Rok 2018 pod względem turystycznym zdecydowanie należy do Turcji. Kraj ten utrzymuje się na 2. pozycji w aktualnym rankingu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, przygotowanego na podstawie danych z najpopularniejszego wśród polskich touroperatorów systemu do rezerwacji – MerlinX[1].

Turcja, po słabszych sezonach 2015 i 2016, znów wraca do gry, jako jeden z najchętniej wybieranych krajów na spędzenie wakacji. Biura podróży notują aż 43 proc. wzrost zainteresowania ich usługami. Wynika to ze zwiększającego się przekonania, że korzystanie z profesjonalnie przygotowanych wycieczek jest bardziej opłacalne niż organizacja wyjazdu wakacyjnego na własną rękę[2]. Raport PZOT podaje, że tego lata popularność Turcji w stosunku do sezonu 2017 wzrosła o ponad 151 proc.[3]! Turcja przyciąga turystów przede wszystkim doskonałym stosunkiem ceny do jakości oferowanych usług, zwłaszcza w porównaniu z wygórowanymi cenami ofert krajowych. O tym, co proponuje przyjezdnym ten wspaniały kraj mówi Volkan Akgül, Radca ds. Kultury i Informacji Ambasady Turcji w Polsce.

 

Rajskie krajobrazy

Turcja dla każdego rodzaju turysty ma ciekawą ofertę wakacyjną. To obowiązkowe do odwiedzenia miejsce dla każdego miłośnika zapierających dech w piersiach krajobrazów. – Kapadocja jest jednym z tych miejsc, których widoku nie zapomina się do końca życia. Drążone w skałach budowle wyglądają jak z innej galaktyki. Dodatkowa atrakcja to lot balonem, który jest bardzo popularną rozrywką w Kapadocji. Z powietrza jej ogrom i niecodzienny wygląd robi jeszcze większe wrażenie – mówi Volkan Akgül. Fanów pięknych, piaszczystych plaż zadowoli z kolei cała Riwiera Turecka, a w szczególności miejscowości: Alanya, Antalya, Belek, Side, Kaş, Marmaris i Bodrum. Poza plażami to także kurorty doskonale przygotowane na turystów pod względem zaplecza hotelowego, restauracji i dyskotek, jak również atrakcji dla dzieci.

 

Historia na każdym kroku

Turcja to także cel podróży entuzjastów historii. Już sam Stambuł oferuje pod tym względem ogrom atrakcji, poczynając od Pałacu Sułtańskiego Topkapı, przez znany na całym świecie Błękitny Meczet. Niedawno zostało także otwarte stworzone z wielkim rozmachem Muzeum Troi, w którym można kompleksowo zapoznać się z 5000 lat historii cywilizacji trojańskiej – opowiada Volkan Akgül. – Turcja to więc wymarzony kraj na spędzenie urlopu, bo każdy, nawet najbardziej wymagający urlopowicz, znajdzie tu coś dla siebie. Poza tym w naturze Turków leży gościnność i życzliwość, a to także jest bardzo ważne dla turystów – dodaje radca.

Słoneczna pogoda, aromatyczna kuchnia i moc atrakcji to rzeczy, które przyciągają podróżujących do Turcji. Stabilizująca się sytuacja polityczna to dodatkowa okoliczność, która z pewnością będzie miała wpływ na zwiększenie zainteresowania tą destynacją wśród Polaków.

 

[1] 26/2018 raport PZOT do ściągnięcia: http://www.pzot.pl/index.php?module=cms/files&group=Raporty%20PZOT

[2] https://www.travelplanet.pl/blog/raport-podroznika-2018/

[3] 26/2018 raport PZOT do ściągnięcia: http://www.pzot.pl/index.php?module=cms/files&group=Raporty%20PZOT

Ponad 2000 lotów w obie strony między Warszawą a Dubajem

 
Emirates, największe międzynarodowe linie lotnicze na świecie, z końcem czerwca br. osiągnęły liczbę miliona przewiezionych pasażerów pomiędzy Warszawą a Dubajem i z powrotem. Niecałe pół roku temu linie świętowały 5. rocznicę obecności na polskim rynku. W chwili uruchomienia lotów w lutym 2013 roku Warszawa została 129. kierunkiem w międzynarodowej siatce połączeń przewoźnika, która obecnie obejmuje 161 kierunków w 86 krajach.

Trasa WAW-DXB-WAW odnosi sukcesy i ma dobre wskaźniki wypełnienia miejsc. Cieszymy się z tak dynamicznego rozwoju, ale przede wszystkim jesteśmy dumni z tego, że wyjątkowe doświadczenie i wysokiej jakości usługi, które świadczymy, spotkały się z uznaniem naszych pasażerów. Od lat  nieustannie staramy się oferować naszym klientom najlepszy produkt i bogatą siatkę połączeń za pośrednictwem  portu macierzystego Emirates w Dubaju – powiedział Maciej Pyrka, Country Manager Emirates na Polskę.

Usługi oferowane przez Emirates są regularnie nagradzane. W tym roku Emirates już po raz 14. z rzędu otrzymały nagrodę za najlepszy system rozrywki pokładowej w prestiżowym plebiscycie Skytrax World Airline Awards. Przewoźnik zdobył także wyróżnienie za najwyższą jakość obsługi personelu pokładowego na Bliskim Wschodzie. Zespół Emirates to mieszanka 135 narodowości, a linie obecnie zatrudniają ponad 600 Polaków. Niedawno odbyły się spotkania rekrutacyjne dla członków załogi pokładowej i pilotów w Warszawie, Katowicach i Krakowie, a w sierpniu planowane są kolejne spotkania w Warszawie i Wrocławiu.
Emirates łączy ludzi w ramach siatki ponad 160 kierunków poprzez swój port macierzysty w Dubaju. Najpopularniejsze kierunki z Polski, do których latają pasażerowie Emirates to: Chiny, Tajlandia, Australia, Indie, Indonezja czy wyspy Oceanu Indyjskiego. W kwietniu tego roku flydubai zainaugurowały codzienne, bezpośrednie połączenie z Krakowa. Na mocy  porozumienia code-share z Emirates w siatce obu linii  znajduje się ponad 200 miejsc na świecie. Partnerstwo to stanowi ogromną wartość, jaką komplementarne modele obu firm mogą przynieść klientom, każdej linii z osobna i Dubajowi. Przy rezerwacji łączonej w ramach porozumienia code-share pasażerowie Emirates, w cenie biletu na loty obsługiwane przez flydubai, otrzymają posiłki i limity bagażu rejestrowanego obowiązujące w Emirates w klasach biznes i ekonomicznej.
Trasa WAW-DXB jest obsługiwana Boeingiem 777-300ER o dużej zdolności przewozowej. Jest to największy samolot latający z/do Polski w historii lotnictwa cywilnego. W letnim rozkładzie lotów samolot Emirates rejsu EK179 z Dubaju do Warszawy startuje o 8.10, lądując w Warszawie o 12.15 czasu lokalnego. Rejs powrotny EK180 z Warszawy rozpoczyna się o 15.00 z lądowaniem w Dubaju o 22.45 czasu lokalnego. Więcej informacji na temat lotów Emirates znajduje się na stronie www.emirates.com

Warto zarezerwować sobie czas w dniach 22-24 listopada, by odwiedzić Targi TT Warsaw. W Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbędzie się 26 już edycja tej cieszącej się wielką popularnością imprezy. Przez trzy dni Pałac będzie tętnił życiem, a wielobarwny i wielokulturowy show przyciągnie jak zwykle liczną publiczność. W jednym miejscu zmieści się w tym czasie prawie cały świat. W zeszłym roku stoiska blisko 500 wystawców z 53 krajów odwiedziło ponad 20 000 zwiedzających. Jubileuszowa 25. edycja była przyczynkiem do sentymentalnego spojrzenia w przeszłość, ale tym razem będzie można zobaczyć, jak wygląda nie tylko teraźniejszość, ale przede wszystkim przyszłość turystyki. I chociaż jeszcze niedawno nie brakowało sceptycznych głosów, to turystyka ma się nie tylko dobrze, ale wręcz znakomicie. Będzie okazja przekonać się o tym podczas TT Warsaw.

 

Podróże małe i duże

Gościem specjalnym TT Warsaw będzie Janek Mela, najmłodszy w historii zdobywca biegunów – północnego i południowego w ciągu jednego roku. Trudno uwierzyć, że dokonał tego wyczynu, pomimo, iż w wieku 13 lat stracił rękę i nogę. Jest założycielem fundacji „Poza Horyzonty”, która pomaga potrzebującym spełniać marzenia. Swoje marzenia spełniają także inni goście TT Warsaw, podróżnicy, którzy będą się dzielić wrażeniami ze swoich wojaży i przybliżać gościom targów bardziej i mniej odległe zakątki świata.

 

Wystawcy z całego świata

Kilkuset wystawców, reprezentujących pięć kontynentów, sprawi, że niczym za pomocą teleportera goście targów, przekraczając próg Pałacu Kultury i Nauki, przeniosą się w inne rejony świata. Z Europy do Azji, z Azji do Ameryki Południowej, stamtąd do Afryki czy Ameryki Północnej. Feeria barw, egzotyczne zapachy i smaki, wielojęzyczny gwar oraz widoczny na twarzach uśmiech, uniwersalny i niewymagający tłumaczenia. To recepta na jesienną chandrę, na zawarcie nowych znajomości, spotkanie przyjaciół. To magiczne miejsce, które odkrywa nowe perspektywy i sprawia, że świat staje otworem przed poszukiwaczami przygód.

 

Ważni patroni dla ważnych targów

Nie od dziś wiadomo, że lista osób obejmujących imprezę swoim patronatem świadczy o jej wadze i znaczeniu. Targi TT Warsaw zapracowały na swoją renomę przez minione 25 lat. Trudno się wiec dziwić, że Patronat Honorowy nad imprezą objęli Witold Bańka - Minister Sportu i Turystyki, Jan Ardanowski - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ireneusz Raś - Przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, Adam Struzik - Marszałek Województwa Mazowieckiego, Robert Andrzejczyk - Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej i Paweł Niewiadomski - Prezes Polskiej Izby Turystyki.

 

Nowy partner merytoryczny

Jaki co roku targi TT Warsaw będą mogły również poszczycić się znaczną liczbą poważnych partnerów. W tym roku pojawi się też nowy i to z najwyższej półki. ECTAA, czyli Europejska Organizacja Związków Biur Podróży Unii Europejskiej, nie tylko została partnerem tytularnym, ale zorganizuje specjalne seminarium adresowane do branży.

 

Ciekawe konferencje branżowe

Skoro już o wydarzeniach towarzyszących mowa, to jak zwykle sala będzie pełna po brzegi podczas organizowanej przez „Rzeczpospolitą” konferencji poświęconej turystyce wyjazdowej. Nie zabraknie też propozycji związanych z turystyką przyjazdową i krajową oraz promocją Polski, a także licznych prezentacji gości zagranicznych.

 

Atrakcyjne konkursy

Konkursy „Homo Turisticus” oraz Fair Play Turystyki Polskiej „Kryształowy Globus” to już targowa tradycja. W tym roku dołączy do nich zupełnie nowy konkurs promujący turystykę aktywną – „AcTTive”, który wyłoni zwycięzców w kategoriach „Kraj” i „Zagranica”. Już wiadomo, że jury będzie miało twardy orzech do zgryzienia, bo będzie z czego wybierać.

 

Miejsce w sercu Warszawy

Wszyscy podróżnicy wiedzą jak ważna jest dobra miejscówka. W tym wypadku doprawdy trudno o lepszą. Wystawcy i odwiedzający entuzjastycznie przyjęli targowy powrót do korzeni. Podobnie jak w roku ubiegłym targi TT Warsaw odbędą się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, Plac Defilad 1.

 

Dobra pora na targi

Moment, kiedy jest jeszcze czas na zaplanowanie zimowego wypoczynku, ale też pora, by pomyśleć o planowaniu letnich wyjazdów, zwłaszcza w ofercie first minute. Niezależnie, jaka będzie pogoda na zewnątrz, na targach na pewno będzie gorąco. 26. Międzynarodowe Targi Turystyczne TT Warsaw zaplanowano na 22-24 listopada 2019 r. Ten termin trzeba już teraz wpisać do kalendarza.

Wyszukiwarka KAYAK.pl przygotowała analizę opłat pobieranych przez tanie linie lotnicze za dodatkowe usługi i zdradza, których z nich najlepiej unikać, aby nie zrujnować portfela.
 
  • Pasażerowie, którzy podczas rezerwacji zrobią drobny błąd w imieniu lub nazwisku, jeśli zauważą go dopiero na lotnisku, będą musieli zapłacić za korektę nawet do 760 zł.
  • Nadanie bagażu do luku może podnieść cenę biletu nawet o 692 zł w jedną stronę.
  • Bilet dla niemowlęcia bywa cztery razy droższy od biletu dorosłego pasażera.
 
Dzięki tanim przewoźnikom świat dla wielu stanął otworem. Polacy mogą znaleźć tanie loty w cenach zaczynających się już od kilkunastu złotych. Moment nieuwagi może jednak o niebo podnieść końcową kwotę na bilecie: wybór miejsca na pokładzie, bagaż rejestrowany czy zmiana danych to bowiem dodatkowy koszt rzędu nawet kilkuset złotych! KAYAK.pl przeanalizował oferty najpopularniejszych tanich linii lotniczych i przygotował zestawienie usług, których podróżni powinni wystrzegać się najbardziej.
 
Literówka o wartości 760 zł!
Sądząc po liczbie obsługiwanych pasażerów, Ryanair jest jedną z ulubionych linii lotniczych Polaków. Nic w tym dziwnego – na stronie przewoźnika można znaleźć bilety już za 29 zł. Należy jednak pamiętać o opłatach za dodatkowe usługi, które bezlitośnie mogą obciążyć portfel podróżujących. Najkosztowniejsza może okazać się… literówka. Aby ją poprawić lub zmienić nazwisko na bilecie, pasażerowie irlandzkiego przewoźnika zapłacą aż 760 zł, jeśli błąd zauważą dopiero na lotnisku. Oznacza to, że korekta danych, może być 26 razy droższa niż sam lot!
W przypadku Norwegian Air Shuttle, cena biletu po uwzględnieniu opłaty za zmianę imienia może wzrosnąć o 432 zł. Wyjątkami w tej kategorii są EasyJet i WizzAir, które wykazują się dużą wyrozumiałością i pozwalają na bezpłatne skorygowanie literówki. Jednak każda większa lub całkowita zmiana danych personalnych w przypadku węgierskiego przewoźnika to koszt rzędu 201 zł, zaś w EasyJet – 275 zł.
 
Bagaż na wagę złota
Podróżowanie jedynie z bagażem podręcznym nie jest niemożliwe. Dla niektórych jednak duża walizka jest koniecznością i zapewne te osoby doskonale wiedzą, że wybierając tanie linie lotnicze, będą musiały dodatkowo zapłacić za taki luksus. Koszty nadania walizki mogą jednak wydać się zaskakująco wysokie nawet osobom, które spodziewają się dodatkowych opłat. Podróżni, którzy planują lot z Norwegian Air Shuttle, muszą liczyć się z jednymi z najwyższych cen bagażu rejestrowanego – u norweskiego przewoźnika mogą one osiągać nawet do 692 zł na międzynarodowych lotach łączonych. Drugie miejsce na tym niechlubnym podium zajmuje WizzAir, który pobiera do 372 zł za 32-kilogramowy bagaż, czyli ponad 20 razy więcej niż najtańszy bilet, jaki można znaleźć na stronie przewoźnika.
Decyzja o dodatkowej walizce podjęta na ostatnią chwilę również nie sprzyja oszczędnościom. W przypadku dodania bagażu do rezerwacji dopiero na lotnisku, zamiast wykupienia takiej opcji wcześniej, EasyJet pobiera opłatę 225 zł, a Ryanair – do 270 zł.
 
Miejsce przydzielone automatycznie to oszczędność nawet 150 zł
Zarówno osoby podróżujące w grupie, jak i pasażerowie, których natura obdarzyła długimi nogami, są wdzięczni liniom lotniczym za możliwość wyboru miejsca w samolocie. WizzAir oferuje taką usługę od nieco powyżej 4 zł (1€), jednak cena może osiągnąć też zawrotną kwotę 223 zł. Jak pokazuje analiza, nie tylko u tego przewoźnika za takie udogodnienie trzeba słono zapłacić. Pasażerowie Ryanaira, którzy sami chcą zdecydować, gdzie będą siedzieć w trakcie lotu, muszą się liczyć z dodatkowym kosztem 56 zł. W Norwegian Air Shuttle zapłacą do 125 zł, zaś w EasyJet – nawet do 150 zł.
 
Czas to pieniądz  
Wszyscy popełniają błędy, ale czasami cena, jaką trzeba za nie zapłacić może wydać się wygórowana. Pasażerowie, którzy pomylili godzinę podczas kupowania biletu lub po prostu muszą zmienić datę wyjazdu, nie tylko będą zmuszeni uregulować różnicę w cenie lotu, ale również uiścić dodatkową opłatę. W szczycie sezonu i jeśli do planowanej podróży jest mniej niż 60 dni, pasażerowie linii WizzAir zapłacą do 179 zł. Koszt zmiany daty rezerwacji w EasyJet wyniesie nawet dodatkowe 275 zł, a za to samo Ryanair może pobrać aż 411 zł. Z opłatami sięgającymi 432 zł zdecydowanie najdroższy okazuje się jednak Norwegian Air Shuttle.
 
Niemowlę siedzące na kolanach opiekuna zapłaci za lot więcej niż dorosły?
Coraz więcej rodzin decyduje się na podróżowanie samolotem z niemowlętami. Jednak wbrew przewidywaniom, zabranie dziecka na pokład może kosztować ponad 4 razy więcej niż bilet dorosłego, nawet jeśli podróżuje ono na kolanach opiekuna.
Norwegian Air Shuttle wydaje się być linią najbardziej przyjazną małym podróżnikom. Za dziecko poniżej 2. roku życia, które leci na kolanach opiekuna, przewoźnik pobiera opłatę o wartości 10% ceny biletu dorosłego pasażera. W WizzAir niemowlęta mogą podróżować na kolanach osoby dorosłej w cenie od 36 do 120 zł za lot w jedną stronę. Jeśli jednak cena pełnego biletu jest niższa niż 116 zł (27 €), opłata za dziecko maleje i zrównuje z kosztem biletu opiekuna, co również jest ukłonem w stronę osób wyjeżdżających z maluchami. Z kolei EasyJet pobiera ryczałtowe 110 zł w jedną stronę; podobnie jak Ryanair, który nalicza stałą kwotę 120 zł.
 
Ryanair
Easy Jet
WizzAir
Norwegian Air Shuttle
Opłata za niemowlę
120 zł
110 zł
36-120 zł
10% ceny biletu dorosłego
Wybór miejsca
do  56 zł
do 150 zł
4-223 zł
do 125 zł
Bagaż rejestrowany
do 270 zł
(225 zł online)
do  225 zł
do 372 zł
do 692 zł
Opłata za zmianę imienia
do 760 zł
do 275 zł
201 zł
do 432 zł
Opłata za zmianę lotu
do 411 zł
(plus różnica w cenie biletu)
do 275 zł
(plus różnica w cenie biletu)
do 178 zł
(plus różnica w cenie biletu)
do 432 zł
(plus różnica w cenie biletu)
Najtańszy lot dostępny na stronie
29 zł
48 zł
18 zł
99 zł
Marta Krywult, Rzecznik Prasowy KAYAK.pl, komentuje: „Nie ma wątpliwości, że dzięki konkurencyjnym cenom połączeń tanie linie otworzyły dla wielu możliwość odkrywania świata. O ile podróżnych zadowala pakiet podstawowy, bo – jak pokazuje nasza analiza – za każde udogodnienie Polacy często muszą słono zapłacić. Wiedza o dodatkowych kosztach pobieranych przez przewoźników i wzmożona uwaga podczas rezerwacji mogą uchronić podróżnych przed wieloma niespodziewanymi opłatami. Na stronie KAYAK.pl umożliwiamy naszym użytkownikom wgląd w całkowity koszt biletu lotniczego, w tym również w opłaty za usługi dodatkowe, dzięki temu pasażerowie mogą być pewni, że wybrali najkorzystniejszą opcję podróży”.
 
Uwagi
Analiza powstała w oparciu o informacje dostępne na oficjalnych stronach internetowych linii lotniczych, aktualnych 12 lipca 2018 roku. Ceny podano w PLN lub w przeliczeniu zgodnie z kursem wymiany nbp.pl z 12 lipca 2018 roku. Najtańsze oferty lotnicze podane są zgodnie z promocjami promowanymi na stronach internetowych linii lotniczych w dniu 12 lipca 2018 r. Wszystkie ceny mogły ulec zmianie, mogą się różnić lub nie być dłużej dostępne.
Najpopularniejsze tanie linie lotnicze zostały wybrane według liczby pasażerów obsłużonych w 2017 roku zgodnie z danymi Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Przygotowywane od wielu miesięcy zmiany w Ustawie o transporcie drogowym i czasie pracy kierowców wkrótce mogą wejść w życie. Wbrew obiegowym opiniom, że nowe regulacje są na rękę głównie taksówkarzom i mają uderzyć w kierowców i twórców aplikacji do zamawiania przejazdów, również to środowisko czeka na zmiany i uregulowanie rynku. Zmiany powinny być jednak wprowadzane w sposób przemyślany i dostosowane do obecnych realiów oraz wykorzystywanych technologii.
Nowe regulacje dotyczyć będą w dużej mierze kierowców, którzy obecnie współpracują z twórcami aplikacji pozwalających na zamówienie kierowcy z samochodem, czyli europejskim Taxify i amerykańskim Uberem. Rynek tzw. usług ride-sharingowych
w Polsce rośnie w niezwykle szybkim tempie, co potwierdzać może chociażby fakt, że Taxify, w porównaniu do maja, w czerwcu podwoiło liczbę przejazdów na terenie Polski. Aplikacje ride-sharingowe są odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczeństwa, dla którego oprócz ceny ważny jest czas, możliwość sprawnego zamówienia usługi przy pomocy smartfona i prostej
w obsłudze aplikacji. Nie bez znaczenia jest również fakt, że za przejazd zamówiony przy pomocy aplikacji można rozliczyć się bezgotówkowo, podczas gdy taksówkarze często jeszcze kręcą nosem, gdy klient chce zapłacić kartą.
Rynek przewozu osób wymaga jednak uregulowania, z czym zgadzają się również sami twórcy aplikacji do zamawiania transportu. Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury, obecnie prowadzone są prace nad projektem ustawy, który „stanowi odpowiedź na postulaty dotyczące potrzeby uregulowania działalności podmiotów z branży pośrednictwa przy przewozie osób oraz zjawisko nieuczciwej konkurencji na rynku przewozu osób samochodami osobowymi i taksówkami. Intencją Ministerstwa Infrastruktury jest, aby wszyscy uczestnicy rynku przewozów osób mieli jednakowe prawa i obowiązki, a żadna z grup działających na tym rynku nie była uprzywilejowana np. poprzez niepłacenie podatków, czy prowadzenie działalności gospodarczej bez jej rejestracji”.
Faktyczne zarabianie odsuwa się w czasie
Krystian, właściciel floty samochodów, zauważa, że jedną z pozytywnych zmian proponowanych w ustawie jest unormowanie czasu pracy kierowcy do maksymalnie ośmiu godzin. Jego zdaniem dla indywidualnych kierowców nowe regulacje mogą stanowić kłopot na początku pracy – dotychczas wystarczyło, że mieli ważną polisę OC, sprawny samochód
i działalność gospodarczą, aby mogli rozpocząć pracę. Dodatkowe koszty za licencję czy certyfikat kompetencji zawodowych oraz oczekiwanie na ewentualny egzamin, z pewnością dla wielu osób odsuną w czasie rozpoczęcie pracy. Może to być istotne szczególnie dla bardzo licznej grupy, która chętnie zajmuje się przewozem pasażerów, zamawiających samochód przy pomocy aplikacji – dla imigrantów, szczególnie zza wschodniej granicy. Obecnie w Polsce przebywa ponad 2 mln osób z Ukrainy. Zdaniem Andrzeja Kubisiaka, Dyrektora Zespołu Analiz i Komunikacji w Work Service, przedstawiciele najliczniejszej mniejszości narodowej w Polsce maksymalnie starają się wykorzystać czas, który spędzają w naszym kraju. „Wielu Ukraińców przyjeżdża do Polski na podstawie oświadczenia o powierzeniu pracy, na 6 miesięcy. W tym czasie chcą zarobić jak najwięcej, dlatego jeśli ich pracodawca nie daje im możliwości, aby pracować ponad 8 godzin dziennie, często szukają jeszcze pracy dodatkowej,
m.in. w charakterze kierowcy
” - mówi Kubisiak. W takim wypadku oczekiwanie na wydanie licencji znacznie skróci czas, w którym będą mogli dodatkowo pracować.
 
Wątpliwości związane z egzaminami
Jednym z szeroko dyskutowanych rozwiązań to pozostawienie gminom powyżej 100 tys. mieszkańców decyzji o przeprowadzeniu egzaminu z topografii miasta dla kierowców, którzy chcą zdobyć licencję na przewóz osób. „Rozumiemy konieczność wprowadzenia zmian i od początku obecności Taxify w Polsce staramy się współpracować w tym zakresie z samorządami miast, w których działamy. Jednak przeprowadzanie egzaminów z topografii miasta wydaje się być działaniem nieco archaicznym w sytuacji, kiedy każdy z nas ma w smartfonie GPSa, i dzięki nowym technologiom może poruszać się po mieście sprawnie, omijając korki” – stwierdza Alex Kartsel, Country Maganer Taxify Polska. W związku z egzaminami z topografii miast pojawia się również pytanie o zespoły miejskie, takie jak Trójmiasto czy konurbacja śląska. Tamtejsi kierowcy większość czasu spędzają, jeżdżąc nie tylko mieście, w którym mieszkają bądź mają zarejestrowaną działalność gospodarczą, ale również po okolicznych, pokonując duże odległości. Czy ich będzie obowiązywał egzamin z topografii większej ilości miast, niż jedno?
Stawanie na drodze do rozwoju aplikacji ride-sharingowych blokuje rozwój tak potrzebnych innowacji w biznesie i transporcie. Powinno się ono odbywać jednak właśnie
z poszanowaniem tych innowacji, nowych technologii i oczekiwań pasażerów. Dla samych kierowców fakt, że ich praca zostanie w większym stopniu unormowana ustawą, okazuje się być zdecydowanie na plus. „Będę miał wreszcie spokojniejszą głowę i mniej stresu” – podsumowuje Bartek, który w ten sposób zarabia na życie od kilku miesięcy.

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Najlepsze miejsca do nurkowania na świecie – top 10

MAGDALENA ZDRENKA

 

FOT. TOURISM AUSTRALIA

W morskich głębinach kryje się tak wielkie bogactwo podwodnych krajobrazów, unikalnych ekosystemów i różnorodnych gatunków, że trudno wybrać jeden najpiękniejszy i najciekawszy rejon. Na szczęście wcale nie musimy tego robić. Możemy zwiedzać je wszystkie po kolei, ale nie łudźmy się niepotrzebnie, na pewno nie uda nam się zobaczyć wszystkiego. Jedno życie to za mało na poznanie całego podmorskiego raju na ziemi.

Więcej…

Rumunia – w królestwie Karpat

JAKUB WOLSKI

 

<< Jeszcze w latach 90. ubiegłego stulecia podróż do kraju Drakuli budziła ogólne zdziwienie. Działo się tak dlatego, że strony te nie należały do najbezpieczniejszych i cieszyły się złą sławą. Dziś coraz więcej turystów z całego świata patrzy na Rumunię z zainteresowaniem, a nawet nieskrywaną fascynacją. Potężne Karpaty i owiana aurą tajemniczości historyczna Transylwania mają w sobie coś, czemu trudno się oprzeć… >>

Początki samodzielnego państwa rumuńskiego przypadają dopiero na XIX w. Wcześniej jego tereny trafiały pod panowanie Rzymian, Węgrów, Austriaków, Turków czy Rosjan. Współcześnie najwięcej przedstawicieli w tym kraju liczy sobie mniejszość węgierska. Stanowi ona aż 6,5 proc. mieszkańców 19-milionowej Rumunii. Wiele miast położonych przy granicy z Węgrami czy szczycących się długą historią posiada dwie wersje językowe: rumuńską i węgierską. Tu kończy swój bieg druga najdłuższa rzeka Europy – Dunaj, która u wybrzeży Morza Czarnego tworzy szeroką i widowiskową deltę.

Więcej…

Tysiąc twarzy Chile

 

KAROLINA WUDNIAK

www.tropimyprzygody.pl

 

Nie zakochałam się w Chile miłością namiętną i porywającą. Nawet nie było to zauroczenie, ale raczej przelotna znajomość, która – ku mojemu zaskoczeniu – zamieniła się w przyjaźń. Okazało się, że to związek na lata. Ta przyjaźń nakazuje mi tęsknić za niezwykłymi ludźmi, których tu poznałam, i wrócić do niesamowitych miejsc, jakich nie zdążyłam jeszcze zobaczyć.

Więcej…