Międzynarodowy Festiwal Rzeźby z Piasku Sandland to jedno z największych wydarzeń związanych z rzeźbieniem w piasku na świecie.


Niesamowite rzeźby


Sandland to ekspozycja czasowa, przedstawiająca tematyczne rzeźby, wykonane przez międzynarodowych artystów. Każdego roku, grupa rzeźbiarzy nadaje kształt 10.000 ton piasku, na obszarze 10.000 metrów kwadratowych. Rzeźby imponują swoim ogromnym rozmiarem. Również goście festiwalu mogą spróbować swoich sił w rzeźbieniu z piasku – organizowane są specjalne warsztaty tej niezwykłej sztuki. 
Wydarzenie ma miejsce w dzielnicy Lara, wzdłuż plaży. Festiwal potrwa do maja 2017 r. 


Ciekawa tematyka


Każda wystawa ma inną tematykę przewodnią. W ubiegłych latach goście mogli podziwiać rzeźby przedstawiające m.in. dinozaury, gwiazdy Hollywood, imperia światowe – historycznych władców i ich pałace z różnych zakątków świata. Tematem tegorocznej edycji jest 14 cudów świata i mitologia. Udział w tym niezwykłym festiwalu mają również Polacy – w 2014 roku jednym z rzeźbiarzy, którzy brali udział w wystawie był Marek Elsner.

Artykuły wybrane losowo

Bliska Polsce piękna Saksonia

KAROLINA BOROWSKA

www.dresden-drezno.de

 

<< „W Chemnitz pracowano, w Lipsku handlowano, a w Dreźnie hulano” – to stare powiedzenie dobrze określa miasta Saksonii. Pierwsze z nich w XIX w. było zwane saksońskim Manchesterem ze względu na dymiące kominy licznych fabryk. Po bogatych fabrykantach zachowała się w nim do dziś nie tylko ciekawa architektura przemysłowa i miejska, ale też niezwykle bogate zbiory sztuki. Handlowy Lipsk słynie z Lipskich Targów Książki (Leipziger Buchmesse). Początki tradycji drukarskich i wydawniczych sięgają w nim XVI stulecia. Miasto zachwyca zabytkami: renesansowym Starym Ratuszem (Altes Rathaus), barokowymi kamienicami czy Starą Giełdą Handlową (Alte Handelsbörse) i pasażami handlowymi ze słynną Piwnicą Auerbacha (Auerbachs Keller). A Drezno? O nim można opowiadać bez końca… >>

Oprócz Chemnitz, Lipska i Drezna w Saksonii znajduje się jeszcze wiele malowniczych miast i miasteczek z wyjątkową historią i bogatą kulturą. Ich zabytkowa zabudowa została w ostatnich 20 latach wspaniale odrestaurowana. Podobnie odrodziła się okoliczna piękna przyroda. Wiele obszarów zanieczyszczonych w wyniku działalności przemysłowej poddano rekultywacji, w miejscu dawnych kopalni odkrywkowych powstały tereny rekreacyjne. W Saksonii znajduje się ok. 1 tys. pałaców, zamków, dworków i ogrodów. Polscy turyści bywają zaskoczeni i zachwyceni, jak znakomicie dzisiaj wygląda region należący kiedyś do Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD).

 

Drezdeńskie Stare Miasto w okolicy mostu Augusta (Augustusbrücke) na Łabie

© k.A./Anja Upmeier

 

Ten niemiecki kraj związkowy dzieli od Polski tylko linia graniczna. Jak to zwykle z sąsiadami bywa, zdarzały nam się dobre i złe czasy. Przyjacielskie relacje przeplatały się ze sporami i nieporozumieniami. W trudnych chwilach potrafiliśmy sobie służyć pomocą. Tak w skrócie można opisać historię naszych wzajemnych kontaktów. Dziś w Saksonii wciąż natkniemy się na słowiańskie nazwy miejscowości. Wielu jej mieszkańców przyjeżdża do Polski na urlop nad morzem czy w górach. W końcu mamy do siebie tak blisko!

 

NA GRANICY

Dzięki utworzeniu strefy Schengen w 1995 r. zniknęły wewnętrzne granice w Unii Europejskiej, przez Nysę Łużycką można przejść mostem, karmiąc polsko-niemieckie kaczki. Od naszej strony, na prawym brzegu stoi młyn trójkołowy ze spichlerzem, gdzie składowano zboże. Na ścianie budynku powstała płaskorzeźba o powierzchni ponad 100 m² zatytułowana WAZE, czyli Wizerunek Artystyczny Zjednoczonej Europy, autorstwa Vahana Bego i Michała Bulaka. Zgorzelec i Görlitz spoglądają na siebie przez rzekę oddzielającą Polskę od Niemiec.

Ze względu na pięknie odrestaurowane historyczne centrum i jeszcze nieodnowione budynki niemieckie miasto często staje się planem filmowym. To w nim kręcono niektóre sceny do takich filmów, jak Bękarty wojny (2009 r.) w reżyserii Quentina Tarantino, Lektor (2008 r.) z oscarową rolą Kate Winslet czy Grand Budapest Hotel (2014 r.). Dlatego nazywa się je czasem żartobliwie Görliwood.

Görlitz i Zgorzelec mają bogatą ofertę kulturalną. Oba miasta w tym samym czasie zapraszają na różne wspólne festiwale, np. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych ViaThea. Gdy po niemieckiej stronie Nysy Łużyckiej odbywa się Festyn Staromiejski (Altstadtfest Görlitz), po polskiej można wziąć udział w Jakubach. Decyzją władz obu ośrodków 8 lipca 2003 r. powołano do życia Europa-Miasto (niem. Europastadt). Postanowiono również razem ubiegać się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2010 r. Niestety, wybór padł wówczas na innych kandydatów.

Görlitz miało dużo szczęścia. Podczas II wojny światowej nie zostało zbombardowane. Na początku maja 1945 r. Niemcy wysadzili most Staromiejski, który odbudowano i ponownie otwarto w październiku 2004 r. Ze względu na brak funduszy i położenie na peryferiach NRD zaniedbane historyczne centrum ocalało i nie zabudowano go blokami. Przeprowadzenie rewitalizacji miasta było możliwe nie tylko dzięki wsparciu Unii Europejskiej. Od 1995 r. przez 11 kolejnych lat nieznany donator przekazywał Görlitz fundusze przeznaczane na renowację zabytków. Łączna kwota tego wsparcia wyniosła ponad 10 mln euro.

 

W ŁUŻYCACH GÓRNYCH

Jeśli ktoś chce zobaczyć krzywą wieżę, nie musi koniecznie jechać do Pizy. Tuż przy autostradzie łączącej Zgorzelec z Dreznem znajduje się ponad tysiącletni Budziszyn (Bautzen) położony nad Sprewą. Wież mamy tutaj 17, a jedna z nich (Bogata Wieża – Reichenturm) jest bardzo krzywa – jej odchylenie od pionu wynosi 1,44 m.

W tym mieście od wieków żyją Niemcy i Górnołużyczanie (należący do Serbołużyczan), niewielka grupa etniczna (szacowana na ok. 45–60 tys. ludzi), która do dzisiaj kultywuje swoje obyczaje, takie jak wielkanocna procesja konna przyciągająca setki turystów z całego świata. Zabudowania historycznej części Budziszyna otoczone są prawie na całej długości murami obronnymi – podczas spaceru wzdłuż nich można podziwiać genialny system pompowania wody pochodzący ze średniowiecza. Blisko rynku z dumnym Ratuszem (Rathaus) znajduje się Katedra św. Piotra (Dom St. Petri). Kościół podzielony jest na dwie części: katolicką i protestancką. Sąsiaduje z nim kapituła przyklasztorna ze znaczącym skarbcem i barokowym portalem. Wąskie uliczki Budziszyna prowadzą do urokliwych zaułków i romantycznych ruin. Wśród tych ostatnich warto wymienić pozostałości Kościoła św. Mikołaja (St.-Nikolai-Kirche) z cmentarzem. Nad miastem góruje zamek Ortenburg, na który składają się późnogotycka budowla główna i trzy renesansowe ściany szczytowe.

 

WYJĄTKOWE DZIEŁO

Niezbyt duże miasto Zittau (Żytawa) zasługuje na wyróżnienie z powodu niezwykłego skarbu. Jest nim Wielkie Płótno Wielkopostne (Wielka Zasłona Wielkopostna) z 1472 r. o olbrzymich rozmiarach (8,2 x 6,8 m). Na 90 kwadratowych obrazach przedstawia ono sceny ze Starego i Nowego Testamentu oraz ksiąg apokryficznych, od stworzenia świata aż po Sąd Ostateczny. Znajduje się tu jeszcze jedno takie arcydzieło – Małe Płótno Wielkopostne (4 x 3 m) pochodzące z 1573 r.

Z Zittau można udać się parową kolejką wąskotorową do miejscowości Oybin, aby odwiedzić pozostałości gotyckiego klasztoru i zamku. Ruiny na tle tutejszego krajobrazu tworzą wyjątkowo malowniczy widok. Po drodze pasażerowie oglądają niezwykłe formacje skalne z piaskowca oraz romantyczne wioski górskie z charakterystycznymi domami przysłupowymi.

 

SASI I POLACY

Stolica Saksonii, Drezno, bywa nazywana Florencją nad Łabą ze względu na piękną architekturę i wspaniałe zbiory sztuki. Pierwsza udokumentowana wzmianka o mieście pochodzi z 1206 r. Pod koniec XV w. stało się ono stolicą Elektoratu Saksonii. W kolejnym stuleciu, w 1549 r., elektor Maurycy Wettyn (1521–1553) połączył dwa leżące po przeciwnych stronach Łaby miasta w jedno i rozbudował zamek. Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii stosunków między Polską a Saksonią było zawarcie unii polsko-saskiej związanej z wybraniem w 1697 r. na władcę Rzeczypospolitej elektora Fryderyka Augusta I (Augusta II Mocnego), a później (w 1733 r.) jego syna Fryderyka Augusta II (Augusta III).

Na terenie zniszczonej w 1685 r. przez pożar dzielnicy położonej naprzeciwko Starego Miasta wybudowano barokowe Nowe Miasto (Neustadt). Stoi tu słynny pomnik Augusta II Mocnego – złoty jeździec na złotym koniu pędzi w kierunku Warszawy, do swojej drugiej rezydencji. Do dzisiaj zachowała się duża część dawnych zabudowań, większość ocalała po II wojnie światowej. Ulica Królewska (Königstraße) prowadzi pośród odrestaurowanych barokowych kamienic do Pałacu Japońskiego (Japanische Palais). Jego nazwa wskazuje na inspiracje kulturą Dalekiego Wschodu, szczególnie silne w epoce baroku. August II Mocny posiadał znaczącą kolekcję porcelany azjatyckiej oraz miśnieńskiej. Tutaj miał powstać porcelanowy pałac, który nigdy nie został całkowicie ukończony.

Hauptstraße ze złotym jeźdźcem to deptak z aleją platanów, gdzie można spokojnie i miło spędzić czas. Jest tu wiele kawiarni, restauracji i sklepów oraz pasaże rzemieślnicze założone na barokowych dziedzińcach. Przy deptaku znajduje się Kościół Trzech Króli (Dreikönigskirche) ze wspaniałym ołtarzem. Naprzeciwko niego wznosi się zabytkowa hala targowa z końca XIX w. (Neustädter Markthalle).

 

BUDOWLE GODNE KRÓLA

Tuż pod kopytami konia Augusta II Mocnego zaczyna się most łączący Nowe Miasto ze Starym (Augustusbrücke). Rozpościera się z niego wspaniały widok na Drezno z jego wieżami, operą i kamienną kopułą luterańskiego Kościoła Marii Panny (Frauenkirche).

Aby zasiąść na polskim tronie, August II Mocny został katolikiem, ale kościół katolicki wybudował dopiero jego syn. August III poślubił w 1719 r. córkę cesarza Józefa I Habsburga Marię Józefę. Jednym z warunków zezwolenia na to małżeństwo było wzniesienie świątyni tego wyznania.

Katedrę św. Trójcy w Dreźnie (Kathedrale Ss. Trinitatis), w której obecnie w każdą niedzielę po południu odbywają się msze w języku polskim, zaprojektował Włoch Gaetano Chiaveri (1689–1770). Kościół w stylu późnego baroku ozdobiono 78 figurami świętych (w tym trzech polskich – Kazimierza, Stanisława ze Szczepanowa i Stanisława Kostki). Pobliski Zamek Rezydencjonalny wznoszono przez 800 lat, ale wystarczyła jedna noc, aby prawie zrównać go z ziemią. Odbudowa zniszczonego w czasie bombardowania z lutego 1945 r. obiektu rozpoczęła się w latach 80., jedynie niektórych wnętrz nie udało się jeszcze odtworzyć. W zamku znajdują się wspaniałe zbiory sztuki, prezentowane np. w nowym i historycznym Zielonym Sklepieniu (Grünes Gewölbe), słynnych skarbcach zawierających przedmioty wykonane ze złota, srebra i kamieni szlachetnych (jest tutaj m.in. jedyny na świecie diament o zielonym kolorze i masie niemal 41 kr). W Komnacie Tureckiej zebrano przykłady broni osmańskiej, w tym łupy wojenne z bitwy pod Wiedniem, w której książę saski walczył wraz z królem Janem III Sobieskim przeciw Turkom.

August II Mocny pragnął mieć również pałac przynajmniej tak okazały jak ten we francuskim Wersalu. Budowę późnobarokowego Zwingeru rozpoczął w 1709 r. Już 10 lat później na jego dziedzińcu odbyło się wydarzenie, jakiego w Europie jeszcze nie widziano. Zabawy z okazji ślubu syna władcy trwały cały miesiąc. Dziś w Zwingerze także można podziwiać wyjątkowe dzieła sztuki. W tutejszej galerii malarstwa znajduje się jeden z najpiękniejszych obrazów na świecie – Madonna Sykstyńska pędzla Rafaela. Aniołki spod jej stóp zrobiły własną karierę i obecnie zdobią pamiątkowe kubki, magnesy, pocztówki i inne bibeloty sprzedawane w wielu europejskich miastach. Poza tym na zainteresowanie w drezdeńskim zespole pałacowym zasługują m.in. Pawilon Porcelanowy i Salon Matematyczno-Fizyczny.

 

NOWE CZASY

August III próbował kontynuować dzieło swojego ojca, ale przeszkodziła mu wojna siedmioletnia (1756–1763). Dopiero ok. 100 lat później po zrealizowaniu projektu Gottfrieda Sempera (1803–1879) dotychczas otwarte skrzydło kompleksu pałacowego Zwinger zamknięto budynkiem galerii malarstwa (Sempergalerie) i placem Teatralnym z nową operą nazwaną od nazwiska architekta Semperoper. W niej zaczął swoją wielką karierę młody kompozytor Ryszard Wagner (1813–1883). Do dzisiaj w operze wystawiane są jego dzieła. Tutejsza orkiestra – Staatskapelle Dresden – należy do najstarszych (utworzono ją już w 1548 r.) i najwybitniejszych na świecie. Podczas zaborów bliskie Drezno przyciągało polskich emigrantów, a opera dawała im pracę. Pierwszym skrzypkiem Wagnera był Karol Lipiński (1790–1861). Występowała tu też słynna śpiewaczka koloraturowa Marcelina Sembrich-Kochańska (1858–1935). Adam Mickiewicz napisał wiosną 1832 r. w Dreźnie III część Dziadów (tzw. Dziady drezdeńskie). Fryderyk Chopin oświadczył się w mieście w 1836 r. Marii Wodzińskiej, a Józef Ignacy Kraszewski mieszkał w nim i tworzył (z okresu drezdeńskiego, z lat 1873–1875, pochodzi tzw. trylogia saska – Hrabina Cosel, Brühl i Z siedmioletniej wojny).

W tym czasie powstawały wytworne dzielnice willowe. Zamożni mieszkańcy opuszczali ciasne centrum miasta, przyroda i świeże powietrze przyciągały także szlachtę z całej Europy, sławnych artystów i wzbogacających się fabrykantów. W jednym z trzech pięknych pałaców w rejonie winnic zamieszkał Karl August Lingner (1861–1916), wynalazca płynu do płukania jamy ustnej Odol. Jego sąsiad Ottomar Heinsius von Mayenburg (1865–1932) opracował formułę pasty do zębów Chlorodont. W okolicy wzniesiono wytworne sanatorium dla bogatej klienteli – Weißer Hirsch. Z myślą o kuracjuszach i mieszkańcach willi wybudowano kolejki linowe: terenową i podwieszaną. Dziś należą one do najstarszych na świecie. Ze wzgórz, na które wjeżdżają, rozpościera się najpiękniejszy widok na Drezno i wijącą się w dolinie Łabę. Brzegi rzeki połączono w 1893 r. żelaznym mostem umocowanym na linach, nazwanym później Niebieskim Cudem (Blaues Wunder).

                Pod koniec XIX w. powstała nowa dzielnica grynderska, zwana Zewnętrzne Nowe Miasto (Äußere Neustadt), gdyż wybudowano ją poza dawnymi murami obronnymi. Dzisiaj jest ona obszarem wielokulturowym. Mieszka tutaj wielu studentów, również z Polski. Nocą życie toczy się w tym miejscu w licznych klubach i pubach. W dzień do Äußere Neustadt przybywają turyści, aby odwiedzić Pasaż Sztuki (Kunsthofpassage), najpiękniejszy sklep mleczny świata (według Księgi rekordów Guinnessa) – Dresdner Molkerei Gebrüder Pfund, lub jeden z najstarszych cmentarzy żydowskich w Europie (utworzony w 1751 r.).

 

JAK FENIKS Z POPIOŁÓW

Pod koniec II wojny światowej, 13, 14 i 15 lutego 1945 r., alianci przeprowadzili naloty dywanowe na Drezno. W wyniku bombardowań i pożarów miasto uległo zniszczeniu. Władze NRD odbudowały tylko niektóre zabytki (np. Zwinger, Katedrę św. Trójcy i Operę Sempera). Wiele historycznych budynków postanowiono wyburzyć do końca. Ratunku nie doczekał się m.in. Kościół św. Zofii, z ziemią zrównano pozostałości zabudowy dzisiejszej Prager Straße.

Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 r. Drezno zaczęło odradzać się na nowo. Przede wszystkim zainicjowano odbudowę Kościoła Marii Panny, którą finansowano w dużej mierze ze składek osób prywatnych z wielu krajów. Odgruzowywanie rozpoczęło się w styczniu 1993 r., a po niemal 13 latach prac, w październiku 2005 r., świątynia została ponownie konsekrowana. Wielkim symbolem pojednania stał się złoty krzyż na kopułę sprezentowany przez Brytyjczyków. Warto także wspomnieć, że w odbudowie kościoła wzięli udział Polacy z Gostynia.

Na przełomie 2005 i 2006 r. rozpoczęto też prace na terenie Starego Miasta. Przede wszystkim dawny blask odzyskał Nowy Rynek (Neumarkt). Zdecydowano się na odbudowę z zachowaniem historycznych obiektów i przywrócenie barokowych kamienic.

Dzisiaj Drezno jest nie tylko miastem wielu wspaniałych zabytków. Znaczną jego część zajmują tereny zielone. Dlatego warto wybrać się tu na spacer lub wycieczkę rowerową po zewnętrznych dzielnicach, które zachwycają pięknem przyrody.

 

CHWILA ODDECHU

Obojętnie w którym kierunku wyrusza się z centrum Drezna, już po krótkim czasie można natrafić na zachwycające pałace, barokowe ogrody, malownicze miasteczka i tereny górskie. Dwór saski, aby uniknąć miejskiego skwaru i wyswobodzić się z oków sztywnej dworskiej etykiety, najchętniej przybywał latem do Pillnitz (dziś części Drezna). Wybierano się do niego gondolami. August II Mocny kazał wybudować w tej okolicy pałacyki w stylu chinoiserie pośród wspaniałego parku, który zajmował powierzchnię ok. 28 ha i gdzie odbywały się zabawy i przedstawienia teatralne. Pod koniec XVIII stulecia założono tu hodowlę niezwykłych roślin i zajmowano się badaniem przyrody. Prawdziwy botaniczny skarb stanowi dziś jedna z najstarszych w Europie kamelii (ma ponad 230 lat) – wysokie na niemal 9 m drzewo w zimie chroni ruchoma szklarnia (przesuwana na specjalnych szynach). Zespół pałacowo-ogrodowy w Pillnitz położony jest na malowniczym szlaku saksońskiego wina. W tym cudownym rejonie mieszka i pracuje polska rzeźbiarka z Łodzi, Małgorzata Chodakowska. W trakcie odwiedzin w winnicy jej męża Klausa Zimmerlinga (Weingut Klaus Zimmerling) można degustować wspaniałe wino, a czasem też spotkać sympatyczną artystkę.

                Z Pillnitz blisko do miasta Pirna, leżącego nad Łabą na tle górskiego krajobrazu. Tutaj czas jakby się zatrzymał. Historyczny rynek (Marktplatz) z Ratuszem (Rathaus) otaczają piękne kamienice, uwiecznione niegdyś przez słynnego malarza Bernarda Belotta, zwanego Canalettem (1721–1780). Do najważniejszych zabytków miejscowości zalicza się m.in. późnogotycki Kościół Mariacki (Marienkirche), wspomniany Ratusz, Dom Canaletta (Canaletto-Haus) z początku XVI w., gdzie mieści się obecnie informacja turystyczna, stary browar oraz górujący nad Pirną barokowy zamek Sonnenstein.

 

WIDOK Z GÓRY

Twierdza Königstein (Festung Königstein) znajduje się w Parku Narodowym Szwajcarii Saksońskiej (Parku Narodowym Saskiej Szwajcarii – Nationalpark Sächsische Schweiz) w Górach Połabskich. Zbudowano ją na szerokim szczycie zalesionego płaskowyżu wyrastającego z zielonej doliny, ok. 240 m nad poziomem Łaby. Budowla już z daleka wywiera ogromne wrażenie. Trudno rozpoznać, co zostało wykonane rękami człowieka, a co jest dziełem natury. Na powierzchni 9,5 ha znajdują się tutaj m.in. stary garnizon, zamek, baszty, dwie zbrojownie oraz studnia wykuta w skale, o głębokości aż 152,5 m.

Dzięki zapasom żywności i dostępowi do wody załoga twierdzy mogła przetrwać nawet długotrwałe oblężenie. Forteca nigdy nie została zdobyta. Służyła jako więzienie i miejsce przechowywania drezdeńskich skarbów. Przywożono je tu, gdy miastu groziło niebezpieczeństwo. W kościele garnizonowym żołnierze modlili się o pokój.

Wystawy w poszczególnych obiektach ukazują blisko 800-letnią historię twierdzy. Warto przespacerować się wzdłuż murów obronnych (o długości 1,8 tys. m), podziwiając po drodze niepowtarzalny widok na malowniczą okolicę. To miejsce przypadło do gustu również Augustowi II Mocnemu, który kazał przebudować tutejszy barokowy Zamek Fryderyka (Friedrichsburg) i skonstruować w piwnicy największą beczkę wina na świecie o pojemności ok. 250 hl (była ona ozdobiona herbem Polski).

Przejażdżkę krajoznawczą po tym wspaniałym regionie można odbyć m.in. historycznym, czerwonym autobusem kursującym z miejscowości Königstein do formacji Bastei. Jeździ on przez miasteczko Bad Schandau, które podobnie jak Pirna jest dobrą bazą wypadową do wędrówek czy wycieczek rowerowych po okolicy. Stąd blisko już do granicy z Czechami (ok. 6 km). Historyczny tramwaj (Kirnitzschtalbahn) zabiera pasażerów do popularnego tu wodospadu Lichtenhainer, w pobliżu którego na smaczne dania rybne zaprasza miejscowa restauracja. Po zwiedzaniu odpocząć można w komfortowym kompleksie Toskana Therme Bad Schandau z basenami z wodą termalną i bogatą ofertą zabiegów.

 

Twierdza Königstein nazywana Saksońską Bastylią

© k.A./Herbert Boswa nk

 

WŚRÓD SKAŁ

Z doliny Łaby należy koniecznie wspiąć się do formacji skalnej Bastei, czyli Baszta. Tutaj znajduje się historyczny most, który stał się symbolem Szwajcarii Saksońskiej. Wybudowany został nad stromą przepaścią w pobliżu starego zamczyska. Z tutejszych tarasów widokowych rozpościera się przepiękna panorama. A u stóp skał, nad brzegiem Łaby, w miejscowości Rathen czeka naturalny amfiteatr, gdzie odbywają się wspaniałe spektakle według książek Karola Maya (Karla Maya). Indianie i kowboje walczą ze sobą pośród skał. Miłośnicy muzyki klasycznej mogą z kolei delektować się w amfiteatrze operą Wolny strzelec Carla Marii von Webera.

Innym ciekawym obiektem historycznym jest średniowieczny zamek Stolpen. Hrabina Cosel (Anna Konstancja von Brockdorf), słynna metresa Augusta II Mocnego, została w nim uwięziona w 1716 r. Zmarła tu w wieku 84 lat. Murów zamku nie opuściła nawet po swojej śmierci w marcu 1765 r. Hrabinę pochowano w dawnej kaplicy zamkowej. Wystawa na trzech piętrach Wieży Jana (Johannisturm) opowiada o jej losach i popadnięciu w niełaskę u władcy.

Aby uczynić zamek niezależną twierdzą na wypadek oblężenia, zlecono wykucie w nim studni. Jej głębokość wynosi ponad 84 m. Uchodzi za najgłębszą wykutą w kamieniu (niezabudowaną) studnię bazaltową świata. Do rozpowszechnienia samej nazwy „bazalt” przyczynił się Georgius Agricola (1494–1555), który badaną w tym miejscu skałę tak właśnie ochrzcił. W zamkowych pomieszczeniach udostępniono interesujące ekspozycje prezentujące historię budowli. Podczas zwiedzania trzeba jednak mieć się na baczności, bo podobno straszą tutaj duchy…

 

Zabytkowa Miśnia, założona w 929 r., słynie z produkcji wina oraz porcelany miśnieńskiej

© k.A./Tou rist Information MeiSSen

 

PORCELANA I WINO

Powróćmy na szlak wina prowadzący przez Pillnitz i Drezno do Miśni (Meißen). Ten boski napój produkuje się tu od 800 lat. Na łagodnych, nasłonecznionych wzniesieniach ozdobionych pałacykami uprawia się winorośl na kamiennych tarasach. W Miśni i wielu małych, urokliwych miejscowościach można degustować lokalne wyroby.

Samo miasto wyróżnia się średniowiecznym historycznym centrum. Na rynku (Marktplatz) z imponującym Ratuszem (Rathaus), otoczonym pięknymi domami mieszczańskimi z bogato zdobionymi fasadami, wzrok przyciąga wieża Kościoła Marii Panny (Frauenkirche), z której rozlegają się dźwięki nietypowego karylionu z porcelany miśnieńskiej. Właśnie tutaj produkuje się przecież słynne białe złoto. Nad Miśnią górują gotycka Katedra św. Jana i św. Donata (Meißner Dom), zamek biskupów i niezwykły Zamek Albrechta (Albrechtsburg), dawna rezydencja Wettynów. Ta ostatnia budowla stała się wzorem dla innych reprezentacyjnych siedzib na terenie Niemiec. Przepis na cenną porcelanę miśnieńską wypracował Johann Friedrich Böttger (wspólnie z Ehrenfriedem Waltherem von Tschirnhausem i Gottfriedem Pabstem von Ohainem). Ten aptekarz i alchemik miał na zlecenie Augusta II Mocnego wynaleźć metodę otrzymywania złota. Pracował w tajemnym laboratorium w Baszcie Dziewiczej (Jungfernbastion, Jungfernbastei) w Dreźnie. Pierwszą manufakturę porcelany otwarto w 1710 r. ze względów bezpieczeństwa w Albrechtsburgu, ponieważ obawiano się wykradzenia receptury. W XIX w. przeniesiono ją w lepiej nadające się do celów produkcji miejsce za murami miasta. W Państwowej Manufakturze Porcelany w Miśni (Staatliche Porzellan-Manufaktur Meissen) znajdują się obecnie pokazowe warsztaty, gdzie można na żywo przyglądać się, jak wytwarza się i maluje przedmioty z białego złota. Do dziś robi się to ręcznie. W obszernym muzeum i eleganckich sklepach obejrzymy mnóstwo wyjątkowych porcelanowych dzieł.

Aby zapoznać się z tradycją produkcji wina w Saksonii i spróbować go w niezmiernie pięknym otoczeniu, trzeba udać się do Radebeul. Na terenie barokowego zespołu pałacowego Wackerbartha znajduje się warta odwiedzenia winnica. W okolicy są także romantyczne pałacyki i wytworne wille. Godna uwagi jest również winiarska posiadłość Hoflößnitz. Radebeul to miasto pisarza Karola Maya (1842–1912). Był on bez wątpienia najsłynniejszym tutejszym mieszkańcem. Jego powieści o przygodach Apacza Winnetou i Old Shatterhanda zyskały sobie miliony czytelników na całym świecie.

Z Radebeul historyczna, wąskotorowa kolejka (Lößnitzgrundbahn) kursuje przez dolinę rzeki Lößnitz do Radeburga. W trakcie przejażdżki warto wysiąść w połowie drogi w bajecznym Moritzburgu. Tutaj znowu będziemy gośćmi Augusta II Mocnego. To właśnie on kazał przebudować miejscowy stary zamek na rezydencję pałacową. Ten klejnot barokowej architektury był położony pośród stawów i lasów pełnych dzikiej zwierzyny, czemu zawdzięcza swój myśliwski charakter. Dziś można w nim oglądać niezwykły zbiór poroży. Wielka jadalnia prezentuje kulturę odprawiania uczt. W komnatach stoją historyczne meble, a ściany zdobią wspaniałe kurdybany. Jest tu też łoże z baldachimem i zasłonami utkanymi z ok. 1 mln kolorowych, ptasich piór. W rezydencji kręcono sceny do popularnego filmu o Kopciuszku z 1973 r., produkcji enerdowsko-czechosłowackiej. Dzisiaj co roku odbywa się w niej bal królewski oraz wystawa o Kopciuszku. W okolicy znajduje się rokokowy Bażanci Zameczek (Fasanenschlösschen). O jego ogromnej wartości artystycznej świadczą egzotyczne okładziny ścienne wykonane z piór i słomy oraz ozdobione koralikami i haftem w stylu chinoiserie. Nad brzegiem stawów zachował się port z latarnią morską, gdzie odbywały się widowiskowe pokazy bitew morskich z wystrzałami z armat. Jak widać, bliska Polski, pełna atrakcji Saksonia warta jest odkrycia.

 

Wydanie jesień-zima 2018

 

 

Na północ przez Litwę, Łotwę i Estonię

Drewniana kaplica w Kiernowie nad Wilią
Kernav - Laimonas Ciunys
© WWW.LITHUANIA.TRAVEL/LAIMONAS CIŪNYS

Potężne tallińskie średniowieczne mury obronne z basztami i bramami

panorama-tornidevaljak

© VISIT ESTONIA/KAUPO KALDA

Piękna fasada Domu Bractwa Czarnogłowych na Starym Mieście w Rydze

house-of-the-blackheads

© WWW.LATVIA.TRAVEL

KATARZYNA BYRTEK


Litwa, Łotwa i Estonia, choć na pierwszy rzut oka wydają się do siebie podobne, są jednak całkiem inne. Podróż po tych trzech bałtyckich krajach będzie z pewnością pełna porównań, ale też nietypowych atrakcji. Zwiedzanie parku z socjalistycznymi pomnikami i wyspy, na której rządzą kobiety, podziwianie mnóstwa wspaniałych secesyjnych budynków, spacer po bagnach i oglądanie białych nocy – to wszystko przeżyjemy podczas naszej wyprawy. Ruszamy na północ!

Więcej…

Portugalia – tam, gdzie Europa spotyka Atlantyk

GRZEGORZ MICUŁA

 

<< Portugalia (zaledwie ponad 92 tys. km2 powierzchni) powstała w wyniku walk z Maurami podczas rekonkwisty Półwyspu Iberyjskiego. W XV i XVI stuleciu portugalscy żeglarze odbyli wiele podróży morskich, odkryli nieznane lądy, założyli faktorie handlowe i kolonie, m.in. Indie Portugalskie, Brazylię, Portugalską Afrykę Zachodnią i Wschodnią oraz Gwineę Portugalską. Z dawnego ogromnego imperium kolonialnego dziś nic już nie zostało. Do Portugalii należą jednak do dziś urocze atlantyckie archipelagi Madera i Azory. >>

 

Latarnia morska (28-metrowa) na Przylądku św. Wincentego (Cabo de São Vicente)

©© REGIÃO DE TURISMO DO ALGARVE

 

W ojczyźnie mieszka obecnie prawie 10,3 mln Portugalczyków. Kraj jest dość jednolity pod względem narodowościowym. Niewielka liczba imigrantów żyje w Lizbonie i Porto. Miasta zamieszkuje tylko mniej więcej 64 proc. ludności. Z tego względu Portugalia należy do tych europejskich krajów, które charakteryzują się niższym wskaźnikiem urbanizacji.

Uprawia się tu głównie pszenicę i kukurydzę, a także winorośl, migdałowce, figowce, oliwki, drzewa owocowe i warzywa. W krajobrazie historycznej prowincji Alentejo dominuje dąb korkowy. Portugalia zajmuje pierwsze miejsce na świecie w eksporcie kory tego drzewa (ok. 50 proc. światowej produkcji). Ważnym elementem gospodarki jest rybołówstwo, a jednym z podstawowych dań kuchni portugalskiej są sardynki w różnej postaci. Ostatnio szybko rosną też dochody z turystyki, która rozwinęła się szczególnie na południu kraju w regionie Algarve, stołecznej Lizbonie i jej okolicy oraz na Maderze.

 

SŁONECZNE WYBRZEŻE

Algarve to jeden z najpiękniejszych zakątków Europy. Strome, różnokolorowe klify opadają tu do błękitnego Atlantyku. Pomiędzy nie wciśnięte są zatoczki z niewielkimi, malowniczymi plażami. Z fal oceanu sterczą stożkowate skały tworzące surrealistyczne kompozycje, a oślepiająco białe domy kryją się wśród gęstej zieleni podzwrotnikowych roślin. Algarve nie bez powodu nazywane jest ogrodem Portugalii. Drzewa cytrusowe, migdałowce i figowce rosną w nim wszędzie. Kwitnące krzewy oleandrów, bugenwilli, róż, jaśminów i geranium pokrywają każdy skrawek ziemi, wspinają się na mury...

U ujścia rzeki Douro (Duero) do Atlantyku leży Porto (od stojącej tu niegdyś rzymskiej fortecy Portus Cale pochodzi nazwa Portugalii). W okolicznych winnicach produkuje się słynne wino porto. Do najstarszych miast w kraju należy Coimbra. Znajduje się w niej pierwszy portugalski uniwersytet, założony w 1290 r. Uwagę zwraca tutaj okazała romańska katedra obronna (Sé Velha) stojąca na szczycie wzgórza zabudowanego piętrzącymi się domami o ceglastych dachach. Warto odwiedzić też ciekawy park tematyczny zwany Portugalią Maluchów (Portugal dos Pequenitos), gdzie można oglądać miniatury znanych zabytków i typowych budynków wiejskich ze wszystkich prowincji w kraju oraz dawnych portugalskich kolonii.

Najsłynniejsze sanktuarium znajduje się w Fatimie koło miasta Leiria. Troje pochodzących z niej dzieci, pasterzy owiec, 13 maja 1917 r. zobaczyło wśród gałęzi dębu postać Maryi z różańcem w dłoniach. Kult Matki Boskiej Fatimskiej dawno już przekroczył granice Portugalii. Każdego 13 maja i 13 października setki tysięcy pielgrzymów modlą się na olbrzymim placu przed strzelistą Bazyliką Matki Boskiej Różańcowej (Basílica de Nossa Senhora do Rosário). Pobliskie miasto Tomar znane jest z kolei z ogromnego Klasztoru Zakonu Chrystusa (Convento de Cristo) ze słynnym manuelińskim oknem, które zdobi niezwykłe bogactwo wykutych w kamieniu motywów.

Aby zobaczyć najpiękniejszy gotycki klasztor w Portugalii (Mosteiro de Alcobaça), trzeba odwiedzić miejscowość Alcobaça. Sprowadzeni z Francji cystersi wznieśli tu wspaniałą świątynię wzorowaną na nieistniejącym już kościele w opactwie Clairvaux i imponujące rozmiarem zabudowania klasztorne z kuchnią i refektarzem na 600 biesiadników oraz wirydarzem z krużgankami ozdobionymi kamienną koronką maswerków. Stąd blisko już do innego klasztoru (Mosteiro da Batalha), znajdującego się w miejscowości Batalha i powstałego jako podziękowanie Matce Boskiej za zwycięstwo nad armią króla Jana I Kastylijskiego (1358–1390) w bitwie pod Aljubarrotą w sierpniu 1385 r., oraz malowniczego, nadmorskiego miasteczka Nazaré, gdzie przy brzegu oceanu tworzą się gigantyczne fale. Z tego ostatniego przez kurorty wybrzeża można dotrzeć do stolicy kraju.

 

UROKI STOLICY

Lizbona leży w miejscu, gdzie rzeka Tag rozlewa się w szerokie ujście nazwane Słomianym Morzem (Mar da Palha) od złotego blasku odbijającego się w jego falach. Uważana jest za jedną z najpiękniejszych metropolii Europy. Najwspanialszy widok na miasto podziwiać można z pokładu płynącego po rzece statku. Pomiędzy wzgórzem zwieńczonym Zamkiem św. Jerzego (Castelo de São Jorge), na którego stokach wyrosła malownicza historyczna dzielnica Alfama, a Bairro Alto (czyli Górną Dzielnicą) rozciąga się handlowa Baixa. Bardziej na lewo leży Alcântara, dzielnica przemysłowo-portowa dochodząca do jednego z najdłuższych wiszących mostów w Europie (2277 m) – Ponte 25 de Abril. Dalej w kierunku oceanu rozciąga się Belém z Klasztorem Hieronimitów (Mosteiro dos Jerónimos), Pomnikiem Odkrywców (Padrão dos Descobrimentos) i Wieżą Betlejemską (Torre de Belém).

Ten naturalny port wykorzystywali podobno już żeglarze feniccy. Rzymianie wznieśli tu warowny gród Olisipo, przebudowany przez kolejnych zdobywców – Wandalów, Alanów, Swebów, Wizygotów i Maurów. Portugalczycy po wyparciu tych ostatnich w 1147 r. powiększyli mauretański zamek i postawili nowe mury miejskie z 77 wieżami i 36 bramami. Panujący w latach 1279–1325 król Dionizy I (Dinis I) rozbudował twierdzę i uczynił z niej wspaniałą rezydencję królewską.

Epoka wielkich odkryć geograficznych przyniosła gwałtowny rozwój miasta. Do portu w Belém (dziś dzielnicy Lizbony) przypływały karawele wypełnione egzotycznymi towarami, przyprawami i złotem. W połowie XVIII stulecia w stolicy Portugalii mieszkało już blisko 300 tys. ludzi. Miasto było jedną z najwspanialszych metropolii Europy.

Sądny dzień nadszedł 1 listopada 1755 r., w uroczystość Wszystkich Świętych. Lizbonę zniszczyło wtedy potężne trzęsienie ziemi. Budynki rozsypywały się jak domki z kart, walące się kościoły pogrzebały tłumy modlących się. Miasto ogarnęły pożary, a wzburzone fale zalały niżej położone dzielnice, pozbawiając życia kolejne tysiące ludzi. Szacuje się, że w katastrofie zginęło nawet ok. 90 tys. osób, kilka razy więcej zostało rannych. Zniszczeniu uległo podobno 15 tys. domów, 100 kościołów, 40 klasztorów i 300 pałaców, w tym wspaniały pałac królewski nad Tagiem (Paço da Ribeira). Dziś w jego miejscu znajduje się rozległy plac Handlowy (Praça do Comércio).

Panujący w latach 1750–1777 król Józef I (José I) podczas trzęsienia ziemi przebywał poza Lizboną i dzięki temu ocalał. Jego wszechwładny premier, markiz de Pombal (Sebastião José de Carvalho e Melo, 1699–1782), na pytanie załamanego władcy, co ma robić, odpowiedział: Pogrzebiemy zmarłych i nakarmimy żywych. To zdanie przeszło do historii jako symbol czynu. Markiz wykorzystał pełnomocnictwo króla i odbudował miasto według nowoczesnego planu urbanistycznego. Dziś Baixa, najniżej położona dzielnica Lizbony, pokryta siecią ulic krzyżujących się pod kątem prostym wciąż stanowi wierne odwzorowanie planu premiera. Partery odrestaurowanych kamienic zajmują nieprzerwane ciągi mających nieraz dwustuletnią tradycję sklepów, pracowni jubilerskich, kawiarni i restauracji oraz biura podróży i banki.

Praça do Comércio to jeden z najbardziej majestatycznych placów na świecie i klejnot w koronie miasta. Obecny wygląd nadano mu po wielkim trzęsieniu ziemi z 1755 r. Z trzech stron otaczają go arkady i wspaniałe fasady budynków, czwarty bok pozostaje otwarty na przepływający obok Tag. Na środku placu stoi rzeźba konna króla Józefa I z 1775 r. W arkadach po wschodniej stronie znajduje się wejście do Lisboa Story Centre. To innowacyjnie zagospodarowana przestrzeń poświęcona historii stolicy Portugalii, przybliżająca wydarzenia, które ukształtowały miasto. Podobnie jak bogato ilustrowana książka historyczna centrum zabiera zwiedzających w fascynującą podróż w czasie. Monumentalny neoklasycystyczny łuk triumfalny (Arco da Rua Augusta), na który można wjechać windą, prowadzi na wyłączoną z ruchu kołowego ulicę Augusta (Rua Augusta) i jest bramą do Baixy. Odbudowana po trzęsieniu ziemi dzielnica stała się jednym z pierwszych kompleksowych rozwiązań architektonicznych w Europie. Serce miasta bije na położonym w niej placu zwanym Rossio, ozdobionym fontanną i pomnikiem Piotra IV (1798–1834). Oficjalnie miejsce to nosi właśnie imię króla (Praça D. Pedro IV). Podobno jednak – według legendy miejskiej – pomnik przedstawia cesarza meksykańskiego Maksymiliana I (1832–1867). Portugalczycy mieli go kupić za grosze po rozstrzelaniu tego władcy.

Plac Rossio to ulubione miejsce spotkań lizbończyków. Jego północną stronę zajmuje neoklasycystyczny budynek Teatru Narodowego D. Marii II (Teatro Nacional D. Maria II). Obok wznosi się ozdobiony manuelińską fasadą dworzec kolejowy (Estação Ferroviária do Rossio), którego perony znajdują się kilkadziesiąt metrów wyżej. Jest tu także stacja metra i pętla autobusowa, dlatego na placu panuje ciągle wielki ruch. Stąd najszerszą ulicą w mieście (niemal 90-metrową) – aleją Wolności (Avenida da Liberdade) – dochodzi się do wielkiego ronda z pomnikiem przedsiębiorczego markiza, premiera za panowania Józefa I. Z sąsiedniego parku (Parque Eduardo VII) rozciąga się wspaniały widok na Lizbonę i Słomiane Morze.

Nad portugalską stolicą góruje wspomniany Zamek św. Jerzego. Od połowy XIII w. był on rezydencją królów Portugalii. Ta budowla również została zniszczona przez trzęsienie ziemi z 1755 r. Dzisiaj roztacza się stąd cudowny widok na całe miasto, most 25 Kwietnia (Ponte 25 de Abril), gigantyczny pomnik Chrystusa i Tag.

Na szczyt zamkowego wzgórza można się wspiąć wąskimi uliczkami Alfamy, najbardziej malowniczej dzielnicy starej Lizbony. Dawniej słynęła ona ze spelunek i domów rozpusty, dziś mieszkają w niej rybacy, drobni kupcy, rzemieślnicy i robotnicy. Ze względu na ciasną zabudowę okolica przypomina skomplikowany labirynt. Życie toczy się tu wprost na ulicy, w dzielnicy są także nastawione na turystów restauracje, lokale fado, bary, winiarnie i sklepy z pamiątkami. W 1195 r. urodził się w niej św. Antoni Padewski. Dziś w miejscu, w którym wedle tradycji przyszedł na świat, stoi kościół pod jego wezwaniem (Igreja de Santo António de Lisboa). Opodal znajduje się XII-wieczna obronna Katedra (Sé de Lisboa), wyglądem przypominająca raczej warowny zamek niż świątynię.

Naprzeciwko Alfamy na wysokim wzgórzu leży Bairro Alto. Ta historyczna dzielnica Lizbony przyciąga bogatym życiem nocnym. Można się tu dostać koleją linowo-terenową (Elevador da Glória), którą skonstruował inżynier francuskiego pochodzenia Raoul Mesnier de Ponsard (1848–1914), lub niewielkim, żółtym tramwajem przystosowanym do wspinania się po stromych uliczkach (słynna linia numer 28). Na szczycie wzgórza znajdują się ruiny klasztoru należącego niegdyś do karmelitów (Convento do Carmo), zniszczonego podczas trzęsienia ziemi. Do dziś zachowała się manuelińska fasada i gotyckie łuki konstrukcji. Osoby zainteresowane kulturą i zakupami przyciągają plac Largo do Chiado i elegancka ulica Garretta (Rua Garrett) w sąsiedniej dzielnicy Chiado. W tej ostatniej (podobnie jak w Bairro Alto) warto odwiedzić sklepy z antykami wyspecjalizowane w sprzedaży azulejos, w których można obejrzeć kolekcje tych osobliwych dzieł sztuki obejmujące eksponaty od XVIII-wiecznych po współczesne. Z kolei przy Rua das Salgadeiras w Górnej Dzielnicy uwagę zwraca sklep Cork & Co z oryginalnymi wyrobami z korka, narodowego produktu Portugalii.

W Lizbonie należy też wybrać się na barwny targ w Campo de Ourique (Mercado de Campo de Ourique). Targowisko działa od 1934 r., a ostatnio zostało odnowione (w 2014 r.). Sprzedaje się na nim m.in. świeże ryby, mięso, owoce, warzywa, kwiaty i słodycze. Poza tym funkcjonuje tutaj 20 tasquinhas, czyli knajpek, w których można spróbować np. owoców morza, tradycyjnych portugalskich dań, win, serów czy lodów.

  

Górujący nad uroczą Lizboną Zamek św. Jerzego

© TURISMO DE PORTUGAL/CARLOS GIL

 

SKARBY BELÉM

Najstarsze i najciekawsze budowle stolicy znajdują się w nadbrzeżnej dzielnicy Belém (Santa Maria de Belém), szczęśliwie ocalałej w czasie trzęsienia ziemi. Niegdyś był tu port Restelo, przez który przechodziły towary przywiezione z Brazylii, Afryki i Azji. Przy centralnym placu (Praça do Império), otwartym w stronę ujścia Tagu, stoi Klasztor Hieronimitów. Od 1983 r. znajduje się on na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Budowę kompleksu rozpoczęto w 1501 lub 1502 r. na polecenie króla Manuela I (1469–1521). Ten wielki zespół klasztorny autorstwa najwybitniejszych artystów z Portugalii stanowi prawdziwą perłę stylu manuelińskiego, który charakteryzuje się specyficznym połączeniem motywów architektonicznych i dekoracyjnych późnego gotyku i renesansu. Wspaniale prezentuje się zwłaszcza kościół, gdzie znajduje się grobowiec Vasco da Gamy (ok. 1460 lub 1469–1524), który wyruszył stąd w swoją morską podróż do Indii, oraz symboliczny nagrobek najsłynniejszego portugalskiego poety Luísa de Camõesa (ok. 1524–1580). W świątyni pochowano także czterech królów z dynastii Avis, ich żony i dzieci.

Stojący obok Palácio Nacional de Belém (pochodzący z 1559 r.), nazywany również różowym pałacem z powodu nieco już wypłowiałego koloru fasady, jest obecnie oficjalną siedzibą prezydenta kraju. Do nowoczesnego, niedawno zbudowanego w okolicy gmachu przeniesiono Narodowe Muzeum Powozów (Museu Nacional dos Coches) z najbogatszą kolekcją powozów konnych na świecie, obejmującą m.in. XVI-wieczne karoce. W pobliżu znajdują się też Muzeum Sztuki Ludowej (Museu de Arte Popular) i Muzeum Morskie (Museu de Marinha) z ciekawymi eksponatami związanymi z portugalskimi odkryciami geograficznymi. Portugalczycy dotarli do wielu regionów w Afryce, Ameryce Południowej i Azji. Vasco da Gama odkrył drogę morską do Indii, a Ferdynand Magellan (1480–1521) po wstąpieniu na służbę Hiszpanii poprowadził pierwszą wyprawę dookoła świata.

Portugalski król Henryk zwany Żeglarzem (1394–1460) sam nie brał wprawdzie udziału w zamorskich podróżach, ale wspierał ekspedycje odkrywcze i badania geograficzne oraz rozwój wiedzy nawigacyjnej. Przedstawiono go na Pomniku Odkrywców. Stoi na dziobie żaglowca z modelem karaweli w jednej ręce i mapą świata w drugiej. Za nim znajdują się postacie żeglarzy, żołnierzy, naukowców, artystów, zakonników i kupców, którzy przyczynili się do powstania portugalskiego imperium kolonialnego. Plac za monumentem wyłożony jest kamienną mozaiką prezentującą mapę odkryć Portugalczyków. Bilet wstępu upoważnia do zwiedzenia niewielkiej ekspozycji we wnętrzu pomnika oraz do wejścia na górę, skąd rozciąga się wspaniały widok na ujście Tagu, sąsiedni Klasztor Hieronimitów i Wieżę Betlejemską. Ta ostatnia, inaczej Wieża św. Wincenta (Torre de São Vicente), została zbudowana w latach 1514–1520 na polecenie króla Manuela I dla obrony portu przed piratami. Mimo niewielkich rozmiarów (ok. 30 m wysokości) była trudna do zdobycia. W XIX stuleciu znajdowało się tu m.in. więzienie, do którego trafił w 1833 r. na dwa miesiące generał Józef Bem (1794–1850), twórca Legionu Polskiego w Portugalii. Podczas zwiedzania Belém trzeba też koniecznie wybrać się do cukierni „Pastéis de Belém”, aby spróbować pastéis de Belém (pastéis de nata), słynnych ciastek wypiekanych od 1837 r. w budynkach połączonych z rafinerią cukru.

Z Lizbony warto wyruszyć na Cabo da Roca. Po drodze można odwiedzić Sintrę, malowniczo położone górskie miasto ze starym, romantycznym pałacem (Palácio Nacional da Pena). Na zainteresowanie w tej okolicy zasługują poza tym rokokowa letnia rezydencja królewska w Queluz (Palácio Nacional de Queluz) i kompleks architektoniczny w Mafrze (Palácio Nacional de Mafra), wzorowany na hiszpańskim Eskurialu, a także Estoril, nadmorski kurort z kasynem.

 

Wiosenna Festa da Flor na Maderze – ozdobione kwiatami platformy na paradzie

© TURISMO DA MADEIRA/FRANCISCO CORREIA

 

WYSPA WIECZNEJ WIOSNY

Już sama nazwa Madera przywodzi na myśl wino o wspaniałym smaku i bukiecie. Ta największa wyspa (ok. 741 km² powierzchni) w archipelagu o tej samej nazwie, należącym do Portugalii, jest pełnym kwiatów ogrodem kwitnącym przez cały rok. Odkryli ją w 1419 r. Portugalczycy, którzy uprawiali na niej trzcinę cukrową i winną latorośl. Z winogron, znakomicie udających się w miejscowym klimacie, od stuleci wytwarza się doskonałe wino deserowe nazwane po prostu... madera. Tu urodził się w 1985 r. Cristiano Ronaldo, jeden z najbardziej znanych piłkarzy na świecie.

Mieszkańcy archipelagu kultywują swoje tradycje podczas takich wydarzeń jak Festiwal Kwiatów (Festa da Flor), Festiwal Wina Madery (Festa do Vinho da Madeira), Festival Colombo na wyspie Porto Santo na cześć Krzysztofa Kolumba czy Festival do Atlântico z imponującymi pokazami sztucznych ogni. Co roku imprezy te przyciągają tłumy turystów.

Funchal, ponad 110-tysięczna stolica archipelagu, to jedno z najpiękniej położonych miast na świecie. Przy porcie leży historyczne centrum z ukończoną w 1514 r. gotycką katedrą (Sé do Funchal), której ołtarze zdobią złocone figury świętych w średniowiecznych szatach. Przed nią kwiaciarki ubrane w tradycyjne stroje sprzedają swój pachnący towar. Wśród mnóstwa egzotycznych kwiatów wyróżniają się pomarańczowe strelicje królewskie – symbol Madery. Te efektowne rośliny spotkamy tu nawet w przydrożnych rowach. Ze względu na strome, brukowane ulice, domy rybaków zamienione na tawerny i restauracje oraz ściany budynków ozdobione azulejos Funchal bywa nazywane małą Lizboną.

W Muzeum Sztuki Sakralnej (Museu de Arte Sacra do Funchal), w sali na pierwszym piętrze wisi obraz związany z naszą historią. Pod postaciami Zachariasza i Anny przedstawiono na nim ponoć Władysława III Warneńczyka i jego portugalską żonę. Miejscowa legenda wspomina o tajemniczym rycerzu zwanym Príncipe Polaco (Księciem Polakiem), który przybył na wyspę w 1446 r. Niektórzy historycy sądzą, że był to właśnie król Polski i Węgier. Jego śmierć na polu bitwy pod Warną w 1444 r. nigdy nie została potwierdzona. Według jednej z teorii syn Władysława Jagiełły nie zginął w walce, ale udał się na wędrówkę po świecie, aby odpokutować to, że zerwał rozejm z sułtanem, choć przysięgał na Biblię, iż go dotrzyma. Tak trafił na dwór króla portugalskiego Alfonsa V (1432–1481), który udzielił mu gościny na odkrytej niedawno Maderze. Tajemniczy pokutnik zamieszkał w nadmorskiej dolinie, gdzie najpierw postawił kapliczkę, a później ufundował kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny (Igreja de Santa Maria Madalena) w dzisiejszym miasteczku Madalena do Mar. Ożenił się z miejscową szlachcianką i miał z nią dwóch synów. Książę Polak zginął podczas podróży morskiej, kiedy potężny głaz z klifu Cabo Girão zatopił wiozący go statek. Tym samym spełniła się klątwa tureckiego sułtana, który przepowiedział haniebną śmierć na morzu Władysławowi III i jego potomkom.

Maderę odwiedził także 28-letni Krzysztof Kolumb (1451–1506). Przyjechał tu handlować cukrem, ale pokochał i poślubił córkę gubernatora wyspy Porto Santo – piękną Filipę Moniz Perestrelo. Dzięki temu małżeństwu uzyskał dostęp do morskich archiwów Portugalczyków, najsłynniejszych wówczas żeglarzy i odkrywców, co przydało mu się zapewne w czasie podróży przez Atlantyk, zakończonej odkryciem Ameryki. Dziś jedną z atrakcji turystycznych Funchal jest replika karaweli Santa Maria, jednego ze statków odkrywcy. Można popłynąć nią wzdłuż wybrzeża aż do najwyższego przylądka w Europie (580 m n.p.m.) – skalistego Cabo Girão. Po drodze podziwia się miejscowość Câmara de Lobos, której urocze pejzaże malował zakochany w Maderze Winston Churchill (1874–1965).

Nie był on jedynym mężem stanu odwiedzającym wyspę. W 1930–1931 r. 3,5-miesięczny urlop spędzał na niej marszałek Józef Piłsudski (1867–1935). Zatrzymał się w malowniczo położonej willi Quinta Bettencourt na zachodnich przedmieściach Funchal. O jego pobycie przypominają tablice wmurowane w ścianę domu. Obecni właściciele willi chętnie przyjmują gości z Polski, a nawet chcą urządzić tu niewielkie muzeum. Kiedy nabyli tę posiadłość, nie wiedzieli, że kupują ją wraz z polską legendą.

Niedaleko schodów prowadzących do barokowego kościoła w Monte (Igreja de Nossa Senhora do Monte), którego charakterystyczna sylwetka z dwoma białymi wieżami widoczna jest z wielu miejsc w okolicy, zbierają się osoby zainteresowane najbardziej chyba znaną rozrywką na wyspie – zjazdem po bruku wiklinowymi saniami. W tym nietypowym pojeździe z płozami mieszczą się dwie lub trzy (szczupłe) osoby, a sterują nim za pomocą lin dwaj ubrani na biało mężczyźni w słomkowych kapeluszach. Na początku ciągną sanie z pasażerami po wyślizganym bazaltowym bruku, a kiedy te nabiorą prędkości, wyhamowują je podgumowanymi butami. Ernest Hemingway (1899–1961), który odbył kiedyś tę przejażdżkę, określił ją jako rozweselającą.

W Santanie położonej na północnym wschodzie Madery można zobaczyć oryginalne trójkątne domy pomalowane na żywe kolory (tzw. casinhas de Santana). Ich dachy pokryte są strzechą, a ściany od wewnątrz wyłożono drewnem. Ponieważ w ciepłym klimacie wyspy życie toczy się poza domem, traktuje się je głównie jako schronienie przed deszczem i miejsce do spania. Z kolei w leżącym na północnym zachodzie Porto Moniz wielkie oceaniczne fale rozbryzgują się o wulkaniczne wybrzeże. Turyści chętnie relaksują się tu w naturalnych basenach (Piscinas Naturais do Porto Moniz) powstałych w wydrążonych skałach, w których zalega ogrzewana słońcem morska woda. Niedaleko stąd znajduje się miasteczko São Vicente, słynące z produkcji słodkiej specjalności Madery – miodowego ciasta bolo de mel.

Jedną z głównych atrakcji wyspy jest wspaniała przyroda. Dzięki urozmaiconemu ukształtowaniu terenu rozwinęła się tutaj zróżnicowana szata roślinna. W ciągu jednego dnia na Maderze można odbyć podróż przez trzy pory roku: wiosnę, lato i jesień. Wystarczy wybrać się na wycieczkę przez środek wyspy, gdzie wznoszą się góry o wysokości mniej więcej 1300–1850 m n.p.m. (na czele z Pico Ruivo, 1862 m n.p.m., najwyższym szczytem całego archipelagu). Lasy z domieszką drzew laurowych zatrzymują wodę na stromych stokach, chroniąc je przed erozją. Jednocześnie tworzą znakomity mikroklimat. Ostro zarysowane szczyty górskie, głęboko wcięte doliny i malownicze wodospady oraz strome, nadmorskie klify sprawiają, że jest to jedno z najlepszych miejsc na wypoczynek.

Atrakcją Madery są spacery wzdłuż kanałów nawadniających (levadas). Piesze wycieczki wśród eukaliptusów i drzew laurowych oraz pachnących kwiatów i ziół dostarczają niezapomnianych wrażeń. Wielu turystów przyjeżdża tu specjalnie po to, aby całymi dniami wędrować i podziwiać wspaniałą przyrodę tej pięknej wyspy. 

 

Kolej linowa (teleférico) łącząca od 2000 r. historyczne centrum Funchal z Monte

©ASSOCIAÇÃO DE PROMOÇÃO DA MADEIRA

 

Wydanie Lato 2018