Święta Wielkanocne spędzone w Południowym Tyrolu to okazja do rodzinnego wypoczynku i wspólnego poznawania nowych zwyczajów. Polakom święta kojarzą się ze święceniem pokarmów (93%), świątecznymi ciastami (81%), śmigusem-dyngusem (80%) czy malowaniem pisanek (75%)*.

A jak spędzają Wielkanoc mieszkańcy Wschodnich Alp? Przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje, poznają Państwo podczas świątecznego pobytu  na farmach związku Roter Hahn. Zapraszamy!

Przygotowania do świąt rozpoczynają się w Niedzielę Palmową. Tego dnia warto wstać
z łóżka jak najwcześniej. Osoba, która obudzi się jako ostatnia zyska miano „palmowego osła”. Bardzo popularną zabawą są artystyczne zmagania najmłodszych, którzy z oliwnych
i wierzbowych gałązek oraz kolorowych wstążek przygotowują palmy. Wygrywa ten, komu uda się stworzyć najwyższą palmę. Wielki Czwartek to dzień, kiedy w tradycyjny sposób przy pomocy łupin cebuli, mieszanek ziół i kwiatów mieszkańcy Południowego Tyrolu farbują kurze jaja. Święcenie pokarmów, podobnie jak w Polsce odbywa się w Wielką Sobotę.

Świętowanie rozpoczyna Niedziela Wielkanocna, której tradycje nieco różnią się od tych znanych Polakom. Bitwy na pisanki angażują całą lokalną społeczność, szczególnie dzieci. Jednak najbardziej wyczekaną przez najmłodszych atrakcją jest poszukiwanie ukrytych przez „wielkanocnego zająca” słodyczy i innych drobnych niespodzianek. Zabawa często przybiera formę zawodów, podczas których rodzice kibicują swoim dzieciom i zachęcają do dalszych poszukiwań.

Tradycyjnym zwyczajom towarzyszą również regionalne specjały. Na stołach niepodzielnie królują pisanki, tradycyjnie przygotowane wędliny i chrzan. Charakterystycznym dla tego regionu przysmakiem jest ręcznie formowany chleb pszenny z anyżem i ciasta w kształcie kurczaków i królików. Świąteczne potrawy w gospodarstwach Roter Hahn przygotowywane są w oparciu o tradycyjne receptury i z wykorzystaniem naturalnych produktów (w dużej części pochodzących z domowych gospodarstw farmerów).

Wielkanoc w Południowym Tyrolu to nie tylko doskonała okazja do wspólnego celebrowania świąt, ale także szansa na rodzinny wypoczynek, zarówno dla tych, którzy marzą o błogim lenistwie, jak i wszystkich tych, którzy chcieliby uniknąć przedświątecznej gorączki i spędzić święta wypoczywając aktywnie. Po szczegóły zapraszamy na: www.redrooster.it/en/

 

*Według badania przeprowadzonego przez CBOS,  marzec 2012

Druskienniki – ulubione miejsce Józefa Piłsudskiego

DRUSKIENNIKI - to największe i jedno z najpiękniejszych uzdrowisk litewskich. Uzdrowisko czynne jest cały rok, znajduję się na południu Litwy, 60 km od granicy Polski, w środku największego kompleksu leśnego na Litwie. Miasto Druskienniki otoczone jest niezniszczalną przyrodą, miejscami jeszcze dziewiczą.      więcej>>

KIEJDANY (Kedainiai) – SIEDZIBA RADZIWIŁŁÓW

 

Litwa to nie tylko Wilno, Druskienniki, parki narodowe i inne często odwiedzane przez polskich turystów miejsca. Na Litwie jest wiele miejsc o niezwykle ciekawej historii, które również warte są odwiedzenia. Do takich miejsc należą np. Kiejdany. Położone nad Niewiażą Kiejdany to jedno z najstarszych miast Litwy wspominane w kronikach Długosza. Kiejdany znajdują się w odległości ok. 60 km od Kowna i 150 km od Wilna.

więcej>

Artykuły wybrane losowo

Ale Meksyk!

ROBERT PAWEŁEK

 

  FOT. MEXICO TOURISM BOARD

<< W promieniach gorącego tropikalnego słońca podróżnicy wyruszają przez półwysep Jukatan śladami dawnej cywilizacji Majów. Gdzieś tutaj praktykowano tajemnicze obrzędy. Układ gwiazd i planet decydował o życiu tysięcy ludzi. Dziś wspaniałym piramidom schodkowym, zamiast ołtarzy ofiarnych, towarzyszą stragany z pamiątkami. W głębi dżungli kuszą nurków fascynujące podziemne jaskinie – cenoty. A na strudzonych wędrowców czekają miękkie złote piaski Riwiery Majów (Riviera Maya). Czy można sobie wyobrazić lepszą wyprawę? >>

 

Na pierwszy rzut oka półwysep Jukatan wydaje się płaski jak… tortilla. W zdecydowanej większości wznosi się zaledwie kilka metrów nad poziomem morza. Z lotu ptaka widać niewysokie lasy tropikalne i sawanny przecięte prostymi jak strzała drogami. W pasie nadmorskim królują namorzyny. Ten z pozoru mało urozmaicony widok nie zapowiada wielkich atrakcji, jakie tu na nas czekają...

Więcej…

Woda i wino na północy Węgier

NOÉMI PETNEKI

 

<< Coraz popularniejsze wyjazdy do luksusowych hoteli SPA wcale nie muszą oznaczać dni wypełnionych jedynie seriami zabiegów. Ciekawą propozycją dla osób chcących się zrelaksować i uzupełnić zapasy energii niezbędnej do zmagania się z codzienną rzeczywistością są zagraniczne wycieczki do uzdrowisk i centrów wellness. W Europie wiele takich ośrodków znajdziemy na Węgrzech. Kraj naszych bratanków nie od dziś wie, jak wykorzystać swoje dobra naturalne i przyciągnąć jak najwięcej gości z całego świata. >>

Za najpopularniejsze miasta północno-wschodniego regionu państwa Madziarów uchodzą niewątpliwie Miszkolc (Miskolc), Eger oraz Tokaj. Każde z nich ma zupełnie inny charakter i w równym stopniu zasługuje na odwiedzenie. Ten rejon to również zielone lasy Gór Bukowych (Bükk-hegység), łagodne pasma wzgórz Czerhat (Cserhát) czy szczyty Mátry z najwyższym punktem Węgier – Kékes (1014 m n.p.m.). Tuż przy słowackiej granicy leży natomiast podziemne królestwo krasowe z jaskiniami jak z bajki.

Więcej…

Z wizytą na rajskim Zanzibarze

EWA WORSOWICZ

                                                                                    

Afryka od lat fascynuje podróżników z całego świata. To kontynent pełen kontrastów – jego wybrzeże oblewają szmaragdowy Ocean Indyjski i błękitny Atlantyk, rajskie plaże pokrywa biały jak mąka piasek, wśród krytych strzechą z palmowych liści domków dla gości unosi się atmosfera błogiego relaksu, a jednocześnie wielu Afrykańczyków żyje w biedzie i nie ma szans na polepszenie swojej sytuacji. Właśnie za te skrajności Czarny Ląd można kochać lub go nienawidzić.

Więcej…