3 października br. w hotelu Leonardo Royal Hotel Warsaw przy ul. Grzybowskiej 45 w Warszawie odbyło się spotkanie SITE Poland poświęcone stworzeniu Komisji ds. Incentive Travel. Główną ideą SITE Poland przyświecającą stworzeniu PITCH (Polish Incentive Travel Central Hub) jest integracja środowiska profesjonalistów branży MICE działających na rynku lokalnym i zagranicznym przy wsparciu Komisji ds. Incentive Travel. Cele Komisji to - nawiązywanie kontaktów, omawianie bieżących, ważnych tematów branżowych i współpraca między poszczególnymi podmiotami rynku.

Powołane zostały Komisje:
  •  Podkomisja ds. współpracy z hotelami i sieciami hotelowymi, działająca na linii hotel – DMC oraz sieci hotelowe – agencje incentive
  • Podkomisja ds. współpracy z liniami lotniczymi, działająca na linii agencja incentive – linia lotnicza
  • Podkomisja ds. współpracy międzynarodowej
  • Podkomisja ds. rozwoju biznesu, która będzie kumulowała wyniki prac wszystkich powstających podkomisji

W spotkaniu poza zarządem SITE Poland, oraz członkami stowarzyszenia, wzięli udział przedstawiciele linii lotniczych LOT i Air France, którzy zadeklarowali udział w pracach podkomisji ds. współpracy z liniami lotniczymi.
Efektem prac Komisji ma być usprawnienie współpracy w ww. sektorach oraz wspólne wypracowanie pożądanych norm obowiązujących w branży.
SITE Poland pragnie zaprosić kolejnych przedstawicieli linii lotniczych oraz hoteli i sieci hotelowych do tej współpracy. Zainteresowanych pracami komisji prosimy o kontakt z SITE Poland: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Niebawem zostaną ustalone terminy spotkań podkomisji.

Organizatorzy spotkania serdecznie dziękują Leonardo Royal Hotel Warsaw za gościnę i profesjonalną obsługę.

Podziwiaj piękną, polską złota jesień udając się do najbarwniejszego pasma Polski! To właśnie Mazury są obszarem, które pokornieje, gdy kończy się sezon letni. Pyszne jedzenie, malownicze otoczenie, przepiękne wschody i zachody słońca. By przeżyć momenty, które na zawsze pozostaną w pamięci i dodadzą energii na jesienne dni, wybierz się do mazurskiej stolicy – Giżycka. 

Gdy jesienna aura otacza Giżycko robi się tu spokojniej. To miejsce przyciąga wielbicieli ciszy - osoby, które gustują w spacerach brzegiem jeziora, grzybiarzy pragnących korzystać z tego, co daje natura. Pływanie jachtem poza sezonem to prawdziwe wyzwanie dla osób, które lubią mierzyć się z przyrodą.

 

Uwiedzeni przez most zwodzony

Na weekendowej mapie Giżycka, punktem obowiązkowym jest obrotowy most, który znajduje się nad Kanałem Łuczańskim. Jest jednym z trzech mostów drogowych przebiegających przez kanał w Giżycku. Ten interesujący zabytek techniki jest unikatem w skali naszego kraju i Europy. Zbudowano go, by łączył ze sobą miasto oraz Twierdzę Boyen. Wyjątkowości dodaje nietypowa konstrukcja, bowiem przęsło mostu obraca się w bok, a nie do góry, jak ma to miejsce przy takich budowlach. Ważący ponad 100 ton zabytek do dziś otwierany jest ręcznie przez jednego operatora, a otwierany jest według dziennego rozkładu dostosowanego do rozkładu rejsów statków.

 

Z wizytą u Krzyżaków

Jednym z najcenniejszych i najciekawszych zabytków Krainy Wielkich Jezior Mazurskich jest średniowieczny zamek, który został wzniesiony przez zakon krzyżacki około 1341 roku. Położony w sercu szlaku Wielkich Jezior Mazurskich obiekt to połączenie wielu stylów. W jego wnętrzach można odnaleźć atmosferę kurortu okresu XX międzywojennego, kiedy Giżycko było modnym i prestiżowym mazurskim kurortem. Jedną z jego części stanowi pieczołowicie odnowiony średniowieczny zamek. Również niezwykłe jest jego położenie, ponieważ leży nad malowniczym kanałem Łuczańskim, który łączy jezioro Niegocin i Kisajno. To właśnie tutaj poranna kawa będzie bonusem do pięknego wschodu słońca.

Dzisiaj zamek, przy wsparciu unijnych funduszy, został odbudowany. W ramach projektu dobudowano do istniejącej budowli trzy skrzydła oraz basztę. Na prace renowacyjne i utworzenie hotelu pozyskano dofinansowanie unijne w wysokości ponad 10 mln zł w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury. Dzięki temu niszczejący zabytek został uratowany i dziś funkcjonuje w nim hotel. – komentuje Burmistrz Wojciech Karol Iwaszkiewicz. 

Śladami Świętego Brunona

Dla lubiących spacery, polecamy wzgórze św. Brunona. Leżące około 1,5 km centrum Giżycka wzgórze, to idealna okazja, by podziwiać widok na miasto i okoliczny krajobraz. Na wzgórzu znajdziemy żeliwny krzyż, który wznieśli mieszkańcy Giżycka, by oddać hołd misjonarzowi, który od 1999 roku jest patronem miasta. Po wycieczce na wzgórze, punktem obowiązkowym jest właśnie Kościół św. Brunona, który został zbudowany ku czci żołnierzy niemieckich poległych w czasie I wojny na wchodzie. Wojskowy charakter świątyni podkreślają niektóre elementy jego wystroju oraz zegar na wieży, w którym układ tarczy i wskazówki wykonano z bagnetów. Kościół stoi na niewielkim wzniesieniu wzmocnionym murem z głazów narzutowych i jest jednym z najstarszych obiektów sakralnym w Giżycku i nielicznym tego typu w całej Polsce.

 

Aktywny wypoczynek

Jesienią opalanie na plaży jest czasem niemożliwe, a kąpanie się w zimnej wodzie to nienajlepszy pomysł. Można za to żeglować i to w dużo lepszych, wietrznych warunkach. Dla osób, które preferują aktywność fizyczną, mogą skorzystać ze zwiedzania Giżycka wybierając przejażdżki rowerowe. Jesień to również intensywny okres dla wszystkich fanów grzybobrania. Czyste mazurskie lasy obfitują w piękne i rzadko spotykane okazy. Jeśli nie na grzyby to możemy wybrać się na ryby. Bogactwa jezior mogą zakończyć nasz weekend naprawdę udanym połowem.

Już 15 października uwagę stojących w wieczornych korkach kierowców przykuje spektakularny napis "PAIH EXPO 2018", który rozbłyśnie na elewacji PGE Narodowego w Warszawie. Kryje się pod nim nazwa najważniejszego wydarzenia inwestycyjno-eksportowego tej jesieni, organizowanego przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu (PAIH) - "PAIH EXPO - I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą", a które odbędzie się 25 października właśnie na PGE Narodowym. 


Projekt adresujemy do polskich, małych i średnich firm, które planują ekspansję lub już działają na rynkach zagranicznych. Wstęp oraz wszelkie doradztwo merytoryczne będą bezpłatne. 
 

Celem PAIH EXPO jest prezentacja oferty wsparcia polskich firm na rynkach zagranicznych, w szczególności pozaeuropejskich. Wychodzimy z założenia, że młoda gospodarka wymaga dogłębnej i wielowymiarowej edukacji przedsiębiorstw. Nie tylko w temacie bezpiecznej ekspansji zagranicznej, ale też praktycznej wiedzy z zakresu kultury biznesu.  

 

Polska Agencja Inwestycji i Handlu ma możliwość wystosowania zaproszenia na PAIH EXPO 2018 za pośrednictwem elewacji najbardziej prestiżowego wielofunkcyjnego obiektu, jakim jest PGE Narodowy, a tym samym dotarcia do jeszcze szerszego grona odbiorców – mówi Alicja Omięcka Prezes Zarządu operatora PGE Narodowego.

 


PAIH EXPO - I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą już 25 października. Do zobaczenia na PGE Narodowym!

Chleb jest pokarmem, który pojawia się na talerzu każdego, niezależnie od pochodzenia, wyznania czy klasy społecznej. Są jednak kraje, które specjalizują się w jego pieczeniu. Kunszt w tej sztuce osiągnęli właśnie Turcy. Jakie rodzaje pieczywa można znaleźć w ich piekarniach? Jakie mają zwyczaje związane z jego spożywaniem? Zdradzamy te sekrety 16 października, czyli w Światowym Dniu Chleba!

Turcy lubią dobrze zjeść, co potwierdza powiedzenie: can boğazdan gelir („Duch wstępuje w człowieka wraz z jedzeniem” lub też ”Dusza wędruje przez gardło”). Nieodłącznym elementem każdego posiłku jest chleb, który podaje się tam do wszystkiego. Również zamawiając makaron można się spodziewać, że kelner, jako dodatek do dania, przyniesie pieczywo. Sami Turcy żartują, że nawet chleb jedzą… z chlebem.

 

Pieczywo rodem z raju

Tureckie wypieki dorobiły się nawet swojej legendy. Głosi ona, że tamtejsi piekarze otrzymali recepturę z rąk samego Adama, który po wygnaniu z raju podzielił się z nimi przepisem otrzymanym od archanioła Gabriela. Do dzisiaj żaden inny chleb nie smakuje tak dobrze, jak ten wypiekany przez anatolijskich mistrzów. Każde osiedle posiada własną piekarnię produkującą pieczywo dwa razy dziennie – wczesnym rankiem oraz późnym popołudniem, dzięki czemu mieszkańcy mogą spożyć świeży bochenek przed pójściem lub w drodze do pracy i podczas kolacji. Aromat wydobywający się ze sklepów z pieczywem powoduje, że przed każdym z nich zobaczymy sporą kolejkę ustawiającą się, zwłaszcza podczas Ramazanu, już na parę godzin przed postną kolacją. Nic dziwnego, że Turcy w 2006 r. znaleźli się w Księdze Rekordów Guinnessa jako naród, który zjada najwięcej chleba – przeciętny mieszkaniec spożywał wtedy rocznie ok. 200 kg pieczywa! Tamtejszą tradycję wypieków doceniła również komisja UNESCO, która w 2016 r. wpisała ich wyrób oraz kulturę dzielenia się na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego.

 

Turecka różnorodność

W tureckiej piekarni półki uginają się od rozmaitych gatunków pieczywa. Najbardziej popularnym rodzajem chleba jest tzw. ekmek – przypomina naszą bułkę paryską, jest jednak mocno chrupiący i bardzo pulchny. Najlepiej smakuje jeszcze ciepły. Nie robi się z niego kanapek, a po prostu spożywa jako dodatek do posiłku. W piekarniach znajdziemy też köy ekmeği – czyli okrągły chleb wiejski z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, pide – płaski okrągły lub owalny placek, często posypany czarnuszką, najczęściej wypiekany w czasie Ramazanu, mısır ekmeği – czyli chleb kukurydziany, lub kepekli ekmek – chleb z otrębami. Kolejnym, bardzo popularnym rodzajem pieczywa jest okrągły, płaski placek – bazlama, który należy jeść na ciepło, najczęściej podawany jest na śniadanie.W restauracjach do potraw mięsnych często serwowany jest też lavaş ekmegi, czyli cienkie, okrągłe placki – zawija się w nie grillowane kawałki mięsa wraz ze świeżymi warzywami. Wszędzie można też kupić niezwykle popularne simit, które z wyglądu przypominają obwarzanki, lecz w smaku są zupełnie inne. Na każdym kroku widać wędrownych sprzedawców, tzw. simitçi, którzy układają je piętrowo na okrągłej, metalowej tacy, którą potem zakładają na… głowę. W wielu miejscach sprzedaje się też małe bułeczki zwane poğaça – często nadziewane słonym serem. Mieszkańcy większych tureckich miast często spożywają je na śniadanie, gdy pośpiech uniemożliwia im zjedzenie normalnego posiłku.

 

Nietypowy sposób jedzenia

Turcy często jedzą chleb maczając go w różnych potrawach. Świeży chleb podany do posiłku, czasami nie jest też krojony, a każdy po prostu odrywa sobie kawałek chrupiącej bułki.

Podstawowy wypiek, jakim jest chleb, w Turcji zyskuje wiele smakowitych obliczy. Podczas pobytu w tym pięknym kraju warto wybrać się do pobliskiej piekarni i rozpieścić podniebienie, zajadając się najlepszym pieczywem na świecie.

W dniach od 31 października do 4 listopada w Fort Lauderdale odbędzie się jedna z największych imprez jachtowych na świecie, czyli Fort Lauderdale International Boat Show. Targi te, jak co roku, zgromadzą najważniejszych przedstawicieli branży nautycznej. Nie zabraknie na nich także stoczni Sunreef Yachts, która podczas najbliższej edycji wydarzenia zaprezentuje trzy jednostki, a w tym najnowszy katamaran 40 Open Sunreef Power Diamond Limited Edition, debiutujący na amerykańskim rynku.

Sunreef Yachts

40 Open Sunreef Power //photo: Breed Media

Ten innowacyjny model uzyskał tytuł najlepszej łodzi rekreacyjnej do 45 stóp podczas gali Asia Boating Awards w Singapurze i uznany został za najlepszy katamaran motorowy na prestiżowej ceremonii World Yachts Trophies w Cannes. 40 Open Sunreef Power Diamond Limited Edition to supernowoczesny cruiser wyposażony w 2 silniki Mercury Racing o mocy 860 KM i pokryty diamentową powłoką Sun King®, stworzoną przez Jean Boulle Luxury. Ten niezwykle stabilny i obszerny katamaran to projekt, w którym szczególną rolę odgrywają błysk, komfort i wysokie osiągi.

Sunreef Yachts

Sunreef Supreme 68 Power //photo: Breed Media

Sunreef Supreme 68 Power Gold Seahorse oraz Sunreef 74 Chrissy także dołączą do wystawy Sunreef Yachts. Gold Seahorse to spektakularny katamaran motorowy o powierzchni 300m2. Jedną z kluczowych cech tego jachtu, oprócz przestronnego, półotwartego salonu, jest garaż znajdujący się na rufie, przeznaczony do przechowywania pontonu, zabawek wodnych oraz skutera wodnego.

Sunreef Yachts

Sunreef 74 //photo: Breed Media

Chrissy to klasyczny katamaran żaglowy w ekstrawaganckiej odsłonie. Jacht posiada cztery kabiny, w tym obszerną strefę właścicielską. Jego zewnętrzne przestrzenie wypoczynkowe obejmują między innymi taras na dziobie, duży pokład górny oraz rufowy kokpit z platformą hydrauliczną. Wszystkie trzy jachty zwiedzić będzie można w Bahia Mar Yachting Center, w Fort Lauderdale przy doku F/G 27-28.

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Peru i Boliwia – esencja kontynentu

ROMAN WARSZEWSKI

www.warszewski.info

 

FOT. MAREK ŁABA

<< Wysokie Andy i wilgotne lasy równikowe nie wydają się stwarzać sprzyjających warunków do życia dla człowieka. A jednak na dzisiejszej peruwiańskiej i boliwijskiej ziemi przez setki lat mieszkali ludzie. Musieli więc znaleźć tutaj coś, co przekonało ich do osiedlenia się w tym zakątku świata i uczynienia z niego swojego domu. Odpowiedzi na pytanie, co to takiego, spróbujemy poszukać wspólnie w bieżącym wydaniu magazynu „All Inclusive”. >>

Jeśli ktoś jedzie do Ameryki Południowej po raz pierwszy, to za cel podróży powinien obrać właśnie Peru i Boliwię. Jeżeli planuje wielokrotnie powracać na ten pasjonujący kontynent, jego wybór – paradoksalnie – powinien być taki sam.

Więcej…

Królowie białego szaleństwa, czyli 10 najmodniejszych rejonów narciarskich tego sezonu

ELŻBIETA PAWEŁEK

                                                                                                              FOT. ZILLERTAL TOURISMUS GMBH

<<Największe ośrodki sportów zimowych z niepowtarzalną górską scenerią, snowparki dla snowboardzistów i amatorów freestyl’u oraz setki kilometrów bajecznych nartostrad – to marzenie wszystkich zapalonych narciarzy. Tej zimy każdy powinien poszaleć na nartach w jednym z bajecznych kurortów – z dziećmi, rodziną, przyjaciółmi bądź solo, a czasem nawet w towarzystwie gwiazd z pierwszych stron gazet. >>

Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie urozmaica sennego zimowego okresu jak udane podróże. Dlatego też wyjazdy na narty od wielu lat cieszą się dużą popularnością wśród Polaków. Aktywny wypoczynek znakomicie wpływa na organizm człowieka. Urlop na jednej lub dwóch deskach pozwala zachować kondycję, a ciepłe promienie słoneczne, ogrzewające stoki, skutecznie poprawiają wszystkim samopoczucie. Wśród przepięknych górskich widoków, z grupą sprawdzonych przyjaciół czy najbliższych, na pewno uda nam się zapomnieć o codziennej miejskiej szarości.

Więcej…

Wszystkie twarze Dubaju

Opera została otwarta 31 sierpnia br.Dubai-Opera-page-010
© DUBAI OPERA


KATARZYNA KAŁUŻA-NAWROT

MARCIN LEWANDOWSKI

www.meet-the-bidder.com

Według niektórych Dubaj wystarczy odwiedzić tylko raz w życiu, dlatego gdy zdecydowaliśmy się na ponowną podróż do tego miasta, założyliśmy, że obalimy ten mit. Tym razem nasza wycieczka zapowiadała się spokojniej. Myśleliśmy, że wiemy, czego się spodziewać. Wyszliśmy z samolotu i nie doznaliśmy szoku kulturowego ani termicznego. Rozejrzeliśmy się dookoła z zadowoleniem – poczuliśmy się tu jak w domu. Rozpoznawaliśmy ulice i prawie wszystkie budynki. Część z nich wywoływała jednak w nas konsternację. Nie byliśmy pewni, czy widzieliśmy je już w zeszłym roku. Mieliśmy wrażenie, że wszystkiego wokół jest więcej – zabudowań, ludzi, samochodów, restauracji, sklepów i... życia.

Więcej…