Anna Benicewicz-Miazga 1Kielce

Pałac Biskupów Krakowskich na Wzgórzu Katedralnym w Kielcach

© ANNA BENICEWICZ-MIAZGA/URZĄD MIASTA KIELCE

 

GRZEGORZ MICUŁA

 

Świętokrzyskie to jeden z najciekawszych regionów Polski. Kraina niewysokich pasm górskich pokrytych ciemnym lasem lub podchodzącymi pod szczyty wąskimi polami, tworzącymi charakterystyczne pasiaki, od lat przyciąga turystów swoją tajemniczością i bogatą historią. Można tu znaleźć niesamowite miejsca osnute legendami o diabłach i czarownicach. Góry Świętokrzyskie znane są większości Polaków, bo wielu z nich było w tym regionie na wycieczce szkolnej lub rajdzie harcerskim. Do tej łatwo dostępnej krainy warto wybrać się o każdej porze roku.

 

Znajdują się tutaj najstarsze w naszym kraju góry fałdowe, odsłaniają się skały sprzed ponad 500 mln lat, a w kamieniołomie Zachełmie pod Kielcami odkryto niedawno najstarsze na świecie tropy czworonożnych zwierząt, które wyszły z wody na ląd! Ostatnio w regionie świętokrzyskim odnaleziono mnóstwo śladów dinozaurów. W pobliżu Ostrowca Świętokrzyskiego natknięto się na podziemne kopalnie krzemienia z okresu neolitu. Pod Łysą Górą (594,3 m n.p.m.) w czasach rzymskich funkcjonowało jedno z największych zagłębi hutniczych w Europie. Przemysł rozwijał się w tym rejonie także i później, kiedy powstawały kopalnie, huty i zakłady metalowe Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego.

 

Benedyktyńskie opactwo na Świętym Krzyżu (Łysej Górze) założono na miejscu odprawiania rytuałów pogańskich, z którymi związane są legendy o sabatach czarownic. Świętokrzyski klasztor przez stulecia promieniował kulturą na całą okolicę i był jednym z najważniejszych polskich sanktuariów stanowiących cel pielgrzymek królów. Nieco później powstały opactwa cysterskie w Jędrzejowie, Wąchocku i Koprzywnicy. Przyczyniły się one do rozwoju rolnictwa i przemysłu na tych ziemiach. W Bodzentynie biskupi krakowscy wybudowali zamek, a w Kielcach – wspaniały pałac o stylu łączącym elementy manieryzmu i wczesnego baroku. W oficynie tego ostatniego niemal dwa wieki później funkcjonowała krótko (od 1816 do 1826 r.) pierwsza polska uczelnia techniczna – Szkoła Akademiczno-Górnicza kształcąca inżynierów górnictwa i metalurgii.

 

STOLICA REGIONU

 

Najciekawszym zabytkiem Kielc jest wspomniany Pałac Biskupów Krakowskich zbudowany w pierwszej połowie XVII w. z polecenia biskupa Jakuba Zadzika (1582–1642). Prowadzi do niego okazała trójarkadowa loggia. W reprezentacyjnych komnatach na piętrze sufity ozdobione są plafonami z namalowanymi scenami historycznymi wiążącymi się z działalnością fundatora. Zebrano tu meble, gobeliny i broń z epoki. Uwagę zwraca też Sala Portretowa (Izba Stołowa Górna) z wizerunkami biskupów krakowskich, będących przez kilka stuleci właścicielami miasta. W bocznym skrzydle mieści się Galeria Malarstwa Polskiego i Europejskiej Sztuki Zdobniczej Muzeum Narodowego w Kielcach z ciekawą kolekcją obrazów autorstwa m.in. Olgi Boznańskiej, Józefa Chełmońskiego, Józefa Pankiewicza, Juliana Fałata, Aleksandra Gierymskiego, Juliusza Kossaka, Jacka Malczewskiego, Stanisława Wyspiańskiego i pochodzącego z pobliskiego Bodzentyna Józefa Szermentowskiego. Do wiosny 2019 r. w pałacu trwa remont, niektóre pomieszczenia są więc niedostępne dla turystów.

 

Sąsiednia bazylika katedralna ufundowana została w 1171 r. przez biskupa krakowskiego Gedeona (Gedkę). W południowej nawie znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Łaskawej i wspaniały renesansowy nagrobek Elżbiety Zebrzydowskiej wyrzeźbiony w czerwonym marmurze najprawdopodobniej w warsztacie włoskiego artysty Jana Marii Padovana. Ołtarz główny zdobi cenny obraz Szymona Czechowicza przedstawiający wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Warto odwiedzić tu także skarbiec katedralny z pięknymi dziełami sztuki sakralnej.

 

Nieopodal znajduje się gmach dawnego gimnazjum, do którego uczęszczali ks. Piotr Ściegienny, Adolf Dygasiński, Bolesław Prus (Aleksander Głowacki), Stefan Żeromski i Gustaw Herling-Grudziński. Obecnie mieści się w nim Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego. Atrakcją dla dzieci jest w stolicy województwa świętokrzyskiego największe polskie Muzeum Zabawek i Zabawy.

 

Warto też wybrać się na wycieczkę do pobliskiej Jaskini Raj z najpiękniejszą w Polsce szatą naciekową czy do Chęcin, historycznego miasteczka z dwoma rynkami i ruinami średniowiecznego zamku królewskiego na wapiennym wzgórzu. Miłośnicy drewnianego budownictwa ludowego powinni odwiedzić świętokrzyski Park Etnograficzny w Tokarni (należący do Muzeum Wsi Kieleckiej).

 

018 Swietokrzyskie Checiny fot Krzysztof Peczalski

Zamek w Chęcinach z przełomu XIII i XIV w.

© KRZYSZTOF PĘCZALSKI/ARCHIWUM URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO

 

Geologiczny raj

 

Kielce należą do najciekawszych geologicznie miast w Polsce. Na ich terenie występują skały paleozoiczne z okresów od kambru do dewonu (mające mniej więcej od 500 do 350 mln lat). Najbardziej interesujący jest Rezerwat przyrody Kadzielnia, gdzie na obszarze starego kamieniołomu odkryto w masywie dewońskiego wapienia rafowego jaskinie z licznymi skamieniałościami. Do zwiedzania udostępniono system trzech połączonych ze sobą grot: Szczelina na Kadzielni, Prochownia i Jaskinia Odkrywców. W rejonie Rezerwatu przyrody Wietrznia im. Zbigniewa Rubinowskiego znajduje się nowoczesne Centrum Geoedukacji, które prezentuje geologiczną historię Ziemi i zachodzące na przestrzeni milionów lat procesy. W dawnym kamieniołomie wapieni dewońskich w Ślichowicach, w zachodniej części miasta, zachował się w znakomitym stanie fałd obalony. Jego zdjęcia umieszcza się w podręcznikach do geografii i geologii. W lesie na wzgórzu Karczówka (340 m n.p.m.) znaleźć można ślady po dawnych szybach górniczych. Wydobywano tu galenę – siarczek ołowiu z domieszką srebra. Poza tym w Kielcach warto obejrzeć bogate zbiory geologiczne w Muzeum Geologicznym Oddziału Świętokrzyskiego Państwowego Instytutu Geologicznego.

 

KRAINA W PASKI

 

Stoki wzgórz w Krainie Świętokrzyskiej pokrywają charakterystyczne wąskie, różnokolorowe pasy pól uprawnych. Taki podział ziemi wynika z rozdrobnienia majątku w licznych chłopskich rodzinach. Tutejsze małe uprawy nie są raczej efektywne, ale za to tworzą piękne krajobrazy, zwłaszcza latem i jesienią. Wśród tych malowniczych pól leżą spokojne, sielskie miejscowości.

 

W Ciekotach w Dolinie Wilkowskiej mieszkał młody Stefan Żeromski (w latach 1871–1883), a w Świętej Katarzynie położonej u podnóża Łysicy (611,8 m n.p.m.), najwyższego szczytu Gór Świętokrzyskich, stoi owiany legendami klasztor bernardynek. Przy czerwonym szlaku turystycznym, wiodącym przez Łysogóry, obok drewnianej kapliczki bije źródełko św. Franciszka z cudowną wodą, która ponoć pomaga na choroby oczu.

 

Smutnym świadectwem ostatniej wojny jest Michniów – wieś, w której Niemcy przeprowadzili wyjątkowo okrutną pacyfikację ludności, aby ukarać ją za współpracę z partyzantami. W dniach 12 i 13 lipca 1943 r. hitlerowcy wymordowali prawie wszystkich tutejszych mieszkańców, czyli łącznie 204 osoby (w tym 103 mężczyzn, z których większość spalono żywcem, 53 kobiety i 48 dzieci – najmłodsze miało 9 dni). Dziś funkcjonuje w tej miejscowości Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich, upamiętniające setki spacyfikowanych polskich wsi. Na jego terenie znajduje się m.in. rzeźba Pieta Michniowska, zbiorowa mogiła ofiar pacyfikacji i niedokończony jeszcze z powodu braku środków obiekt architektoniczny złożony z betonowych brył o kształcie domu.

 

ZIEMIA PISARZY

 

Kraina Świętokrzyska ma też swoje miejsce w historii literatury polskiej. W Skrzypiowie pod Pińczowem mieszkał pamiętnikarz Jan Chryzostom Pasek, w klasztorze w Jędrzejowie spędził ostatnie lata życia bł. Wincenty Kadłubek (od 1217 do 1223 r.). Z tym regionem związani byli także Mikołaj Rej z Nagłowic, Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz, Witold Gombrowicz i Gustaw Herling-Grudziński.

 

Ale Kielecczyzna kojarzy się przede wszystkim ze Stefanem Żeromskim (1864–1925), który tu się urodził, wychował i chodził do szkoły. We wsi Ciekoty stał niegdyś dwór dzierżawiony przez jego rodziców. Dom spłonął w 1901 r. i dziś przypomina o nim płyta pamiątkowa. W pobliskim stawie odbija się Radostowa (451 m n.p.m.), którą pisarz nazywał Górą Domową, i Łysica. W 2010 r. powstało w tym miejscu centrum edukacyjne złożone z dwóch obiektów: stylizowanego Dworku Stefana Żeromskiego i Szklanego Domu pełniącego funkcję ośrodka kultury. 

 

Przez położoną na skraju Puszczy Jodłowej wieś Święta Katarzyna przebiega wspomniany czerwony szlak turystyczny. Stoi przy nim pomalowana na biało murowana kapliczka z wydrapanym w 1882 r. podpisem młodego Stefana Żeromskiego. Tutejszy zajmowany przez bernardynki zespół klasztorny założono w drugiej połowie XV w. We wnętrzu niewielkiego kościoła znajduje się figura św. Katarzyny, prawdopodobnie kopia wcześniejszej, wyrzeźbionej w drewnie cyprysowym. Warto zwrócić również uwagę na zasłonięty kratą chór, z którego zakonnice mogą słuchać mszy świętej, oraz krużganki zwane obchodami. W okolicy umieszczono kilkanaście kapliczek upamiętniających ponoć pustelnie zamieszkiwane niegdyś przez anachoretów. Na skraju lasu postawiono kamień z cytatem z poematu prozą Puszcza jodłowa Stefana Żeromskiego: Puszcza jest niczyja – nie moja ani twoja, ani nasza, jeno boża, święta!.

 

W Oblęgorku, w majątku ofiarowanym w 1900 r. Henrykowi Sienkiewiczowi przez naród, ten nasz noblista spędzał swoje letnie wakacje (1846–1916). Dzisiaj we wzniesionym tu pałacyku działa muzeum pisarza (oddział Muzeum Narodowego w Kielcach). Pokoje na parterze urządzone są tak jak za życia Henryka Sienkiewicza. W placówce można obejrzeć portrety i fotografie rodzinne, pamiątki z licznych podróży, ulubione obrazy i broń oraz liczne bibeloty, a także wydania jego dzieł w licznych, często orientalnych językach. Pałacyk otacza rozległy park, w którym na uwagę zasługuje ok. 15-metrowy tulipanowiec amerykański.

 

RELIKWIE I GOŁOBORZA

 

Na Łysej Górze, zwanej tak od rozległych kwarcytowych gołoborzy, kamiennych rumowisk skalnych zalegających na północnych stokach, odbywały się podobno sabaty czarownic. Według przekazów na jej szczycie stała świątynia pogańska. Okoliczna ludność oddawała w niej cześć trzem słowiańskim bogom o imionach Łada, Boda i Leli. Badania archeologiczne potwierdziły dawne podania i legendy mówiące o istnieniu tu we wczesnym średniowieczu pogańskiego ośrodka kultowego. Sensacją okazało się odkrycie składającego się z dwóch części wału z kamieni o łącznej długości ponad 1,5 tys. m, otaczającego szczyt Łysej Góry. Zgodnie z hipotezami badaczy w tym kamiennym kręgu gromadzili się okoliczni mieszkańcy podczas wielkich świąt. Góra miała być słowiańskim Olimpem dla ziem dzisiejszej środkowej i południowej Polski.

 

Od zarania naszej państwowości istniał tu benedyktyński klasztor (obecnie zajmowany przez oblatów). Jego założenie tradycja przypisuje królowi Bolesławowi Chrobremu (w 1006 r.) i wiąże je z przygodą księcia Emeryka, syna króla węgierskiego Stefana I Świętego. Miał on zabłądzić podczas polowania w Puszczy Świętokrzyskiej, gdy ruszył w pogoń za jeleniem ze świetlistym krzyżem pomiędzy rogami. Zwierzę wyprowadziło Emeryka na szczyt wysokiej góry. Książę przyrzekł, że jeśli odnajdzie swoich towarzyszy, pozostawi tu relikwię Krzyża Świętego. Ponieważ udało mu się wyjść cało z opresji, spełnił swoją obietnicę, a Bolesław Chrobry, aby ochronić cenny dar, zbudował na Łysej Górze kościół i sprowadził benedyktynów z klasztoru na Monte Cassino we Włoszech. Tak brzmi jedna z wersji legendy. Współcześni historycy sądzą raczej, że fundatorem klasztoru był Bolesław III Krzywousty (między latami 1102–1138). Sprowadził on zakonników z Węgier. Relikwię przekazał benedyktynom dopiero w 1306 r. Władysław I Łokietek.

 

Na Święty Krzyż pielgrzymował często Władysław Jagiełło. W 1410 r., przed walną bitwą z Krzyżakami, z obozu w Nowej Słupi chodził pieszo tzw. drogą królewską na modlitwę do klasztoru. Jagiellonowie nie szczędzili środków na upiększenie kościoła, którego wnętrza ozdobiono freskami.

 

Sanktuarium nie ominęły zawirowania historii. Zabudowania klasztorne niszczyli Tatarzy i Litwini. W 1620 r. ukończono budowę pięknej barokowej kaplicy zleconą przez wojewodę lubelskiego Mikołaja Oleśnickiego. W jej podziemiach obok fundatora i jego rodziny pochowano później pogromcę Kozaków, księcia Jeremiego Wiśniowieckiego (obecnie zmumifikowane zwłoki znajdują się w krypcie pod kościołem, ale po wykonanych badaniach część historyków wątpi w ich autentyczność). Podczas powstania styczniowego żołnierze Mariana Langiewicza walczyli tu z wojskami rosyjskimi. W latach 80. XIX w. Rosjanie utworzyli w tym miejscu ciężkie więzienie nazywane polskim Sachalinem. W okresie II wojny światowej hitlerowcy w założonym w budynkach klasztornych obozie zagłodzili i wymordowali kilka tysięcy jeńców sowieckich.

 

Dzisiaj relikwiarz z drzewem z Krzyża Świętego przechowywany jest w nowym, ogniotrwałym tabernakulum w Kaplicy Oleśnickich. Pielgrzymi i turyści mogą też odwiedzić muzeum misyjne oblatów z ciekawymi eksponatami przywiezionymi z misji w Afryce, Ameryce i Azji. W części zabudowań klasztornych urządzone zostało Muzeum Przyrodnicze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Ze szczytu zrekonstruowanej wieży kościoła rozciąga się wspaniała panorama okolicy.

 

025 MG 0663 Swietokrzyskie Swiety Krzyz K Peczalski

Pobenedyktyński zespół klasztorny z sanktuarium Krzyża Świętego

© KRZYSZTOF PĘCZALSKI/BANK ZDJĘĆ ROT WOJEWÓDZTWA ŚWIĘTOKRZYSKIEGO

 

KAMIENNY PIELGRZYM I DYMARKI

 

Szlakiem zwanym drogą królewską schodzi się ze Świętego Krzyża do Nowej Słupi, wsi leżącej u podnóża góry. Na skraju puszczy stoi kamienny pomnik Pielgrzyma, który jak mówi legenda przesuwa się co roku o ziarnko piasku w kierunku szczytu, a kiedy na niego dotrze, nastąpi koniec świata. Na szczęście ma jeszcze przed sobą jakieś 3 km.

 

U podnóża Łysej Góry już w starożytności wydobywano hematyt, minerał, z którego robiono po sproszkowaniu barwiący kosmetyk (używany przez ówczesne kobiety) i wytapiano żelazo w dymarkach. Pozostałości po dawnych piecach hutniczych znajdują się do dziś na polach w okolicy Nowej Słupi. Uzyskany metal sprzedawano później Rzymianom. W miejscu odkrycia dymarek z II w. powstało Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego im. Mieczysława Radwana. Pod koniec lata, w sierpniu w pobliskim Centrum Kulturowo-Archeologicznym organizuje się Dymarki Świętokrzyskie, w trakcie których można zobaczyć wytop żelaza w prymitywnym piecu i poznać życie ówczesnych ludzi. W czasie tej barwnej imprezy odbywa się także jarmark świętokrzyski. Na stoiskach sprzedaje się wtedy regionalne pamiątki, m.in. figurki czarownic na miotłach.

 

MINIONA ŚWIETNOŚĆ

 

Bodzentyn był kiedyś niemal tak ważny jak Sandomierz i Kraków. To niewielkie, senne dziś miasto, znane z doskonałego pieczywa i słynnej w okolicy swojskiej kiełbasy, będące niegdyś stolicą rozległych dóbr biskupich, założył w 1355 r. biskup krakowski Jan Bodzanta (Bodzęta). Dziesięć lat później Florian z Mokrska wybudował tu zamek, a zabudowania otoczył murami obronnymi. W kolejnym stuleciu późniejszy arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski Zbigniew Oleśnicki wzniósł z kolei okazałą gotycką kolegiatę. Miasto bogaciło się na handlu, działały w nim manufaktury produkujące wyroby z żelaza, sukno, porcelanę i lustra. Wzniesiono nawet obszerny ratusz i wytyczono drugi rynek. Tutejsi mieszkańcy brali czynny udział w powstaniu styczniowym. W listopadzie 1869 r. na mocy ukazu carskiego Bodzentyn stracił prawa miejskie. Uzyskał je ponownie w 1994 r.

 

Z dawnej świetności pozostały okazałe ruiny zamku nad rzeką Psarką i wspomniana kolegiata oraz fragmenty miejskich murów obronnych. W renesansowym ołtarzu głównym należącym do świątyni umieszczono obraz przedstawiający scenę ukrzyżowania. Pierwotnie zdobił on katedrę wawelską, ale później został przeniesiony najpierw do Kielc, a ostatecznie do Bodzentyna. Ponoć biskupowi krakowskiemu nie spodobał się namalowany na nim odwrócony tyłem koń rzymskiego żołnierza i stwierdził, że nie będzie modlił się do końskiego zadu.

 

Dziś oprócz ruin zamku i zabytkowej kolegiaty można tu zwiedzić typową świętokrzyską Zagrodę Czernikiewiczów prezentującą życie średniozamożnych małomiasteczkowych chłopów. Raz w tygodniu, w poniedziałek rano odbywa się w Bodzentynie targ koński. Sprzedaje się na nim również jajka, drób czy świnie. To jeden z ostatnich autentycznych jarmarków w regionie. W sąsiednim Tarczku i niedalekich Grzegorzowicach w kępach drzew kryją się zabytkowe świątynie romańskie.

 

PRZEMYSŁ I NATURA

 

W północno-zachodniej części województwa świętokrzyskiego leży przemysłowe miasto Końskie z zespołem pałacowo-parkowym założonym przez hrabiego Jana Małachowskiego w latach 40. XVIII stulecia. W pobliskiej Sielpi Wielkiejpołożonej nad zalewem na rzece Czarnej oraz Maleńcu i Starej Kuźnicy zachowały się zabytkowe zakłady metalowe z czasów Królestwa Polskiego. Inne podobne obiekty znajdują się w Kuźniakach, Bobrzy i Samsonowie. Poza tym w okolicy warto odwiedzić także rezerwaty: Skałki Piekło pod Niekłaniem i Gagaty Sołtykowskie oraz słynny pomnik przyrody dąb Bartek.

 

Ten ostatni, jedno z najstarszych drzew w Polsce, liczy sobie niemal 700 lat i jest niemym świadkiem dziejów naszego kraju. To pod nim według legendy król Kazimierz Wielki sprawował sądy, a powracający spod Wiednia Jan III Sobieski ukrył w jego dziupli szablę turecką, rusznicę i butelkę wina. Dziś ten wiekowy dąb ma wysokość prawie 30 m i ok. 13,4 m w obwodzie pnia przy ziemi. Aby go zabezpieczyć przed upadkiem, wnętrze uzupełniono plombami, a rozłożyste konary podparto teleskopowymi wspornikami.

 

OD PREHISTORII DO WSPÓŁCZESNOŚCI

 

Dolina rzeki Kamiennej pełna jest zabytków przemysłowych. W Starachowicach zachowały się zakłady wielkopiecowe z XIX w. Wówczas było to centrum Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego. Uchronione przed rozbiórką obiekty (w tym wielki piec z 1899 r.) należą obecnie do Muzeum Przyrody i Techniki i są dziś jednym z najcenniejszych zabytków tego typu na świecie. Dodatkową atrakcją jest tu umieszczona w fabrycznych halach ekspozycja przedstawiająca kopalne tropy tekodontów, wielkich jaszczurów będących przodkami dinozaurów. Odkryte przez Tadeusza Ptaszyńskiego skamieliny stały się sensacją na skalę światową.

 

Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski, Pani Ziemi Świętokrzyskiej w Kałkowie-Godowie można nazwać miejscowym Licheniem. Obok niego znajduje się zwieńczona krzyżem Golgota – wysoka na 33 m budowla w formie zamczyska z czerwonego piaskowca z kilkunastoma tarczami z wizerunkami orła białego z różnych epok. Z jej szczytu rozciąga się piękny widok na okolicę z ciemniejącymi na północy Łysogórami i Pasmem Jeleniowskim. Jest tu kilkadziesiąt kaplic i oratoriów poświęconych m.in. św. Maksymilianowi Kolbemu, Polakom zamordowanym w Katyniu, ks. Jerzemu Popiełuszce, kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu czy stoczniowcom poległym w 1970 r. Warto zwrócić uwagę na kaplicę kolejarzy – jej ołtarz wykonano z zestawu kołowego lokomotywy, a drogę do niej wskazuje semafor.

 

U podnóża Golgoty znajduje się jeden z pierwszych pomników upamiętniających smoleńską katastrofę lotniczą – betonowa makieta prezydenckiego samolotu Tu-154M. W auli Domu Jana Pawła II wisi kopia wielkiego obrazu Polonia, namalowanego przez Antoniego Tańskiego (oryginał o wymiarach ok. 12 x 3 m przeniesiono do sanktuarium na Jasnej Górze). Autor uwiecznił na płótnie mniej więcej 200 postaci z historii Polski: królów i książąt, bohaterów narodowych i twórców kultury. Co ciekawe, nie ma tu Józefa Piłsudskiego, ponieważ malarz amator był sympatykiem Narodowej Demokracji i przeciwnikiem politycznym marszałka. Oprócz tego w tym miejscu jest też niewielkie zoo, które na pewno spodoba się dzieciom.

 

PORCELANA I KAMIENNE SIEKIERY

 

W położonym w pobliżu Ostrowca Świętokrzyskiego niewielkim, 3-tysięcznym Ćmielowie znajduje się obecnie Fabryka Porcelany AS Ćmielów produkująca porcelanę luksusową. W 1790 r. miejscowy garncarz Wojtas założył tu manufakturę wytwarzającą garnki gliniane i fajans. Natomiast w 1804 r. hrabia Jacek Małachowski stworzył w Ćmielowie fajansarnię. W kolejnych latach fabryka zmieniała właścicieli, a w 1838 r. rozpoczęto w niej produkowanie porcelany. W 1996 r. starą manufakturę, część znacjonalizowanych po II wojnie światowej zakładów, kupił Adam Spała i podźwignął ją z ruiny. Powstała wówczas Fabryka Porcelany AS Ćmielów kontynuuje ręczne tradycje produkcji porcelany w przedwojennej wytwórni Świt.

 

Nowy właściciel nawiązał także kontakt z dawnymi projektantami. Dzisiaj w Żywym Muzeum Porcelany w Ćmielowie można zapoznać się z procesem wytwarzania (od projektu po gotowy produkt), obejrzeć film w wyjątkowym wielkim starym piecu do wypalania ceramiki, wysokim na 22 m, oraz podziwiać eksponaty na Wystawie Starej Porcelany i w Galerii van Rij (m.in. z pracami malarza i rzeźbiarza Lubomira Tomaszewskiego). Ciekawą propozycją są również warsztaty ceramiczne. W tutejszej kawiarni „Leżąca Kotka” w ćmielowskich filiżankach podaje się m.in. najdroższą kawę świata (kopi luwak) oraz kawę porcelanową z odrobiną glinki kaolinowej– jednego ze składników mieszaniny, z której powstaje porcelana.

 

Zabytkiem na skalę europejską jest pobliski zespół neolitycznych kopalń krzemienia w Krzemionkach Opatowskich, odkryty w 1922 r. przez geologa Jana Samsonowicza (1888–1959). Na tym terenie zachowało się niemal 3 tys. szybów o głębokości paru metrów, od których odchodzą promieniście niskie chodniki. Wydobywano tu krzemień pasiasty, wykorzystywany w różnych narzędziach: toporkach, siekierach, strzałach i włóczniach, nożach, skrobakach i przecinakach. Krzemienne buły tkwią w białej skale wapiennej. Po zapoznaniu się z ekspozycją muzealną można przemierzyć podziemną trasę turystyczną i odwiedzić zrekonstruowaną na powierzchni neolityczną osadę. Tutejsze muzeum jest jednym z najciekawszych obiektów tego typu w Europie.

 

Sala Marmurowa

Sklep firmowy Fabryki Porcelany AS Ćmielów

© FABRYKA PORCELANY AS ĆMIELÓW

 

WOJENNA HISTORIA

 

Miasto Skarżysko-Kamienna (powstałe w 1928 r.) rozwinęło się przed II wojną światową jako ośrodek Centralnego Okręgu Przemysłowego i do dziś produkuje się w nim zaawansowane uzbrojenie, m.in. rakiety. Po wkroczeniu wojsk niemieckich we wrześniu 1939 r. prawie natychmiast zawiązał się na tym terenie ruch oporu. Wokół miejscowych struktur Organizacji Orła Białego (Tajnej Organizacji Wojskowej „Związek Orła Białego”) skupiali się m.in. inteligenci, robotnicy i harcerze. Niemcy wkrótce wpadli na trop działalności konspiracyjnej. W lutym i czerwcu 1940 r. aresztowali i po brutalnym śledztwie wymordowali w egzekucjach ponad tysiąc Polaków. Ofiary upamiętniają pomniki umieszczone na miejscu kaźni w lasku na Brzasku i osiedlu Bór w Skarżysku-Kamiennej oraz tablica na dawnym budynku Szkoły Podstawowej nr 2, ówczesnej siedzibie gestapo.

 

Pamiątki związane z wojskiem i działaniami partyzanckimi można obejrzeć w Muzeum im. Orła Białego znajdującym się w pobliżu zalewu na rzece Kamionce na Rejowie. Zgromadzono w nim dokumenty, broń, wyposażenie wojskowe (np. radiostacje), mundury czy odznaczenia. Największą atrakcją jest ekspozycja plenerowa, na którą składają się czołgi, działa, wyrzutnie rakietowe, transportery opancerzone, samochody wojskowe, samoloty bojowe (myśliwce i helikoptery) i wielki kuter torpedowy otoczony przez działa morskie, miny i torpedy.

 

Przy drodze ze Skarżyska-Kamiennej do Warszawy stoi znak kierujący do Sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej. Zbudowana tu została wierna kopia wileńskiej Ostrej Bramy, w której zawisł obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej namalowany przez pochodzącą z Wilna Izabelę Borowską.

 

MIASTO ŚMIECHU

 

Do Wąchocka łatwo trafić – miasteczko leży niedaleko Starachowic nad rzeką Kamienną, która zgodnie z dowcipami jest tak wąska, że jak dwie ryby się mijają, to jedna musi wyskakiwać na brzeg, a wiry są w niej tak silne, że jak krowa chciała się napić, to jej łeb ukręciło. W tym znanym z żartów mieście już w XI w. znajdowało się książęce palatium z kaplicą, a w kolejnym stuleciu w podmokłej dolinie wybudowano opactwo cysterskie. Przybyli z Zachodu mnisi szerzyli kulturę rolną i przemysłową. Zespół klasztorny cystersów to dużej klasy zabytek – jeden z najciekawszych przykładów architektury romańskiej w Polsce.

 

Krakowski biskup Gedeon (Gedko) osiedlił mnichów w 1179 r. nad rzeką, której siłę wykorzystywano np. do napędzania młyna. Romańskie budynki opactwa wzniesiono na przełomie XII i XIII w. Do dziś zachowały się: wspaniały kapitularz wsparty na czterech romańskich kolumnach, zabytkowy refektarz (jadalnia zakonników) i fraternia (sala pracy). Kościół klasztorny św. Floriana, powstały w latach 1218–1239, nawiązuje do architektury włoskiej. Jest to najstarsza sygnowana świątynia w Polsce, na fasadzie podpisał się mistrz Simon z Casamari.

 

W klasztorze działa niewielkie Muzeum Pamięci Walki o Niepodległość Narodu ze zbiorami ks. ppłk. Walentego Ślusarczyka (1904–1981). Można w nim obejrzeć pamiątki np. po powstaniach listopadowym i styczniowym, II wojnie światowej oraz zapoznać się z historią wąchockiego opactwa i zakonu cystersów. Na dziedzińcu przed kościołem znajduje się Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i tzw. Panteon – mur pamięci z tablicami poświęconymi żołnierzom Armii Krajowej. W klasztorze pochowany został komendant świętokrzyskich zgrupowań Armii Krajowej kapitan Jan Piwnik Ponury (1912–1944), którego oddziały stacjonowały na pobliskim uroczysku Wykus (326 m n.p.m.), gdzie stoczono dwie bitwy z hitlerowcami. Akowski dowódca zginął w walce z Niemcami na Nowogródczyźnie. Jego pomnik stoi na wąchockim rynku, a powtórny pogrzeb Ponurego w czerwcu 1988 r. zgromadził tysiące ludzi, którzy przez trzy dni wędrowali z Janowic, rodzinnej wsi Jana Piwnika (pośmiertnie awansowanego na majora, a następnie w 2012 r. na pułkownika), do Wąchocka za konnym wozem wiozącym trumnę z jego szczątkami.

 

Artykuły wybrane losowo

Rwanda – oko w oko z gorylami górskimi

ROBERT GONDEK „GERBER”
www.stronagerbera.pl


<< Rwanda leży w Afryce Środkowo-Wschodniej. Graniczy z Demokratyczną Republiką Konga, Tanzanią, Ugandą oraz Burundi. To jedno z najmniejszych afrykańskich państw. Jego powierzchnia wynosi 26 338 km2, czyli ok. 8,4 proc. obszaru Polski, co odpowiada mniej więcej wielkości województwa lubelskiego. >>

Więcej…

Finlandia w blasku zorzy polarnej

snowland-igloo-restaurant-northern-lights-rovaniemi_9294.jpg

Zorza polarna nad lodową restauracją Lumimaa (Snowland) w Rovaniemi

©VISIT FINLAND MEDIA BANK

 

Karolina Paduszyńska

WWW.ZASTRZYKINSPIRACJI.PL

 

Zimą w Finlandii czas można spędzić bardzo ciekawie. Najlepiej zacząć od spaceru po nowoczesnych Helsinkach, potem wybrać się na przejażdżkę skuterem śnieżnym, pojechać do Laponii na podziwianie zorzy polarnej, zanocować w lodowym hotelu, a na koniec rozgrzać się w saunie, po czym wskoczyć do lodowatego jeziora. Takiej podróży nie sposób zapomnieć.

Więcej…

Andaluzja w kwiatach pomarańczy i jaśminu

DARIA SANETRA

<< Andaluzja to wyjątkowa kraina położona na południu Półwyspu Iberyjskiego. Ta najludniejsza wspólnota autonomiczna Hiszpanii, zamieszkana przez ok. 8,5 mln ludzi, została podzielona na osiem prowincji: Huelvę, Sewillę, Kadyks, Kordobę, Malagę, Grenadę, Jaén i Almeríę. Jej stolicą jest Sewilla. NazwęAndalucía” wywodzi się od arabskiego określenia „Al-Ándalus”, pochodzącego z czasów średniowiecza, kiedy te tereny znajdowały się pod panowaniem muzułmanów. >>

 

Alcazaba – dawna muzułmańska twierdza na zboczach góry Gibralfaro w Maladze

©© EXTENDA, AGENCJA PROMOCJI REGIONU ANDALUZJI

 

 

Andaluzja to jedyny region europejski z wybrzeżem leżącym nad Morzem Śródziemnym i Atlantykiem. W rejonie Cieśniny Gibraltarskiej wydzielono tu brytyjskie terytorium zamorskie Gibraltar (zajmujące powierzchnię ok. 6,8 km²). Kulturę tego obszaru tworzyli Iberowie, Fenicjanie, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, Wandalowie, Wizygoci, Bizantyjczycy, Żydzi, Romowie, Maurowie czy Kastylijczycy, którzy osiedlali się w tej części współczesnej Hiszpanii w ciągu setek lat. Dziś Andaluzja fascynuje swoimi bogatymi tradycjami. Każde miasto, miasteczko i wioska mają własne kolorowe fiesty i święta.

 

Przy planowaniu wyjazdu do tego fascynującego regionu warto pamiętać, że praktykuje się tu zwyczaj sjesty. Sklepy są zamknięte od godz. 14.00 do 17.00. W miesiącach letnich zdarza się, że nie bywają otwierane ponownie po obiedzie lub wcale nie pracują. W Andaluzji zdecydowanie celebruje się życie i czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi – te wartości ceni się o wiele bardziej niż pracę.

 

NA POCZĄTEK

Odkrywanie regionu najlepiej zacząć od zjedzenia pysznych tapas (niewielkich przekąsek) i wypicia orzeźwiającej sangrii. Potem można wyruszyć na zwiedzanie kolejnych miejsc wybranych w zależności od indywidualnych upodobań i zainteresowań. Trzy najsłynniejsze historyczne miasta Andaluzji to Sewilla, Grenada (Granada) i Kordoba. Z pewnością zachwycą one każdego. Grenada kojarzy się z zapierającym dech w piersiach warownym kompleksem pałacowym Alhambra, niezmiernie klimatyczną dawną arabską dzielnicą Albaicín i wszechobecnym dźwiękiem gitar. Sewilla przyciąga wspaniałym placem Hiszpanii (Plaza de España de Sevilla) i królewską cytadelą Alkazar (Real Alcázar de Sevilla). W Kordobie trzeba zobaczyć Mezquitę – historyczny wielki meczet z VIII w. uchodzący za jedno z najbardziej spektakularnych dzieł architektury mauretańskiej. Oprócz tych trzech miast według mnie na uwagę zasługują również Jerez de la Frontera (znane z produkcji sherry i stadnin koni), Malaga (modne kąpielisko na Costa del Sol i miejsce narodzin takich osobistości jak Pablo Picasso i Antonio Banderas) czy zjawiskowy Kadyks (najstarszy stale zamieszkany ośrodek miejski w całej Europie Zachodniej). Warto je odwiedzić, zwłaszcza wtedy, kiedy planuje się zawitać do Andaluzji tylko raz w życiu. Każde z tych miejsc pozostaje w pamięci na zawsze.

Jest luty, środek zimy. Siedzę pod drzewem pomarańczowym w kawiarnianym ogródku w magicznej Esteponie w zachodniej części Costa del Sol (Wybrzeża Słońca). Wśród zielonych liści wiszą okrągłe pomarańcze. Wygrzewam się na słońcu i piję świeżo wyciśnięty sok z tych owoców. Takie właśnie przyjemności sprawiają, że ten region urzeka przyjezdnych. Po raz pierwszy oczarował mnie w 2006 r. Dziesięć lat później nie udało mi się oprzeć temu czarowi i zatrzymałam się tu na dłużej. Andaluzja to dla mnie kraina autentyczności, cierpliwości, uśmiechu i serdeczności, gdzie przechodnie spontanicznie pozdrawiają się zwyczajnym Hola! („Cześć!”), bo tak jest po prostu przyjemnie.

 

SŁONECZNA ZIMA

Grudzień smakuje tutaj pierwszymi pomarańczami i soczystymi granatami. To najlepszy czas na wygrzewanie się na pustej plaży z widokiem na piękne góry i przyglądanie się zielonym, ujmująco skrzeczącym papugom (mnichom) fruwającym z palmy na palmę. Warto wybrać się też wtedy na narty na stoki pasma Sierra Nevada, znajdującego się tuż koło Grenady, niecałe dwie godziny drogi samochodem od przepięknej Estepony czy Marbelli. W Andaluzji jednego dnia można najpierw opalać się na piaszczystym brzegu, a potem stąpać po śniegu, a wszystko to w rejonie Tropikalnego Wybrzeża (Costa Tropical), którego stolicą jest urokliwe miasto Motril. Słoneczne lato i biała zima zaklęte są tu w jednym miejscu.

W grudniu Andaluzyjczycy żyją dla rodziny. Liczą się święta Bożego Narodzenia (Navidad), praca schodzi na dalszy plan i wszyscy nastawiają się na odpoczynek. Miejscowi wychodzą na ulice, aby cieszyć się życiem. Wokół oczy radują świąteczne oświetlenie i dekoracje oraz szopki. Bardzo uroczyście obchodzi się także Święto Trzech Króli (los Reyes Magos) przypadające na 6 stycznia. Dzień wcześniej odbywają się uliczne parady, na których czele podążają mędrcy ze Wschodu z palmami i wielbłądami. Na wielkich wozach jadą dorośli i maluchy, wszyscy poprzebierani za postacie z bajek, i obsypują zebranych słodyczami. Choć zima jest w pełni, w Andaluzji trwa sezon na cytryny i pomarańcze, ale również kremowe awokado, które wybornie smakuje z odrobiną świeżego soku cytrynowego, szczyptą soli i garścią szczypiorku. To prosta przekąska będąca jednocześnie nadzwyczajnym daniem.

Szybkim krokiem nadchodzą też zbiory dzikich szparagów i słynnych tagarninas – roślinnych ostryg. Na niedzielnych targach można zaopatrzyć się w te sezonowe specjały u lokalnych rolników. W lutym pojawiają się już pierwsze truskawki, a drzewa cytrusowe zaczynają na nowo rozkwitać i niedługo będą rozsiewać swoje boskie zapachy w andaluzyjskich miastach i miasteczkach, na plażach i w ogrodach. 

 

ZAPACH WIOSNY

Na zwiedzanie Andaluzji warto wybrać się o każdej porze roku, ale to właśnie wiosną panują najprzyjemniejsze temperatury, idealne do spacerów wśród licznych zabytków i w otoczeniu przyrody. Marzec będzie dobrym okresem na podróż dla osób stroniących od tłumów. Wieczory są wtedy co prawda jeszcze chłodne, ale w dzień jest słonecznie i ciepło. W powietrzu unosi się słodki zapach kwiatów pomarańczy zaczynających się otwierać pod koniec miesiąca. Początek marca to świetny czas na przechadzkę wśród migdałowców i podziwianie widoków, których nie da się zapomnieć. Pola w prowincji Malaga pokrywa wtedy biały płaszcz. Różowe i białe kwiaty migdałowców zmieniają krajobraz wokół miejscowości Almogía, Álora, Cártama i Pizarra. Znakomity rejon do podziwiania tego cudu natury stanowi żyzna dolina rzeki Guadalhorce (między wioskami Almogía i Cártama).

 

Najmodniejsze plaże Torremolinos na Costa del Sol to Playamar i El Bajondillo

©© TOURIST OFFICE TORREMOLINOS

 

SEZON NA ŚWIĘTOWANIE

W Andaluzji interesujące wydarzenia kulturalne odbywają się przez okrągły rok. Sezon fiest rozpoczyna w kwietniu widowiskowa Feria de Abril w Sewilli, stolicy słynnego hiszpańskiego flamenco. W tym mieście mieszka także moja sąsiadka dr Emilia Dowgiało, wybitnie utalentowana polska tancerka i badaczka tego zjawiska kulturowego, na które składa się muzyka, śpiew, taniec i strój. Przy okazji pobytu w magicznej Sewilli warto wybrać się na występ flamenco. Przed kwietniową fiestą w stolicy regionu bardzo uroczyście obchodzi się Wielki Tydzień (Semana Santa). Ulice rozkwitają kolorami, a wiosenne powietrze pachnie kwiatami pomarańczy i jaśminu.

Kwiecień w Andaluzji to też czas Ferias de Primavera. Fiesty celebrujące nadejście wiosny odbywają się w różnych miastach, miasteczkach i wioskach, można więc wyruszyć ich śladem na zwiedzanie regionu. Andaluzyjczycy uwielbiają świętować i potrafią zarazić swoim entuzjazmem turystów.

W kwietniu i maju koniecznie trzeba odwiedzić Kordobę. W ostatnią niedzielę tego pierwszego miesiąca organizuje się w niej paradę zwaną Bitwą Kwiatów (Batalla de las Flores; w 2018 r. wypada 29 kwietnia) i można podziwiać najpiękniejsze patia. Ze względu na gorący, suchy klimat już w czasach Rzymian zaczęto tu stawiać domy z wewnętrznym dziedzińcem. Ten zwyczaj przejęli później Maurowie. Patio dekorowano roślinami, umieszczano na nim również małe zbiorniki wodne. Dzięki temu temperatura powietrza w jego obrębie obniżała się. Tutaj domownicy mogli ukryć się przed upałami. Jednak patia oprócz odgrywania tej praktycznej roli szybko zaczęły spełniać także funkcję dekoracyjną. Mieszkańcy Kordoby wpadli więc na pomysł, żeby raz do roku prezentować wspaniałe wewnętrzne dziedzińce, na co dzień zasłonięte murami, szerszej publiczności. W ten sposób chcieli też zachęcić właścicieli domów do kultywowania tradycji dbania o te osobliwe ogrody. Dziś w maju (w 2018 r. od 1 do 13 maja) można wybrać się na oglądanie ukrytych oaz Kordoby z okazji specjalnego festiwalu (Fiesta de los Patios). Prezentacji dziedzińców towarzyszą poczęstunki czy koncerty flamenco. Poza tym patia biorą również udział w konkursie. Z myślą o zwiedzających na stronie internetowej patios.cordoba.es umieszczono interaktywną mapę. 

 

LETNIE FIESTY

W sezonie letnim w Andaluzji także nie brakuje fiest. Zwykle zaczynają się one w środku tygodnia i kończą w niedzielę wieczorem. W większych miastach rozpoczynają się w sobotę o północy lub niedzielę wieczorem i trwają przez tydzień. Poniedziałek po fieście jest często lokalnym świętem przeznaczonym na odpoczynek.

W czerwcu można wybrać się na coroczny Dzień Czereśni (Día de la Cereza) do Alfarnate. Miejscowość ta leży na wschód od Antequery, nazywanej sercem Andaluzji (el corazón de Andalucía). Oprócz pysznych czereśni spróbujemy wówczas regionalnych dań i napojów.

W Hiszpanii celebruje się też wigilię św. Jana (23 czerwca). Fiestę de San Juan spędza się zwykle w gronie przyjaciół i rodziny na plażach. Andaluzyjczycy organizują prywatne spotkania przy grillu, ale lokalne władze włączają się w świętowanie – zapewniają oprawę muzyczną i przygotowują ogromne ognisko. Poza tym pojawiają się również stoiska z rękodziełem artystycznym czy jedzeniem. Podczas magicznej nocy św. Jana ogień łączy się z wodą. Tego wydarzenia nie wolno przegapić, a najlepiej wziąć w nim udział w Maladze. To miasto zachwyca swoim klimatem, mnie nawet bardziej niż Barcelona. Warto w nim się wybrać do znanej bodegi i baru „El Pipmi” i skosztować słynnego lokalnego, malagijskiego wina. Współwłaścicielem tego modnego lokalu został ostatnio Antonio Banderas. 

 

URLOP NA PLAŻY

Linia brzegowa Andaluzji ma długość ponad 1,1 tys. km i ciągnie się od Pulpí w prowincji Almería do miasta Isla Cristina (Huelva), które leży ok. 7 km od granicy z Portugalią. Wybrzeże jest tu w większości pokryte miękkim, złotym piaskiem. Nic więc dziwnego, że zarówno turyści, jak i miejscowi lubią spędzać czas wolny na plaży. Sezon na plażowanie trwa od Wielkanocy lub połowy maja do końca września – wtedy otwarte są chiringuitos (małe bary na plaży) z leżakami ustawionymi rzędami obok parasoli oraz wypożyczalnie sprzętu do uprawiania sportów wodnych. Dostęp do brzegu od strony morza dla łodzi motorowych oznacza się żółtymi bojami. Wybrzeże oblegane jest zwłaszcza podczas wakacji szkolnych, a szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień, kiedy wielu mieszkańców Madrytu, Kordoby, Grenady, Sewilli i innych miast w Hiszpanii przybywa tu na coroczny urlop. W tym okresie będziemy mieć trudności z zaparkowaniem samochodu w okolicy.

Najpopularniejszy i najlepiej pod względem turystycznym rozwinięty rejon stanowi Costa del Sol. Znajdują się tutaj takie znane kąpieliska, jak np. Estepona, Marbella, Torremolinos, Benalmádena, Fuengirola, Málaga, Rincón de la Victoria, Nerja czy Manilva. Wody Morza Śródziemnego są ciepłe i czyste. W wielu nadmorskich miejscowościach wzdłuż plaż ciągną się zadbane spacerowe deptaki. 

 

Patio de las Doncellas (Dziedziniec Panien) w Real Alcázar de Sevilla

©© TURISMO DE SEVILLA

 

SMACZNA KUCHNIA

Wśród potraw andaluzyjskiej kuchni każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Słynna na całym świecie dieta śródziemnomorska jest bogata w naturalne produkty. W Andaluzji używa się oliwek i oliwy oraz sezonowych warzyw. Popularne są też ryby, owoce morza i różne mięsa, a także surowa szynka zwana jamón serrano (znawcy twierdzą, że najlepsza pochodzi z Trevélez, Jabugo lub Serón). Wsród lokalnych dań warto wymienić gambas pil pil (słodko-pikantne, soczyste krewetki w czosnkowym oleju z chili), paellę czy salmorejo, czyli kremowy chłodnik z pomidorów, czosnku, chleba i oliwy, pochodzący z Kordoby. Klasyczną potrawę stanowi hiszpańska tortilla (tortilla española) z ziemniakami. Do moich ulubionych specjałów należą bakłażany w melasie trzcinowej (berenjenas con miel de caña) i pimientas fritas – paprykowe frytki (zawsze proszę o te w wersji grillowanej). Na deser w Andaluzji je się churros i popija się gorącą czekoladę. Osobom, które dbają o linię, polecam owoce flaszowca peruwiańskiego (cherimoyas, chirimoyas).

W tym regionie Hiszpanii spodoba się także miłośnikom wina. Podczas wizyty w spektakularnie położonym mieście Ronda warto wybrać się do rejonu Serranía de Ronda na zwiedzanie winnic i winiarni połączone z degustacją. Znana mi Bodega Gonzalo Beltrán produkuje czerwone wino Perezoso z ekologicznie uprawianego szczepu syrah (shiraz). Znajduje się ona w charakterystycznym punkcie, w okolicy głębokiego wąwozu El Tajo. Polecam odwiedzić również usytuowaną na północ od Rondy Bodegę Joaquín Fernández, w której wytwarza się organiczne wina.

W Maladze można udać się do otwartego w 2008 r. muzeum prezentującego historię tradycji winiarskich w prowincji Malaga (Museo del Vino Málaga). Okolica ta od dawna słynie ze słodkich win wzmacnianych, produkowanych z odmian winogron moscatel (muscat) i Pedro Ximénez. Właśnie moscatel jest prawdopodobnie drugim najbardziej znanym gatunkiem wina w Andaluzji.

Najpopularniejszy andaluzyjski szlachetny trunek stanowi niewątpliwie jerez (sherry). To oryginalne wytwarza się na obszarze leżącym w prowincji Kadyks między miastami Jerez de la Frontera, El Puerto de Santa María i Sanlúcar de Barrameda. Są one wierzchołkami tzw. trójkąta sherry. W tym pierwszym warto wybrać się na degustację do centrum Consejo Regulador de los Vinos de Jerez y Manzanilla, gdzie można poznać historię i sposób produkcji tego słynnego wina. Według mnie na zainteresowanie zasługują szczególnie takie odmiany sherry jak Palo Cortado i seria VORS marki Lustau.

 

UROKI JESIENI

Po wakacjach, we wrześniu Andaluzję powoli zaczynają opuszczać turyści, choć gorące lato trwa do końca miesiąca. Nawet październik rozpieszcza ciepłem i promieniami słonecznymi. Słońce świeci już nieco niżej, jego światło jest delikatniejsze. Kolory wydają się głębsze, cienie są dłuższe, a kontrasty większe. Region zachęca do rozkoszowania się pięknem przyrody. Jesienna Andaluzja kojarzy się z kasztanami, grzybami i feerią barw. Lasy kasztanowe stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów w rejonie łańcuchów górskich Sierra de Aracena i Sierra de las Nieves. Kolorowe liście drzew kontrastują z kolczastymi owocami. Po deszczu pojawiają się liczne grzyby, od borowików przez kurki do trufli. W ich poszukiwaniu należy kierować się na El Andévalo (w prowincji Huelva). Na wzgórzach jesienią dojrzewają winogrona. Winnice w Andaluzji ciągną się nieraz aż po horyzont. Na amatorów świeżych owoców czekają słodkie figi i soczyste cherimoyas (chirimoyas).

 

WEEKEND Z GOLFEM

Ze względu na dużą liczbę słonecznych dni w roku (ponad 300!) ten region Hiszpanii stał się rajem dla golfistów. Ze spektakularnie położonych profesjonalnych pól golfowych (aż ok. 120) rozpościerają się wspaniałe widoki na morze lub góry. Andaluzja jest jednym z najważniejszych miejsc w Europie dla miłośników tego sportu. Do najlepszych ośrodków na Wybrzeżu Słońca (Costa del Sol), nazywanym też Costa del Golf, należy klub Santa Clara Golf Marbella znajdujący się niedaleko centrum modnego kurortu Marbella. Pole golfowe zostało tu stworzone w 2001 r. z poszanowaniem środowiska naturalnego i wykorzystaniem miejscowej roślinności. Golfiści bardzo chętnie odwiedzają prowincje Malaga i Kadyks, szczycące się długimi liniami brzegowymi i spektakularną zielenią. Przyciągają ich w te malownicze okolice tak znane i cenione ośrodki jak choćby Real Club Valderrama w Sotogrande, La Reserva Sotogrande, Real Club de Golf de Sotogrande, Río Real Golf & Hotel Marbella, Los Naranjos Golf Club w tzw. Dolinie Golfowej Marbelli (Valle del Golf de Marbella), usytuowany zaledwie kilka minut od luksusowego Puerto Banús, a także Golf Torrequebrada koło Benalmádeny, Montenmedio Golf & Country Club w Vejer de la Frontera czy Alcaidesa Links Golf Resort. W Almeríi można z kolei pograć w golfa na pustyni (w Desert Springs Golf Club w gminie Cuevas del Almanzora).

 

Białe miasteczko Olvera z pozostałościami arabskiego zamku z końca XII w.

©© WWW.CADIZTURISMO.COM

 

NA DWÓCH KÓŁKACH

Świetnym pomysłem na zwiedzanie Andaluzji jest również wyprawa rowerowa. Spodoba się ona szczególnie osobom lubiącym spędzać urlop aktywnie. Taką wycieczkę można połączyć z podziwianiem wyjątkowych pueblos blancos – białych miasteczek, które leżą w prowincjach Kadyks i Malaga. Jazda na rowerze cieszy się popularnością w tej części Hiszpanii i często zdarza się, że grupy rowerzystów spędzają razem weekend, podróżując po okolicy. Zawsze podziwiam ludzi przemierzających na dwóch kółkach tutejsze górzyste tereny, ale dla takich zapierających dech w piersiach widoków zdecydowanie warto zdobyć się na ten wysiłek. Do najsłynniejszych miast na trasie (Ruta de los Pueblos Blancos) należą m.in. Arcos de la Frontera, Olvera, Ubrique czy niesamowita Ronda wzniesiona po obu stronach głębokiego wąwozu rzeki Guadalevín (tzw. Tajo de Ronda). Vejer de la Frontera ma mauretański charakter – przy wąskich, krętych uliczkach stoją tu dawne arabskie domy. Miejscowość znajduje się zaledwie 8 km od morza i z wielu jej punktów rozpościerają się cudowne panoramiczne widoki na wybrzeże. Amatorom słonecznych plaż polecam szczególnie te w miasteczku Salobreña na Costa Tropical koło Grenady.

Na zainteresowanie zasługuje poza tym jedyna w Andaluzji niebieska wioska Júzcar w prowincji Malaga. Wizyta w niej spodoba się zwłaszcza dzieciom. W czerwcu 2011 r. w związku z premierą filmu Smerfy amerykański producent Sony Pictures zaproponował przekształcenie miejscowości w pierwszą na świecie osadę smerfów i pomalował jej budynki na niebiesko. Dziś naprawdę można się tutaj poczuć jak w bajkowej krainie.

 

SZLACHETNE RUMAKI

Nierozerwalnie związane z andaluzyjską kulturą są też konie. Te dostojne stworzenia z imponującymi długimi grzywami pojawiają się na wielu miejscowych festiwalach. Do największych zawodów jeździeckich w Europie należą te organizowane w Vejer de la Frontera, zwane Circuito Hípico del Sol (Sunshine Tour). W lutym i marcu jeźdźcy z całego świata (przez pięć tygodni) rywalizują tu w skokach i ujeżdżaniu. Wydarzenie jest otwarte dla publiczności, odbywa się na specjalnym terenie kompleksu Montenmedio. Co roku przeprowadzane są także niezmiernie widowiskowe sierpniowe wyścigi konne na plaży w Sanlúcar de Barrameda w prowincji Kadyks.

W Andaluzji można zobaczyć wspaniałe pokazy jeździeckie. Te najsłynniejsze organizuje Królewska Andaluzyjska Szkoła Sztuki Jeździeckiej (Real Escuela Andaluza del Arte Ecuestre) mieszcząca się w Jerez de la Frontera. Występy robią ogromne wrażenie na widzach. Do Jerez najlepiej zawitać wiosną, w maju, kiedy to odbywa się Feria del Caballo – festiwal koni mający ponad 750-letnią tradycję. Podczas niego nie tylko obejrzymy wspaniałe rumaki i będziemy mogli podziwiać ich niezwykłą grację. Spróbujemy też pysznych tapas czy lokalnego sherry. Wydarzeniu towarzyszą również występy muzyczne i pokazy flamenco. Najbliższą Ferię del Caballo będzie się świętować w Jerez de la Frontera od 5 do 12 maja 2018 r.

 

WAKACJE NA SPORTOWO

Do Andaluzji ściągają co roku liczni amatorzy sportów wodnych. Nie ma w tym nic dziwnego – temperatury powietrza i wody są wysokie, słońce świeci bardzo często, a widoki zapierają dech w piersiach. W ostatnich czasach dużą popularnością cieszy się w tym regionie tzw. dzikie pływanie (natación en plena naturaleza). Uprawia się je w miejscach nieprzystosowanych do ruchu turystycznego (rzekach, jeziorach, zatoczkach, zbiornikach wodnych przy wodospadach), gdzie nie znajdziemy żadnych udogodnień ani infrastruktury w postaci toalet, przebieralni czy barów. W takich okolicach nie ma też tłumów ludzi i to właśnie ogromna zaleta tej aktywności. Wokół panuje błoga cisza i spokój. Często trzeba przejść przez las lub wzgórza, aby dotrzeć do idealnego miejsca do popływania tylko w otoczeniu natury.

Wybrzeże w pobliżu białego miasteczka Salobreña pokrywają długie plaże. Ze względu na ciepły klimat w okolicy uprawia się tropikalne owoce i trzcinę cukrową. Dania ze świeżych ryb i owoców morza smakują tu doskonale. Położona wśród malowniczych krajobrazów Salobreña jest doskonałym miejscem dla turystów, którzy lubią spędzać czas na świeżym powietrzu i uprawiać sporty wodne.

Leżąca na przepięknym Wybrzeżu Światła (Costa de la Luz) Tarifa nazywana bywa pełną przygód stolicą Europy. Ściągają do niej głównie wind- i kitesurferzy, którzy okupują plaże w okolicy. Z pobytu w tym mieście z pewnością zapamiętamy świetne jedzenie, wyśmienite wino, przyjaznych mieszkańców i cudowną rodzinną atmosferę. Ja uwielbiam Tarifę nie tylko dlatego, że stanowi znakomite miejsce na wypoczynek, ale również ze względu na fakt, że wypływają stąd statki do nieodległego Maroka. Jedynie krótki rejs dzieli nas więc od kolorowych medin i gwarnych targów Maghrebu.

 

IDEALNE MIEJSCE

Osoby planujące wyjazd do słonecznej Andaluzji mają ogromny wybór miejsc zakwaterowania i to na każdą kieszeń. Do wynajęcia są tutaj urocze, zaciszne wille z basenem, luksusowe rezydencje, sielskie domki letniskowe i apartamenty w malowniczych białych miasteczkach położonych na uboczu. Możemy zatrzymać się w środku miasta, małej, spokojnej miejscowości, nadmorskim kurorcie lub odludnej okolicy. Na gości czekają także pensjonaty B&B o rozmaitych profilach oraz tradycyjne hotele w różnym standardzie usług. Odpowiednie miejsce na pobyt znajdziemy również za pośrednictwem internetu, np. serwisy letsmalaga.com, mymalaga.pl czy pisanewsewilli.com, udostępnione w języku polskim, podpowiadają, gdzie warto zatrzymać się w Maladze, Sewilli i ich rejonach, na jakie atrakcje i wydarzenia zwrócić uwagę. Proponuję zastanowić się też, czy nie połączyć wycieczki do Andaluzji z nauką języka hiszpańskiego.

Nic tak nie ekscytuje, nie dodaje rumieńców życiu i nie otwiera nas na inność jak podróże. Choć wydajemy na nie pieniądze, to dzięki nim stajemy się bogatsi. Andaluzja jest regionem, który potrafi zafascynować już podczas pierwszej wizyty w jej gościnnych progach. Sama się o tym kiedyś przekonałam.

 

Wydanie Wiosna 2018