SYLWIA JEDLAK-DUBIEL

<< Jeśli komuś rejsy statkiem kojarzą się jedynie z przeprawami promowymi lub długimi, męczącymi podróżami przez ocean, zdecydowanie powinien zrewidować swoje poglądy. Liczne oferty wycieczek olbrzymimi, luksusowymi jednostkami pokazują, że wczasy w modnych kurortach to nie jedyny sposób spędzania urlopu. Na dodatek podczas wyprawy ogromnym wycieczkowcem wcale nie trzeba rezygnować z wygód, jakie zapewniają wysokiej klasy obiekty hotelowe. Te swoiste pływające kompleksy turystyczne są znakomicie wyposażone i oferują swoim gościom mnóstwo atrakcji, począwszy od basenów, świetnych restauracji i pól do minigolfa, a skończywszy na centrach spa, salach kinowych i klubach nocnych. W trakcie rejsu pasażerowie mogą schodzić na ląd w portach znajdujących się w najciekawszych miastach położonych na trasie i połączyć odpoczynek ze zwiedzaniem. Warto więc rozważyć, czy w planach urlopowych nie uwzględnić ekscytującej podróży przez morza i oceany. >>

Movies Under the Stars, czyli wieczorne oglądanie filmów w kinie pod gwiazdami

© PRINCESS CRUISES

 

Jak do każdej zagranicznej wycieczki, także i do wyprawy pływającym hotelem należy się odpowiednio przygotować. Jeśli po drodze statek będzie zatrzymywał się w krajach spoza strefy Schengen, Polacy powinni zabrać ze sobą ważny paszport. Zaleca się jednak, aby na wszelki wypadek mieć ze sobą ten dokument bez względu na okolicę, w której ma odbywać się rejs. Trasa wycieczki może ulec zmianie ze względu na wyjątkowe okoliczności i bezpieczeństwo przebywających na pokładzie gości, np. z powodu niekorzystnych warunków pogodowych (m.in. wystąpienia huraganu czy sztormu) bądź niespokojnej sytuacji w danym regionie (konflikt zbrojny, zamieszki, zamachy terrorystyczne, następstwa klęsk żywiołowych itp.). Poza tym przy zakupie biletu warto dowiedzieć się również, czy w danym miejscu obejmuje nas obowiązek wizowy. Na statkach pasażerowie mogą skorzystać z pomocy medycznej – zwykle znajdują się na nich zarówno lekarze, jak i pielęgniarki. Poza tym na pokładzie akceptuje się płatności najpopularniejszymi kartami kredytowymi i debetowymi, jednostki wyposażono też w bankomaty. Podczas pakowania się należy przeważnie uwzględnić także zabranie ze sobą stroju na formalną kolację. Liczba posiłków o bardziej eleganckim charakterze uzależniona jest od długości rejsu. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to zazwyczaj na statku mamy do wyboru kabiny wewnętrzne albo zewnętrzne z oknem lub balkonem oraz apartamenty.

Ogromne wycieczkowce pływają w różnych regionach świata. Popularnością cieszą się zwłaszcza Karaiby, basen Morza Śródziemnego i norweskie fiordy, ale w ofercie najbardziej znanych armatorów są również rejsy transatlantyckie, do Azji, Ameryki Południowej, Australii i Oceanii czy na Alaskę i Hawaje. Przed wykupieniem wycieczki warto sprawdzić, czy nasz statek kończy swoją podróż w porcie, w którym ją zaczyna, oraz rozważyć sposoby dotarcia do punktu początkowego na trasie i zaplanować, jak wrócimy do domu.

 

KRÓLOWA MÓRZ

Jedną z najwspanialszych jednostek pływających po świecie jest RMS Queen Mary 2. To pierwsza z tzw. trzech królowych, do których zaliczają się jeszcze MS Queen Elizabeth i MS Queen Victoria. Należy ona do Cunard Line, obecnie marki Carnival Corporation & plc, i została ochrzczona przez samą królową Wielkiej Brytanii Elżbietę II w 2004 r. Statek ten ma 345,03 m długości i 18 pokładów, w tym 14 pasażerskich. Zaprojektowano go z myślą o rejsach z Europy do Ameryki Północnej przez Atlantyk i w tym rejonie kursuje najczęściej. Klasyczną trasą jest ta z angielskiego Southampton do Nowego Jorku w Stanach Zjednoczonych. Poza tym RMS Queen Mary 2 pływa też m.in. na Karaiby, a w 2019 r. zabierze swoich pasażerów do Azji przez Kanał Sueski. Ta jednostka Cunard Line obsługuje także rejsy dookoła świata (najbliższą tego typu podróż z jej udziałem zaplanowano na 2020 r., w 2019 r. można opłynąć nasz glob na pokładzie wycieczkowca MS Queen Victoria). Na statku pojawiali się znakomici goście – wizytę złożyli na nim np. hiszpańska królowa Zofia, prezydent Francji Jacques Chirac, brytyjski premier Tony Blair, obecny prezydent USA Donald Trump czy amerykańska senator i sekretarz stanu Hillary Clinton, a podróżowali nim muzycy Rod Stewart i Lenny Kravitz, aktorki Tilda Swinton, Uma Thurman i Jane Seymour i wiele innych osobistości.

                Pasażerowie RMS Queen Mary 2 mają do wyboru kabiny z serii Britannia (wewnętrzne, z oknem lub balkonem) oraz apartamenty z balkonem: Princess Grill i Queens Grill (te ostatnie w różnych wersjach). We wszystkich podłączono telewizję satelitarną i bezpośrednią linię telefoniczną. Dla wygody gości udostępniono również całodobowy room service. W cenie apartamentów Queens Grill jest też obsługa kamerdynera, a najdroższe z nich są dwupoziomowe. Główne posiłki na statku serwują restauracje „Queens Grill”, „Princess Grill”, „Britannia Club”, „Britannia” i „Kings Court”. Dania kuchni francuskiej oferuje „The Verandah”. Poza tym znajdują się tu jeszcze „Commodore Club”, „Champagne Bar”, pub „Golden Lion”, kawiarnia „Sir Samuel’s”, „Carinthia Lounge” i sala balowa Queens Room, gdzie w dzień można udać się na herbatę i przekąski.

                Na pokładzie RMS Queen Mary 2 nie sposób się nudzić. Pasażerowie mogą wybierać spośród różnych rodzajów aktywności i sposobów odpoczynku. Na statku jest pięć basenów, centrum fitness i Canyon Ranch SpaClub. Organizuje się zajęcia z jogi i pilatesu czy treningi na rowerze stacjonarnym (spinning). Pokład spacerowy idealnie nadaje się do uprawiania porannego joggingu. Chętni mogą skorzystać także z symulatora golfa. We wspomnianej sali balowej Queens Room, oświetlonej kryształowymi żyrandolami, odbywają się eleganckie bale przy muzyce na żywo. Osoby wolące bawić się w mniej formalnej atmosferze zaprasza klub nocny G32. Na statku znajduje się również kino, Empire Casino, centrum komputerowe, biblioteka i planetarium (jak zapewnia armator – jedyne planetarium na pełnym morzu). Przygotowano też bogaty program zajęć dla dzieci w różnym wieku.

 

 

Tyrolka w Labadee, prywatnym kurorcie Royal Caribbean Cruises Ltd. na północy Haiti

© ROYAL CARIBBEAN CRUISES LTD.

 

NIE TYLKO KARAIBY

Do największych na świecie przedsiębiorstw zarządzających flotami wycieczkowców należy Royal Caribbean Cruises Ltd. Jedną z jego marek jest Royal Caribbean International – jednostki wchodzące w jej skład mają charakterystyczne nazwy z niezmiennym drugim członem brzmiącym of the Seas i są pogrupowane w klasy (Oasis, Quantum, Freedom, Radiance, Voyager, Vision). Zabierają swoich pasażerów na Karaiby i Bahamy, do Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Morza Śródziemnego, do Azji i na Bliski Wschód, do obu Ameryk (w tym na Alaskę) i na Hawaje oraz do Australii i Nowej Zelandii.

                Najnowszy statek marki to MS Symphony of the Seas (z klasy Oasis). W swój pierwszy rejs wyruszył 31 marca 2018 r. z Barcelony. Znakiem rozpoznawczym jednostek w tej klasie jest strefa Central Park z restauracjami, butikami i galeriami umieszczonymi na świeżym powietrzu wśród tropikalnej roślinności. Na pokładzie MS Symphony of the Seas znajdują się kabiny wewnętrzne, z oknem albo balkonem oraz apartamenty Royal Suite Class (Star, Sky i Sea). Nowość stanowi Ultimate Family Suite – dwupoziomowy apartament rodzinny ze zjeżdżalnią. Na statku można korzystać z bardzo szybkiego internetu. Do największych atrakcji zaliczają się m.in. 10-piętrowa zjeżdżalnia Ultimate Abyss, park wodny dla dzieci Splashaway Bay, symulator surfingu FlowRider, wodne zjeżdżalnie The Perfect Storm, tyrolka, sala do laserowego paintballa, lodowisko czy ścianka wspinaczkowa. Poza tym są tu również np. baseny, centrum spa, Casino Royale, AquaTheater oraz liczne bary i restauracje. Wśród tych ostatnich warto wymienić choćby japońską „Izumi”, „Chops Grille”, „Jamie’s Italian” (lokal należący do sieci słynnego angielskiego szefa kuchni i restauratora Jamie’ego Olivera), „Bionic Bar” (gdzie drinki przygotowują roboty), pub stylizowany na angielski czy latynoski klub Boleros. Jesień i zimę 2018/2019 MS Symphony of the Seas spędzi w okolicy Karaibów.

                W rejonie Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej oraz Australii i Nowej Zelandii pływają jednostki klasy Quantum (MS Quantum of the Seas i MS Ovation of the Seas), MS Voyager of the Seas i MS Explorer of the Seas z klasy Voyager oraz MS Radiance of the Seas (klasa Radiance). Wiosną 2019 r. dołączy do nich MS Spectrum of the Seas (klasa Quantum) – w pierwszą podróż uda się z portu w Szanghaju w Chińskiej Republice Ludowej. Tego samego roku MS Radiance of the Seas i MS Ovation of the Seas zabiorą pasażerów z Vancouver w Kanadzie na Hawaje. Z tego miasta, jak i Seattle w Stanach Zjednoczonych, statki Royal Caribbean International wyruszają też na Alaskę.

 

STYLOWA PODRÓŻ

Ciekawym pomysłem na spędzenie udanego urlopu są wycieczki oferowane przez Costa Cruises (Costa Crociere), również marki brytyjsko-amerykańskiego koncernu Carnival Corporation & plc. W skład jej floty wchodzą jednostki podzielone na klasy. Ten armator zaprasza swoich pasażerów na podróże w prawdziwie włoskim stylu. Jego statki przez cały rok pływają po naszym kontynencie (Morzu Śródziemnym, Europie Północnej, norweskich fiordach) i to na niej koncentruje się główna oferta, ale poza tym docierają też na malownicze archipelagi na Atlantyku (Wyspy Kanaryjskie i Maderę), Karaiby i do Ameryki Południowej, na Półwysep Arabski (do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu), do Azji (np. Kambodży, Tajlandii, Malezji, Singapuru, Japonii czy Korei Południowej) i w rejon Oceanu Indyjskiego (gdzie odwiedzają m.in. Indie, Sri Lankę, Madagaskar, Mauritius, Seszele). Costa Cruises realizuje także rejsy transatlantyckie i dookoła świata (najbliższy rozpocznie się w styczniu 2019 r., a wyruszy w niego MS Costa Luminosa). Jednostki wyposażono w kabiny klasyczne i premium oraz zwykłe apartamenty i luksusowe apartamenty serii Samsara. Goście tych ostatnich mają bezpośredni i nielimitowany dostęp do centrum spa (z wyjątkiem Costa neoRomantica).

                Największym i jednocześnie najnowszym statkiem marki jest Costa Diadema (klasa Dream). Został on ochrzczony w listopadzie 2014 r. w porcie w Genui, a na swoją pierwszą podróż udał się z Savony (oba miasta położone są we włoskim regionie Liguria). Najbliższą jesień i zimę jednostka ta spędzi w basenie Morza Śródziemnego. W tym czasie odwiedzi m.in. Barcelonę i Baleary w Hiszpanii, Marsylię we Francji oraz porty we Włoszech takie jak Civitavecchia, Neapol, Palermo (na Sycylii) i Cagliari (na Sardynii). Z kolei od listopada 2019 r. będzie pływać w okolicy Zatoki Perskiej i Omańskiej. Costa Diadema ma 306 m długości, a na piątym pokładzie znajduje się tu taras o długości ponad 500 m z barami i restauracjami, na którym – jak obiecuje armator – pasażerowie mogą poczuć się niczym w letni dzień na Riwierze Włoskiej. Do wyboru są kabiny wewnętrzne, z oknem lub prywatnym balkonem oraz 64 apartamenty (wszystkie z balkonami) i 11 apartamentów Samsara z werandą (usytuowano je w części wellness). Na statku można skorzystać z czteropoziomowego, eleganckiego Samsara Spa (zajmującego powierzchnię 6,2 tys. m²) z basenem ze słoną wodą i hydromasażami, sauną, łaźnią turecką, gabinetami zabiegowymi i innymi atrakcjami. Poza tym na pokładzie jest jeszcze 8 jacuzzi, ścieżka do uprawiania joggingu (220 m) czy 3 baseny (w tym jeden z rozsuwanym szklanym dachem). Rozrywkę zapewniają m.in. Teatr Emerald, Country Rock Club, kasyno, dyskoteka, niewielkie kino 4D, symulator Formuły 1 oraz sala gier laserowych. Statek Costa Diadema zdobią liczne oryginalne dzieła sztuki i reprodukcje.

 

 

Pepper, pierwszy robot na świecie, który rozumie ludzkie emocje, na Costa Diadema

© COSTA CROCIERE S.P.A

 

STATEK MIŁOŚCI

Do Carnival Corporation & plc oprócz Cunard Line i Costa Cruises należy jeszcze m.in. marka Princess Cruises. To na pokładzie jej jednostek filmowano sceny do słynnego amerykańskiego serialu komediowego Statek miłości (The Love Boat). Ten armator oferuje rejsy w rejonie Europy, amerykańskiego regionu Nowa Anglia oraz Kanady, pacyficznego wybrzeża USA (w tym Kalifornii i Alaski), Karaibów, Meksyku, Ameryki Południowej i Antarktydy, Azji (ze szczególnym uwzględnieniem Japonii, Półwyspu Malezyjskiego, Indonezji, Tajlandii i Wietnamu), Australii i Nowej Zelandii, a także na Hawaje i Tahiti, po południowym Pacyfiku, przez Kanał Panamski i dookoła świata.

W skład floty wchodzi 18 luksusowych jednostek, a największe z nich to Royal Princess, Regal Princess i Majestic Princess (statki siostrzane, należące do klasy Royal). Wśród atrakcji na tych ostatnich warto wymienić promenadę i bar ze szklanym dnem (SeaWalk i SeaView Bar), przez które widać morskie fale, kino pod gwiazdami (Movies Under the Stars), Princess Theater z ciekawym repertuarem, nocny Club 6, wieczorny pokaz wspaniale oświetlonych fontann z towarzyszeniem muzyki, dostępną dla osób pełnoletnich strefę relaksacyjną The Sanctuary czy centrum Lotus Spa. Poza tym są tu też trzy kluby dla dzieci, każdy przeznaczony dla innej grupy wiekowej, kasyno, butiki, baseny i jacuzzi. Pasażerowie na czas rejsu mogą zatrzymać się w kabinie wewnętrznej, mającej balkon kabinie zwykłej lub deluxe, miniapartamencie bądź apartamencie (oba z balkonami). Royal Princess jesień 2018 r. spędzi na północy Europy, po czym wyruszy przez Atlantyk w stronę Kanady i Nowej Anglii, w listopadzie uda się na Karaiby, a w nowym roku odwiedzi Amerykę Południową i po okrążeniu przylądka Horn popłynie w stronę Kalifornii i dalej na Alaskę. Regal Princess również jesienią wróci z Europy i dotrze do kanadyjskiego wybrzeża Atlantyku i Nowego Jorku, a potem skieruje się na wody Morza Karaibskiego. Na wiosnę 2019 r. obierze jednak kurs na Skandynawię i zawita aż do rosyjskiego Petersburga. Warto dodać, że linia Princess Cruises oferuje wycieczki na lądzie przed rejsem lub po nim w rejonie Europy, Azji (w tym Japonii), Ameryki Południowej, Australii, Kanady i Alaski.

 

WŁOSKA ELEGANCJA

Bogatą ofertę rejsów ma także założona przez Włochów firma MSC Cruises (MSC Crociere), będąca częścią przedsiębiorstwa żeglugowego Mediterranean Shipping Company. Jej jednostki pogrupowane są w klasy (Lirica, Musica, Fantasia, Meraviglia, Seaside). Najnowsze statki armatora to MSC Meraviglia, MSC Seaside i MSC Seaview. Największy jest pierwszy z nich. Jego matką chrzestną, podobnie jak w przypadku dwóch kolejnych, została w czerwcu 2017 r. włoska aktorka Sophia Loren. Kabiny na pokładzie statku oprócz tradycyjnego podziału na wewnętrzne, z oknem lub balkonem i apartamenty przypisane są również do różnych kategorii. Pasażerowie decydujący się na wycieczkę wybierają spośród kilku taryf z rozmaitymi udogodnieniami. Najbardziej podstawowa nazywa się Bella. Kolejna, Fantastica, zawiera dodatkowe przywileje. Aurea uzupełniona jest m.in. o dostęp do kompleksu termalnego i zabiegi spa. Wellness stworzono z myślą o osobach chcących zadbać o zdrowie i kondycję fizyczną. Najbardziej luksusowy pakiet (typu all inclusive) stanowi MSC Yacht Club, obejmujący np. całodobowy serwis concierge i usługę prywatnego kamerdynera. Do każdej z taryf przydzielono odpowiednie kabiny i apartamenty.

                Na statku MSC Meraviglia na pasażerów czeka mnóstwo atrakcji – symulator Formuły 1, Polar Aquapark ze zjeżdżalniami i basenami, promenada z butikami, barami i restauracjami przykryta kopułą z ekranem LED wyświetlającym rozmaite obrazy, tory do kręgli, Attic Club z muzyką i drinkami, Auera SPA czy prywatna strefa MSC Yacht Club. Poza tym na pokładzie odbywają się też jedyne w swoim rodzaju przedstawienia światowej sławy Cirque du Soleil. Z myślą o dzieciach w każdym wieku powstały kluby zabaw.

                Największa jak dotąd jednostka MSC Cruises lato spędziła w okolicy Islandii, Wysp Brytyjskich i Półwyspu Skandynawskiego. Na jesieni wybierze się w rejs po Bałtyku, po czym popłynie na Morze Śródziemne, gdzie w okresie zimowym odwiedzi m.in. hiszpańską Barcelonę, francuską Marsylię, włoską Genuę, Palermo na Sycylii i stolicę Malty Vallettę. MSC Seaside przez resztę 2018 r. i w roku kolejnym będzie krążyć w rejonie Florydy, Bahamów i wysp Morza Karaibskiego. MSC Seaview późną jesienią z basenu Morza Śródziemnego wyruszy przez Atlantyk ku portom u wybrzeży Brazylii. W podróż dookoła świata w 2020 r. zabierze pasażerów MSC Magnifica.

 

PEŁNA SWOBODA

Ogromne jednostki Norwegian Cruise Line (NCL) są dość łatwe do rozpoznania, a to ze względu na kolorowe grafiki zdobiące ich burty. Cechę charakterystyczną oferty tego amerykańsko-bermudzkiego armatora stanowi formuła Freestyle Cruising. Zgodnie z jej założeniem pasażerowie nie muszą dostosowywać się do stałych godzin podawania posiłków, spożywać ich w wyznaczonym miejscu ani przestrzegać zasad dotyczących stroju. Największe statki Norwegian Cruise Line należą do kategorii Breakaway Plus Class. Zaliczają się do niej Norwegian Escape, Norwegian Joy i Norwegian Bliss. Ten ostatni w pierwszą podróż wyruszył w kwietniu 2018 r. Grafikę na jego kadłubie wykonał Robert Wyland, amerykański artysta malujący murale z naturalnej wielkości waleniami i innymi stworzeniami morskimi. Siostrzaną jednostką tego statku (oddaną do użytkowania w kwietniu 2017 r.) jest Norwegian Joy.

                Norwegian Bliss wyposażono w kabiny studio (dla jednej osoby), wewnętrzne, z oknem i balkonem, miniapartamenty, apartamenty i penthouse’y. Część z nich objęto pakietem spa, przeznaczonym dla osób nastawionych na korzystanie z zabiegów relaksujących i centrum fitness. Najlepsze warunki zakwaterowania zapewniają apartamenty i penthouse’y serii The Haven. The Haven by Norwegian to oferta armatora przygotowana z myślą o gościach, którzy chcą wypocząć w luksusowych warunkach, liczą na najlepszą obsługę i oczekują specjalnych usług w cenie pobytu. Decydujący się na nią pasażerowie oprócz wielu typowych udogodnień, takich jak np. pierwszeństwo przy wchodzeniu na pokład i opuszczaniu go, opieka concierge’a i osobistego kamerdynera, możliwość zamówienia posiłku do pokoju, mają też swobodny dostęp do prywatnej strefy wypoczynkowej z basenem i osobnego tarasu oraz specjalnej restauracji. Na statku znajdują się m.in. park wodny, pole do minigolfa, tor wyścigowy, strefa do gry w laserowego paintballa, kasyno, teatr czy Mandara Spa z relaksacyjną salą Thermal Suite, grotą solną i śnieżną. Są tu również baseny, butiki, bary i restauracje.

                Na jesieni 2018 r. Norwegian Bliss będzie przebywał na wodach Pacyfiku w okolicy zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Odwiedzi stan Alaska, Kanadę, Kalifornię i Meksyk. Potem uda się wzdłuż Ameryki Centralnej do wejścia do Kanału Panamskiego i przeprawi się nim na Morze Karaibskie, aby dotrzeć do Miami. Zimę spędzi we wschodniej części Karaibów, a na wiosnę znów trafi na Ocean Spokojny. Rejsy w rejonie Azji oraz Australii i Nowej Zelandii odbywa Norwegian Jewel (klasa Jewel). Po Hawajach pływa Pride of America. Do statków, które w sezonie letnim zabierają pasażerów na wycieczki po Europie, a gdy zbliża się zima, pokonują Atlantyk, aby dostać się na Karaiby, należą np. Norwegian Getaway i Norwegian Breakaway (klasa Breakaway) oraz Norwegian Epic (klasa Epic). Głównie europejskie akweny przemierza Norwegian Spirit. Co prawda dociera także na Wyspy Kanaryjskie i do Maroka, ale zwykle pływa po Morzu Śródziemnym (przybija m.in. do portów w Hiszpanii, Francji, Włoszech i Grecji), gdzie udaje się też na Adriatyk, oraz po Bałtyku i w rejonie Wysp Brytyjskich, Islandii i wybrzeży Norwegii. Latem 2019 r. podczas rejsu w kierunku rosyjskiego Petersburga zatrzyma się przy nabrzeżu w Gdyni.

***

Poza wymienionymi armatorami warto jeszcze wspomnieć przykładowo o Celebrity Cruises, ekskluzywnej marce należącej do Royal Caribbean Cruises Ltd. podobnie jak Royal Caribbean International, oraz mniejszych, niezmiernie luksusowych statkach Seabourn Cruise Line (linii Carnival Corporation & plc), z Seabourn Encore i Seabourn Ovation na czele, czy Regent Seven Seas Cruises (RSSC), operatora szczycącego się niezwykle elegancką jednostką Seven Seas Explorer z łazienkami wyłożonymi prawdziwym marmurem karraryjskim, bądź Silversea Cruises, firmy oferującej ekscytujące wyprawy ekspedycyjne w formule all inclusive, np. do tak niepowtarzalnych miejsc jak ekwadorski archipelag Galapagos lub Grenlandia. To – oczywiście – nie wszystkie możliwości. Osoby zainteresowane podróżą komfortowym wycieczkowcem mają naprawdę bardzo duży wybór. Sam rejs dostarcza niesamowitych wrażeń i jest okazją do spędzenia urlopu w zupełnie inny sposób.

 

Wydanie Lato 2018

Artykuły wybrane losowo

Bliska daleka Gruzja

Nad Klasztorem Świętej Trójcy dominuje ośnieżony szczyt góry Kazbek
gergeti1

© GEORGIAN NATIONAL TOURISM ADMINISTRATION

JERZY MOSKAŁA

 

Mało jest krajów na świecie, których mieszkańcy darzą nas podobną sympatią, jaką my czujemy do nich. Niewątpliwie należy do nich jednak dość odległa pod względem geograficznym od Polski Gruzja. Właśnie dlatego, choć nie tylko, warto odwiedzić niesamowitą ojczyznę Gruzinów, położoną w regionie Zakaukazia, między Europą i Azją.

Więcej…

Cuda Zjednoczonych Emiratów Arabskich

 Palm jumeirah -1

Hotel Atlantis, The Palm z 2008 r. leżący na sztucznej wyspie Palma Dżamira

© DUBAI CORPORATION OF TOURISM & COMMERCE MARKETING

 

MICHAŁ STOLAREWICZ

www.blogglobtrotera.pl

 

Przed przyjazdem do Dubaju spodziewałem się w nim przepychu i oznak bogactwa na każdym kroku. Słyszałem wiele o tej krainie złotem płynącej, gdzie na ulicach można zobaczyć najdroższe samochody i w której wszystko jest perfekcyjnie zaprojektowane i zorganizowane. Te opowieści okazały się prawdą! Jednak to miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wciąż się rozwija, dlatego jego centrum przypomina jeden wielki plac budowy. Obok ukończonych już olbrzymich apartamentowców stoją nowe, dopiero powstające konstrukcje. Ogromne drapacze chmur wyrastające z pustynnej ziemi oszałamiają zwykłych śmiertelników swoimi rozmiarami i luksusem.

 

Dubaj (2,9-milionowa stolica emiratu o tej samej nazwie) zachęca do pozostania na dłużej coraz więcej osób ze względu na brak cła i podatków. Mieszka tutaj jedynie ok. 15 proc. Emiratczyków, poza tym w mieście żyją m.in. wysoko wykwalifikowani pracownicy z różnych części świata i robotnicy z Indii, Bangladeszu, Pakistanu i Filipin. Miejska policja porusza się samochodami takich marek jak Aston Martin, BMW, Bugatti, Ferrari, Hummer, Lamborghini, Lexus czy Porsche. Budżet Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) zasilają głównie dochody z wydobycia ropy naftowej. Mimo iż Dubaj leży na pustyni, znajdziemy w nim dużo zieleni. Rośliny nawadnia ukryta pod ziemią sieć rurek doprowadzających odsoloną wodę z Zatoki Perskiej.

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie należą do najcieplejszych krajów świata. Lato jest tutaj bardzo gorące i suche. Średnia dzienna temperatura powietrza wynosi w tym okresie 40–45°C. Noce są również upalne (po zapadnięciu zmierzchu termometry wskazują mniej więcej 30°C). W zimie panują o wiele przyjemniejsze warunki – w ciągu dnia bywa ok. 23°C, a nocą 15°C. W Dubaju stale świeci słońce i rocznie przypada jedynie mniej więcej pięć dni deszczowych. Najlepszy czas na wizytę w ZEA stanowią miesiące od listopada do marca, kiedy temperatury dzienne utrzymują się na poziomie 25–30°C. Jest wtedy ciepło, ale nie piekielnie gorąco jak w okresie największych upałów (lipiec–sierpień).

 

ATRAKCJE STOLICY

 

 Jumeirah at Etihad Towers - Etihad Towers Exterior

Kompleks Etihad Towers po zachodzie słońca

© ABU DHABI CONVENTION BUREAU

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie kojarzą się wszystkim głównie z nowoczesnym Dubajem, ale warto także odwiedzić ich stolicę – 1,5-milionowe Abu Zabi. Pierwsze kroki w tym mieście należy skierować do uznawanego za jeden z najbardziej luksusowych i najdroższych hoteli na świecie Emirates Palace, należącego do sieci Kempinski. Otwarto go w lutym 2005 r., a koszt budowy tego obiektu o powierzchni 850 tys. m2 wyniósł ponad 3 mld dolarów amerykańskich. Kompleks otrzymał nieformalne 7 gwiazdek w 5-gwiazdkowej skali. Goście mogą wybierać wśród 394 pokojów i apartamentów. Emirates Palace zatrudnia podobno ok. 2 tys. pracowników, którzy w sumie posługują się 50 językami. W obiekcie zatrzymują się najczęściej uczestnicy wizyt państwowych i konferencji międzynarodowych oraz najbogatsi ludzie na świecie i znane gwiazdy. Każdy gość ma przydzielonego osobistego kamerdynera.

 

Naprzeciwko Emirates Palace wznoszą się Etihad Towers. To kompleks pięciu wieżowców, zbudowanych w latach 2006–2011, które stały się wizytówką Abu Zabi oraz synonimem nowoczesności i luksusu. Budynki liczą od 54 do 75 pięter i przypominają kształtem żagle. Wyglądem nawiązują do tradycji i historii miasta – dawnego portu rybackiego. W wieżowcach znajdują się powierzchnie biurowe oraz luksusowe rezydencje mieszkalne (łącznie 885 apartamentów i penthouse’ów). W jednym z drapaczy chmur (Tower 1) mieści się także ekskluzywny 5-gwiazdkowy hotel Jumeirah at Etihad Towers. Do dyspozycji gości oddano w nim 12 restauracji i barów, baseny, gabinety spa, centrum fitness i prywatną plażę. Na 62. piętrze działa „Ray’s Bar”, z którego podziwiać można panoramę Abu Zabi. Warto również odwiedzić restaurację „Observation Deck at 300” na 74. piętrze sąsiedniego budynku (Tower 2). To najwyższy udostępniony punkt widokowy w całym mieście.

 

Do najpopularniejszych atrakcji stolicy ZEA należy tor wyścigowy Yas Marina Circuit. Odbywa się tutaj od 2009 r. wyścig Formuły 1 Abu Dhabi Grand Prix, największe międzynarodowe wydarzenie sportowe na Bliskim Wschodzie. Kompleks powstał na sztucznej wyspie Yas o powierzchni 25 km². Koszt budowy obiektu wyniósł ponad 1,3 mld dolarów amerykańskich, a sponsorem tytularnym zostały linie lotnicze Etihad Airways. Tor ma szerokość 12–16 m, a najdłuższa prosta wynosi 1173 m. Podczas Abu Dhabi Grand Prix zawodnicy pokonują 55 okrążeń o pełnym dystansie 305,355 km. Do kompleksu wyścigowego przylega 5-gwiazdkowy Yas Viceroy Abu Dhabi. Jest to jedyny na świecie hotel, z którego okien możemy podziwiać zmagania kierowców podczas wyścigu Formuły 1. Wyróżnia go futurystyczny wygląd – obiekt przykrywa konstrukcja ze szklanych paneli przypominająca kształtem wieloryba, podświetlana nocą. Wraz z torem wyścigowym powstał także park tematyczny Ferrari World Abu Dhabi o powierzchni 86 tys. m2. Jego największą atrakcję stanowi najszybszy rollercoaster na świecie (Formula Rossa – wagoniki rozpędzają się do 240 km/godz.).

 

Najnowszym punktem na architektonicznej mapie Abu Zabi jest muzeum Louvre Abu Dhabi. To filia paryskiego Luwru, którą zaprojektował francuski architekt Jean Nouvel. Stolica ZEA podpisała z rządem Francji 30-letnią umowę zezwalającą na używanie nazwy „Louvre” i wypożyczanie dzieł ze słynnego muzeum w Paryżu. Budowla ma kształt ogromnej kopuły o średnicy 180 m, która przykrywa przestrzeń ekspozycyjną podzieloną basenami i kanałami z wodą. Louvre Abu Dhabi zostało otwarte dla publiczności w listopadzie 2017 r. Będzie częścią muzealnej wyspy. Znajdzie się na niej też m.in. Zayed National Museum i muzeum Guggenheim Abu Dhabi.

 

NIESAMOWITY DUBAJ

 

Symbol Dubaju stanowi Burdż Chalifa (Burj Khalifa) – największy budynek świata (niemal 830 m). Na piętrach 124., 125. i 148. usytuowane są tarasy widokowe, a na 76. – basen. W wieżowcu działa najwyżej położona restauracja na ziemi – „At.mosphere” – wpisana do Księgi rekordów Guinnessa (na 122. piętrze). W dolnej części dubajskiego drapacza chmur funkcjonuje luksusowy 5-gwiazdkowy Armani Hotel Dubai. Bilety na taras widokowy najlepiej kupić przez internet z bardzo dużym wyprzedzeniem. Na miejscu trzeba za nie zapłacić o wiele więcej i nie zawsze udaje się je dostać z powodu dużego zainteresowania. Burdż Chalifa jest najbardziej niesamowitą budowlą, jaką dotychczas miałem okazję podziwiać. Zachwyca szczególnie oglądany w słoneczny dzień, gdy promienie słońca odbijają się od szklanych ścian na najwyższych piętrach. Widać go z odległości nawet 95 km.

 

Z kolei otwarty w grudniu 1999 r. dubajski Burdż Al Arab (Burj Al Arab) to pierwszy na świecie luksusowy hotel (Burj Al Arab Jumeirah), który otrzymał nieformalne 7 gwiazdek w 5-gwiazdkowej skali. Oferuje się w nim usługi na najwyższym poziomie. Na życzenie gości organizuje się komfortowy transport z lotniska. Do wyboru mamy limuzynę Rolls Royce Phantom albo najnowsze BMW serii 7. Można zamówić także bezpośredni lot helikopterem z salonu VIP Al Majlis dubajskiego portu lotniczego. Nowoczesne, pełne przepychu wnętrza przypominać mogą arabskie haremy. W głównym holu stoją dwa olbrzymie akwaria, pomiędzy którymi umieszczono kaskadową fontannę. W obiekcie działają butiki najdroższych światowych firm. Hotel oferuje 202 luksusowo wyposażone, obszerne apartamenty o powierzchni od 170 do 780 m2 z 21-calowym laptopem, 42-calowym telewizorem i pokrytym 24-karatowym złotem iPodem służącym do korzystania z hotelowych usług. Można tu zjeść dania niemal wszystkich kuchni świata, a rano dostarcza się świeże gazety z każdego zakątka globu. Do dyspozycji gości oddano pięć basenów (dwa wewnętrzne i trzy zewnętrzne), prywatną plażę, kompleks spa i studio fitness Talise oraz bibliotekę. Do dekoracji wnętrz użyto podobno 1790 m3 złota. Na jednego gościa przypada sześciu pracowników. Na 27. piętrze znajduje się restauracja z kuchnią francuską „Al Muntaha” („Najwyższa”), położona na 200 m n.p.m. na krytym tarasie zewnętrznym ze wspaniałym widokiem na błękitne wody Zatoki Perskiej. Na tym samym poziomie mieści się również „Skyview Bar”, serwujący napoje i koktajle sporządzane według ściśle strzeżonych receptur.

 

Nad brzegiem zatoki leży też nowy, utworzony w 2003 r. dystrykt Dubai Marina ze sztucznym kanałem i przystanią dla jachtów. Wzdłuż kanału ciągną się szerokie promenady, przy których powstały luksusowe sklepy i restauracje otoczone przez efektowne wieżowce. Polecam wszystkim wycieczkę do tej najbardziej ekskluzywnej części miasta. Można w niej dostać zawrotu głowy od patrzenia na niesamowicie wyglądające drapacze chmur z drogimi mieszkaniami i apartamentami. Naprawdę warto zobaczyć je na własne oczy. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było tutaj nic oprócz pustynnego piasku i skromnych domów.

 

Bardzo ciekawą nowość w Dubaju stanowi widowiskowy spektakl wodny La Perle. Prezentuje się podczas niego 65 artystów z 23 krajów. Premierowe przedstawienie odbyło się 31 sierpnia 2017 r. w samym centrum Al Habtoor City w specjalnie wybudowanym teatrze z głębokim na 12 m basenem o pojemności 2,7 mln l. Jedną z atrakcji spektaklu są skoki z wysokości 25 m urozmaicone akrobacjami. La Perle będzie można podziwiać przez najbliższych 10 lat. Przewidziano ponad 450 przedstawień w roku.

 

FAMILY

Wizyta w Dubai Aquarium & Underwater Zoo

© DUBAI CORPORATION OF TOURISM & COMMERCE MARKETING/WWW.VISITDUBAI.COM

 

SZALEŃSTWO ZAKUPÓW

 

Dubaj uchodzi także za mekkę osób uwielbiających zakupy. Tuż obok Burdż Chalifa znajduje się drugie pod względem powierzchni centrum handlowe na świecie (po New Century Global Center w chińskim Chengdu) – The Dubai Mall (powyżej 1,1 mln m²). W tym miejscu da się spędzić cały dzień. W kompleksie jest ponad 1,2 tys. sklepów i 200 punktów gastronomicznych. Poza tym można w nim pojeździć na łyżwach i pograć w hokeja na lodowisku, popływać z rekinami w gigantycznym akwarium czy zajrzeć do podwodnego zoo (Dubai Aquarium & Underwater Zoo). The Dubai Mall odwiedza dziennie średnio przeszło 200 tys. osób. Ciekawą tutejszą atrakcję stanowi wewnętrzny suk różniący się od typowego arabskiego bazaru – ekskluzywny i urządzony w stylu orientalnym. Do centrum handlowego dojedziemy czerwoną linią metra (Red Line). Od stacji aż do samego wejścia prowadzi w pełni klimatyzowany, przeszklony korytarz o długości 820 m.

 

Amatorzy zakupowego szaleństwa powinni udać się też do Mall of the Emirates. To centrum handlowe słynie z krytego ośrodka sportów zimowych Ski Dubai z pięcioma sztucznie naśnieżanymi trasami narciarskimi o różnym stopniu trudności, dwoma wyciągami orczykowymi i czteroosobowym krzesełkowym oraz wypożyczalnią profesjonalnego sprzętu. Cały obiekt zajmuje powierzchnię aż 22,5 tys. m², co odpowiada trzem boiskom piłkarskim. Gdy na zewnątrz temperatura powietrza w sezonie letnim sięga nawet 50°C, w środku ludzie zjeżdżają na nartach lub snowboardzie w zimowych ubraniach. W Mall of the Emirates łatwo się zgubić, ponieważ kompleks jest bardzo duży (jego powierzchnia użytkowa to ponad 230 tys. m²). Dzięki brakowi konieczności płacenia ceł i podatków ceny wielu artykułów w ok. 630 sklepach są naprawdę atrakcyjne, poza tym mamy tutaj ogromny wybór towarów, od elektroniki po kosmetyki.

 

W Dubaju spróbować możemy również najdroższych lodów na świecie w kawiarni i lodziarni Scoopi przy Jumeirah Beach Road. Gałka deseru o nazwie Black Diamond – o smaku madagaskarskiej wanilii z irańskim szafranem i kawałkami włoskiej czarnej trufli – kosztuje 2999 dirhamów (AED), czyli ok. 2,9 tys. złotych. Lody te podaje się z posypką z 23-karatowego jadalnego złota w naczyniu firmy Versace. W tym mieście warto odwiedzić także profesjonalne 18-dołkowe pole golfowe Majlis należące do Emirates Golf Club, gdzie grali m.in. Tiger Woods, Rory McIlroy i Ernie Els. Zaprojektował je Karl Litten. Miłośnicy golfa muszą koniecznie zmierzyć się z tutejszymi dołkami o krętych torach prowadzenia piłki. To pierwsze pole golfowe z trawiastą nawierzchnią na Bliskim Wschodzie. Co roku pod koniec stycznia lub na początku lutego odbywa się na nim turniej Omega Dubai Desert Classic.

 

Milionerów z całego świata przyciąga do Dubaju jednak organizowany w ostatnią sobotę marca na torze Meydan (Meydan Racecourse) wyścig konny Dubai World Cup, w którym pula nagród ma wartość 10 mln dolarów amerykańskich. W zmaganiach biorą udział najlepsze konie i najwspanialsi dżokeje na naszym globie. Aby podziwiać te zawody w prawdziwie luksusowych warunkach, trzeba zarezerwować miejsce w namiocie, gdzie zbiera się dubajska śmietanka towarzyska.

 

DUBAJSKIE PLAŻE

 

Dubaj to nie tylko imponujące miasto szklanych drapaczy chmur i stolica luksusowych marek. Znajdziemy tu urokliwe plaże z białym piaskiem i turkusową wodą, na których odpoczniemy od wielkomiejskiego zgiełku. Rozciągają się one na długości ok. 170 km (wliczając w to tutejsze sztuczne wyspy) i są naprawdę piękne. Niektóre z nich udostępnia się tylko dla gości luksusowych hoteli, a piasek na nich jest regularnie schładzany do odpowiedniej temperatury, aby plażowicze nie poparzyli sobie stóp.

 

Do najpopularniejszych w Dubaju należy bezpłatna plaża Jumeirah. Duże zainteresowanie zawdzięcza bliskiemu sąsiedztwu Burdż Al Arab. Hotel sfotografowany od strony wody wygląda jak największy na świecie krzyż ustawiony na pustyni. W publicznej części plaży (Jumeirah Beach Park) nie ma zbyt wielu udogodnień, takich jak leżaki do wypożyczenia, ale jest ona bardzo szeroka, więc nie odczujemy na niej tłoku. Funkcjonują tutaj kawiarnie, w których kupimy przekąski (frytki, burgery) i napoje, świeżo wyciskane soki czy kawę. Można skorzystać też z pryszniców i toalety (niestety, tylko jednej). Nad bezpieczeństwem pływających czuwają ratownicy, w okolicy brzegu rozciąga się pas płycizny. Na plaży znajdziemy również specjalne miejsca do odpoczynku z bezpłatnym internetem bezprzewodowym. Na wodach zatoki wyznaczono strefy do pływania i uprawiania sportów wodnych.

 

Najlepiej zagospodarowana plaża w Dubaju leży nieco dalej na południowy zachód, w otoczeniu wieżowców ekskluzywnego osiedla Jumeirah Beach Residence. Korzystać z niej mogą wszyscy, zarówno mieszkańcy czy goście hotelowi, jak i przyjezdni. W tym rejonie można uprawiać np. parasailing lub wakeboarding, a także inne sporty wodne, i wybrać się na przejażdżkę na wielbłądzie. Wzdłuż brzegu znajdują się liczne restauracje i bary z widokiem na Zatokę Perską. Z plaży widać słynną sztuczną wyspę w kształcie palmy – Palma Dżamira (Palm Jumeirah) z hotelem Atlantis, The Palm. Na specjalnie usypanych pasach gruntu powstało całe luksusowe miasteczko. To najmniejsza z trzech Wysp Palmowych u wybrzeży Dubaju. Wspomniana plaża stanowi idealne miejsce na odpoczynek. Są na niej toalety, przebieralnie i wypożyczalnie leżaków. Zejście do wody nie jest łagodne i już po kilku krokach robi się głęboko. W tej okolicy bywa jednak tłoczno. Na brzegu można przespacerować się piękną promenadą The Walk o długości 1,7 km.

 

PUSTYNNE SAFARI

 

 Qasr Al Sarab

Rodzinna wycieczka na wielbłądach

© ABU DHABI CONVENTION BUREAU

 

Turyści podróżujący do ZEA decydują się również zazwyczaj na wyprawę na pustynię. Dla mnie wykupienie wycieczki Dubai Desert Safari okazało się strzałem w dziesiątkę – takie przeżycie dostarcza niesamowitych wrażeń, a widoki zapierają dech w piersiach! W Dubaju koniecznie trzeba udać się na ekstremalną przejażdżkę po wydmach samochodami z napędem na cztery koła. Ceny wyprawy na pustynię są zróżnicowane, choć zwykle raczej dość wysokie, ale naprawdę warto ponieść ten koszt (za pięcio-, sześciogodzinne safari zapłacimy już od ok. 65 dolarów amerykańskich za osobę). Do wyboru mamy kilka rodzajów pustynnych wycieczek: od porannych (które odradzam ze względu na ubogi program) przez popołudniowe lub wieczorne po całonocne. Musimy też wybrać odpowiednią agencję turystyczną, których działa w Dubaju naprawdę dużo. Większość z nich oferuje praktycznie ten sam program safari. Przy podejmowaniu decyzji powinniśmy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Warto rozważyć szczególnie oferty obejmujące transport bezpośrednio z naszego hotelu i z powrotem do niego. Poza tym najlepiej, gdy cała wyprawa odbywa się tymi samymi samochodami, którymi jeździ się potem po pustyni, i nie trzeba przesiadać się z busów do terenowych aut. Na zainteresowanie zasługują wycieczki z wliczonymi w cenę dodatkowymi atrakcjami, takimi jak przejażdżka na wielbłądzie, sandboarding czy palenie sziszy.

 

Uczestnicy popołudniowego safari odbierani są zwykle z hotelu w godzinach 14.30–15.30. Dojazd na pustynię pod Dubajem zajmuje ok. 40 min. Nasza przygoda zaczęła się od przejazdu samochodem po wydmach (dune bashing). Zdecydowanie było to jedno z najlepszych doświadczeń off-roadowych w moim życiu! Jeepy są specjalnie wzmocnione, a w środku znajduje się klatka. Podczas jazdy warto trzymać się poręczy. W aucie mieści się zazwyczaj siedmiu pasażerów. Najlepiej jest usiąść – oczywiście – obok kierowcy albo w drugim rzędzie. Samochód porusza się szybko, ja czułem się jak na karuzeli. Przed taką przejażdżką nie należy się zbytnio objadać. Tego typu rozrywki nie polecam jednak kobietom w ciąży i osobom z problemami z kręgosłupem, a także cierpiącym na chorobę lokomocyjną. Po ok. 20–30 min. szaleńczej jazdy z doświadczonym kierowcą zatrzymujemy się pośrodku pustyni na zrobienie zdjęć i zjeżdżanie na desce po piaszczystych wydmach. Za dodatkową opłatą można pojeździć na quadach.

 

Ostatni etap wycieczki stanowią zwykle odwiedziny w wiosce beduińskiej, w której na turystów czeka posiłek. Nas na powitanie poczęstowano pysznymi małymi pączkami smażonymi na miejscu w głębokim tłuszczu i podawanymi w polewie z syropu daktylowego z odrobiną sezamu (lukaimat lub luqaimat). Następnie zasiedliśmy przy tradycyjnych niskich stolikach, na arabskich dywanach i poduszkach. Do wyboru mieliśmy różne sałatki, makarony, mięso i warzywa z grilla. W cenę wliczone są również kawa arabska, herbata i woda. Możemy skusić się też na napoje alkoholowe, ale za dodatkową opłatą. Taki posiłek na pustyni urozmaicają występy kobiet wykonujących taniec brzucha czy wirujących derwiszów. Poza tym uczestnicy wycieczki mogą zdecydować się na tatuaż z henny, przejechać się na wielbłądzie, przymierzyć lokalne stroje i zapalić sziszę, a nawet podziwiać najszybsze ptaki świata – sokoły wędrowne (podczas lotu nurkowego osiągają średnią prędkość ponad 320 km/godz.). Wszystkie te atrakcje (jak również robienie zdjęć) powinny być wliczone w koszt wyprawy. Do hotelu wraca się koło godz. 21.00–22.00.

 

PODRÓŻOWANIE PO MIEŚCIE

 

Dubaj ma bardzo dobrze zorganizowaną sieć dróg, a także transport publiczny. Tutejsze 75-kilometrowe metro jest jednym z najdłuższych w pełni zautomatyzowanych systemów kolejowych na świecie (pociągi poruszają się bez maszynisty). Główna czerwona linia (Red Line), wzdłuż której znajduje się 29 stacji, prowadzi wprost z lotniska do centrum miasta i największej chluby ZEA, czyli Burdż Chalifa.

 

W Dubaju opłaca się korzystać z taksówek. Ceny przejazdu należą do bardzo niskich, ponieważ paliwo jest tu tanie. Bilet dzienny umożliwiający korzystanie z metra, tramwaju i autobusów kosztuje 22 dirhamy (2 dirhamy za Nol Red Ticket i 20 dirhamów za załadowanie go na cały dzień). Trzeba jednak pamiętać o pewnych zasadach panujących w środkach komunikacji publicznej, aby nie narazić się na kary. Znajduje się w nich oddzielna specjalna strefa przeznaczona jedynie dla kobiet i dzieci. Zazwyczaj jest ona umieszczona w przedniej części pojazdu. Poza tym w środkach komunikacji publicznej i na przystankach nie wolno spożywać jedzenia i napojów, a także żuć gumy. Warto dodać, że przystanki autobusowe stanowią świetne schronienie przed upałem. Wszystkie są zamykane i klimatyzowane. Co ciekawe, za zaśnięcie na przystanku również zapłacimy mandat. Największa jednak kara grozi za kolizje z miejskimi tramwajami, które są prezentem dla mieszkańców od emira Dubaju i jednocześnie premiera i wiceprezydenta ZEA, szejka Muhammada ibn Raszida Al Maktuma. Te wyjątkowe pojazdy zasługują na specjalne traktowanie, w ruchu drogowym mają zawsze pierwszeństwo.

 

PRZYDATNE INFORMACJE

 

Przed przyjazdem do Dubaju, warto zapoznać się z niektórymi obowiązującymi tutaj przepisami prawa. Jak wspomniałem, należy zwrócić szczególną uwagę na zasady dotyczące zachowania w komunikacji miejskiej. Poza tym w kraju obowiązuje szariat. Za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci. Homoseksualizm karany jest więzieniem (w innych częściach ZEA za seks homoseksualny grozi kara śmierci). Za stosunki pozamałżeńskie też karze się pozbawieniem wolności. Oprócz tego obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych i zakaz bycia pod wpływem alkoholu poza miejscem zamieszkania. Turyści mogą spożywać trunki jedynie w specjalnie koncesjonowanych restauracjach i barach oraz hotelach. Jeśli wyjdziemy na ulicę pijani, możemy zostać aresztowani. Aby kupić alkohol i spożyć go w domu, należy posiadać wydaną przez policję odpowiednią licencję na jego zakup i transport. Jeżeli odwiedzamy miasto ze swoją drugą połówką, unikajmy publicznego okazywania sobie czułości. Takie zachowanie uznane być może za przestępstwo obyczajowe, za które również grozi kara pozbawienia wolności. Podczas odwiedzania meczetu trzeba pamiętać o zdjęciu butów oraz zakryciu ramion i nóg. Nie należy fotografować ani zaczepiać mijanych na ulicach miejscowych kobiet bez pozwolenia ich mężów. Także długie przypatrywanie się Emiratce narusza jej prywatność i skutkować może wezwaniem policji. Władzę w Dubaju sprawuje emir, a najwyższe stanowiska w emiracie są obsadzone przez członków rodziny wspomnianego szejka Muhammada ibn Raszida Al Maktuma.

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie 22 marca 2014 r. zniosły obowiązek promesy wizowej dla Polaków. Oznacza to, że nie musimy przed wyjazdem martwić się żadnymi formalnościami. Na lotnisku w Dubaju otrzymamy pieczątkę w paszporcie, która zezwala na pobyt w kraju przez 30 dni. Jedynym warunkiem jej otrzymania jest ważność tego dokumentu tożsamości przez kolejne sześć miesięcy.

 

Karibu Tanzania!

ROBERT GONDEK GERBER”

www.gerber.d7.pl

 

  FOT. TANZANIA TOURIST BOARD 

<< Tanzania to jeden z najpopularniejszych kierunków wśród osób szukających afrykańskiej egzotyki i tych, którzy po raz pierwszy odwiedzają ten kontynent. W tym kraju możemy zdobyć Kilimandżaro – najwyższy szczyt Afryki (5895 m n.p.m.), przemierzyć wspaniałe parki narodowe pełne dzikich zwierząt, poznać życie Masajów, Buszmenów, Sonjo, Chagga, Kuria i wielu innych plemion, a na koniec odpocząć na przepięknych plażach Zanzibaru, delektując się wspaniałymi owocami. Jednak po to, aby odkryć prawdziwą Tanzanię, trzeba czasem nieco zboczyć z turystycznych szlaków. >>

Zjednoczona Republika Tanzanii powstała z połączenia kontynentalnej Tanganiki i wyspiarskiego Zanzibaru, co ma swoje odzwierciedlenie w nazwie Tanzania. Pozostałością po panowaniu Brytyjczyków jest tu m.in. urzędowy język angielski funkcjonujący obok suahili. Jednocześnie rejon ten stał się niemal wizytówką Afryki ze względu na niezmierne bogactwo gatunków fauny i różnorodność kulturową ludów zamieszkujących te tereny.

Więcej…