA są pustynnym krajem zajmującym północno-wschodni skrawek Półwyspu Arabskiego. Oblewają go wody Zatoki Perskiej i Omańskiej. Jednym z najpopularniejszych emiratów jest Dubaj, który słynie m.in. z najwyższych budynków, najdroższych i najbardziej luksusowych hoteli, najrozleglejszych centrów handlowych oraz największej stworzonej przez człowieka wyspy. Stolicą i jednocześnie najważniejszą częścią Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest Abu Zabi (zajmuje ponad 80 proc. całkowitej powierzchni kraju). W tym miejscu nowoczesność przeplata się z tradycją – z jednej strony dech w piersiach zapierają imponujące drapacze chmur, a z drugiej zabytkowy fort Qasr al Hosn oraz bogactwo islamskich meczetów. Miłośnicy wspaniałych plaż z drobnym piaskiem i czystej wody powinni wybrać się na wyspę Saadiyat oraz w okolice Corniche. Najbardziej malowniczym emiratem jest Ras al Chajma (Khaimah), leżący na północy Półwyspu Arabskiego. W jego północno-zachodniej części znajdują się szerokie piaszczyste plaże, a na wschodzie króluje pasmo górskie Ru’us al Jibal z najwyższym szczytem całej arabskiej unii (Dżabal al Dżajs, Jabal Jais), wznoszącym się na granicy ZEA i Omanu. Do niezwykłych naturalnych zjawisk występujących w tym miejscu zalicza się rozległy pustynny teren pełen czerwonych piasków.

 

Jordania

 

To zapierająca dech w piersiach nawet najbardziej wymagającym podróżnikom wspaniała egzotyka. W tej urokliwej krainie klimat śródziemnomorski łączy się z saharyjskim, sudańskim i irańskim. Miejsce to znane jest przede wszystkim dzięki słynnej Petrze, czyli skalnemu miastu Nabatejczyków. Wybierając Jordanię jako kierunek swojej podróży, warto w tym zakątku zobaczyć najpiękniejszą pustynię świata (Wadi Rum), jedno z najlepiej zachowanych na całym świecie miast starożytnego Rzymu (Dżarasz, Gerazę), a także niezwykłą zatokę Akaba z malowniczą rafą koralową i prawdziwe zamki na piasku.

 

Izrael

 

Wakacje w Izraelu to wyprawa w czasie i przestrzeni. Położony na skrzyżowaniu kultur Wschodu i Zachodu Izrael z jednej strony otacza Morze Śródziemne, a z drugiej wielka depresja syryjsko-afrykańska. Południe kraju zanurza się w malowniczych wodach Morza Martwego. Państwo to charakteryzuje się wielką różnorodnością krajobrazów – klasyczny śródziemnomorski pejzaż przemienia się w surowe piaszczyste wydmy, po czym rozkwita żywymi kolorami nad Jeziorem Tyberiadzkim (Galilejskim) oraz zielenią wzgórz Galilei. Największe miasta w Izraelu to Tel Awiw oraz Jerozolima. Pierwsze z nich jest nowoczesną aglomeracją, bogatą w urokliwe kawiarenki, wspaniałe galerie sztuki oraz złociste plaże. Jerozolima z kolei jest miejscem zadumy, najważniejszym na świecie ośrodkiem wiary judaistycznej, chrześcijańskiej oraz muzułmańskiej. W największym w kraju Muzeum Izraela można obejrzeć pośród prezentowanych eksponatów m.in. tzw. Zwoje znad Morza Martwego, a wśród nich najstarsze zachowane manuskrypty biblijne na świecie – rękopisy z Qumran. Największym i najbardziej luksusowym kurortem Izraela jest Ejlat. Jest to najdalej wysunięte na południe miasto w kraju, usytuowane w Dystrykcie Południowym. Do niewątpliwych atrakcji tego zakątka należy m.in. Rafa Delfinów, Plaża Koralowa (rezerwat podwodnej przyrody i koralowców) oraz Podwodne Muzeum i Obserwatorium Koralowego Świata.

 

Tropikalne, egzotyczne kraje stanowią świetne antidotum na jesienno-zimową szarość oraz niskie temperatury. Warto więc skorzystać z bogatych ofert biur podróży i przedłużyć sobie słoneczny letni czas.  

 

Artykuły wybrane losowo

Kenia, Tanzania, Lamu i Zanzibar – 101 cudów Afryki

ELŻBIETA I ROBERT PAWEŁEK

 

<< Dla większości podróżników zakochanych w Czarnym Lądzie Kenia i Tanzania nie mają sobie równych. To kraje bajecznie piękne, magiczne i wciąż dzikie. Warto odwiedzić je szczególnie w porze tzw. Wielkiej Migracji, kiedy rozgrywa się jeden z najbardziej widowiskowych spektakli przyrody na ziemi. Jeśli przy okazji upolujemy aparatem fotograficznym całą Wielką Piątkę Afryki (lwa, słonia, bawoła, nosorożca czarnego i lamparta), nasze safari będziemy mogli zaliczyć do udanych i wyruszyć na zasłużony odpoczynek na afrykańskie wyspy – kenijską Lamu i słynny tanzański Zanzibar – prawdziwe miniaturowe wersje raju. >>

 FOT. KENYA TOURISM BOARD

Terytoria obu państw znajdowały się w swojej historii w granicach kolonii brytyjskiej. O czasach tych przypomina dzisiaj powszechny w sferze oficjalnej język angielski. Rdzenni mieszkańcy Kenii i Tanzanii posługują się jednak suahili, którego główny dialekt unguja pochodzi z wyspy Zanzibar.

Afryka jest mistyczna: dzika, piekielnie upalna, stanowi raj dla fotografujących i myśliwych, krainę utopii dla eskapistów. Jest tym, czego pragniesz, wymyka się wszelkim interpretacjom – pisała w swoich pamiętnikach West with the Night słynna kenijska pilotka urodzona w Wielkiej Brytanii Beryl Markham (1902–1986). Dla pasjonatów nieskażonej natury liczą się tu przede wszystkim dwa miejsca: Maasai Mara National Reserve (Rezerwat Narodowy Masai Mara) w Kenii i Serengeti National Park (Park Narodowy Serengeti) w Tanzanii. Jedną z największych atrakcji są w nich duże ssaki. Jednak ani gepard, ani lew, ani nawet sympatycznie wyglądające, choć groźne w rzeczywistości hipopotamy nie wystawią się nam same do zdjęcia. Niemal na każdym kroku napotkamy za to stada płochliwych oryksów czy żyjące gromadnie zebry, od których aż mieni się w oczach.

Więcej…

Wyspy Zielonego Przylądka – na styku Europy i Afryki

szwed-cabo-verde-santo-antao-ribeiry01-1

Ribeira – głęboka, wypełniona roślinnością dolina na Santo Antão

© AGNIESZKA SZWED/WWW.SZWEDACZ.COM

 

 

Agnieszka Szwed

www.szwedacz.com

 

Miejscowa legenda głosi, że Wyspy Zielonego Przylądka (po portugalsku Cabo Verde) powstały, gdy zadowolony ze stworzenia świata Bóg otrzepał ręce, a okruchy z jego palców niezauważenie spadły do wody. Znalazły się więc na oceanie niejako przypadkowo i takie również okazały się ich losy. Kraj ten bardzo długo nie mógł decydować o sobie (aż do 5 lipca 1975 r.), a zależny był od rozgrywek mocarstw z każdej strony Atlantyku. Dziś w pełni samorządna Republika Zielonego Przylądka stoi przed szansą umocnienia swojej pozycji. Przyciąga też coraz więcej osób chcących nie tylko podziwiać różnorodne krajobrazy i piękno przyrody, ale i obcować z bogatą kulturą.

Więcej…

Na ścieżkach współczesnych Majów w Meksyku i Gwatemali

NATALIA ŚWIĘCHOWICZ

 

<< Olbrzymia różnorodność Meksyku i Gwatemali onieśmiela podróżnika i zaskakuje go na każdym kroku. Codziennie odkrywa on w tych krajach coś nowego i niepowtarzalnego, spotyka na swojej drodze niesamowitych ludzi i dowiaduje się o zupełnie nieznanych mu wcześniej rzeczach. Może to wszystko sprawia duch Majów, którego obecność wyczuwa się często wśród górskich szczytów, nad taflami jezior, w bujnych lasach i potężnych dolinach, pośród ruin starożytnych piramid i ścian współczesnych chat, a nawet biorąc w dłoń najmniejszy kamień pochodzący z tutejszej ziemi… >>

Hiszpańscy konkwistadorzy widzieli w Nowym Świecie przede wszystkim krainę pełną ukrytych bogactw. Wielkie miasta i wspaniałe budowle, które tu zastali, utwierdziły ich tylko w tej nadziei. Dlatego zagarnęli te ziemie, nie licząc się zupełnie z rdzennymi mieszkańcami i tym wszystkim, co przez wieki zdążyli oni stworzyć. Historii nie da się zmienić, ale z pewnością wielu z nas zastanawiało się często nad tym, jak potoczyłyby się dalsze losy tych indiańskich plemion, gdyby nie zetknęły się z wojskami odkrywców...  

Więcej…