Polacy coraz częściej realizują swoje urlopowe marzenia. Jak podaje CBOS, w 2017 r. ponad połowa respondentów spędziła co najmniej 2 dni poza miejscem zamieszkania. Tegoroczne przewidywania także są optymistyczne – wyjazd planuje 58 proc. Polaków. Choć wielu osobom wydaje się, że nic nie jest w stanie zepsuć im wymarzonych wakacji, niemiłe wypadki mogą się pojawić zupełnie niespodziewanie.

Wakacje kojarzą się przede wszystkim z czasem beztroski, relaksu i kumulowaniem energii na kolejne pracowite miesiące. Trzeba jednak pamiętać, że urlop nie zwalnia nas z myślenia o bezpieczeństwie swoim i bliskich. I choć 68 proc. respondentów badania Nationale-Nederlanden „Dojrzałość finansowa Polaków” uważa się za osoby zapobiegliwe, nawet oni mogą dać się zaskoczyć. Warto zatem jeszcze przed wyjazdem upewnić się, czy jesteśmy przygotowani także na bardziej niestandardowe ryzyka.

 

Selfie tylko dla uważnych

Badania przeprowadzone przez Opinium Research wskazują, że 84 proc. ankietowanych robi w czasie podróży przynajmniej jedno selfie dziennie. Tymczasem kiedy skupiamy się na jednoczesnym trzymaniu aparatu i pozowaniu do zdjęcia, często nie dostrzegamy potencjalnych zagrożeń.

Internet jest pełen kuriozalnych historii wypadków, którym ulegają amatorzy selfie. 5 dni hospitalizacji i 150 tysięcy dolarów za kurację po próbie zrobienia zdjęcia z grzechotnikiem przez 60-letniego mężczyznę z San Diego (USA), liczne złamania u nastolatki z Kolumbii w wyniku nieuważnego fotografowania wodospadu czy poparzenie ciała po dotknięciu przez 20-letniego Chorwata przewodów elektrycznych podczas robienia selfie na dachu pociągu to tylko niektóre z nich.

Nie zawsze jednak jesteśmy winni samym sobie. „Raport o stanie zachowania zabytków nieruchomych w Polsce” ocenia stan 10 proc. zabytków jako zły. Kiedy podczas jednoczesnego zwiedzania i robienia zdjęć ukruszy się pod nami stopień, już tylko moment dzieli nas od kontuzji, która może zepsuć nam urlop. Jeśli jednak zawczasu zadbamy o ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), unikniemy ponoszenia związanych z tym kosztów.

 

Kosztowna chwila nieuwagi

Choć fotografia wydaje się stosunkowo bezpiecznym hobby, może prowokować nieprzyjemne sytuacje. Szczególnie bolesne finansowo może okazać się zniszczenie sprzętu. Jeśli to skutek naszej nieuwagi, pozostaje pogodzić się ze stratą i kosztami naprawy czy wymiany sprzętu. Trudniejsza może okazać się sytuacja, kiedy cudzy aparat ulegnie uszkodzeniu z naszej winy. Trzeba też pamiętać, że odpowiadamy za straty spowodowane przez pozostające pod naszą opieką dzieci. Tymczasem wystarczy moment, by maluch strącił z sąsiedniego stolika cenny sprzęt.

Taka chwila nieuwagi może nas drogo kosztować. Podczas gdy cena przeciętnego aparatu to kilkaset złotych, dobry sprzęt fotograficzny może być wart nawet 5 tysięcy złotych. W takiej sytuacji trzeba liczyć się z tym, że właściciel ma prawo dochodzić od nas odszkodowania – także na drodze sądowej. Naprawa zniszczonego sprzętu może nas wtedy kosztować równowartość kilkudniowego rodzinnego wyjazdu. Przed takimi kosztami można się uchronić, jeśli ubezpieczenie ma rozszerzenie obejmujące, wspomnianą już, odpowiedzialność cywilną (OC) – naszą i bliskich.

 

Hotelowe kradzieże

„Kradną co się da” – to częsta opinia personelu hotelowego o gościach. Do najczęściej znikających przedmiotów należą ręczniki, pościel i sztućce. Dużym powodzeniem cieszą się także elementy dekoracyjne, a nawet piloty od telewizorów. Obawy o takie zachowanie powtarzają również niektórzy właściciele pokojów gościnnych i osoby wynajmujące na czas wakacji swoje mieszkanie.

Utrata własności grozi niestety także urlopowiczom. Dużą popularnością cieszą się mieszkania i apartamenty wynajmowane przez mieszkańców kurortów. Jednak prywatne kwatery nie zawsze są wystarczająco zabezpieczone na wypadek włamania. Jeśli z naszego pokoju zniknęły wartościowe przedmioty, w pierwszej kolejności należy zawiadomić właściciela obiektu i policję, a następnie skontaktować się z firmą, w której ubezpieczyliśmy nasz bagaż. W przypadku kradzieży na terenie hotelu warto pamiętać o swoich prawach. Właściciel obiektu nie może ograniczyć ani wyłączyć swojej odpowiedzialności za szkody powstałe w mieniu osoby, która pozostawiła je w zamkniętym pokoju – nawet jeśli przy recepcji znajduje się informacja, że hotel nie odpowiada za rzeczy gości.

 

Powódź w mieszkaniu

Podczas urlopu zaskoczyć może nas nie tylko wypadek w miejscu wypoczynku, ale także niespodziewana sytuacja w opuszczonym przez nas mieszkaniu. Wystarczy, że sąsiad z góry zapomni zakręcić kranu, by nasza świeżo pomalowana łazienka wymagała natychmiastowego remontu. Choć koszty naprawy powinien ponieść sąsiad, nie oznacza to jeszcze, że możemy spać spokojnie. Przebywając na urlopie – często kilkaset czy nawet kilka tysięcy kilometrów od miejsca zamieszkania – mamy ograniczoną możliwość, by zminimalizować straty czy choćby sprawdzić szkody spowodowane w instalacji elektrycznej. Wtedy z pewnością docenimy usługę domowego assistance w ramach ubezpieczenia turystycznego.

Jeśli zależy nam na poczuciu bezpieczeństwa podczas urlopu, musimy zadbać, by nasze ubezpieczenie turystyczne obejmowało nie tylko koszty nagłego zachorowania czy nieszczęśliwego wypadku. Przydatne mogą być również ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym oraz ochrona bagażu i sprzętu sportowego. Wiele produktów zawiera także mniej standardowe, ale równie przydatne rozszerzenia, takie jak assistance samochodowy czy domowy – radzi Martyna Kucicka-Witek, menedżer ds. produktów ochronnych i majątkowych w Nationale-Nederlanden.

Na koniec pamiętajmy jeszcze, aby oprócz dokumentu ubezpieczenia turystycznego do bagażu podręcznego spakować także kartę EKUZ (w przypadku wyjazdu za granicę) oraz OC samochodu, jeśli będziemy podróżować własnym środkiem transportu. Tak zaopatrzeni możemy już ze spokojną głową ruszać w wymarzoną podróż.

Największy przewoźnik pasażerski w Polsce podsumował udany 2017 rok oraz zaprezentował specjalną ofertę na majówkę, nowe mundury drużyn konduktorskich i szereg zmian planowanych na 2018 rok.

 

Na majówkę z POLREGIO

Przewoźnik przygotował promocję, w ramach której już od 49 zł będzie można podróżować pociągami POLREGIO po całej Polsce w okresie od 27 kwietnia do 7 maja. „Majówkowe” bilety będą imienne i ważne jedynie z dokumentem potwierdzającym wiek oraz tożsamość podróżnego. Bilety „Majówka z POLREGIO” będą dostępne od 20 kwietnia w dwóch rodzajach: w cenie 49 zł dla osób poniżej 26 lub powyżej 60 roku życia oraz w cenie 83 zł dla wszystkich pozostałych.

Bilet uprawnia do wielokrotnych przejazdów na terenie kraju ogólnodostępnymi pociągami REGIO
i interREGIO przewidzianymi w rozkładzie jazdy w terminie ważności wskazanym na bilecie. Bilety będą dostępne w kasach biletowych, w aplikacji SkyCash, na portalu e-podroznik.pl i biletyregionalne.pl, w salonikach KOLPORTERA i u obsługi pociągu.

 

Nowe mundury

W kwietniu br. rozpocznie się wymiana mundurów dla drużyn konduktorskich. Uroczyste przekazanie mundurów nastąpi zgodnie z zaplanowanym harmonogramem i zakończy się 6 czerwca.

O potrzebie wprowadzenia nowych wzorów mundurów wiemy od dawna. Jednak dopiero teraz, dzięki prawidłowej realizacji planu restrukturyzacji, możemy zrealizować projekt ich wymiany. Służba na kolei ma swoją tradycję i etos. Składają się na nie odpowiedzialność, punktualność oraz poczucie służby. Ich symbolem jest mundur kolejarski – powiedziała Anna Lenarczyk, Członek Zarządu – Dyrektor Handlowy Spółki Przewozy Regionalne.

Zmiana wzoru została wprowadzona wraz z nową marką handlową POLREGIO. Wykonanie nowych strojów służbowych powierzono polskiej firmie JK System Logistyka, a projekt przygotował Wydział Marketingu i Promocji Spółki Przewozy Regionalne.

 

W regionach coraz chętniej jeździmy koleją

W 2017 r. POLREGIO przewiozło o 384 tys. pasażerów więcej niż w roku poprzednim. Przewoźnik utrzymał pozycję lidera i obecnie posiada największy, bo 26,3% udział w rynku pod względem liczby przewożonych pasażerów. Tak dobre wyniki to m.in. efekt wymiany taboru, rozwijania kanałów sprzedaży oraz poprawy jakości świadczonych usług.

 

Modernizacja taboru

Wymiana taboru to obecnie jeden z najważniejszych projektów Spółki. W 2017 r. na tory wyjechało 46 nowych i zmodernizowanych pojazdów w barwach POLREGIO. Przedstawiona w ubiegłym roku pierwsza w historii Spółki strategia taborowa zakłada pozyskanie 230 elektrycznych zespołów trakcyjnych oraz co najmniej 30 pojazdów hybrydowych do 2030 roku. Jej realizacja znacząco odmieni oblicze polskich przewozów regionalnych.

W zależności od typu pojazdu są one wyposażone m.in. w klimatyzację, bezprzewodowy Internet WiFi, przewijaki dla niemowląt, ładowarki USB i specjalne – pierwsze wśród przewoźników regionalnych – strefy dla małych podróżników.

 

Rozbudowa kanałów sprzedaży

W październiku 2017 r. nawiązano współpracę z KOLPORTEREM. Dzięki temu sieć sprzedaży POLREGIO poszerzyła się o blisko 800 saloników prasowych zlokalizowanych w całym kraju.
W ubiegłym roku przewoźnik rozpoczął również współpracę z platformą e-podróżnik. Ponadto bilety POLREGIO można kupić poprzez stronę polregio.pl, aplikację mobilną SkyCash, nową platformę internetową Bilkom, w automatach biletowych, w ponad 200 własnych lub agencyjnych kasach na terenie całego kraju, a także w kasach innych przewoźników kolejowych. W ubiegłym roku podpisano także umowy na wzajemne honorowanie biletów z komunikacją miejską (m.in. w Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu, Opolu oraz Rzeszowie), innymi przewoźnikami kolejowymi (np. „Pakiet Podróżnika” z PKP Intercity i PKP SKM w Trójmieście, „Razem w Polskę” z PKP Intercity) oraz PKS-ami.

W 2018 roku do obsługi pociągów POLREGIO trafiprawie 2 tys. nowoczesnych terminali mobilnych, które dostarczy konsorcjum TK Telekom i S&T Services. Dzięki temu pasażerowie już wkrótce będą mieli możliwość zapłacenia za zakup biletu kartą płatniczą bezpośrednio u obsługi pociągu.

 

Estetyzacja kas POLREGIO

Już wkrótce będziemy mogli zobaczyć efekty projektu estetyzacji kas POLREGIO. Obejmie ona m.in. takie elementy, jak: wymiana krat na nowoczesne rolety antywłamaniowe, wystandaryzowane tablice informacyjne oraz stojaki na ulotki z rozkładami jazdy. Zmiany obejmą także wnętrze pomieszczeń dla pracowników POLREGIO. W pierwszym etapie, który potrwa do końca sierpnia, zostanie zmieniony wygląd ponad 60 okienek.

 

 

W coraz bardziej konkurencyjnej branży turystycznej firmy prześcigają się, oferując udogodnienia, które mają przyciągnąć podróżnych. Przykładem może być szybszy i tańszy Internet. Jak w tych światowych trendach odnajdują się Polacy?

  • Większość ankietowanych Polaków (68,5%) nie zapłaciłaby więcej za bilet lotniczy, żeby mieć dostęp do Internetu podczas lotu.
  • Połowa podróżnych z Polski przyznaje, że korzystała wcześniej z lotniskowego Wi-Fi. To jednak jeden z najniższych wyników wśród 26 ankietowanych krajów.
  • Polacy, którym zdarzyło się korzystać z lotniskowego Wi-Fi, pozytywnie oceniają jakość połączenia.

 

Na początku tego roku linie British Airways ogłosiły wprowadzenie do oferty dostępu do szybkiego Internetu podczas lotu. Przewoźnik zapowiedział, że w przeciągu dwóch lat Wi-Fi będzie dostępne na pokładach 118 samolotów na trasach długodystansowych, z cenami pakietów zaczynającymi się od 4.99 £ (ok. 24 zł)*. Bezpłatne Wi-Fi jest już dostępne w liniach Norwegian i Emirates, a za dodatkową opłatą m.in. w Lufthansie, Air France czy KLM. Co Polacy sądzą o tego typu udoskonaleniach oferowanych przez przewoźników? KAYAK.pl przeprowadził ankietę, aby sprawdzić, jak ważny dla podróżnych jest stały dostęp do Internetu.

Pokładowe Wi-Fi nie tak ważne dla polskich pasażerów

Aż 68,5% badanych Polaków zadeklarowało, że nie dopłaciłoby do ceny biletu lotniczego, aby otrzymać dostęp do pokładowego Wi-Fi podczas lotu. Można zauważyć sporą różnicę, porównując odpowiedzi kobiet i mężczyzn. Kobiety są mniej zainteresowane korzystaniem z Internetu podczas podróży: aż trzy czwarte respondentek (74,5%) odpowiedziało, że nie zapłaciłoby więcej za lot, żeby móc używać pokładowego Wi-Fi; wśród badanych mężczyzn odsetek takich odpowiedzi wyniósł 62%. Większych zaskoczeń nie ma przy porównywaniu różnych grup wiekowych, bowiem to młodsze pokolenie znacznie częściej jest gotowe korzystać z Wi-Fi, nawet jeśli wiązałoby się to z wyższym kosztem podróży. Najczęściej (37%) odpowiadały tak osoby w wieku 23-35 lat.

Czy zapłaciłbyś więcej za bilet lotniczy, aby mieć dostęp do pokładowego Wi-Fi?

 

Polacy

Mężczyźni

Kobiety

18-22 lata

23-35 lat

36-55 lat

56-65 lat

Nie

68,5%

62%

74,5%

66%

63%

71%

76%

Tak

31,5%

38%

25,5%

34%

37%

29%

24%

 

Dostęp do Internetu na lotniskach

Zapytani, czy korzystają z hotspotów oferowanych przez lotniska, 49% Polaków odpowiedziało, że zdarzyło im się to w przeszłości. W obliczu coraz silniejszego trendu, aby być stale podłączonym, stosunkowo niski odsetek może wydać się zaskoczeniem. Jest to też jeden z najniższych wyników wśród 26 ankietowanych krajów. Jedynie Niemcy i Francuzi wykazali mniejsze zainteresowanie korzystaniem z lotniskowych sieci. W obu przypadkach zaledwie 43% badanych przyznało, że zdarzyło się to im w przeszłości. Dla porównania, światowa średnia wynosi 58%, z kolej najwyższy wynik został zanotowany wśród Norwegów: aż 76% badanych korzystało wcześniej z lotniskowego Wi-Fi. Tak niskie zainteresowanie Polaków może wiązać się z wprowadzonym z zeszłym roku rozporządzeniem Unii Europejskiej, które znosi dodatkowe opłaty za roaming w ramach państw członkowskich i pozwala korzystać z własnego Internetu po regularnych stawkach. Może wynika to też z nieświadomości, jak dobrze przygotowane są krajowe lotniska? Jak wynika z analizy KAYAK.pl, wszystkie porty lotnicze w Polsce oferują bezpłatne Wi-Fi, w większości wypadków bez obowiązujących limitów czasowych.

Czy korzystałeś kiedyś z lotniskowego Wi-Fi?

(wybór ankietowanych krajów)

 

Świat

Polska

Niemcy

Francja

Norwegia

Tak

58%

49%

43%

43%

76%

Nie

36%

48%

53%

53%

17%

Nie pamiętam

6%

3%

4%

4%

7%

 

Polacy, którzy mieli okazję korzystać z sieci na lotnisku są znacznie bardziej zadowoleni z jakości połączenia niż podróżni z innych krajów biorących udział w ankiecie. Blisko połowa respondentów z Polski (48,3%) uważa, że jakość oferowanego im połączenia internetowego była „raczej dobra”, zapytani o to samo podróżni z pozostałych krajów uważają, że lotniskowe połączenie nie jest „ani dobre, ani złe”.

Jak Polacy oceniają jakość lotniskowego Wi-Fi?

(osoby, które korzystały wcześniej z Wi-Fi na lotnisku)

 

Wszystkie kraje

Polska

Bardzo zła

4%

2,4%

Raczej zła

19%

10,3%

Ani dobra, ani zła

37%

33,5%

Raczej dobra

32%

48,3%

Bardzo dobra

7%

4%

Nie wiem

1%

1,4%

Marta Krywult, Rzecznik Prasowy KAYAK.pl: „Jako międzynarodowa firma technologiczna cieszymy się, że branża turystyczna podąża za światowymi trendami i ułatwia podróżnym korzystanie z technologii podczas wyjazdów. Wierzymy, że stały dostęp do niezbędnych informacji i narzędzi pomaga podróżnym czuć się pewnie w podróży. W tym kontekście świetnie wypadają polskie lotniska, oferując bezpłatne Wi-Fi. Polacy częściej też niż inne nacje pozytywnie oceniają jakość lotniskowego połączenia internetowego. Tym bardziej może zaskakiwać fakt, że zaledwie połowa Polaków korzystała z hotspotu, czekając na swój lot. Może to wynikać m.in. z udogodnień roamingowych wprowadzonych przez Unię Europejską. Jeśli jednak to obawa przed podłączeniem się do publicznej sieci hamuje Polaków, mogą oni skorzystać z aplikacji weryfikującej bezpieczeństwo połączenia”.

O 130 procent więcej osób skorzystało w marcu tego roku – w porównaniu z tym samym miesiącem roku poprzedniego - z usług Portu Lotniczego Zielona Góra – Babimost. Jeśli zestawimy dane z pierwszego kwartału poprzedniego roku i roku 2018 zielonogórskie lotnisko także ma się czym pochwalić.

W marcu tego roku Port Lotniczy Zielona Góra Babimost obsłużył 2191 pasażerów. To znacząca zmiana na plus w porównaniu z marcem zeszłego roku (951 osób) i liczba bliska tej, jaką w 2017 roku lotnisko w województwie lubuskim zanotowało w podsumowaniu całego pierwszego kwartału.

W 2017 roku, w miesiącach styczeń – marzec, z usług portu w Babimoście skorzystały łącznie 2233 osoby. W analogicznym okresie tego roku Port Lotniczy Zielona Góra – Babimost gościł 5596 pasażerów, co oznacza wzrost o 150 procent. To kolejny jużprzyrost liczby klientów odnotowany w ostatnim czasie przez lotnisko położone w rejonie Zielonej Góry, które w ostatnich miesiącach swoją ofertę uzupełniło o kolejne atrakcje.

W marcu, z Portu Lotniczego Zielona Góra – Babimost, można było wybrać się czarterem, wraz z koszykarską drużyną mistrzów Polski Stelmetem Eneą BC, na mecz Ligi Mistrzów z AS Monaco.

Port Lotniczy Zielona Góra – Babimost w ostatnim czasie zadbał także o zwiększenie jakości obsługi pasażerów, przeprowadzając modernizację sortowni bagażu.

Dodajmy, że również w marcu tego roku, na płycie lotniska w Babimoście, zarządzono koordynowane przez Sztab Policji KWP w Gorzowie Wielkopolskim, kilkugodzinne szkolenie dla lubuskich oddziałów prewencji.

Za nami kolejny, bardzo dobry okres w historii Lotniska Chopina. W pierwszym kwartale 2018 roku warszawski port obsłużył 3,4 mln pasażerów. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku jest to liczba o 15 proc. wyższa (od stycznia do marca 2017 r. ze stołecznego lotniska skorzystały niecałe 3 mln osób).

W marcu na Lotnisku Chopina odprawiono ok. 1,2 mln podróżnych. Od początku roku w ruchu międzynarodowym uczestniczyło ponad 3 mln osób (wzrost o 20 proc.), a w ruchu krajowym 373 tys. Dane te pokazują m.in., że pozycja warszawskiego lotniska jako atrakcyjnego punktu przesiadkowego w tej części Europy nieustannie wzrasta.

Wszystko wskazuje też na to, że pozytywny trend powinien utrzymywać się w kolejnych miesiącach. Tym bardziej że w sezonie letnim, do lipca 2018 r., Lotnisko Chopina będzie dysponować ośmioma nowymi trasami regularnymi (razem oferowane będą 122) – do Bordeaux (Wizz Air), a także Norymbergi, Kowna, Skopje, Hanoweru, Zaporoża, Singapuru oraz Dubrownika. Ostatnich siedem nowych tras obsługiwać będzie LOT i zapewniać dogodne przesiadki na całej swojej siatce dostępnej z Lotniska Chopina.

Do tego dojdzie dziewięć nowych połączeń czarterowych (łącznie oferowanych będzie 77): Djerba, Limnos, Gazipasa, Konstanca, Monastyr, Ohryda, Piza, Reus i Sewilla.

Lotnisko Chopina ani na chwilę nie zwalnia tempa rozwoju. Nasz port konsekwentnie umacnia się na pozycji lidera w regionie – mówi Hubert Wojciechowski, Dyrektor Biura Marketingu i PR Lotniska Chopina. - W okresie styczeń-marzec liczba obsługiwanych pasażerów wzrosła o blisko 15 procent w porównaniu z rokiem 2017, a udział pasażerów tranzytowych zbliża się do poziomu 30 procent. Potwierdza to dynamicznie rosnący potencjał przesiadkowy regionu Europy Środkowo-Wschodniej i potrzebę budowy dużego portu przesiadkowego w tej części Europy – dodaje Hubert Wojciechowski.

 

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Najlepsze miejsca na wielkanocne wyjazdy

Budapest Vajdahunyad-Burg

Coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnej formy spędzania świąt Wielkiej Nocy, decydując się spędzić je poza domem – to dobry czas, aby pobyć z najbliższymi w miłej scenerii.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze miejsca na wiosenne wycieczki

toskaniaWiosna to doskonała pora, aby spędzić urlop za granicą. Przemęczeni pracą i niekończącą się zimą marzymy o nastaniu słonecznej wiosny. Warto więc wyjść jej naprzeciw.

Czytaj Więcej >>

Artykuły wybrane losowo

Wietnam w pięciu smakach

DSC_0561.jpg

Stare Miasto w Hội An na północnym brzegu rzeki Thu Bồn

©POLKA TRAVEL/MAJKA SZURA

 


MAGDALENA BARTCZAK

 

Wietnamczycy tworzą jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych mieszkających w Polsce. Jeśli wierzyć aktualnym statystykom, ich populacja w naszym kraju sięga dziś ponad 50 tys. osób. Mimo tego wydaje się, że większość Polaków nadal niewiele wie o tym narodzie oraz jego fascynującej ojczyźnie, pełnej kontrastów i emanującej zauważalną na każdym kroku energią. 

Więcej…

Australia – świat do góry nogami

LIDIA MIKOŁAJEWSKA

 

<< Gdy w 2006 r. hinduski reżyser Harry Baweja kręcił sceny do filmu „Love Story 2050”, przyznał w wywiadzie, że południe Australii stanowi znakomity plener zdjęciowy do jego obrazu. Właśnie tu znalazł wszystko to, czego potrzebował: wielkie miasto i małe miasteczko, czerwoną pustynię i słone jezioro, a nawet piękną wyspę. A to przecież jedynie część tego, co ma nam do zaoferowania ten najmniejszy i najbardziej odmienny kontynent świata. Witajcie po drugiej stronie globu! >>

FOT. TOURISM AUSTRALIA IMAGE GALLERY

Dwunastu Apostołów - wapienne kolumny w Parku Narodowym Port Cambell

 

Trzeba przyznać, że w Australii jest coś urzekającego i fascynującego. To prawdziwie filmowy kraj – ogromne i dzikie przestrzenie, ciągnące się po horyzont drogi i bezdroża, piaszczyste plaże i lasy deszczowe, nasłonecznione stoki i pastwiska czy wypalone pustynie… Na dodatek tylko tu ewolucja ssaków przebiegła inaczej niż na całej planecie, dzięki czemu rozwinęły się i przetrwały do naszych czasów gatunki stekowców i torbaczy – dziobaki, kolczatki, wombaty, koale czy kangury.

Więcej…

Fotografowanie przyrody

Mandryl barwnolicy (Gabon)
IMG 8889

Jenot azjatycki (Polska, Warmia)

Jenot

ROBERT GONDEK

www.szczytyafryki.pl

Podróżuję po różnych zakątkach naszego globu od ponad dwudziestu lat. Najchętniej wyjeżdżam do Afryki, ale nie tylko tam. Odwiedziłem już ponad pięćdziesiąt państw na całym świecie, w tym siedemnaście właśnie na tym kontynencie. Lubię chodzić po górach. W trakcie swoich wyjazdów skupiam się na przyrodzie. Fotografuję ptaki, zwierzęta i krajobrazy. To moja wielka pasja.

Więcej…