BARBARA TEKIELI

 

<< Województwo podlaskie wyróżnia się na tle innych w Polsce nie tylko unikatową na skalę światową przyrodą, ale też różnorodnością wynikającą z niezwykłego położenia oraz zamieszkiwania na tych terenach od stuleci wielu narodowości i grup etnicznych. Wszystko to wpłynęło na powstanie wyjątkowej mozaiki kultur z charakterystycznymi tradycjami kulinarnymi, zwyczajami i zabytkami architektury. Podczas przemierzania regionu, pieszo, na rowerze czy kajakiem, spotkamy się z niezwykłą gościnnością jego mieszkańców, poczujemy zapach łąk i pierwotnego lasu, zachwycimy się śpiewem cerkiewnym oraz urodą drewnianej zabudowy Krainy Otwartych Okiennic. >>

Podlaskie przyciąga każdego, kto marzy o ucieczce od miejskiego zgiełku i otuleniu się ciszą w otoczeniu pięknych krajobrazów. W odległości niespełna 2 godz. jazdy samochodem od Warszawy można przenieść się w świat, który pozwala zwolnić i zaczerpnąć nowej energii. Tu na Podlaskim Szlaku Kulinarnym (www.podlaskiszlakkulinarny.pl) rozsmakujemy się w pysznych daniach regionalnych. Na każdym kroku towarzyszyć nam będzie wspaniała przyroda, bo to ona gra w tym miejscu główną rolę i zachwyca przez cały rok.

 

Rezerwat Pokazowy Żubrów, ok. 3 km od Białowieży

© z archiwum Starostwa Powiatowe go w Hajnówce/Anna Gierasimiuk

 

W akcji promocyjnej przebiegającej pod hasłem Podlaskie. Zasil się naturą, której pomysłodawcą jest Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna, to właśnie natura wysuwa się na plan pierwszy. Kampania ma na celu zwrócenie uwagi mieszkańców Warszawy i innych dużych aglomeracji miejskich na koncepcje ostatnio bardzo modne – slow road i slow food. Skierowano ją do tych, którzy „widzieli już wszystko”. Akcja znakomicie komponuje się z głównym hasłem promocyjnym województwa – Podlaskie zasilane naturą. Kampania prowadzona jest w trzech serwisach społecznościowych: Facebook, Instagram i LinkedIn (jako jedyna w Polsce) oraz na stronie internetowej podlaskie.travel.

NA SKRZYŻOWANIU KULTUR

Stolica województwa, 300-tysięczny Białystok, leży na pograniczu kultur i religii, w regionie nazywanym zielonymi płucami Polski, w sąsiedztwie Narwiańskiego Parku Narodowego. Ponad 30 proc. powierzchni miasta zajmuje zieleń. W jego granicach znajdują się dwa rezerwaty przyrody („Las Zwierzyniecki” i „Antoniuk”) oraz liczne tereny rekreacyjne dostępne dla rowerzystów i pieszych.

Od 1709 r. Białymstokiem zarządzał Jan Klemens Branicki, który dokończył przebudowę tutejszej rezydencji zleconą przez swojego ojca Stefana Mikołaja Branickiego i realizowaną pod okiem architekta Tylmana z Gameren. Tak powstała jedna z najpiękniejszych budowli barokowych w Europie – Pałac Branickich. Rezydencja wyglądem nawiązywała do pałaców królów francuskich, dlatego często nazywana bywa Wersalem Podlasia. Z oryginalnych, XVIII-wiecznych wnętrz częściowo zachowały się westybul i kaplica. Gości wita pięknie zdobiona brama wjazdowa zwana od herbu rodu Branickich Gryfem. Otaczające rezydencję ogrody, francuski i angielski, to najlepiej odtworzone barokowe założenia ogrodowe w Polsce. Nagrobki rodziny Branickich znajdują się w najstarszej zabytkowej budowli Białegostoku, czyli tzw. starym kościele farnym (wzniesionym w latach 1617–1625) w zespole archikatedralnym Wniebowzięcia NMP.

Szczególnym miejscem w mieście jest Rynek Kościuszki usytuowany na skrzyżowaniu historycznych dróg prowadzących do Wasilkowa, Suraża i Choroszczy (w tej ostatniej zachowała się letnia rezydencja rodu Branickich). Historia placu sięga XVI w. Uwagę zwraca zachodnia pierzeja z kolorowymi kamieniczkami ozdobionymi techniką sgraffito. Na rynku stoi pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego.

Białystok nazywany bywa miastem cerkwi, bo spośród blisko 150 tego typu świątyń na Podlasiu aż 11 znajduje się właśnie tutaj. Do najpopularniejszych należą Hagia Sophia, czyli Cerkiew Mądrości Bożej, nawiązująca do innych budowli sakralnych pod tym wezwaniem; Cerkiew Świętego Ducha, największa w Polsce i jedna z największych w Europie, oraz Sobór św. Mikołaja Cudotwórcy.

Nieodłącznym elementem krajobrazu miasta są murale. Jest ich ponad 30. Przedstawiają m.in. znane osoby, tradycje i wydarzenia. Upamiętniono na nich np. Henryka Sienkiewicza i Irenę Sendlerową. Najsłynniejszy z nich, Dziewczynka z konewką, dzieło Natalii Rak, powstał w ramach akcji Folk on the Street. Autorami murali są artyści polscy i zagraniczni, w tym znany włoski twórca Millo (Francesco Camillo Giorgino), który namalował Domek z kart.

Białostoczanie mają też swoje przysmaki. Należą do nich np. białysy – pszenne bułeczki z cebulą i odrobiną maku, pochodzące z kuchni żydowskiej. Bezalkoholowy napój na bazie kaszy jaglanej zwany buzą przywieziony został prawdopodobnie przez Macedończyków. Tych przedwojennych specjałów oraz wielu innych rarytasów można spróbować w „Esperanto Cafe”, usytuowanej przy Rynku Kościuszki, we wnętrzach późnobarokowego Ratusza.

Różnorodność kulturowa Białegostoku widoczna jest w tutejszej kuchni, która łączy tradycje białoruskie, litewskie, ukraińskie, żydowskie i tatarskie. Ale najlepiej atmosferę tego wielokulturowego tygla oddaje odbywający się w lipcu Międzynarodowy Festiwal Muzyki, Sztuki i Folkloru „Podlaska Oktawa Kultur”, który organizuje Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury.

 

Uczestnicy spływu 500 kajaków na Bugu

© Michał Zabokrzecki

 

PERŁA BAROKU

Położony nad Narwią, ok. 30 km na zachód od Białegostoku, Tykocin nazywany jest perłą baroku. To prawie 600-letnie miasteczko słynie z zabytków i pięknej przyrody. Leży w sąsiedztwie Narwiańskiego Parku Narodowego i Puszczy Knyszyńskiej, na południowy wschód od Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Po tym, jak w 1426 r. Tykocin wraz z okolicami został włączony do Wielkiego Księstwa Litewskiego, przez ponad wiek znajdował się we władaniu możnego rodu Gasztołdów. Po śmierci w 1542 r. ostatniego przedstawiciela rodu, Stanisława, który nie miał potomków, miasteczko przeszło na własność ówczesnego króla Polski Zygmunta Starego, a później jego syna, Zygmunta Augusta. Na ten czas przypadają złote lata Tykocina. Na miejscu dawnej, prawdopodobnie drewnianej warowni powstał zamek królewski. Uchodził wtedy za jedną z największych twierdz Rzeczypospolitej. Obecnie, po pieczołowitym odrestaurowaniu, można go zwiedzać. Znajdują się w nim pokoje gościnne i restauracja słynąca z doskonałej kuchni. Na zamku odbywają się ciekawe wydarzenia, takie jak oblężenie twierdzy, czyli rekonstrukcja bitwy z 1657 r. z czasów potopu szwedzkiego, czy cykl biesiad Gęsina na św. Marcina.

Układ urbanistyczny Tykocina przypomina miasteczka żydowskie. Żydzi odegrali dużą rolę w rozwoju tego ośrodka. Zaczęli osiedlać się tu w 1522 r. Przed II wojną światową społeczność żydowska stanowiła połowę wszystkich mieszkańców. Do najciekawszych miejscowych zabytków należy Wielka Synagoga z 1642 r. – dziś jedna z największych i najstarszych w Polsce. Obecnie w niej i Małej Synagodze (Domu Talmudycznym) działa muzeum prezentujące historię i kulturę miasta oraz okolic ze szczególnym uwzględnieniem wpływów żydowskich. W zachodniej części Tykocina zachował się istniejący od XVI w. kirkut. W lesie koło Łopuchowa znajdują się mogiły zbiorowe ostatniego pokolenia tykocińskich Żydów.

Okolica miasta prezentuje się nie mniej ciekawie. Niespełna 3 km od niego, w otulinie parków narodowych Narwiańskiego i Biebrzańskiego, w Kiermusach funkcjonuje Dworek nad Łąkami, ostatnia ostoja szlacheckości. Zachwyca on wnętrzami pełnymi oryginalnych przedmiotów. Powstała tutaj również pierwsza prywatna hodowla żubra. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca na Czarciej Polanie odbywają się jarmarki staroci i rękodzieła ludowego. W Jantarowym Kasztelu nad Narwią działa unikatowe, prywatne Edukacyjne Muzeum Oręża Polskiego im. Jerzego Hoffmana. Wśród eksponatów są m.in. miecz Longinusa Podbipięty i rekwizyty podarowane przez reżysera.

Równie atrakcyjna jest Europejska Wieś Bociania Pentowo, którą upodobały sobie bociany białe. Niedaleko dworu z 1904 r. znajduje się ok. 35 gniazd tych ptaków. Można je obserwować z wieży widokowej usytuowanej na starorzeczu Narwi. Bocianie gniazda są nieodłącznym elementem podlaskiego krajobrazu. Wytyczony w 2002 r. w regionie ponad 412-kilometrowy Podlaski Szlak Bociani (www.podlaskiszlakbociani.pl) prowadzi przez najpiękniejsze miejsca tej części Polski, w tym cztery parki narodowe, Krainę Otwartych Okiennic i Suwalszczyznę.

 

HISTORYCZNA STOLICA

Drohiczyn to dawna stolica Podlasia. Wielki książę litewski Aleksander Jagiellończyk nadał osadzie prawa miejskie w 1498 r. To także miejsce koronacji w 1253 r. jedynego w dziejach Rusi króla, Daniela Romanowicza Halickiego (prawnuka Bolesława III Krzywoustego). Z tego względu Drohiczyn jest jednym z czterech polskich miast koronacyjnych (po Gnieźnie, a przed Krakowem i Warszawą). Przez blisko trzy wieki (1513–1795) był stolicą województwa podlaskiego, czemu zawdzięcza swój rozwój.

Nie bez powodu miasteczko nazywane bywa podlaskim Kazimierzem Dolnym. Niezwykłym widokiem na dolinę Bugu z Góry Zamkowej zachwycał się Czesław Miłosz, który określił je mianem „raju utraconego, Wschodu w pigułce”. Drohiczyn pojawił się w twórczości m.in. Stefana Żeromskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego i Barbary Wachowicz. Był plenerem filmów Kronika wypadków miłosnych (1985) i Panny z Wilka (1979) oraz serialu Ojciec Mateusz. Nadbużańskie pejzaże posłużyły też za tło w filmie Nad Niemnem (1987).

Drohiczyn urzeka niezwykłym położeniem, zabytkami i barwną historią, a także swoim wielokulturowym charakterem. Od wieków współżyją tutaj ze sobą wierni dwóch wyznań: katolicyzmu i prawosławia. Katedra Trójcy Przenajświętszej znajduje się nieopodal Cerkwi Św. Mikołaja. Na początku XV w. pojawiły się również pierwsze wzmianki o społeczności żydowskiej. Przed II wojną światową stanowiła ona 35 proc. mieszkańców miasta. Obecnie o żyjących tu niegdyś Żydach przypomina kirkut usytuowany na obrzeżach Drohiczyna.

Warto zwiedzić Muzeum Diecezjalne im. Jana Pawła II usytuowane w dawnym klasztorze franciszkańskim. Znajdują się w nim zbiory sztuki sakralnej, kolekcja starodruków i rękopisów, m.in. akt chrztu ostatniego króla Polski – Stanisława II Augusta. Do najcenniejszych eksponatów należą Psałterz Dawidów z początku XVII stulecia i największa w Europie kolekcja szat liturgicznych.

Rzeka Bug przyciąga miłośników wędkarstwa i sportów wodnych, a okolica słynie z bogatych tradycji kulinarnych. Tylko tutaj można spróbować słynnych smażonych zagubów. Okazją do tego są Dni Drohiczyna (ostatni weekend lipca). Dużym powodzeniem cieszą się jedyne w Polsce Muzeum Kajakarstwa (istniejące od 2013 r.) i spływy kajakowe. Najsłynniejszy z nich, 500 kajaków (www.500kajakow.pl), odbywa się w pierwszy weekend sierpnia. To jedna z największych tego rodzaju imprez w naszym kraju.

 

Mural Dziewczynka z konewką przygotowany w ramach akcji Folk on the Street

© WOAK w Białymstoku

 

W ZIOŁOWYM RAJU

Zaledwie kilkanaście kilometrów od Drohiczyna leżą Koryciny koło Grodziska. Tu czas płynie wolniej, a wokół unoszą się zapachy lasu, łąk i pól.

W 2007 r. z miłości do ziół i podlaskich tradycji zielarskich na obrzeżach tej wsi powstał prywatny ogród botaniczny. Jego pomysłodawca, dr Mirosław Angielczyk, pasjonat o ogromnej wiedzy, dzieli się teraz swoją pasją z turystami. W zajmującym obszar 12 ha Podlaskim Ogrodzie Ziołowym możemy oglądać ok. 1,5 tys. taksonów roślin, ziół i jadalnych chwastów (w tym 85 gatunków objętych ścisłą ochroną), sprowadzonych z całej Polski, a jeśli nie występują w naszej strefie klimatycznej, także z innych krajów.

Poza tym w Ziołowym Zakątku są również miejsca noclegowe (dla ponad 150 osób) w podlaskich, drewnianych, chłopskich chatach z połowy XIX w. lub w chacie przywiezionej z Białorusi z siennikami wypchanymi słomą. Na jego terenie znajduje się też m.in. pracownia ceramiczna, ekologiczny warzywniak, zielarnia, domek szeptuchy i zrekonstruowany drewniany kościół z XVII stulecia. Ogród można zwiedzać z przewodnikiem przez cały rok. Prowadzi się tutaj także warsztaty zielarskie, a w przydomowym rosarium rośnie ponad 150 gatunków róż. W leśniczówce usytuowanej w pobliskim lesie spróbujemy ziołowych herbat i dań z dziczyzny przyprawianych ziołami. Ziołowe spa oferuje kąpiele zdrowotne i relaksacyjne w płatkach róży, lubczyku, a nawet trawie żubrówce oraz masaże. W karczmie podaje się potrawy kuchni regionalnej przyprawiane ziołami zebranymi na terenie ogrodu.

 

OSTATNI TAKI LAS

Puszcza Białowieska to jeden z ostatnich fragmentów pierwotnego lasu europejskich nizin. Wyróżnia się niespotykaną na świecie florą i fauną. W 1979 r. utworzony na jej terenie w sierpniu 1932 r. Białowieski Park Narodowy (o powierzchni 105,17 km2) został wpisany na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. W 1992 r. organizacja włączyła do tej pozycji białoruski Park Narodowy „Puszcza Białowieska”. Kolejne rozszerzenie nastąpiło w 2014 r. Obecnie obiekt figuruje na liście jako transgraniczny obszar przyrodniczy pod nazwą Puszcza Białowieska (po angielsku Białowieża Forest).

                Zwiedzanie tego regionu najlepiej zacząć od Muzeum Przyrodniczo-Leśnego Białowieskiego Parku Narodowego. Ta multimedialna placówka prezentuje florę i faunę okolicy, życie dawnych jej mieszkańców i ich zajęcia. Z tarasu widokowego rozpościera się niezwykła panorama. Miejscem całkowicie wyjątkowym jest najbardziej dzika część puszczy – dawny Rezerwat Ścisły w Obrębie Ochronnym Rezerwat, objęty ochroną od 1921 r. Na tym terenie rośnie aż ponad 11 tys. drzew spełniających kryteria pomnika przyrody.

Na spotkanie z królem puszczy należy wybrać się do Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Warto odwiedzić go w porze karmienia. Poza żubrami żyją tu w półnaturalnym środowisku koniki polskie typu tarpana, jelenie, sarny, rysie, wilki, dziki, łosie i żubronie. Dodatkową atrakcją jest nowoczesny pawilon edukacyjny, w którym znajduje się 12 interaktywnych stanowisk edukacyjnych poświęconych żubrom.

Puszcza Białowieska to raj dla turystów aktywnych. Można ją przemierzać rikszą, kolejką wąskotorową (z Hajnówki do Topiła), drezyną (napędzaną przez pasażerów) jedną z trzech tras o różnym stopniu trudności (zieloną, żółtą i czerwoną), również nocą, a nawet podziwiać z lotu ptaka (na zamówienie organizowane są loty balonem). Przez obszar przebiegają atrakcyjne szlaki piesze i rowerowe, w tym część Wschodniego Szlaku Rowerowego Green Velo (odcinek podlaski liczy ok. 600 km), oraz ponad 60 km tras do nordic walkingu powstałych w ramach projektu Nordic Walking Park – Kraina Puszczy i Żubra. We wrześniu odbywa się tutaj Puchar Polski Nordic Walking. Jedną z najpopularniejszych ścieżek edukacyjnych jest Szlak Dębów Królewskich i Wielkich Książąt Litewskich.

Puszczę Białowieską upodobali sobie carowie Rosji Aleksander III i Mikołaj II. Przypomina o tym m.in. dawny dworzec kolejowy w Białowieży (Białowieża Towarowa). Zbudowany w 1903 r., funkcjonował nieprzerwanie do 1992 r. Zaniedbany i zapomniany zyskał nowe życie na początku XXI w. W dawnym dworcu powstała elegancka „Restauracja Carska”, w której ze ścian spoglądają na gości członkowie carskiej rodziny, a każdy szczegół jest precyzyjnie dopracowany. Serwuje ona dania kuchni regionalnej, myśliwskiej i rosyjskiej. Zachwyt wzbudzają ekskluzywne apartamenty znajdujące się w zabytkowych wagonach kolejowych i wieży ciśnień. Zgromadzono w nich wiele cennych pamiątek nawiązujących do czasów carskich.

W Białowieży zwracają uwagę drewniane domy z misternie zdobionymi okiennicami oraz eleganckie hotele Żubrówka (4-gwiazdkowy) i Białowieski (3 gwiazdki) słynące z dobrej kuchni i wyjątkowej gościnności, a także interesującej oferty usług konferencyjnych oraz spa i wellness. Niedaleko Muzeum Przyrodniczo-Leśnego Białowieskiego Parku Narodowego stoi Cerkiew św. Mikołaja, zbudowana w latach 1894–1897 na miejscu drewnianej świątyni, która została przeniesiona do wsi Trześcianka. Fundatorem kościoła prawosławnego był car Aleksander III. Wewnątrz znajduje się jedyny w Polsce i jeden z dwóch w Europie ikonostas wykonany z chińskiej porcelany (sprowadzony z Petersburga).

                Prawdziwej podlaskiej gościnności doświadczymy w wioskach tematycznych. Wioska Bulwy (Lipiny) słynie z potraw z ziemniaka. Każdego roku we wrześniu odbywa się tutaj Bulwa Fest. Niecałe 3 km od Hajnówki znajduje się uroczysko Krynoczka (Święta Krynoczka) z cudownym źródełkiem. Jest ono celem dorocznych pielgrzymek na uroczystość Świętej Trójcy. Borysówka – Wieś Drewniana zachwyca drewnianą zabudową i prezentuje zapomniane zawody. Ewa i Mirosław Maciejukowie odtwarzają z wielką pasją dawne zwyczaje, a w Maciejukowym Siedlisku organizują warsztaty tkackie, artystyczne i kulinarne, których uczestnicy poznają smak pysznego hajnowskiego marcinka.

 

W SĄSIEDZTWIE PUSZCZY

Znaczenie Straży Hajnowskiej (późniejszej Hajnówki) znacząco wzrosło w drugiej połowie XVI w., kiedy razem z Puszczą Białowieską została włączona do tzw. dóbr królewskich stołowych (po łacinie bona mensae regiae), czyli zapewniających utrzymanie dworu. Dla rozwoju ośrodka ważny był przełom XIX i XX stulecia, gdy zbudowano linię kolejową i połączono Hajnówkę z Bielskiem Podlaskim i Białowieżą.

Nazywane bramą do puszczy miasto przyciąga wspaniałą przyrodą, bogatym dziedzictwem kulturowym pielęgnowanym przez pokolenia, specyficzną gwarą (połączenie języka polskiego, ukraińskiego i białoruskiego), lokalnymi przysmakami i ofertą dla rodzin z dziećmi. Bohater cyklu komiksów i książek dziecięcych, sympatyczny Żubr Pompik, którego wykreował urodzony w 1978 r. w Hajnówce Tomasz Samojlik, wprowadza najmłodszych w świat natury i uczy obcowania z nią. Znajdująca się na skraju Puszczy Białowieskiej, w Orzeszkowie, Chatka Baby Jagi zachwyci małych turystów. Dla dzieci przygotowano w niej specjalne warsztaty wprowadzające w świat magii i tajemnic. Sąsiaduje z nią Uroczysko Sosnówka, obiekt agroturystyczny, który wyróżnia się klimatem i architekturą. Warto odwiedzić także Park Miniatur Zabytków Podlasia na obrzeżach Hajnówki, gdzie zebrano makiety (wykonane w skali 1:25) najważniejszych zabytkowych obiektów architektonicznych województwa podlaskiego. W sezonie (od maja do końca września) można też przejechać się turystyczną kolejką wąskotorową w głąb puszczy (dłuższa z wykorzystywanych dwóch linii wiedzie z Hajnówki do położonej 11 km na południe miejscowości Topiło). Po trudach zwiedzania najlepiej zrelaksować się w nowoczesnym hajnowskim Parku Wodnym albo przekąsić co nieco w cenionej Piekarni „Podolszyńscy”. Słynie ona z wyśmienitego pieczywa, wypiekanego metodą tradycyjną i przygotowywanego bez użycia konserwantów i sztucznych barwników, a także doskonałych jagodzianek, ciast i przede wszystkim wybornego hajnowskiego marcinka, wielowarstwowego ciasta przekładanego kremem śmietanowym.

Perłą architektury sakralnej w Hajnówce jest Sobór Świętej Trójcy zbudowany w latach 1973–1992. Uwagę zwracają w nim zdobiony ceramiką ikonostas, polichromie (dzieło greckiego artysty Dymitriosa Andonopulosa) oraz panikadiło, czyli żyrandol w kształcie krzyża greckiego ozdobiony witrażami z Bogarodzicą i świętymi słowiańskimi. W maju każdego roku odbywa się tu Międzynarodowy Festiwal Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej z udziałem chórów z całego świata.

Wielokulturowość miasta najłatwiej dostrzec w targową środę na hajnowskim rynku. Można tutaj zakupić lokalne ekologiczne produkty, spróbować tradycyjnego pieczywa, przetworów mlecznych, miodów oraz innych specjałów z okolicy Puszczy Białowieskiej. Okazją do zdecydowanie lepszego poznania regionu jest odbywający się w połowie lipca Jarmark Żubra – najważniejszy festiwal miejscowej kuchni i kultury, w którym uczestniczą wystawcy z Podlasia i zza wschodniej granicy.

W Hajnówce kupimy wiele naturalnych i niespotykanych nigdzie indziej produktów, wytwarzanych na bazie lokalnych surowców. Warto wśród nich wymienić pieczywo, sery (np. te z hajnowskiej mleczarni czy produkowane przez niezmiernie sympatycznego ojca Adama Lewczuka znakomite „Sery z Puszczy Białowieskiej”, dostępne także w Piekarni „Podolszyńscy”), ekologiczne zioła i herbatki, oleje czy piwa rzemieślnicze.

 

KRÓLESTWO ŁOSIA

Biebrzański Park Narodowy (utworzony w 1993 r.) to największy park narodowy w Polsce. Położony w dolinie Biebrzy, na terenie 14 gmin i 5 powiatów, ma powierzchnię 592,23 km², z czego 254,94 km² zajmują słynne Bagna Biebrzańskie, tutejszy najcenniejszy przyrodniczo ekosystem. W okolicy rzeki występuje wiele unikatowych gatunków roślin, ptaków i innych zwierząt. To raj dla ornitologów, ekologów, przyrodników oraz miłośników turystyki aktywnej. Wśród 293 gatunków zaobserwowanych tu ptaków można wyróżnić orlika grubodziobego, rzadką wodniczkę, cietrzewia, podróżniczka, dubelta, kszyka, kulika wielkiego czy bataliona, który znajduje się w logo parku. Region ten jest też największym w Polsce skupiskiem łosia (ok. 700 sztuk) oraz miejscem żerowania wielu ssaków: wilków, bobrów, rysiów, wydr.

Latem 1883 r. odpoczywała w tej okolicy w dworze Kępa Giełczyńska (położonym pomiędzy Narwią a Biebrzą) Maria Skłodowska-Curie. Dzisiaj park doceniają turyści z całego świata. Przebiega przez niego ok. 500 km szlaków turystycznych, ścieżki edukacyjne i przyrodnicze. Można go zwiedzać na rowerze, pieszo, kajakiem (droga wodna ma długość 140 km) lub konno.

Nieopodal parku znajduje się Twierdza Osowiec – rosyjska forteca z drugiej połowy XIX w., wpisana do rejestru zabytków. To najcenniejszy obiekt zabytkowy regionu obok Kanału Augustowskiego. Sławę przyniosła fortecy ponad półroczna obrona podczas I wojny światowej (w 1915 r.), a ponieważ nigdy nie została zdobyta, nazywana jest rosyjskim Verdun. Na terenie Fortu I (Centralnego) z inicjatywy Osowskiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego powstało Muzeum Twierdzy Osowiec.

Zbudowana w XIX w. Carska Droga biegnąca od Niemna miała za zadanie połączyć poszczególne obiekty obronne położone nad Biebrzą i Narwią. Jej ok. 35-kilometrowy odcinek od miejscowości Osowiec-Twierdza do Laskowca przebiega przez Biebrzański Park Narodowy. Wzdłuż Carskiego Traktu można spotkać łosie lub lisy. Ptaki i inne zwierzęta najłatwiej obserwować z wież i tarasów widokowych np. w Goniądzu, na Bagnie Ławki albo w okolicy Czerwonego Bagna i Grzęd.

Na obrzeżach parku, w miejscowości Trzcianne, znajduje się prywatne Muzeum Biebrzańskie i Skansen Biebrzański prowadzone przez Krzysztofa Kawenczyńskiego. W Kapicach działa jedyne w swoim rodzaju ekomuzeum Wilcze Wrota, poświęcone wilkom. Jego właściciele, Anna i Andrzej Mydlińscy, organizują warsztaty edukacyjne dla młodzieży oraz grup biznesowych. Ich uczestnicy wcielają się w poszczególne role wilków w watasze. W trakcie trwania warsztatów można dowiedzieć się, czy szef powinien krzyczeć na pracowników, czy podlizywanie się szefostwu ma sens, czy samcem alfa rodzi się czy zostaje, co dzieje się z osobnikiem, który opuścił watahę. Na te i dziesiątki innych pytań związanych z wilczymi i korporacyjnymi zachowaniami uczestnicy otrzymują odpowiedź w jednym z najdzikszych zakątków świata polskiej przyrody.

W tym regionie warto też zajrzeć do Muzeum Lipskiej Pisanki i Tradycji w Lipsku, zobaczyć najstarszą drewnianą budowlę sakralną na Podlasiu (ukończoną w 1610 r.) – Kościół św. Anny w Kamiennej Starej oraz odwiedzić Goniądz wzmiankowany już w sierpniu 1358 r. Można również wybrać się na spływ tratwą biebrzańską lub wziąć udział w jednej z miejscowych imprez, takich jak Biebrzańskie Targi Wytwórczości i Sztuki Ludowej „Sto pomysłów dla Biebrzy” (organizowane w długi weekend majowy i pod koniec sierpnia) czy Mistrzostwa Świata w Koszeniu Bagiennych Łąk dla Przyrody „Biebrzańskie Sianokosy” (odbywające się na początku września).

 

POLSKA AMAZONIA

Narwiański Park Narodowy (prawie 70 km2 powierzchni) nie bez powodu nazywany jest polską Amazonią. Magię tego miejsca najlepiej oddaje widok doliny Narwi z lotu ptaka. Na odcinku pomiędzy Surażem a Rzędzianami rzeka tworzy system wielokorytowy charakteryzujący się siecią łączących się i rozdzielających koryt.

Obszar parkowy można przemierzać kajakiem lub drewnianą łodzią pychówką. To raj dla ornitologów, wędkarzy i przyrodników. Występują tutaj 203 gatunki ptaków (okresowo bądź na stałe), np. batalion, bąk, zielonka, bocian czarny, bielik, derkacz czy wodniczka. Symbolem parku jest błotniak stawowy gniazdujący w trzcinowiskach. W wodach Narwi żyje 25 gatunków ryb. W okolicy dominują tereny otwarte – szuwary trzcinowe i turzycowe. Spośród występujących tu roślin chronionych warto wymienić takie jak fiołek torfowy, turzyca strunowa, czarcikęsik Kluka, kosaciec syberyjski, goździk pyszny czy rosiczka okrągłolistna. Zimą na tych terenach w miejscach do tego wyznaczonych można łowić ryby. Dolina Narwi jest także szlakiem migracyjnym dużych ssaków kopytnych, m.in. łosi, saren i dzików. Siedziba Narwiańskiego Parku Narodowego znajduje się w XIX-wiecznym dworze w Kurowie, który otacza zabytkowe założenie parkowe.

Najlepszy sposób zwiedzania regionu stanowi korzystanie ze ścieżek przyrodniczych (np. „Kładka wśród bagien”) lub szlaków wodnych. Najcenniejsze przyrodniczo fragmenty Narwi zobaczymy podczas wyprawy trasą edukacyjną „Kajakiem wokół Kurowa”. Warto przy okazji wybrać się na jedno z lokalnych wydarzeń – Biesiadę Miodową w Kurowie, która odbywa się w ostatni weekend sierpnia, czy Dzień Ogórka w Kruszewie (na początku września).

 

 

WISZĄCA DOLINA

Suwalski Park Krajobrazowy (najstarszy tego typu park w Polsce, utworzony w 1976 r.) zachwyca polodowcowym krajobrazem morenowych wzgórz, jezior, dolin rzecznych i głazowisk. Jednym z najciekawszych miejsc jest w nim dolina Czarnej Hańczy. Na jej stosunkowo niewielkim obszarze wykształciły się niemal wszystkie formy polodowcowej rzeźby terenu. Wśród nich najbardziej intrygujące są oz turtulski i dolina zawieszona Gaciska (sucha dolina rzeczna, której dno leży na wysokości 10 m nad poziomem rzeki Czarna Hańcza). Hańczę, najgłębsze jezioro w Polsce (ok. 106 m), upodobali sobie szczególnie nurkowie. Bardzo czysta, przezroczysta woda i brzegi wyścielone ogromną ilością głazów narzutowych czynią to miejsce naprawdę wyjątkowym. Nie sposób nie zauważyć tu stożka Góry Cisowej (256 m n.p.m.) – najbardziej charakterystycznego wzniesienia Suwalszczyzny. Zachwyca też unikatowa flora i fauna. Poddasze drewnianego Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jeleniewie zamieszkuje nietypowy dla Polski nietoperz nocek łydkowłosy.

Osoby zainteresowane historią dawnych mieszkańców tych ziem – Jaćwingów (X–XIII w.) – powinny wybrać się do Izby Pamięci Jaćwieskiej w Szurpiłach oraz na pobliską Górę Zamkową (228,1 m n.p.m.), gdzie znajdował się kiedyś gród obronny, najprawdopodobniej największy kompleks jaćwieski w czasach średniowiecznych. Niezwykły krajobraz Suwalszczyzny był również plenerem filmowym produkcji Pan Tadeusz (1999) w reżyserii Andrzeja Wajdy. Od mickiewiczowskiej epopei wziął swoją nazwę punkt widokowy „U Pana Tadeusza” (225 m n.p.m.) usytuowany w Smolnikach.

W sąsiedztwie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, w rejonie Góry Jesionowej (252 m n.p.m.), znajduje się Wojewódzki Ośrodek Sportu i Rekreacji Szelment. W tym nowoczesnym kompleksie sportowym w zimie można korzystać z ośmiu wyciągów i dziesięciu tras narciarskich, naturalnego lodowiska i snowparku. Latem udostępnia się tu wyciąg do nart wodnych (o długości 1 km), park linowy ze ścianką wspinaczkową i 18-dołkowe pole do minigolfa.

 

WŚRÓD JEZIOR

Położony w północnej części Puszczy Augustowskiej, w samym sercu Suwalszczyzny Wigierski Park Narodowy jest jednym z największych w Polsce (ma powierzchnię ponad 150 km²). Na części spośród 42 tutejszych jezior, w tym największym z nich, czyli Wigrach (niemal 22 km²), można uprawiać turystykę aktywną. W okolicy występuje blisko 200 gatunków ptaków, w tym mewa śmieszka, gągoł, kaczka krzyżówka i bielik, oraz wilki, łosie, jelenie i bobry, a także rzadkie gatunki storczyków.

                Jedną z największych atrakcji Wigierskiego Parku Narodowego jest najdłuższa rzeka Suwalszczyzny – Czarna Hańcza (142 km, w tym w Polsce 108 km, a reszta na Białorusi). Do najpopularniejszych szlaków kajakowych w naszym kraju należy ten prowadzący z Wigier przez Czarną Hańczę i Kanał Augustowski. Spływy na terenie parku mogą być organizowane od 1 maja do 31 października.

                Na zainteresowanie zasługuje położony w miejscowości Wigry dawny klasztor kamedulski. Kameduli osiedlili się tutaj w 1668 r. Papież Jan Paweł II zatrzymał się w tym malowniczym miejscu podczas swojej pielgrzymki w czerwcu 1999 r. Obecnie w klasztorze można zwiedzać apartamenty papieskie, a eremy, czyli domy pustelników, są dostępne dla turystów jako baza noclegowa.

Wzdłuż południowo-zachodniego brzegu Wigier jeździ Wigierska Kolej Wąskotorowa (na trasie o długości 10 km, między miejscowościami Płociczno-Tartak i Krusznik). W sezonie (od maja do września) odbywają się rejsy statkiem Tryton. Jezioro można podziwiać z platformy widokowej usytuowanej za leśniczówką w Bryzglu lub z największej wyspy na nim – Ostrowa (38,5 ha). Zwiedzanie Wigierskiego Parku Narodowego najlepiej zacząć od siedziby dyrekcji w Krzywem. Tu znajduje się centrum informacji turystycznej i wystawa przyrodnicza Nad Wigrami. Przy pobliskiej leśniczówce zorganizowano ekspozycję etnograficzną Ocalić od zapomnienia. Zimą można w parku uprawiać narciarstwo biegowe na wytyczonych trasach w Krzywem i na Słupiu, jeździć na łyżwach i ślizgać się bojerem, łowić ryby w przerębli lub skorzystać z jednego z pobliskich ośrodków narciarskich.

 

Wydanie jesień-zima 2018

Artykuły wybrane losowo

Najlepsze miejsca do nurkowania na świecie – top 10

MAGDALENA ZDRENKA

 

FOT. TOURISM AUSTRALIA

W morskich głębinach kryje się tak wielkie bogactwo podwodnych krajobrazów, unikalnych ekosystemów i różnorodnych gatunków, że trudno wybrać jeden najpiękniejszy i najciekawszy rejon. Na szczęście wcale nie musimy tego robić. Możemy zwiedzać je wszystkie po kolei, ale nie łudźmy się niepotrzebnie, na pewno nie uda nam się zobaczyć wszystkiego. Jedno życie to za mało na poznanie całego podmorskiego raju na ziemi.

Więcej…

Współczesne uzdrowiska – połączenie tradycji z nowoczesnością

 

BARBARA TEKIELI

 

Regeneracja sił w bliskości z naturą, podziwianie wyjątkowych krajobrazów i pięknej architektury przy jednoczesnym dbaniu o zachowanie harmonii ciała i ducha, a do tego aktywny udział w wydarzeniach kulturalnych – oto nowe spojrzenie na leczenie uzdrowiskowe w Polsce oraz u naszych sąsiadów i bratanków: na Litwie, Słowacji, Węgrzech i w Czechach. Odpoczynek w miejscowościach kuracyjnych, najczęściej malowniczo położonych, nabiera dziś nieco innego charakteru. Współczesne uzdrowiska znakomicie łączą dwie funkcje: leczenie wielu schorzeń i chorób cywilizacyjnych oraz oferowanie zabiegów odnowy biologicznej. Kuracjusze nie ograniczają się wyłącznie do korzystania z terapii rekomendowanych przez lekarzy. Chcą odbyć kurację w miejscach atrakcyjnych turystycznie i połączyć ją z wypoczynkiem, poznawaniem historii regionu, dbaniem o kondycję fizyczną czy urodę, a nawet delektowaniem się specjałami lokalnej kuchni. Mnóstwo komfortowych ośrodków oferuje swoim gościom popularne ostatnio pakiety ekologiczne i usługi z zakresu medycyny naturalnej. W większości uzdrowisk powstają luksusowe centra spa i wellness proponujące zabiegi na najwyższym światowym poziomie. Poza tym w wielu z nich odbywają się ciekawe wydarzenia kulturalne lub sportowe.

Więcej…

Cuda Zjednoczonych Emiratów Arabskich

 Palm jumeirah -1

Hotel Atlantis, The Palm z 2008 r. leżący na sztucznej wyspie Palma Dżamira

© DUBAI CORPORATION OF TOURISM & COMMERCE MARKETING

 

MICHAŁ STOLAREWICZ

www.blogglobtrotera.pl

 

Przed przyjazdem do Dubaju spodziewałem się w nim przepychu i oznak bogactwa na każdym kroku. Słyszałem wiele o tej krainie złotem płynącej, gdzie na ulicach można zobaczyć najdroższe samochody i w której wszystko jest perfekcyjnie zaprojektowane i zorganizowane. Te opowieści okazały się prawdą! Jednak to miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wciąż się rozwija, dlatego jego centrum przypomina jeden wielki plac budowy. Obok ukończonych już olbrzymich apartamentowców stoją nowe, dopiero powstające konstrukcje. Ogromne drapacze chmur wyrastające z pustynnej ziemi oszałamiają zwykłych śmiertelników swoimi rozmiarami i luksusem.

 

Dubaj (2,9-milionowa stolica emiratu o tej samej nazwie) zachęca do pozostania na dłużej coraz więcej osób ze względu na brak cła i podatków. Mieszka tutaj jedynie ok. 15 proc. Emiratczyków, poza tym w mieście żyją m.in. wysoko wykwalifikowani pracownicy z różnych części świata i robotnicy z Indii, Bangladeszu, Pakistanu i Filipin. Miejska policja porusza się samochodami takich marek jak Aston Martin, BMW, Bugatti, Ferrari, Hummer, Lamborghini, Lexus czy Porsche. Budżet Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) zasilają głównie dochody z wydobycia ropy naftowej. Mimo iż Dubaj leży na pustyni, znajdziemy w nim dużo zieleni. Rośliny nawadnia ukryta pod ziemią sieć rurek doprowadzających odsoloną wodę z Zatoki Perskiej.

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie należą do najcieplejszych krajów świata. Lato jest tutaj bardzo gorące i suche. Średnia dzienna temperatura powietrza wynosi w tym okresie 40–45°C. Noce są również upalne (po zapadnięciu zmierzchu termometry wskazują mniej więcej 30°C). W zimie panują o wiele przyjemniejsze warunki – w ciągu dnia bywa ok. 23°C, a nocą 15°C. W Dubaju stale świeci słońce i rocznie przypada jedynie mniej więcej pięć dni deszczowych. Najlepszy czas na wizytę w ZEA stanowią miesiące od listopada do marca, kiedy temperatury dzienne utrzymują się na poziomie 25–30°C. Jest wtedy ciepło, ale nie piekielnie gorąco jak w okresie największych upałów (lipiec–sierpień).

 

ATRAKCJE STOLICY

 

 Jumeirah at Etihad Towers - Etihad Towers Exterior

Kompleks Etihad Towers po zachodzie słońca

© ABU DHABI CONVENTION BUREAU

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie kojarzą się wszystkim głównie z nowoczesnym Dubajem, ale warto także odwiedzić ich stolicę – 1,5-milionowe Abu Zabi. Pierwsze kroki w tym mieście należy skierować do uznawanego za jeden z najbardziej luksusowych i najdroższych hoteli na świecie Emirates Palace, należącego do sieci Kempinski. Otwarto go w lutym 2005 r., a koszt budowy tego obiektu o powierzchni 850 tys. m2 wyniósł ponad 3 mld dolarów amerykańskich. Kompleks otrzymał nieformalne 7 gwiazdek w 5-gwiazdkowej skali. Goście mogą wybierać wśród 394 pokojów i apartamentów. Emirates Palace zatrudnia podobno ok. 2 tys. pracowników, którzy w sumie posługują się 50 językami. W obiekcie zatrzymują się najczęściej uczestnicy wizyt państwowych i konferencji międzynarodowych oraz najbogatsi ludzie na świecie i znane gwiazdy. Każdy gość ma przydzielonego osobistego kamerdynera.

 

Naprzeciwko Emirates Palace wznoszą się Etihad Towers. To kompleks pięciu wieżowców, zbudowanych w latach 2006–2011, które stały się wizytówką Abu Zabi oraz synonimem nowoczesności i luksusu. Budynki liczą od 54 do 75 pięter i przypominają kształtem żagle. Wyglądem nawiązują do tradycji i historii miasta – dawnego portu rybackiego. W wieżowcach znajdują się powierzchnie biurowe oraz luksusowe rezydencje mieszkalne (łącznie 885 apartamentów i penthouse’ów). W jednym z drapaczy chmur (Tower 1) mieści się także ekskluzywny 5-gwiazdkowy hotel Jumeirah at Etihad Towers. Do dyspozycji gości oddano w nim 12 restauracji i barów, baseny, gabinety spa, centrum fitness i prywatną plażę. Na 62. piętrze działa „Ray’s Bar”, z którego podziwiać można panoramę Abu Zabi. Warto również odwiedzić restaurację „Observation Deck at 300” na 74. piętrze sąsiedniego budynku (Tower 2). To najwyższy udostępniony punkt widokowy w całym mieście.

 

Do najpopularniejszych atrakcji stolicy ZEA należy tor wyścigowy Yas Marina Circuit. Odbywa się tutaj od 2009 r. wyścig Formuły 1 Abu Dhabi Grand Prix, największe międzynarodowe wydarzenie sportowe na Bliskim Wschodzie. Kompleks powstał na sztucznej wyspie Yas o powierzchni 25 km². Koszt budowy obiektu wyniósł ponad 1,3 mld dolarów amerykańskich, a sponsorem tytularnym zostały linie lotnicze Etihad Airways. Tor ma szerokość 12–16 m, a najdłuższa prosta wynosi 1173 m. Podczas Abu Dhabi Grand Prix zawodnicy pokonują 55 okrążeń o pełnym dystansie 305,355 km. Do kompleksu wyścigowego przylega 5-gwiazdkowy Yas Viceroy Abu Dhabi. Jest to jedyny na świecie hotel, z którego okien możemy podziwiać zmagania kierowców podczas wyścigu Formuły 1. Wyróżnia go futurystyczny wygląd – obiekt przykrywa konstrukcja ze szklanych paneli przypominająca kształtem wieloryba, podświetlana nocą. Wraz z torem wyścigowym powstał także park tematyczny Ferrari World Abu Dhabi o powierzchni 86 tys. m2. Jego największą atrakcję stanowi najszybszy rollercoaster na świecie (Formula Rossa – wagoniki rozpędzają się do 240 km/godz.).

 

Najnowszym punktem na architektonicznej mapie Abu Zabi jest muzeum Louvre Abu Dhabi. To filia paryskiego Luwru, którą zaprojektował francuski architekt Jean Nouvel. Stolica ZEA podpisała z rządem Francji 30-letnią umowę zezwalającą na używanie nazwy „Louvre” i wypożyczanie dzieł ze słynnego muzeum w Paryżu. Budowla ma kształt ogromnej kopuły o średnicy 180 m, która przykrywa przestrzeń ekspozycyjną podzieloną basenami i kanałami z wodą. Louvre Abu Dhabi zostało otwarte dla publiczności w listopadzie 2017 r. Będzie częścią muzealnej wyspy. Znajdzie się na niej też m.in. Zayed National Museum i muzeum Guggenheim Abu Dhabi.

 

NIESAMOWITY DUBAJ

 

Symbol Dubaju stanowi Burdż Chalifa (Burj Khalifa) – największy budynek świata (niemal 830 m). Na piętrach 124., 125. i 148. usytuowane są tarasy widokowe, a na 76. – basen. W wieżowcu działa najwyżej położona restauracja na ziemi – „At.mosphere” – wpisana do Księgi rekordów Guinnessa (na 122. piętrze). W dolnej części dubajskiego drapacza chmur funkcjonuje luksusowy 5-gwiazdkowy Armani Hotel Dubai. Bilety na taras widokowy najlepiej kupić przez internet z bardzo dużym wyprzedzeniem. Na miejscu trzeba za nie zapłacić o wiele więcej i nie zawsze udaje się je dostać z powodu dużego zainteresowania. Burdż Chalifa jest najbardziej niesamowitą budowlą, jaką dotychczas miałem okazję podziwiać. Zachwyca szczególnie oglądany w słoneczny dzień, gdy promienie słońca odbijają się od szklanych ścian na najwyższych piętrach. Widać go z odległości nawet 95 km.

 

Z kolei otwarty w grudniu 1999 r. dubajski Burdż Al Arab (Burj Al Arab) to pierwszy na świecie luksusowy hotel (Burj Al Arab Jumeirah), który otrzymał nieformalne 7 gwiazdek w 5-gwiazdkowej skali. Oferuje się w nim usługi na najwyższym poziomie. Na życzenie gości organizuje się komfortowy transport z lotniska. Do wyboru mamy limuzynę Rolls Royce Phantom albo najnowsze BMW serii 7. Można zamówić także bezpośredni lot helikopterem z salonu VIP Al Majlis dubajskiego portu lotniczego. Nowoczesne, pełne przepychu wnętrza przypominać mogą arabskie haremy. W głównym holu stoją dwa olbrzymie akwaria, pomiędzy którymi umieszczono kaskadową fontannę. W obiekcie działają butiki najdroższych światowych firm. Hotel oferuje 202 luksusowo wyposażone, obszerne apartamenty o powierzchni od 170 do 780 m2 z 21-calowym laptopem, 42-calowym telewizorem i pokrytym 24-karatowym złotem iPodem służącym do korzystania z hotelowych usług. Można tu zjeść dania niemal wszystkich kuchni świata, a rano dostarcza się świeże gazety z każdego zakątka globu. Do dyspozycji gości oddano pięć basenów (dwa wewnętrzne i trzy zewnętrzne), prywatną plażę, kompleks spa i studio fitness Talise oraz bibliotekę. Do dekoracji wnętrz użyto podobno 1790 m3 złota. Na jednego gościa przypada sześciu pracowników. Na 27. piętrze znajduje się restauracja z kuchnią francuską „Al Muntaha” („Najwyższa”), położona na 200 m n.p.m. na krytym tarasie zewnętrznym ze wspaniałym widokiem na błękitne wody Zatoki Perskiej. Na tym samym poziomie mieści się również „Skyview Bar”, serwujący napoje i koktajle sporządzane według ściśle strzeżonych receptur.

 

Nad brzegiem zatoki leży też nowy, utworzony w 2003 r. dystrykt Dubai Marina ze sztucznym kanałem i przystanią dla jachtów. Wzdłuż kanału ciągną się szerokie promenady, przy których powstały luksusowe sklepy i restauracje otoczone przez efektowne wieżowce. Polecam wszystkim wycieczkę do tej najbardziej ekskluzywnej części miasta. Można w niej dostać zawrotu głowy od patrzenia na niesamowicie wyglądające drapacze chmur z drogimi mieszkaniami i apartamentami. Naprawdę warto zobaczyć je na własne oczy. Jeszcze kilkanaście lat temu nie było tutaj nic oprócz pustynnego piasku i skromnych domów.

 

Bardzo ciekawą nowość w Dubaju stanowi widowiskowy spektakl wodny La Perle. Prezentuje się podczas niego 65 artystów z 23 krajów. Premierowe przedstawienie odbyło się 31 sierpnia 2017 r. w samym centrum Al Habtoor City w specjalnie wybudowanym teatrze z głębokim na 12 m basenem o pojemności 2,7 mln l. Jedną z atrakcji spektaklu są skoki z wysokości 25 m urozmaicone akrobacjami. La Perle będzie można podziwiać przez najbliższych 10 lat. Przewidziano ponad 450 przedstawień w roku.

 

FAMILY

Wizyta w Dubai Aquarium & Underwater Zoo

© DUBAI CORPORATION OF TOURISM & COMMERCE MARKETING/WWW.VISITDUBAI.COM

 

SZALEŃSTWO ZAKUPÓW

 

Dubaj uchodzi także za mekkę osób uwielbiających zakupy. Tuż obok Burdż Chalifa znajduje się drugie pod względem powierzchni centrum handlowe na świecie (po New Century Global Center w chińskim Chengdu) – The Dubai Mall (powyżej 1,1 mln m²). W tym miejscu da się spędzić cały dzień. W kompleksie jest ponad 1,2 tys. sklepów i 200 punktów gastronomicznych. Poza tym można w nim pojeździć na łyżwach i pograć w hokeja na lodowisku, popływać z rekinami w gigantycznym akwarium czy zajrzeć do podwodnego zoo (Dubai Aquarium & Underwater Zoo). The Dubai Mall odwiedza dziennie średnio przeszło 200 tys. osób. Ciekawą tutejszą atrakcję stanowi wewnętrzny suk różniący się od typowego arabskiego bazaru – ekskluzywny i urządzony w stylu orientalnym. Do centrum handlowego dojedziemy czerwoną linią metra (Red Line). Od stacji aż do samego wejścia prowadzi w pełni klimatyzowany, przeszklony korytarz o długości 820 m.

 

Amatorzy zakupowego szaleństwa powinni udać się też do Mall of the Emirates. To centrum handlowe słynie z krytego ośrodka sportów zimowych Ski Dubai z pięcioma sztucznie naśnieżanymi trasami narciarskimi o różnym stopniu trudności, dwoma wyciągami orczykowymi i czteroosobowym krzesełkowym oraz wypożyczalnią profesjonalnego sprzętu. Cały obiekt zajmuje powierzchnię aż 22,5 tys. m², co odpowiada trzem boiskom piłkarskim. Gdy na zewnątrz temperatura powietrza w sezonie letnim sięga nawet 50°C, w środku ludzie zjeżdżają na nartach lub snowboardzie w zimowych ubraniach. W Mall of the Emirates łatwo się zgubić, ponieważ kompleks jest bardzo duży (jego powierzchnia użytkowa to ponad 230 tys. m²). Dzięki brakowi konieczności płacenia ceł i podatków ceny wielu artykułów w ok. 630 sklepach są naprawdę atrakcyjne, poza tym mamy tutaj ogromny wybór towarów, od elektroniki po kosmetyki.

 

W Dubaju spróbować możemy również najdroższych lodów na świecie w kawiarni i lodziarni Scoopi przy Jumeirah Beach Road. Gałka deseru o nazwie Black Diamond – o smaku madagaskarskiej wanilii z irańskim szafranem i kawałkami włoskiej czarnej trufli – kosztuje 2999 dirhamów (AED), czyli ok. 2,9 tys. złotych. Lody te podaje się z posypką z 23-karatowego jadalnego złota w naczyniu firmy Versace. W tym mieście warto odwiedzić także profesjonalne 18-dołkowe pole golfowe Majlis należące do Emirates Golf Club, gdzie grali m.in. Tiger Woods, Rory McIlroy i Ernie Els. Zaprojektował je Karl Litten. Miłośnicy golfa muszą koniecznie zmierzyć się z tutejszymi dołkami o krętych torach prowadzenia piłki. To pierwsze pole golfowe z trawiastą nawierzchnią na Bliskim Wschodzie. Co roku pod koniec stycznia lub na początku lutego odbywa się na nim turniej Omega Dubai Desert Classic.

 

Milionerów z całego świata przyciąga do Dubaju jednak organizowany w ostatnią sobotę marca na torze Meydan (Meydan Racecourse) wyścig konny Dubai World Cup, w którym pula nagród ma wartość 10 mln dolarów amerykańskich. W zmaganiach biorą udział najlepsze konie i najwspanialsi dżokeje na naszym globie. Aby podziwiać te zawody w prawdziwie luksusowych warunkach, trzeba zarezerwować miejsce w namiocie, gdzie zbiera się dubajska śmietanka towarzyska.

 

DUBAJSKIE PLAŻE

 

Dubaj to nie tylko imponujące miasto szklanych drapaczy chmur i stolica luksusowych marek. Znajdziemy tu urokliwe plaże z białym piaskiem i turkusową wodą, na których odpoczniemy od wielkomiejskiego zgiełku. Rozciągają się one na długości ok. 170 km (wliczając w to tutejsze sztuczne wyspy) i są naprawdę piękne. Niektóre z nich udostępnia się tylko dla gości luksusowych hoteli, a piasek na nich jest regularnie schładzany do odpowiedniej temperatury, aby plażowicze nie poparzyli sobie stóp.

 

Do najpopularniejszych w Dubaju należy bezpłatna plaża Jumeirah. Duże zainteresowanie zawdzięcza bliskiemu sąsiedztwu Burdż Al Arab. Hotel sfotografowany od strony wody wygląda jak największy na świecie krzyż ustawiony na pustyni. W publicznej części plaży (Jumeirah Beach Park) nie ma zbyt wielu udogodnień, takich jak leżaki do wypożyczenia, ale jest ona bardzo szeroka, więc nie odczujemy na niej tłoku. Funkcjonują tutaj kawiarnie, w których kupimy przekąski (frytki, burgery) i napoje, świeżo wyciskane soki czy kawę. Można skorzystać też z pryszniców i toalety (niestety, tylko jednej). Nad bezpieczeństwem pływających czuwają ratownicy, w okolicy brzegu rozciąga się pas płycizny. Na plaży znajdziemy również specjalne miejsca do odpoczynku z bezpłatnym internetem bezprzewodowym. Na wodach zatoki wyznaczono strefy do pływania i uprawiania sportów wodnych.

 

Najlepiej zagospodarowana plaża w Dubaju leży nieco dalej na południowy zachód, w otoczeniu wieżowców ekskluzywnego osiedla Jumeirah Beach Residence. Korzystać z niej mogą wszyscy, zarówno mieszkańcy czy goście hotelowi, jak i przyjezdni. W tym rejonie można uprawiać np. parasailing lub wakeboarding, a także inne sporty wodne, i wybrać się na przejażdżkę na wielbłądzie. Wzdłuż brzegu znajdują się liczne restauracje i bary z widokiem na Zatokę Perską. Z plaży widać słynną sztuczną wyspę w kształcie palmy – Palma Dżamira (Palm Jumeirah) z hotelem Atlantis, The Palm. Na specjalnie usypanych pasach gruntu powstało całe luksusowe miasteczko. To najmniejsza z trzech Wysp Palmowych u wybrzeży Dubaju. Wspomniana plaża stanowi idealne miejsce na odpoczynek. Są na niej toalety, przebieralnie i wypożyczalnie leżaków. Zejście do wody nie jest łagodne i już po kilku krokach robi się głęboko. W tej okolicy bywa jednak tłoczno. Na brzegu można przespacerować się piękną promenadą The Walk o długości 1,7 km.

 

PUSTYNNE SAFARI

 

 Qasr Al Sarab

Rodzinna wycieczka na wielbłądach

© ABU DHABI CONVENTION BUREAU

 

Turyści podróżujący do ZEA decydują się również zazwyczaj na wyprawę na pustynię. Dla mnie wykupienie wycieczki Dubai Desert Safari okazało się strzałem w dziesiątkę – takie przeżycie dostarcza niesamowitych wrażeń, a widoki zapierają dech w piersiach! W Dubaju koniecznie trzeba udać się na ekstremalną przejażdżkę po wydmach samochodami z napędem na cztery koła. Ceny wyprawy na pustynię są zróżnicowane, choć zwykle raczej dość wysokie, ale naprawdę warto ponieść ten koszt (za pięcio-, sześciogodzinne safari zapłacimy już od ok. 65 dolarów amerykańskich za osobę). Do wyboru mamy kilka rodzajów pustynnych wycieczek: od porannych (które odradzam ze względu na ubogi program) przez popołudniowe lub wieczorne po całonocne. Musimy też wybrać odpowiednią agencję turystyczną, których działa w Dubaju naprawdę dużo. Większość z nich oferuje praktycznie ten sam program safari. Przy podejmowaniu decyzji powinniśmy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Warto rozważyć szczególnie oferty obejmujące transport bezpośrednio z naszego hotelu i z powrotem do niego. Poza tym najlepiej, gdy cała wyprawa odbywa się tymi samymi samochodami, którymi jeździ się potem po pustyni, i nie trzeba przesiadać się z busów do terenowych aut. Na zainteresowanie zasługują wycieczki z wliczonymi w cenę dodatkowymi atrakcjami, takimi jak przejażdżka na wielbłądzie, sandboarding czy palenie sziszy.

 

Uczestnicy popołudniowego safari odbierani są zwykle z hotelu w godzinach 14.30–15.30. Dojazd na pustynię pod Dubajem zajmuje ok. 40 min. Nasza przygoda zaczęła się od przejazdu samochodem po wydmach (dune bashing). Zdecydowanie było to jedno z najlepszych doświadczeń off-roadowych w moim życiu! Jeepy są specjalnie wzmocnione, a w środku znajduje się klatka. Podczas jazdy warto trzymać się poręczy. W aucie mieści się zazwyczaj siedmiu pasażerów. Najlepiej jest usiąść – oczywiście – obok kierowcy albo w drugim rzędzie. Samochód porusza się szybko, ja czułem się jak na karuzeli. Przed taką przejażdżką nie należy się zbytnio objadać. Tego typu rozrywki nie polecam jednak kobietom w ciąży i osobom z problemami z kręgosłupem, a także cierpiącym na chorobę lokomocyjną. Po ok. 20–30 min. szaleńczej jazdy z doświadczonym kierowcą zatrzymujemy się pośrodku pustyni na zrobienie zdjęć i zjeżdżanie na desce po piaszczystych wydmach. Za dodatkową opłatą można pojeździć na quadach.

 

Ostatni etap wycieczki stanowią zwykle odwiedziny w wiosce beduińskiej, w której na turystów czeka posiłek. Nas na powitanie poczęstowano pysznymi małymi pączkami smażonymi na miejscu w głębokim tłuszczu i podawanymi w polewie z syropu daktylowego z odrobiną sezamu (lukaimat lub luqaimat). Następnie zasiedliśmy przy tradycyjnych niskich stolikach, na arabskich dywanach i poduszkach. Do wyboru mieliśmy różne sałatki, makarony, mięso i warzywa z grilla. W cenę wliczone są również kawa arabska, herbata i woda. Możemy skusić się też na napoje alkoholowe, ale za dodatkową opłatą. Taki posiłek na pustyni urozmaicają występy kobiet wykonujących taniec brzucha czy wirujących derwiszów. Poza tym uczestnicy wycieczki mogą zdecydować się na tatuaż z henny, przejechać się na wielbłądzie, przymierzyć lokalne stroje i zapalić sziszę, a nawet podziwiać najszybsze ptaki świata – sokoły wędrowne (podczas lotu nurkowego osiągają średnią prędkość ponad 320 km/godz.). Wszystkie te atrakcje (jak również robienie zdjęć) powinny być wliczone w koszt wyprawy. Do hotelu wraca się koło godz. 21.00–22.00.

 

PODRÓŻOWANIE PO MIEŚCIE

 

Dubaj ma bardzo dobrze zorganizowaną sieć dróg, a także transport publiczny. Tutejsze 75-kilometrowe metro jest jednym z najdłuższych w pełni zautomatyzowanych systemów kolejowych na świecie (pociągi poruszają się bez maszynisty). Główna czerwona linia (Red Line), wzdłuż której znajduje się 29 stacji, prowadzi wprost z lotniska do centrum miasta i największej chluby ZEA, czyli Burdż Chalifa.

 

W Dubaju opłaca się korzystać z taksówek. Ceny przejazdu należą do bardzo niskich, ponieważ paliwo jest tu tanie. Bilet dzienny umożliwiający korzystanie z metra, tramwaju i autobusów kosztuje 22 dirhamy (2 dirhamy za Nol Red Ticket i 20 dirhamów za załadowanie go na cały dzień). Trzeba jednak pamiętać o pewnych zasadach panujących w środkach komunikacji publicznej, aby nie narazić się na kary. Znajduje się w nich oddzielna specjalna strefa przeznaczona jedynie dla kobiet i dzieci. Zazwyczaj jest ona umieszczona w przedniej części pojazdu. Poza tym w środkach komunikacji publicznej i na przystankach nie wolno spożywać jedzenia i napojów, a także żuć gumy. Warto dodać, że przystanki autobusowe stanowią świetne schronienie przed upałem. Wszystkie są zamykane i klimatyzowane. Co ciekawe, za zaśnięcie na przystanku również zapłacimy mandat. Największa jednak kara grozi za kolizje z miejskimi tramwajami, które są prezentem dla mieszkańców od emira Dubaju i jednocześnie premiera i wiceprezydenta ZEA, szejka Muhammada ibn Raszida Al Maktuma. Te wyjątkowe pojazdy zasługują na specjalne traktowanie, w ruchu drogowym mają zawsze pierwszeństwo.

 

PRZYDATNE INFORMACJE

 

Przed przyjazdem do Dubaju, warto zapoznać się z niektórymi obowiązującymi tutaj przepisami prawa. Jak wspomniałem, należy zwrócić szczególną uwagę na zasady dotyczące zachowania w komunikacji miejskiej. Poza tym w kraju obowiązuje szariat. Za posiadanie narkotyków grozi kara śmierci. Homoseksualizm karany jest więzieniem (w innych częściach ZEA za seks homoseksualny grozi kara śmierci). Za stosunki pozamałżeńskie też karze się pozbawieniem wolności. Oprócz tego obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych i zakaz bycia pod wpływem alkoholu poza miejscem zamieszkania. Turyści mogą spożywać trunki jedynie w specjalnie koncesjonowanych restauracjach i barach oraz hotelach. Jeśli wyjdziemy na ulicę pijani, możemy zostać aresztowani. Aby kupić alkohol i spożyć go w domu, należy posiadać wydaną przez policję odpowiednią licencję na jego zakup i transport. Jeżeli odwiedzamy miasto ze swoją drugą połówką, unikajmy publicznego okazywania sobie czułości. Takie zachowanie uznane być może za przestępstwo obyczajowe, za które również grozi kara pozbawienia wolności. Podczas odwiedzania meczetu trzeba pamiętać o zdjęciu butów oraz zakryciu ramion i nóg. Nie należy fotografować ani zaczepiać mijanych na ulicach miejscowych kobiet bez pozwolenia ich mężów. Także długie przypatrywanie się Emiratce narusza jej prywatność i skutkować może wezwaniem policji. Władzę w Dubaju sprawuje emir, a najwyższe stanowiska w emiracie są obsadzone przez członków rodziny wspomnianego szejka Muhammada ibn Raszida Al Maktuma.

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie 22 marca 2014 r. zniosły obowiązek promesy wizowej dla Polaków. Oznacza to, że nie musimy przed wyjazdem martwić się żadnymi formalnościami. Na lotnisku w Dubaju otrzymamy pieczątkę w paszporcie, która zezwala na pobyt w kraju przez 30 dni. Jedynym warunkiem jej otrzymania jest ważność tego dokumentu tożsamości przez kolejne sześć miesięcy.