Michał Wangrat

Krzysztof Wacławek

www.w80dni.pl

 

<< Gdy przychodzą nam na myśl karaibskie wakacje, wyobrażamy sobie tropikalny raj na ziemi, gdzie wzdłuż białej plaży skąpanej w słońcu stąpamy po miękkim, koralowym piasku w cieniu kokosowych palm, podziwiając błękitne niebo i przejrzyste, lazurowe morze. Jego łagodny szum oraz odgłosy przyrody dochodzące z oddali sprawiają, że zapominamy o wszelkich doczesnych troskach, szarej rzeczywistości, pośpiechu, stresie i ponurej pogodzie w kraju. Te wspaniałe odczucia stają się rzeczywistością na pewnym zniewalającym archipelagu na Karaibach... >>

Wyspy Dziewicze znajdujące się na Morzu Karaibskim należą do Małych Antyli. Ich obszar został podzielony między wpływy brytyjskie i amerykańskie. W efekcie powstały dwa terytoria zależne: Brytyjskie Wyspy Dziewicze (British Virgin Islands) z czterema głównymi Tortolą, Anegadą, Virgin Gordą i Jost Van Dyke oraz Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych (United States Virgin Islands) z trzema głównymi Saint Croix, Saint Thomas i Saint John. Niektórzy do archipelagu zaliczają także tzw. Hiszpańskie Wyspy Dziewicze (Spanish Virgin Islands, Islas Vírgenes Españolas) przyłączone do Portoryko – Culebrę i Vieques2.

 Kolumbowi, który dotarł do niego podczas swojej drugiej wyprawy w 1493 r. Zauroczony pięknem wysepek i ich dużą liczbą przypomniał sobie średniowieczną legendę o rzymsko-brytyjskiej księżniczce Urszuli, pielgrzymującej po Europie w otoczeniu 11 tys. dziewic. Gdy nie chciała ulec wodzowi Hunów Attyli, została zamordowana razem ze swoimi towarzyszkami. W nawiązaniu do tej opowieści Kolumb nazwał wyspy imieniem Świętej Urszuli i Jedenastu Tysięcy Dziewic (hiszp. Santa Úrsula y las Once Mil Vírgenes). Dziś w godle brytyjskiego terytorium zamorskiego zobaczymy wizerunek św. Urszuli otoczonej wieńcem 11 złotych lamp.

 

Karaibskie rozmaitości

Podczas pobytu na archipelagu koniecznie należy spróbować poznać każdą z wysp. Wszystkie je łączy zamiłowanie ich mieszkańców do muzyki, trunków i jedzenia oraz dobrej zabawy. W kulturze tego miejsca dostrzeżemy międzynarodowe wpływy – współtworzyli ją osadnicy z różnych europejskich krajów (głównie Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, Hiszpanii czy Danii) i niewolnicy z Afryki, a także ludzie, którzy przybyli tu w czasach bardziej nam współczesnych. Tę niezwykłą mieszankę odzwierciedlają rytmy fungi(określenie pochodzi od nazwy tradycyjnego dania). Podstawą tego rodzaju muzyki jest łączenie brzmień przypadkowych instrumentów, nierzadko domowej roboty. Często melodię uzupełniają słowa pieśni ludowej, skrywające ukryte przesłanie czy poruszające problemy społeczne i komentujące lokalne wydarzenia. Czasami można tutaj również usłyszeć cariso lub zobaczyć tradycyjne dla Wysp Dziewiczych tańce, jak bamboula (Saint Thomas) oraz quadrille (Saint Croix). Coraz częściej lokalne formy są jednak zastępowane innymi znanymi gatunkami, które przywędrowały z okolicznych archipelagów, choćby calypso, steelpan i soca (Trynidad i Tobago), reggae (Jamajka), salsa (Kuba i Portoryko), merengue (Dominikana) czy kreolski zouk (Gwadelupa i Martynika). Wytrwałym miłośnikom zabawy polecamy np. piątkowe dyskoteki na północno-zachodnim brzegu Tortoli nad zatoką Cane Garden. Różnorodne inspiracje znajdziemy także w tutejszej kuchni. Wspomniane już fungi to potrawa przygotowywana na bazie mąki kukurydzianej z różnymi składnikami, m.in. okrą (piżmianem jadalnym), cebulą, zieloną papryką i innymi przyprawami, a podawana najczęściej z gotowaną lub suszoną i soloną rybą.

FOT. THE BRITISH VIRGIN ISLANDS TOURIST BOARD
Niezwykłe kopce usypane z pustych muszli blisko brzegów Anegady

 

Od zatoki do zatoki

Ten rajski zakątek świata obfituje w różnego rodzaje atrakcje. Baza noclegowa jest niezmiernie bogata – obejmuje hotele, pensjonaty, apartamenty, wille, domki oraz statki wycieczkowe i jachty. Każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie w zależności od upodobań i zasobności portfela. Co ważne, ceny bywają tutaj dość rozsądne jak na Karaiby. Poszukujący spokoju i relaksu docenią piękne zaciszne wybrzeże i urokliwe zatoczki. Jedne z najwspanialszych karaibskich plaż oferuje Tortola (Cane Garden Bay, Long Bay czy Smuggler’s Cove), jednak dziewicze zakątki rozsiane są po całym archipelagu. Podczas ich odkrywania przez chwilę poczujemy się jak Robinson Crusoe... Odprężenie dla ciała i ducha zapewniają również liczne ośrodki wypoczynkowe i centra SPA (do najdroższych i najbardziej luksusowych na Karaibach należą m.in. te znajdujące się na Virgin Gordzie). Amatorów pięknej przyrody na pewno zadowoli wizyta w Ogrodach Botanicznych J.R. O’Neala (J.R. O’Neal Botanic Gardens) w Road Town czy w parkach narodowych na Tortoli (Park Narodowy Góry Sage – Sage Mountain National Park), Virgin Gordzie (Park Narodowy Zatoki Diabła – Devil’s Bay National Park, Park Narodowy Szczytu Gorda – Gorda Peak National Park) oraz w rezerwatach i ostojach ptactwa na Anegadzie i Guanie. Przewodnicy oprowadzają w nich po najładniejszych i najciekawszych miejscach na lądzie. Na archipelagu organizuje się też wycieczki do podwodnych jaskiń. Obowiązkowym punktem zwiedzania Wysp Dziewiczych musi być także wizyta w okolicy The Baths na Virgin Gordzie – rozrzuconych wzdłuż brzegu gigantycznych skał i głazów ukształtowanych przez wulkany.

FOT. THE BRITISH VIRGIN ISLANDS TOURIST BOARD

Gigantyczne granitowe skały The Baths u brzegu Virgin gordy

 

Dla tych, którzy nie lubią przez cały dzień tylko się opalać, przygotowano wiele sposobów aktywnego spędzania czasu: wyprawy popularnonaukowe, rejsy z obserwacją wielorybów, podglądanie ptaków i żółwi, wycieczki rowerowe, przejażdżki konne czy wędrówki piesze. Archipelag przypadnie szczególnie do gustu amatorom sportów wodnych takich, jak żeglarstwo, surfing, windsurfing i kiteboarding oraz pływanie kajakami oceanicznymi albo na nartach wodnych. Chętni mogą wyruszyć na pełne morze, aby zapolować np. na marlina błękitnego (konieczne będzie pozwolenie). Poza tym rejon ten to mekka miłośników nurkowania z rurką lub butlą. Na dnie Morza Karaibskiego przy Salt Island leży wrak RMS Rhone (zatonął w 1867 r.) uważany za jeden z najbardziej fascynujących na świecie. Kręcono w nim zdjęcia do filmu Petera Yatesa Głębia z 1977 r. Z kolei Anegada, mająca kształt płaskiego (najwyższy punkt – 8 m n.p.m.) atolu zbudowanego z koralowców i wapienia, kusi wspaniałą, największą na Karaibach (29-kilometrową) przybrzeżną rafą koralową Horseshoe Reef (Podkowa). W jej pobliżu znajduje się wiele zatopionych statków, m.in. HMS Astraea, Donna Paula czy MS Rocus. Pod wodą popływamy tu również z żółwiami morskimi lub z delfinami w Dolphin Discovery na Tortoli.

 

W poszukiwaniu piratów

Dla wielu Brytyjskie Wyspy Dziewicze są przede wszystkim celem wspaniałych wypraw żeglarskich. Znakomite warunki panujące wokół nich przez cały rok to zasługa spokojnych okolicznych wód, ciepłego klimatu oraz stałych umiarkowanych wiatrów. Na miejscu skorzystać można z wypożyczalni, które dysponują jedną z największych baz jachtów do wyczarterowania na Karaibach (w wersji bezzałogowej, z kapitanem, z całą załogą, a także z kucharzem). Wybór jest naprawdę szeroki: od małych sportowych łodzi przez te bardziej okazałe aż po dostojne katamarany oraz luksusowe motorówki – każdy na pewno wyszuka coś odpowiedniego dla siebie. Doskonałe wyposażenie jachtów (pontony, sprzęt kuchenny, pościel, maski i fajki do nurkowania czy nawet przenośne grille) oraz sprawny serwis w marinach zachęcają do krążenia po archipelagu, szczególnie że do wielu urokliwych miejsc łatwiej dostaniemy się właśnie od strony morza. Poza tym wyspy te przez długie stulecia stanowiły kryjówkę piratów, co niewątpliwie działa na wyobraźnię nie tylko żeglarzy. To Norman Island zainspirowała szkockiego pisarza Roberta Louisa Stevensona do napisania słynnej powieści Wyspa skarbów. Podobno gdzieś w okolicy spoczywa też na dnie wciąż nieodnaleziony skarb słynnego angielskiego pirata Czarnobrodego... Nic dziwnego zatem, że przybywających w te strony opanowuje często wielka żądza przygody.

FOT. THE BRITISH VIRGIN ISLANDS TOURIST BOARD

Deadman’s Beach na Peter Island

 

Dodatkową atrakcją bywają także liczne imprezy żeglarskie, a zwłaszcza organizowana corocznie od 1972 r. na przełomie marca i kwietnia BVI Spring Regatta & Sailing Festival – jedno z najważniejszych tego typu wydarzeń w regionie Morza Karaibskiego, będące połączeniem regat żeglarskich i festiwalu. Wreszcie nie wolno nam zapomnieć również o bardzo popularnych na Karaibach rejsach wycieczkowych. Bogato wyposażone statki, które są w rzeczywistości luksusowymi pływającymi hotelami, przemieszczają się od portu do portu, aby ich pasażerowie mogli od czasu do czasu zejść na ląd poznawać uroki małych karaibskich miasteczek i rajskich plaż.

Jednak nawet najlepsze opisy nie oddadzą choćby w połowie wspaniałości doświadczenia, jakim jest podróż na archipelag Wysp Dziewiczych. A gdy już dotrzemy z tego pasjonującego zakątka świata do naszych domów i spojrzymy na zdjęcia z wyprawy, od razu zatęsknimy za ciepłem tutejszego słońca, niesamowitym kolorem morza i atmosferą beztroski, bo kto raz poczuje Karaiby na własnej skórze, będzie musiał na nie wrócić, i to niejeden raz...


 

Artykuły wybrane losowo

Na północ przez Litwę, Łotwę i Estonię

Drewniana kaplica w Kiernowie nad Wilią
Kernav - Laimonas Ciunys
© WWW.LITHUANIA.TRAVEL/LAIMONAS CIŪNYS

Potężne tallińskie średniowieczne mury obronne z basztami i bramami

panorama-tornidevaljak

© VISIT ESTONIA/KAUPO KALDA

Piękna fasada Domu Bractwa Czarnogłowych na Starym Mieście w Rydze

house-of-the-blackheads

© WWW.LATVIA.TRAVEL

KATARZYNA BYRTEK


Litwa, Łotwa i Estonia, choć na pierwszy rzut oka wydają się do siebie podobne, są jednak całkiem inne. Podróż po tych trzech bałtyckich krajach będzie z pewnością pełna porównań, ale też nietypowych atrakcji. Zwiedzanie parku z socjalistycznymi pomnikami i wyspy, na której rządzą kobiety, podziwianie mnóstwa wspaniałych secesyjnych budynków, spacer po bagnach i oglądanie białych nocy – to wszystko przeżyjemy podczas naszej wyprawy. Ruszamy na północ!

Więcej…

Lato nad węgierskim Balatonem

9126_a4.jpg

Rodzinne wakacje nad Balatonem

©MAGYAR TURIZMUS ZRT. FOTOTÁR

 

Sylwia Jedlak-Dubiel

 

Choć Węgry, położone między Austrią, Słowacją, Ukrainą, Rumunią, Serbią, Chorwacją i Słowenią, nie mają obecnie dostępu do morza, znakomicie radzą sobie z tą niedogodnością. Dzięki niej Madziarzy mogą w pełni docenić tutejsze jeziora, rzeki i źródła termalne, a należą one do prawdziwych skarbów tego kraju. W czasach PRL-u, gdy wyjazdy za żelazną kurtynę stanowiły przywilej niewielu osób, to m.in. węgierski Balaton robił prawdziwą furorę wśród kierunków urlopowych. Mimo iż dziś granice są już otwarte, a wycieczki na słoneczne południowe wybrzeża Europy wcale nie kosztują dużo, wciąż cieszy się on niesłabnącym zainteresowaniem turystów z zagranicy, w tym Polaków. 

Więcej…

Tunezja – imperium atrakcji

ALINA WOŹNIAK

Ten „kraj zachodzącego słońca” smagany jest bryzą znad Morza Śródziemnego i suchymi wiatrami Sahary, doświadczony burzliwą historią – zarówno starożytną, jak i współczesną, przepełniony tradycją, ale i otwarty na świat, pulsujący życiem kurortów i gwarem w medinach, uśpiony ciszą bezkresnych piasków. Tunezja mieni się w promieniach słonecznych, uwodząc całą paletą kolorów, dla których przybywali tu poeci i malarze, później filmowcy, a wraz z nimi rzesze turystów z całego globu. Niestety, ostatnie zawirowania w tym regionie świata studzą nieco zapał do jego odwiedzenia. Republika Tunezyjska jest jednak nadal bezpieczna dla gości, którzy – jak zresztą zawsze – są mile widziani w jej gościnnych progach.

W 2010 r. ten kraj w Afryce Północnej odwiedziło 7 mln turystów. Ich liczba spadła wyraźnie po tzw. rewolucji jaśminowej (17 grudnia 2010 r. – 14 stycznia 2011 r.). W pierwszym kwartale tego roku przybyło do Tunezji 2,6 mln gości zza granicy. Zaczęło to wyglądać optymistycznie, ale w wyniku doniesień prasowych o burzliwych wydarzeniach w pobliskim Egipcie liczba rezerwacji znów się zmniejszyła. Obecnie trwa walka o powrót wczasowiczów, bowiem turystyka stanowi niezmiernie ważną gałąź tunezyjskiej gospodarki (zapewnia 7 proc. dochodu narodowego brutto, daje pracę dla ok. 400 tys. osób).

Więcej…