SYLWIA JEDLAK-DUBIEL

 

Choć to Poznań i Gniezno były pierwszymi głównymi ośrodkami państwa polskiego, do dziś właśnie Kraków, najważniejszy gród Małopolski, kojarzy się Polakom z historycznym sercem ich ojczyzny. Cały region usiany pozostałościami po licznych zamkach przywodzi zresztą na myśl obrazy z dzieł mistrza Jana Matejki. Obecnie wciąż dość łatwo odnaleźć tu ślady królewskiego panowania, ale turyści często odwiedzają tę część naszego kraju także ze względu na duże walory przyrodnicze i krajobrazowe. Z roku na rok poprawia się więc jakość infrastruktury przeznaczonej do obsługi nowych gości, jak również pojawia się coraz więcej ciekawych atrakcji.

 

W dokumentach przywilejów piotrkowskich króla Jana I Olbrachta (1459–1501), wprowadzonych w życie 1 czerwca 1496 r., po raz pierwszy została oficjalnie użyta łacińska nazwa Polonia Minor, czego odpowiednikiem jest toponim Małopolska. Do tej historycznej dzielnicy Polski należały obszary położone wzdłuż Wisły od Tatr do Mazowsza, w tym ziemie krakowska, sandomierska i lubelska. W granicach tego regionu przeniesiemy się nie tylko w przeszłość, lecz także do magicznego świata legend, w którym żyją śpiący pod Giewontem rycerze, zionący ogniem smok wawelski czy krasnoludki z wielickiej kopalni.

 

Do dobrze skomunikowanego województwa małopolskiego łatwo się dostać. W Krakowie znajduje się dworzec kolejowy obsługujący połączenia krajowe i międzynarodowe (Kraków Główny). Niedaleko od miasta (11 km od jego centrum) leży Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice. Poza tym region przecina autostrada A4 biegnąca ze wschodu na zachód od granicy ukraińskiej do niemieckiej.

 

W STOLICY KRÓLESTWA

 

Rynek Głowny

Obecny wygląd krakowskim Sukiennicom nadano w drugiej połowie XIX w.

© MAŁOPOLSKA ORGANIZACJA TURYSTYCZNA/K. BAŃKOWSKI

 

Do 24 maja 1609 r. Kraków był siedzibą władców Polski. Gdy dwór królewski przeniósł się do Warszawy, małopolskie miasto straciło na znaczeniu, choć kościół katedralny na wzgórzu Wawel wciąż pozostawał formalnie miejscem koronacji królów (pierwszy koronował się w nim w styczniu 1320 r. Władysław I Łokietek). Zamek Królewski i Katedra św. Stanisława Biskupa Męczennika i św. Wacława znajdują się na wzniesieniu nad Wisłą. Tego zabytkowego zespołu zdecydowanie nie da się obejrzeć podczas jednej wizyty. Trudno jednego dnia zobaczyć wszystkie ekspozycje stałe rezydencji (należą do nich Reprezentacyjne Komnaty Królewskie, Prywatne Apartamenty Królewskie, Skarbiec Koronny i Zbrojownia, Wawel Zaginiony, Sztuka Wschodu) i obejść kaplice świątyni, w której warto przyjrzeć się też wspaniałym nagrobkom (np. Władysława I Łokietka, Kazimierza III Wielkiego, Władysława III Warneńczyka i Władysława II Jagiełły). Na pewno trzeba zarezerwować sobie czas na odwiedzenie Wieży Zygmuntowskiej ze słynnym Dzwonem Zygmunt (ufundował go Zygmunt I Stary), wykonanym w 1520 r. Jego dźwięk uświetnia najważniejsze święta i uroczystości kościelne i narodowe. Oprócz tego bije on w momentach ważnych dla Krakowa i Polski. Ciekawostkę stanowi fakt, że od 2001 r. dzwon ma nowe serce – stare musiało zostać zdemontowane ze względu na kolejne już pęknięcie. Przed wizytą na Wawelu najlepiej zastanowić się, co nas najbardziej interesuje, i zwiedzanie zaplanować według tych preferencji. 

 

W obrębie murów zamkowych znajduje się wejście do jaskini krasowej udostępnionej dla chętnych, zwanej Smoczą Jamą. Wyjście z niej leży pod wzgórzem, a w jego pobliżu stoi od 1972 r. Smok Wawelski – odlana z brązu figura, z której paszczy co jakiś czas wydobywa się prawdziwy ogień. Pod tym osobliwym pomnikiem legendarnego stwora często zbierają się rozentuzjazmowane dzieci.

 

Spod Wawelu można wyruszyć przynajmniej w trzy miejsca. Po pierwsze, warto udać się do Kościoła św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika, potocznie zwanego Skałką. Tu właśnie, w Krypcie Zasłużonych spoczywają prochy wielu ważnych polskich osobistości ze świata kultury i nauki. Po drugie, na południowy wschód od Zamku Królewskiego leży dawna dzielnica żydowska, czyli Kazimierz. Obecnie ten rejon upodobali sobie szczególnie artyści i osoby lubiące klimatyczne galerie, teatry, kawiarnie, restauracje czy puby oraz poszukiwacze ciekawych okazów zaglądający na tutejszy targ staroci i antyków.

 

Po trzecie, z wawelskiej katedry blisko już na Rynek Główny – chyba najchętniej odwiedzane przez turystów miejsce w mieście. Znajdują się na nim Sukiennice, gotycka wieża ratuszowa z XIV stulecia (sam ratusz został zburzony), niewielki Kościół św. Wojciecha i pomnik Adama Mickiewicza. W tym pierwszym gmachu działa Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach (oddział Muzeum Narodowego w Krakowie), w której zobaczyć można takie dzieła jak Czwórka Józefa Chełmońskiego, Szał uniesień Władysława Podkowińskiego, Wernyhora Jana Matejki czy Wigilia na Syberii Jacka Malczewskiego. Pod budynkiem przeniesiemy się z kolei w przeszłość dzięki szlakowi turystycznemu po podziemiach Rynku Głównego, czyli stałej wystawie Śladem europejskiej tożsamości Krakowa, prezentującej m.in. efekty prac archeologicznych przeprowadzonych w tym rejonie. Zwiedzający mogą tu oglądać np. zachowane fragmenty dawnych obiektów architektonicznych. Na sąsiednim placu Mariackim stoi natomiast budowla, z której wieży rozbrzmiewa słynny krakowski hejnał. To Bazylika Mariacka z późnogotyckim drewnianym ołtarzem autorstwa Wita Stwosza. Sklepienie świątyni (gwiaździste w prezbiterium i krzyżowo-żebrowe w nawie głównej) zdobią złote gwiazdy na ciemnoniebieskim tle. Poza tym w kościele znajdziemy też polichromie Jana Matejki i witraże Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego. Jedno z najwybitniejszych dzieł tego ostatniego zobaczymy jednak w położonej na Starym Mieście Bazylice św. Franciszka z Asyżu. W oknie od strony zachodniej umieszczonym nad chórem ujrzymy artystyczne wyobrażenie stworzyciela świata unoszącego dłoń w geście kreacji. Tak w skrócie można opisać wspaniały witraż Stanisława Wyspiańskiego Bóg Ojciec – Stań się!. Ten wszechstronny artysta jest autorem również tutejszych witrażowych przedstawień św. Franciszka, bł. Salomei oraz żywiołów ognia i wody. Podczas zwiedzania okolicy Rynku Głównego nie wolno także ominąć budynków należących do najstarszej polskiej uczelni – Uniwersytetu Jagiellońskiego (w 2014 r. obchodził on 650. rocznicę powstania). W neogotyckim Collegium Novum ma swoją siedzibę rektor tej szkoły wyższej. W auli wisi tu obraz Jana Matejki Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem. Najstarszy budynek uczelni stanowi jednak pobliskie Collegium Maius, którego początki sięgają 1400 r. Obecnie funkcjonuje w nim Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po wizycie na Starym Mieście najlepiej wybrać się do otaczającego je parku nazywanego Plantami, a potem… wrócić nad Wisłę, królową polskich rzek.

 

BIAŁE ZŁOTO

 

Królewskie były też kopalnie soli w Bochni i Wieliczce, tworzące kiedyś powstałe pod koniec XIII stulecia żupy krakowskie. Obie zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO (podobnie jak historyczne centrum Krakowa). Już 3,5 tys. lat p.n.e. w tym rejonie pozyskiwano sól z solanek. W Bochni eksploatację pokładów rozpoczęto w 1248 r. 

 

Oba obiekty można dziś zwiedzać. Miasto Wieliczka leży bliżej Krakowa. W tutejszej kopalni przygotowano dwie główne trasy: turystyczną i górniczą. Pierwsza jest odpowiednia również dla dzieci w każdym wieku. Prowadzi przez 22 komory, w tym najpiękniejszą z nich – tę z założoną pod koniec XIX w. Kaplicą św. Kingi. Zdobią ją niesamowite żyrandole z solnych kryształów. W Komorze Stanisława Staszica odbył się lot balonem umieszczony w Księdze rekordów Guinnessa. Oprócz tego od czasu do czasu w trakcie wędrówki spotkamy rzeźby krasnoludków. W cenie biletu są jeszcze odwiedziny w Muzeum Żup Krakowskich. Na powierzchnię wraca się prawdziwą windą dla górników. Natomiast trasa górnicza przeznaczona jest dla osób powyżej 10. roku życia, ponieważ wymaga pewnej sprawności i dużo większej ostrożności. Uczestnicy takiej wyprawy otrzymują kombinezony ochronne, lampy, pochłaniacze tlenku węgla i kaski. Udają się w głąb ziemi najstarszym szybem Regis, w którym rozpoczyna się specjalistyczny szlak dla turystów zainteresowanych geologią i górnictwem nazwany Tajemnicami wielickiej kopalni, wymagający dobrej kondycji i wytrzymałości. Nie wpuszcza się na niego dzieci poniżej 13 lat. W Bochni do wyboru mamy trzy trasy turystyczne. Najłatwiejszą (podstawową) urozmaica podziemna ekspozycja multimedialna. Przyrodnicza jest przeznaczona dla dorosłych i dzieci powyżej 7. roku życia. Podąża się tu zejściem Lichtenfels, którym poruszały się kiedyś konie. Poza tym pod drodze można oglądać świecące na pomarańczowo kryształy halitu fluorescencyjnego. Trzecia i ostatnia trasa to szlak historyczny „Wyprawa w Stare Góry”. Wymaga on dobrej kondycji fizycznej. Istnieje także możliwość wykupienia przeprawy łodzią przez zalaną wodą komorę. 

 

Kopalnia Soli „Wieliczka” i Kopalnia Soli Bochnia są miejscami z wyjątkowym mikroklimatem wpływającym bardzo korzystnie na osoby z alergiami i schorzeniami układu oddechowego, a to ze względu na jakość powietrza, na którą składa się wysoka wilgotność, stała temperatura, nasycenie chlorkiem sodu i brak zanieczyszczeń. Dlatego organizuje się w nich pobyty nocne. Na zwiedzanie podziemnych komór należy się odpowiednio przygotować – trzeba zadbać o ciepłą odzież i wygodne zakryte obuwie. Temperatury powietrza utrzymują się tu w granicach 14–16°C.

 

ŚLADEM ZAMKÓW

 

Pieskowa Skała

Zamek w malowniczej Pieskowej Skale

© MAŁOPOLSKA ORGANIZACJA TURYSTYCZNA/K. BAŃKOWSKI

 

O bogatej historii Małopolski najlepiej przypominają jej zamki. Ruiny jednego z nich wznoszą się nad brzegiem Dunajca w Nowym Sączu. W ich obrębie stoi zrekonstruowana renesansowa Baszta Kowalska. Nowosądecki Zamek Królewski powstał za czasów Kazimierza III Wielkiego. Dziś jego pozostałości otacza park miejski. W mieście warto zobaczyć jeszcze eklektyczny Ratusz z wieżą zegarową czy Bazylikę św. Małgorzaty z zachowanym fragmentem gotyckiej polichromii. Na spacer można wybrać się do Sądeckiego Parku Etnograficznego (oddziału Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu), gdzie zebrano obiekty charakterystyczne dla Sądecczyzny, w tym liczne zagrody, XVII-wieczny dwór szlachecki, folwark dworski czy łemkowską cerkiew z XVIII stulecia. Poza tym znajduje się tu tzw. Miasteczko Galicyjskie, na które składa się zrekonstruowana małomiasteczkowa zabudowa z terenu Galicji. Niewiele osób wie, że nowosądecki dworzec kolejowy pierwotnie wzniesiono w stylu secesyjnym. Nie tak łatwo to obecnie dostrzec, gdyż został przebudowany. Od strony peronów zadaszenie wciąż jednak podtrzymują zdobione żeliwne filary.

 

Stąd warto wybrać się do pobliskiego Starego Sącza, w którym węgierska księżniczka św. Kinga (1234–1292), żona Bolesława V Wstydliwego (patronka wspomnianej kaplicy w wielickiej kopalni soli oraz górników w Bochni i Wieliczce) założyła w 1280 r. klasztor klarysek. Przeniosła się do niego po śmierci męża i w tym miejscu umarła. W kaplicy fundatorki w przyklasztornym Kościele Trójcy Świętej i św. Klary zachowała się XV-wieczna figurka z drzewa lipowego przedstawiająca książęcą małżonkę. Przechowywane są tu też relikwie świętej, a w świątyni na uwagę zasługują barokowa ambona z 1671 r. i gotycka chrzcielnica z XV stulecia. Do starosądeckiego klasztoru wstąpiła również Jadwiga, żona Władysława I Łokietka. W Starym Sączu do dziś zachował się średniowieczny rynek. 

 

Wśród zamków Małopolski nie wolno pominąć dwóch średniowiecznych warowni wznoszących się nad Jeziorem Czorsztyńskim. Z budowli w Czorsztynie zostały jedynie ruiny. Widać je dość dobrze z przeciwległego brzegu zbiornika, gdzie stoi drugi z obiektów. Zamek w Niedzicy (Zamek Dunajec), usytuowany przy zaporze, zbudowano prawdopodobnie na początku XIV w. Dzisiaj znajduje się w nim muzeum, można tu także zatrzymać się na nocleg w zabytkowej komnacie. 

 

Przez województwo małopolskie biegnie też część 164-kilometrowego Szlaku Orlich Gniazd, który zaczyna się w Krakowie, a kończy w Częstochowie (już w województwie śląskim). Leży na nim m.in. Zamek Pieskowa Skała (oddział Zamku Królewskiego na Wawelu). W obecnym miejscu powstał z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego w pierwszej połowie XIV stulecia. Gdy z Włoch zaczęły do Polski docierać nowe tendencje w sztuce związane z epoką odrodzenia, dokonano tu przebudowy w stylu renesansowym. Właśnie z XVI w. pochodzi dziedziniec arkadowy i widokowa loggia. Ciekawostkę stanowi fakt, że w 1787 r. wizytę na zamku złożył ostatni władca Rzeczypospolitej Obojga Narodów – Stanisław August Poniatowski (1732–1798). Pieskowa Skała jest udostępniona do zwiedzania. Z murów zamkowych rozpościera się wspaniały widok na okolicę, która prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie. Nic w tym dziwnego, górująca nad otoczeniem budowla znajduje się przecież w granicach Ojcowskiego Parku Narodowego. Niedaleko niej natkniemy się na charakterystyczny skalny twór o nazwie Maczuga Herkulesa. W krajobrazie tego obszaru chronionego dominują wapienne skały i krasowe jary. W tym rejonie odkryto również wiele grot, w tym Jaskinię Łokietka czy Ciemną. Obie można zwiedzać z przewodnikiem (w okresie zimowym są zamknięte dla turystów). Ta pierwsza została przystosowana do ruchu turystycznego i oświetlona, drugą przemierza się ze świeczką w ręku. Na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego znajdują się poza tym jeszcze m.in. ruiny średniowiecznego zamku w Ojcowie.

 

SKARBY SPOD ZIEMI

 

W Małopolsce można także po królewsku odpocząć, a to ze względu na jej malowniczo położone uzdrowiska. Wśród nich wyróżnia się Krynica-Zdrój. Początkowo jako wieś należała ona do biskupów krakowskich. W drugiej połowie XVIII w. odkryto w tym miejscu lecznicze źródła i to sprawiło, że później rozwinęła się tu miejscowość kuracyjna. Odwiedzali ją np. prezydent Ignacy Mościcki czy marszałek Józef Piłsudski oraz królowa Holandii Juliana. Obecnie Krynica-Zdrój cieszy się wielką popularnością wśród turystów i kuracjuszy przez cały rok. Niemały wpływ na to (oprócz leczniczych źródeł) ma z pewnością jej usytuowanie w Beskidzie Sądeckim, w otoczeniu zielonych wzgórz.

 

Samo miasto swój nieodparty urok zawdzięcza nadającej mu klimat sielskiego górskiego uzdrowiska architekturze. W okolicy potoku Kryniczanka i Bulwarów Dietla (Józef Dietl był jednym z twórców balneologii – dziedziny medycyny zajmującej się wpływem leczniczych wód na zdrowie i wykorzystaniem ich w terapiach) wznoszą się drewniane wille z ozdobnymi daszkami i balkonami. Nieco dalej znajduje się neorenesansowy Stary Dom Zdrojowy, a także modernistyczna Pijalnia Główna i Nowy Dom Zdrojowy. Wśród krynickich źródeł warto wymienić takie jak Słotwinka, Zuber, Tadeusz, Jan, Mieczysław bądź Kryniczanka. Dawne zabudowania są używane do dziś – w willach Witoldówka i Wisła działają pensjonaty, w Willi Białej Róży i Węgierskiej Koronie powstały lokale gastronomiczne, w Kosynierze funkcjonuje szkoła muzyczna. W pomalowanej na niebiesko Romanówce urządzono Muzeum Nikifora. Epifaniusz Drowniak (inaczej właśnie Nikifor Krynicki, 1895–1968) był polskim malarzem prymitywistą pochodzenia łemkowskiego. Uwieczniał zwykle znane sobie widoki: okoliczne budynki czy cerkwie, a swoje prace wykonywał głównie na papierze. Już za życia twórcy jego rysunki prezentowano na wystawach w wielu miastach Europy. Mniej więcej 400 m od muzeum, w pobliżu Parku Mieczysława Dukieta odsłonięto we wrześniu 2005 r. pomnik Nikifora Krynickiego.

 

Otaczające Krynicę-Zdrój wzgórza stanowią również dużą atrakcję turystyczną. Najlepiej dostępne są Góra Parkowa (742 m n.p.m.) i Jaworzyna Krynicka (1114 m n.p.m.). Na tę pierwszą wjedziemy wybudowaną w 1937 r. kolejką linowo-terenową, a na tę drugą – gondolową (uruchomioną w 1997 r.). Na spacer warto wybrać się do Parku Słotwińskiego z pijalnią wody mineralnej Słotwinka z początku XIX w. i pawilonem koncertowym (działa w nim obecnie restauracja „Koncertowa”). Dzieci można natomiast zabrać do Muzeum Zabawek, chociaż wizyta w nim będzie pewnie raczej wycieczką w przeszłość dla rodziców.

 

Miasto nie narzeka na brak turystów, dlatego powstało w nim dużo ciekawych obiektów hotelowych. Większość z nich jest pięknie położona, a wiele oferuje standard 4-gwiazdkowy (np. luksusowy Hotel Czarny Potok Resort & Spa czy Hotel Dr Irena Eris Spa). W Krynicy-Zdroju wypoczniemy więc w znakomitych warunkach.

 

Dla odmiany niedaleko granicy ze Słowacją w dolinie rzeki Poprad leżą aż trzy urokliwe miejscowości uzdrowiskowe. Pierwsza, Piwniczna-Zdrój, to miasto królewskie z zachowanym pierwotnym układem czworobocznego rynku. Założono je z polecenia Kazimierza III Wielkiego w 1348 r. Dalej na południowy wschód znajduje się sielski Żegiestów. Na półwyspie Łopata Polska stoi tu odnowione modernistyczne Sanatorium Wiktor z 1936 r. wpisane do rejestru zabytków (obecnie funkcjonuje w nim komfortowy obiekt sanatoryjno-rehabilitacyjny ze spa – Wiktor Cechini Medical & Spa). Poza tym warto podejść do dawnej łemkowskiej Cerkwi św. Michała Archanioła (dziś Kościoła św. Anny i św. Michała Archanioła) z charakterystycznymi metalowymi hełmami. Trzecią miejscowością jest położona na wschód stąd Muszyna sąsiadująca z Rezerwatem Przyrody Las Lipowy Obrożyska. Do ciekawostek okolicy należą z pewnością ruiny średniowiecznego zamku – siedziby starostów Państwa Muszyńskiego (istniało od XIII w. do 1781 r.) na górze Baszta (Zamczysko, 527 m n.p.m.). Dolina Popradu stanowi znakomity rejon rekreacyjny. Wśród jej malowniczych krajobrazów można wędrować pieszo, jeździć na rowerze czy konno. Dużą popularnością cieszą się też spływy samą rzeką wijącą się wśród wzgórz.

 

JAK NA GÓRSKIM TRONIE

 

Zakopane Jaszurowka 4K

Kaplica na Jaszczurówce w Zakopanem

© MAŁOPOLSKA ORGANIZACJA TURYSTYCZNA/K. BAŃKOWSKI

 

Bez zbytniej przesady da się powiedzieć, że w tym regionie Polski zdecydowanie królują najwyższe góry w kraju, czyli Tatry. Pod ich szczytami śpią ponoć rycerze, którzy obudzą się w chwili, gdy naszej ojczyźnie zagrozi wielkie niebezpieczeństwo. O tej legendzie przypomina zarys Giewontu (1894 m n.p.m.) przywodzący na myśl profil śpiącego mężczyzny. U podnóża Tatr rozciąga się Podhale. Tu, dokąd dziś praktycznie przez cały rok ściągają turyści, kiedyś przyjeżdżali zachwyceni pejzażami i kulturą ludzie sztuki. W okresie Młodej Polski (od mniej więcej 1890 do 1918 r.) wykształciła się nawet specyficzna moda na góralszczyznę. W samym paśmie górskim wyróżnia się tzw. Koronę Tatr, na którą składają się najwybitniejsze szczyty z terytorium polskiego i słowackiego (łącznie aż 75). Trudno chyba o bardziej królewską nazwę.

 

Morskie Oko

Polodowcowe jezioro Morskie Oko u stóp Mięguszowieckich Szczytów

© MAŁOPOLSKA ORGANIZACJA TURYSTYCZNA/K. BAŃKOWSKI

 

Turyści zatrzymują się tutaj w licznych miejscowościach bardzo często nastawionych głównie na obsługę gości. Dlatego znajdziemy w tej okolicy wiele klimatycznych pensjonatów bądź gospodarstw agroturystycznych, ale nie brakuje też bardziej rozbudowanych obiektów hotelowych. Najpopularniejszym miejscem odwiedzanym w tej części Polski jest Zakopane. Jako uzdrowisko zaczęło być znane od drugiej połowy XIX w. Gdy odkryli je artyści (zatrzymywali się tu lub mieszkali m.in. pisarze i poeci Jan Kasprowicz, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Stefan Żeromski, kompozytor Karol Szymanowski, aktorka Helena Modrzejewska, pianista Artur Rubinstein), zyskało sobie także sławę ośrodka kulturalnego. Obecnie w Zakopanem funkcjonuje ciekawy Teatr Witkacego i Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego z siedmioma filiami w mieście (np. Galerią Sztuki XX wieku w willi Oksza, Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza w willi Koliba czy Muzeum Kornela Makuszyńskiego w willi Opolanka). W willi Harenda działa natomiast Muzeum Jana Kasprowicza, który spędził w niej ostatnie lata swojego życia i został pochowany w mauzoleum wzniesionym obok rezydencji. Stanisław Witkiewicz (1851–1915), ojciec Witkacego, stworzył nawet styl architektoniczny zwany zakopiańskim. Jedną z jego realizacji jest wyjątkowy dom Pod Jedlami, zbudowany w 1897 r. dla Jana Gwalberta Pawlikowskiego (1860–1939). Mieszkała w nim również jego synowa (od czerwca 1919 r.) – poetka i dramatopisarka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (1891–1945). W pobliżu zabytkowego drewnianego Kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Kościeliskiej leży Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku z grobami ważnych dla Zakopanego postaci. Profil śpiącego rycerza z Giewontu najlepiej podziwiać z Gubałówki (1120–1129 m n.p.m.), na którą można wejść o własnych siłach lub wjechać uruchomioną w 1938 r. kolejką linowo-terenową.

 

Podhale to jednak nie tylko Zakopane. Kto nie lubi tłumów turystów, powinien wybrać którąś z tutejszych spokojniejszych, aczkolwiek równie malowniczych miejscowości. W Bukowinie Tatrzańskiej i Białce Tatrzańskiej zrelaksujemy się w kompleksach geotermalnych: Termach BUKOVINA i Termach Bania z basenami wewnętrznymi i zewnętrznymi. W sąsiedztwie obu obiektów znajdują się 4-gwiazdkowe hotele. Dla osób nastawionych na górskie wędrówki znakomita będzie 4-tysięczna wieś Kościelisko położona niedaleko Doliny Chochołowskiej. Letnicy chętnie wybierają też mniejsze Murzasichle, skąd wyruszają na wycieczki do Tatrzańskiego Parku Narodowego, słynącego z przepięknych jezior takich jak Morskie Oko, Wielki Staw w Dolinie Pięciu Stawów Polskich czy Czarny Staw Gąsienicowy. Ten obszar stanowi już jednak nie królestwo człowieka, a przyrody.

 

Małopolska jest prawdziwie królewskim regionem – tu w końcu rezydowali przez wieki królowie i królowe. Te czasy odeszły do przeszłości, ale ich ślady odnajdziemy i dzisiaj. Poza tym ta część kraju nie straciła nic na swojej atrakcyjności. Współcześnie panuje w niej większy spokój, mieszka więcej ludzi i nie trzeba wznosić zamków obronnych na wypadek ataku obcych wojsk lub zbójeckich band. Można tutaj wypocząć w komfortowych warunkach, poddać się leczniczym kuracjom, spędzić aktywnie wolny czas oraz nacieszyć oczy zabytkową architekturą i niesamowitej urody naturą. 

Artykuły wybrane losowo

RPA – jeden raz to za mało

JAKUB WOLSKI

 

Republika Południowej Afryki (RPA), najdalej na południe położone państwo afrykańskie, jest rodzinnym krajem m.in. Johna Maxwella Coetzee’ego, laureata Literackiej Nagrody Nobla. Obowiązuje tu aż jedenaście języków urzędowych. W okolicznych wodach można spotkać np. wieloryby, a w miejscowych parkach i rezerwatach – tzw. Wielką Piątkę Afryki, czyli słonie, nosorożce czarne, lwy, bawoły i lamparty. Krajobraz RPA współtworzą sawanny, tereny górskie i wybrzeża dwóch oceanów – Atlantyckiego i Indyjskiego. Różnorodność stanowi nie tylko największy walor tego kraju, lecz także sprawia, że lista miejsc wartych odwiedzenia wydaje się tutaj nie mieć końca... Dlatego też wiele osób wraca w te strony wielokrotnie.

Pamiętam, jak kilka lat temu podróżowałem autobusem na trasie z południowoafrykańskiego Upington do Namibii. Usypiałem zmęczony podróżą, gdy przysiadł się do mnie pastor o buszmeńskich rysach, wracający do swojego domu na północy kraju. Zagadnął do mnie przyjaźnie i tak przez kilka kolejnych godzin rozmawialiśmy o realiach panujących w tej części świata. Po latach od tego spotkania detale toczonej dyskusji zupełnie zatarły się w mojej pamięci, ale pozostało jedno bardzo ważne zdanie: Always be aware, you’re in Africa. W wolnym tłumaczeniu: W Afryce zawsze miej oczy dookoła głowy.

Więcej…

Gorąca zima na Węgrzech

NOÉMI PETNEKI

                                                                                  FOT. MAGYAR TURIZMUS ZRT FOTOTAR

<< Gdy za oknem robi się szaro i smutno, a dzień szybko przemienia się w wieczór, nic tak nie poprawia nastroju, jak ucieczka myślami od zimowej aury i… zaplanowanie bliższej lub dalszej podróży do jakiegoś interesującego zakątka Europy i świata. Doskonałym kierunkiem na niedaleką wyprawę będą z pewnością Węgry, gdzie zimą słońce świeci nieco częściej i mocniej niż w Polsce, a w dodatku można rozgrzać się w licznych kąpieliskach i basenach termalnych albo wyśmienitych winiarniach. A jeśli do tego wszystkiego wspomnimy jeszcze o wspaniałych zabytkach Budapesztu, Wyszegradu czy Ostrzyhomia, to sami musicie przyznać, że kraj naszych bratanków jest niezmiernie atrakcyjny również i zimą! >>

Oprócz Mostu Łańcuchowego, Placu Bohaterów, Zamku Królewskiego, gmachu parlamentu, Parku Miejskiego i basenów termalnych stolica Węgier oferuje wiele innych, mniej znanych czy też nowo powstałych atrakcji. Stanowi też wygodną bazę wypadową do organizacji wycieczek po okolicy ze względu na doskonałe połączenia drogowe, a także szerokie możliwości komunikacji publicznej. Wyprawa do Budapesztu i nad Zakole Dunaju to propozycja zarówno dla wielbicieli leniwych spacerów śladami historii, jak i amatorów aktywnego odpoczynku w każdym wieku.

Więcej…

Mała wielka Malta

MARCIN „HUMBAK” JĘDRZEJCZAK

 

Leżąca na Morzu Śródziemnym, mniej więcej pośrodku między Gibraltarem a Izraelem, a także Sycylią i Tunezją, Malta jest dosyć dobrze rozwiniętym gospodarczo państwem, tysiąc razy mniejszym od Polski (316 km2 powierzchni). Nie uprawia się w nim ani warzyw, ani owoców, wycięto wszystkie oliwne drzewka, a jedyne, co pozostało, to winnice. Brak tu rzek czy jezior, deszcz pada rzadko i praktycznie nie ma słodkiej wody, znajdziemy za to mnóstwo zabytków. Dlatego kraj ten nazywa się często muzeum pod gołym niebem.

Wodę w miejscowym hotelu po przegotowaniu można śmiało wypić. Jej smak nie jest jednak źródlany, bowiem Maltańczycy pozyskują ją odsalając tę, której mają pod dostatkiem w morzu. Nad umywalką umieszczone są dwa krany – z jednego płynie gorąca, a z drugiego zimna woda. To jedna z pozostałości po Brytyjczykach, poprzednich władcach archipelagu.

Więcej…