Emirates, jedna z największych międzynarodowych linii lotniczych na świecie, świętują szóstą rocznicę otwarcia połączenia Dubaj-Warszawa. Od inauguracyjnego rejsu w lutym 2013 roku linie przewiozły na trasie ponad 1,1 mln pasażerów w ramach 2,1 tys. lotów w obie strony. Przewoźnik oferuje polskim pasażerom codzienne połączenie bezpośrednie realizowane przez samolot szerokokadłubowy Boeing 777-300ER.

 

  • Linie przewiozły na trasie Dubaj-Warszawa i z powrotem ponad 1,1 mln pasażerów
  • Grupa Emirates zatrudnia ponad 780 Polaków
  • W ofercie pokładowej znajduje się 40 polskich filmów i albumów muzycznych oraz menu inspirowane kuchnią regionalną

 

- Szósta rocznica uruchomienia lotów do Warszawy to dla Emirates wyjątkowa data. Polska jest dla nas bardzo ważnym rynkiem i cieszymy się na dalszą ścisłą współpracę z partnerami, aby zapewnić wyjątkową obsługę naszym klientom i wspierać krajowy rozwój handlu i turystyki – powiedział Maciej Pyrka, Country Manager Emirates na Polskę.

 

Na przestrzeni ostatnich lat loty Emirates do Warszawy stwarzały nowe możliwości dla biznesu, handlu i turystyki oraz wzmacniały więzi między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Polską. Grupa Emirates zatrudnia przeszło 780 Polaków, w tym ponad 640 członków personelu pokładowego i 9 pilotów.

 

Linie Emirates SkyCargo przewiozły na trasie ponad 35 mln ton ładunku, w tym towarów importowanych takich jak odzież, artykuły elektroniczne, sprzęt medyczny i produkty łatwo psujące się, m.in. ryby tropikalne. Do najważniejszych produktów eksportowanych należą leki, części samochodowe, kosmetyki i produkty higieny osobistej oraz produkty łatwo psujące się takie jak świeże owoce.

 

Początkowo połączenie realizował Airbus A330, jednak ze względu na rosnące zapotrzebowanie przewoźnik wprowadził na trasie Boeinga 777-300ER, który może przewieźć do 428 pasażerów. Linie Emirates oferują polskim pasażerom bezpośrednie loty do Dubaju, a stamtąd do przeszło 150 kierunków w rozbudowanej siatce połączeń przewoźnika.

 

Na pokładzie pasażerowie mają do wyboru 4 tys. kanałów rozrywkowych w systemie ice, w tym 40 polskich albumów muzycznych i filmów takich jak Podatek od miłości czy Pewnego razu w listopadzie. Obsługę na najwyższym poziomie gwarantuje wielonarodowy personel pokładowy złożony z 23 tys. przedstawicieli 135 krajów mówiących w przeszło 60 językach. We wszystkich klasach pasażerom przysługuje bezpłatny pakiet 20 MB danych pokładowego Wi-Fi, który zapewni im kontakt z rodziną i przyjaciółmi w czasie lotu.

 

Samolot rejsu nr EK179 Emirates wyrusza z Dubaju o 8.05 i ląduje w Warszawie o 11.20* czasu lokalnego. Lot powrotny EK180 z Warszawy rozpoczyna się o 13.25* z lądowaniem w Dubaju o 22.05 czasu lokalnego. *Według zimowego rozkładu lotów

 

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Ale Meksyk!

ROBERT PAWEŁEK

 

  FOT. MEXICO TOURISM BOARD

<< W promieniach gorącego tropikalnego słońca podróżnicy wyruszają przez półwysep Jukatan śladami dawnej cywilizacji Majów. Gdzieś tutaj praktykowano tajemnicze obrzędy. Układ gwiazd i planet decydował o życiu tysięcy ludzi. Dziś wspaniałym piramidom schodkowym, zamiast ołtarzy ofiarnych, towarzyszą stragany z pamiątkami. W głębi dżungli kuszą nurków fascynujące podziemne jaskinie – cenoty. A na strudzonych wędrowców czekają miękkie złote piaski Riwiery Majów (Riviera Maya). Czy można sobie wyobrazić lepszą wyprawę? >>

 

Na pierwszy rzut oka półwysep Jukatan wydaje się płaski jak… tortilla. W zdecydowanej większości wznosi się zaledwie kilka metrów nad poziomem morza. Z lotu ptaka widać niewysokie lasy tropikalne i sawanny przecięte prostymi jak strzała drogami. W pasie nadmorskim królują namorzyny. Ten z pozoru mało urozmaicony widok nie zapowiada wielkich atrakcji, jakie tu na nas czekają...

Więcej…

Madagaskar a sprawa polska

MAREK RACHOŃ

www.e-rachon.pl

Wyobraźcie sobie egzotyczny kraj, oddalony od Warszawy o jakieś 10 godzin lotu, gdzie pół Polski z całymi rodzinami wyrusza co roku na wakacje. Do tego bez przerwy świeci tam słońce i jest przyjemnie ciepło… Wyobraźcie sobie ląd, na którym tubylcy o skórze w kolorze przypieczonego chleba mówią po polsku. Takim miejscem mógł być Madagaskar. Oczywiście, gdyby historia potoczyła się nieco inaczej. Gdyby Francuzi w latach 30. ubiegłego wieku przekazali nam tę wyspę, a naszym rodakom udało się ją skolonizować. Mielibyśmy wówczas w Afryce trochę polskiej kultury i kuchni, na plażach swojsko brzmiące napisy, a w głębi lądu przewodników posługujących się językiem Miłosza i Gombrowicza. Nasze narodowe linie lotnicze obrałyby Madagaskar za jeden ze swoich głównych wakacyjnych kierunków, a dzieci w szkole uczyłyby się historii tego kraju. Szkoda wam trochę? Bo mnie tak.

Madagaskar ma jednak jeden polski akcent. Chodzi tu o Maurycego Beniowskiego (1746–1786). Malgasze obwołali go w 1776 r. królem wyspy. Chociaż urodził się w Verbó (obecnie słowackie miasteczko Vrbové), na terenie ówczesnych Węgier, uważał się za Polaka, co podkreślał w swoim Pamiętniku.  

Więcej…

Mongolia – podróż po nieskończoności

ALICJA ŁUKOWSKA


<< „Rozsuwało się zamek namiotu albo otwierało drzwi jurty i zaraz za progiem zaczynało się coś w rodzaju nieskończoności” – opowiada o podróży po Mongolii Andrzej Stasiuk w eseju „Poziomo” wydanym na łamach „Tygodnika Powszechnego” w 2011 r. W jego kontynuacji pt. „Na zachód” pisał, że mongolski step to „przestrzeń, która nie stawia oporu”. Właśnie aby zobaczyć te rozległe, puste i niekończące się obszary, jedzie się do tego kraju. Przebywanie na ogromnym, nieograniczanym przez nic terenie, oddychanie pełną piersią wonnym stepowym powietrzem i wpatrywanie się w daleki, niezasłonięty żadnymi przeszkodami horyzont to niezwykłe doświadczenia dla mieszkańców gęsto zaludnionej, zabudowanej i obsadzonej drzewami Europy. >>

Więcej…