SYLWIA JEDLAK-DUBIEL

 

<< Wbrew pozorom znane kurorty położone w górach nie są odwiedzane tylko przez turystów, miłośników trekkingu i sportów zimowych oraz osoby nastawione na pobyty kuracyjne. To znakomite miejsca również na konferencje, spotkania z klientami, ważne wydarzenia biznesowe i kulturalne czy atrakcyjne wyjazdy integracyjno-motywacyjne. Dużym zainteresowaniem cieszą się w tym przypadku miejscowości usytuowane w malowniczym otoczeniu, pośród majestatycznych szczytów, szczególnie że po wytężonej pracy można się w nich często odprężyć w nowoczesnych, klimatycznych centrach spa i wellness. >>

 

Łomnicki Staw w słowackich Tatrach Wysokich

© MAREK HAJKOVSKY FOTO

 

Osoby z branży hotelarskiej doskonale wiedzą, jak ważną rolę odgrywa obecnie turystyka biznesowa. Dlatego w wielu obiektach stwarza się jak najlepsze warunki do przeprowadzenia szkoleń firmowych, konferencji i kongresów. W ofertach dostępnych na rynku znajduje się już nie tylko możliwość korzystania z odpowiednio wyposażonych pomieszczeń. Coraz częściej w pakiecie jest też pomoc w obsłudze logistycznej wydarzenia czy szereg dodatkowych atrakcji.

W przypadku kurortów górskich trzeba brać pod uwagę, że niektóre hotele działają w nich inaczej poza sezonem zimowym. Nie oznacza to jednak, że miejsca te są wówczas mniej atrakcyjne. Chcielibyśmy przedstawić Państwu dziesięć eleganckich europejskich miejscowości wartych, naszym zdaniem, rozważenia przy planowaniu wyjazdu biznesowego w góry.

 

KRYNICA-ZDRÓJ (POLSKA)

Na południu Polski, w Beskidzie Sądeckim leży 11-tysięczna Krynica-Zdrój. Wokół niej wznoszą się malownicze wzgórza i rozpościerają zielone lasy. Okolicę można podziwiać z Jaworzyny Krynickiej (1114 m n.p.m.), na którą wjeżdża się koleją gondolową, oraz z Góry Parkowej (742 m n.p.m.) – na jej szczyt od 1937 r. kursuje kolej linowo-terenowa. Miejscowość rozsławiły na cały kraj (i nie tylko) tutejsze źródła mineralnych wód leczniczych (wśród nich są m.in. Kryniczanka, Słotwinka, Zuber czy Jan). Odkryto je i zbadano ich dobroczynne właściwości w drugiej połowie XVIII w. Dlatego też centrum uzdrowiska tworzą neorenesansowy Stary Dom Zdrojowy, a także modernistyczne budynki Pijalni Głównej i Nowego Domu Zdrojowego. Niepowtarzalny charakter nadają Krynicy-Zdrojowi zdobione drewniane wille, wciąż pozostające w użytku. W jednej z nich – Romanówce – funkcjonuje Muzeum Nikifora, czyli Epifaniusza Drowniaka (1895–1968), malarza prymitywisty pochodzenia łemkowskiego. Warto również przejść się do Parku Słotwińskiego z pijalnią wody mineralnej Słotwinka i dawnym pawilonem koncertowym mieszczącym restaurację „Koncertową”.

                Od 1992 r. w uzdrowisku odbywa się co roku Forum Ekonomiczne organizowane przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich. Spotykają się na nim osoby ze świata biznesu i polityki głównie z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Na 2018 r. (4–6 września) zaplanowano 28. edycję tego międzynarodowego wydarzenia. Codziennie podczas debat panelowych goście dyskutują o kwestiach związanych z sytuacją gospodarczą, polityczną i społeczną w Europie. Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju jest szeroko komentowane w mediach krajowych i światowych. Stanowi największe tego typu wydarzenie w regionie. W tym roku do wzięcia w nim udziału zaproszono ponad 4 tys. gości z Europy, Azji i Stanów Zjednoczonych.

                Dlatego (i nie tylko) małopolskie uzdrowisko jest znakomitym miejscem na organizowanie spotkań biznesowych i konferencji. W ich przypadku świetnie sprawdzi się m.in. 4-gwiazdkowy Czarny Potok Resort Spa & Conference. Uczestnicy szkoleń i innych wydarzeń mogą korzystać w nim z trzech sal modułowych wyposażonych w urządzenia audiowizualne i nowoczesny system sterowania ułatwiający prowadzenie profesjonalnych prezentacji. Poza tym z myślą o klientach biznesowych przygotowano szeroką ofertę zajęć o charakterze integracyjnym. Do największych atutów obiektu oprócz malowniczego położenia należy też czteropoziomowe luksusowe Centrum Aqua & Wellness z Łaźniami Zdrojowymi (z sauną suchą i łaźnią parową aromatyczną), Łaźniami Beskidzkimi (z beskidzką sauną suchą i górską ziołową, łaźnią parowo-błotną i prysznicem wrażeń), basenem rekreacyjnym z różnorodnymi atrakcjami wodnymi, jacuzzi, wanną solankową, studiem cardio i fitness oraz 13 gabinetami zabiegowymi. Zamkniętą strefę termalną (Strefę Saun VIP) można tu wynająć na wyłączność. W kompleksie hotelowo-konferencyjnym znajdują się również trzy restauracje, bar, klub muzyczny i specjalna kameralna sala VIP (JW. Club), idealna na spotkania z klientami.

 

Hotel Czarny Potok Resort Spa & Conference

© ANDRZEJ KLIMKOWSKI

 

TATRZAŃSKA ŁOMNICA (SŁOWACJA)

Na Słowacji, ok. 90 km na południowy zachód od Krynicy-Zdroju usytuowana jest Tatrzańska Łomnica (Tatranská Lomnica), jeden z najbardziej znanych kurortów w rejonie Tatr. Miejscowość rozpościera się u podnóży Łomnicy (2634 m n.p.m.), drugiego najwyższego szczytu Tatr Wysokich. Można na niego wjechać koleją gondolową i linową. Po drodze dociera się do stacji Skalnaté pleso (Łomnicki Staw – 1754 m n.p.m.), skąd wjeżdża się już na Łomnicę. Na ostatni etap podróży trzeba kupić bilet w obie strony, ponieważ na szczyt nie prowadzą żadne szlaki piesze. Pierwsza kolejka zaczęła tu powstawać w latach 20. XX w., a ukończono ją 22 grudnia 1937 r. To ona sprawiła, że miejscowość stała się popularna wśród turystów. Na przełomie XIX i XX stulecia powstały także pierwsze hotele: Lomnica i Grandhotel Praha (do 1919 r. noszący nazwę Hotel Palace), działające do dziś.

W Tatrzańskiej Łomnicy mieści się siedziba słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego i jego muzeum. Poza tym kurort jest znanym ośrodkiem narciarskim. Zimą ściągają tu miłośnicy białego szaleństwa zarówno z kraju, jak i zagranicy. Latem popularnością cieszą się liczne malownicze szlaki piesze. W okolicy można też pojeździć konno lub na rowerze. Do najbardziej niesamowitych atrakcji tego miejsca (chociaż dość kosztownych) należy możliwość spędzenia nocy w apartamencie na szczycie Łomnicy. Widoki, jakie się stąd rozpościerają, sprawiają, że jest to naprawdę wyjątkowe przeżycie.

Wspomniany Hotel Lomnica został otwarty w 1894 r. Dziś, po niedawnej rekonstrukcji, oferuje pobyt w 4-gwiazdkowym standardzie. Kompleks składa się z historycznego budynku i nowoczesnego skrzydła. Z tarasu można podziwiać wspaniałą panoramę okolicznych szczytów. W hotelu znajduje się centrum wellness z basenem, jacuzzi i saunami. Dla klientów biznesowych przygotowano ofertę organizacji spotkań firmowych i konferencji w salach z pełnym wyposażeniem technicznym. Grandhotel Praha również zachwyca swoim położeniem, a niezapomnianymi widokami goście cieszą się w nim wprost z zewnętrznego basenu, jedynego w Tatrach Wysokich. W strefie wellness i spa wykonuje się relaksujące masaże i zabiegi. Niektóre apartamenty wyposażone są w kominek. W 4-gwiazdkowym hotelu udostępniono też sześć pomieszczeń z przeznaczeniem na konferencje i imprezy firmowe, a dla uczestników wyjazdów motywacyjno-integracyjnych opracowano propozycje ciekawych aktywności. W okolicy Łomnicy pogramy poza tym w golfa. W miejscowości Veľká Lomnica działa Golfový rezort Black Stork. Tworzy go kompleks trzech pól (każde ma dziewięć dołków) powstałych w przepięknym otoczeniu. Częścią ośrodka jest 4-gwiazdkowy Hotel International. W nim także istnieje możliwość zorganizowania szkoleń i różnego rodzaju imprez biznesowych.

 

SZPINDLEROWY MŁYN (CZECHY)

Dla odmiany w czeskich Karkonoszach amatorów górskich krajobrazów przyciąga Szpindlerowy Młyn (Špindlerův Mlýn). Miasto leży na południowy zachód od Śnieżki, najwyższego szczytu Sudetów (1603,3 m n.p.m.), wznoszącego się na granicy Polski i Czech. Stanowi jeden z największych ośrodków narciarskich w tym kraju. Na miłośników sportów zimowych czekają tu liczne trasy zjazdowe i biegowe oraz trzy snowparki. Latem można uprawiać turystykę górską lub rowerową. Ciekawym pomysłem są wycieczki na Śnieżkę, do źródeł rzeki Łaby (w okolicy Łabskiej Łąki – ok. 1387 m n.p.m.) albo nad dwa malownicze wodospady: 148-metrowy Pančavský vodopád i Labský vodopád (35 m wysokości). Ze Szpindlerowego Młyna w sezonie letnim wjedziemy linową kolejką krzesełkową na dwa okoliczne szczyty.

                W mieście mamy możliwość zakwaterowania w znakomitych warunkach. Wysoką jakość oferuje m.in. Harmony Club Hotel (4 gwiazdki z plusem). Tutejszy przestronny Apartament LUX połączony jest z pokojem konferencyjnym z osobnym wejściem i toaletą. Na potrzeby klientów biznesowych oddano do użytku kilka sal, w tym kongresową z futurystycznym sufitem i kinową ze świetnymi warunkami akustycznymi. Zrelaksować można się na basenie rekreacyjnym, basenie z hydromasażem lub w strefie saun. Na zainteresowanie zasługuje także 4-gwiazdkowy Hotel Savoy położony tuż nad Łabą, z elegancką restauracją „Savoya” serwującą dania współczesnej kuchni czeskiej i międzynarodowej oraz luksusowym Spa by L’Occitane. To również dobre miejsce do zorganizowania konferencji, szkolenia czy wyjazdu motywacyjno-integracyjnego. Podczas pobytu w Szpindlerowym Młynie można wypocząć też w centrum wellness w Hotelu VZ Bedřichov (3 gwiazdki z plusem). W jego skład wchodzą: Wodny Raj z basenem, zjeżdżalnią, dziką rzeką, zasłoną wodną, dyszami wodnymi i jacuzzi, strefa wellness z sauną parową, solną parową i dwiema suchymi oraz chodnikiem Kneippa, a także gabinety zabiegowe. Z kolei u podnóży Kozich Grzbietów (1321–1422 m n.p.m.), w otoczeniu drzew znajduje się 4-gwiazdkowy Orea Resort Horal Špindlerův Mlýn. Z jego najlepszego apartamentu (94-metrowego Grand Suite), usytuowanego na najwyższym piętrze hotelu, rozpościera się cudowny widok. Goście hotelowi mogą zrelaksować się w przytulnym centrum spa z basenem, jacuzzi i saunami. Na klientów biznesowych czekają dwie sale (w tym Kongresowa na 300 osób) i trzy pokoje spotkań.

 

BLED (SŁOWENIA)

Jedynym w swoim rodzaju alpejskim kurortem jest bez wątpienia 5-tysięczny słoweński Bled. W jego sąsiedztwie znajduje się jezioro o tej samej nazwie (Blejsko jezero), otoczone szczytami Alp Julijskich i łańcucha górskiego Karawanki. To tu na niewielkiej wysepce (Blejski otok) stoi malowniczy barokowy kościół pojawiający się często na zdjęciach ze Słowenii. Turyści, którzy go odwiedzają, korzystają z okazji, żeby uderzyć w tzw. dzwon życzeń, dzięki czemu podobno spełniają się marzenia. Na skale, 139 m nad taflą jeziora wznosi się Blejski grad – pierwsze wzmianki o zamku pochodzą z początku XI w. Rozpościera się z niego wspaniały widok na okolicę i położone w dole miasto. Bled stanowi dobrą bazę wypadową na wycieczki do Triglavskiego Parku Narodowego z najwyższym szczytem kraju, czyli Triglavem (2864 m n.p.m.). Ciekawym obiektem w rejonie kurortu jest rezydencja Josipa Broza Tity (1892–1980), przywódcy Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii od 1945 r. aż do swojej śmierci. W położonej nad brzegiem jeziora Vili Bled, bo o niej mowa, działa obecnie elegancki hotel butikowy.

                W mieście znajduje się Festivalna dvorana Bled – hala festiwalowa pełniąca też funkcję centrum kongresowego. Jej największa sala może pomieścić mniej więcej 500 osób. Do najlepszych w kurorcie należy 5-gwiazdkowy Grand Hotel Toplice z prywatną plażą i własnym źródłem termalnym. Jest jednym z kilku obiektów marki Sava Hotels & Resorts w Bledzie. W trzech z nich istnieje możliwość zorganizowania szkoleń bądź konferencji. Rikli Balance Hotel (z Centrum Wellness Živa), Hotel Park (oba 4-gwiazdkowe) i wspomniany Grand Hotel Toplice wyposażono w pomieszczenia idealne na większe lub mniejsze spotkania biznesowe. Również w tym mieście leży największy i najstarszy kompleks golfowy w Słowenii. Tutejsze 18-dołkowe pole klasy mistrzowskiej należy do utworzonego w 1937 r. Royal Bled. Oprócz niego na terenie tego obiektu znajduje się też pole z dziewięcioma dołkami i restauracja. Grę uprzyjemniają przepiękne widoki na rysujące się w oddali szczyty górskie. Grand Hotel Toplice i Rikli Balance Hotel oferują swoim gościom specjalny pobytowy pakiet golfowy obejmujący korzystanie z kompleksu Royal Bled.

 

Wysepka na jeziorze Bled w Alpach Julijskich

© JOST GANTAR/WWW.SLOVENIA.INFO

 

CORTINA D’AMPEZZO (WŁOCHY)

We Włoszech od dawna niesłabnącą popularnością wśród miłośników gór cieszą się Dolomity. W samym ich sercu leży Cortina d’Ampezzo – 6-tysięczny kurort przyciągający nie tylko sportowców startujących w międzynarodowych zawodach, lecz także osoby ze świata show-biznesu i bogaczy. Co ciekawe, kręcono tutaj niektóre sceny do jednego z filmów o przygodach Jamesa Bonda (Tylko dla twoich oczu, 1981 r.). Ta położona w regionie Wenecja Euganejska miejscowość jest przede wszystkim ośrodkiem narciarskim. W 1956 r. gościła VII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Dziś zimą na okoliczne stoki ściągają liczni wielbiciele białego szaleństwa. Czekają tu na nich świetne warunki i znakomita infrastruktura. Latem Dolomity zachwycają w nie mniejszym stopniu. Są idealne na trekking i wycieczki rowerem po górskich trasach. W okolicy wytyczono również tzw. żelazne drogi (vie ferrate) – szlaki turystyczne o charakterze wspinaczkowym opatrzone stalowymi linami i drabinkami.

                Cortina d’Ampezzo to luksusowy kurort wypełniony eleganckimi hotelami, restauracjami odznaczonymi gwiazdkami Michelin i butikami znanych marek z wyższej półki. Oferuje się w nim zakwaterowanie w najlepszych warunkach. W Apartamencie Prezydenckim 5-gwiazdkowego hotelu Cristallo, a Luxury Collection Resort & Spa, z prywatnym hammamem i łazienką wyłożoną marmurem karraryjskim, zatrzymywali się m.in. Frank Sinatra, Peter Sellers i Tina Turner. Duże wrażenie robi też strefa spa i wellness w tym kompleksie – z basenu rozciąga się panoramiczny widok na góry. Przestronne apartamenty w Rosapetra Spa Resort (5 gwiazdek) zachwycają nowoczesnym wystrojem z wykorzystaniem naturalnych materiałów, np. drewna w ciepłym kolorze. Ciekawym rozwiązaniem jest w nich zaadaptowanie na potrzeby gości antresoli. Wśród obiektów 5-gwiazdkowych wyróżnia się również Grand Hotel Savoia. Znajdują się w nim dwie odpowiednio wyposażone sale przeznaczone do organizowania konferencji i spotkań biznesowych. Tutejszą strefę wellness można wynająć na wyłączność.

 

LECH AM ARLBERG (AUSTRIA)

Popularnych kurortów górskich należy także z pewnością szukać w Austrii, a to ze względu na fakt, że mniej więcej dwie trzecie jej terytorium zajmują Alpy. Na zachodzie kraju, w rejonie masywu Arlberg znajduje się Lech am Arlberg. Miejscowość położoną w kraju związkowym Vorarlberg chętnie odwiedzają członkowie rodów królewskich, przyjeżdżała tu np. księżna Walii Diana (1961–1997), która przywoziła ze sobą swoich synów Williama i Harry’ego. Zatrzymywała się w 5-gwiazdkowym Hotelu Arlberg Lech. Każdy jego pokój ma indywidualny wystrój, a na wyjątkowo wymagających gości czekają trzy najlepsze apartamenty: Arlberg, Omeshorn i Jagdhof. Do najbardziej luksusowych obiektów w kurorcie należy m.in. Hotel Aurelio (5 gwiazdek superior), na który składają się trzy budynki, w tym elegancki i ekskluzywny Aurelio Club Chalet. Podczas pobytu w nim można poczuć się jak w prywatnej rezydencji. W Hotelu Aurelio, podobnie jak w oferującym równie wysoki standard stylowym Hotelu Almhof Schneider, istnieje też możliwość zorganizowania kameralnych spotkań firmowych. Specjalne sale konferencyjne i pakiety dla klientów biznesowych przygotowano w kompleksie Burg Vital Resort (również 5 gwiazdek superior). Dużą atrakcją jest w nim vitalSPA – strefa, w której goście mogą się zrelaksować i poddać rozmaitym zabiegom, a także skorzystać z basenu i sprzętu do ćwiczeń.

                Lech am Arlberg to znany ośrodek narciarski, jeden z kilku w okolicy. W tym rejonie Alp jeździ się na nartach zarówno na znakomicie przygotowanych stokach, jak i poza wyznaczonymi trasami zjazdowymi. Wyciągi mają tu podgrzewane siedzenia, a po regionie można poruszać się na jednym skipassie. Co roku w połowie stycznia w pobliżu kurortu i sąsiedniego Zürs odbywa się słynny wyścig narciarski Der Weisse Ring (Biały Pierścień), w którym biorą udział zawodowi sportowcy i amatorzy. Zawodnicy pokonują trasę o długości 22 km. W okolicy nie sposób też się nudzić poza sezonem zimowym. Największą atrakcją są – oczywiście – wycieczki w góry, a to ze względu na wspaniałe widoki. Można je podziwiać także z pola golfowego obiektu Golfclub Lech (dziewięć dołków). Poza tym każdego roku, pod koniec czerwca, tutejsze drogi zamieniają się w osobliwą wystawę starych samochodów, gdy odbywa się wyścig klasycznych aut, zwany Arlberg Classic Car Rally.

 

DAVOS (SZWAJCARIA)

Od zachodu Austria graniczy ze Szwajcarią i to właśnie w tym drugim kraju, w 11-tysięcznym Davos w kantonie Gryzonia, Światowe Forum Ekonomiczne (World Economic Forum) organizuje co roku swoją styczniową konferencję. Spotykają się na niej najbardziej wpływowi ludzie na świecie – prezesi międzynarodowych korporacji, przywódcy polityczni, najważniejsze osoby z branży finansowej. Panele dyskusyjne odbywają się w nowoczesnym centrum Davos Congress, które łącznie może pomieścić nawet 5 tys. gości i jest wyposażone w udogodnienia technologiczne ułatwiające przeprowadzanie spotkań i konferencji.

                Okolica Davos i pobliskiej miejscowości Klosters to znany region sportów zimowych. Na stoki narciarzy i snowboardzistów wwożą liczne wyciągi, kolejki linowe i szynowo-linowe. Najwyższym punktem, z którego można zjechać, jest Weissfluh (2843 m n.p.m.). Z niższym szczytem Weissfluhjoch (2693 m n.p.m.) łączy go kolejka linowa. Na ten drugi z Davos kursuje wagonik kolejki Parsenn. Niedaleko szczytu Weissfluh znajduje się Iglu-Dorf – kompleks z hotelem, restauracją i barem, zbudowany ze śniegu i lodu. Zimą działa również ogromne lodowisko Eistraum Davos. W sezonie letnim można tu wybrać się na wędrówki dobrze oznaczonymi górskimi szlakami i przejażdżki rowerowe czy uprawiać tzw. bieganie w terenie, a nawet spróbować swoich sił w stand up paddlingu (SUP) lub żeglować na jeziorze Davos (Davosersee). Poza tym z Davos wyruszymy też w podróż panoramicznymi pociągami Bernina Express i Glacier Express.

                Ten szwajcarski kurort cieszy się popularnością wśród zamożnych gości. Do obiektów o najwyższym standardzie należą w nim m.in. Steigenberger Grandhotel Belvédère, Hotel Seehof Davos, InterContinental Davos czy Rixos Flüela Davos. We wszystkich istnieje możliwość zorganizowania konferencji i spotkań firmowych. W pierwszym z nich przygotowano specjalny pakiet ekologiczny dla klientów biznesowych, uwzględniający materiały przyjazne dla środowiska. Do wystroju trzech z pięciu sal konferencyjnych w Hotelu Seehof Davos użyto jedynie drewna z sosny limby. InterContinental Davos zachwyca swoją futurystyczną bryłą – w równie nowoczesnych wnętrzach prowadzi się w nim szkolenia. Rixos Flüela Davos łączy współczesny styl z pałacowym luksusem. W hotelach warto skorzystać z oferty rozbudowanych centrów spa i wellness. Ze względu na warunki klimatyczne pobyt w Davos wpływa dobroczynnie na osoby z chorobami układu oddechowego i alergiami.

 

CHAMONIX-MONT-BLANC (FRANCJA)

Najwyższy szczyt Alp – Mont Blanc (4808,72 m n.p.m.) – znajduje się na granicy Francji i Włoch. Kto chce zobaczyć tę charakterystyczną górę z bliska, udaje się do 9-tysięcznego kurortu Chamonix-Mont-Blanc i kolejką linową wjeżdża na Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.). Stąd rozciąga się świetny widok na Dach Europy. Najodważniejsi robią sobie zdjęcie na szklanej platformie zawieszonej nad przepaścią. W Vallée Blanche, dolinie dostępnej z Aiguille du Midi, leży jedna z najpiękniejszych tras zjazdowych na kontynencie, przeznaczona do jazdy poza szlakiem. Stanowi ona klasyczną atrakcję dla miłośników białego szaleństwa. Na północnych zboczach masywu Mont Blanc rozpościera się lodowiec Mer de Glace (Morze Lodu) o powierzchni ok. 40 km². Turyści chętnie wybierają się na spacer w wykutej w nim jaskini. W Chamonix-Mont-Blanc można – oczywiście – pojeździć również na specjalnie przygotowanych stokach oplecionych siecią wyciągów i kolejek. To w tym kurorcie w 1924 r. odbyły się I Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Ze względu na bliskość najwyższego szczytu Alp miejscowość cieszy się popularnością przez cały rok, szczególnie wśród amatorów wspinaczki. Warto wybrać się kolejką linową na pobliską górę Le Brévent (2525 m n.p.m.) i usiąść na tarasie znajdującej się tu restauracji, z którego można podziwiać wspaniałą panoramę – Chamonix-Mont-Blanc ukryte w cieniu ośnieżonego masywu.

                W kurorcie uwagę zwraca 5-gwiazdkowy Hotel Mont-Blanc. Jego charakterystyczne niebieskie okiennice nawiązują do tradycyjnej zabudowy alpejskiej miejscowości. Początki działalności obiektu sięgają 1849 r. Dziś wnętrza hotelowe mają charakter uwspółcześnionej elegancji, restauracji przytulności dodaje otwarte palenisko, a na zewnątrz czeka na gości basen z podgrzewaną wodą. Miłośnikom tradycyjnej miejscowej architektury przypadnie też do gustu 4-gwiazdkowy Grand Hotel des Alpes. W wystroju pokojów i apartamentów ważną rolę odgrywa w nim drewno. Osoby marzące o odpoczynku przy trzaskającym ogniu powinny zdecydować się na hotel Hameau Albert 1er (5 gwiazdek). Część wnętrz wyposażono w nim w kominki. W każdym z obiektów oferuje się możliwość przeprowadzenia konferencji i szkoleń firmowych, ale do tego celu najlepiej nadaje się Centre des Congrès Le Majestic – centrum kongresowe funkcjonujące w dawnym pałacu. Znajduje się w nim dziewięć sal, a w największej z nich jest się w stanie pomieścić 400 osób.

 

Szklana platforma widokowa na Aiguille du Midi

© OT VALLÉE DE CHAMONIX/SALOMÉ ABRIAL

 

SOLDEU (ANDORA)

Pięknymi górskimi krajobrazami kuszą także Pireneje. To w nich, na terytorium Andory, leży Soldeu. Miejscowość ta, wraz z pięcioma innymi (Encamp, Canillo, El Tarter, Grau Riog i Pas de la Casa), wchodzi w skład regionu narciarskiego Grandvalira. W jej okolicy znajduje się wiele świetnie przygotowanych stoków, czarna pucharowa trasa Avet oraz dwa parki dla snowboardzistów i amatorów jazdy freestyle: Snowpark El Tarter i Sunset Park Henrik Harlaut (ten drugi czynny również po zapadnięciu zmroku). Dzięki sieci wyciągów i kolejek bez problemu można poruszać się po całym regionie. Latem na zmierzenie się z dziewięcioma dołkami zaprasza Golf Soldeu. To pole golfowe uchodzi za najwyżej położone w Europie (2250 m n.p.m.). Aby się odprężyć, warto udać się do niedalekiego uzdrowiska Les Escaldes, gdzie znajduje się Caldea Thermoludic Centre – rozległy kompleks termalny, w którym wykorzystuje się wody mineralne o wyjątkowym składzie. Część atrakcji jest tu ogólnodostępna, a część przeznaczona tylko dla dorosłych. Baseny, jacuzzi i masaże wodne umieszczone są zarówno w środku, jak i na zewnątrz budynku. Poza tym w kompleksie można skorzystać także z hammamu, sauny, masaży i rozmaitych zabiegów oraz wynająć na wyłączność prywatną strefę wellness.

                W samym Soldeu na zainteresowanie zasługuje Sport Wellness Mountain Spa. Obiekt ten ma pięć poziomów (o łącznej powierzchni 5 tys. m²), na których usytuowano m.in. basen relaksacyjny i z hydromasażami, sześć jacuzzi (w tym dwa zewnętrzne), saunę, łaźnię turecką, tepidarium, lodową fontannę, kabinę do aromaterapii czy gabinety zabiegowe. Wchodzi on w skład zespołu Sport Hotels Resort & Spa Andorra z apartamentami Hermitage Mountain Residences oraz trzema hotelami: dwoma 4-gwiazdkowymi i jednym 5-gwiazdkowym. Ten ostatni to Sport Hotel Hermitage & Spa. Jego goście mogą przez 3 godz. dziennie korzystać za darmo z wodnych atrakcji Sport Wellness Mountain Spa. Z myślą o klientach biznesowych oddano w nim do użytku dwie odpowiednio wyposażone sale (mniejszą i większą) przeznaczone na konferencje, szkolenia lub prezentacje.

 

SIERRA NEVADA (HISZPANIA)

Wyjątkowym regionem w Hiszpanii jest pasmo górskie Sierra Nevada, rozciągnięte wzdłuż brzegów Morza Śródziemnego w pobliżu Wybrzeża Tropikalnego (Costa Tropical). Od niego wziął swoją nazwę tutejszy ośrodek sportów zimowych, zwany również Sol y Nieve, czyli Słońce i Śnieg. Może on poszczycić się znakomitą infrastrukturą dla narciarzy i snowboardzistów. Z myślą o amatorach akrobacji na śniegu powstał z kolei snowpark Sulayr. Latem okolicznymi wyciągami i kolejkami podróżują wielbiciele pięknych widoków i osoby wybierające się do parku rowerowego (Sierra Nevada Bike Park). Popularnością cieszą się poza tym wyprawy szlakami górskimi. Ciekawym pomysłem jest też wycieczka do Obserwatorium Sierra Nevada (Observatorio de Sierra Nevada – 2896 m n.p.m.). Na dodatek bardzo blisko stąd do niezmiernie urokliwej Grenady (hiszpańskiej Granady) ze wspaniałą Alhambrą i ogrodami Generalife.

                Większość obiektów hotelowych w okolicy oferuje zakwaterowanie w sezonie zimowym. Warto wśród nich wymienić 5-gwiazdkowy hotel Vincci Selección Rumaykiyya usytuowany w sąsiedztwie wyciągu, inspirowany architekturą alpejską. Można tu wypożyczyć sprzęt narciarski, a bezpłatny bus zawozi gości do pobliskiego Pradollano. W tym ostatnim działają dwa kompleksy sieci Meliá: Meliá Sol y Nieve i Meliá Sierra Nevada (4-gwiazdkowe), których wnętrza utrzymane są we współczesnym stylu. Na chwilę odprężenia pozwala w nich wizyta w klimatycznym YHI Spa z krytym basenem z hydromasażami. Oprócz tego w obu hotelach istnieje możliwość urządzenia różnego rodzaju wydarzeń biznesowych. Do dyspozycji oddano tu dobrze wyposażone sale konferencyjne o zróżnicowanych wymiarach.

 

Wydanie Lato 2018

Artykuły wybrane losowo

Madagaskar – ósmy kontynent

34651030336 fa80c82240 k

Ścisły rezerwat przyrody Tsingy de Bemaraha

© OFFICE NATIONAL DU TOURISME DE MADAGASCAR

 

EWA JERMAKOWICZ

www.ruszwpodroz.pl

 

Parki narodowe z niespotykanymi formacjami skalnymi, skaczące lemury, olbrzymie baobaby, zielone pola ryżowe, lasy równikowe, sawanny i pustynie – to wszystko znajdziemy na Madagaskarze, czwartej pod względem wielkości wyspie świata. Nieoficjalny status ósmego kontynentu zyskała ona dzięki ogromnej bioróżnorodności i występującym na niej niezwykłym gatunkom roślin i zwierząt. To nieodkryty jeszcze przez tłumy turystów raj dla miłośników natury, słońca i kuchni łączącej w sobie elementy pochodzące z Azji Południowo-Wschodniej, Afryki, Indii, Chin i Europy.

 

Położona na Oceanie Indyjskim u południowo-wschodnich wybrzeży Afryki wyspa zajmuje obszar nieco większy niż Francja metropolitarna (ma ok. 587 tys. km² powierzchni), a ze względu na fakt, że przez miliony lat pozostawała w izolacji, jest unikatowa w skali świata. Aż ok. 90 proc. roślin i zwierząt tu występujących nie znajdziemy nigdzie indziej na naszym globie. Do tej niesamowitej różnorodności przyrodniczej trzeba dodać piękne i zróżnicowane krajobrazy – po pokonaniu niecałych 300 km można przenieść się z terenów pustynnych do wilgotnych lasów deszczowych.

 

Madagaskar to świetne miejsce na urlop marzeń, choć podróżowanie po nim wymaga wytrwałości i cierpliwości i jest przygodą samą w sobie. Przed wyjazdem do tego kraju należy się więc nieco lepiej przygotować niż w przypadku innych, bardziej popularnych rejonów świata. Warto jednak podjąć ten trud, bo z pewnością nie ma drugiego takiego zakątka na ziemi.

 

HISTORIA I WĄTEK POLSKI

 

Według jednej z teorii pierwsi ludzie przybyli na Madagaskar przypuszczalnie między IV w. p.n.e. a I w. n.e. z Archipelagu Malajskiego. Wcześni osadnicy głównie wycinali i wypalali lasy, aby uzyskać tereny pod uprawę roślin i hodowlę zwierząt. Takie działania i polowania przyczyniły się do wyginięcia niektórych gatunków zamieszkujących wówczas wyspę: olbrzymich lemurów (Archaeoindris) i foss (Cryptoprocta spelea) czy hipopotamów malgaskich.

 

W VII stuleciu na Madagaskar przybyli Arabowie omańscy, którzy utworzyli tu kolonie handlowe. Niedługo później z Afryki Wschodniej dotarli przedstawiciele grupy Bantu. Przywieźli oni ze sobą zebu – gatunek udomowionego bydła, którego mięso do dzisiaj jest podstawą diety miejscowych. Same zwierzęta wykorzystuje się także jako pociągowe w rejonach wiejskich. Z czasem na wyspę zaczęli przybywać kolejni Arabowie, Persowie oraz Hindusi i Chińczycy. Każda z tych grup miała istotny wkład w życie kulturalne Madagaskaru. Wpływy wielu kultur i wierzeń można tutaj dostrzec do dziś. Również w wyglądzie mieszkańców kraju da się zauważyć cechy charakterystyczne dla ludzi z innych zakątków świata.

 

Portugalczycy byli prawdopodobnie pierwszymi Europejczykami, którzy trafili na wyspę (kapitan Diogo Dias przybił do jej brzegów w sierpniu 1500 r.). Początkowo traktowali ją jako przystanek w drodze do Indii, ale wraz ze wzrostem wpływów francuskich wyspiarze stali się źródłem taniej siły roboczej i – niestety – niewolnikami, których w XVII i XVIII w. wywozili stąd także piraci.

 

W czasie kiedy Francja starała się wzmocnić swoją pozycję na Madagaskarze, na jego południowo-wschodnie wybrzeże przybył Maurycy August Beniowski (1746–1786). Uciekł z rosyjskiej niewoli, do której został wzięty za udział w konfederacji barskiej (1768–1772). Z Kamczatki wydostał się okrętem Św. Piotr i Paweł i dotarł nim do Makau. Po sprzedaniu statku na pokładzie francuskiej jednostki dopłynął do Fort-Dauphin(dziś Tôlanaro) położonego na południu Madagaskaru. Na wyspę wrócił z polecenia króla Ludwika XV (1710–1774) kilka lat później, w 1774 r. Stosując nierzadko drakońskie metody, podporządkował sobie miejscową ludność. W październiku 1776 r. Beniowski został obwołany przez nią królem Madagaskaru. Przez 10 lat zabiegał we Francji i Stanach Zjednoczonych o stworzenie własnego królestwa. Plan ten jednak się nie powiódł. Beniowski zginął w maju 1786 r. podczas ataku oddziału francuskiej ekspedycji wojskowej.

 

W historii Madagaskaru epizod polski pojawił się po raz drugi na krótko przed II wojną światową. Kraj ten był wówczas brany pod uwagę przez Francję jako możliwy cel przesiedlenia europejskich Żydów. Polska zaczęła zabiegać o przejęcie kolonii. W niektórych źródłach znaleźć można informację, że pomysł przekazania wyspy Polakom wyszedł ze strony francuskiej. Ostatecznie, ze względu na wybuch II wojny światowej, negocjacje zostały wstrzymane.

 

Od przełomu XIX i XX stulecia na Madagaskarze rozwijały się ruchy wyzwoleńcze, nasilone po 1945 r. i w końcu w 1960 r. kolonia uzyskała niepodległość od Francji. Od tego czasu w kraju doszło do czterech zamachów stanu spowodowanych kryzysem gospodarczym i konfliktami etnicznymi. Ostatni z nich wydarzył się w 2009 r. W jego następstwie na Madagaskarze zmalał poziom bezpieczeństwa. W ostatnich latach sytuacja uległa jednak zdecydowanej poprawie.

 

TABU I KULT ZMARŁYCH

 

W wyniku tych wszystkich zawirowań historycznych wyspa stała się prawdziwym tyglem kulturowym. W kraju oficjalnie uznanych jest 18 grup etnicznych, choć według antropologów istnieje ich 19. Każda ma własne tradycje i wierzenia. Językami urzędowymi są malgaski i francuski.

 

W życiu Malgaszy dużą rolę odgrywa kult zmarłych. Wielu z nich całe życie odkłada na godny, zgodny ze zwyczajem pochówek. Żyją w małych domach, często w kilka pokoleń, ale stawiają ogromne, bogate grobowce. Nagrobki poszczególnych grup etnicznych różnią się wielkością, kształtem i wykonaniem. Przykładowo Mahafaly wznoszą betonowe konstrukcje z oknami, zdobieniami i rzeźbami zwanymi aloalo przedstawiającymi głównie ludzi, ptaki, zebu i inne zwierzęta, używają też zwierzęcych czaszek i szkieletów. Sakalawa ozdabiają groby figurkami nawiązującymi do sfery seksu. Z kolei na południu wyspy można podziwiać nagrobki w kształcie statków czy samolotów, prezentujące niezrealizowane marzenia zmarłego.

 

Kolejnym istotnym elementem malgaskiej kultury są fady, czyli tabu. Każda z grup etnicznych ma swoje zakazy kulturowe, często wzajemnie się wykluczające. Malgasze nierzadko próbują jednak obejść te zasady. Jeśli w jednej społeczności nie wolno zabijać konkretnego gatunku lemura, a w innej spożywać jego mięsa, przedstawiciele tej drugiej mogą upolowane przez siebie zwierzęta sprzedać ludziom, u których obowiązuje tabu na uśmiercanie tych stworzeń. Gdy fady przeszkadzają w pracy zarobkowej, np. zabraniają podróżowania w konkretny dzień tygodnia albo wchodzenia do lasu turystom, można odprawić rytuał i dogadać się z duchami przodków, aby na pewien okres zawiesić zakaz.

 

Czasami tabu ma swoje korzenie w historii lub legendach. Żyjący w okolicach miasta Antsiranana (Diego-Suarez) lud Antankarana (Antakarana) musiał chronić się w przeszłości w jaskiniach przed grupą Merina. Szczątki jego przodków znajdują się ponoć do dzisiaj w korytarzach tych grot. Merina nie mogą więc wchodzić do jaskiń Parku Narodowego Ankarana. Antambahoaka wierzą, że bliźnięta (kanamba) przynoszą nieszczęście rodzinie. Według legendy kiedy w jednej z wiosek wybuchł pożar, matka bliźniąt próbowała uratować życie obojga swoich dzieci, zamiast jedno z nich poświęcić, przez co zginęła w płomieniach. Do niedawna zdarzało się, że w przypadku bliźniaczej ciąży jedno z niemowląt zabijało się od razu po urodzeniu lub porzucało w lesie. Obecnie jednak w zdecydowanej większości oddaje się je do sierocińców. Rodziny chcące zachować przy sobie również drugie z bliźniąt muszą opuścić wioskę.

 

Wielkie zróżnicowanie kulturowe Madagaskaru sprawia, że turyście trudno jest się dobrze przygotować do wyjazdu. Jak w przypadku każdej podróży warto jednak poświęcić trochę czasu i zaznajomić się z najważniejszymi zwyczajami, aby uniknąć postawienia kogoś w niezręcznej sytuacji i móc łatwiej nawiązywać przyjazne relacje z miejscowymi.

 

Masonjoany

Tabàky – malgaski naturalny kosmetyk

© OFFICE NATIONAL DU TOURISME DE MADAGASCAR

 

ARKA NOEGO

 

Gospodarka rolna na wyspie nie zmieniła się zbyt wiele od czasów pierwszych osadników. Ze względu na nieefektywne metody upraw i wyjałowienie ziemi wypala się coraz więcej lasów, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na żywność. To z kolei przyczynia się do zmian klimatu, które nie sprzyjają rozwojowi rolnictwa. Najbardziej cierpi na tym wszystkim przyroda i – niestety – co chwilę możemy usłyszeć, że kolejne endemiczne gatunki roślin i zwierząt stają się zagrożone wyginięciem.

 

Madagaskar dzięki swojemu odizolowaniu od innych kontynentów i panującym na jego obszarze warunkom klimatycznym jest prawdziwą arką Noego. Na wyspie, w przeciwieństwie do wielu innych miejsc na świecie, turystyka nie stanowi głównego zagrożenia dla przyrody, zapewne dlatego, że nadal zbytnio się nie rozwinęła. Warto tu więc przyjechać, żeby podziwiać piękno dziewiczej natury, zanim będzie za późno.

 

Lemury, z których Madagaskar słynie, przetrwały na nim dzięki brakowi konkurencji ze strony lepiej przystosowanych małp i relatywnie małej liczbie naturalnych wrogów. Do tych ostatnich zaliczają się niektóre ptaki drapieżne i fossa, największy na wyspie ssak mięsożerny, sam również zagrożony wyginięciem. Wokół lemurów powstało wiele fady. Do dzisiaj niektóre grupy etniczne wierzą, że czarny aj-aj (palczak madagaskarski) przynosi nieszczęście, a wygrzewający się w promieniach słonecznych wari, rozkładający szeroko ramiona, modli się do boga-słońca.

 

Na usłyszenie tych wyjątkowych zwierząt ma się największe szanse, jeśli odwiedzi się któryś z parków narodowych wcześnie rano lub przed zmierzchem. Lemury porozumiewają się ze sobą za pomocą dźwięków, a głos niektórych z nich rozchodzi się nawet w promieniu 3 km, co pomaga w tropieniu. Te odgłosy przypominają czasem pieśni wielorybów, śmiejące się dzieci, a nawet policyjną syrenę. Do lemurokształtnych należy kilkadziesiąt gatunków małpiatek. Osobniki osiągające najmniejsze rozmiary (mikruski malutkie) ważą tylko ok. 30 g i prowadzą nocny tryb życia. Większe lemury są aktywne za dnia, ale zwykle kryją się w koronach drzew w godzinach południowych ze względu na upał.

 

Kolejne zwierzęta, z których znany jest Madagaskar, a które najlepiej wypatrywać po zmierzchu, to kameleony. Czasem przy parkach narodowych zamykanych po zapadnięciu zmroku przewodnicy organizują spacery wzdłuż granic. Wypatrzenie tych kolorowych gadów bywa jednak niełatwe, bo doskonale się maskują. Wbrew powszechnemu poglądowi nie dostosowują koloru skóry do otoczenia, a zmieniają go m.in. w reakcji na zagrożenie i gdy chcą wysłać innym konkretny komunikat. Najłatwiej się o tym przekonać, gdy w nocy oświetli się kameleona latarką.

 

Choć wiele tutejszych endemicznych zwierząt można również obserwować w niewoli – w zoo i prywatnych parkach na terenie całego kraju – to tropienie tych, które żyją na wolności, sprawia zdecydowanie więcej radości i na takie poznawanie przyrody na Madagaskarze warto się zdecydować. Mimo iż natura bywa nieprzewidywalna, to tak naprawdę przy odrobinie cierpliwości i szczęścia niemal zawsze udaje się trafić na tropione stworzenia. Wybierając ten sposób zwiedzania wyspy, pokazujemy także jej mieszkańcom, że doceniamy niezwykłe piękno ich ojczyzny. Może dzięki zyskom, jakie przynosi zainteresowanie turystów, miejscowi zdecydowanie chętniej będą dbać o dziką przyrodę, zamiast niszczyć ją na potrzeby rolnictwa.

 

Lemur

Wari czarno-biały żywi się na ogół owocami

© OFFICE NATIONAL DU TOURISME DE MADAGASCAR

 

NAJPIĘKNIEJSZE PARKI

 

Atrakcji na Madagaskarze jest tak wiele, że nie sposób zobaczyć wszystkiego podczas jednego wyjazdu. Ze względu na ogromną różnorodność parków narodowych, mnóstwo dróg niemal stworzonych dla miłośników off-roadu, aż 4828 km linii brzegowej i setki okolicznych wysepek trudno ograniczyć się wyłącznie do jednego regionu.

 

Amatorzy błogiego wypoczynku na plaży i nurkowania najpiękniejsze miejsca znajdą dla siebie w okolicy zachodniego wybrzeża. Na północnym zachodzie leży wyspa Nosy Be – największa (oprócz głównej) z należących do kraju i jednocześnie najlepiej przystosowana do potrzeb turystów. Na gości czekają resorty o wysokim standardzie. Można na niej skorzystać z ofert jednodniowych wycieczek po malowniczej okolicy, uprawiać snorkeling i nurkować w pobliskich wodach, wspinać się na wzniesienia, odwiedzić plantacje przypraw, rośliny ylang-ylang, z której kwiatów powstaje aromatyczny olejek ilangowy (używany do produkcji perfum), czy trzciny cukrowej. Atrakcji wystarczy nawet na dwa tygodnie, które da się spędzić, nie docierając na sam Madagaskar.

 

Poza tym u południowo-zachodnich wybrzeży wyspy znajduje się jedna z największych raf koralowych świata. Ciągnie się przez ponad 450 km, a prawdopodobnie najciekawszy jej fragment leży pomiędzy punktami na wysokości miejscowości Andavadoaka i Itampolo. To tutaj działają pracownicy organizacji pozarządowych utrzymujący rafę w doskonałym stanie. Zapaleni nurkowie powinni szczególnie zainteresować się podwodną „katedrą” w okolicach wiosek Ifaty i Mangily koło miasta Toliara (Tuléar). Trzeba jednak pamiętać, że na Madagaskarze infrastruktura do obsługi nurkujących nie charakteryzuje się tak wysokim poziomem jak w innych rejonach świata, a najbliższa komora dekompresyjna znajduje się na francuskiej wyspie Reunion, oddalonej o niecałe 2 godz. lotu ze stołecznej Antananarywy.

 

Mniej uczęszczane, odrobinę słabiej rozwinięte, ale równie piękne jest wschodnie wybrzeże. Do najbardziej wyjątkowych miejsc należy tu położony na północnym wschodzie Park Narodowy Masoala (Parc National Masoala). Rozciąga się on na półwyspie Masoala i pobliskiej wysepce Nosy Mangabe, które stanowią odrębny świat ze wszystkim, co najlepsze na Madagaskarze. Można poczuć się tutaj niemal jak na innej, całkowicie dziewiczej planecie. Do znajdującego się na półwyspie luksusowego ośrodka (Masoala Forest Lodge) jego gości przewozi się łodzią lub helikopterem z najbliżej położonej drogi, która kończy się kilkadziesiąt kilometrów od resortu. Na miejscu mają oni zapewnione wszystko, co potrzebne jest do spędzenia udanych wakacji, a oferta obejmuje również wycieczki po okolicy.

 

W głębi lądu nie wolno pominąć najpiękniejszych parków narodowych. Po odwiedzeniu każdego z nich będziemy chcieli wrócić na Madagaskar i zobaczyć jeszcze więcej. Jedynie kilka godzin jazdy na wschód od stolicy (ok. 150 km), Antananarywy, znajduje się miejscowość Andasibe sąsiadująca z popularnym Parkiem Narodowym Andasibe-Mantadia (składającym się z dwóch, oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów obszarów chronionych: Réserve Spéciale Analamazaotra i Parc National Mantadia). Dojazd do Andasibe jest znacznie łatwiejszy i nie wymaga samochodu z napędem na cztery koła, a niewielki rozmiar Rezerwatu Specjalnego Analamazaotra sprawia, że większość turystów kieruje się właśnie tutaj. W Mantadii z kolei trzeba poświęcić więcej czasu na tropienie dzikich zwierząt, ale można je podziwiać niemal w odosobnieniu, ponieważ dociera tu niewiele osób. Oba te miejsca znane są z dużej populacji największych indrisowatych zamieszkujących Madagaskar – indrisów krótkoogonowych. Najlepiej wypatrywać te lemury w godzinach wczesnoporannych, gdy las deszczowy nadal spowija mgła, a płaczliwe głosy tych stworzeń słychać z odległości wielu kilometrów. Poza indrisami krótkoogonowymi w tym regionie spotkać można m.in. palczaki madagaskarskie (aj-aj), awahi wełniste, wari czarno-białe, lemurie płowe i sifaki diademowe o wyjątkowo ciekawym umaszczeniu.

 

Najprawdopodobniej najpopularniejszym parkiem na Madagaskarze jest Ranomafana (Parc National Ranomafana), w którym wytyczono mnóstwo szlaków o zróżnicowanej trudności. Występuje w nim aż 13 gatunków lemurokształtnych, na czele z makim złotym. Szczególnie popularne są w tej okolicy nocne spacery na obrzeżach parku. To właśnie tutaj zobaczyć można jedne z najmniejszych lemurów nocnych i wiele gatunków kameleonów ukrytych na gałęziach i wśród liści drzew. Dobry miejscowy przewodnik w tym przypadku będzie nieocenioną pomocą.

 

W południowej części wyspy są co najmniej dwa parki, które koniecznie trzeba odwiedzić: Andringitra i Isalo. Dotarcie do pierwszego z nich wymaga cierpliwości, dobrego samochodu i odpowiedniej pogody. Nie zaleca się tu jazdy w porze deszczowej ze względu na warunki na trasie – drogi zostają wówczas rozmoczone przez wodę, a mosty przerzucone przez strumyki i rzeki bywają zalane. Park Narodowy Andringitra (Parc National Andringitra) jest chyba najlepszym miejscem na kilkudniowy trekking na Madagaskarze. Można w nim zdobyć drugi co do wysokości szczyt w kraju – Boby (Imarivolanitra, 2658 m n.p.m.), z którego roztaczają się przepiękne widoki na okolicę. Pokonanie najpopularniejszego szlaku zajmuje dwa dni i najlepiej wybrać się na niego pod opieką miejscowego przewodnika. Taka osoba zajmuje się również wyposażeniem turystów w namioty i zaopatrzeniem ich w prowiant. Dba też o to, aby uczestnicy trekkingu poznali najciekawsze atrakcje w tym rejonie.

 

Na zachód stąd leży Park Narodowy Isalo (Parc National Isalo), w którym także warto spędzić minimum jeden pełny dzień. Najdłuższa i najciekawsza trasa prowadzi do jego najpiękniejszych zakątków przez formacje z piaskowca, głębokie kaniony, oazy palmowe, sawannę i las deszczowy. W ciągu kilku godzin można tu poczuć się jak w podróży przez cały Madagaskar, a zachód słońca oglądany z jednego z okolicznych hoteli z widokiem na park zapiera dech w piersiach.

 

Podczas pobytu na tropikalnej Nosy Be najlepiej skupić się na poznawaniu północnej części kraju. W tym regionie pogoda w porze deszczowej bywa mniej przewidywalna niż na południu Madagaskaru i zdarza się, że z położonej w centrum lądu stolicy nie udaje się dotrzeć tutaj drogą lądową.

 

Najbardziej oddalonym od cywilizacji parkiem, dla odwiedzenia którego warto poświęcić każdą godzinę spędzoną na wyboistych drogach, jest Park Narodowy Marojejy (Parc National de Marojejy). Poza porą suchą można się do niego dostać jedynie samolotem (Air Madagascar lata z Antananarywy do Sambavy, skąd należy wziąć taksówkę lub wyruszyć wynajętym samochodem). Występujący tu rozległy las deszczowy to prawdziwa plątanina gałęzi, korzeni i gęstego listowia, poprzecinana wodospadami pojawiającymi się w najmniej spodziewanych miejscach. Przez park prowadzi tylko jedna trasa trekkingowa, przechodząca przez trzy bazy wiodące na szczyt masywu Marojejy (2132 m n.p.m.). Rejon ten zamieszkują sifaki jedwabiste (sifaki jedwabne) i 10 innych gatunków lemurów, 149 gatunków płazów i gadów (w tym gekony i kameleony) czy 118 gatunków ptaków.

 

Znacznie bardziej dostępne są parki narodowe Ankarana i Montagne d’Ambre, leżące na północny wschód od Nosy Be. Pierwszy z nich (Parc National Ankarana, Réserve Spéciale Ankarana) słynie przede wszystkim ze spektakularnych formacji skalnych zwanych tsingy. Sąsiadują one z gęstym wiecznie zielonym lasem tropikalnym. Park znany jest również z największej w Afryce sieci jaskiń (o łącznej długości ok. 100 km), które można zwiedzać z przewodnikiem. Na osoby lubiące atrakcje podwyższające im poziom adrenaliny czeka most zawieszony ponad koronami drzew.

 

Park Narodowy Montagne d’Ambre (Parc National Montagne d’Ambre) przyciąga turystów ogromną bioróżnorodnością, wieloma spektakularnymi wodospadami i jeziorami w kraterach. Ze względu na położenie na masywie wulkanicznym jest tu znacznie chłodniej niż w innych miejscach w regionie, dzięki czemu wycieczka do tego zakątka Madagaskaru może stanowić odpoczynek od wszechobecnych upałów. Warto jednak pamiętać, że w tym rejonie pada niemal codziennie, także w porze suchej, trzeba więc odpowiednio przygotować się na takie warunki przed wizytą.

 

Reine de lIsalo - Queen of Isalo

Formacja skalna Królowa Isalo przypomina profil siedzącej kobiety w koronie

© OFFICE NATIONAL DU TOURISME DE MADAGASCAR

 

PRZYDATNE INFORMACJE

 

Na koniec zostawiłam jeszcze kilka praktycznych uwag. Osoby chcące podróżować po wyspie, powinny zdecydować się na wynajęcie samochodu z doświadczonym kierowcą, który jest zazwyczaj doskonałym przewodnikiem. Większość tutejszych wypożyczalni ze względu na bardzo zły stan dróg nie zgadza się na wynajem auta bez kierowcy. Przy planowaniu trasy należy zostawić sobie wystarczającą ilość czasu na przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi atrakcjami i pamiętać o tym, żeby nie jeździć po zmroku. Polecam również z rezerwą podchodzić do narodowego przewoźnika Air Madagascar. Został on co prawda usunięty z listy linii lotniczych objętych zakazem operowania na terytorium Unii Europejskiej, ale przy wykupywaniu oferowanego przez niego lotu trzeba liczyć się z możliwością nawet kilkudniowych opóźnień, odwołania kursu i braku rekompensaty za noclegi czy utracone rezerwacje.

 

Niebezpiecznie bywa głównie w stołecznej Antananarywie i większych miastach. Jednak jeśli zachowamy podstawowe zasady bezpieczeństwa (nie będziemy wybierać się samotnie w nieznane rejony po zapadnięciu zmierzchu i zostawiać bagażu bez nadzoru itp.), nic złego nie powinno nam się przydarzyć. Madagaskar jest naprawdę wymarzonym miejscem na podróż i chce się do niego wracać wielokrotnie.

 

Peru – duch Inków

PIOTR MACIEJ MAŁACHOWSKI

 

Peru jest fascynującym państwem, ale może też rozczarować tych, którzy nie znają choć trochę historii kraju Inków, jeśli po przyjeździe tutaj nie spotkają nie tylko żadnego z nich, a nawet ich potomków. Pod względem bogactwa dziedzictwa historycznego Peru zajmuje trzecie miejsce na świecie, zaraz po Włoszech i Izraelu. Tak wynika z analizy marek państw przeprowadzonej przez globalną organizację FutureBrand. W pozostałych czterech wskaźnikach – poziom oferty turystycznej, klimat dla przedsiębiorczości, jakość życia i system wartości – kraju utożsamianego z Inkami nie ma nawet w pierwszej trzydziestce.

Więcej…

Nepal – w cieniu Himalajów

MAŁGORZATA MIKULSKA

 

Niejeden zapalony podróżnik marzy o ujrzeniu na własne oczy okrytych wiecznym śniegiem nepalskich ośmiotysięczników. Majestat najwyższych gór świata przyciąga jak magnes wszystkich, którzy pragną zmierzyć się z siłami natury. Jest coś pierwotnego, a jednocześnie podniosłego w tej wędrówce wśród przepaści, górskich jezior i osad ludzkich odciętych od cywilizacji w kraju, gdzie buddyzm przeplata się z hinduizmem, tworząc osobliwą mistyczną mozaikę.

  FOT. MAŁGORZATA MIKULSKA

Nepal wydaje się z pozoru maleńkim, ubogim państwem, umiejscowionym pomiędzy dwiema potęgami światowymi: Chinami i Indiami. Obszar kraju zajmują w ponad 80 proc. góry o średniej wysokości 6 tys. m n.p.m., co znacznie ogranicza możliwość szybkiego przemieszczania się. Takie ukształtowanie terenu stwarza dość trudne warunki do życia. Jednak dzięki temu, że pasma górskie rozciągają się wzdłuż granic Nepalu, izolują go od wpływów z zewnątrz. Dlatego mogła tu powstać bardzo unikalna mieszanka kulturowa. Himalaje odcinają Nepal od Tybetu i Chin, a góry Mahabharat od Indii. 

Więcej…