BARBARA TEKIELI

<< Mazowsze to region położony w sercu Polski i atrakcyjny przez cały rok. Jego największym miastem jest wciąż zabiegana Warszawa. Poza stolicą życie płynie wolniej. Tu, w malowniczym otoczeniu przyrody, wielu ludzi znalazło swoje miejsce na ziemi. Dziś starają się pokazywać innym zalety mieszkania z dala od wielkomiejskiego zgiełku i promują ideę slow life. >>

 

 

Siedlisko Leluja w sercu Puszczy Białej

 

© KATARZYNA LATOS

 

Obszar krainy historycznej Mazowsze w większości pokrywa się obecnie z granicami województwa mazowieckiego, największego w Polsce (ponad 35,5 tys. km² powierzchni). Rozciąga się on na terenach środkowego dorzecza Wisły. W średniowieczu na ziemiach tych istniało niezależne Księstwo Mazowieckie (od 1138 do 1526 r.).

Zwiedzanie Mazowsza warto połączyć z udziałem w lokalnych imprezach. Odbywają się one przez cały rok. Dzięki uczestnictwu w takich wydarzeniach poznamy bliżej bogate tradycje i kuchnię tego regionu.

 

MODA NA „SLOW LIFE”

Ze względu na fakt, że Polacy coraz częściej chcą wybierać się na zwiedzanie poza utartymi szlakami, wypoczywać w zgodzie z naturą i wyruszać na poszukiwanie miejsc jeszcze nieznanych, powstał projekt Slow Road (www.slowroad.pl). W jego ramach na Mazowszu wytyczono trzy trasy samochodowe z ponad 30 obiektami. Wycieczka nimi jest okazją do bliższego poznania tego regionu. Poza tym w jej trakcie można odkrywać na nowo smaki z dzieciństwa i dowiedzieć się czegoś więcej o historii mijanych miejsc. Pomysłodawcy projektu umieścili na szlakach nie tylko pięknie wkomponowane w naturalne otoczenie pensjonaty, dwory i gospodarstwa agroturystyczne, ale też karczmy i restauracje, które słyną z doskonałego jedzenia.

Wyprawa kajakiem po Wiśle w okolicy Kampinoskiego Parku Narodowego to niesamowita podróż przez mazowiecką Amazonię. Podczas spływu Bugiem czy Liwcem można delektować się ciszą i pięknem przyrody. Niezwykłymi miejscami położonymi wzdłuż tras są skanseny, w tym uznawane za najpiękniejszy z nich Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu i kompleks w Kuligowie prezentujący dawne życie mieszkańców nadbużańskich miejscowości. Leżący na północ od Warszawy Pułtusk nazywany bywa nie bez powodu Wenecją Mazowsza. Znajduje się w nim brukowany rynek, uchodzący za najdłuższy w Europie (prawie 400 m). Wschodnia część regionu zadziwia wielokulturowością. Spróbujemy tutaj również specjałów podlaskiej kuchni (w Dworze Zaścianek czy Schedzie Podlaskiej w dolinie Bugu).

Podczas wyprawy trasami projektu Slow Road można przenocować we dworze, XIX-wiecznym młynie lub kurniku, a nawet stodole. Po drodze warto wziąć także udział w lekcjach robienia kwiatów z bibuły, pieczenia sękacza (Mitowska Zagroda w Seroczynie), wyplatania koszy i wypalania garnków z gliny w ognisku (Stowarzyszenie Akademia Łucznica koło Pilawy). We wsi Jackowo Dolne, położonej w pobliżu Puszczy Białej, znajduje się stuletni drewniany Dom nad Wierzbami. Jego gospodyni przyrządza proste, zdrowe posiłki z produktów od lokalnych dostawców. Swoich gości zaprasza też do wspólnego robienia pierogów. Dom pod Wierzbami usytuowany jest zaledwie 50 km od Warszawy. Z pewnością przypadnie do gustu osobom dbającym o środowisko (obiekt otrzymał Polski Certyfikat Ekoturystyczny) i marzącym o wypoczynku w ciszy połączonym z aktywnym spędzaniem czasu. Poza tym odbywają się tu warsztaty serowarskie, snycerskie i hafciarskie.

Obiekty umieszczone na trasach stanowią tylko część miejsc wartych odwiedzenia na Mazowszu, wiele z nich pozostaje jeszcze nieodkrytych. Jednym z największych skarbów regionu jest jego kuchnia, w której tradycja przenika się z nowoczesnością. Ona utrwala tożsamość tej części Polski. Poza degustacją w wielu obiektach można zapoznać się z ich historią, wziąć udział w tradycyjnym procesie powstawania produktów i spotkać się z lokalnymi wytwórcami.

 

STAROPOLSKA GOŚCINNOŚĆ

Na Mazowszu nie brakuje miejsc, które zaskakują smakami. Jednym z nich jest Dwór Mościbrody, położony kilka kilometrów od Siedlec i niespełna 100 km na wschód od Warszawy. Gości wita tu zawsze otwarta na oścież brama. Obiekt znajduje się na Szlaku Kulinarnym Mazowiecka Micha Szlachecka i należy do Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego (European Network of Regional Culinary Heritage). Piękne wnętrza dworu tworzą atmosferę XIX-wiecznego majątku ziemskiego. Zatrzymać można się tutaj również w pobliskiej oficynie. „Restauracja Dworska oferuje staropolskie potrawy oraz wędliny, pasztety i mięsiwa własnego wyrobu, wytwarzane według tradycyjnych receptur. Nie brakuje także nalewek. Najlepsza z nich, wiśniowa, znakomicie komponuje się z tortem bezowym. Na stołach króluje tu przez cały rok karp hodowany w stawach otaczających posiadłość i przygotowywany na różne sposoby. Potrawy z tutejszego menu były nagradzane w wielu konkursach kulinarnych. Niektóre otrzymały certyfikat Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza.

W Siedlcach koniecznie trzeba udać się do restauracji „Zaścianek Polski” z wnętrzem stylizowanym na chatę. Umieszczony przy wejściu znak Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza świadczy o tym, że podaje się w niej dania najwyższej jakości. Specjalnością restauracjipotrawy regionalne, kilka rodzajów pierogów, bęcwały, pyzy i jagnięcina. Wspaniale smakują też domowe ciasta i żur na zakwasie. Pyszne lokalne produkty można kupić w pobliskim sklepie ekologicznym.

Prawdziwym rajem dla smakoszy są Kurpie. W tym regionie, w odległości niespełna 70 km na północ od Warszawy, znajduje się karczma „Wielka Lipa”. To miejsce potrafi oczarować już po przekroczeniu jego progów. Wystrojem przypomina XIX-wieczne kurpiowskie chaty. W środku unosi się zachęcający zapach serwowanych potraw. Budynek wykonany jest z drewnianych bali pozyskanych z obiektów o różnym przeznaczeniu, m.in. jednej z kurpiowskich szkół. Znaczna część budulca pochodzi z tzw. organistówki, a najstarsze elementy konstrukcji ścian – z XIX-wiecznego wiejskiego domu. Samo wnętrze również zostało urządzone z dużą dbałością o szczegóły. W tutejszym menu znajdują się dania staropolskiej kuchni kurpiowskiej takie jak rejbak (babka ziemniaczana), bliny, żur z kiełbasą własnej roboty czy befsztyk Kurpia (polędwica wołowa z cebulą). Dużym powodzeniem cieszą się wyplataniec z karkówki podawany na kapuście zasmażanej oraz ręcznie lepione pierogi. Kto raz przekroczył progi karczmy, ten z pewnością do niej wróci i poleci ją znajomym.

Innym ciekawym pod względem kulinarnym miejscem jest Gospoda Pazibroda niedaleko Pułtuska, która słynie z najlepszej chłopskiej kuchni w tej części Mazowsza. Znalazła się ona w najnowszej edycji prestiżowego Żółtego Przewodnika Gault&Millau Polska (na 2018 r.). Wielbiciele dań z ryb powinni udać się do Złotego Lina w Wierzbicy nad Narwią lub wyjątkowej „Restauracji Kapitańskiej” w Klubie Mila Zegrzynek, położonym nad Zalewem Zegrzyńskim w Wąwozie Szaniawskiego, w otoczeniu florystycznego Rezerwatu Wieliszewskie Łęgi.

Na skraju Puszczy Kampinoskiej znajduje się kolejne ciekawe miejsce na mapie kulinarnej Mazowsza – „Restauracja Dziupla”. Lokal słynie nie tylko ze znakomitych potraw z dziczyzny, ale też smacznych dań wegetariańskich i jarskich. O jego dużej popularności świadczy fakt, że w weekendy trudno tutaj o wolny stolik.

 

Gościnny Dwór Mościbrody w pobliżu Siedlec

© DWÓR MOŚCIBRODY

 

W MŁYNARSKIEJ ZAGRODZIE

Na północnym Mazowszu, kilkanaście kilometrów na zachód od Pułtuska, z dala od głównych dróg, znajdziemy Młyn Gąsiorowo, któremu świetność przywracają od ponad 10 lat Adriana i Jacek Machnaczowie. Ta dawna zagroda młynarska dzięki pasji i zaangażowaniu właścicieli zachwyca dziś wystrojem i znakomitą lokalną kuchnią. Można w niej odpocząć od zgiełku miasta, rozsmakować się w mazowieckich potrawach, nauczyć się wykonywać rękodzieło ludowe, a nawet potańczyć, bo gospodyni gra na akordeonie, flecie i gitarze. Nocą niebo nad młynem rozbłyskuje mnóstwem gwiazd.

Tutejsze daniaprzyrządzane są według przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Kuchnia bazuje na produktach z okolicznych pól i lasów oraz tych oferowanych przez sąsiadujących z gospodarstwem wytwórców. W weekendy w gospodzie „Gąsiorówka”, urządzonej w dawnej wozowni, serwuje się specjalne potrawy (niektóre przygotowywane na zamówienie). Dania z Młyna Gąsiorowo otrzymały wiele prestiżowych nagród w konkursach ogólnopolskich. Prawdziwym hitem są policzki wołowe z przecierakami, chleb na zakwasie, omasta z gęsiny i kiszone ogórki według przepisu babci. Menu zmienia się wraz z porami roku.

Do Młyna Gąsiorowo można przyjechać z przyjaciółmi lub we dwoje, bo znakomicie nadaje się on na romantyczne wypady. Spokój zakłóca tu czasem jedynie pianie koguta. W tym miejscu odbyło się już niejedno wesele.

 

LELUJOWE KRÓLESTWO

Odpocząć od pędzącego świata możemy także w Siedlisku Leluja, oddalonym o kilkanaście kilometrów od Pułtuska. Składają się na nie drewniany dom kryty strzechą, z pokojami gościnnymi, kominkiem i kuchnią, oraz stodoła, służąca nie tylko do przechowywania siana, ale też jako plac zabaw dla dzieci i przestrzeń do prowadzenia warsztatów o różnej tematyce, plaża nad stawem, w pobliżu której spacerują koniki polskie i kozy, ogródek z warzywami i sad. Od niedawna goście mogą zatrzymać się również w stylowym kurniku z łazienką i gustownie zaaranżowanym pokojem. Leluja to kurpiowska wycinanka w kształcie drzewa – stanowi ona logo siedliska. Gospodarstwo posiada certyfikat Dziedzictwa Kulinarnego Mazowsza.

W lelujowym królestwie nie spędza się czasu wyłącznie na leniuchowaniu. Gospodarze proponują swoim gościom wiele zajęć: warsztaty serowarskie, robienie przetworów na zimę czy ziołowych herbatek na przeziębienie. Pani domu przyrządza posiłki z naturalnych składników. Codzienne menu zmienia się o każdej porze roku. Wśród dań pojawiają się sprawdzone przepisy gości i sąsiadów. Prawdziwym rarytasem są w siedlisku nalewki (np. z pędów sosny), sok z brzozy, mlecza lub kwiatów czarnego bzu. Ten ostatni znakomicie smakuje z lokalnym piwem. Potrawy bywają urozmaicanepędami chmielu, babką lancetowatą czy kwiatami akacji. Goście mogą samodzielnie upiec chleb w specjalnym piecu, a pod okiem gospodarza zrobić nalewkę lub podpiwek. Osoby biorące udział w warsztatach serowarskich zaczynają od wydojenia kozy. Właściciele gospodarstwa marzą o hodowli owiec oraz wybudowaniu sauny i bani w zakupionym na Podlasiu spichlerzu. Największą atrakcją w okresie wakacyjnym jest tu nocowanie na sianie w stodole. Chętnych do przeżycia takiego doświadczenia nie brakuje.

 

 

W STYLU DWORSKIM

Jeśli ktoś preferuje raczej ziemiański wystrój i chce wypocząć w otoczeniu pięknej przyrody, powinien spędzić kilka dni w Dworze Zygmunty. Ten stylowy obiekt jest położony w gminie Łaskarzew, ponad 70 km na południowy wschód od Warszawy. Na jego wyjątkowy charakter składają się nie tylko walory krajobrazowe okolicy i gościnność gospodarzy, ale także stylizowane wnętrza i tradycyjna kuchnia.

Właściciele dworu, Zenona i Robert Seremakowie, serwują specjały, które gościły w staropolskich domach – swojski chleb pieczony na zakwasie, piwo warzone domowym sposobem, różnego rodzaju nalewki, wędliny i sery, pieczone mięsa i pasztety, ziemniaki, warzywa, owoce, dżemy i przetwory z owoców ze starego sadu otaczającego dwór, miód z pasieki, ręcznie wyrabiane makarony. Wśród tutejszych potraw wyróżniają się pieczona kaczka, udziec z indyka i rosół z wiejskiej kury z domowym makaronem.

Na gości czekają liczne atrakcje takie jak przejażdżka bryczką czy samochodem z lat 30. XX w., a zimą również saniami z pochodniami. To raj dla ornitologów i miłośników zwierząt, które podchodzą pod same zabudowania. Można im się też przypatrywać ze specjalnego punktu obserwacyjnego. W okolicznych lasach rośnie mnóstwo grzybów i jagód. W pobliżu znajduje się także staw rybny.

Każdy pokój we dworze ma niepowtarzalny urok i jest zaaranżowany w innym stylu (dla miłośników whisky, kwiatów, motocykli czy win). Wystrój jednego z najciekawszych nawiązuje do czasów PRL-u. Wybierają go najczęściej osoby pamiętające ten okres.

 

SPOTKANIE Z FOLKLOREM

Na trasie z Warszawy do Torunia znajduje się miejsce, w którym można przenieść się do innego świata. Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu w harmonijny sposób łączy tradycję z nowoczesnością. W należącym do niego skansenie na powierzchni powyżej 50 ha zgromadzono 80 obiektów, w tym chaty chłopskie pochodzące z Mazowsza. O dawnym życiu chłopów i ich zwyczajach opowiada ponad 13 tys. eksponatów. Odtworzony tutaj fragment wsi był plenerem dla wielu produkcji filmowych. Do najbardziej znanych należą Szwadron, Ogniem i mieczem czy Pan Tadeusz.

Atutem tego miejsca jest jego autentyczność i odwzorowanie obiektów w najmniejszych szczegółach. Mijane chałupy zapraszają, żeby do nich zajrzeć, bo sprawiają wrażenie zamieszkałych, a ich wnętrza zmieniają się wraz z porami roku. Wyposażenie domów i wygląd samych zagród oddają zróżnicowanie majątkowe ich właścicieli. Obok chałup zamożnych chłopów znajdują się tu ubogie chaty tylko z najbardziej niezbędnymi sprzętami, które wykorzystywane są w czasie warsztatów prezentujących codzienne zajęcia gospodarskie i polowe.

Większość eksponatów zebranych w salach muzealnych jest wykonanych przez tutejszych rzemieślników. Zwiedzający mogą podziwiać 11 zagród chłopskich z przełomu XIX i XX w., kuźnię, wiatrak, kaplicę, XVIII-wieczny kościół i dwa dwory ziemiańskie. Duże wrażenie robi mała architektura – przydrożne kapliczki, studnie, gołębniki, piwnice i pasieki. Pomiędzy obiektami spaceruje ptactwo domowe, a na sąsiadujących ze skansenem łąkach pasą się krowy, kozy czy owce. W ogródkach kwiatowych i warzywnych, w sadach i na polach między zagrodami uprawia się dawne odmiany kwiatów, ziół, warzyw, owoców i zbóż.

Niewątpliwą atrakcją skansenu są sezonowe tematyczne imprezy plenerowe, przybliżające obrzędy i tradycyjne zajęcia mieszkańców wsi, takie jak Niedziela Palmowa, Gry i zabawy wielkanocne (poniedziałek wielkanocny), Gotowanie na polanie, Niedziele w skansenie, Dzień Dziecka, Miodobranie, Żniwa czy też Wykopki. Odbywają się one w każdą pierwszą niedzielę miesiąca od maja do września. Do pokazów wykorzystuje się autentyczne sprzęty, maszyny i narzędzia lub ich kopie. Przeprowadza się je w izbach chłopskich, budynkach gospodarczych i na polach. Imprezom towarzyszą koncerty zespołów ludowych i kapel oraz związane z dorocznymi świętami kiermasze i jarmarki.

 

Wielkanoc na Mazowszu” w sierpeckim skansenie

© DARIUSZ KRZEŚNIAK

 

MAŁE MIASTO

Podczas przemierzania szlaków północnego Mazowsza nie można pominąć Bieżunia, ponad 600-letniego miasteczka położonego nad Wkrą, na skraju historycznej ziemi płockiej. Na zainteresowanie zasługuje w nim barokowy pałac z XVIII stulecia (niestety, popadający w ruinę), a także jedyne w Polsce Muzeum Małego Miasta (Oddział Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu). Usytuowana przy rynku placówka działa w dawnym szpitalu ufundowanym przez Konstancję Zamoyską. W muzeum obejrzymy oryginalnie zachowany gabinet lekarza z małego miasteczka, dwa wnętrza mieszkalne z XIX w. oraz wystawę o Bieżuniu i jego mieszkańcach, prezentującą ich historię. Znajdziemy w nim niejeden przedmiot z dawnych czasów – rower z drewnianymi obręczami kół, lokówkę rozgrzewaną na płycie kuchennej, gramofon na korbę, fajansowy nocnik czy samowar.

Placówka przybliża również postacie najwybitniejszych mieszkańców miasta, do których zalicza się jego właściciel w drugiej połowie XVIII stulecia Andrzej Hieronim Zamoyski (1716–1792), kanclerz wielki koronny, ordynat na Zamościu, twórca słynnego Zbioru praw sądowych z 1778 r. Można obejrzeć tutaj oryginał tego dokumentu. Mało kto wie, że z Bieżunia pochodzi też Stefan Gołębiowski (1900–1991) poeta i społecznik, pierwszy w Polsce tłumacz dzieł wszystkich Horacego, który podarował na cele muzealne swój dom i księgozbiór, a także Piotr Małachowski, dwukrotny wicemistrz olimpijski, mistrz świata i Europy w rzucie dyskiem, oraz Jerzy Bończak – popularny aktor teatralny i filmowy.

Muzeum dba również o kultywowanie tradycji kulinarnych. Przy okazji różnego rodzaju wernisaży goście mogą spróbować bieżuńskiego bugaja (popularnej babki ziemniaczanej), faszerowanych jajek po bieżuńsku, smalcu, domowych pączków i faworków czy różnego rodzaju nalewek, których producentów nie brakuje w okolicy.

 

NA STYKU KULTUR

Z Warszawy przez wschodnie Mazowsze i Podlasie do Wilna prowadził kiedyś Wielki Gościniec Litewski, jeden z najważniejszych traktów pocztowo-handlowych Rzeczypospolitej XVII i XVIII w. Atrakcją dla osób nim podążających są potrawy przygotowywane według staropolskich receptur. Podczas wyprawy tym szlakiem można także samemu zrobić masło lub pod okiem artystki ludowej Ewy Mitowskiej z Seroczyna koło Sterdyni upiec sękacza, podlaski przysmak, który na salonach rozsławiła królowa Bona Sforza (1494–1557).

Kilkanaście kilometrów od malowniczo wijącego się Bugu, w sąsiedztwie Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego, w Henrysinie koło Kosowa Lackiego, wśród pól, łąk i lasów, z dala od zabudowań oraz głównych dróg, leży Zagroda Edukacyjna Latosowo. Jej pełni pasji i znakomitych pomysłów właściciele – Katarzyna i Bartłomiej Latosowie – porzucili przed laty wielkomiejskie życie i w otoczeniu przepięknej przyrody stworzyli swoje miejsce na ziemi. Mieszkają w starym domu zbudowanym z dwóch chałup: kurpiowskiej, która miała trafić do skansenu w Klukach, i powojennej, pochodzącej z jednej z sąsiadujących z gospodarstwem wsi. Do dyspozycji turystów jest drewniany dom z bali przywieziony z nadbużańskich Ryteli Święckich, z czterema pokojami gościnnymi i salą z kominkiem. Często żeruje przed nim bocian czarny. Niedaleko mieszkają żurawie, gniazdują czajki, a na plantacji wierzby energetycznej znalazły schronienie sarny. Otoczona lasami, łąkami i polami okolica idealnie nadaje się do wypoczynku dla małych i dużych. Dzieci mają też okazję do bliskiego kontaktu ze zwierzętami – mogą przejechać się na kucyku, wydoić kozę, zebrać kurze jaja, nakarmić króliki czy przytulić kota. Gospodarze organizują warsztaty, w czasie których ich uczestnicy poznają proces powstawania koziego sera i domowych wędlin, dowiadują się, skąd bierze się miód i jak zrobić żywe konstrukcje z wierzby. W okresie od maja do końca września dużą atrakcją jest wspólne zbieranie ziół i chwastów jadalnych oraz przygotowywanie z nich oryginalnych potraw. Na miejscu można kupić przetwory lub przygotować ekologiczne herbatki. Istnieje możliwość zorganizowania ogniska i zabaw na świeżym powietrzu, bo gospodarze stworzyli dla gości ścieżki spacerowe oraz pole piknikowe. Jesienią warto wybrać się do pobliskiego lasu na grzyby albo spróbować samodzielnie zrobić przetwory z domowych warzyw i owoców.

W bliskim sąsiedztwie Latosowa znajduje się kolejne magiczne miejsce – stadnina koni i gospodarstwo ekologiczne Anety i Sławomira Rybarczyków w Nowej Wsi (Nowej Wsi Kosowskiej). W stylowej stodole, pełnej zbieranych przez lata skarbów, dawnych narzędzi rolniczych i przedmiotów codziennego użytku, z myślą o turystach stworzono miniskansen. Obejrzymy tutaj kolekcję starych akcesoriów związanych z końmi i jeździectwem – podkowy, pęta lniane, siodła i hełmy. Gospodarstwo słynie z doskonałej kuchni regionalnej, a wszystkie potrawy przygotowywane są z ekologicznych warzyw i owoców oraz swojskich wyrobów mięsnych, w tym słoniny marynowanej w workach lnianych pod strzechą. Gospodyni przyrządza znakomity żur staropolski, babkę ziemniaczaną czy jajecznicę z jajek od kur zielononóżek (zielononóżek kuropatwianych). Chętni mogą samodzielne zrobić masło lub maślankę w drewnianej maselnicy.

W gospodarstwie znajduje się także minizoo, w którym poza ptactwem domowym mieszka osioł Olek, 9 owiec, kozy i 12 koni. Na miejscu można zamówić profesjonalne lekcje jazdy konnej i wybrać się na przejażdżkę w terenie pod okiem instruktorów. W tutejszym stawie wolno samodzielnie łowić ryby. Nieopodal żerują też bobry. Do dyspozycji turystów są trzy domki holenderskie oraz pole namiotowe z natryskami. Jedną z atrakcji w gospodarstwie jest organizowana w jeden z sierpniowych weekendów impreza popularyzująca uprawy ekologiczne Otwarte Wrota. Ściągają na nią producenci zdrowej żywności z różnych części Mazowsza.

 

ŻOŁĘDZIÓWKA W GOŚCIŃCU

Po drodze z Warszawy w kierunku Liwu mija się ekologiczną chatę zbudowaną z gliny, piasku i słomy. Gościniec Goździejewski, bo o nim mowa,to wyjątkowe miejsce w Kątach Goździejewskich Drugich w gminie Dębe Wielkie. Jego właściciele zadbali o najdrobniejsze szczegóły, aby odtworzyć realia Mazowsza, jakie pamiętają osoby z pokolenia naszych dziadków.

Gościniec Goździejewski szczyci się menu składającym się z tradycyjnych specjałów mazowieckich, przygotowanych według unikatowych receptur przez miejscowe gospodynie. Można w nim również spróbować lokalnych nalewek i przetworów oraz dębskiej kawy żołędziówki, którą pijał sam Fryderyk Chopin. Miłośnikom folkloru na pewno spodobają się eksponowane tu oryginalne przykłady rękodzieła ludowego, m.in. elementy ubioru w stylu kołbielskim i podlaskim. Oko cieszą tkane ręcznie na krosnach wełniane spódnice, wycinanki kołbielskie, wyroby z gliny oraz przedmioty wykonane przez artystów i rękodzielników. W okresie letnim od maja do końca września w gospodarstwie można także uczestniczyć w lekcjach rękodzieła i tańców ludowych oraz warsztatach nawiązujących tematyką do historii, tradycji i kultury regionu. Odbywają się tutaj też koncerty lokalnych muzyków. Poza tym gospodarze chętnie organizują spotkania rodzinne oraz przyjmują grupy zainteresowane poznaniem dziedzictwa kulturowego Mazowsza i Podlasia.

 

OKO W OKO ZE STRUSIEM

Na trasie z Wyszkowa do Węgrowa leży miejscowość Borzychy usytuowana w otulinie Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Znajduje się w niej zwierzyniec „Wypoczynek w Eurostruś”. Spotkamy w nim wiele zwierząt i ptaków oraz poznamy ich zachowania i zwyczaje. Szczególną atrakcją tego miejsca są strusie afrykańskie. Tango potrafi tańczyć, a jego partnerka Salsa wita każdego zalotnym spojrzeniem i machnięciem skrzydłami. Od kwietnia do października można tutaj kupić jaja strusie, a także zamówić jajecznicę z rozmaitych jajek, a wybór jest naprawdę spory.

Pomieszczenia dla zwierząt zbudowane są w wiejskim stylu. W ich bezpośrednim sąsiedztwie zebrano maszyny i narzędzia używane kiedyś na wsi. Na terenie zwierzyńca działa pole namiotowe, znajdują się dwa ogrodzone domki jednorodzinne i miejsce do biesiadowania.

 

 

TAJEMNICE ALCHEMIKA

Osobom zainteresowanym postacią legendarnego mistrza Jana Twardowskiego oraz wielbicielom dobrej lokalnej kuchni z pewnością spodoba się we wsi Brzeźnik w pobliżu Dobrego. Działa w niej gospodarstwo agroturystyczne „Bania na Mazowszu”. Można tu pokarmić zwierzęta, poznać tajniki sztuczek Twardowskiego, przygotować lemoniadę długowieczności i upiec półksiężyce z ciasta drożdżowego albo ulepić z gliny samego mistrza na jego pięknym kogucie.

Zajęcia w Akademii Umiejętności Mistrza Twardowskiego to przede wszystkim okazja do zabawy i integracji dla dzieci i dorosłych przebywających w gospodarstwie. Największym zainteresowaniem cieszą się warsztaty kulinarne. Przygotowane przez dzieci smakołyki jedzą później wszyscy. Czasem są to drożdżowe ciasteczka z konfiturą, w kształcie księżyca, a innym razem ciasteczka maślane tradycyjnie wyciskane przez maszynkę.

Najlepszym wstępem do zajęć z ceramiki jest wspólna wycieczka do Społecznego Muzeum Konstantego Laszczki w Dobrem. Twórczość tego artysty i jego losy stanowią fantastyczną inspirację dla dzieci i dorosłych. Poza tym w gospodarstwie „Bania na Mazowszu” czeka wiele innych atrakcji. Wspaniałym doświadczeniem dla najmłodszych jest opieka nad kozami, królikami i kurami. Miłośnicy turystyki aktywnej mogą skorzystać z oferty kilku lokalnych organizatorów spływów kajakowych doliną Liwca. Przy okazji takiej wycieczki warto wybrać się na piknik na Sowią Górę, skąd rozpościera się najpiękniejszy widok na rzekę.

 

Nieporęt usytuowany jest nad utworzonym w 1963 r. Zalewem Zegrzyńskim

© URZĄD GMINY NIEPORĘT

ŚWIDERMAJER I SOSNOWE LASY

Po krótkiej podróży koleją z Warszawy dociera się do miejscowości, które przed laty pełniły funkcję letniska dla mieszkańców stolicy chcących uciec od zgiełku dużego miasta. Chociaż dziś nie odgrywają już takiej roli, nadal zachwycają swoim urokiem. Można się w nich przenieść w zupełnie inny świat.

Jednym z takich miejsc jest Otwock, w którym w otoczeniu pięknej przyrody powstawały nie mniej urokliwe wille. Temu przedwojennemu uzdrowisku charakterystyczny rys nadał Michał Elwiro Andriolli (1836–1893). Stworzył on wyjątkowy styl architektoniczny określany dziś nazwą świdermajer, wymyśloną przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Sąsiadem Andriollego był Konstanty Moës-Oskragiełło (1850–1910), który jako pierwszy docenił wspaniały sosnowy klimat Otwocka i założył we dworze Bojarów (Bojarowo) zakład jarski, gdzie pod koniec XIX w. leczono wiele schorzeń. W terapiach wykorzystywano ekspozycję na promienie słoneczne, ciepłe i zimne temperatury oraz jarskie diety.

Chociaż miasto straciło swój sanatoryjno-uzdrowiskowy charakter, ze względu na położenie nad malowniczą rzeką Świder wśród sosnowych lasów wciąż stanowi nie lada atrakcję dla mieszkańców Warszawy. Warto wybrać się tutaj na wycieczkę jedną z tras rowerowych wytyczonych w sąsiadującym z Otwockiem Mazowieckim Parku Krajobrazowym, gdzie mieści się ośrodek edukacyjny „Baza Torfy” w Karczewie czy Centrum Edukacji Leśnej w Celestynowie. W samym mieście powstało kilka szlaków turystycznych prowadzących przez dawne letnisko. Podczas wędrówki nimi odkryjemy stylowe pensjonaty i wille, pamiętające lata świetności uzdrowiska. 

Na zainteresowanie zasługują tutejsze imprezy. Do najpopularniejszych z nich należą majowy Festiwal Świdermajer, BIG JUMP organizowany w lipcu na plaży miejskiej nad Świdrem czy wrześniowy Otwock Blues Bazar – wielogodzinny koncert bluesowy z udziałem gwiazd muzyki z całego świata. To podwarszawskie miasto ze względu na działające tu prężnie Otwockie Towarzystwo Bluesa i Ballady przez wiele lat zwane było stolicą bluesa na Mazowszu.

 

DLA WODNIAKÓW I ORNITOLOGÓW

Niespełna 30 km na północ od Warszawy znajduje się największa atrakcja dolnego biegu Bugu i Narwi – Jezioro Zegrzyńskie (Zalew Zegrzyński). Za sprawą sprzyjających warunków naturalnych i stale rozwijającej się bazy turystyczno-sportowej gminy otaczające zbiornik przyciągają nie tylko amatorów sportów wodnych, ale także miłośników przyrody, zwłaszcza ornitologów. W okolicy można wybrać się na bezkrwawe łowy z aparatem fotograficznym, wycieczki szlakami dziedzictwa przyrodniczego, spływy kajakowe miejscami rwącym Bugiem i leniwą Narwią czy wyprawy piesze, rowerowe i konne. Swoje siedliska mają tutaj m.in. rybitwy, łabędzie, perkozy i kormorany. Wokół jeziora wytyczono 12 tras rowerowych o łącznej długości ponad 400 km, prowadzących obok malowniczych zakątków, zabytków architektury oraz rejonów występowania unikatowych gatunków flory i fauny.

Wśród okolicznych gmin wyróżnia się szczególnie Nieporęt. Właściciele jachtów i osoby lubiące odpoczywać w spokoju chętnie odwiedzają Centrum Rekreacji Nieporęt nad Jeziorem Zegrzyńskim. Żeglarze mogą w nim skorzystać z miejsc do cumowania i zaplecza przy nowych pomostach. Poza tym funkcjonują tu wypożyczalnia łódek sportowych i kajaków, szkółka windsurfingowa, park linowy oraz punkty gastronomiczne.

Przy południowym krańcu jeziora, w Nieporęcie, znajduje się tzw. Dzika Plaża – ulubione miejsce turystów i mieszkańców. Kąpielisko i szeroki brzeg, malownicze alejki spacerowe, tereny zielone, plac zabaw dla dzieci i siłownia na świeżym powietrzu oraz drewniane molo przyciągają nie tylko plażowiczów, ale również miłośników aktywnego wypoczynku. Prawie połowę powierzchni gminy (44 proc.) stanowią lasy. Powstały tutaj trzy rezerwaty: Puszcza Słupecka, Łęgi Czarnej Strugi i Wieliszewskie Łęgi. W okolicy zatrzymać się można np. w eleganckich obiektach takich jak Hotel Warszawianka w Jachrance, powstały w pełnej harmonii z przyrodą Hotel Narvil Conference & Spa usytuowany malowniczo nad brzegiem Narwi w Serocku bądź Klub Mila Zegrzynek lub stylowym Pałacu Zegrzyńskim w Zegrzu.

 

Wydanie Wiosna 2018

Artykuły wybrane losowo

Kolumbia – piękna, kusząca i egzotyczna

SYLWIA JEDLAK

 

<<Polakom ciągle jeszcze Kolumbia kojarzy się dość stereotypowo. Dlatego dużo rzadziej wybierają ją jako kierunek swoich podróży niż inne dalekie kraje. W ten sposób jednak tracą szansę na to, aby przekonać się, jak bardzo błędne są powszechnie powtarzane opinie o tym południowoamerykańskim państwie. Tylko ten, kto odwiedzi pachnącą kawą kolumbijską ziemię, na której rozbrzmiewają rytmy salsy, wznoszą się kolorowe miasta z zabytkami architektury kolonialnej i żyją otwarci, serdeczni ludzie, pozna prawdę. Nie wierzmy więc powtarzanym często stereotypom, nie bójmy się poznać rzeczywistości i z ufnością ruszajmy odkrywać urzekającą Kolumbię! >>

FOT. PROEXPORT COLOMBIA

Więcej…

Malezja – między sacrum a futurum

ANNA JANOWSKA

<< Jeśli Malezja kojarzyła Wam się do tej pory z leżeniem na plaży, snorkelingiem czy nurkowaniem wśród kolorowych raf i pływaniem z żółwiami, a nie ze scenami rodem z filmów science fiction, nie jesteście na bieżąco! Są tu budowane od fundamentów na potrzeby branży informatycznej cybermiasta kontrolowane przez maszyny, jak w „Pamięci absolutnej”. Jest rozświetlona neonami stolica, w której życie toczy się piętrowo jak w futurystycznym Nowy Jorku z „Piątego elementu”. W nieskażonych cywilizacją lasach rodem z „Avatara” nadal można jednak spotkać tajemnicze gatunki roślin i zwierząt nieznane naukowcom. >>

To niemal 30-milionowe państwo w Azji Południowo-Wschodniej leży nad wodami Morza Południowochińskiego na Półwyspie Malajskim i w północnej części wyspy Borneo. Niepodległość od Wielkiej Brytanii uzyskało w 1957 r. Dziś na czele tego kraju o ustroju monarchii konstytucyjnej stoi król (obecnie Tuanku Abdul Halim), który mianuje premiera. Na początku lat 90. XX w. ze względu na szybkie tempo wzrostu gospodarczego Malezję zaliczono do tzw. azjatyckich tygrysów.

Więcej…

Kanaryjska lista przebojów

JOANNA CYBULSKA-MIKA

www.wyspy-szczesliwe.pl

 

<< Wyspy Kanaryjskie to archipelag kontrastów. Każda z nich potrafi zaskoczyć czymś innym. Są tu wydmy i piaszczyste plaże, góry i pola zastygłej lawy, plantacje bananów i lasy wawrzynowe. Nikt nie powinien więc czuć się zawiedziony, że wybrał się na wypoczynek właśnie do tego słonecznego regionu Hiszpanii. W tym wydaniu magazynu „All Inclusive” prezentujemy 10 naszym zdaniem największych atrakcji na każdej z siedmiu głównych wysp – Fuerteventurze, Lanzarote, Teneryfie, Gran Canarii, La Gomerze, La Palmie i El Hierro. Mamy nadzieję, że poniższe zestawienie zachęci Was, drodzy Czytelnicy, do odwiedzenia tego pełnego atrakcji hiszpańskiego archipelagu. Być może po wizycie na nim sami stworzycie własną listę przebojów. Gorąco Was do tego zachęcamy. >>

 

TENERYFA

Największa wyspa archipelagu, Teneryfa (ok. 2035 km² powierzchni i 900 tys. mieszkańców), charakteryzuje się najbardziej zauważalnym zróżnicowaniem mikroklimatów. Zimą temperatura na szczycie Teide bywa nawet o 30°C niższa niż na plażach południowego wybrzeża.

  1. W Parku Narodowym Teide można podziwiać wulkaniczne krajobrazy podczas wycieczki szlakami pieszymi (do wyboru jest ich 41). Wiosną warto tutaj poszukać stożkowych kwiatostanów endemicznego dla tego obszaru żmijowca (tajinaste rojo). Na znajdujący się na terenie parku wulkan Teide (3718 m n.p.m.), najwyższą górę Hiszpanii, wjeżdża kolejka linowa (Teleférico del Teide). Nie dowozi jednak swoich pasażerów na sam szczyt (jedynie do stacji La Rambleta – 3555 m n.p.m.). Na wierzchołek można wejść wyłącznie po uzyskaniu odpowiedniego pozwolenia. Pico del Teide zdobędziemy też podczas wycieczki zorganizowanej. Przykładowo biuro Travel Tenerife oferuje trekking z noclegiem w schronisku Altavista (Refugio de Altavista – 3260 m n.p.m.), skąd o wschodzie słońca wyrusza się na szczyt, aby oglądać najdłuższy na świecie cień rzucany na morze.
  2. Znakomita przejrzystość powietrza i odpowiedni klimat sprzyjają na Teneryfie prowadzeniu obserwacji astronomicznych. U stóp Teide znajduje się największe na świecie słoneczne obserwatorium astrofizyczne (Observatorio del Teide – 2390 m n.p.m.), należące do Instytutu Astrofizyki Wysp Kanaryjskich (Instituto de Astrofísica de Canarias – IAC). Można umówić się na jego zwiedzanie i poszerzyć swoją wiedzę o kosmosie. W okolicy wykonamy też piękne zdjęcia nocnego nieba.
  3. W mieście La Laguna (San Cristóbal de La Laguna), którego historyczne centrum figuruje od 1999 r. na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, aż 627 budynków jest objętych ochroną. Reprezentują one różne style architektoniczne z okresu od XVI do pierwszej połowy XX w. (m.in. mudejar, neoklasycyzm czy modernizm).
  4. Park Krajobrazowy Anaga (Parque Rural de Anaga), mający status rezerwatu biosfery UNESCO, słynie z występowania największej liczby endemitów na 1 km2 w Europie. Można tu oglądać lasy wawrzynowe, tunele z korzeni i gałęzi pokrytych mchem, wąwozy, skały o ciekawych kształtach, tarasowe uprawy oraz wioski z tradycyjnymi kamiennymi domami. W ciszy odpoczniemy na wulkanicznej plaży Benijo. Na południu półwyspu Anaga leży Playa de Las Teresitas, która zaskakuje jasnym piaskiem sprowadzonym z Sahary.
  5. W Santa Cruz de Tenerife, ponad 200-tysięcznej stolicy wyspy, warto wybrać się na spacer szlakiem architektury współczesnej. Uwagę zwracają dwa najwyższe budynki archipelagu – Torres de Santa Cruz (120 m, projektu miejscowego architekta Juliána Valladaresa). Są one jednocześnie najwyższymi wieżami bliźniaczymi w Hiszpanii. Tutejsze Auditorio de Tenerife „Adán Martín”, zaprojektowane przez słynnego Santiaga Calatravę, przypomina operę w Sydney. Położony nad oceanem Parque Marítimo César Manrique kojarzy się z karaibską laguną. W dawnym zbiorniku rafinerii urządzono centrum kultury (Espacio Cultural El Tanque, autorstwa miejscowego architekta Fernanda Menisa), a na rekultywowanym wysypisku śmieci powstał 12-hektarowy ogród botaniczny (Palmetum).
  6. Do stolicy Teneryfy koniecznie trzeba przyjechać w okresie zimowym. Organizowany w niej karnawał uchodzi za jedną z najpopularniejszych i najbardziej znanych tego typu imprez na świecie (po Rio de Janeiro w Brazylii).
  7. Położona w zielonej dolinie La Orotava jest najprawdopodobniej najpiękniejszym miastem wyspy. Jej pałace miejskie, kościoły, ostro nachylone, brukowane uliczki i malownicze ogrody pochodzą z XVI w. i stuleci późniejszych. Warto tutaj wstąpić do „Casa Egon”, najstarszej cukierni na archipelagu (istniejącej od 1916 r.). W regionie Valle de La Orotava koniecznie trzeba również odwiedzić którąś z prowadzonych przy rodzinnych winnicach sezonowych jadłodajni, zwanych guachinches.
  8. Puerto de la Cruz zachwyca historycznymi parkami. Znajdują się w nim Jardín de Aclimatación de La Orotava, Jardín Sitio Litre, gdzie wypoczywali m.in. Alexander von Humboldt, Agatha Christie i Richard Francis Burton, Parque Taoro z wodospadami czy wodne ogrody Risco Bello. Hotele sąsiadują tu z zabytkowymi kamienicami, a turyści jadają w restauracjach odwiedzanych przez miejscowych. Atrakcję dla wielu osób stanowi ogród zoologiczno-botaniczny Loro Parque.
  9. W Icod de los Vinos zobaczymy najprawdopodobniej największy okaz draceny smoczej na świecie. Drago Milenario ma aż ok. 18 m wysokości. Poza tym do miejscowości turystów przyciąga też jedna z najdłuższych wulkanicznych jaskiń na ziemi – Cueva del Viento (mniej więcej 18-kilometrowa).
  10. Na północno-zachodnim krańcu Teneryfy leży region Isla Baja z Parkiem Krajobrazowym Teno (Parque Rural de Teno). Tutaj, w górskim wąwozie, znajduje się wioska Masca z tradycyjnymi kanaryjskimi domami z bielonego kamienia wulkanicznego. Na półwyspie Teno można podziwiać zachody słońca czy widoki na olbrzymie klify koło miejscowości Acantilados de Los Gigantes oraz wyspy La Gomera i La Palma. Perełką regionu jest miasteczko Garachico z zabytkami pochodzącymi z XVI stulecia i kolejnych. Jego wygląd zmieniła erupcja wulkanu Trevejo (Arenas Negras) z 1706 r. Gorąca lawa zalała wtedy miejscowy port, wówczas najważniejszy na Teneryfie.

Według tradycji Drago Milenario z Icod de los Vinos liczy sobie ponad tysiąc lat

© PROMOTUR TURISMO CANARIAS, S.A./Alex Martín Ros

 

LA GOMERA

Nazywana Wyspą Kolumba (Isla Colombina) La Gomera gościła w 1492 r. słynnego odkrywcę Ameryki przed jego pierwszą podróżą przez ocean. Obecnie uchodzi za obszar o największej w Europie liczbie endemicznych gatunków flory przypadających na 100 km2.

  1. W stołecznym mieście San Sebastián de La Gomera warto poszukać śladów wielkiego podróżnika. Na podwórku Casa de la Aduana znajduje się studnia (Pozo de la Aguada), z której Krzysztof Kolumb zaczerpnął wody do chrztu Nowego Świata. Mówi się również, że darzył on odwzajemnioną miłością feudalną władczynię wyspy – Beatriz de Bobadillę (1462–1504). W domu, w którym rzekomo mieszkał (Casa de Colón), działa muzeum sztuki prekolumbijskiej. Czasy odkrywcy pamięta także Torre del Conde, najstarsza forteca na archipelagu (wzniesiona między 1447 a 1450 r.).
  2. Park Narodowy Garajonay (Parque Nacional de Garajonay) to wpisany w 1986 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO relikt ekosystemu trzeciorzędowego wypartego z Europy w wyniku zmian klimatycznych. Na powierzchni prawie 40 km2 występuje niemal 2 tys. gatunków roślin. Zadziwiają tutaj porośnięte mchami i spowite mgłą drzewa wawrzynowe, paprocie i mlecze sięgające wysokości człowieka oraz tzw. poziome deszcze.
  3. Na La Gomerze można podziwiać skalne pomniki przyrody. Procesy erozyjne odkryły na wyspie twory magmowe uformowane przez lawę miliony lat temu. Najbardziej charakterystyczne z nich to Roque de Agando (1250 m n.p.m.), Fortaleza de Chipude (1243 m n.p.m.), Roque Cano i Los Órganos.
  4. Ciekawą atrakcję stanowi tu wędrówka dawnymi traktami komunikacyjnymi przecinającymi wąwozy (barrancos), gdzie można obcować z przyrodą niemal nietkniętą ręką człowieka. W Barranco de Tajonaje rośnie Drago de Agalán, kilkusetletnia dracena smocza.
  5. La Gomera słynie z języka gwizdów (silbo gomero), którym dawni mieszkańcy wyspy posługiwali się do komunikacji między zboczami wąwozów. Zachował się on do dziś, a dzieci uczą się go w szkołach. Silbo gomero wpisano również w 2009 r. na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.
  6. Zapierające dech w piersiach widoki można podziwiać w trakcie wycieczki szlakiem miradores (punktów widokowych). Szczególnie warto odwiedzić Mirador de Los Roques w okolicach Roque de Agando, Mirador de Igualero z pomnikiem języka gwizdów, Mirador de La Punta na plantacji bananów nad oceanem w Hermigua oraz Mirador de Abrante z panoramiczną restauracją.
  7. Wioska Agulo nazywana bywa balkonem Wysp Kanaryjskich, ponieważ rozpościera się z niej rozległa panorama Teneryfy z sylwetką wulkanu Teide. Ze względu na okoliczne zielone pola tarasowe i plantacje bananów oraz zadbane historyczne zabudowania z XVIII w. prezentuje się wyjątkowo malowniczo.
  8. Na zainteresowanie zasługuje też ceramika z El Cercado. W tej wypełnionej tradycyjnymi domami osadzie nadal wytwarza się naczynia w sposób praktykowany przed przybyciem Hiszpanów, bez użycia koła garncarskiego.
  9. Valle Gran Rey zaskakuje zboczami poprzecinanymi kamiennymi murkami, wznoszonymi, aby utworzyć tarasy uprawne. W kurorcie o tej samej nazwie mimo ładnych plaż i słonecznej pogody nadal więcej jest plantacji bananów niż hoteli.
  10. Na La Gomerze trzeba spróbować tzw. miodu palmowego (miel de palma canaria). Powstaje on z zagęszczonego soku (guarapo) pozyskiwanego z kanaryjskich palm.

 

LA PALMA

Zielona La Isla Bonita (Piękna Wyspa) zwana była San Miguel de La Palma. Jest najbardziej wilgotna i górzysta z całego archipelagu.

  1. Park Narodowy Kaldery Taburiente (Parque Nacional de la Caldera de Taburiente) powstał na obszarze kaldery o średnicy 7 km i wysokich brzegach. Można tutaj zaobserwować fascynujące zjawisko przykrywającego zbocza morza chmur. Poza tym w parku zachwycają także liczne wodospady, szczególnie Cascada de los Colores.
  2. Na krawędzi kaldery Taburiente znajduje się najwyższy szczyt na wyspie – Roque de Los Muchachos (2426 m n.p.m.). Ze względu na idealne warunki zbudowano w tym miejscu jedno z najlepszych obserwatoriów na półkuli północnej, czyli Observatorio del Roque de los Muchachos (2396 m n.p.m.). Widoczność polepsza jeszcze fakt, że w rejonie wprowadzono strefę Reserva Starlight, w której wymusza się zminimalizowanie zanieczyszczeń świetlnych. Wysokogórski klimat służy rozwojowi endemicznego żmijowca różowego (tajinaste rosado).
  3. Podczas wędrówki Ruta de los Volcanes można napotkać sosnę kanaryjską, dzielnie stawiającą czoła silnym wiatrom i odradzającą się po częstych pożarach. Ten 23,7-kilometrowy szlak prowadzi z wnętrza wyspy aż na samo wybrzeże, do Faro de Fuencaliente.
  4. Na La Palmie warto wybrać się do Bosque de Los Tilos. Na terenie tego malowniczego lasu znajduje się ukryty wśród drzew wodospad – Cascada de Los Tilos.
  5. W stolicy wyspy, Santa Cruz de La Palma,uwagę przykuwają znane z pocztówek charakterystyczne balkony przy nadmorskiej promenadzie. Powstaje tu nawiązująca do Alei Gwiazd z Los Angeles Aleja Gwiazd Nauki (Paseo de las Estrellas de la Ciencia), gdzie uhonorowano m.in. Stephena Hawkinga, Aleksieja Leonowa i Takaakiego Kajitę. Ponieważ wielu mieszkańców La Palmy ma krewnego lub znajomego, który wyemigrował kiedyś na Kubę lub do Wenezueli, w mieście odbywa się huczny festiwal Los Indianos, upamiętniający powrót Kanaryjczyków z Ameryki.
  6. Również w stolicy w czasie obchodzonych co pięć lat uroczystości ku czci patronki wyspy (Nuestra Señora de las Nieves – Matki Boskiej Śnieżnej) organizuje się Taniec Karłów (Danza de los Enanos). Można wtedy zobaczyć, jak rośli tancerze potrafią w ciągu kilku chwil przeobrazić się w niepozorne postacie o wzroście dziecka. To, w jaki sposób dokonują tej przemiany, jest najbardziej strzeżoną tajemnicą La Palmy.
  7. Na wyspie należy odwiedzić Los Llanos de Aridane, aby zobaczyć murale, rzeźby i obrazy w centrum miasteczka. Przy okazji dobrze zajrzeć do pobliskiej galerii szkła Artefuego.
  8. Na zachodzie La Palmy zauroczy nas Tazacorte. Miejscowość bywa nazywana małym Paryżem. Zaskakuje w niej to, w jakich miejscach potrafią rosnąć banany.
  9. W okolicy Fuencaliente można przyjrzeć się świeżym śladom ostatniej lądowej erupcji na archipelagu (z 1971 r. z otworu wulkanicznego Teneguía – 439 m n.p.m.). W pobliżu znajdują się także malownicze saliny oraz winnice, z których pochodzą wyróżnione nagrodami wina.
  10. Podczas wizyty na La Palmie musimy koniecznie spróbować lokalnych słodyczy. Popularne są cukrowe rożki rapaduras, masa z mielonych migdałów bienmesabe i migdałowe ciastka almendrados.

 

EL HIERRO

Najmniejsza w archipelagu El Hierro (ok. 270 km² powierzchni i blisko 11 tys. mieszkańców) szczyci się największą liczbą wulkanów (ok. 1 tys.). Działają na niej tylko jedne światła uliczne, za to aż 61 proc. energii pozyskuje się ze źródeł odnawialnych.

  1. W dolinie El Golfo zobaczymy plantacje ananasów i najmniejszy hotel świata, wpisany do Księgi rekordów Guinnessa w 1984 r. (Puntagrande). Spacerowym szlakiem wzdłuż lawowego wybrzeża przejdziemy się do kąpieliska La Maceta, gdzie strefa rekreacyjna z grillami zachęca do urządzenia sobie pikniku nad oceanem. Amatorzy robienia zdjęć powinni przyjechać na wyspę w październiku, gdy odbywa się na niej coroczny konkurs fotografii trekkingowej Fototrek.
  2. 2.Mirador de La Peña to zaprojektowana przez Césara Manrique, dwupiętrowa platforma usytuowana na wysokości ok. 700 m n.p.m. Rozpościerają się z niej panoramiczne widoki na dolinę El Golfo i przybrzeżną formację Roques de Salmor.
  3. W rejonie El Sabinar znajduje się osobliwy las powykręcanych przez wiatr, ogromnych jałowców. Jeden z nich, La Sabina, ma ok. 3,5 m wysokości, mniej więcej 500 lat i należy do symboli wyspy.
  4. Bajada de La Virgen de Los Reyes odbywa się co cztery lata. W trakcie tego święta miejscowi w towarzystwie tradycyjnych tancerzy przenoszą figurkę patronki El Hierro z ukrytego wśród pastwisk sanktuarium na płaskowyżu La Dehesa (La Dehesa de Sabinosa) do tutejszej stolicy La Villa de Valverde.
  5. W położonej najdalej na zachód miejscowości Hiszpanii, Sabinosie, można napić się wody ze Studni Zdrowia (Pozo de la Salud), której właściwości lecznicze odkryto w XIX w. Warto spróbować też wytwarzanego tradycyjnymi metodami i leżakującego w ponad 100-letnich beczkach wina z winnicy HM Las Vetas.
  6. W miejscowym lagartarium prowadzi się restytucję endemicznego gatunku jaszczurki z El Hierro (lagarto gigante de El Hierro, Gallotia simonyi), która osiąga długość 60 cm. To jedno z nowoczesnych centrów propagujących wiedzę o przyrodzie, geologii, wulkanologii i historii wyspy najlepiej zwiedzić z tzw. Paszportem El Hierro (Pasaporte El Hierro).
  7. W strefie archeologicznej El Julán po przejściu ok. 11 km w towarzystwie przewodnika można przyjrzeć się inskrypcjom wykonanym na jęzorze lawowym przez Bimbaczów (pierwotnych mieszkańców wyspy) oraz pozostałościom budowli z ich czasów. Wycieczkę wieńczy degustacja win i quesadillas, tradycyjnych ciastek z koziego sera wypiekanych tu od kilku pokoleń.
  8. Na Punta de la Orchilla znajduje się pomnik południka zerowego. Kiedyś wytyczono go właśnie w tym wysuniętym najbardziej na zachód punkcie Hiszpanii. W 1884 r. południk zerowy wyznaczono w Greenwich pod Londynem, a w 1984 r. po dokładniejszych badaniach przesunięto jeszcze o ok. 100 m.
  9. Na El Hierro można odwiedzić święte drzewo Garoé. Tutaj dowiemy się, jak w ciągu stuleci pozyskiwano na wyspie wodę z mgieł.
  10. La Restinga stanowi mekkę nurków i pasjonatów podwodnej fotografii. W małym Muzeum La Restingolita zebrano fragmenty lawy wyrzucone na powierzchnię podczas wybuchu w październiku 2011 r. najmłodszego kanaryjskiego podwodnego wulkanu – Tagoro.

La Sabina – jałowiec uformowany przez wiatr

© PROMOTUR TURISMO CANARIAS, S.A./Ale x Bram well -Lex Thoonen

 

GRAN CANARIA

Na zajmującej powierzchnię 1560 km2 Gran Canarii znajdziemy miasta, wioski, góry, doliny, pustynię, oazę, kaldery, plaże, klify, wąwozy, lasy i zalewy. Z tego powodu wyspa nazywana jest kontynentem w miniaturze.

  1. Las Palmas de Gran Canaria, największa metropolia archipelagu i dziewiąta co do wielkości w Hiszpanii (ok. 380 tys. mieszkańców), wyróżnia się prawdopodobnie najlepszym klimatem na ziemi. Szczyci się też historycznym obszarem Vegueta z ciekawymi zabytkami i muzeami. W okolicy porównywanej do brazylijskiej Copacabany plaży Las Canteras usytuowane są restauracje z daniami z rozmaitych regionów świata.
  2. Jardín Botánico Canario „Viera y Clavijo” ma powierzchnię 27 ha. To największy ogród botaniczny Hiszpanii. Zebrano w nim endemiczne rośliny z Wysp Kanaryjskich i Makaronezji oraz okazy z całego globu.
  3. Położona we wnętrzu ogromnej kaldery osada Tejeda należy do Stowarzyszenia Najpiękniejszych Wiosek Hiszpanii (Los Pueblos más Bonitos de España). Zachwyca tradycyjną zabudową i widokami na wyróżniające się formacje Roque Nublo i Roque Bentayga. Słynie także ze słodkich wypieków z migdałów.
  4. Caldera de Bandama kryje cenne pozostałości lasu termofilnego i jaskinie Canarios (Cuevas de Los Canarios). Stanowi również niezwykłe otoczenie dla Real Club de Golf de Las Palmas, założonego w 1891 r. pierwszego pola golfowego na terytorium Hiszpanii.
  5. Jaskinia z przedhiszpańskimi rysunkami (Cueva Pintada) i przypominający gigantyczny plaster miodu spichlerz (Cenobio de Valerón) to dwa znamienite przykłady licznych obiektów archeologicznych na wyspie. Domy jaskiniowe przetrwały do dziś w wąwozie Guayadeque (Barranco de Guayadeque), w wiosce Artenara i nad oceanem w osadzie Tufia.
  6. Reserva Natural Especial de Las Dunas de Maspalomas, czyli Specjalny Rezerwat Przyrody Wydm Maspalomas, o powierzchni 403,9 ha, obejmuje przypominający pustynię rozległy teren wydm wraz z otoczonym palmami rozlewiskiem. Stanowi oazę dla wielu chronionych gatunków flory i przylatujących ptaków oraz endemicznych, niewystępujących w innych miejscach owadów.
  7. W mieście Arucas znajduje się największa i najstarsza destylarnia rumu w Europie (Destilerías Arehucas, założona w 1884 r.). Warto zwiedzić w nim też zbudowany z bazaltowego kamienia w kolorze szaroniebieskim kościół (Iglesia de San Juan Bautista), nazywany katedrą z Arucas.
  8. Dolina Agaete to jedyne miejsce w Europie z uprawami kawy. Koniecznie trzeba także udać się do pobliskiego Puerto de las Nieves, aby zobaczyć pozostałości skały Dedo de Dios (Palec Boży) uszkodzonej podczas tropikalnej burzy Delta w listopadzie 2005 r.
  9. Presa de Chira jest jednym z 69 dużych zalewów zbudowanych w celu gromadzenia wody spływającej wąwozami. Zagraniczni turyści przyjeżdżają tutaj łowić karpie – średnie okazy ważą 9 kg, a doświadczonym wędkarzom udaje się złapać nawet 17-kilogramowe sztuki. Co zaskakuje, to liczba tego typu zbiorników (razem z mniejszymi jest ich aż 167!) na stosunkowo niewielkiej Gran Canarii.
  10. Puerto de Mogán nazywane bywa Wenecją Wysp Kanaryjskich. Dzieje się tak nie bez powodu, bo centrum historyczne tego nadmorskiego miasteczka przecinają kanały.

 

FUERTEVENTURA

Miano plaży Wysp Kanaryjskich Fuerteventura zawdzięcza ponad 150 km pięknych, w większości złocistych plaż. Kojarzy się również z silnym wiatrem (hiszp. fuerte – „silny” i viento – „wiatr”).

  1. W Parku Przyrodniczym Corralejo (ok. 2670 ha powierzchni) możemy podziwiać największe wydmy na archipelagu. Zbudowane są one z drobno pokruszonych pancerzy organizmów morskich. Na pobliskiej wysepce Lobos spędzimy kilka godzin na opalaniu się na piaszczystych plażach, kąpieli w naturalnych basenach, spacerach przez pola lawy porośnięte krzewami tabaiba sięgającymi wysokości 2 m, obserwowaniu ptaków i wspinaczce na najwyższy tutejszy szczyt La Caldera (127 m n.p.m.).
  2. Na miłośników wind- i kitesurfingu idealne warunki do uprawiania tych sportów czekają na płytkiej (zależnej od pływów) lagunie, jaka tworzy się w rejonie zjawiskowej plaży Sotavento. Już od 34 lat działa przy niej nowoczesne centrum René Egli by Meliã.
  3. El Cotillo to znakomite miejsce dla surferów. Znajdują się tu też płytkie, rajskie zatoczki z białym piaskiem, nadające się do kąpieli z małymi dziećmi.
  4. Długa, malownicza plaża Cofete rozciąga się wzdłuż pasma najwyższych gór na wyspie. W odległości ok. 50 m od oceanu leży w tej okolicy niewielki, stary cmentarz. Pobliska posiadłość niemieckiego inżyniera Gustava Wintera (Casa Winter lub Villa Winter) została wybudowana w latach 40. XX w. na terenie półwyspu Jandía, odgrodzonego wtedy przez Niemców od reszty Fuerteventury. Do dziś nie do końca wiadomo, jaką funkcję miała pełnić. Podobno często odwiedzali ją naziści, a niedaleko krążyła łódź podwodna. Niektórzy uważają, że zbudowano tutaj także podziemne korytarze łączące willę z oceanem.
  5. Mekką miłośników historii jest założona na początku XV stulecia Betancuria, pierwsza stolica wyspy (do 1834 r.). Warto przespacerować się zabytkowymi uliczkami w pobliżu Kościoła Matki Boskiej z Betancurii (Iglesia de Santa María de Betancuria).
  6. W miejscowości La Oliva uwagę zwraca XVII-wieczny Dom Pułkowników (Casa de los Coroneles). Stanowi on jeden z obiektów na turystycznej trasie opracowanej w formie przedstawienia teatralnego.
  7. Na Fuerteventurze koniecznie należy spróbować wybornego koziego sera majorero. Od 1996 r. jest on chroniony zastrzeżonym znakiem pochodzenia (denominación de origen). W 2018 r. półtwardy maxorata z papryką produkowany przez Grupo Ganaderos de Fuerteventura uzyskał tytuł najlepszego na świecie w swojej kategorii (kozich serów smakowych półtwardych).
  8. Charakterystyczne dla wyspy są stare wiatraki (molinos). Jest ich ok. 1 tys., a 23 najlepiej zachowane wpisano na miejscową listę dóbr kultury. Kiedyś służyły do wydobywania wody i mielenia ziarna. Żyjąca obecnie z turystyki Fuerteventura była w XVII–XIX w. bardzo intensywnie wykorzystywana rolniczo i pełniła funkcję spichlerza dla całego archipelagu.
  9. Okolice miejscowości Tiscamanita i Valles de Ortega zdobią uprawy wysokiej jakości aloesu. Sok aloesowy ma wiele zastosowań, m.in. łagodzi oparzenia słoneczne, o które łatwo na wyspie. Niektóre z plantacji można zwiedzać, również z polskim przewodnikiem (np. AVISA w Tiscamanicie).
  10. Dzieci i dorosłych przyciąga tropikalny ogród zoologiczno-botaniczny Oasis Park Fuerteventura. Znajdują się w nim ponad 3 tys. zwierząt reprezentujących 250 różnych gatunków oraz największe w Europie hodowla wielbłądów i kolekcja kaktusów.

 

Laguna Sotavento z centrum René Egli by Meliã

© Rene Egli

 

LANZAROTE

Wyspa wulkanów, jak mówi się o Lanzarote, zawdzięcza tę nazwę śladom aktywności wulkanicznych z XVIII i XIX stulecia. Tutejsze drogi sprawiają wrażenie wylanych przez lawę. Nie ma przy nich tablic reklamowych, a okoliczne domy budowane są do wysokości dwóch pięter.

  1. Park Narodowy Timanfaya (Parque Nacional de Timanfaya) przypomina powierzchnię Marsa (także pod względem geologicznym). Dlatego na jego terenie szkoli się astronautów. Na obszarze Islote de Hilario, gdzie średnia temperatura wewnątrz ziemi na głębokości 13 m wynosi nawet ponad 600°C, przygotowano dla turystów pokazy zjawisk geotermicznych. W lokalnej restauracji „El Diablo” przyrządza się potrawy na grillu opalanym wulkanicznym ogniem.
  2. W regionie La Geria winorośle sadzi się w osłoniętych kamiennymi murkami dołkach z popiołów lapilli (picón), zbierających cenną na wyspie wodę. W tych surowych warunkach działa jedna z 10 najstarszych winnic Hiszpanii (założona w 1775 r. El Grifo) oraz najczęściej odwiedzana winnica w tym kraju (Bodega La Geria – średnio ok. 300 tys. gości rocznie).
  3. W Parku Przyrodniczym Wulkanów (Parque Natural de Los Volcanes) na wybrzeżu Los Hervideros gorąca lawa wpływająca do Atlantyku utworzyła poszarpane klify i jaskinie. Znajduje się tu Charco Verde – zbiornik na powierzchni krateru otwartego na ocean, któremu zielony kolor nadaje gromadzący się w nim plankton.
  4. Projekty Césara Manrique (1919–1992) są przykładem symbiozy architektury i sztuki z naturą. W ukrytym w skałach Mirador del Río można popijać kawę, kontemplując widoki na archipelag Chinijo. Wewnątrz lawowych jęzorów architekt stworzył w 1968 r. swoją rezydencję (Taro de Tahíche, obecnie siedziba Fundacji Césara Manrique), a w dole po tufach zaprojektował Ogród Kaktusów (Jardín de Cactus). Jaskinię kompleksu Jameos del Agua zamieszkują endemiczne ślepe kraby (cangrejitos ciegos de los Jameos), a w jego audytorium odbywają się koncerty. W muzeum Monumento al Campesino można poznać rzemiosło wyspy. Trzeba również zwiedzić ostatni dom artysty – Casa del Palmeral.
  5. Museo Atlántico to pierwsze podwodne muzeum sztuki współczesnej w Europie. Brytyjski rzeźbiarz Jason deCaires Taylor umieścił tutaj na głębokości ok. 12 m i powierzchni 2,5 tys. m2 12 instalacji z materiałów przyjaznych dla morskiej fauny i flory.
  6. W obecnej stolicy wyspy, Arrecife,warto udać się do historycznego centrum z oceanicznym jeziorkiem (Charco de San Ginés) i na kamienny most z 1771 r. (Puente de Las Bolas). W dawnej stolicy Lanzarote (do 1847 r.), Teguise, można podziwiać zabytkowe budynki kościołów i klasztorów oraz muzea.
  7. Plaża Famara stanowi mekkę surferów. Zachwyciła też hiszpańskiego reżysera Pedra Almodóvara, który kręcił na niej sceny do filmu Przerwane objęcia (2009 r.).
  8. A Casa José Saramago, muzeum Joségo Saramago (1922–2010), urządzono w domu w Tías, gdzie portugalski noblista mieszkał przez ostatnie 17 lat swojego życia. W kuchni każdy gość częstowany jest kawą, zupełnie jak wtedy, gdy pisarz jeszcze żył.
  9. Półwysep Papagayo zachwyca rozległymi plażami o złocistym piasku. Znajdziemy na nim m.in. osłoniętą klifami w odcieniach brązu Papagayo z przejrzystą, turkusową wodą.
  10. La Graciosa leży w odległości ok. 2 km od Lanzarote. Ta ósma wyspa archipelagu (ok. 29 km² powierzchni i 750 mieszkańców) jest jedyną zamieszkałą europejską wyspą bez dróg asfaltowych.

Wydanie jesień-zima 2018